Afera korupcyjna na Uniwersytecie Wrocławskim

    • Gość: Awatar Re: Afera korupcyjna na Uniwersytecie Wrocławskim IP: 62.111.139.* 11.12.04, 21:55
      To nie jest afera na Uniwersytecie Wrocławskim!. Sprawa bowiem nie dotyczy
      działalnościnaukowej, czy dydaktycznej lecz inwestycji. Zjawisko jest szersze
      i moim zdanie dotyczy większości uczelni. Szkoły wyższe - państwowe - w ogóle
      mają trudność w prowadzeniu prac inwestycyjnych i remontowo budowlanych, a
      powdów tego stanu jest wiele. Pierwszym z nich jest, paradoksalnie . Ust nikt
      nie bierze pod uwagę doświadczenia i wiedzyawa o zamówieniach publicznych.
      Drugim specyfika zarządzania uczelniami wyższymi. rektor, prorektorzy, dziekani
      i prodziekani, czyli ludzie odpowiadający za wydawanie państwowego grosza
      pochodzą z demokratycznych wyborów i w tej procedurze nikt z wyborców nie
      bierze ich doświadczenia w kierowaniu olbrzymią instytucją zatrudniającą często
      po 2 - 3 tysiące pracowników (naukowych, administracyjnych, technicznych,
      obsługi, etc.) oraz kształcącą kilka, lub kilkanaście tyięcy studentów. W
      wyniku demokratycznej procedury wyłoniony zostaje często facet, którego
      doświadczenie w tych sprawach ogranicza się do cotygodniowych zakupów z żoną w
      supermarkecie. Na przykład jakiś nawiedzony humanista, co zdobył poklask
      wyborczej gawiedzi. Po inauguracji natychmiast konfronotwany jest z problemami
      bieżącego zarządzania firmą, często popada w przerażenie i ogarnia go strach.
      Co wtedy robi, zaczyna się radzić u pracowników administracji uczelnianej,
      którzy są często niezłymi fachowcami i na długoterminowych etatach. Oni wiedzą.
      Po jakim czasie Rektor, etc. nabiera zaufania to tych ludzi i ceduje na nich
      uprawnienia i tu zaczyna się drugi z powodów wymienionych przeze mnie. Ci
      ludzie, jeśli nie są energicznie i kompetentnie kontrolowani są w stanie puścić
      z przysłowionymi torbami każdą uczelnie, a przede wszystkim uwikłać w swoje
      przekręty ekipy pochodzące z wyboru, tj rektorów, dziekanów i ich zastępców.
      NIekiedy odbywa się to na zasadzie szantażu. Kwerstor lub dyrektor
      administracyjny mają "haki" i bezwzględnie je stosują. Oto tło tej afery. A co
      potrawfią ci ludzie, to niekiedy wychodzi na jaw. Przy okazji remontów,
      rzadziej nowych inwestycji, buduje się lub remontuje domy i mieszkania
      dyrektorów administracyjnych, pracowników pionu technicznego (tj. tych co
      uczestniczą w procesie inwestycyjnym) i inspektorów nadzoru. A koszty? Koszty
      topi się w rachunku dla uczelni. Znane są takie przypadki, że kosztorys
      przedstawiony przez oferent, zostaje powdyższony!!, tak przez inspektora
      nadzoru zleceniodawcy o 10 do 20%. Jak państwo myślicie dlaczego?. To używając
      poetyki "najbogatzego..." Kulczyka tzw. "wziatka", czyli po polsku łapówka.
      Mógłbym o tym do rana, ale po co?. podobno biorą wszyscy, kler też (Stella
      Maris, Lux Veritatis.. i inne), za jednym wyjątkiem zimą ryby nie biorą bo śpią
      w zimochowach.
      • Gość: zaopatrzeniowiec Re: Afera korupcyjna na Uniwersytecie Wrocławskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.04, 07:07
        Awatar masz rację.
        Panstwowe szkoły wyższe są po prostu słabo zarządzane-jest to lekko
        zmodyfikowany model z lat PRL.
        Co tam wielkie przetargi,a jeden wielki przekręt pod tytułem badania
        własne,stautowe - jak widzę co kupuje świat nauki- niby drobiazgi ale
        przemnożone przez tysiące osobników to mamy kilka bibliotek....w wielu
        przypadkach stoi to w ich domach.
        • Gość: obserwator Re: Afera korupcyjna na Uniwersytecie Wrocławskim IP: *.chello.pl 12.12.04, 11:51
          Świat według zaopatrzeniowca. 1. A w ogóle to oni przychodzą do pracy w
          południe i wychodzą kiedy chcą (naprawdę: odsypiają rano nocną pracę w domu, a
          wychodzą z pracy kilka godzin po zaopatrzeniowcu). 2. Jeden to nic nie robi
          tylko ciągle chodzi po korytarzu, a drugi, kiedy tylko do niego wejdę, to
          patrzy w sufit zamiast stukać w klawiaturę (naprawdę: ich praca polega na
          myśleniu. Spisywanie tych myśli albo robienie eksperymentów w oparciu o nie to
          drugi etap, niemożliwy bez pierwszego). 3. Ze studentami to pracują 8 godzin w
          tygodniu albo mniej (naprawdę: przygotowanie dwu godzin wykładu po raz pierwszy
          to czasem kilka dni roboty. Przy wykładaniu po raz drugi, gdy notatki już
          zrobione, przygotowanie dwu godzin zabiera cztery, jeśli nie trzeba niczego
          poprawiać.) 4. Czasem to wcale nie przychodzą do pracy (naprawdę: mają
          seminaria gdzie indziej, albo siedzą w bibliotece w innej instytucji, albo
          rozmawiają w urzędach, np w KBN, o pieniądzach na badania). Świat jest trochę
          bardziej skomplikowany, niż to się koledze zaopatrzeniowcowi wydaje.
