Gość: Leo
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
08.12.04, 13:12
O, tak, geny polityczne klanu Giertychów aż się gotują i bulgocą!
Poczytajcie: Np. Maciej-tatuś osobliwie łączy "katolicyzm" z miłością do
komunistów oraz muzułmanów. Gdy 13 grudnia 1981 r. gen. Jaruzelski wprowadził
stan
wojenny Maciej Giertych w liście otwartym do społeczeństwa polskiego w 1982
r. na lamach "OPOKI" napisał:
"Zapewne nie spodoba się to niektórym moim czytelnikom lecz oświadczam
otwarcie, że uważam, że dobrze się stało, iż omawiany tu przewrót w dniu 13
grudnia nastąpił. Dobrze, że znalazł się ktoś, kto umiał nagłym aktem woli
przeszkodzić dojściu do skutku rewolucji, która wiodła Polskę pod każdym
względem ku katastrofie. (...) Nie mogę się zgodzić z poglądem, że przewrót
13 grudnia był posunięciem politycznym sowieckim. Wszystko wskazuje na to, że
było to posunięcie polskie".
Potem z miłości do mundurów i komunistów wszedł do kolaboranckiej tzw. "rady
konsultacyjnej" przy generale Jaruzelskim.
A kiedy komuna zaczynała się już walić, pan Giertych wiedział swoje i trzymał
się jej kurczowo, broniąc jak niepodległości (?):
"...jest w interesie Warszawy, by pozostać w sprzężeniu z Moskwą, nie
opuszczać Paktu Warszawskiego ani RWPG, zwalczać ruch litewski
niepodległościowy i odmawiać przystąpienia do Wspólnoty Europejskiej; do tego
tygla w stylu amerykańskim, który pragnie zniszczyć Polskę swoim kapitalizmem
bezosobowym, kosmopolitycznym, cudzoziemskim. Natomiast w naszym interesie
jest Wspólny Dom Gorbaczowa, bo w nim nikt nie zrezygnuje z własnej
suwerenności i dlatego że ZSRR będzie dobrze włączony do Europy"
"La Stampa", czerwiec 1990 (w tym samym wywiadzie dla włoskiej gazety Maciej
Giertych znów kadził gen. Jaruzelskiemu i wyaził nadzieję, że ówczasny
prezydent RP będzie rządził jeszcze długo i szczęśliwie)
Niestety, glupi Polacy i Litwini nie posłuchali rad Prawdziwego Polaka z
Rodowodem Po Czempionach i bezczelnie wyzwolili się spod buciora ukochanej
przez klan Giertychów Matuszki Rosji, komunę i ZSRR rozwalili, wstąpili to
NATO i UE.
Sfrustrowany nagłym brakiem swojskiego, sowieckiego zamordyzmu Maciej
Giertych obraził się i wkrótce znalazł inny ideał, też na wschodzie, tylko
trochę dalej:
"Obserwujemy, że na świecie coraz więcej krajów muzułmańskich powraca do
szariatu. Muzułmanie wracają do modelu państwa wyznaniowego. Kontr-liberalizm
jest w świecie muzułmańskim w natarciu. Łączy się to ze wzrostem moralności,
z dbaniem o przyzwoitość ubioru, z publicznym manifestowaniem religijności, z
przestrzeganiem postów (Ramadan) itd. [...] Czas na opamiętanie. Czas na
kontr-liberalizm. Czas na walkę o katolickie państwo wyznaniowe. [...] Ufam,
że nadchodzi czas kontr-liberalizmu, spóźniony, bardzo spóźniony, ale
nadchodzi. Ufam, że powróci czas katolickiego państwa wyznaniowego, jak w
średniowieczu. Ufam też, że właśnie Polska może być tym krajem, który
rozpocznie proces odnowy - jak kiedyś kontr-reformację, jak niedawno Iran w
islamie."
"Opoka", lipiec 2001:
Ciekawe poglądy miał też dziadzio Mecenasa, tatuś Eurposła: dziadzio mecenasa
był otóż (przynajmniej przez jakiś czas) fanem Adolfa H. Tak o nim pisał
("Kajakiem po Niemczech" 1936):
"Parę rzeczy jest bezspornych. Hitler zjednoczył Niemcy - przekreślił
państwowości i patriotyzmy dzielnicowe (...), stworzył pełną i niczym
nieograniczoną jedność narodu niemieckiego. Tego historia już nie przekreśli -
to jest dorobek trwały. Hitler odżydził Niemcy. (...) Hitler przerwał
ewolucję narodu niemieckiego w kierunku plutokratycznym - odwrócił go od
pościgu za pieniądzem, zdegradował w hierarchii jego pojęć finanse, handel.
Na powrót związał Niemcy z ziemią, z glebą, z rolnictwem. (...) Wyplenił
pierwiastki kosmopolityczne. (...) To, co wyżej wymieniłem, to są wielkie
fakty! Gdyby Hitler tyle tylko zrobił - zasłużyłby sobie na wielkie imię w
historii i pamięć jego powinna być błogosławiona przez Niemców."
Dodajmy że dziadzio Jędrzej, choć Hitlera podziwiał, Niemców i Niemiec
ogólnie nienawidził, za to jego ogromną (choć raczej nieodwzajemnioną)
miłościa pozostawała Rosja. Zapisując swym endeckim bełkotem niewyobrażalne
tony papieru dziadzio dowodził np., że ZSRR wcale nie odpowiada za mord w
Katyniu, zaś AK była wg niego organizacją terrorystyczną, bo sprzeciwiała się
zamiarom bratniej Rosji. Dziadzio, mimo dużej wyrozumiałości wobec komunistów
pozostał jednak na emigracji, za to jego synek Maciej działał już w kraju i
wtórował swojemu tatusiowi, dlatego w czasie gdy np. porządni ludzie
siedzieli w komunistycznych więzieniach, Macieja Giertycha komuniści nosili
na rękach, pozwalali mu publikować, słuchali jego światłych porad w "radach
konsultacyjnych" itp.
autor : pamiętliwy