emerytka.z.rzeszowa
18.12.04, 21:51
Aktyw z Rzeszowa gratuluje wygranej w wewnątrzpartyjnych wyborach, posyła
kwiaty, całusy i papierowe samolociki (to z naszej dziecięcej przekory), a
także życzy dużo szczęścia, sukcesów i cierpliwości w kierowaniu Partią.
Zaznaczamy też, że nie jest prawdą, jakobyśmy jako mieszkańcy Podkarpacia
popierali tow. Martensa. Po pierwsze, gardzimy kapitalistycznym przemysłem
obuwniczym (zawsześmy się zaopatrywali w Wisłoku!), a poza tym ciąży nam fakt
nieprzynależności tegóż do zaslużonej poprzedniczki SLD. A tu mamy kandydata
i szefa z tradycjami, w dodatku mynistra w rządzie staruszka Rakowskiego.
Wyrażamy również nadzieję, że Partia nie stoczy się zupełnie na księży pod
Pana przewodnictwem i będzie dzielnie współpracowała ze stronnictwem Pani
Jarugi. Oczekujemy śmiałych i niedwuznacznych propozycji pod jej adresem,
łącznie z wzięciem jej (gruzińskim zwyczajem) na listy wyborcze. Zachęcamy
również do oparcia się na autorytecie Grzegorza Piotrowskiego i
zaproponowania mu fuszki ministra ds. okołokościelnych w przyszłym kabinecie.
Nie wierzymy w przesądy na Podkarpaciu, więc jesteśmy pewni, że wybranie Pana
na Przewodniczącego Partii nie wróży SLD przegranej w wyborach, tak jak w
1997 roku, kiedy również Pana wybrano (a nas nie wybrano i tułaliśmy się
przez rok po kraju z lewicową kolędą).
Na zakończenie życzymy jeszcze raz mnóstwa cukierków, flaszeczki koniaku,
jarząbków w sosie pomidorowym, mnóstwa cierpliwości w dzierżeniu Partii oraz
trochę seksu w nowym roku (oczywiście refundowanego przez NFZ).
Podpisano:
emerytka z Rzeszowa /przewodnicząca Koła "Słoneczko nad Podkarpaciem"/
syn emerytki z Rzeszowa (z Krakowa) /bezrobotny grajek z Krakowa/
sąsiedzi, współpracownicy oraz miłośnicy herbatników