          • Gość: zaopatrzeniowi Re: Afera korupcyjna na Uniwersytecie Wrocławskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.04, 16:22
            Stary zapomniałeś jeszcze o kilku ośrodeczkach zamiejscowych, punktach
            konsultacyjnych ,studiach podyplomowych ,konsultacjach w ramach prywatnej
            działalności gospodarczej, a na koniec kłopotach z erekcją i to będzie dopiero
            w miarę pełny obraz waszej mordęgi - nie pitol mi obserwuję was od bez mała 30
            lat - i tacy jesteście w większości obecnie czyli mizerni ale sprawni w
            kantowaniu i ciułaniu cukiereczków nawet
            przy tak niskim finansowaniu potrafiliście wydymać głównych płatników edukacji
            bez mydła - sprzedając wątpliwej jakości towar zwany dyplomem z waszym podpisem
    • Gość: bedmik@gazeta.pl Re: Afera korupcyjna na Uniwersytecie Wrocławskim IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 11.12.04, 22:46
      Ludzie kradli, kradną i będą kraść. Mnie, jako obywatela zadowoliłaby
      informacja, że ten co ukradł, zwrócił to wraz z procentem i nawiązką. Wtedy
      wierzyłbym w sprawiedliwość a i złodziei by ubywało.
    • Gość: atr Re: Afera korupcyjna na Uniwersytecie Wrocławskim IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.12.04, 23:17
      Obiekty w SGGW na Ursynowie też buduje MITEX!
      Czyżby też pomagali szczęściu?
    • Gość: aaa Re: Afera korupcyjna na Uniwersytecie Wrocławskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.04, 11:25
      Mitex to nie jest Michał Sołowow?
      • Gość: Mimikra Re: Afera korupcyjna na Uniwersytecie Wrocławskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.04, 12:55
        Nie, bo Mitex to firma , a Michał Sołowow to człowiek.
    • Gość: bbb Re: Afera korupcyjna na Uniwersytecie Wrocławskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.04, 12:39
      WSZYSCY DAJĄ BIORĄ , CIERPIĄ CI NA DOLE.
      • Gość: Z Re: Afera korupcyjna na Uniwersytecie Wrocławskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.04, 12:44
        wszyskie firmy budowlane tak robią ,a czepneli sie tyko jednej
        • Gość: gtos ktos musi byc pierwszy IP: *.aster.pl 12.12.04, 16:03
          bardzo dobrze ze w koncu trafiono na slad nieprawidlowosci. stwierdzenie ze "
          wszystkie firmy budowlane tak robia" brzmi jak przyzwolenie na taka
          dzialalnosc - niezgodna z prawem zreszta! jesli MITEX poniesie kare - a
          powinien bezwzglednie - to moze inni beda sie bac i wszytskie te inwestycje z
          publicznych pieniedzy w koncy zaczna kosztowac mniej - bo nie beda uwzglednialy
          wysokosc prowizji czyt. lapowki - a sa to grube miliony - szczegolnie jak ktos
          nie placi z wlasnej kieszeni tylko z kasy gminy, miasta,etc wiec lekka reka
          podpisuje wszelkie aneksy "na gry w bierki na placu budowy". Prywatni
          inwestorzy nie pozwoliliby sobie na to - bo to ich prytwatna kasa.
    • Gość: IRCHA Re: Afera korupcyjna na Uniwersytecie Wrocławskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.04, 16:28
      A na przykład ułozyć takie puzle:Kto budował domy(jakie firmy) notablom z
      państwowych wyższych uczelni w ostanim np. 10-leciu- zobaczylibyście,że w
      wiekszości to te same firmy co skosiły przetargi na uczelniach na remonty i
      inwestycje- ale bez sensacji są faktury i w dupę jeża wszystko w porządku.
    • Gość: fritz Z dala od prywatnych firm IP: *.ams.attingo.nl 12.12.04, 16:59
      zajmijcie sie urzednikami i bandytami, takie sa warunki w polsce. zapewne mitex
      upadnie po takich informacjach i ktos sie ucieszy ze tysiace ludzi straci
      prace. rola przedsiebiorcow jest zdobywac pieniadze.
      • Gość: obserwator Re: Z dala od prywatnych firm IP: *.chello.pl 12.12.04, 23:13
        Zdobywać pieniądze to nie znaczy kraść. Kto kradnie, ten ma zostać ukarany.
        Firma może istnieć dalej, jeśli znajdzie się szef, który ją poprowadzi
        uczciwymi metodami. Ten, który kradł, ma iść do więzienia. Jeśli będzie się
        konsekwentnie stosować tę zasadę, mimo istniejącego już przepełnienia więzień,
        to może kiedyś złodziejski instynkt zostanie wreszcie wytępiony wśród polskich
        przedsiębiorców. Wtedy też chorzy z nienawiści obłąkańcy, tacy jak ten
        podpisany "zaopatrzeniowcowi", stracą materiał do swoich bredni.
    • Gość: Kaszanka A Coolchick dalej buduje autostrady ... hehe! IP: *.sympatico.ca 13.12.04, 06:51
    • Gość: Nanina Re: Afera korupcyjna na Uniwersytecie Wrocławskim IP: *.swidnica.sdi.tpnet.pl 13.12.04, 11:19
      Sprawdzić koniecznie powiązania Cezarego T . z byłymi( i niektórymi jeszcze
      obecnymi ) pracownikami Urzędu Zamówień Publicznych czy też słynnym arbitrem
      autorem bestsellera zamówieniowego . Mawiał o nich per "Krzysiu" , "Agatka" czy
      też "Jurek"....
Pełna wersja