Maciej Giertych: Nie umawiałem Kulczyka

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.04, 13:12
O, tak, geny polityczne klanu Giertychów aż się gotują i bulgocą!
Poczytajcie: Np. Maciej-tatuś osobliwie łączy "katolicyzm" z miłością do
komunistów oraz muzułmanów. Gdy 13 grudnia 1981 r. gen. Jaruzelski wprowadził
stan
wojenny Maciej Giertych w liście otwartym do społeczeństwa polskiego w 1982
r. na lamach "OPOKI" napisał:

"Zapewne nie spodoba się to niektórym moim czytelnikom lecz oświadczam
otwarcie, że uważam, że dobrze się stało, iż omawiany tu przewrót w dniu 13
grudnia nastąpił. Dobrze, że znalazł się ktoś, kto umiał nagłym aktem woli
przeszkodzić dojściu do skutku rewolucji, która wiodła Polskę pod każdym
względem ku katastrofie. (...) Nie mogę się zgodzić z poglądem, że przewrót
13 grudnia był posunięciem politycznym sowieckim. Wszystko wskazuje na to, że
było to posunięcie polskie".

Potem z miłości do mundurów i komunistów wszedł do kolaboranckiej tzw. "rady
konsultacyjnej" przy generale Jaruzelskim.
A kiedy komuna zaczynała się już walić, pan Giertych wiedział swoje i trzymał
się jej kurczowo, broniąc jak niepodległości (?):

"...jest w interesie Warszawy, by pozostać w sprzężeniu z Moskwą, nie
opuszczać Paktu Warszawskiego ani RWPG, zwalczać ruch litewski
niepodległościowy i odmawiać przystąpienia do Wspólnoty Europejskiej; do tego
tygla w stylu amerykańskim, który pragnie zniszczyć Polskę swoim kapitalizmem
bezosobowym, kosmopolitycznym, cudzoziemskim. Natomiast w naszym interesie
jest Wspólny Dom Gorbaczowa, bo w nim nikt nie zrezygnuje z własnej
suwerenności i dlatego że ZSRR będzie dobrze włączony do Europy"

"La Stampa", czerwiec 1990 (w tym samym wywiadzie dla włoskiej gazety Maciej
Giertych znów kadził gen. Jaruzelskiemu i wyaził nadzieję, że ówczasny
prezydent RP będzie rządził jeszcze długo i szczęśliwie)

Niestety, glupi Polacy i Litwini nie posłuchali rad Prawdziwego Polaka z
Rodowodem Po Czempionach i bezczelnie wyzwolili się spod buciora ukochanej
przez klan Giertychów Matuszki Rosji, komunę i ZSRR rozwalili, wstąpili to
NATO i UE.

Sfrustrowany nagłym brakiem swojskiego, sowieckiego zamordyzmu Maciej
Giertych obraził się i wkrótce znalazł inny ideał, też na wschodzie, tylko
trochę dalej:

"Obserwujemy, że na świecie coraz więcej krajów muzułmańskich powraca do
szariatu. Muzułmanie wracają do modelu państwa wyznaniowego. Kontr-liberalizm
jest w świecie muzułmańskim w natarciu. Łączy się to ze wzrostem moralności,
z dbaniem o przyzwoitość ubioru, z publicznym manifestowaniem religijności, z
przestrzeganiem postów (Ramadan) itd. [...] Czas na opamiętanie. Czas na
kontr-liberalizm. Czas na walkę o katolickie państwo wyznaniowe. [...] Ufam,
że nadchodzi czas kontr-liberalizmu, spóźniony, bardzo spóźniony, ale
nadchodzi. Ufam, że powróci czas katolickiego państwa wyznaniowego, jak w
średniowieczu. Ufam też, że właśnie Polska może być tym krajem, który
rozpocznie proces odnowy - jak kiedyś kontr-reformację, jak niedawno Iran w
islamie."

"Opoka", lipiec 2001:

Ciekawe poglądy miał też dziadzio Mecenasa, tatuś Eurposła: dziadzio mecenasa
był otóż (przynajmniej przez jakiś czas) fanem Adolfa H. Tak o nim pisał
("Kajakiem po Niemczech" 1936):

"Parę rzeczy jest bezspornych. Hitler zjednoczył Niemcy - przekreślił
państwowości i patriotyzmy dzielnicowe (...), stworzył pełną i niczym
nieograniczoną jedność narodu niemieckiego. Tego historia już nie przekreśli -
to jest dorobek trwały. Hitler odżydził Niemcy. (...) Hitler przerwał
ewolucję narodu niemieckiego w kierunku plutokratycznym - odwrócił go od
pościgu za pieniądzem, zdegradował w hierarchii jego pojęć finanse, handel.
Na powrót związał Niemcy z ziemią, z glebą, z rolnictwem. (...) Wyplenił
pierwiastki kosmopolityczne. (...) To, co wyżej wymieniłem, to są wielkie
fakty! Gdyby Hitler tyle tylko zrobił - zasłużyłby sobie na wielkie imię w
historii i pamięć jego powinna być błogosławiona przez Niemców."

