Administracja słabo korzysta z internetu

IP: *.uk.access.vodafone.net 16.12.04, 02:35
smiac sie czy plakac ? i ja mam o tym pisac prace mgr kiedys w przyszlosci :/
    • zadyma.pl Buahahahaha uuuuahaaaaaaahahahhahahahahahaha 16.12.04, 02:41
      pewnie bo babcie i dziadki przed emeryturką to się boją komputer dotknąć, żeby
      wojny nuklearnej nie wywołać haha :)
      mogę tylko powiedzieć, że sam pracowałem jako admin-webmaster-tłumacz w pewnym
      państwowym instytucie naukow-badawczym (ależ to dumnie brzmi! hahaha) z branży
      górnictwa odkrywkowego (kto kumaty to już wie gdzie ;) - mogę tylko dodać, że
      tak lekko licząc to administracja i dyrekcja tego inst. nie potrafi korzystać
      z komputerów, o internecie nie wspominając, naprawdę tylko nieliczni wiedzą
      jak przeglądać strony WWW, z mejlami to już mają problemy, a wirusy to myślą,
      że się taką łapką łapie (jak boga kocham , poważnie!!!), SZOK, ale to prawda,
      żałosne....
      • Gość: xxxxxxxxxxxxxxxxxx Re: Buahahahaha uuuuahaaaaaaahahahhahahahahahaha IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.04, 09:29


        Ty zadyma wez sie troche uspokuj, co Cie napadlo - najgorzej ze piszesz
        nieprawde.
        • Gość: maruda Re: Buahahahaha uuuuahaaaaaaahahahhahahahahahaha IP: *.gdynia.mm.pl 16.12.04, 09:51
          Gość portalu: xxxxxxxxxxxxxxxxxx napisał(a):

          >
          >
          > Ty zadyma wez sie troche uspokuj, co Cie napadlo - najgorzej ze piszesz
          > nieprawde.

          ****************************

          Zadyma prawdę pisze. Taka jest rzeczywistość.

      • 0golone_jajka Re: Buahahahaha uuuuahaaaaaaahahahhahahahahahaha 16.12.04, 11:33
        Niby masz rację, ale za 50-60 lat z ciebie będą twoje wnuki polewać, że znasz się tylko na Windowsach, IE i Outlooku. Zobaczysz... To normalna kolej rzeczy.
    • Gość: Matt Mailo-glupota IP: 4.26.61.* 16.12.04, 08:38
      Pytam sie jescze raz, dlaczego G.W. uzywa idiotycznych, rzekomo angielskich,
      rzekomo polskich wyrazen. Mail w angielskim to: poczta, wysylac poczta
      np. listy. Slowo - "maila" jest potworkiem jezykowym, ni to angielski ni to
      polski. Czemu nie pisac z angielskiego e-mail (elektroniczna poczta) albo tez
      z polskiego e-list ( albo cos innego co ma sens).
      PZDR.
      • Gość: maruda Re: Mailo-glupota IP: *.gdynia.mm.pl 16.12.04, 10:06
        Gość portalu: Matt napisał(a):

        > Pytam sie jescze raz, dlaczego G.W. uzywa idiotycznych, rzekomo angielskich,
        > rzekomo polskich wyrazen. Mail w angielskim to: poczta, wysylac poczta
        > np. listy. Slowo - "maila" jest potworkiem jezykowym, ni to angielski ni to
        > polski. Czemu nie pisac z angielskiego e-mail (elektroniczna poczta) albo tez
        > z polskiego e-list ( albo cos innego co ma sens).

        ***************************

        To nie musi być błąd. E-mail zadomowił się już oficjalnych słownika języka
        polskiego. Nie jest potępiany 'mejl' i 'mail'. Językoznawcy odrzucają natomiast
        formę 'e-mejl', która jest nieco pokraczną. 'E-list' nie zdobył uznania u
        przeciętnego użytkownika języka polskiego.



      • Gość: Czarny ;-) Re: Mailo-glupota IP: *.kabel.telenet.be 19.12.04, 13:10
        Gość portalu: Matt napisał(a):
        > ...

        Wcale nie glupota. W innych jezykach rowniez przyjelo sie "mail" (np:
        nederlandzki).
        Rowniez moglbys miec zastrzezenia do slowa "komputer". Kiedys mowilo
        sie "maszyna cyfrowa". Podoba ci sie slowo "okna", bo ja wole "windows".
    • Gość: czaqtownik a cio to ten emilek da sie zjesc? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.04, 08:57
      a bo ci po 38 maja paluszki w kieszeni!!!!!!!
      a co to poczta elektroniczna kabelkiem listy wysyłac mamy czy co!!
      MYSLĄ SOBIE PANOWIE URZEDNUICY!?
    • Gość: urzędnik Re: Administracja słabo korzysta z internetu IP: *.elsat.net.pl / 217.173.160.* 16.12.04, 08:57
      gdyby urządnik mial odpowiadać na wszystkie maile to na nic innego nie
      starczyołoby my czasu, nawet na śniadanie. Od tego petent ma nogi żeby przyjść
      do urzędu!
      • Gość: Inny Urzędnik Re: Administracja słabo korzysta z internetu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.04, 09:12
        A ja pracuje w jednostce samorządowej i w mojej gestii jest m. in. odpowiadania
        na pytania zadane pocztą elektroniczną. I jakos nie mam z tym problemów. Stosuje
        zasadę jak do normalnych pism - 7 dni na odpowiedź, choć w 95% przypadków robię
        to od ręki. Nie mam zawalonej skrzynki pomimo, że adres emailowy mojego działu
        (Świadczenia rodzinne)jest na stronie www urzędu w którym pracuję. A wszyscy
        chyba wiedza jaka była i jest w dalszym ciągu sytuacja odnośnie świadczeń
        rodzinnych - bałagan prawny i ciągłe zmiany. I mam czas na inne zadania, do
        których jestem zobowiązany na swoim stanowisku. Wystarczy tylko chcieć i
        wszystko można zrobić na czas. Trzeba sobie tylko zorganizować pracę w
        odpowiedni sposób.
        A jak ktoś nie ma czasu na nic innego niż śniadanie... to już świadczy o tym
        jakim pracownikiem jest ten urzędnik.
        Pozdrawiam!
        • Gość: jeszcze inny urzed Re: Administracja słabo korzysta z internetu IP: 80.85.225.* 16.12.04, 09:34
          I Racja, popieram w calej rozciaglosci, inna sprawa jest ze 50% odpowiedzi
          wraca do mnie z informacja ze nie ma juz takiej skrzynki albo jest zapelniona -
          a na to juz nie mam czasu, pozdro
    • Gość: Krakowiak Wirtualna droga do Europy IP: *.bajt.krakow.pl / *.bajt.krakow.pl 16.12.04, 09:51
      Poza administracją jest jeszcze gorzej. I - niestety - można to uznać za signum
      loci. Z moich doświadczeń wynika, że instytucje europejskie (dla ścisłości: nie
      instytucje wspólnotowe, lecz rozmaite, w różnych krajach Europy poza Polską)
      odpowiadają na maile w 100% (nie mogę sobie przypomnieć instytucji, która
      zlekceważyłaby wysłany do nich list). Natomiast polskie wręcz przeciwnie. Być
      może, że pechowo wybrałem te instytucje, którym obce są europejskie standardy.
      Bez odpowiedzi pozostawiają maile m.in.:
      redaktor naczelny PIW;
      dyrektor Muzeum Archeologicznego w Gdańsku;
      dyrektor Instytutu Archeologii Uniwersytetu Wrocławskiego;
      dyrektor Muzeum archidiecezjalnego we Wrocławiu.
      To kilka antyeuropejskich instytucji, które mi się na gorąco przypomniały!
    • Gość: gazeciarz A Gazeta Wyborcza to odpowiada? IP: *.crowley.pl 16.12.04, 10:15
      Co najmniej trzykrotnie wysłałem maila do Gazety Wyborczej i na każdy jedyną
      odpowiedzią było to, że mail został dostarczony i że GW bardzo mi dziękuje.
      Pierwszego w styczniu i jeszcze nie dostałem odpowiedzi. Dodam, że wówczas
      zapewniano, że w ciągu 24 godzin piszący dostaje odpowiedź. Potem zmieniono na
      coś w rodzaju: postaramy się jak najszybciej.
    • Gość: x Nie jest źle! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.04, 11:07
      Nie jest źle! Wyślij e-maila do POLSKIEJ firmy - odpowie z 10% (czasem po 2 miesiącach...). No i jak?
    • Gość: Jerzy Re: Administracja słabo korzysta z internetu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.04, 18:25
      50% ????
      To jakies optymistyczne dane. Urzędy z reguły nie odpowiadają. To obywatele
      MUSZĄ odpowiadać isię tłumacyć. Urzędnik nic nie musi tylko może. Jest tak
      zajęty papierkami, że obywatel jest na szarym końcu spraw urzędniczych. A
      przecież urzedicy zostali powołani po to żeby pomagali obywatelom w kontakcie z
      przepisami.
      Czy kiedyś będzie tak jak powinno być.
    • Gość: petent Re: Administracja słabo korzysta z internetu IP: 82.177.76.* 19.12.04, 10:54
      W sierpniu wysłałem do Urzędu Miasta w Wałczu e-mail (adres znalazłem na
      oficjalnej stronie UM) z zapytaniem o nr rachunku bankowego urzędu.
      Potrzebowałem ten numer, by wpłacić podatek od nieruchomości. Nie doczekałem
      się odpowiedzi. Pomyślałem: być może nr rachunku jest tak tajny, że nie wysyła
      się go drogą elektroniczną, bo to byłby skandal gdyby dostał się on w ręce np.
      Bydgoszcznina albo Ślązaka, a już nie daj Boże Meksykanina lub Chińczyka. Po
      upływie ok. 3 tygodni wysłałem więc kolejnego e-maila, tym razem z dołączyłem
      certyfikatem cyfrowym, by potwierdzić że ja to właśnie ja. Odpowiedzi
      oczywiście nigdy nie uzyskałem. Założyłem więc buty i udałem się osobiście po
      ten numer.
      Czy są w Polsce podobne urzędy, które za obsługę klienta dostają certyfikaty
      jakości, a faktycznie - jak to pokazuje mój przykład - "olewają" klienta.
      PS. Numer rachunku UM nie był tajny - jest wywieszony w dostępnej dla
      wszystkich witrynie.
    • Gość: Gizmo Kancelaria Prezesa Rady Ministrow tez nie odpowiad IP: *.aster.pl 19.12.04, 12:59
Pełna wersja