Kieres o teczce Niezabitowskiej

    • Gość: tse-tse Kto tu powinien byc sadzony? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.04, 23:40
      Czy Ci ktorzy zostali przez SB zlamani, czy SB-cy
      i ich polityczni przelozeni, ktorzy ludzi lamali?

      Przeciez tu jest wszystko wywrocone do gory nogami.
      SB-kow nikt sie nie czepia. Jaruzelski i Kiszczak
      zyja sobie jak u Pana Boga za piecem, pewni ze nic
      im nie grozi (przy okazji Okraglego Stolu musiano
      im obiecac bezkarnosc w jakims tajnym dodatku do
      podpisanych porozumien).

      No i paradoks historii: rzeczniczka rzadu rzecznika
      grubej kreski ma ogromne klopoty. Teraz sama na wlasnej
      skorze przekona sie o historycznym bledzie jakim bylo
      zaniechanie dekomunizacji przez jej szefa Mazowieckego.
      Jest to grzech zaniechania i to grzech ciezki. Jeden
      z najwiekszych jaki popelniono w CALEJ historii Polski.

      Kto wreszcie zacznie scigac bylych SB-kow?
      Kto rozliczy tych ktorzy wprowadzili stan wojenny?

      Czy my Polacy jestesmy rzeczywiscie ludzmi wolnymi,
      czy w nas ciagle siedzi Dybuk PRL-u?
    • Gość: Baron Re: Kieres o teczce Niezabitowskiej IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 22.12.04, 23:43
      ten caly IPN to zenada....
    • Gość: pisk Bender i Kwiatkowski IP: *.ariadna.cd 23.12.04, 00:44
      Na Katolickim (Sic!) Uniwersytecie Lubelskim uczy prof. Ryszard Bender -
      zenujaca postać, skrajny ksenofob. Podobnie jest na UMCS - tam nadal uczy
      logiki prof. Tadeusz Kwiatkowski - koles w domu ktorego skladano nazistowskie
      gazetki koloprowane na pol Europy. Wstyd uczelnie lubelskie, wstyd pracownicy
      tych uczelni, wstyd studenci, ze nic nikt z tymi panami nie robi!
      (postanowilem o tym pisac wszedzie - moze ktos sie tym w koncu zainteresuje)
    • Gość: libero Tadeusz - Małgorza--16 niewiast - komitet sterując IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.04, 11:23

      W latach 79-83 studiowałem i ocierałem się o opozycję, 'drugi obieg', byłem
      sympatykiem 'S'. Pamiętam jak w akademiku czytaliśmy z namaszczeniem "Tygodnik
      Solidarność". Po latach gdy ponownie sięgnąłem po ten periodyk, poczułem się
      trochę dziwnie, tak jakbym zobaczył historię od kulis. Obok rzeczy ciekawych i
      ważnych są tam teksty kuriosa 'absolutne gluty'. Były to tzw. wstępniaki,
      których znaczenie zrozumiałem dopiero po latach. Red. nacz. był p.T. Mazowiecki,
      który po latach już jako premier na rzecznika rządu wybrał właśnie koleżankę z
      'Tysola' - p. M. Niezabitowską. Podobnie zresztą potoczyła się kariera
      p.Waldemara Kuczyńskiego, dziwnego człowieka, który ciągle atakuje ideę lustracji.
      P. Niezabitowska jak wynika z opisu, nie wytrzymała próby i wpadła w zastawione
      sidła. Oczywiście nikt z nas, którzy nie byli poddani podobnej próbie, nie może
      twierdzić, że udałoby mu się wyjśc z niej bez szwanku. I o to nie mam do
      Niezabitowskiej pretensji.
      Sprawa zaczyna się w momencie, gdy dostała propozycję od premiera
      Mazowieckiego. Czy przyszła do niego i powiedziała tak: -słuchaj Tadeusz, musisz
      wiedzieć, ze mam plamę w życiorysie ... i opisać sytuację. Gdyby taka sytuacja
      miała miejsce, to winę w tym momencie ponosiłby p. premier. Gdyby taka sytuacja
      nie miała miejsca, to oszukanym byłby p. premier Mazowiecki. Tertium non datur
      ... trzeciej możliwości nie ma.
      Sprawa zaczyna śmierdzieć w momencie, gdy b. premier zaczyna bronić p.
      Niezaqbitowską. I znowu pojawiają się pytania: czy robi to w imię źle pojętej
      solidarności, czy coś ma na sumieniu, coś co ukrył przed społeczeństwem. Czy nie
      mamy tu do czynienia z kulisami "grubej kreski" ? Czy ktoś nie podpowiedział p.
      Mazowieckiemu kogo ma wziąć na rzecznika prasowego ? Czy rzecznik prasowy swoje
      wystąpienia nie musiał konsultować z pewnymi panami, lub paniami z ul.
      Rakowieckiej. Czy 'okrągły stół' i 'nasz prezydent, wasz premier (a rzecznik
      wspólny)były jedną operacją, a nie spontanicznie rozwijającą się akcją
      polityczną, tak jak to sugerowany w pamiętnym 1989 roku ?

      Kolejna sekwencja - czy próby zablokowania działalności Instytutu Pamięci
      Narodowej, poprzedzone odsunięciem się bardzo wpływowego polityka p.A. Michnika,
      proces lustracyjny Oleksego wiążą się ściśle ze sprawą p. Niezabitowskiej ?
      Czy sprawa p. Niezabitowskiej została "odpalona" właśnie teraz w sposób
      spontaniczny, czy zrobił to za nią jakiś tajemniczy 'komitet sterujący' ?
      Czy list "16 dziewiczych niewiast" z p. Henią Bochniarzową -specjalistką od
      wyceny i prywatyzacji przemysłu zbrojeniowego, też należy do działań
      spontanicznych, czy został odpalony przez tajemniczy 'komitet sterujący' ?
      Coraz więcej tych "spontanicznych działań". Czy ta "spontaniczność" wystarczy
      żeby sterować procesami gnilnymi jakie mają miejsce w III RP ?

      Najciekawsze jest to, że kulisy procesów zostały opisane przez prof. Jadwigę
      Staniszkis w jej książce "Postkomunizm" wydanej bodajże w 2000 r. przez
      wydawnicwo słowo/obraz terytoria. Lektura trudna, ale konieczna do zrozumienia
      tego bałaganu.
    • Gość: Taak Zyczonka IP: *.arcor-ip.net 23.12.04, 18:54
      Drodzy rodacy z okazji swiat chrzescijanskich zycze co najlepsze.
      Rozsadku , dostepu do uczuc , zadumy , reflekscji pozbawionej dogmatyzmow.
      Zycze wyzwolenia z czarnej i czerwonej mafii ,
      Wielu..przemyslen i odwaznych dyskusji o tym gdzie idzie idziecie i po co .
Pełna wersja