O co chodzi z tym Fortuynem?

16.05.02, 22:53
Pim Fortuyn popieral aborcje, eutanazje, malzenstwa homoseksualne i legalizacje
miekkich narkotykow, a w dodatku wysoko cenil tolerancje. Dla radiomaryjcow
powinien byl byc zatem istnym wcieleniem Szatana, a Ojciec Dyrektor powinien
wynosic na oltarze jego zabojce - tymczasem radiomaryjcy z Oszolomem na czele
placza nad Pimem niemalze tak, jakby to byl brat Rydzyka. Co takiego mial w
sobie ten czlowiek, ze nasi talibowie nawet nie zwrocili uwagi na jego poglady?
Przeciez za mniejsze rzeczy Rydzyk mieszal z blotem i wyzywal od najgorszych, a
tu nagle cudowna odmiana. W zasadzie jedyne kwestie, w ktorych Fortuyn
zgodzilby sie z RM to niechec do imigrantow i "establishmentu" - obie dla RM
drugorzedne. O co zatem chodzi? Moze mnie ktos oswiecic?
    • douglasmclloyd Re: O co chodzi z tym Fortuynem? 16.05.02, 22:58
      kimmjiki napisał(a):

      > Pim Fortuyn popieral aborcje, eutanazje, malzenstwa homoseksualne i legalizacje
      > miekkich narkotykow, a w dodatku wysoko cenil tolerancje. Dla radiomaryjcow
      > powinien byl byc zatem istnym wcieleniem Szatana, a Ojciec Dyrektor powinien
      > wynosic na oltarze jego zabojce - tymczasem radiomaryjcy z Oszolomem na czele
      > placza nad Pimem niemalze tak, jakby to byl brat Rydzyka.

      Byc moze ojciec dyrektor podczas swoich niezliczonych podrozy do zgnilej Unii
      Europejskiej nawiazal byl z Fortuynem blizszy kontakt i pokochal jak brata.

      > Co takiego mial w
      > sobie ten czlowiek, ze nasi talibowie nawet nie zwrocili uwagi na jego poglady?
      >
      > Przeciez za mniejsze rzeczy Rydzyk mieszal z blotem i wyzywal od najgorszych, a
      >
      > tu nagle cudowna odmiana. W zasadzie jedyne kwestie, w ktorych Fortuyn
      > zgodzilby sie z RM to niechec do imigrantow i "establishmentu" - obie dla RM
      > drugorzedne. O co zatem chodzi? Moze mnie ktos oswiecic?

      • Gość: Ania Re: O co chodzi z tym Fortuynem? IP: *.upc.chello.be 16.05.02, 23:00
        A o Le Penie zapomnieliscie?Kto kocha ateiste Le Pena bardziej od Rydzyka?
        • douglasmclloyd Re: O co chodzi z tym Fortuynem? 16.05.02, 23:06
          Gość portalu: Ania napisał(a):

          > A o Le Penie zapomnieliscie?Kto kocha ateiste Le Pena bardziej od Rydzyka?

          Przeciez w swoich podrozach Francji nie omijal. Sam slyszalem, jak opowiadal, ze
          pewnego razu walesal sie po Paryzu i zwinela go policja (wszystkiemu winni byli
          oczywiscie wszedobylscy agenci). Pewnikiem zostal zatrzymany za utrzymywanie
          bratnich stosunkow z Le Penem.
          • Gość: Ania Re: O co chodzi z tym Fortuynem? IP: *.upc.chello.be 16.05.02, 23:20
            A o co chodzilo z Palestynczykami,ktorzy ponoc z Bazyliki zrobili chlew? to tez
            pupilki o.Rydzyka.
            • douglasmclloyd Re: O co chodzi z tym Fortuynem? 16.05.02, 23:28
              Gość portalu: Ania napisał(a):

              > A o co chodzilo z Palestynczykami,ktorzy ponoc z Bazyliki zrobili chlew? to tez
              >
              > pupilki o.Rydzyka.

              W tym przypadku zadzialala prosta zasada: wrogowie naszych wrogow sa naszymi
              przyjaciomi. Bazylika i poczynione w niej szkody maja marginalne znaczenie.
              Wazniejsze sa wiezi braterstwa.
    • kimmjiki Re: O co chodzi z tym Fortuynem? 17.05.02, 22:18
      Czekam i czekam, a reakcji ze strony radiomaryjcow zadnej. Oszolom nie zauwazyl
      watku, czy moze jeszcze nie dostal wskazowek z Torunia?
      • Gość: Jaceq Zawiłe są ścieżki... IP: *.szeptel.net.pl 18.05.02, 17:16
        kimmjiki napisał(a):

        > Czekam i czekam, a reakcji ze strony radiomaryjcow zadnej. Oszolom nie zauwazyl
        > watku, czy moze jeszcze nie dostal wskazowek z Torunia?

        ...jakimi chadza radiomaryjna logika, pokręcone są nogi, na których oparty jest kręgosłup ideowy
        radiomaryjców.

        A może to tak: był 'socjalizm z ludzką twarzą', może Pim to była taka 'skrajna prawica z ludzką twarzą'?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja