Gość: piessek
IP: *.mt.pl / *.mt.pl
18.12.04, 00:23
W zależności od tego w jak licznych kręgach człowiek się obraca, ma większe lub mniejsze możliwości spotkać np na spotkaniu opłatkowym, nawet największego sukinsyna.
Papparazzi mogą robiąc zdjęcia z tak różnych spotkań, kojarzyć osoby, które nigdy by nie przypuszczały, że z kimś takim, kiedyś tam przełamywał/wała się opłatkiem.
A może znieść ten piękny zwyczaj?
Mnie też napewno zdarzyło się przełamać z jakimiś strasznymi s.....synami, i nawet o tym nie wiem.
Żyję i nawet cnotę mam niezbyt naruszoną.