Dodajmy że dziadzio Jędrzej, choć Hitlera podziwiał, Niemców i Niemiec
ogólnie nienawidził, za to jego ogromną (choć raczej nieodwzajemnioną)
miłościa pozostawała Rosja. Zapisując swym endeckim bełkotem niewyobrażalne
tony papieru dziadzio dowodził np., że ZSRR wcale nie odpowiada za mord w
Katyniu, zaś AK była wg niego organizacją terrorystyczną, bo sprzeciwiała się
zamiarom bratniej Rosji. Dziadzio, mimo dużej wyrozumiałości wobec komunistów
pozostał jednak na emigracji, za to jego synek Maciej działał już w kraju i
wtórował swojemu tatusiowi, dlatego w czasie gdy np. porządni ludzie
siedzieli w komunistycznych więzieniach, Macieja Giertycha komuniści nosili
na rękach, pozwalali mu publikować, słuchali jego światłych porad w "radach
konsultacyjnych" itp.
autor : pamiętliwy
    • Gość: Waldi Przecież oni spotkali się tam przypadkiem. IP: *.icpnet.pl 08.12.04, 13:13
      Pojechali na Jasną Górę, aby pomodlić się do Matki Boskiej i tak jakoś się
      zdarzyło, że na siebie wpadli.
      • Gość: ola Re: Przecież oni spotkali się tam przypadkiem. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.04, 13:17
        Tak,tak-ale to są przypadki!Jaki taatuś taki syn.Ale chyba w oszołomstwie
        tatusia przerósł dosłownie i w przenośni o głowę.No i co na to de dewoty
        popierające to towarzystwo?I to są posłowie a nawet eurodeputowani!!!!!!
        Opanujmy się kogo my wybieramy!
        • aska-polka w1986 Giertych był konsultantem gen.JAZURELSKIEGO 08.12.04, 14:11
          słów kilka o środowisku w jakim wzrastał Romek,a co może byc przyczynkiem do
          jego postaw moralno-etycznych:"Maciej Giertych, nasz nowy europoseł z LPR,
          tatuś mecenasa i zapewne kandydat LPR na prezydenta kocha komunistów
          (zwłaszacza umundurowanych i z pałą w garści) oraz muzułmanów. Gdy 13 grudnia
          1981 r. gen. Jaruzelski wprowadził stan wojenny Maciej Giertych w liście
          otwartym do społeczeństwa polskiego w 1982 r. na lamach "OPOKI"
          napisał: "Zapewne nie spodoba się to niektórym moim czytelnikom lecz
          oświadczam otwarcie, że uważam, że dobrze się stało, iż omawiany tu przewrót w
          dniu 13 grudnia nastąpił. Dobrze, że znalazł się ktoś, kto umiał nagłym aktem
          woli przeszkodzić dojściu do skutku rewolucji, która wiodła Polskę pod każdym
          względem ku katastrofie. (...) Nie mogę się zgodzić z poglądem, że przewrót 13
          grudnia był posunięciem politycznym sowieckim. Wszystko wskazuje na to, że było
          to posunięcie polskie". Potem z miłości do mundurów i komunistów wszedł do
          kolaboranckiej tzw. "rady konsultacyjnej" przy generale Jaruzelskim. A kiedy
          komuna zaczynała się już walić, pan Giertych wiedział swoje i trzymał się jej
          kurczowo, broniąc jak niepodległości (?): "Nie powinniśmy nigdy zapominać, że
          największe zagrożenie dla nas zawsze przychodziło z Niemiec, toteż jest w
          interesie Warszawy, by pozostać w sprzężeniu z Moskwą, nie opuszczać Paktu
          Warszawskiego ani RWPG, zwalczać ruch litewski niepodległościowy i odmawiać
          przystąpienia do Wspólnoty Europejskiej; do tego tygla w stylu amerykańskim,
          który pragnie zniszczyć Polskę swoim kapitalizmem bezosobowym,
          kosmopolitycznym, cudzoziemskim. Natomiast w naszym interesie jest Wspólny Dom
          Gorbaczowa, bo w nim nikt nie zrezygnuje z własnej suwerenności i dlatego że
          ZSRR będzie dobrze włączony do Europy" "La Stampa", czerwiec 1990 (w tym samym
