M.Belka nie był doradcą Eureko

04.01.05, 21:22
Jest to może i prawda. Ale:

- M.Belka w czasie gdy Eureko ( gwoli ścisłości jest to miedzynarodowe
konsorcjum mało znane gdzie prym wiodą Portugalczycy i Holendrzy )miało
dostać stosowny ,wiekszościowy pakiet akcji PZU był w zarządzie BIG BG S.A. (
o wrogim przejęciu BG S.A. przez BIG S.A. - pisałem ja na FK oraz było szereg
publikacji w GW ).W ogóle M.Belka z był akuszerem tego "szemranego" banku
związanego z lewą strona sceny politycznej.

- a BIG BG S.A. ( aktualnie MILLENIUM - jak to wszystko przebiega podobnie do
działan ELEKTROMISU M.Śitalskiego - firma matka , potem kolejno córki itd )
główna role grali Portugalczycy i w zarządzie w dalszym ciągu funkcjonował
M.Belka .
( jeszcze jedno gwoli przypomnienia gdy Kwach wytoczył sprawe
przeciwko "Życiu " ( T.Wołka ) to gdzie zaciągnał kredyt ( 200 tys PLN ) na
prowadzenie tej sprawy ???? - ano w banku BIG S.A. , który natychmiast
przyszedł mu w sukurs.

- a gdzie deponował pieniadze ( bez pobierania we własciwym czasie naleznych
odsetek ) PZU ??? Oczywista w banku BIG S.A.Nota bene wszelkie rozliczenia
PZU od poczatku zaistnienia BIG S.A. tez odbywały sie via BIG S.A.

Czy nie widac teraz jak to wszystko układa się w jedna logiczna całość ????

Przecież to wszystko układa sie w jedną logiczną całość.
    • plopli Kilka wyjaśnień 04.01.05, 22:03
      camille_pissarro napisał:

      > Jest to może i prawda. Ale:
      >
      > - M.Belka w czasie gdy Eureko ( gwoli ścisłości jest to miedzynarodowe
      > konsorcjum mało znane gdzie prym wiodą Portugalczycy i Holendrzy )miało
      > dostać stosowny ,wiekszościowy pakiet akcji PZU był w zarządzie BIG BG S.A. (
      > o wrogim przejęciu BG S.A. przez BIG S.A. - pisałem ja na FK oraz było szereg
      > publikacji w GW ).W ogóle M.Belka z był akuszerem tego "szemranego" banku
      > związanego z lewą strona sceny politycznej.

      Chciałbym uzyskać potwierdzoną informację, czy Belka był członkiem zarządu BIG-
      u, czy członkiem Rady Nadzorczej tego banku?

      > - a BIG BG S.A. ( aktualnie MILLENIUM - jak to wszystko przebiega podobnie do
      > działan ELEKTROMISU M.Śitalskiego - firma matka , potem kolejno córki itd )
      > główna role grali Portugalczycy i w zarządzie w dalszym ciągu funkcjonował
      > M.Belka .

      Co do zmiany nazwy i porównań ze Świtalskim, to wydaje mi się, że autor
      dopuszcza się nadużycia. Po pierwsze, od początku swojej działalności BIG,
      potem BIGBG, a obecnie Millenium, to ten sam bank, ta sama osoba prawna i
      działa na podstawie tego samego zezwolenia Prezesa NBP. Po drugie, zmiany nazw
      są sprawą oczywistą i zdarzają się w polsce bardzo często. Przykładowo można
      wskazać Bank Komunalny w Gdyni, obecnie Nordea Bank, Bank Częstochowa, obecnie
      eurobank, a z ostatnich przykładów powstanie Getin Banku (dawne Górnośląski
      Bank Gospodarczy i Bank Przemysłowy) czy połączenie 2 banków GE w GE Money Bank.
      W przypadku Millenium powodem zmiany było duże powodzenie projektu detalicznego
      BIGBG, czyli właśnie sieci Millenium i znaczące róznice w znajomości obu marek
      wśród klientów (asocjacje też pewnie wchodziły w grę). O słuszności tego
      rozwiązania świadczy fakt, że główny akcjonariusz BCP zdecydował się świadczyć
      swoje usługi pod marką Millenium we wszystkich krajach, w których jest obecny.
      Co do Belki, j.w.

      > ( jeszcze jedno gwoli przypomnienia gdy Kwach wytoczył sprawe
      > przeciwko "Życiu " ( T.Wołka ) to gdzie zaciągnał kredyt ( 200 tys PLN ) na
      > prowadzenie tej sprawy ???? - ano w banku BIG S.A. , który natychmiast
      > przyszedł mu w sukurs.
      >
      > - a gdzie deponował pieniadze ( bez pobierania we własciwym czasie naleznych
      > odsetek ) PZU ??? Oczywista w banku BIG S.A.Nota bene wszelkie rozliczenia
      > PZU od poczatku zaistnienia BIG S.A. tez odbywały sie via BIG S.A.

      > Czy nie widac teraz jak to wszystko układa się w jedna logiczna całość ????
      >
      > Przecież to wszystko układa sie w jedną logiczną całość.

      To prawda, że BIG był tworem nomenklaturowym. Prawdą jest też, że w chwili,
      sprzedaży akcji PZU jednym z większych udziałowców Eureko był BCP -
      akcjonariusz BIG-u. Alejest też prawdą, że to kierownictwo PZU przypuściło wraz
      z Deusche Bank bezpardonowy atak na BIG, celem doprowadzenia do jego przejęcia,
      ergo wyrwania z rąk Kotta i "układu".

      Wówczas to Belka skrócił swój pobyt w Davos aby jako Przewodniczący RN BIG-u
      ratować ten bank przed przejęciem. I uratował dzięki pomocy BCP. Ten sam Belka
      powiedział równicześnie temu samemu BCP (a dokładnie spółce zaleznej -
      wówczas), że nie ma on co liczyć na to, że postkomunistyczny rząd sprzeda mu
      resztę PZU.

      Całość nie jest więc tak prosta i logiczna jak próbujesz to przedstawić.
      • camille_pissarro Re: Kilka wyjaśnień 04.01.05, 22:26
        plopli:
        Chciałbym uzyskać potwierdzoną informację, czy Belka był członkiem zarządu BIG-
        > u, czy członkiem Rady Nadzorczej tego banku?

        można to chyba dokładnie zweryfikować, a jeśli był członkiem rady nadzorczej to
        czy nie mógł mieć posredniego wpływu na strategie wymienionego banku???

        plopli:
        Co do zmiany nazwy i porównań ze Świtalskim, to wydaje mi się, że autor
        > dopuszcza się nadużycia. Po pierwsze, od początku swojej działalności BIG,
        > potem BIGBG, a obecnie Millenium, to ten sam bank, ta sama osoba prawna i
        > działa na podstawie tego samego zezwolenia Prezesa NBP. Po drugie, zmiany
        nazw
        > są sprawą oczywistą i zdarzają się w polsce bardzo często. Przykładowo można
        > wskazać Bank Komunalny w Gdyni, obecnie Nordea Bank, Bank Częstochowa,
        obecnie
        > eurobank, a z ostatnich przykładów powstanie Getin Banku (dawne Górnośląski
        > Bank Gospodarczy i Bank Przemysłowy) czy połączenie 2 banków GE w GE Money
        Bank
        > .
        > W przypadku Millenium powodem zmiany było duże powodzenie projektu
        detalicznego
        >
        > BIGBG, czyli właśnie sieci Millenium i znaczące róznice w znajomości obu
        marek
        > wśród klientów (asocjacje też pewnie wchodziły w grę). O słuszności tego
        > rozwiązania świadczy fakt, że główny akcjonariusz BCP zdecydował się
        świadczyć
        > swoje usługi pod marką Millenium we wszystkich krajach, w których jest
        obecny.
        > Co do Belki, j.w.

        Parafraza ze Switalskim moz i troche naciągana , bo ta w wykonaniu menadżerów
        BIG S.A. realizowana w bialych rekawiczkach - przypomnijmy tylko ile było
        procesów z przejęciem Łodzki, Bankiem Rozwoju ( te niekończące sie pozwy braci -
        nazwisk nie pomnę przeciwko BIG S.A. , skończone niepowodzeniem rzecz jasna ,
        przy poparciu kół sprzyjających rozwojowi temu nomenklaturowemu bankowi.
        Własnie BIG S.A funkcjonował dzieki PZU S.A. i operacjom giełdowym, nie miał
        natomiast placówek detalicznych , stąd wrogie przejecie Banku Gdańskiego S.A (
        to w owczesnym okresie ponad 50 placówek w północnej i centralnej Polsce.

      • camille_pissarro Pełne odniesienie - poprzedni post urwany 04.01.05, 22:47
        plopli:
        Chciałbym uzyskać potwierdzoną informację, czy Belka był członkiem zarządu BIG-
        > u, czy członkiem Rady Nadzorczej tego banku?

        można to chyba dokładnie zweryfikować, a jeśli był członkiem rady nadzorczej to
        czy nie mógł mieć posredniego wpływu na strategie wymienionego banku???

        plopli:
        Co do zmiany nazwy i porównań ze Świtalskim, to wydaje mi się, że autor
        > dopuszcza się nadużycia. Po pierwsze, od początku swojej działalności BIG,
        > potem BIGBG, a obecnie Millenium, to ten sam bank, ta sama osoba prawna i
        > działa na podstawie tego samego zezwolenia Prezesa NBP. Po drugie, zmiany
        nazw
        > są sprawą oczywistą i zdarzają się w polsce bardzo często. Przykładowo można
        > wskazać Bank Komunalny w Gdyni, obecnie Nordea Bank, Bank Częstochowa,
        obecnie
        > eurobank, a z ostatnich przykładów powstanie Getin Banku (dawne Górnośląski
        > Bank Gospodarczy i Bank Przemysłowy) czy połączenie 2 banków GE w GE Money
        Bank
        > .
        > W przypadku Millenium powodem zmiany było duże powodzenie projektu
        detalicznego
        >
        > BIGBG, czyli właśnie sieci Millenium i znaczące róznice w znajomości obu
        marek
        > wśród klientów (asocjacje też pewnie wchodziły w grę). O słuszności tego
        > rozwiązania świadczy fakt, że główny akcjonariusz BCP zdecydował się
        świadczyć
        > swoje usługi pod marką Millenium we wszystkich krajach, w których jest
        obecny.
        > Co do Belki, j.w.

        Parafraza ze Switalskim moz i troche naciągana , bo ta w wykonaniu menadżerów
        BIG S.A. realizowana w bialych rekawiczkach - przypomnijmy tylko ile było
        procesów z przejęciem Łodzki, Bankiem Rozwoju ( te niekończące sie pozwy braci -
        nazwisk nie pomnę przeciwko BIG S.A. , skończone niepowodzeniem rzecz jasna ,
        przy poparciu kół sprzyjających rozwojowi temu nomenklaturowemu bankowi.
        Własnie BIG S.A funkcjonował dzieki PZU S.A. i operacjom giełdowym, nie miał
        natomiast placówek detalicznych , stąd wrogie przejecie Banku Gdańskiego S.A (
        to w owczesnym okresie ponad 50 placówek w północnej i centralnej Polsce).
        Ponieważ nie mieli tyle kasy aby "łyknąć" większego od siebie , bez problemu
        wzieli kredyt w BG SA aby dokonać transakcji - kuriozum ja w historii nie
        słyszałem o takim wrogim przejęciu - sic!!!

        plopli:

        > To prawda, że BIG był tworem nomenklaturowym. Prawdą jest też, że w chwili,
        > sprzedaży akcji PZU jednym z większych udziałowców Eureko był BCP -
        > akcjonariusz BIG-u. Alejest też prawdą, że to kierownictwo PZU przypuściło
        wraz
        >
        > z Deusche Bank bezpardonowy atak na BIG, celem doprowadzenia do jego
        przejęcia,
        >
        > ergo wyrwania z rąk Kotta i "układu".
        >
        > Wówczas to Belka skrócił swój pobyt w Davos aby jako Przewodniczący RN BIG-u
        > ratować ten bank przed przejęciem. I uratował dzięki pomocy BCP. Ten sam
        Belka
        > powiedział równicześnie temu samemu BCP (a dokładnie spółce zaleznej -
        > wówczas), że nie ma on co liczyć na to, że postkomunistyczny rząd sprzeda mu
        > resztę PZU.
        >
        > Całość nie jest więc tak prosta i logiczna jak próbujesz to przedstawić.

        Tak było , i pamietam jaka była panika w BIG BG SA ( juz wówczas był połączony
        z Bankiem Gdańskim S.A. - zastanawiam sie dlaczego wówczas przy tej chorej
        transakcji przejęcia BG S.A. przez BIG S.A. nie zareagował Nadzór Bankowy i
        Bank Centralny - była głucha cisza ...) mówimy oczywista nie o zarzadzie
        przejętego BG S.A. tylko o Centrali BIG S.A. na Kopernika.
        Ja uważam , że lepiej by sie stało aby Deutche Bank przejał cały chory twór BIG
        BG S.A. bo przynajmniej powstałby solidny bank ( z jakimi tradycjami , bo
        powiedzmy sobie szczerze jakie tradycje i pozycje w sferze bankowosci mieli i
        maja Portugalczycy ???????) oparty na bardzo solidnym i nad wyraz wiarygodnym
        partnerze.
        A własnie dlaczego M.Belka tak szybko wrócił z Kongresu w Davos do Warszawy aby
        nie dopuścić do wrogiego przejęcia .To też chyba najlepiej swiadczy o roli
        M.Belki w funkcjonowaniu tej nomenklaturowej do dziś spółki.

        Sprawa nie jest prosta , bo jest specjalnie gmatwana aby maluczcy za nic nie
        orientowali sie w tych układach.......
        • krilin Re: Pełne odniesienie - poprzedni post urwany 04.01.05, 23:13
          Z tego co pamiętam Belka był w Radzie Nadzorczej. Nie miał bezposredniego
          wpływu na zarządzanie bankiem, ale brał udział w szemranych operacjach prezesa
          Kotta. Belka i aktualny minister finansów Gronicki, gdyby chcieli na pewno
          mogliby duzo powiedziec o prywatyzacji PZU. Generalnie znaczenie ciekawsza
          byłaby komisja do zbadania działaności BIG-u niż PZU.

          Na szczeście czasy tzw. "cudownych dzieci polskiej bankowosci" prezesów Kotta,
          Kostrzewy czy Pacuka bezpowrotnie sie skończyły. Dzis już nikt nie udzieli
          wielomilionowego kredytu na telefon.
          • homosovieticus Głupiś, jak lewy but ze słynnego obrazu 05.01.05, 00:40
            Kott, wzion, co było do wziencia.Twoje też wzion, ciemniaku oświecony różowym
            światłem.
            • krilin czyżby czerwony homodupku? 05.01.05, 18:43
              pracowałem w tym banku
          • Gość: misiek Re: Pełne odniesienie - poprzedni post urwany IP: *.centertel.pl 05.01.05, 11:12
            Obecny minister Finansów Gronicki , tez należał do czołowych decydentów BIG BG
            S.A. na pewno sporo miałby do powiedzenia na temat PZU S.A jak i samego BIG S.A.
            A BIG S.A. był przez piewien czas umoczony tez A.Olechowski ( krótki czas ,
            pewnie czuł pismo nosem i szybko sie wycofał )
            • Gość: milicjant Nie wierzę w powstanie komisji. IP: *.czajen.pl / *.czajen.pl 05.01.05, 14:05
              Jeśli by powstała, to wyszłoby na to, że to nie Krzaklewski, lecz Belka i
              spółka zrobiły kasę na tym biznesie.
        • ayran Re: Pełne odniesienie - poprzedni post urwany 05.01.05, 14:26
          camille_pissarro napisał:

          > Chciałbym uzyskać potwierdzoną informację, czy Belka był członkiem zarządu BIG
          > > u, czy członkiem Rady Nadzorczej tego banku?
          > można to chyba dokładnie zweryfikować, a jeśli był członkiem rady nadzorczej
          to
          > czy nie mógł mieć posredniego wpływu na strategie wymienionego banku???

          Marek Belka był z całą pewnością członkiem Rady Nadzorczej a nie członkiem
          zarządu. Miał jednak (i chciał mieć) wielki wpływ na to, co się z tym bankiem i
          wokół niego działo.

          Pod linkiem:
          www.radiozet.com.pl/rozmowy_gosc.html?wid=11567
          jest zapis rozmowy Skowrońskiego z Belką po jego przyspieszonym powrocie z
          konferencji w Davos po tym, jak Deutsche Bank - w wyniku "wrogiego przejęcia" o
          mało co nie uzyskał tego, co miało być zagwarantowane dla Eureko.
          Belka wtedy w wielkim zdenerwowaniu na prawo i lewo rzucał oskarżeniami
          korupcyjnymi (pod adresem Jamrożego, żeby było jasne).

          • plopli Re: Pełne odniesienie - poprzedni post urwany 05.01.05, 14:36
            ayran napisał:

            > Pod linkiem:
            > www.radiozet.com.pl/rozmowy_gosc.html?wid=11567
            > jest zapis rozmowy Skowrońskiego z Belką po jego przyspieszonym powrocie z
            > konferencji w Davos po tym, jak Deutsche Bank - w wyniku "wrogiego przejęcia"
            > o mało co nie uzyskał tego, co miało być zagwarantowane dla Eureko.
            > Belka wtedy w wielkim zdenerwowaniu na prawo i lewo rzucał oskarżeniami
            > korupcyjnymi (pod adresem Jamrożego, żeby było jasne).
            >
            A teraz się okazuje, że te oskarżenia mogły nie być bezpodstawne.
            • ayran Re: Pełne odniesienie - poprzedni post urwany 05.01.05, 14:41
              plopli napisał:

              > A teraz się okazuje, że te oskarżenia mogły nie być bezpodstawne.

              No nie wiem. Jamroży może i brał kiedyś gdzieś jakieś łapówki, ale wątpię by
              akurat od Deutsche banku, co Belka dość nieostrożnie sugerował.
              • plopli Re: Pełne odniesienie - poprzedni post urwany 05.01.05, 14:55
                ayran napisał:

                > No nie wiem. Jamroży może i brał kiedyś gdzieś jakieś łapówki, ale wątpię by
                > akurat od Deutsche banku, co Belka dość nieostrożnie sugerował.

                Od DB brać nie musiał. Wystarczyło, że cała operacja przewidywała jako
                wynagrodzenie jakiś sposób uzyskania przez J&W kontroli na akcjami PZU będącymi
                w posiadaniu BIGBG.
                • ayran Re: Pełne odniesienie - poprzedni post urwany 05.01.05, 15:00
                  Przy czym jest to spekulacja zza czwartego a może i piątego węgła.
                  • plopli Re: Pełne odniesienie - poprzedni post urwany 05.01.05, 15:12
                    ayran napisał:

                    > Przy czym jest to spekulacja zza czwartego a może i piątego węgła.

                    Oczywiście, choć nie jest zupełnie oderwana od rzeczywistości, o czy świadczą
                    choćby honoraria wypłacane szefom Mannesmanna, czy polskiego LOTu.
                    • ayran Re: Pełne odniesienie - poprzedni post urwany 05.01.05, 15:52
                      plopli napisał:

                      > Oczywiście, choć nie jest zupełnie oderwana od rzeczywistości, o czy świadczą
                      > choćby honoraria wypłacane szefom Mannesmanna, czy polskiego LOTu.

                      No jasne - Swissair płacił szefom LOT-u, Jamroży był aresztowany (a więc to
                      generalnie podejrzany facet), natomiast Belka sugerował że za probą przejęcia
                      BD przez Deutsche kryła się korupcja.
                      Czego nie można wykluczyć to nie jest nieprawdopodobne a co nie jest
                      nieprawdopodobne to jest prawdopodobne, a więc Jamroży prawdopodobnie miał
                      dostać łapówkę od Niemców.

                      • plopli Re: Pełne odniesienie - poprzedni post urwany 05.01.05, 16:10
                        ayran napisał:

                        > No jasne - Swissair płacił szefom LOT-u, Jamroży był aresztowany (a więc to
                        > generalnie podejrzany facet), natomiast Belka sugerował że za probą przejęcia
                        > BD przez Deutsche kryła się korupcja.
                        > Czego nie można wykluczyć to nie jest nieprawdopodobne a co nie jest
                        > nieprawdopodobne to jest prawdopodobne, a więc Jamroży prawdopodobnie miał
                        > dostać łapówkę od Niemców.

                        Absulutnie nie!!

                        Jestem jek najdalszy od oskarżania Jamrożego o przyjęcie łapówki z rąk DB z
                        tytułu pomocy w przejęciu BIGBG. Od tego jest prokurator. My w swoich
                        lapidarnych wypowiedziach dotknęliśmy kilku różnych kwestii, które może zlały
                        ci się w jedno.

                        Jeśli chodzi o zarzuty kierowane obecnie pod adresem Jamrożego, to dotyczą one
                        raczej tego, jaki wpływ wywierał on na rządzących, ewentualnie czy powoływał
                        się na swoje wpływy w kontaktach w innymi przedsiębiorcami.

                        Kwestia jego wynagrodzenia od prywatnej spółki z tytułu prowadzonej
                        działalności jest tutaj zupełnie odrębną. Szefowie Mannesmanna otrzymali
                        horrendalne wynagrodzenia za doprowadzenia do połączenia tej firmy z vodafone
                        (chyba). Było to przedmiotem postępowania sądowego, w którym jednym z
                        oskarżonych był szef DB. Dlatego napisałem, że wówczas wynagradzanie za różne
                        tego typu działąnia były sprawą normalną. Zresztą sąd oczyscił wszystkich z
                        zrzutów uznając, że ich działania były legalne.

                        Twierdzenie, że oskarżam kogoś o wzięcie łapówki dlatego, że powołuję się na
                        przykłąd Mannesmanna jest więc nadużyciem. Tego typu działania są całkowicie
                        legalne! Dlatego też napisałem, że żadnej łapówki brać nie musiał.

                        Podobna sytuacja jak w Mannesmannie miała miejsce w Locie, choć tutaj chyba nie
                        nastąpiło rozstrzygnięcie sądowe. Różnica polega też na tym, że w pierwszym
                        przypadku RN wiedziałą o wszystkim, a w drugim nie.

                        Oczywiście dostrzegam różnicę pomiędzy sprzedaniem własnej firmy, a pomaganiem
                        w przejęciu innej, ale w warstwie biznesowej i prawnej są to przypadki zbliżone.

                        Jesli moje wypowiedzi (które traktowałem raczej jako uszczypliwości) zostały
                        zinterpretowane jako dalej idące, to niniejszym prostuję je.
                        • ayran gwoli ścisłej ścisłości: 05.01.05, 16:34
                          plopli napisał:

                          > Jestem jek najdalszy od oskarżania Jamrożego o przyjęcie łapówki z rąk DB z
                          > tytułu pomocy w przejęciu BIGBG.
                          (...)
                          oraz
                          (...)

                          > Jesli moje wypowiedzi (które traktowałem raczej jako uszczypliwości) zostały
                          > zinterpretowane jako dalej idące, to niniejszym prostuję je.

                          a wcześniej:

                          (to moje)
                          >> Belka wtedy w wielkim zdenerwowaniu na prawo i lewo rzucał oskarżeniami
                          >> korupcyjnymi (pod adresem Jamrożego, żeby było jasne).

                          (a to Twoje w odpowiedzi)
                          > A teraz się okazuje, że te oskarżenia mogły nie być bezpodstawne.

                          ja to rozumiem, że teraz okazuje się, że korupcyjne oskarżenia Belki pod
                          adresem Jamrożego mogły (w czasie kiedy były wygłaszane) nie być bezpodstawne.
                          Czyli (wtedy) mogły mieć podstawę. Dobrze rozumiem?

                          • plopli O ścisłości wypowiedzi słów kilka 05.01.05, 16:58
                            ayran napisał:
                            > > A teraz się okazuje, że te oskarżenia mogły nie być bezpodstawne.
                            >
                            > ja to rozumiem, że teraz okazuje się, że korupcyjne oskarżenia Belki pod
                            > adresem Jamrożego mogły (w czasie kiedy były wygłaszane) nie być
                            bezpodstawne.
                            > Czyli (wtedy) mogły mieć podstawę. Dobrze rozumiem?
                            >
                            Zwróć uwagę na formę mojej wypowiedzi. Użycie sformułowania "mogło nie być
                            bezpodstawne" było celowe, celowo subtelne. Zdecydowanie odżegnuję się od
                            formułowania swoich opinii w sposób apodyktyczny. Gdybym uważał, że Jamroży ma
                            coś za uszami, napisałbym "oskarżenia Belki były uzasadnione". Tego nie wiem.

                            Uważam jedynie, że sytuacja, która miała miejsce powinna zostać gruntownie
                            prześwietolna przez odpowiednie organy, głównie celem klarownego określenia
                            granic dopuszczalności takich operacji.

                            Nie ukrywam też, że delikatność mojej wypowiedzi wynikała z faktu, że nie
                            czytałem wywiadu z Belką. Pisząc o możliwych podstawach oskarżeń wobec
                            Jamrożego, chodziło mi o wszystko co ma za uszami, a nie tylko o działania w
                            związku z przejęciem BIGu. Niedy potem ograniczyłeć rozmowę do kwestii
                            przejęcia BIGBG:
                            "Jamroży może i brał kiedyś gdzieś jakieś łapówki, ale wątpię by
                            akurat od Deutsche banku, co Belka dość nieostrożnie sugerował."
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=19120378&a=19141638
                            nie brnąłem dalej w ten "kryminalny" wątek, a jedynie wskazałem na możliwości
                            legalnego zarabiania na wskazanych transakcjach.

                            Moje tłumaczenia możesz oczywiście uznać za sofitykę, ale nie zmienia to faktu,
                            że wkładanie mi w usta oskarżeń pod adresem Jamrożego jest nieuzasadnione.

                            Przyznam szczerze, że z góry spodziewałem się usłyszeć, że w swijej wypowiedzi
                            oskarżam Jamrożego, ale nie odpowiadam za to, że odbiorca nie odróżnia
                            wypowiedzi problematycznych i apodyktycznych obie kategorie traktując jednakowo.

                            Poza tym, nigdy nie powoływałem się na fakt, że Jamroży miał już kontakty z
                            wymiarem sprawiedliwości, więc wkładanie mi w urat tego typu zarzutów (twój
                            poprzedni post) to kolejne nadużycie.
                            • plopli Errata 05.01.05, 17:00
                              Zamiast dziwnego "urat" w ostatnim akapicie powinno być "usta".
                              • ayran Re: Errata 05.01.05, 20:45
                                Szczerze? Z uratem było bardziej wiarygodnie.
        • ayran Re: Pełne odniesienie - poprzedni post urwany 05.01.05, 14:40
          camille_pissarro napisał:

          > Ja uważam , że lepiej by sie stało aby Deutche Bank przejał cały chory twór
          BIG
          > BG S.A. bo przynajmniej powstałby solidny bank

          W oskarżeniach korupcyjnych, które wtedy (trochę nieostrożnie) miotał Belka,
          dało się wyczuć sugestię, że tym korumpującym (m.in. Jamrożego) miałby być
          Deutsche Bank. Naet żałowałem wtedy trcohę, że Niemcy tego wątku nie
          eksploataowali.

          > ( z jakimi tradycjami , bo
          > powiedzmy sobie szczerze jakie tradycje i pozycje w sferze bankowosci mieli i
          > maja Portugalczycy ???????)

          No - trochę tradycji mają, choć te bardziej chwalebne dotyczą dawnych czasów -
          tak gdzieś z XV-XVI wieku.

          • camille_pissarro Re: Pełne odniesienie - poprzedni post urwany 07.01.05, 11:24
            Zgadza sie maja tradycje w sferze odkryc geograficznych ( zwłaszcza Vasco da
            Gama ) i moze mniej chwalebne jako konkwistadorzy.
            Natomiast nam oczywista chodzi o okres kilkudzisieciu ostatnich lat , a tam w
            sferze bankowosci czy ekonomicznej , politycznej ( no moze rewolucja czerwonych
            goździków - u nas był tylko jeden ;-)) w zasadzie pustka ....
    • bush_w_wodzie big bank 05.01.05, 14:51
      o ile dobrze pamietam poczatki big banku sa znakomita ilustracja mechnizmu
      przejmowania publicznego majatku przez srodowiska zblizone do owczesnej
      mlodziezowki pzpr (zapewne ze swiatlym doradztwem wydzialu sb zajmujacego sie
      nadzorem gospodarki). robilo sie to na poczatku lat 90' np tak ze w czasie gdy
      szalala hiperinflacja wielkie panstwowe firmy (jak np pzu) lokowaly swoje zasoby
      na nisko oprocentowanych kontach w zaprzyjaznionym banku (nb big bg). w
      przypadku mniejszych do pzu firm udawalo sie doprowadzic taka firme na skraj
      upadlosci i np wykupic za jej wlasne pieniadze. inny mechanizm polegal na
      wejsciu firmy panstwowej w relacje z odpowiednia firma prywatna i zawarcie
      kontraktow niekorzystnych dla firmy panstwowej

      niektore z tych firm staly sie potem skarbnikami tzw lewicy finansujacymi ludzi
      ktorych przyjazn nalezalo sobie zaskarbic. wiem z dobrego zrodla ze pewien bank
      czesto zmieniajacy nazwe oferowal kilka lat temu lokaty na bardzo korzystnych
      zasadach ludziom z pewnej rzadzacej partii. oprocentowanie tych lokat bylo
      znacznie wyzsze niz mozna bylo marzyc na wolnym rynku... itp itd


      jaki byl udzial prof belki w tych operacjach? mysle ze umiarkowany. postac tego
      formatu byla racjonalnie wykorzystywana tylko w najwazniejszych momentach.
      takich jak obrona przed przejeciem big bg przez db. byc moze w takich jak
      negocjacje z bank of new york w sprawie przejecia kontroli nad orlenem na
      poczatku 2002 roku
      • plopli Re: big bank 05.01.05, 14:57
        Jak zwykle rzeczowo i trafnie, takich forumowiczów warto poczytać. :-)
      • camille_pissarro Re: big bank 05.01.05, 20:40
        Ja tylko chciałem przypomnieć , ze to kasa z FOZZ była zaczynem dla
        przedsiewzięcia zwanego dalej BIG S.A. a jego siedzibę stanowiło kilka ( zdaje
        sie trzy pokoje) pokoi w gmachu UNIVERSALU ( prezesa Przywieczerskiego, który
        gdy zaczęły się przesłuchania w sprawie FOZZ znacznie "odupadł" na zdrowiu).
        O reszcie na razie nie ma co sie rozwodzić , mam nadzieję , że kiedyś może te
        sprawy wyjdą na jaw - na razie sa z tym spore problemy - vide zbliżajace sie
        przedawnienie własnie sprawy FOZZ.
    • trzecie.dno Re: M.Belka nie był doradcą Eureko 06.01.05, 00:35
      Warto przypomnieć,że koronnym dowodem na nieobecność (P)ierwszego w Cetniewie
      podczas wakacji z Auganowem jest ponoć odreczne poświadczenie prezesa Kotta o
      dokonaniu zakupu biletu lotniczego kartą wydaną przez jego bank. Ponoć to nawet
      nie jest wyciąg z operacji dokonanych tą kartą. Już nie warto wspominać o
      rolowaniu kredytów przy ukladach z audytorami, bo to przecież plotki!
      • camille_pissarro Re: M.Belka nie był doradcą Eureko 06.01.05, 13:46
        Tak , jasne , ze to pamietam, mieli to zweryfikowac zdaje sie w LOT ( ale nie
        jestem pewien czy to nie były inne linie ) , czy ta rezerwacja i wykorzystanie
        biletu miało miejsce, ale i ta sprawa moze kiedys bedzie miała swój finał......
        • trzecie.dno Re: M.Belka nie był doradcą Eureko 06.01.05, 16:14
          To miały być linie brytyjskie, tylko sąd nie dopuścił do weryfikacji dowodów. A
          że paszport można kupić na bazarze, to o tym już (P)ierwszy nie wie, albo wie
          właśnie doskonale, bo mu chłopcy załatwili. Zresztą kto by smiał przypuszczać,
          że (P)ierwszy to też (P)ierwszy kłamca w III RP! Cała ta sprawa to najlepszy
          obraz naszego sądownictwa, a nie kodeksów i paragrafów.
          • basia.basia Re: M.Belka nie był doradcą Eureko 06.01.05, 23:05
            trzecie.dno napisał:

            > To miały być linie brytyjskie, tylko sąd nie dopuścił do weryfikacji dowodów. A
            > że paszport można kupić na bazarze, to o tym już (P)ierwszy nie wie, albo wie
            > właśnie doskonale, bo mu chłopcy załatwili. Zresztą kto by smiał przypuszczać,
            > że (P)ierwszy to też (P)ierwszy kłamca w III RP! Cała ta sprawa to najlepszy
            > obraz naszego sądownictwa, a nie kodeksów i paragrafów.

            Ciekawe jak to będzie, bo przecież sprawa Kwaśniewski przeciw "Życie"
            nie jest jeszcze skończona! Może zodważnieje ten kelner, który ich
            obsługiwał przy obiedzie a może Niemczycki znajdzie notes?
    • krilin na temat 06.01.05, 19:25
      www.money.pl/tt/84776/1/
      • camille_pissarro Re: na temat 06.01.05, 22:53
        Pamiętam ten artykuł z "Życia" , był takze analityczny artykuł w GW ale
        kwintesencja jak najbardziej oddana jest w artykule o podanym liku.
        up
        • krilin koniec Millenium bliski 06.01.05, 23:27
          Wancer parę miesiecy temu ogłosił oficjalnie chec przejecia banku z ok. 5%
          udziałem w rynku. Takich banków jest kilka, ale w branzy mówi sie, ze
          Portugalczykom odeszła ochota na interesy w Polsce i to własnie Millenium
          stanie sie ofiarą BPH-u. Paru zasłuzonych bankowców straci pracę...

          Kott jednak nie musi sie martwić - Zarząd Millenium ma zawsze bodaj najwyzsze
          dochody w całym sektorze, niezaleznie od wyników banku, które w ostatnich
          latach byly nader mizerne.
          • camille_pissarro Re: koniec Millenium bliski 09.01.05, 16:31
            Dla mnie to bedzie , spóźniona satysfakcja ( prawcowałem kilka lat w BG S.A.)
            Ale naprawde zacznie sie jazda , jak ruszy ta komisja w sprawie PZU, bo ani
            chybi ale sprawy związane z BIG S.A. i wrogim przejeciem BG S.A. na pewno
            poruszane.
            Dzis w "zetce" u M.Olejnikowej nagle spora grupa posłów( za wyjatkiem rzecz
            oczywista Z.Siemiatkowskiego i szymczych oraz T.Nałącza )zaczęła mówić właśnie
            o przekręcie z BG S.A.. Jedyny Z.Siemiatkowski próbował zwrócic uwage na
            przejęcie juz BIG BG S.A. przez DB.To bedzie tez wiele ciekawych odkryc na
            mapie prywatyzacji w III RP. Ciekawe czy W.Kott juz się szykuje do transeru
            kasy za granicę i na powrót do Grecji gdzie szlifował swa bankierska karierę...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja