Czy księdzu wolno inwestować?

    • Gość: Palnick Ksiądz jest przedsiębiorcą - może inwestować ale.. IP: *.stenaline.com 21.12.04, 14:08
      MUSI PŁACIĆ PODATKI JAK INNI PRZEDSĘBIORCY.
      -----------
      Portugalczycy już to rozumieją:

      z "Kuriera szczecinskiego"

      Portugalia Watykan
      Poprawiony konkordat

      LIZBONA. Delegacje Stolicy Apostolskiej i Portugalii spotkały się w sobotę w
      Lizbonie w celu wymiany dokumentów ratyfikacyjnych zrewidowanej wersji
      liczącego 64 lata konkordatu. Konkordat z 1940 r. zapewniał Kościołowi
      katolickiemu przywileje, jakich nie miały inne Kościoły, m.in. daleko idące
      zwolnienia od podatków.
      !!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      Jedną z istotnych zmian jest zniesienie zwolnień od podatków od działalności
      ekonomicznej prowadzonej poza obrębem Kościoła dla zasilania kasy kościelnej.
      Zgodnie z nowymi regulacjami konkordatowymi obłożone będą teraz podatkiem
      dochodowym np. pobory księży nauczających religii w szkołach, restauracje
      prowadzone przez Kościół czy sklepy i stragany z dewocjonaliami w słynnym
      sanktuarium Matki Boskiej Fatimskiej.
      !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      "Konkordat inspirowały dwie naczelne zasady zasada wolności Kościoła, która
      pozwala mu wyrażać swą prawdziwą tożsamość zgodnie z przykazaniami Chrystusa
      i zasada wolności współpracy, która pozwala mu wchodzić w zrzeszenia z
      instytucjami prywatnymi i publicznymi dla osiągnięcia większego pożytku"
      powiedział na konferencji prasowej szef dyplomacji watykańskiej, arcybiskup
      Giovanni Lajolo.
      Dokument z 1940 r. był aktualizowany tylko raz, w 1975 r. Wprowadzono wtedy
      poprawkę pozwalającą rozwiedzionym katolikom na zawieranie ślubów cywilnych.


      (PAP)


      • Gość: WK NIENAŻARTY RYJ - A NIE KSIĄDZ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.04, 14:14
        "SZYKUJĄ SIĘ STRATY" - MÓWISZ W ARTYKULKE TY KLECHO ŚWIŃSKORYJA, MAŁODUSZNY
        DUPKU ŻOŁĘDNY - STRATY
        TO SIE DAWNO WYSZYKOWAŁY W TWOJEJ PUSTEJ MÓZGOWNICY, FARYZEUSZU PIEPRZONY - TOŻ
        TO NIE SŁYSZAŁEŚ, BĘCWALE NIEMYTY, ŻE PRAWDZIWE BOGACTWO W NIEBIE ZAPISANE, A
        DOCZESNE DOBRA SĄ TYLKO UŁUDĄ? SAM NIE GŁOSISZ TAKICH PRAWD Z AMBONY, ODSYSAJĄC
        RENTY I EMERYTURY ZAGUBIONYCH STARUCHÓW. TY WREDNA, KRWIOPIJCZA, ZŁODZIEJSKA
        KREATURO!!!!
        A TY KRETYNIE Z TRZECH WPISÓW POWYŻEJ - NA KOLANE PRZED TYM RYJEM I BIJ MU
        POKŁONY, PÓŁMÓZGU! Z TWOJEJ TO KASY BUDUJE SOBIE SWINIA OŁTARZ, PO TO, ŻEBYŚ
        PÓŹNIEJ SKOWYCZAŁ Z ZACHWYTU I SZCZEKAŁ NA MĘŻNYCH KAwalerów z GW, którzy
        odważyli się obmierzłą kreaturę wyciągnąć na światłość dzienną.

    • Gość: Marta Re: Czy księdzu wolno inwestować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.04, 14:39
      Jestem niemal od urodzenia (czyli od 20-kilku lat) parafianką ks.Czerwińskiego,
      podobnie jak wielu jestem zadziwiona jego bogactwem, ale prawdą jest, że ksiądz
      zmienił i bardzo podniósł naszą parafię. Obłuże było biedną stoczniową parafią
      z maleńkim, walącym się kościółkiem, a teraz jest ogromną, zadbaną, świetnie
      zorganizowaną parafią. I wszystko to osobiście zrobił ks. dr Czerwiński
      (włącznie z finansowaniem budowy z dochodów ks.Czerwińskiego). Należy on do
      księży, którzy znają swoich parafian, mimo że jest ich tak wielu (sama tego
      doświadczyłam gdy poważnie zachorował mój Tato)i mimo tego, że należy on do
      tzw. księży-intelektualistów. W naszej parafii od lat pod koniec roku
      przedstawiane jest zestawienie finansowe przychodów i wychodów kościoła. Dotąd
      był on dotą d dla mnie jednoznacznie pozytywną osobą i mimo wiadomości z
      ostatnich tygodni i niesmaku, nadal pozytywną osobą jest.
    • Gość: Marta Ks Czerwiński jest w porządku i stworzył tąparafię IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.04, 15:04
    • Gość: xxx Re: Czy księdzu wolno inwestować? IP: *.dipool.highway.telekom.at 21.12.04, 15:24
      pismaki z wyborczej nie moga juz psow wieszac na jankowskim, to sie wzieli za
      nastepnego ksiedza - wybitni dziennikarze- zygac sie chce jak sie taka gazete
      czyta. tfu
    • Gość: ac Czy opłatek to też jakaś kościelna opłata ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.04, 15:30
      Napiszcie bo nie wiem.
    • jesiotrr Od lat się woził duszpasterz ludzi pracy :) i ... 21.12.04, 15:53
      i przyszła na niego także pora :) wsumie mnie to osobiście cieszy miałem z nim
      2 x nie PRZYJEMNOŚĆ. a swoją drogą ... pamiętam, że strasznie wyszczekany był
      może będziemy mieli kolejną medialną rozrywkę po prałacie Jankowskim :)
    • Gość: obserwator Re: Czy księdzu wolno inwestować? IP: *.gizycko.mm.pl 21.12.04, 16:00
      jestem bardzo ciekaw skad taki ksiadz mial kase chybe nie z tacy?paranoja!
    • Gość: NoMercy Re: Czy księdzu wolno inwestować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.04, 16:46
      I tak to właśnie jest w tym popieprzonym świecie.......
      Ci biedni ludzie pasą takich czarnych chamów, a ci nie mają żadnych skrupółów.
      Urlopy, emerytury gdzie miejsce na służbę Bogu, ludziom. Szkoda gadać.Może
      nasze wnuki dożyją normalnych czasów pozbawionych korupcji, chamstwa, układów,
      bogacenia się kosztem biednych ludzi. Wstyd że takie rzeczy zdarzają się
      również duchownym. Wszystkim czarnym spekulantom mówię walcie się !!! Nastepni
      na liście są politycy, lekarze, prawnicy.
      Wszystkim życzę Wesolych Świąt i nadzieji że przyszły rok będzie lepszy
      • Gość: QV Re: Czy księdzu wolno inwestować? IP: *.de / *.kirche-bayern.de 21.12.04, 16:55
        Piotr B. oskarżony o upadek Banku Staropolskiego




        Marcin Kącki 20-12-2004 , ostatnia aktualizacja 20-12-2004 17:55

        Czy kontrowersyjny biznesmen poznański Piotr B. trafi do więzienia? Prokuratura
        twierdzi, że wyprowadził z systemu bankowego ponad pół miliarda złotych

        W lutym 2000 r. pod siedzibą Banku Staropolskiego wybuchła panika. Klienci
        chcieli wycofać swoje lokaty, ale kasa banku była pusta. Trzy miesiące później
        sąd chciał aresztować Piotra B., szefa rady nadzorczej i człowieka, który
        sprawował faktyczną kontrolę nad bankiem. B. ratował się skokiem z antresoli
        sądu na betonową posadzkę i trafił do szpitala - tak zaczęło się czteroletnie
        śledztwo w sprawie upadku banku.