          wywiadzie dla włoskiej gazety Maciej Giertych znów kadził gen. Jaruzelskiemu i
          wyaził nadzieję, że ówczasny prezydent RP będzie rządził jeszcze długo i
          szczęśliwie) Niestety, glupi Polacy i Litwini nie posłuchali rad Prawdziwego
          Polaka z Rodowodem Po Czempionach, posłuchali za to "Szechtera" i "Lewartowa" i
          bezczelnie wyzwolili się spod buciora ukochanej przez klan Giertychów Matuszki
          Rosji, komunę i ZSRR rozwalili, po czym wstąpili to NATO i UE. Sfrustrowany
          nagłym brakiem swojskiego, sowieckiego zamordyzmu Maciej Giertych obraził się i
          wkrótce znalazł inny ideał, też na wschodzie, tylko trochę dalej: "Obserwujemy,
          że na świecie coraz więcej krajów muzułmańskich powraca do szariatu. Muzułmanie
          wracają do modelu państwa wyznaniowego. Kontr-liberalizm jest w świecie
          muzułmańskim w natarciu. Łączy się to ze wzrostem moralności, z dbaniem o
          przyzwoitość ubioru, z publicznym manifestowaniem religijności, z
          przestrzeganiem postów (Ramadan) itd. [...] Czas na opamiętanie. Czas na kontr-
          liberalizm. Czas na walkę o katolickie państwo wyznaniowe. [...] Ufam, że
          nadchodzi czas kontr-liberalizmu, spóźniony, bardzo spóźniony, ale nadchodzi.
          Ufam, że powróci czas katolickiego państwa wyznaniowego, jak w średniowieczu.
          Ufam też, że właśnie Polska może być tym krajem, który rozpocznie proces
          odnowy - jak kiedyś kontr-reformację, jak niedawno Iran w islamie." Opoka,
          lipiec 2001 Ciekawe poglądy miał też dziadzio Mecenasa i tatuś Europosła:
          dziadzio mecenasa był otóż (przynajmniej przez jakiś czas) fanem Adolfa H. Tak
          o nim pisał ("Kajakiem po Niemczech" 1936): "Parę rzeczy jest bezspornych.
          Hitler zjednoczył Niemcy - przekreślił państwowości i patriotyzmy dzielnicowe
          (...), stworzył pełną i niczym nieograniczoną jedność narodu niemieckiego. Tego
          historia już nie przekreśli - to jest dorobek trwały. Hitler odżydził Niemcy.
          (...) Hitler przerwał ewolucję narodu niemieckiego w kierunku plutokratycznym -
          odwrócił go od pościgu za pieniądzem, zdegradował w hierarchii jego pojęć
          finanse, handel. Na powrót związał Niemcy z ziemią, z glebą, z rolnictwem.
          (...) Wyplenił pierwiastki kosmopolityczne. (...) To, co wyżej wymieniłem, to
          są wielkie fakty! Gdyby Hitler tyle tylko zrobił - zasłużyłby sobie na wielkie
          imię w historii i pamięć jego powinna być błogosławiona przez Niemców."
          Dodajmy że dziadzio Jędrzej, choć Hitlera podziwiał, Niemców i Niemiec ogólnie
          nienawidził, za to jego ogromną (choć raczej nieodwzajemnioną) miłościa
          pozostawała Rosja. Zapisując swym endeckim bełkotem niewyobrażalne tony papieru
          dziadzio dowodził np., że ZSRR wcale nie odpowiada za mord w Katyniu, zaś AK
          była wg niego organizacją terrorystyczną, bo sprzeciwiała się zamiarom bratniej
          Rosji. Dziadzio, mimo dużej wyrozumiałości wobec komunistów pozostał jednak na
          emigracji, za to jego synek Maciej działał już w kraju i wtórował swojemu
          tatusiowi, dlatego w czasie gdy np. ten mason Geremek siedział w komunistycznym
          więzieniu, Macieja Giertycha komuniści nosili na rękach, pozwalali mu
          publikować, słuchali jego światłych porad w "radach konsultacyjnych" itp."

          Są wyszukiwarki internetowe...
          Bez problemu można znaleźć za ich pomocą archiwum "Opoki", niestety od 1995 r.
          dopiero, a ten kawałek o islamie i katolickim państwie wyznaniowym, jak w
          średniowieczu - jest akurat w nrze z lipca 2001 bodajże.
          Ciekawa lektura, polecam!

          No chyba, że to całe archiwum - to ubecka prowokacja...

          Wcześniejsze n-ry - tylko w porządnej bibliotece.



          W Częstochowie, gdzieś nad ranem,
          Spotkał Kulczyk się z Romanem.
          Roman krzyczy, ręką macha,
          Jasiu!! Daj mi coś na Kwacha!!

          W słowach lidera LPR do młodych wszechpolaków dużo było o walce i męczeństwie: -
          Za nami jest tradycja naszej przelanej krwi. To coś innego niż tradycja
          styropianu, tych, którzy rzekomo walczyli z komunizmem, tych z KOR-u i innych
          trockistów.

          Nie kwestionuję poświęceń i ofiar ludzi przedwojennej prawicy wybitej po wojnie
          przez aparat bezpieczeństwa. Ale gdy chodzi o bliższą przeszłość, to w latach
          80. KOR-owcy siedzieli w aresztach, gdy narodowiec Maciej Giertych, ojciec
          Romana - dziś eurodeputowany i być może kandydat Ligi na prezydenta - zasiadał
          w Radzie Konsultacyjnej przy przewodniczącym Rady Państwa gen. Wojciechu
          Jaruzelskim. Wtedy - w 1986 r. - cała demokratyczna opozycja Radę bojkotowała.
          http://serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34314,2430659.htmlhttp://serwisy.gazeta.pl/kraj/
          1,34314,2430659.html

          Wrogowie LPR marzą, żeby nasza partia miała oblicze tego człowieka - mówi o
          swym koledze z partii Jacek Kurski. Portret pomorskiego posła LPR Roberta Strąka

          Kiedy 19 października pojawiłem się w biurze poselskim Roberta Strąka w Słupsku
          przy ul. Sienkiewicza, zastałem go rozgorączkowanego i wzburzonego.
          Podniesionym głosem opowiadał współpracownikom o audycji w Radiu Słupsk, w
          której dano zagadkę: "Kogo w klubie parlamentarnym LPR nazywają konikiem
          garbuskiem?". Prawidłowa odpowiedź - według radia - brzmiała "Roberta Strąka".
          Ojciec z PZPR

          Ojciec Strąka to były pułkownik Ludowego Wojska Polskiego.

          - Jest po moskiewskiej szkole wojskowej i do samego końca był członkiem PZPR -
          mówi prezydent Słupska Maciej Kobyliński (SLD). - Ale to lubiany, opanowany i
          niekrzykliwy człowiek. Zaprzeczenie syna. Znamy się dobrze, a gdy się
          spotykamy, to nie rozmawiamy o Robercie, bo nie chcemy obaj czuć się zażenowani.

          Strąk junior nie lubi mówić o rodzinie. Urodził się w Wałczu w 1967 roku. -
          Ojciec pochodzi z rodziny rolniczej z siedleckiego, matka z ziemiańskiej z
          dawnej grodzieńszczyzny, dziś Białoruś. Byli zesłani przez ZSRR na katorgę na
          Kaukaz. Rodzina matki wróciła w 1956 roku.

          Plus jestem nieśmiały

          Mimo że ma mieszkanie w Gdańsku, poseł LPR do dziś mieszka z rodzicami w
          Słupsku. - Po co sam będę mieszkał? - pyta.

          - Pan, członek partii, która tak podkreśla znaczenie rodziny, jest 37-letnim
          kawalerem?

          - Ja jestem w tej sprawie pechowiec. Jak już trafię, to pani okazuje się
          całkowicie inaczej myśląca, o poglądach wyraźnie lewicowych.
          http://serwisy.gazeta.pl/wybo
          • aska-polka Re: w1986 Giertych był konsultantem gen.JAZURELSK 08.12.04, 14:13
            W słowach lidera LPR do młodych wszechpolaków dużo było o walce i męczeństwie: -
            Za nami jest tradycja naszej przelanej krwi. To coś innego niż tradycja
            styropianu, tych, którzy rzekomo walczyli z komunizmem, tych z KOR-u i innych
            trockistów.

            Nie kwestionuję poświęceń i ofiar ludzi przedwojennej prawicy wybitej po wojnie
            przez aparat bezpieczeństwa. Ale gdy chodzi o bliższą przeszłość, to w latach
            80. KOR-owcy siedzieli w aresztach, gdy narodowiec Maciej Giertych, ojciec
            Romana - dziś eurodeputowany i być może kandydat Ligi na prezydenta - zasiadał
            w Radzie Konsultacyjnej przy przewodniczącym Rady Państwa gen. Wojciechu
            Jaruzelskim. Wtedy - w 1986 r. - cała demokratyczna opozycja Radę bojkotowała.
            serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34314,2430659.htmlserwisy.gazeta.pl/kraj/1,34314
            ,2430659.html

            Wrogowie LPR marzą, żeby nasza partia miała oblicze tego człowieka - mówi o
            swym koledze z partii Jacek Kurski. Portret pomorskiego posła LPR Roberta Strąka

            Kiedy 19 października pojawiłem się w biurze poselskim Roberta Strąka w Słupsku
            przy ul. Sienkiewicza, zastałem go rozgorączkowanego i wzburzonego.
            Podniesionym głosem opowiadał współpracownikom o audycji w Radiu Słupsk, w
            której dano zagadkę: "Kogo w klubie parlamentarnym LPR nazywają konikiem
            garbuskiem?". Prawidłowa odpowiedź - według radia - brzmiała "Roberta Strąka".
            Ojciec z PZPR

            Ojciec Strąka to były pułkownik Ludowego Wojska Polskiego.

            - Jest po moskiewskiej szkole wojskowej i do samego końca był członkiem PZPR -
            mówi prezydent Słupska Maciej Kobyliński (SLD). - Ale to lubiany, opanowany i
            niekrzykliwy człowiek. Zaprzeczenie syna. Znamy się dobrze, a gdy się
            spotykamy, to nie rozmawiamy o Robercie, bo nie chcemy obaj czuć się zażenowani.

            Strąk junior nie lubi mówić o rodzinie. Urodził się w Wałczu w 1967 roku. -
            Ojciec pochodzi z rodziny rolniczej z siedleckiego, matka z ziemiańskiej z
            dawnej grodzieńszczyzny, dziś Białoruś. Byli zesłani przez ZSRR na katorgę na
            Kaukaz. Rodzina matki wróciła w 1956 roku.

            Plus jestem nieśmiały

            Mimo że ma mieszkanie w Gdańsku, poseł LPR do dziś mieszka z rodzicami w
            Słupsku. - Po co sam będę mieszkał? - pyta.

            - Pan, członek partii, która tak podkreśla znaczenie rodziny, jest 37-letnim
            kawalerem?

            - Ja jestem w tej sprawie pechowiec. Jak już trafię, to pani okazuje się
            całkowicie inaczej myśląca, o poglądach wyraźnie lewicowych.
            serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,2433502.html
          • chilum Re: w1986 Giertych był konsultantem gen.JAZURELSK 08.12.04, 14:48

            Proszę o podawanie linków,zamiast wklejania większych części textu .
    • Gość: Zbyszek Cechą tej rodziny jest uczciwość IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 08.12.04, 13:18
      o której naród mógł się przekonać dokładnie zarówno przy okazji sprawy
      Wielkopolskiego Banku Rolniczego z Kalisza (Roman) jak i bohaterskiego
      udziału w Radzie Konsultacyjnej przy gen. Jaruzelskim (Maciej).
      • Gość: miś Re: Cechą tej rodziny jest uczciwość IP: 80.72.34.* 08.12.04, 13:30
        Dodałbym jeszcze patriotyzm, umiłowanie prawdy oraz szczególną wrażliwość na
        krzywdę innych osób.
        • dem0kryt Re: Cechą tej rodziny jest uczciwość 08.12.04, 13:41
          Hmmm, co do tego umiłowania prawdy to nieco przesadziłeś...
        • Gość: tosiek Re: Misiu rozumiem twój sarkazm IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.12.04, 16:28
          Misiu napisał: "Dodałbym jeszcze patriotyzm, umiłowanie prawdy oraz szczególną
          wrażliwość na krzywdę innych osób". Cha, cha, cha! Ale kpiarz z ciebie Misiu.
          Giertychy akurat są wrażliwi ale tylko na swoje "JA".
          Widać to po Romku, który głęboko w d...e ma wszelkie prawo, on sam jest prawem,
          dokładnie jak Komisarze Ludowi.
      • Gość: maruda Re: Cechą tej rodziny jest uczciwość IP: *.gdynia.mm.pl 08.12.04, 13:58
        ość portalu: Zbyszek napisał(a):

        > o której naród mógł się przekonać dokładnie zarówno przy okazji sprawy
        > Wielkopolskiego Banku Rolniczego z Kalisza (Roman) jak i bohaterskiego
        > udziału w Radzie Konsultacyjnej przy gen. Jaruzelskim (Maciej).

        *************************

        Dziadkowi (Jędrzej) podobał się Hitler i jego podejście do kwestii żydowskiej. Z
        dziadkiem za antysemityzm zerwał londyński Rząd RP.

        Może sterylizacja by coś pomogła, bo wygląda no to, że te geny nie dadzą się
        ucywilizować.



      • Gość: ur 'UCZCIWOSC' GIERTYCHOW... IP: *.28.221.203.acc11-dryb-mel.comindico.com.au 08.12.04, 15:39
        PRZYPOMINA UCZCIWOSC STALINA I HITLERA.
    • Gość: PRAWDA I wszystko jasne - Widacki adwokat mafii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.04, 13:19
      ..by lacznikiem.
      • pan.nikt Re: I wszystko jasne - Widacki adwokat mafii 08.12.04, 13:46
        No właśnie.
        Kulczyk gra strategicznie soją partię.
        Doskonale wiedział, że Auganow wylezie w kwitach i wykonał przy pomocy
        Wideckiego manewr wyprzedzający.
        Dlaczego??
        Chyba jednak boi się dociekliwości Giertycha.

