Może mi się uda i nie wylecę na oślą za ...

01.01.05, 22:47
reklamę konkurencji?

Nie przeoczcie Plusa Minusa ze świątecznej Rzepy, bo jest znakomity:)
Poczynając od wstępniaka Łukasiewicza a na wywiadzie ze Staniszkis kończąc.

Miłej lektury:)

www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plus_minus_041231/index.html
"Bądźmy czujni!

Nie wiem, jak naprawdę ocenić kończący się rok, bo mam poczucie głębokiej
schizofrenii. Z jednej strony - konkretne wreszcie członkostwo w Unii
Europejskiej z szybko udowodnionymi, namacalnymi korzyściami dla Polaków, a
także całkiem korzystny stan gospodarki, z drugiej zaś - generalna klęska
autorów tych sukcesów i ich szybkie zanikanie jako liczącej się formacji
politycznej.

Katastrofa SLD i jego przybudówek jest dla mnie dowodem, że polityka -
zwłaszcza w takim kraju jak Polska, która przeżyła tyle dziejowych zakrętów i
kataklizmów - wymaga jednak zasad i minimum przyzwoitości. Opinia i
przekonanie wielu polityków, zwłaszcza tych rodem z PRL, że nasze
społeczeństwo składa się głównie z biernych idiotów, z którymi można zrobić,
co tylko się chce, nie sprawdza się w rzeczywistości. Jesteśmy mądrzejsi niż
im i nam samym się wydaje. Nie do przecenienia była w tym wszystkim rola
mediów, które odegrały zasadniczą rolę w ujawnianiu prawdy o czerwonej
gangrenie, jaka toczy nasze życie polityczne i gospodarcze od tak wielu lat,
mimo że pewnie nie wszystkie media są bez grzechu. Ale generalnie sprawdziły
się jako strażnik przyzwoitości życia publicznego, czyli - mówiąc po prostu -
polskiej demokracji. Czeka nas teraz bardzo trudny rok. Lista problemów do
rozwiązania nie zmieściłaby się w objętości tego komentarza. Gdybyśmy jednak
nie dawali sobie z nimi rady - z wyborami parlamentarnymi, z wyborem
prezydenta, z walką o mądre miejsce w Unii, z korupcją aparatu sprawiedliwości
i administracji państwowej, bezczelnością i cynizmem polityków zarówno lewicy,
jak i prawicy, bądźmy czujni. Czytelnikom, Przyjaciołom i Autorom "Plusa
Minusa" życzę najwyższej czujności w 2005 roku. I wszystkiego najlepszego!

Maciej Łukasiewicz"
    • Gość: Antyklerykal Basiu, spojrz na moj watek - oleksy a np. Pieronek IP: 200.141.76.* 01.01.05, 23:02
      Co ty na to ? czy nie zauwazylas,ze wszystkie przemowien,ia wszelkich wodzow
      wszelkich oraganizacji partyjnych sa podobne jak dwie krople wody ?
      • Gość: Antyklerykal Przepraszam za mala litere, pana J. Oleksego ! IP: 195.175.37.* 01.01.05, 23:04
      • basia.basia Re: Basiu, spojrz na moj watek - oleksy a np. Pie 01.01.05, 23:10
        Gość portalu: Antyklerykal napisał(a):

        > Co ty na to ? czy nie zauwazylas,ze wszystkie przemowien,ia wszelkich wodzow
        > wszelkich oraganizacji partyjnych sa podobne jak dwie krople wody ?

        Nic podobnego!

        Oleksy kupił tych swoich aparatczyków kadząc im, podlizując się im,
        rozgrzeszając i oszukując. Gdybym miała wysłuchać całej jego mowy
        to by mnie na pewno zemdliło.

        Porównanie Oleksego do Pieronka jest z Twojej strony zabiegiem nie fair.
        Akurat jestem po lekturze książki-wywiadu z nim. To jest mądry facet
        a przy tym bardzo dowcipny i na dodatek ma dystans do samego siebie.
        Porównanie jest obraźliwe dla osoby, którą lubię. Nic więcej nie mam
        Ci do powiedzenia.
        • Gość: Antyklerykal Re: Basiu, spojrz na moj watek - oleksy a np. Pie IP: 65.15.230.* 01.01.05, 23:13
          Nie bierz doslownie przykladu bp Pieronka. Nazwisko bylo dla mnie zupelnie
          obojetne. Chodzi o podobienstwo gry partyjnej. Nic innego.
          • Gość: ASSO Re: Basiu, spojrz na swój wątek. I pomyśl!!!!... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.05, 23:46
            ....jeżeli jest to możliwe. Piszesz np.:
            Porównanie Oleksego do Pieronka jest z Twojej strony zabiegiem nie fair.
            Akurat jestem po lekturze książki-wywiadu z nim. To jest mądry facet
            a przy tym bardzo dowcipny i na dodatek ma dystans do samego siebie.
            Porównanie jest obraźliwe dla osoby, którą lubię. Nic więcej nie mam
            Ci do powiedzenia.
            A dlaczego to zabieg nie fair? Pieronek dowcipny BYŁ kiedyś. Mam Ci przypomnieć
            jego opinię o feministkach? To było dowcipne czy raczej żałosne?
            Kategoria "lubię - nie lubię" pasuje do zabaw na podwórku (mam chusteczkę
            haftowaną co ma cztery rogi, kogo kocham, kogo lubię, rzucę mu pod
            nogi..pamiętasz?) ale nie do politycznych dyskusji, nawet na forum! Chyba, że
            chcesz mnie sprowokaować do komentarza na temat kobiet i polityki...Nie, nie!
            Musiałbym się zniżyć do poziomu liderów Kościoła z bp. Pieronkiem włącznie.
            Nie, jakoś wytrzymam. Zarówno Twój zachwyt bp. Pieronkiem jak i niechęć do
            Oleksego.


            • Gość: Antyklerykal Re: Basiu, spojrz na swój wątek. I pomyśl!!!!... IP: 220.99.118.* 01.01.05, 23:58
              Mnie chodzi o to,ze przemowienia PZPRowskich czy SLDowski notabli mozna wlozyc
              w usta kazdego hierarchy KK po dokonaniu drobniutenkich przerobek. Dalem tego
              dowody dzisiaj 2 razy na podstawie basinych spamow.Klerykalowie krytykuja
              zawziecie to samo na dzwiek czego dostaja orgazmu prawie jezeli to samo plynie
              z slusznych,wg nich,ust.
    • Gość: Henryk Mimo, iż to "syzyfowa robota"-nie podamy się:) i IP: 82.160.16.* 02.01.05, 00:40
      ze wszelkim spamerstwem dalej walczyć będziemy:):):)
    • panidalloway Re: Może mi się uda i nie wylecę na oślą za ... 02.01.05, 12:56
      basia.basia napisała:

      > reklamę konkurencji?
      >
      > Nie przeoczcie Plusa Minusa ze świątecznej Rzepy, bo jest znakomity:)
      > Poczynając od wstępniaka Łukasiewicza a na wywiadzie ze Staniszkis kończąc.

      > "Gdybyśmy jednak
      > nie dawali sobie z nimi rady - z wyborami parlamentarnymi, z wyborem
      > prezydenta, z walką o mądre miejsce w Unii, z korupcją aparatu sprawiedliwości
      > i administracji państwowej, bezczelnością i cynizmem polityków zarówno lewicy,
      > jak i prawicy, bądźmy czujni."

      Jeżeli społeczeństwu, które jest mądrzejsze niż się innym i jemu samemu
      wydaje, nic się nie uda, pozostanie mu już tylko czujność. Inaczej mówiąc, jak
      wylądujemy na zadku, to zawsze możemy szukać wroga, który jest tym naszym
      nieudaniom winien i zafundować sobie na pocieszenie rozliczanie. Stare, ale
      wciąż ducha krzepi.
Pełna wersja