        Wczoraj prokuratura wysłała do sądu akt oskarżenia - dziesięć osób, w tym
        Piotra B., uznaje za sprawców upadku BS. Wśród nich były prezes, szefowie
        zarządu i rady nadzorczej, którzy na zmianę pełnili różne funkcje kierownicze.
        To jedno z najdłuższych polskich śledztw dotyczących przestępczości
        gospodarczej.

        Sprawa została spisana w 270 aktach, a sam akt oskarżenia liczy blisko 300
        stron.

        Śledztwo ciągnęło się przez cztery lata z dwóch powodów. Po pierwsze - w 2002
        roku zmarł biegły, który kończył już pisać opinię będącą podstawą do dalszych
        działań prokuratury. Ta musiała powołać nowego, który zaczął pracę od
        początku. - Poza tym to jedna z najtrudniejszych spraw gospodarczych, z jaką
        się zetknęliśmy - wyjaśnia Włodzimierz Świtoński z poznańskiej prokuratury
        apelacyjnej. Prokuratura musiała odpowiedzieć na podstawowe pytanie: dlaczego
        upadł Bank Staropolski? Odpowiedź dał biegły - bo zniknęło z jego kasy 560 mln
        zł. A co się stało z tymi pieniędzmi? Wypłynęły do ukraińskiego Kredytowo-
        Inwestycyjnego Banku w Charkowie - to bank przejęty w połowie lat 90. przez
        konsorcjum Piotra B. Zdaniem biegłego w latach 1993-99 Piotr B. i pozostali
        oskarżeni wyprowadzili ze Staropolskiego pieniądze właśnie na Ukrainę. Były to
        lokaty wpłacane do BS przez uczestników systemu Auto Kredyt Polska, nad którym
        pieczę miał właśnie Staropolski. Pieniądze z Ukrainy wracały z kolei do firm
        tworzących ten system. I tu ślad po gotówce się urywa. - Podejrzewamy, że
        pieniądze te przepadły w tych firmach i są nie do odzyskania, bo większość z
        nich zbankrutowała lub jest w stanie upadku - dodaje Świtoński. Żadna z
        oskarżonych osób nie przyznaje się do winy, a grozi im do dziesięciu lat
        więzienia.

        W efekcie upadku Staropolskiego ponad 40 tys. jego klientów straciło swoje
        lokaty. Do dziś nie odzyskali 156 mln zł. Jednak sam Piotr B., choć od czterech
        lat choruje po tragicznym dla niego upadku, stara się udowodnić swoją
        niewinność.

        Atak skierował na Zygmunta Solorza, który po upadku BS przejął kontrolę nad
        Invest Bankiem - w pełni autorskim pomysłem Piotra B. i jedyną inwestycją,
        która przetrwała z jego holdingu. - Pół miliarda nigdzie nie przepadło, lecz
        zostało zainwestowane. Gdy we wrześniu 1999 kontrolę personalną nad Starpolskim
        przejęli ludzie Solorza, to celowo nie ujawnili tych inwestycji w bilansie
        banku - mówi Piotr B. "Gazecie". Piotr B. nie raz żalił się, że to Polsat,
        który kupił pięć lat temu Invest Bank i chciał połączyć obydwa banki
        doprowadził do upadku Staropolskiego. Solorz z kolei twierdzi, że Invest Bank
        nigdy nie miał nic wspólnego ze Staropolskim.

        Na tej samej nucie co Piotr B. gra wielu klientów BS, którzy założyli
        Stowarzyszenie Poszkodowanych przez Zygmunta Solorza-Żaka. Piotr B. od kilku
        miesięcy grozi również, że Invest Bank do niego wróci. Przekonuje, że ma
        weksle, których wystawcą jest ten bank. Jednak między obydwoma biznesmenami
        trwa spór, czy papiery te są prawdziwe.

      • Gość: john Re: Czy księdzu wolno inwestować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.04, 23:28
        po-pie-ram
    • Gość: jazg Księdzu wolno inwestować IP: *.bmj.net.pl / *.bmj.net.pl 21.12.04, 17:30
      A Gocłowski niech się uczy gospodarności od swoich proboszczy, bo sam potrafi
      tylko marnotrawić kościelny majątek.
    • Gość: Henryk Czy księdzu wolno IP: *.icpnet.pl 21.12.04, 18:03
      Oczywiście księdzu wszystko wolno. Gwarantuje to mu Konkordat oraz ogromne
      dotacje Państwa na Fundusz Kościelny.
      To, że mamy naiwnych rządzących krajem jest najlepszym świadectwem na to jak
      się upokarzają przed kościołem, finnasując go z naszych podatków, podczas gdy
      kościoł w Polsce w pierwszej kolejności przed Kulczykiem jest najbogatszy.
      Emeryci mający 600 zł miesięcznego dochodu muszą płacić podatki na utrzymanie
      Rządu a niezależnie od tego dawać muszą na tacę i na kolędę, aby ksiądz bogacił
      się bez podatku i dorabiał się milionów.
      Głupie tłumaczenie, że taki ksiądz nie slubował ubóstwa o czymś mówi. Więc
      ludzie kochani opamiętajcie się ~!!!
    • Gość: Pawel_free Re: Czy księdzu wolno inwestować? IP: *.dominet.pl / 217.30.157.* 21.12.04, 18:36
      Kler ma wszystko w tyle... tylko nie kase...
    • Gość: HH !? wolno inwestować? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.12.04, 22:14
      czy wolno inwestować? A co ma robić do diaską z mamoną którą pompuje mu państwo?. No co ? Zupkę kurne głodnym dzieciom się będzie poniżał i wykupował ? Nie ! Więc kupuje sobie na starość ziemię, którą ewentualnie odsprzeda z wwwwwwwielkim zyskiem, albowiem coś mi mówi, że to jest jeden ze sposobów pompowania pieniędzy klerowi. Sprzedaż za symboliczną złotówkę majątku wielkiej wartości. Bo o wysłanników boga przecież chodzi- to nie będą od nich do diaska brać pieniędzy. Jak zresztą nie wiecie o co chodzi to spytajcie słońce gdańska, króla Polski, prezydenta, kardynała, profesora prałata jankowskiego który w przerwach między całowaniem ministrantów może znajdzie odrobinę czasu dla Was.
    • Gość: XXL Skąd ta świnia ma takie pieniądze??!! IP: *.lubin.dialog.net.pl 21.12.04, 22:44
      Rozliczyć czarną sotnię!!! Szlag mnie trafia!!! W biednych by kutas
      zainwestowł. Autorytet, w dupę walony! Znowu coś na Pomorzu. Ludzie! Kuźwa, czy
      wy tam śpicie??
    • Gość: Gieldziarz A ten ma szmal wiec go chwal! IP: 152.75.124.* 22.12.04, 05:31
    • rutjanen Re: Czy księdzu wolno inwestować? 29.12.04, 10:27
      Ksaiadz, jak każdy obywatel tego kraju, powiniem coś dla niego zroobić.Bez
      wzgledu na plany, Ks.Prałat miał własnie takie intencje, tzn chciał zainwestować
      i zostawić jakiś majatek trwały, angażując w całe przedsięwzięcie swoich
      rodaków. Niestety w tym zwariowanym kraju tylko cudzoziemiec może otwierać
      biznes i przy okazji wyprowadzać pieniądze za granicę. Szkoda że nasze media tak
      to eksponują. Czyzby nie było w Polsce problemów godnych uwagi?
Pełna wersja