Dodaj do ulubionych

WOJTYLA - CZYTAJ I ROZPOZNAWAJ ZNAKI Z NIEBA

IP: *.btpl.org 18.05.02, 20:31
TWOJ JESUS UCZYL CIEBIE:

WIDZICIE ZNAKI NA NIEBIE I MOWICIE: BEDZIE WIATR LUB GORACO
CZYTAJCIE I ZROZUMNIE ZNAKI W WASZYM ZYCIU:

BOG WAM ODEBRAL SILE CHODZENIA = USIADZCIE NA SWEJ STRASZEJ DUPIE BO JEZDZAC NA
ODPUSTY SWIATOWE - GLOSILISCIE SIEBIE SAMEGO

BOG WAM ODEBRAL ZDOLNOSC MOWIENIA = WPROWDZILISCIE KOSCIOL W STAGNACJE GDZIE
WSZYSTKO GNIJE JAK W STANIE PELNYM ROBAKOW

BOG ODEBRAL WAM ROZUM - TO CO MOWICIE JEST GLOSEM INNYCH = NIE MACIE PRAWA
ROBIENIA ZADNYCH DEZYZJI. NAROBILISCIE KARDYNALOW, BISKUPOW HOMOSEKSUALNYCH.
TO SA WASZE OSOBISTE NOMINACJE

BOG ODEBRAL WAM PRAWO USMIECHU = BYLISCIE AKTOREM A NIE PASTERZEM

ZREZYGNUJCIE LUB KOSCIOL WAS SILA ODSUNIE

Obserwuj wątek
    • Gość: Historyk Re: WOJTYLA - CZYTAJ I ROZPOZNAWAJ ZNAKI Z NIEBA IP: *.its.monash.edu.au / *.lib.monash.edu.au 21.05.02, 08:32
      Na poczatek cofnijmy sie o ponad 80 lat, do pamietnego roku 1920, kiedy to
      najpierw wojska
      polskie najechaly mloda Republike Rad, po czym zostaly odzrucone az pod
      Warszawe, gdzie
      niemalaze cudem zostaly zatrzymane dzieki niespotykanej ani przed tem, ani
      pozniej pomocy tzw.
      zachodu. Otoz w tymze pamietnym roku 1920 zanotowano w tzw. Liber Natorum (vol.
      IV z r. 1920
      str. 549 nr. 671), ze dnia 18 maja tegoz roku Karol Wojtyla i jego zona Emilia
      z Kaczorowskich "powili" dziecie plci... No walsnie, jakiej plci byl niemowalk
      ochrzczony nieco pozniej jak Jarol Jozef Wojtyla? Jego rodzice chrzestni:
      Jozef Kusnierczyk (oficjalnie kupiec, a tak naprawde to paser) i Maria
      Wiadrowska (bez zawodu), przysiegli by sie na wszystkie swietosci, ze mlody
      Wojtyla byl plci meskiej. A tak naprawde, to zostalo owe
      dziecie wpiosane do ksiag jako chlopiec, za porada madrego Cadyka z Gory
      Kalwarii, gdzie
      przechta Karol Wojtyla (naprawde Chaim Zylbersztajn) udal sie cichcem po
      porade. Albowiem
      potomek Wojtyly seniora byl tak zwanym dwuplciowcem, to znaczy ze mial zarowno
      meskie jak i
      zenskie organa seksualne. Mial wiec on (i najprawdopodobbniej dalej ma)
      czlonka, ale bez
      jader, oraz szczatkowa vagine. Madry Cadyk doradzil staremu Wojtyle, aby nikomu
      nie pokazywac
      dokladnie dzieciaka, i aby zarejestrowac go jako chlopca, jako ze ma on
      przeczucie, iz mlodego
      Wojtyle czeka kariera duchowna. I tak sie stalo...

      Zostal on wciagniety przze lokalnego ksiedza Figlewicza do tzw. kola
      ministrantow, gdzie obaj
      uprawiali (w miare bezpiecznie, jak na owe przed-AIDSowskie czasy) seks.Jako
      dawca dupy
      ksiedzu proboszczowi mlody Wojtyla szybko zostal tzw. prezesem mninistrantow.
      Dzieki
      protekcji kleru, dla ktorego taki obojniak to bylo owo przyslowiowe ziarno,
      ktore sie
      przytrafilo slepej kurze, Karol zostal niemalze od pierwszewgo dnia nauki w
      gimanzjum,
      prezesem Solidacji Marianskiej. tam tez poznal znanego homoseksualiste,
      Mieczyslawa
      Kotlarczyka, ktory tez pochodzil z Wadowic, ale dla lepszego kamuflazu uczyl w
      znacznie
      wiekszym Sosnowcu. Obaj zboczency sie szybko zaprzyjaznili, i od kolejnego
      swego protektora
      Wojtyla zaczal dostawac glowne role, a nawet "posade" rezysera w teatrzyku
      amatorskim
      Korlarczyka. Po ukonczeniu gimnazjum Wojtyla dostal sie dzieki protekcji
      lokalnego kleru i
      miejscowych pedalow na polonistyke do UJ w Krakowie. W Krakowie Wojtyla poznal
      kolejnych
      wplywowych ksiezy-homoseksualistow z otoczenia kardynala Sapiehy. Mieszkanie
      obu Wojtylow
      (senira i juniora) na ul. Tynieckiej stalo sie szybko de facto domem publicznym
      dla
      miejscowych pedalow, a jego glowna atrakcja byl mlody Wojtyla, ktory, jak sie
      okazalo, mogl
      "dawac" i "brac"... Ksiadz Figlewicz dzieki swym rozlegklym znajomosciom
      zalatwil sobie
      posadke Wikariusza generalnego Katedry Wawelskiej, aby byc blizej swego
      lochanka i kochanki w
      jednej osobie. Wybuch wojny przerwal mu studia, zostawiajac wiecej czasu na
      aktywnosc
      seksualna, ktora byla przez okupanta niemieckiego nie tylko tolerowana, ale
      wrecz zachecana,
      jako rodzaj "opium dla ludu polskiego". Oczywiscie, oficjalnie zachecano
      jedynie do tzw,
      seksu zdrowego (np. w pisemku "Fala"), ale Gestapo patrzalo przez palce na
      aktywnosc
      seksualna mlodego Wojtyly, jako iz doprowadzal on ich do prawie wszystkich co
      wazniejszych
      lokalnych homoseksualistow. Jako de facto agentowi Gestapo mlodemu Wojtyle wlos
      nie mogl
      spasc z glowy... Na wszelki wypadek mlody Wojtyla otrzymal fikcyjna prace w
      fabryce Solvay, a
      w Kenkarcie mial wpisane "robotnik", aby nie budzic najmniejszych podejrzen.
      Administracja
      niemiecka pozwolila nawet Wojtyle sprowadzic do swego domku-mieszkania przy ul.
      Tynieckiej
      Kotlarczyka, jako iz byl on zbyt znany w Zaglebiu jako konfident Gestapo. W
      roku 1941 Wojtyla
      zostal, z innymi homoseksualistami, czlonkiem tak zwaneho "Zywego Rozanca
      Mlodziezy Meskiej"
      (naprawde klub pedalow). Wojtyla pelnil tam funcje tzw. zelatora, czyli
      przywodcy 15 mlodych
      zboczencow seksualnych. jako iz cala ta organizacja byla pod dyskretna opieka
      Gestapo, to
      Wojtyla mogl kontynuowac swa zabawe w teatr, i co wiecej, nawet wystawiac
      (oczywiscie dla
      malej ilosci widzow) sztuki kasykow polskiego teatru. W troku 1942, z protekcji
      Figlewicza,
      Wojtyla zostaje przyjety do ekskluzywnego, poltajnego seminarium duchownego
      prowadzonego
      przez (wowczas) arcybiskupa Sapiehe. W seminarium wbito do dosc opornego umyslu
      Wojtyly
      podstawy scholastyki. Nie kazdemu w Krakowie podobala sie dzialalnosc Wojtyly,
      i grupa
      nieznanych patriotow polskich dokonala na niego, niestety nieudanego zamachu
      (proba
      przejechania samochodem). Aby uchronic swego konfidenta, Gestapo zezwolilo
      Sapiesze na
      ulokowanie Wojtyly w palacu arcybiskupim. Wojtyla mieszkal, z innymi
      konfidentami i agentami
      Gestapo na pierwszym pietrze palacu, w pokojach Arcybiskupa. Tam, odzielony od
      codziennych
      klopotow i trosk prawdziwych Polakow, mlody kolaborant-homoseksualista
      spokojnie dozywa
      wyzwolenia Krakowa przez Armie Radziecka. W miedzyczasie Wojtyla zyskuje nowych
      protektorow
      i kochankow, takich jak pozniejszy rektor seminarium, ks. dr. Karol Kozlowski i
      ksiadz
      Stanislaw Smolenski. Najwazniejszy protektor Wojtyly, sam Sapieha, zalatwia
      Karolowi
      swiecenia kaplanskie w trybie przyspieszonym, aby wyslac go do Rzymu, bo coraz
      glosnie sie
      zaczyna mowic o niechlubnej dzialanosci owego kleryka w czasie okupacji. I tak
      1 listopada
      1946 syn przechty, homoseksualista i kolaborant zostaje ksiedzem katolickim, po
      czym szybko
      wyjezdza do Rzymu, albowiem, jak na przyslowiowym zlodzieju goreje na nim
      czapka...
      W Rrzymie poznaje wplywowych lokalnych pedalow, ktorzy zalatwiaja mu miejsce na
      tzw.
      Angelicum na Uniwersytecie Dominkikanskim im. Sw. Tomasza. Temat swej pracy
      doktorskiej ma
      trywialny (Pojecie wiary u Sw.Jjana od krzyza), wiec ma mnostwo czasu na
      dzialalnosc
      seksualna wsrod licznego pedalstwa rzynmskiego. Za pieniadze otrzymane od swych
      kochankow i
      kochanek mlody Wojtyla zwiedza cala Europe Zachodnia. W czasie, gdy prawdziwi
      polscy patrioci
      odbudowywali w pocie czola ojczyzne, ow zboczeniec seksualny bzyka sie z
      podobnymi sobie w
      Paryzu, Brukseli i Amsterdamie...
      Tymczaem w Ppolsce dochodza do wladzy komunisci, wsrod nich tez kochankowie i
      kochanki Karola.
      Moze on wiec wrocic sopokojnie do Polski: AK zostalo rozgromnione, ci, co
      znali prawde o
      Wojtyle albo zostali zwymordowani, albo sa tak zastraszeni, ze nic nie
      powiedza. Tak wiec w
      roku 1948 Wojtyla wraca do Polski, i zostaje na pocztek, aby zbyt nie draznic
      ludzi swym
      wygladem, wikarym w Niegowici. Akle juz rok pozniej zosraje wikarym w kosciele
      Sw. Floriana w
      Krakowie, bo dla jego partnerow seksualnych Niegowic jest zbyt daleko. W
      Krakowie organizuje
      sobie Wojtyla krag modych homoseksualistow, z ktorymi bzyka sie najczesciej na
      lonie natury
      pod pretekstem tzw. wycieczek. W tym kergu jest on zanay jako tzw. "wujek"... W
      tym czasie pisze
      on tez wiersze jako Andrzej Jawien.
      Tak wiec mamy Zylbersztajn-Wojtyla-Jawien... Poniewaz te 'wycieczki' staly sie
      zbyt glosne,
      wiec kardynal Sapiecha w trybie natychnmjastowym usuwa Wojtyle z parafii Sw.
      Floraina, i
      kieruje go na boczny tor tzw. pracy naukowej, po czym szybko umiera, dnia 23
      lipca roku 1951
      (nie wytrzymal, biedaczek swieta 22 lipca)...
      Nowy arcybiskup, Baziak, kategorycznie zakazuje Wojtyle jakichkolwiek kontaktow
      z mlodzieza,
      po otrzymaniu ostrzezenia z KW MO, ze jak sie te niemalze publiczne praktyki
      nie skoncza,
      to Wojtyla zostanie aresztowany i oskarzony o stosunki seksualne z nieletnimi.
      Chcac nie
      chcac, Karol odsuwa sie od kontaktow z mlodzieza, i zaczyna pisac tzw.
      habilitacje zakresu
      tzw. filozofii wartosci Maksa Schelera.
    • Gość: Kelum Re: WOJTYLA - CZYTAJ I ROZPOZNAWAJ ZNAKI Z NIEBA IP: *.its.monash.edu.au / *.arts.monash.edu.au 21.05.02, 10:45
      Gość portalu: coelum napisał(a):

      TWOJ JESUS UCZYL CIEBIE:
      WIDZICIE ZNAKI NA NIEBIE I MOWICIE: BEDZIE WIATR LUB GORACO
      CZYTAJCIE I ZROZUMNIE ZNAKI W WASZYM ZYCIU:
      BOG WAM ODEBRAL SILE CHODZENIA = USIADZCIE NA SWEJ STRASZEJ DUPIE BO JEZDZAC NA
      ODPUSTY SWIATOWE - GLOSILISCIE SIEBIE SAMEGO
      A co to sa te swiatowe odpusty?
      BOG WAM ODEBRAL ZDOLNOSC MOWIENIA = WPROWDZILISCIE KOSCIOL W STAGNACJE GDZIE
      WSZYSTKO GNIJE JAK W STANIE PELNYM ROBAKOW
      Stanie Zjednoczonym?
      BOG ODEBRAL WAM ROZUM - TO CO MOWICIE JEST GLOSEM INNYCH = NIE MACIE PRAWA
      ROBIENIA ZADNYCH DEZYZJI. NAROBILISCIE KARDYNALOW, BISKUPOW HOMOSEKSUALNYCH.
      TO SA WASZE OSOBISTE NOMINACJE
      Kosciol kat. to azyl dla homosi... :(
      BOG ODEBRAL WAM PRAWO USMIECHU = BYLISCIE AKTOREM A NIE PASTERZEM
      ZREZYGNUJCIE LUB KOSCIOL WAS SILA ODSUNIE
      Od zloba... :(

      • Gość: zyx To demokracja. Zyj z Tym !!! IP: *.rdu.bellsouth.net 27.05.02, 02:28
        w sredniowieczu zachlystywal sie tlumek wysoko urodzonymi, jak oni kradli,
        kurwili sie i w tluszcz obrastali ( poczytaj historie papiestwa). Teraz maja to w
        dupie. zyj z tym, bo nie masz wyboru. Obraza kazdy kazdego. Potem ida do sadu i
        placa duze sumy. Teraz kolej na KK coby zabulil miliardy za pedofilie.
        Gość portalu: banita napisał(a):

        > Wypierdalaj bluźnierco, bo obrażasz już nie tylko papieża, ale Chrystusa
        > podajac swoje wypociny jako jego słowa.

        • Gość: banita Re: Blużnierstwo jest bluźnierstwem, żyj z tym. IP: 3.5.* / *.chello.pl 27.05.02, 02:39
          Po pierwsze nie uświadamiaj mnie co to jest demokracja, bo wiem to, a tobie
          jako lekturę uzupełniającą do gazety wyborczej polecam "demokrację" Platona. Po
          drugie demokracja, demokracją, ale pewne normy moralno obyczajowe istnieja i
          jeżeli ktoś obraża Chrystusa to niestety te normy łamie a są one elementarne.
          Demokracja to system polityczny, a nie filozofia. A jeżeli ją za taką uważasz
          to mówie Ci, że daleko sie z tym nie zajedzie. Poza tym Jezus Chrystus go do
          sądu nie poda, chociaż może hehe... Ale to już nie moja rzecz.
          • Gość: zyx Re: Blużnierstwo jest dobrym businessem IP: *.rdu.bellsouth.net 27.05.02, 02:56
            Gość portalu: banita napisał(a):

            > Po pierwsze nie uświadamiaj mnie co to jest demokracja, bo wiem to, a tobie
            > jako lekturę uzupełniającą do gazety wyborczej polecam "demokrację" Platona. Po
            >
            > drugie demokracja, demokracją, ale pewne normy moralno obyczajowe istnieja i
            > jeżeli ktoś obraża Chrystusa to niestety te normy łamie a są one elementarne.
            > Demokracja to system polityczny, a nie filozofia. A jeżeli ją za taką uważasz
            > to mówie Ci, że daleko sie z tym nie zajedzie. Poza tym Jezus Chrystus go do
            > sądu nie poda, chociaż może hehe... Ale to już nie moja rzecz.

          • Gość: zyx Re: Blużnierstwo jest dobrym businessem IP: *.rdu.bellsouth.net 27.05.02, 05:30
            Gość portalu: banita napisał(a):

            > Po pierwsze nie uświadamiaj mnie co to jest demokracja, bo wiem to, a tobie
            > jako lekturę uzupełniającą do gazety wyborczej polecam "demokrację" Platona. Po
            >
            > drugie demokracja, demokracją, ale pewne normy moralno obyczajowe istnieja i
            > jeżeli ktoś obraża Chrystusa to niestety te normy łamie a są one elementarne.
            > Demokracja to system polityczny, a nie filozofia. A jeżeli ją za taką uważasz
            > to mówie Ci, że daleko sie z tym nie zajedzie. Poza tym Jezus Chrystus go do
            > sądu nie poda, chociaż może hehe... Ale to już nie moja rzecz.

          • Gość: zyx Re: Blużnierstwo jest dobrym businessem IP: *.rdu.bellsouth.net 27.05.02, 05:30
            Gość portalu: banita napisał(a):

            > Po pierwsze nie uświadamiaj mnie co to jest demokracja, bo wiem to, a tobie
            > jako lekturę uzupełniającą do gazety wyborczej polecam "demokrację" Platona. Po
            >
            > drugie demokracja, demokracją, ale pewne normy moralno obyczajowe istnieja i
            > jeżeli ktoś obraża Chrystusa to niestety te normy łamie a są one elementarne.
            > Demokracja to system polityczny, a nie filozofia. A jeżeli ją za taką uważasz
            > to mówie Ci, że daleko sie z tym nie zajedzie. Poza tym Jezus Chrystus go do
            > sądu nie poda, chociaż może hehe... Ale to już nie moja rzecz.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka