Uroki prywatyzacji

IP: *.vic.bigpond.net.au 15.05.02, 06:48
Jak podaja "Today's Railways" (nr. 75, Marzec 2002) PKP miala znow
trudnosci w zwiazku z nadejsciem zimy w grudniu ub. roku. Jak na razie -
normalka. Ale to samo zrodlo podaje tez, ze podobne klopoty mialy tez
koleje szwedzkie, ktore dotychczas byly znakomicie przygotowane do zimy...
Powod? PRYWATYZACJA! Prywatne kompanie, w celu krotkowzrocznego
zmaksymalizowania zysku zaczely oszczedzac na przygotowaniach do zimy.
Rezultat: chaos na kolejach szwedzkich, gorszy nawet niz w Polsce!
Tak wiec, "dzieki" prywatyzacji, Szwecja spadla na poziom Polski... :(
"Dzieki" tej kolejnej idiotycznej prywatyzacji (w W. Brytanii spowodowala
ona nawet serie katastrof kolejowych z licznymi ofiarami) Polska
przynajmniej w jednej dziedzinie, mianowicie niskiej jakosci kolejnictwa,
zrownala sie ze Szwecja... :(
Pora na prywatyzacje PKP, a wtedy, z kolei, Polska zrowna sie z Indiami,
krajem z najwieksza iloscia wypadkow kolejowych na pasazerokilometr... :(
Oczekujmy kolejnych ofiar Balcerowicza i ski... :(
Kagan
    • Gość: Kagan Re: Uroki prywatyzacji IP: *.tlsa.pl 15.05.02, 09:15
      Gość portalu: Kagan napisał(a):

      > Jak podaja "Today's Railways" (nr. 75, Marzec 2002) PKP miala znow
      > trudnosci w zwiazku z nadejsciem zimy w grudniu ub. roku. Jak na razie -
      > normalka. Ale to samo zrodlo podaje tez, ze podobne klopoty mialy tez
      > koleje szwedzkie, ktore dotychczas byly znakomicie przygotowane do zimy...
      > Powod? PRYWATYZACJA! Prywatne kompanie, w celu krotkowzrocznego
      > zmaksymalizowania zysku zaczely oszczedzac na przygotowaniach do zimy.
      > Rezultat: chaos na kolejach szwedzkich, gorszy nawet niz w Polsce!
      > Tak wiec, "dzieki" prywatyzacji, Szwecja spadla na poziom Polski... :(
      > "Dzieki" tej kolejnej idiotycznej prywatyzacji (w W. Brytanii spowodowala
      > ona nawet serie katastrof kolejowych z licznymi ofiarami) Polska
      > przynajmniej w jednej dziedzinie, mianowicie niskiej jakosci kolejnictwa,
      > zrownala sie ze Szwecja... :(
      > Pora na prywatyzacje PKP, a wtedy, z kolei, Polska zrowna sie z Indiami,
      > krajem z najwieksza iloscia wypadkow kolejowych na pasazerokilometr... :(
      > Oczekujmy kolejnych ofiar Balcerowicza i ski... :(
      > Jedno jest pewne:
      ta falzywa moralnosc pozwala na kradziez nicka i opluwanie
      przeciwnika poprzez dawanie mu falszywgo swiadectwa... :(
      Kagan Prawdziwy z Austrii


      • Gość: Kagan Re: Uroki prywatyzacji IP: *.vic.bigpond.net.au 15.05.02, 11:58
        Gość portalu: Kagan napisał(a):
        Jak podaja "Today's Railways" (nr. 75, Marzec 2002) PKP miala znow
        trudnosci w zwiazku z nadejsciem zimy w grudniu ub. roku. Jak na razie -
        normalka. Ale to samo zrodlo podaje tez, ze podobne klopoty mialy tez
        koleje szwedzkie, ktore dotychczas byly znakomicie przygotowane do zimy...
        Powod? PRYWATYZACJA! Prywatne kompanie, w celu krotkowzrocznego
        zmaksymalizowania zysku zaczely oszczedzac na przygotowaniach do zimy.
        Rezultat: chaos na kolejach szwedzkich, gorszy nawet niz w Polsce!
        Tak wiec, "dzieki" prywatyzacji, Szwecja spadla na poziom Polski... :(
        "Dzieki" tej kolejnej idiotycznej prywatyzacji (w W. Brytanii spowodowala
        ona nawet serie katastrof kolejowych z licznymi ofiarami) Polska
        przynajmniej w jednej dziedzinie, mianowicie niskiej jakosci kolejnictwa,
        zrownala sie ze Szwecja... :(
        Pora na prywatyzacje PKP, a wtedy, z kolei, Polska zrowna sie z Indiami,
        krajem z najwieksza iloscia wypadkow kolejowych na pasazerokilometr... :(
        Oczekujmy kolejnych ofiar Balcerowicza i ski... :(

        Kagan FALSZYWY dopisal zas z adresu *.tlsa.pl: "Jedno jest pewne:
        ta falszywa moralnosc pozwala na kradziez nicka i opluwanie
        przeciwnika poprzez dawanie mu falszywgo swiadectwa... :(
        Kagan Prawdziwy z Austrii"

        Kagan z Melbourne (*.au):
        Ciekawe, ze za kazdym razem jak cos napisze, to od razu pojawia sie
        falszywy kagan...
        Pewnie Michnik ma cala ekipe, ktora monitoruje moje posty... :(
        Niedlugo bedzie musial wiec podniesc cene swej gazetki... :)

        • Gość: Kraken Re: Uroki prywatyzacji IP: *.ipt.aol.com 15.05.02, 14:24
          moze zechcesz przypomniec szanowny Kaganie(ten prawdziwy) jak to bylo z
          prywatyzacja polskiego przemyslu,bo mam wrazenie,ze co mlodsi dyskutanci tego
          juz nie pamietaja(opieraja sie zawszone ojszczymurki jedynie na prawicowej
          propagitce)-niech mi ktos pokaze choc jedna dziedzine gospodarki,ktora
          dzieki "prywatyzacji" rozwinela sie w jakikolwiek sposob!!!Choc jeden
          zaklad,ktory ma sie dzis lepiej anizeli przed 1989r,-o sprawie PGR nie chce mi
          sie juz mowic-niech byli pracownicy tej szacownej instytucji powiesza teraz
          Walese za jaja na bramie stoczni,bo to on wszakze jednym glupim dekretem
          wpedzil ich w te nedze,jaka jest dzis ich udzialem(musial miec chujowe
          doswiadczenia z PGR,bo przeciez pracowal w jakims na poczatku swojej
          "kariery",no ale tam widocznie nie dalo sie ukryc brakow w wyksztalceniu
          elektrykierskim,wiec spierdolil buras do stoczni,gdzie latwiej bylo zniknac w
          tlumie sobie podobnych"fachmanow")- a dzis-prosze-"doradziciel" za 10,000$(moge
          sie zalozyc,ze znow bedzie kombinowal z podatkami,jak to mialo miejsce w
          przypadku jego slynnego "honorarium",a fiskus "laskawie" umorzy mu
          naleznosci,bo przeciez to "symbol"-kurwa jego mac!)
          Dzieki takiemu zasrancowi miliony hektarow leza odlogiem,a Polaczki
          rozdzieraja szaty,ze Europa wykupi polska ziemie!!!Paranoja!!
          Wodzac swym uroczym okiem po polskim krajobrazie gospodarczo-politycznym
          (przed moja emigracja za spokojem i chlebem) zauwazylem,ze jedyne co wzroslo to
          ukosciolowienie Polski,jak rowniez zlodziejstwo na wszystkich szczebelkach(do
          szczebli to tym pajacom jeszcze daleko)wladzuni do rozmiarow spotykanych
          jedynie chyba w "republikach bananowych".
          I nie ma co sie ludzic-POLACY NIE ZASLUGUJA NA JAKAKOLWIEK NIEZALEZNOSC,CZY
          TO GOPSPODARCZA,CZY TYM BARDZIEJ POLITYCZNA!!!W dodatku na nieszczescie dla
          tego narodziku NIKT nie kwapi sie z nastepnymi rozbiorami tego syfu,co byloby
          JEDYNYM ratunkiem dla ludnosci.
          • Gość: jtb Re: Uroki prywatyzacji IP: *.chello.pl 15.05.02, 15:00
            Gość portalu: Kraken napisał(a):

            -niech mi ktos pokaze choc jedna dziedzine gospodarki,ktora
            > dzieki "prywatyzacji" rozwinela sie w jakikolwiek sposob!!!Choc jeden
            > zaklad,ktory ma sie dzis lepiej anizeli przed 1989r,

            A jakież to mieliśmy zakłady przemysłowe za komuny, które wytwarzały wyroby
            wysoko przetworzone. Jezeli w ogóle były to nalezaly do przemysłu zbrojeniowego a
            poza weglem,stalą i cementem to produkowaliśmy chłam i tandetę, której na świecie
            poza byłym ZSRR nikt by nie kupił. Weżmy np. przemysł telekomunikaccyjny. Co
            było za komuny? W kraju była pustynia telefoniczna, na instalacje telefonu ludzie
            czekali i po 20 lat. Po prywatyzacji na nasz rynek wszedł Siemens i Alcatel z
            nowymi technologiami i w ciągu paru lat chyba widzisz, ze jest zupełnie inaczej w
            tej dziedzinie. Oczywiście nie obyło się bez kosztów społecznych bo taki zakład
            jak ZWUT w Warszawie wytwarzał 600000NN central telefonicznych rocznie
            zatrudniając 4500 ludzi a obecnie po przejęciu przez Siemensa produkuje 4 razy
            więcej zatrudniając tylko 600 osób. Sami nie bylibyśmy w stanie tego osiągnąć bo
            do tego potrzeba by było dużo pieniędzy, z 10 lat pracy a i wynik byłby
            niewiadomy.
            Podobnie było i z innymi działami gospodarki.
            • Gość: Kraken Re: Uroki prywatyzacji IP: *.ipt.aol.com 15.05.02, 16:48
              Gość portalu: jtb napisał(a):

              > Gość portalu: Kraken napisał(a):
              >
              > -niech mi ktos pokaze choc jedna dziedzine gospodarki,ktora
              > > dzieki "prywatyzacji" rozwinela sie w jakikolwiek sposob!!!Choc jeden
              > > zaklad,ktory ma sie dzis lepiej anizeli przed 1989r,
              >
              > A jakież to mieliśmy zakłady przemysłowe za komuny, które wytwarzały wyroby
              > wysoko przetworzone.

              -Kr.Co rozumiesz pod nazwa 'wyroby wysoko przetworzone"??mam bowiem wrazenie,ze
              jest to tzw. "slowo-klucz" nie posiadajace istotnej tresci.Zwykle zwolennicy
              bandyckiej "prywatyzacji" powoluja sie na ogolna mizerie polskiego przemyslu i
              wogole calej gospodarki,na rzekoma "ruine",ktora odziedziczono po "komunie"
              przytaczaja wlasnie to "slowo-klucz",zapominajac przy tym,ze w wielu dzialach
              przemyslu Polska radzila sobie zupelnie niezle,pechem bylo jedynie "ustawianie"
              gospodarki pod katem RWPG,a wiec poniekad "zniewolenie" przemyslu do takiej a nie
              innej produkcji oraz stosowania tej,a nie onej technologii.Lekarstwem na te
              bolaczki mialo byc samofinansowanie sie zakladow,ktore zarznal Balcerowicz
              idiotycznym "schladzaniem",co stanowilo przyczynek do ROZDAWNICTWA gospodarki
              narodowej przez lajdakow spod znaku "Solidarnosci"




              Jezeli w ogóle były to nalezaly do przemysłu zbrojeniowego
              > a
              > poza weglem,stalą i cementem to produkowaliśmy chłam i tandetę, której na świec
              > ie
              > poza byłym ZSRR nikt by nie kupił.

              -Kr. nawet gdyby tylko ZSRR kupowal ten "chlam i tandete"(co zreszta jest
              ewidentna bzdura)-lepszy taki kupiec,niz ZADEN,ale o tym nie pomyslano zrywajac
              gromko i uroczyscie kontakty handlowe z "Ruskimi",ktore dzis odbudowuje sie z
              wielkimi bolami,bowiem innej alternatywy i tak nie ma-OBECNEGO CHLAMU I TADETY
              (nawet w wykonaniu Siemensa) ROWNIEZ NIKT NIE CHCE.Natomiast zrywajac ze Wschodem
              podcielismy galaz,na ktorej sami siedzielismy,a ten jakze w Polsce
              pogardzany "rynek wschodni" z radoscia "przejal" zachod,a my-jak to my-znowu z
              reka w nocniku!!
              Ale moge cie zapewnic,ze nie bylo tak tragicznie jak to opisujesz,mam
              wrazenie,ze po prostu nie znasz owczesnych realiow z wlasnego
              doswiadczenia,wiec "kupujesz" gowno,ktore wciska ci nachalna,chamska prawicowa
              propagitka.Zapewne nie znasz losow np. takiego "Zamechu" z Elblaga,ktory byl
              producentem turbin dla przemyslu energetycznego-rozmawialem ze specami z Zespolu
              Elektrowni "Dolna Odra"-i ci twierdzili,ze zamowienia na turbiny musieli wysylac
              z 3 letnim wyprzedzeniem,taki bowiem porfel zamowien z zagranicy mial "Zamech"-
              tymczasem zlodziej Lewandowski "opierdolil" ten zaklad za 10mln$(jedna turbina
              kosztowala ok. 1-3 mln$),w dodatku zachodniej firmie konkurencyjnej,ktora z
              radoscia przejela rynek zbytu.Podobny byl los
              wroclawskiego "Dolmelu",czy "Mostostalu"bedacego swiatowym potentatem w
              dziedzinie budowy chlodni przemyslowych-ZAISTE TAKA TO KURWA MIZERIA BYLA
              DZIEDZICTWEM KOMUNY(a podobne przyklady moge dlugo jeszcze mnozyc)



              Weżmy np. przemysł telekomunikaccyjny. Co
              > było za komuny? W kraju była pustynia telefoniczna, na instalacje telefonu ludz
              > ie
              > czekali i po 20 lat.

              -Kr. Ja czekalem 12 lat!Zapominasz,ze "czasokres" wyczekiwania na upragniony
              telefon nie byl wynikiem zacofania,lecz swoistej polityki prowadzonej przez
              owczesne wladze-na zasadzie "dziel i rzadz"



              Po prywatyzacji na nasz rynek wszedł Siemens i Alcatel z
              > nowymi technologiami i w ciągu paru lat chyba widzisz, ze jest zupełnie inaczej
              > w
              > tej dziedzinie.

              -Kr. Wystarczyloby importowac technologie,a nie "wpuszczac swinie w szkode"




              Oczywiście nie obyło się bez kosztów społecznych bo taki zakład
              >
              > jak ZWUT w Warszawie wytwarzał 600000NN central telefonicznych rocznie
              > zatrudniając 4500 ludzi a obecnie po przejęciu przez Siemensa produkuje 4 razy
              > więcej zatrudniając tylko 600 osób.

              -Kr. Co do podanych przez ciebie wielkosci nie wypowiadam sie,nie znam danych!!!




              Sami nie bylibyśmy w stanie tego osiągnąć b
              > o
              > do tego potrzeba by było dużo pieniędzy, z 10 lat pracy a i wynik byłby
              > niewiadomy.

              -Kr. ZAPEWNIAM cie,ze bylibysmy w stanie zrobic to samo importujac tylko i
              wylacznie technologie(o czym zreszta uroczyscie zapewnialy WSZYSTKIE SWINIE
              POKROJU WALESY,MAZOWIECKIEGO I ROZNE INNE "MZIMU" polskiej polityki,tymczasem to
              co wyszlo przypomina jako zywo potomstwo Walensy(niby czlowiek,ale,,,,)
              Zapominasz tylko w swym uwielbieniu Siemensa i roznych takich "polepszaczy"
              polskiej gospodarki nadmienic,ze firmy te nie odprowadzaja podatkow w Polsce,lecz
              w swej macierzystej siedzibie,podobnie jak ma sie to z innymi firmami majacymi
              siedzibe w Warszawie a dzialajacymi w "terenie"-podatki przechwytuje
              Parszawka,ktorej urzedasy juz nie bardzo wiedza co czynic z nadmiarem forsy
              (zreszta tak dla przypomnienia-taka swiatowa wiocha jak Warszawa ma cos ponad 700
              radnych,zapewne z niebagatelnym wynagrodzeniem,gdy tymczasem taki Nowy Yorek ma
              ich 53(slownie-piecdziesiat trzy osoby w Radzie Miejskiej)),a gminy ponoszace
              koszty dzialalnosci tych firm maja jak zwykle to bywa-GOWNO!!

              > Podobnie było i z innymi działami gospodarki.


              -Kr.Zaiste bylo (i nadal JESZCZE jest) to istne Eldorado dla bydlakow wszelkiej
              masci,dla oszustow na wielka skale i zwyklych gangsterow i dlugo jeszcze tak
              bedzie-dopoki znajdzie sie cokolwiek do rozgrabienia-najsmieszniejsze jest w tym
              burdelu to,ze narodowi wciska sie kit,iz powinien na kleczkach dziekowac
              za 'dobrodziejstwa prywatyzacji"- a ten DURNY LUDEK KUPUJE TEN KIT(na razie)
              • Gość: jtb Re: Do Krakena IP: *.chello.pl 15.05.02, 18:20


                Chciałeś zeby Ci podać przyklad dziedziny gospodarki, która po prywatyzacji
                dobrze się ma to ci podałem. To, że w Polsce jest złodziejstwo, gangsterstwo i
                złe rządy z tym się zgadzam. Inne niedobre zjawiska, o które rozszerzasz wątek
                też występują.
                Wracając do przemysłu telekomunikacyjnego, który mieliśmy za komuny to nie
                nadawał się on do jakiejkolwiek zmiany. Wiem co pisze bo 20 lat w tym siedze.
                Jezeli byśmy go kontynuowali to zapewniam cię, ze do tej pory telefonu w domu
                byś nie miał.
                Zasługą Siemensa czy Alcatela było to, że mieli swój wlasny opracowany system.
                System jest jądrem centrali telefonicznej a nie technologia. Współczesna
                centrala jest bardziej podobna do komputera niż do tego do czego byliśmy do tej
                pory przyzwyczajeni. Komputer bez oprogramowania jest niewiele wart i tak samo
                jest z centralą telefoniczną. Nikt na świecie systemu ci nie sprzeda.
                I zapeweniam cię, że sami nie jesteśmy w stanie go stworzyć. Jeżeli w to
                wątpisz to nic na to nie poradzę.
                Dzisiejsze zakłady produkcyjne nie wytwarzają już u siebie wszystkiego co
                składa się na dany wyrób ale zajmują się tylko montażem potrzebnych podzespołów
                wyprodukowanych w innych wyspecjalizowanych firmach. To samo robi Siemens i
                Alcatel. Skąd wziąć tą calą mase różnego rodzaju podzespolów, która jest
                potrzebna. Znów trzeba by było albo uruchomić produkcje w kraju albo
                zaimportować.
                Piszę to wszystko z pewnym uproszczeniem i nie twierdzę, że przy prywatyzacji
                tego przemysłu nie popełnono zadnego błędu. Bez prywatyzacji tego przemysłu nie
                nadrobilibysmy tak szybko wieloletnich zaniedbań w telefonizacji
                kraju.
                • Gość: Kaganoff Re: Do Krakena IP: *.its.monash.edu.au / *.arts.monash.edu.au 16.05.02, 05:08
                  Gość portalu: jtb napisał(a):
                  Chciałeś zeby Ci podać przyklad dziedziny gospodarki, która po prywatyzacji
                  dobrze się ma to ci podałem. To, że w Polsce jest złodziejstwo, gangsterstwo i
                  złe rządy z tym się zgadzam. Inne niedobre zjawiska, o które rozszerzasz wątek
                  też występują.

                  Wracając do przemysłu telekomunikacyjnego, który mieliśmy za komuny to nie
                  nadawał się on do jakiejkolwiek zmiany. Wiem co pisze bo 20 lat w tym siedze.
                  Jezeli byśmy go kontynuowali to zapewniam cię, ze do tej pory telefonu w domu
                  byś nie miał.
                  K: Czyzby? Po prostu za komuny uslugi telekomunikacyjne byly zbyt tanie,
                  stad brakowalo pieniedzy na rozwoj telekomunikacji...
                  Oprocz tego postep techniczny obnizyl koszty telefonii: dawniej tzw, komorka kosztowala
                  setki dolarow, teraz dobrej jakosci uzywany aparat mozna dostac za jakies USD 10,
                  a za nastepne 10-20 go podlaczyc do sieci...

                  Zasługą Siemensa czy Alcatela było to, że mieli swój wlasny opracowany system.
                  K: Za ktory sobie odpowiednio policzyli... :(

                  System jest jądrem centrali telefonicznej a nie technologia. Współczesna
                  centrala jest bardziej podobna do komputera niż do tego do czego byliśmy do tej
                  pory przyzwyczajeni. Komputer bez oprogramowania jest niewiele wart i tak samo
                  jest z centralą telefoniczną. Nikt na świecie systemu ci nie sprzeda.
                  K: Czyzby? Podobno w kapitalizmie wszystko jest na sprzedaz!
                  Oprocz tego mamy w Polsce sporo dobrych programistow! :)

                  I zapeweniam cię, że sami nie jesteśmy w stanie go stworzyć. Jeżeli w to
                  wątpisz to nic na to nie poradzę.
                  L: A to czemu? Znow uwierzyles propagandzie... :(

                  Dzisiejsze zakłady produkcyjne nie wytwarzają już u siebie wszystkiego co
                  składa się na dany wyrób ale zajmują się tylko montażem potrzebnych podzespołów
                  wyprodukowanych w innych wyspecjalizowanych firmach. To samo robi Siemens i
                  Alcatel. Skąd wziąć tą calą mase różnego rodzaju podzespolów, która jest
                  potrzebna. Znów trzeba by było albo uruchomić produkcje w kraju albo
                  zaimportować.
                  L: Te podzespoly sa i tak produkowane glownie w Chinach. Trzeba tylko miec
                  lepsze uklady z Chinczykami!

                  Piszę to wszystko z pewnym uproszczeniem i nie twierdzę, że przy prywatyzacji
                  tego przemysłu nie popełnono zadnego błędu. Bez prywatyzacji tego przemysłu nie
                  nadrobilibysmy tak szybko wieloletnich zaniedbań w telefonizacji kraju.
                  K: Czyzby? To jest czysta spekulacja!

                  • Gość: jtb Re: Do Kaganoffa IP: *.chello.pl 16.05.02, 11:05
                    Gość portalu: Kaganoff napisał:
                    >
                    > Zasługą Siemensa czy Alcatela było to, że mieli swój wlasny opracowany system.
                    > K: Za ktory sobie odpowiednio policzyli... :

                    Co sobie policzyli jak jego nie sprzedali nam bo on nie jest na sprzedaż. W
                    ramach prywatyzacji wykupili nasze zaklady a w zasadzie tereny na którym one
                    stały i uruchomili wlasną produkcje wykorzystując swój system oprogramowania.


                    > K: Czyzby? Podobno w kapitalizmie wszystko jest na sprzedaz!
                    > Oprocz tego mamy w Polsce sporo dobrych programistow! :)

                    Idż kup jakiś system oprogramowania od Macrosoftu. Zobaczymy czy ci sprzedadzą.
                    Zgoda mogliśmy opracować wlasny system ale do tego potrzeba armii specjalistów,
                    dobrze wyposażone laboratoria i 10 lat pracy. A przez ten okres co dalej telefony
                    na korbkę?.


                    > Piszę to wszystko z pewnym uproszczeniem i nie twierdzę, że przy prywatyzacji
                    > tego przemysłu nie popełnono zadnego błędu. Bez prywatyzacji tego przemysłu nie
                    > nadrobilibysmy tak szybko wieloletnich zaniedbań w telefonizacji kraju.
                    >
                    > K: Czyzby? To jest czysta spekulacja!

                    To nie jest zadna propaganda czy spekulacja. Nie mozna było dalej kontynuwować
                    produkcji central systemu elektromechanicznego a systemu cyfrowego wlasnego nie
                    mieliśmy. Zobacz jeszcze jak wyglądają budynki budowane jeszcze za komuny pod
                    instalacje central telefonicznych "starego" systemu. Wyróżniają sie one od innych
                    swoją konstrukcją ze względu na wymaganą wysokośc stropów i ich obciązalność,
                    która była wymagana. Obecnie produkowane centrale cyfrowe można zainstalować w
                    prawie każdym pomieszczeniu i wymagają znacznie mniej miejsca.
                    Niestety trzeba skończyć stosować to powiedzenie A. Mickiewicza: "Mierz siły na
                    zamiary a nie zamiar wg sił" nie tylko w telekomunikacji ale wszędzie

                    • Gość: Kaganoff Re: Do Kaganoffa IP: *.vic.bigpond.net.au 16.05.02, 11:28
                      Gość portalu: jtb napisał(a):

                      > Gość portalu: Kaganoff napisał:
                      > > Zasługą Siemensa czy Alcatela było to, że mieli swój wlasny opracowany system.
                      > > K: Za ktory sobie odpowiednio policzyli... :
                      >
                      > Co sobie policzyli jak jego nie sprzedali nam bo on nie jest na sprzedaż. W
                      > ramach prywatyzacji wykupili nasze zaklady a w zasadzie tereny na którym one
                      > stały i uruchomili wlasną produkcje wykorzystując swój system oprogramowania.
                      K: A glupi rzad "pomrocznej"i im te tereny sprzedal za pol darmo...
                      Zamiast dac prace Polakom, wolal importowac uslugi i towary z zachodu.
                      W ten sposob tzw. rrzad polski robi ze swego karju polkolonie USA i UE... :(
                      A w kapitalizmie WSZYTKO jest na sprzedaz!
                      Umyslne wycofywanie jakiegos towaru z rynku, aby sprzedawac (albo wynajmowac) go tylko
                      w postraci "wiazanej" to jest klasyczna technika monopolisty, czyli naruszenie ustaw antymonopolowych...
                      Oprocz tego mamy w Polsce sporo dobrych programistow! :)

                      > Idż kup jakiś system oprogramowania od Macrosoftu. Zobaczymy czy ci sprzedadzą.
                      > Zgoda mogliśmy opracować wlasny system ale do tego potrzeba armii specjalistów,
                      > dobrze wyposażone laboratoria i 10 lat pracy. A przez ten okres co dalej telefo ny na korbkę?.
                      K: Bzdura! Na korbke byly tylko na glebookiej prowincji...
                      A MICROsoft (NIE MACROsoft) ma wlasnie kupe klopotow przez swoje monopolistyczne
                      praktyki. Jestem wiec za jego bojkotem: jak juz musisz uzywac np. Windows, to tylko
                      nielegalne, pirackie (najlepiej darmowe) kopie! Platny oryginal jest i tak pelen bledow,
                      wiec to jest calkiem etyczne postepowanie, bo za testowanie jego produktow to Bill powinien
                      nam placic, a nie my jemu! :)
                      A metoda tzw. reverse engeneering mozna szybko i tanio uzyskac wyniki!
                      Tylko trzeba sie wyzwolic z niewoli zachodu (glownie USA)!

                      > > Piszę to wszystko z pewnym uproszczeniem i nie twierdzę, że przy prywatyzacji
                      > > tego przemysłu nie popełnono zadnego błędu. Bez prywatyzacji tego przemysłu nie
                      > > nadrobilibysmy tak szybko wieloletnich zaniedbań w telefonizacji kraju.
                      K: Czyzby? Mysle ze mielibysmy tte same efekty znacznie taniej...
                      To jes tzreszta czysta spekulacja!

                      > To nie jest zadna propaganda czy spekulacja. Nie mozna było dalej kontynuwować
                      > produkcji central systemu elektromechanicznego a systemu cyfrowego wlasnego nie
                      > mieliśmy. Zobacz jeszcze jak wyglądają budynki budowane jeszcze za komuny pod
                      > instalacje central telefonicznych "starego" systemu. Wyróżniają sie one od innych
                      > swoją konstrukcją ze względu na wymaganą wysokośc stropów i ich obciązalność,
                      > która była wymagana. Obecnie produkowane centrale cyfrowe można zainstalować w
                      > prawie każdym pomieszczeniu i wymagają znacznie mniej miejsca.
                      K: Nieprawda! Pracowalem w Telstrze! Duze centrale wymagaja wciaz klimatryzacji,
                      odpowiedniego zasilania i dostepu...
                      Oprocz tego mozna bylo znalezc lepszego kontrachenta: tanszego i uczciwszego...
                      Przeciez podobno na zachodzie jest konkurencja! A wiec chyba byl wybor.
                      Tyle, ze znow wybralismy najgorszy produkt z mozliwych (klana sie "maluch",
                      calowy traktor M-F czy pierwszy model autobusu Berliet)... :(

                      > Niestety trzeba skończyć stosować to powiedzenie A. Mickiewicza: "Mierz siły na
                      > zamiary a nie zamiar wg sił" nie tylko w telekomunikacji ale wszędzie
                      K: Co ma do tego AMickiewicz? Za jego czasow telefonow NIE bylo... :)
                      • Gość: jtb Re: Do Kaganoffa IP: *.chello.pl 16.05.02, 12:50
                        Gość portalu: Kaganoff napisał(a):

                        K: A glupi rzad "pomrocznej"i im te tereny sprzedal za pol darmo...
                        > Zamiast dac prace Polakom, wolal importowac uslugi i towary z zachodu.

                        To po co bylo zmieniać poprzedni ustrój. Praca była dla wszystkich tylko co z tej
                        pracy było.


                        > K: Bzdura! Na korbke byly tylko na glebookiej prowincji...

                        Głęboka prowincja to co już nie Polska

                        A wiec chyba byl wybor.
                        > Tyle, ze znow wybralismy najgorszy produkt z mozliwych (klana sie "maluch",
                        > calowy traktor M-F czy pierwszy model autobusu Berliet)... :(

                        Przepraszam co za głupoty piszesz. Instalowane u nas centrale cyfrowe spełniają
                        standardy swiatowe.

                        > > Niestety trzeba skończyć stosować to powiedzenie A. Mickiewicza: "Mierz si
                        > ły na
                        > > zamiary a nie zamiar wg sił" nie tylko w telekomunikacji ale wszędzie
                        > K: Co ma do tego AMickiewicz? Za jego czasow telefonow NIE bylo... :)

                        Przykro mi ale nie zrozumiałeś sensu tego co napisał A.Mickiewicz.Telefonów jak
                        on to pisał rzeczywiście nie było.

                        • Gość: Kaganoff Re: Do Kaganoffa IP: *.vic.bigpond.net.au 16.05.02, 13:00
                          Gość portalu: jtb napisał(a):

                          > Gość portalu: Kaganoff napisał(a):
                          > K: A glupi rzad "pomrocznej"i im te tereny sprzedal za pol darmo...
                          > Zamiast dac prace Polakom, wolal importowac uslugi i towary z zachodu.
                          >
                          > To po co bylo zmieniać poprzedni ustrój. Praca była dla wszystkich tylko co z tej
                          > pracy było.
                          K: Przynajmniej pewnosc, ze sie jej nie straci i nie bedzie sie pobity i okradziony w drodze do niej,
                          czy tez wracajac...

                          > K: Bzdura! Na korbke byly tylko na glebookiej prowincji...
                          > Głęboka prowincja to co już nie Polska
                          K: W Australii tez jeszcze nie tak dawno byly telefony na korbke na tzw. outback...
                          A w USA centrale sa moze i nowoczesne, ale linie na zadupiu takie, ze jak troche silniejszy
                          wietrzyk zawieje, to przerwaw lacznosci na conajmniej tydzien. Stad ta popularnosc CB
                          radio na poludniu USA!

                          > A wiec chyba byl wybor.
                          K: Tyle, ze znow wybralismy najgorszy produkt z mozliwych (klana sie "maluch" ,
                          calowy traktor M-F czy pierwszy model autobusu Berliet)... :(

                          > Przepraszam co za głupoty piszesz. Instalowane u nas centrale cyfrowe spełniają
                          > standardy swiatowe.
                          K: To takie gadanie salesmanow... Testowales je, czy wierzysz na slowo agentom
                          firm, ktore je sprzedaly? Ja te centrale testowalem w ramach Y2K ("millenium bug")...

                          > > > Niestety trzeba skończyć stosować to powiedzenie A. Mickiewicza: "Mierz si ły na
                          > > > zamiary a nie zamiar wg sił" nie tylko w telekomunikacji ale wszędzie

                          > > K: Co ma do tego AMickiewicz? Za jego czasow telefonow NIE bylo... :)

                          > Przykro mi ale nie zrozumiałeś sensu tego co napisał A.Mickiewicz.Telefonów jak
                          > on to pisał rzeczywiście nie było.
                          K: Chodzilo mi o to, ze nie mozna stosowac powiedzen (maksym) z zamierzchlych czasow do
                          oceny wspolczesnych wydarzen, i vice versa. To sie nazywa "fallacy o homogenous past"... :)

                          • Gość: jtb Re: Do Kaganoffa IP: *.chello.pl 16.05.02, 14:47
                            Gość portalu: Kaganoff napisał(a):

                            > Gość portalu: jtb napisał(a):
                            >
                            > > Gość portalu: Kaganoff napisał(a):
                            > > K: A glupi rzad "pomrocznej"i im te tereny sprzedal za pol darmo...
                            > > Zamiast dac prace Polakom, wolal importowac uslugi i towary z zachodu.
                            > >
                            > > To po co bylo zmieniać poprzedni ustrój. Praca była dla wszystkich tylko c
                            > o z tej
                            > > pracy było.
                            > K: Przynajmniej pewnosc, ze sie jej nie straci i nie bedzie sie pobity i okradz
                            > iony w drodze do niej,
                            > czy tez wracajac...

                            Co ma wspólnego modernizacja przemysłu z bezpieczeństwem na ulicach?. Jedno z
                            drugim mozna pogodzić. Za komuny największą wartością była praca dla wszystkich.
                            Efekty tej pracy nie miały znaczenia. Wykonywało się raczej plan na papierze a
                            nie produkowało wyroby. Nikt z kosztami się nie liczył. Jak były potrzebne
                            pieniądze to drukarnia je wydrukowała.
                            Po zmianie ustroju i powstaniu duzej liczby nowych firm konieczne było szybkie
                            zlkwidowanie tych wieloletnich zaniedbań w dziedzinie telekomunikacji i to
                            nastąpiło. Sami byśmy tego nie zrobili.


                            A w USA centrale sa moze i nowoczesne, ale linie na zadupiu takie, ze jak troch
                            > e silniejszy
                            > wietrzyk zawieje, to przerwaw lacznosci na conajmniej tydzien. Stad ta popular
                            > nosc CB
                            > radio na poludniu USA!

                            Daj nam Boze zeby było tak jak jest w USA ja tam byłem w dwóch stanach w Illnois
                            i w Arizonie. Radiami CB poslugiwali się tylko kierowcy potężnych tracków.


                            > K: To takie gadanie salesmanow... Testowales je, czy wierzysz na slowo agentom
                            > firm, ktore je sprzedaly? Ja te centrale testowalem w ramach Y2K ("millenium bu
                            > g")...

                            Tak jest trzeba było dalej produkować u nas centrale elektromechaniczne. wtedy
                            nie było by problemu Y2K i nie było by pewnie naszej rozmowy.

                            > > > > Niestety trzeba skończyć stosować to powiedzenie A. Mickiewicza:
                            > "Mierz si ły na
                            > > > > zamiary a nie zamiar wg sił" nie tylko w telekomunikacji ale wsz
                            > ędzie
                            >
                            > > > K: Co ma do tego AMickiewicz? Za jego czasow telefonow NIE bylo... :)
                            >
                            > > Przykro mi ale nie zrozumiałeś sensu tego co napisał A.Mickiewicz.Telefonó
                            > w jak
                            > > on to pisał rzeczywiście nie było.
                            > K: Chodzilo mi o to, ze nie mozna stosowac powiedzen (maksym) z zamierzchlych c
                            > zasow do
                            > oceny wspolczesnych wydarzen, i vice versa. To sie nazywa "fallacy o homogenous
                            > past"... :)

                            Dlaczego powoływanie się na Mickiewicza jest złe kiedy nawet niektóre
                            stwierdzenia filozofów greckich są nadal aktualne.
                            Jak do tej pory niczym nie udało się nam zadziwić świat z zakresu wyrobów
                            przemysłowych.Jedyną rzeczą, którą mogliśmy zaproponować swiatu za komuny to
                            była "Walka o Pokój"



          • Gość: Kaganoff Re: Uroki prywatyzacji IP: *.its.monash.edu.au / *.arts.monash.edu.au 16.05.02, 04:53
            Gość portalu: Kraken napisał(a): moze zechcesz przypomniec szanowny Kaganie
            (ten prawdziwy) jak to bylo z prywatyzacja polskiego przemyslu,bo mam wrazenie,ze co mlodsi
            dyskutanci tego juz nie pamietaja (opieraja sie zawszone ojszczymurki jedynie na prawicowej
            propagitce) - niech mi ktos pokaze choc jedna dziedzine gospodarki,ktora
            dzieki "prywatyzacji" rozwinela sie w jakikolwiek sposob!!! Choc jeden zaklad,ktory ma sie dzis lepiej
            anizeli przed 1989r,-o sprawie PGR nie chce mi sie juz mowic-niech byli pracownicy tej szacownej
            instytucji powiesza teraz Walese za jaja na bramie stoczni,bo to on wszakze jednym glupim dekretem
            wpedzil ich w te nedze,jaka jest dzis ich udzialem (musial miec chujowe doswiadczenia z PGR, bo
            przeciez pracowal w jakims na poczatku swojej "kariery",no ale tam widocznie nie dalo sie ukryc brakow
            w wyksztalceniu elektrykierskim,wiec spierdolil buras do stoczni, gdzie latwiej bylo zniknac w
            tlumie sobie podobnych"fachmanow")- a dzis-prosze-"doradziciel" za 10,000$ (moge sie zalozyc,
            ze znow bedzie kombinowal z podatkami,jak to mialo miejsce w przypadku jego slynnego "honorarium",
            a fiskus "laskawie" umorzy mu naleznosci,bo przeciez to "symbol"-kurwa jego mac!)
            Dzieki takiemu zasrancowi miliony hektarow leza odlogiem, a Polaczki rozdzieraja szaty, ze Europa
            wykupi polska ziemie!!!Paranoja!!
            Wodzac swym uroczym okiem po polskim krajobrazie gospodarczo-politycznym
            (przed moja emigracja za spokojem i chlebem) zauwazylem, ze jedyne co wzroslo to
            ukosciolowienie Polski, jak rowniez zlodziejstwo na wszystkich szczebelkach (do
            szczebli to tym pajacom jeszcze daleko) wladzuni do rozmiarow spotykanych
            jedynie chyba w "republikach bananowych".
            Kagan: WZROSLO tez BEZROBOCIE, BEZDOMNOSC, PRZESTEPCZOSC I NARKOMANIA!
            Spadlo zas poczucie bezpieczenstwa...

            I nie ma co sie ludzic-POLACY NIE ZASLUGUJA NA JAKAKOLWIEK NIEZALEZNOSC, CZY
            TO GOPSPODARCZA,CZY TYM BARDZIEJ POLITYCZNA!!! W dodatku na nieszczescie dla
            tego narodziku NIKT nie kwapi sie z nastepnymi rozbiorami tego syfu, co byloby
            JEDYNYM ratunkiem dla ludnosci.
            K: Ja jednak licze na Niemcow! ;)

            • Gość: Kagan Re: Kaganoff to nowy falszywy Kagan IP: *.tlsa.pl 16.05.02, 08:38
              • Gość: DrSFreud Re: Kaganoff to nowy falszywy Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 16.05.02, 11:10
                Flaszywy kagan to na ogol ten, co pisze z adresu .tlsa.pl
          • Gość: Kaganoff Re: Uroki prywatyzacji IP: *.vic.bigpond.net.au 16.05.02, 11:59
            Gość portalu: Kraken napisał(a):
            Mmoze zechcesz przypomniec szanowny Kaganie(ten prawdziwy) jak to bylo z
            prywatyzacja polskiego przemyslu, bo mam wrazenie,ze co mlodsi dyskutanci tego
            juz nie pamietaja (opieraja sie zawszone ojszczymurki jedynie na prawicowej
            propagitce) - niech mi ktos pokaze choc jedna dziedzine gospodarki, ktora
            dzieki "prywatyzacji" rozwinela sie w jakikolwiek sposob!!! Choc jeden
            zaklad,ktory ma sie dzis lepiej anizeli przed 1989r, - o sprawie PGR nie chce mi
            sie juz mowic - niech byli pracownicy tej szacownej instytucji powiesza teraz
            Walese za jaja na bramie stoczni, bo to on wszakze jednym glupim dekretem
            wpedzil ich w te nedze, jaka jest dzis ich udzialem (musial miec chujowe
            doswiadczenia z PGR, bo przeciez pracowal w jakims na poczatku swojej
            "kariery", no ale tam widocznie nie dalo sie ukryc brakow w wyksztalceniu
            elektrykierskim, wiec spierdolil buras do stoczni, gdzie latwiej bylo zniknac w
            tlumie sobie podobnych "fachmanow") - a dzis-prosze-"doradziciel" za 10,000$ (moge
            sie zalozyc,ze znow bedzie kombinowal z podatkami,jak to mialo miejsce w
            przypadku jego slynnego "honorarium", a fiskus "laskawie" umorzy mu
            naleznosci,bo przeciez to "symbol"-kurwa jego mac!)
            K: Od takich symboli uwolnij nas Panie (jak istniejesz)... :)

            Dzieki takiemu zasrancowi miliony hektarow leza odlogiem, a Polaczki
            rozdzieraja szaty, ze Europa wykupi polska ziemie!!! Paranoja!!
            L: NIE wykupi, ale zwyczajnie wyruguje Polakow, jak np. niegdys Anglicy
            wyrugowali Szkotow (dopiero teraz Parlament w Edynburgu zaczyna
            robic porzadek z ta kradzieza ziemii przez tzw. absent landlords)...

            Wodzac swym uroczym okiem po polskim krajobrazie gospodarczo-politycznym
            (przed moja emigracja za spokojem i chlebem) zauwazylem, ze jedyne co wzroslo to
            ukosciolowienie Polski, jak rowniez zlodziejstwo na wszystkich szczebelkach (do
            szczebli to tym pajacom jeszcze daleko) wladzuni do rozmiarow spotykanych
            jedynie chyba w "republikach bananowych".
            K: Tez arcykatolickich... :)

            I nie ma co sie ludzic-POLACY NIE ZASLUGUJA NA JAKAKOLWIEK NIEZALEZNOSC, CZY
            TO GOSPODARCZA,CZY TYM BARDZIEJ POLITYCZNA!!! W dodatku na nieszczescie dla
            tego narodziku NIKT nie kwapi sie z nastepnymi rozbiorami tego syfu, co byloby
            JEDYNYM ratunkiem dla ludnosci.
            L: Niemcy wciaz sa zainteresowani, tyle, ze nie zycza sobie ZADNEGO polskiego
            ruchu oporu! KEINE POLNISCHE BANDITEN! Oto warunek naszej przyszlej szczesliwosci
            jako protektorat IV Rzeszy Niemieckiej!
            (Frei)Herr Kaganoff
            • Gość: Kraken Re: Uroki prywatyzacji-do jtb oraz Kagana IP: *.ipt.aol.com 16.05.02, 15:35
              Panowie-zaczeliscie dyskusje niczym polski policjant z synem:
              "w koncowej fazie sprzeczki syn do policjanta"A twoj ojciec jest glupi!!"
              -policjant do syna"A wlasnie,ze to TWOj ojciec jest
              glupi!!"

              Nie neguje bowiem doswiadczenia jtb w dziedzinie telekomunikacji,lecz
              uwazam,ze w niektorych miejscach nieco przesadza(a tak na marginesie-12 lat na
              telefon czekalem "za komuny"-20 lat czekalo sie w Warszawie-prawda natomiast
              jest skandaliczna praca central miedzymiastowych-jeszcze na poczatku lat 90 nie
              wygladalo to rozowo,o jakosci polaczen nawet wspominac nie warto-moze
              odwzorowaniem tego stanu rzeczy byc stary(jeszcze "komuszy")kawal,kiedy pewien
              kontrahent zagraniczny podczas wizyty w polskiej centrali jest swiadkiem
              wrzaskow dobiegajacych z jekiegos pokoju,na jego pytanie 'co sie tam dzieje"
              otrzymuje odpowiedz"szef rozmawia z Krakowem"-"to nie moze po prostu
              zatelefonowac?"pyta zdziwiony.
              Jednak podobnie jak Kagan uwazam,ze nie warto bylo sprzedawac(albo wrecz
              dawac) polskiej firmy obcemu inwestorowi-wystarczylo kupic technologie,ktora i
              tak sprzedaliby z pocalowaniem reki,lecz jak to bywa -"polacy lubia miec
              gest"(szkoda tylko,ze nie z wlasnej kieszeni)
              A tefony na korbke to egzystowaly chyba tylko w waszej panowie wyobrazni
              (ostatnie aparaty tego typu wyszly z uzycia jeszcze bodajze "za Gomulki")
              Co do "polskiej macirzystej gleby" lezacej obecnie odlogiem,niczym
              emerytowana kurwa-czy nie lepiej aby te ziemie juz nawet nie kupil,ale wrecz
              wzial jakikolwiek inwestor zagraniczny-podkreslam INWESTOR-i niech hoduje na
              niej chocby tylko trawe-zawsze to lepsze od widoku obecnych ugorow(a ziemi jako
              takiej taczka przecie nie wywiezie)
              Kagan sadzi,ze Niemcy byliby jeszcze zainteresowani Polska-sadze,ze to prozne
              nadzieje-maja dosc problemow z bylym NRD aby jeszcze babrac sie z polskimi
              problemami,a szkoda-wystarczy popatrzec na
              Slask,Pomorze,Warmie,Wielkopolske,Zielonogorskie-aby zobaczyc co potrafila
              stworzyc niemiecka administracja(a bajdy powypisywane w
              roznych "Placowkach",czy historie Drzymaly MOZNA PSU POD OGON WPIERDOLIC)
              • Gość: jtb Re: Uroki prywatyzacji-do jtb oraz Kagana IP: *.chello.pl 16.05.02, 15:59
                Gość portalu: Kraken napisał(a):


                > dawac) polskiej firmy obcemu inwestorowi-wystarczylo kupic technologie,ktora i
                > tak sprzedaliby z pocalowaniem reki,lecz jak to bywa -"polacy lubia miec
                > gest"(szkoda tylko,ze nie z wlasnej kieszeni)

                Człowieku o kupnie technologji mozna by było mówić przy centralach
                elektromechanicznych tak jak to zrobiono za Gierka kupując licencje na system
                Pentaconta, kóry u nas produkowano do 1987r. w większości dla ZSRR.
                Przy centralach cyfrowych najwazniesze jest oprogramowanie czyli system, którego
                nikt ci nie sprzeda. W takim koncernie jak Siemens dostęp do systemu ma nie
                więcej jak 5 osób i jest on pilnie strzeżony. Nawet gdybyśmy kupili technologie i
                system mieli swój to skąd wziąc tą calą masę róznego rodzaju podzespołów
                potzebnych do montażu, które nie są produkowane w kraju.
                • Gość: jtb Re: Do Krakena IP: *.chello.pl 16.05.02, 16:50

                  Jeszce może uzupełnie to co poprzednio napisałem.Ta technologia, którą
                  ewentualnie wg ciebie powinniśmy kupić to teraz nazywa się "hardwar". Każda
                  centrala wychodząca z fabryki w uproszczeniu jest taka sama. Po zainstalowaniu
                  jej w miescu przeznaczenia ona jest martwa. dopiero w trakcie jej uruchamiania
                  na dysk magnetyczny lub optyczny wgrywa się "softwar". To jest własnie ten
                  System, który powoduje, ze centrala ożywa i "widzi" wszystko co się wokół niej
                  dzieje.
                  Nie muszę ci chyba przypominać, że każda nowa centrala wpisana jest w
                  istniejącą już wcześniej sieć i musi "widzieć" każdą sąsiednią centrale, z
                  ktorymi współpracuje niezaleznie od tego jakiego one są typu.
                  Być może, że "hardwar" ktoś by nam sprzedał ale "softwaru" napewno nie.To jest
                  tak jak byś kupił komputer bez programów.
                  • Gość: Kraken Re: Do jtb IP: *.ipt.aol.com 17.05.02, 16:51
                    dzieki wielkie za wyczerpujace wyjasnienie tematu,lecz musze zaznaczyc,ze
                    zarazem splyciles kwestie,jaka jest lajdacka prywatyzacja CALEGO majatku
                    narodowego,ktory przez plugawcow roznej masci zostal potraktowany
                    niczym "podzial lupow"!!
                    Co do kupna lub nie technologii,ktorej tak bronisz-od kiedy Fenicjanie
                    wynalezli pieniadz-WSZYSTKO jest tylko kwestia ceny!!!I nadal uwazam,ze
                    zrobilismy bardzo kiepski interes oddajac kure znoszaca zlote jaja w obce rece
                    (ale przeciez to tak typowo polskie)
Pełna wersja