leszek.sopot
12.12.04, 13:37
Dyskusje wokol wypowiedzi Srody sa zbedne, gdyz sam Kosciol uwaza tak samo
jak pani Sroda.
Moze kogos zainteresuje ten tekst:
"Kobieta w Kościele
W Kościołach tradycyjnych kobieta zajmuje wciąż to samo miejsce: cichej,
pokornej służebnicy, która słucha głosu mężczyzny (ojca, męża, księdza...). W
Kościele, podobnie jak w różnych obszarach życia społecznego, można
zaobserwować fakt dyskryminacji człowieka, w tym przypadku ze względu na
płeć. Zjawisko to nosi nazwę seksizmu (analogia do rasizmu).
Wielokrotnie stwierdzano podczas tej konferencji, że chrześcijaństwo
wchłonęło w siebie, i poniekąd kultywowało, niewłaściwy obraz kobiety
wyrażający się w traktowaniu jej jako istoty niższej kategorii. Z historyczno-
socjologicznego punktu widzenia fakt ten nie wydaje się czymś "nienormalnym",
z reguły bowiem to mężczyźni posiadali monopol na przewodzenie we wspólnotach
chrześcijańskich. Oni więc tworzyli kościelną teorię i praktykę. Model ten
znajdował doskonałą legitymizację w twierdzeniu, iż mężczyzna jest obrazem
Boga, a kobieta - obrazem mężczyzny. Swoista hierarchia bytowa: Bóg -
mężczyzna - kobieta była więc "wiernie" przekładana na hierarchię (strukturę)
Kościoła: duchowny mężczyzna - świecki mężczyzna - świecka kobieta. Taka
pozycja kobiety w Kościele i społeczeństwie nie dawała jej szans na
integralny rozwój osobowościowy i w tym sensie nie była ona w stanie
wykorzystać wszystkich swoich ludzkich i kobiecych darów. Nie była nawet
świadoma posiadania niektórych z nich! Pewnie dlatego - jak zaznaczył
starokatolicki biskup Wiednia Bernard Heitz - wykształciły się jedynie trzy
modele kobiecości: matka, święta, prostytutka. Matka i prostytutka mają wobec
mężczyzny rolę wyraźnie instrumentalną: matka jako ta, która daje mu poczucie
bezpieczeństwa (bądź jako matka-żona rodzi dzieci), zaś prostytutka jako ta,
która zaspokaja mężczyznę seksualnie. Nawet "rola" świętej nie dawała szans
na pełny rozwój kobiecości. Świętość kobiety, o czym pisała kiedyś s.
Małgorzata Borkowska, określały bowiem jej relacje do mężczyzny (a raczej ich
brak): dziewica lub wdowa. Ostatecznym wyjściem pozostawało męczeństwo...
Do takiej podrzędnej roli kobiety paradoksalnie przyczynił się kult Maryi.
Wśród przybyłych do Josefstal opinia ta była dość powszechna. Nic dziwnego,
że Kościoły, w których kult ten jest bardzo żywy, w niewielkim stopniu
dostrzegają potrzebę "rehabilitacji" kobiety i z trudem toruje sobie w nich
drogę teologia feministyczna. Gloryfikacja pierwiastka żeńskiego dokonuje się
tam bowiem niemal wyłącznie w osobie Matki-Dziewicy Maryi. Dla wielu jest to
zresztą koronny dowód na to, że chrześcijaństwo (zwłaszcza rzymskokatolickie)
zawsze broniło godności kobiety. Dla wielu innych ten duchowy kult, wynoszący
ponad niebiosa Maryję, obnaża jednocześnie mizoginię mężczyzn".
(jest to sprawozdanie z konferencji odbytej w maju 98 r. w miejscowosci
Josefstal niedaleko Monachium, ktora dotyczyla roli kobiety i mezczyzny w
aspekcie koscielnym i spolecznym. Brali w niej udzial duchowni z roznych
krajow Europy. Jak napisano na portalu Opoka: "było to nieformalne
zakończenie Światowej Dekady Kobiet, która miała na celu pobudzenie Kościołów
do solidarności z kobietami. Hasłem konferencji był werset z Księgi
Rodzaju: "...mężczyzną i kobietą stworzył ich...".")
www.opoka.org.pl/biblioteka/I/IK/mezczyzna_kobieta.html
Raczej jako ciekawostke, a nie po to by sie wdawac w jakas polemike wklejam
niektore "podrasowane" cytaty duchownych o roli kobiety. Z niektorymi z nich
dyskutuje Jacek Salij OP.
"Kobieta w chrześcijaństwie
„Zarodek płci męskiej staje się człowiekiem po 40 dniach, zarodek żeński po
80. Dziewczynki powstają z uszkodzonego nasienia lub też w następstwie
wilgotnych wiatrów.” (św. Tomasz z Akwinu)
„Kobiety są przeznaczone głównie do zaspokajania żądzy mężczyzn.” (Jan
Chryzostom, 349-407, gr.)
„Kobieta jest istotą pośrednią, która nie została stworzona na obraz i
podobieństwo Boga. To naturalny porządek rzeczy, że kobieta ma służyć
mężczyznie.” (św. Augustyn 354-430 — jeden z najznakomitszych ojców Kościoła)
„Wartość kobiety polega na jej zdolnościach rozrodczych i możliwości
wykorzystania do prac domowych” (św. Tomasz z Akwinu, mędrzec Kościoła, 1225-
1275)
„Kobieta winna zasłaniać oblicze, bowiem nie zostało ono stworzone na obraz
Boga.” (Ambroży, mędrzec Kościoła, 339-397)
„Kiedy widzisz kobietę, pamiętaj, to diabeł! Ona jest swoistym piekłem!”
(Papież Pius II, 1405-1464)
„Kobiety ze swej natury są przeznaczone do wspólnych uciech.” (Kapokrates,
założyciel klasztoru)
„Kobiety są błędem natury... z tym ich nadmiarem wilgoci i ich temperaturą
ciała świadczącą o cielesnym i duchowym upośledzeniu... są rodzajem
kalekiego, chybionego, nieudanego mężczyzny... Pełnym urzeczywistnieniem
rodzaju ludzkiego jest mężczyzna.” (św. Tomasz z Akwinu)
„Dziewczęta noszące spódniczki mini, pójdą do piekła.” (Wild, SJ, XX w.)
„Kobiecie przystoi jedynie szata żałobna. Skoro tylko przekroczy próg wieku
dojrzałego, winna zasłonić swe gorszące oblicze, by nie utracić szczęśliwości
wiecznej.” (Tertulian, pisarz chrześcijański)
„W miejscu, w którym zatrzyma się ksiądz, nie powinna przebywać żadna
kobieta” (Synod Paryski, 846)
„Kobiecie nie wolno mieszkać w pobliżu kościoła.” (Synod w Coyaca, 1050)
„Księża, którzy udzielają noclegu kobietom i doznają przy tym z podniety,
muszą zostać ukarani. Kobiety natomiast mają zostać sprzedane przez biskupa
jako niewolnice.” (2. Synod w Toledo)
„U kobiety sama świadomość jej istnienia powinna wywoływać wstyd.” (Clemens
Alexandrinus, 215)
„Kobietom nie wolno we własnym imieniu pisać ni otrzymywać listów” (Synod w
Ewirze, IV w. n.e.)
„Cała płeć żeńska jest słaba i lekkomyślna. Uświęcona zostaje jedynie poprzez
macierzyństwo.” (św. Jan Chryzostom, 349-407)
„Kobietom nie wolno śpiewać w kościele.” (św. Bonifacy, misjonarz
benedyktyński, 657-754)
„Żona nie chce, chodz ty, dziewczę!” (Marcin Luter)
„W żadnej religii czy światopoglądzie kobieta nie jest tak szanowana i
uważana, jak w chrześcijaństwie.” (Bernard Häring, teolog katolicki, XX wiek)"
www.mateusz.pl/pow/011132.htm
Cyprian Norwid:
"Gdy zasnął Adam, w sobie miał już żonę,
Nie tę lub ową, poza nim stworzonę,
Lecz jako żebro sercu jego bliską,
Miał ją — a Bóg jej dał byt i nazwisko."
(Niewola. Rapsod, I)
Z tymi cytatami i przy pomocy m.in. tego wiersza Norwida rozprawia sie Jacek
Salij OP:
www.mateusz.pl/wdrodze/nr343/14.htm