        Czy media dały się nabrać, czy mają interes w obronie Kulczyka??
        Czy komisja da się nabrać?
      • Gość: Le Saux Re: I wszystko jasne - Widacki adwokat mafii IP: 80.55.199.* 08.12.04, 13:48
        a wtych wszystkich paszkwilach skierowanych na Giertychów jest tez wiele
        korzyści dla zwykłych zjadaczy chleba. Nigdy bym się nie dowiedział o pewnych
        aspektach polityki Hitlera odnośnie wpływu na plutokrację jako zjawisko typowe
        dla kapitalizmu. Teraz mój szacunek dla Hitlera nieco wzrósł, a pośrednio także
        do dziadka p. Romana
    • Gość: Puchatek Re: Maciej Giertych: Nie umawiałem Kulczyka IP: *.crowley.pl 08.12.04, 13:44
      A także, oczywiście, nie popierałem Stanu Wojennego i nie byłem przeciwny
      wystąpieniu Polski z Układu Warszawskiego....

      I ten ktoś miałby być prezydentem?!
      • pan.nikt Kłamiesz Puchatku 08.12.04, 13:58
        Kłamiesz Puchatku

        O udziale w Radzie Pronu, o układzie Warszawskim Maciej Giertych pisze
        oficjalnie w swoich wystapieniach i na swoich stronach internetowych.
        I to pisze dużo wcześniej, niż anstąpiła na niego nagonka GW.

        Trzeba czytać, aby byż mądrym.
        Czytać nie tylko GW
        • Gość: PRAWICA=WSZAWICA!! GIERTYCH NA SZUBIENICE LPR ŻYDOWSKIE WYMIOCINY!!!! IP: *.qdnet.pl 08.12.04, 15:03
          PRECZ Z LPR GNOJARZAMI
          MIEJSCE PRAWICY JEST W SZAMBIE WON!!!
    • Gość: Funky Ale KONSKI RYJ ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.04, 14:00
      Teraz juz wiadomo, po kim synalek odziedziczyl urode i wdziek osobisty ...
      buaahahahahahah
    • Gość: Funky Cala ta rodzinka Giertychow g0wn0 warta ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.04, 14:03
    • Gość: WK Przynajmniej wiadomo, IP: *.ig.pwr.wroc.pl 08.12.04, 14:14
      kim jest (był) ojciec i dziadek Romana Giertycha. Nie podobają się - nie muszą.
      Ale nie są znikąd.
      A kto wie, kim był i co robił ojciec (i dziadek) Millera, Kwaśniewskiego,
      Celińskiego i wielu, wielu innych?
      [w przypadku jakże świetlanej postaci Danuty Huebner już wiadomo: tatuś za
      Stalina pracował w UB]
      • Gość: Puchatek Re: Przynajmniej wiadomo, IP: *.crowley.pl 08.12.04, 14:28
        Gość portalu: WK napisał(a):

        (...)
        > A kto wie, kim był i co robił ojciec (i dziadek) Millera, Kwaśniewskiego,
        > Celińskiego i wielu, wielu innych?
        > [w przypadku jakże świetlanej postaci Danuty Huebner już wiadomo: tatuś za
        > Stalina pracował w UB]

        Różnica, Prosiaczku, jest taka, że tatuś pani Hubner nie zamierza kandydować na
        prezydenta RP. Sam fakt, kim był - nie deprecjonuje pani Hubner (nie, nie
        jestem jej fanem - ale dzieci nie odpowiadają za grzechy rodziców, choć czasem
        bywa odwrotnie). Natomiast Maciej Giertych nie jest tylko "tatusiem Romana" -
        jest CZYNNYM politykiem LPR, kandydatem tej partii na prezydenta Polski.
        Obrzydliwe.
        • Gość: WK Re: Przynajmniej wiadomo, IP: *.ig.pwr.wroc.pl 08.12.04, 14:46
          Za to, jak powszechnie wiadomo, obecny Prezydent Wszystkich Polaków - w
          przeciwieństwie do M.Giertycha - czynnie sprzeciwił się wprowadzeniu stanu
          wojennego, był za to szykanowany i nigdy nie przyjął żadnej posady z rąk
          komunistów, prawda Puchatku?
          Więc może by tak prześwietlać WSZYSTKICH kandydatów. Byłoby sprawiedliwie.
          Dzieci nie odpowiadają za grzechy rodziców ale nie mam zaufania do ludzi
          wychowanych przez UB-eków. Skoro Celiński publicznie domaga się od R.Giertycha
          odcięcia się od przedwojennej polityki dziadka Jędrzeja, to ja się np. domagam
          od p.Huebner odcięcia się od powojennej zbrodniczej działalności UB (trochę
          jakby inny kaliber zarzutów, nieprawdaż?)
          • dem0kryt Re: Przynajmniej wiadomo, 08.12.04, 14:53
            Gość portalu: WK napisał(a):

            > Więc może by tak prześwietlać WSZYSTKICH kandydatów. Byłoby sprawiedliwie.

            Jestem jak najbardziej za. I z tego powodu nigdy nie głosowałem na Kwacha z tego
            tez powodu nie będę głosował na Giertycha.

            Podobnie jak Puchatka zadziwia mnie tylko hipokryzja niektórych endeków (nie
            wszystkich, bo znałem kilku porządnych). Innym można wytykać taką, czy inną
            przeszłość, a wręcz należy to robić przy każdej okazji. Ale jak ktoś wytyka
            endekom nagłe porywy uczucia do komunistów i Rosji - to od razu nagonka...
    • Gość: Puchatek Re: Maciej Giertych: Nie umawiałem Kulczyka IP: *.crowley.pl 08.12.04, 14:25
      pan.nikt napisał:

      > Kłamiesz Puchatku
      >
      > O udziale w Radzie Pronu, o układzie Warszawskim Maciej Giertych pisze
      > oficjalnie w swoich wystapieniach i na swoich stronach internetowych.

      Ja nie kłamię. To, co napisałem, nazywa się "ironia". Złośliwa, przyznaję.
      Chodziło mi o to - wyjaśniam, bo widzę, że czytanie ze zrozumieniem jest Panu
      obce - chodziło mi o to, że tak samo nie wierzę w to, że "nie umawiał", jak nie
      wierzyłbym, gdyby powiedzaił, że...

      > I to pisze dużo wcześniej, niż anstąpiła na niego nagonka GW.

      To typowa komunistyczna metoda - jak ktoś mnie krytykuje, to nazwać
      to "nagonką". Wtedy nie trzeba się odnosić do merytorycznych zarzutów, za to
      wygląda się na prześladowanego, co oczywiście podnosi notowania w oczach opinii
      publicznej. To się nazywa manipulacja.

      > Trzeba czytać, aby byż mądrym.
      > Czytać nie tylko GW

      Ja akurat czyta, nie tylko GW. I wiem, kim był pan Giertych-senior. Wiem, co
      mówił. Ba - PAMIĘTAM to, w przeciwieństwie do wielu młodszych uczestników tego
      forum. Cytaty już ktoś tu wrzucał.
      I uważam, że człowiek, który takie rzeczy mówił i robił, który nie odwołał
      swojego poparcia dla Jaruzelskiego nawet po tym, jak ZOMOwcy strzelali do
      górników w kopalni Wujek, który sprzeciwiał się wystąpieniu POlski z Układu
      Warszawskiego... - że taki człowiek NIE MA PRAWA powoływać się na polską
      tradycję niepodległościową. I że powoływanie się na etos "Solidarności" jest w
      jego wykonaniu - przepraszam, innego słowa nie widzę - zwykłym sk...syństwem.

      I - powtarzam - TAKI KTOŚ ma być (według LPRu) prezydentem Polski? To żenujące.

      I może Pan.nikt wyjasni - jak to jest że w KAŻDEJ, absolutnie KAŻDEJ sprawie
      stanowisko LPRu jest ZAWSZE zbieżne z interesami Rosji?
      Czy naprawdę pan.nikt uważa, że mozna takie stanowisko pogodzić z polską racją
      stanu?

      Liga Pachołków Rosji. Wstyd.
    • Gość: wacek Re: Maciej Giertych: Nie umawiałem Kulczyka IP: 5.5R* / 66.185.84.* 08.12.04, 14:27
    • Gość: placek Re: Maciej Giertych: Nie umawiałem Kulczyka IP: 5.5R* / 66.185.84.* 08.12.04, 14:30
      panie romanie czas konczyc....wiekszy pan kretacz niz doktor jan ,premier
      leszek ipierwszy razem wzieci.........a moze to wszystko ojciec rydzyk....
      • Gość: SŁUDZY SZATANA ROMAN G. MASOŃSKI WYPIERDEK !!! IP: *.qdnet.pl 08.12.04, 15:00
        LPR=SLD=ZŁODZIEJE
    • Gość: maciej., Re: Kulczyk topi innych , aby ... IP: *.z064220066.chi-il.dsl.cnc.net 08.12.04, 14:35
      To oczywiste , ze Giertychowie to porzadni ludzie. Teraz wyjdzie szydlo z worka
      i poznamy tych ktorzy beda chcieli ich zabrudzic wlasnym brudem.
      • Gość: Puchatek Re: Kulczyk topi innych , aby ... IP: *.crowley.pl 08.12.04, 14:39
        Gość portalu: maciej., napisał(a):

        > To oczywiste , ze Giertychowie to porzadni ludzie.

        Pardon, monsieur, ale "oczywiste" - dla kogo? Tak z ciekawości pytam. Dla mnie
        zupełnie nie.
    • Gość: Kaszanka To SB-ecki szpicel, hehe ... zenada! IP: *.sympatico.ca 08.12.04, 14:44
    • Gość: koniec religii MORDA MACIEJA G. OBRAŻA UCZUCIA RELIGIJNE!!!! IP: *.qdnet.pl 08.12.04, 14:57
      LPR=ŻYDOWINY!!!
    • Gość: * Re: Relacja z faktów przeczy tej "prawdomówności" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.04, 15:00
      Wystarczy przeczytać reportaż opublikowany w ubiegłym tygodniu.
    • Gość: precz z komuną Re: Maciej Giertych: Nie umawiałem Kulczyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.04, 15:10
      brakuje słów na głupotę polityczną i ślepotę!!!!
    • Gość: zmora_endeków Re: Maciej Giertych: Nie umawiałem Kulczyka IP: *.chello.pl 08.12.04, 15:17
      Brawo Leo!!!!
      dobrze odrobiona lekcja. Jestem pewien, ze cwany Romek tak samo będzie
      lawirował - ustukując głosy po drodze.
      Co za ochydna rodzinka... czasem myślę, że lepsi prości i nieobyci w swiecie
      ludzie, niż taka nienawistna, zaściankowa, ksenofobiczna polska inteligencja.

    • Gość: Puchatek Re: Maciej Giertych: Nie umawiałem Kulczyka IP: *.crowley.pl 08.12.04, 15:25
      Gość portalu: WK napisał(a):

      > Za to, jak powszechnie wiadomo, obecny Prezydent Wszystkich Polaków - w
      > przeciwieństwie do M.Giertycha - czynnie sprzeciwił się wprowadzeniu stanu
      > wojennego, był za to szykanowany i nigdy nie przyjął żadnej posady z rąk
      > komunistów, prawda Puchatku?

      Nie, nieprawda. I dlatego NIGDY na niego nie głosowałem. Ale LPR przedstawia
      się jako "obóz niepodległościowy", jak patrioci, przywiązani do tradycji... A
      fakty są takie,że przywiązani są głównie do tradycji włażenia w tyłek Rosji.

      > Więc może by tak prześwietlać WSZYSTKICH kandydatów. Byłoby sprawiedliwie.

      Jak najbardziej jestem za.

      > Dzieci nie odpowiadają za grzechy rodziców ale nie mam zaufania do ludzi
      > wychowanych przez UB-eków.

      Przesadzasz. Uważam, że każdy odpowiada za własne czyny. Jeśli masz zarzuty do
      pani Hubner - przedstaw je. Jeśli do jej taty - co to ma do niej?

      > Skoro Celiński publicznie domaga się od R.Giertycha
      > odcięcia się od przedwojennej polityki dziadka Jędrzeja, to ja się np.
      > domagam od p.Huebner odcięcia się od powojennej zbrodniczej działalności UB
      > (trochę jakby inny kaliber zarzutów, nieprawdaż?)

      Kaliber inny, ale różnica jest zasadnicza. Pani Hubner nie powołuje się na
      swojego tatę - UBeka. Natomiast Roman Giertych jest DUMNY z dziadka Jędrzeja, a
      tatę (Macieja) chce wystawić w wyborach prezydenckich.
      Poza tym - jak mówiłem - Maciej Giertych nie jest "jakimś tam tatusiem" Romana -
      jest aktywnym, prominentnym członkiem LPR. Czyli partii, która co drugie słowo
      mówi o patriotyzmie i rozliczeniach.
      I o tym, jakim to mianowicie zgniłym (!!!) kompromisem była ugoda Okrągłego
      Stołu, czyli "pakt z Czerwonymi" - a przecież pan Giertych (Maciej) sam z tymi
      czerwonymi nie tylko paktował, ale współpracował w niszczeniu polskiego ruchu
      niepodległościowego (bo tym wtedy była "Solidarność", nie mówię o tym, czy się
      stała obecnie...).
    • venus99 Re: Maciej Giertych: Nie umawiałem Kulczyka 08.12.04, 15:43
      w tej rodzinie zamiłowanie do krętactwa i mała inteligencja są dziedziczne.
    • Gość: Bogusia Wszedobylski Widacki IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 08.12.04, 16:49
      Informacje o rodzinie Giertychów sa malo istotne. To jest jakas obsesja, na
      ktora cierpi wiekszosc dyskutantow. Natomiast niezwykle interesujacymi
      osobnikami sa panowie Kulczyk i Widacki. Widacki, jak widac, jest zwiazany z
      wieloma postaciami krecacymi sie wokol tej afery.
    • Gość: Rączkowska Re: Kulczyk wali Gruche-publicznie!!! w TV serio!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.04, 20:04
      Gienia Grabowska
    • Gość: Kałach Re: WYTRYCH tylko CKMem potrafi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.04, 20:06
      pi pi
    • Gość: wyborca Re: Maciej Giertych: Nie umawiałem Kulczyka IP: *.dip0.t-ipconnect.de 09.12.04, 17:24
      Roman, wyglądasz dużo lepiej za stołem komisji, kiedy siedzisz tam z zamkniętą
      gębą i się nie odzywasz. Dalej tak, zdobędziesz większą sympatię tych, którzy
      cię oglądają i może nawet wybiorą cię na prezydenta.
      Dobry prezydent nie pieprzy bzdur.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja