Gość: szatek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.05, 18:46 bo takie rewolucyjne opinie mozna wyczytać na tym forum w postach niektórych internautów o poglądach "narodowo-katolickich".Co o tym myslicie ? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Ed Re: Czy Nazizm był "lewicowy" IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 06.01.05, 03:25 Już w roku 1931 katolicki dziennikarz Walter Dirks przewidywał, że nastąpi wkrótce "proces wewnętrznej fascynacji katolików, która umożliwi w przyszłości ich koalicję z narodowym socjalizmem". W roku 1932 Brüning rozwiązał wszystkie organizacje wolnomyślicielskie (ks. Skrudnik, pisząc z satysfakcją o tym "pogromie bezbożnictwa w Niemczech", dodaje: "Jednakże ostateczną i gruntowną likwidację tych organizacyj przeprowadził dopiero rząd Adolfa Hitlera"). Konferencja Episkopatu Niemiec oświadczeniu z 28 marca 1933 r. stwierdza: "Nie wycofując się z potępienia określonych religijno-obyczajowych błędów, jakiemu daliśmy wyraz w naszych wcześniejszych działaniach, episkopat mniema, iż może żywić zaufanie, że wymienionych uprzednio ogólnych zakazów i ostrzeżeń nie trzeba już będzie uważać za konieczne (...) Katoliccy chrześcijanie, dla których głos ich Kościoła jest święty, również w chwili obecnej nie potrzebują szczególnego napomnienia do wierności wobec prawowitej zwierzchności oraz do sumiennego wypełniania obowiązków obywatelskich przy zasadniczym odrzucenia wszelkiego zachowania sprzecznego z prawem czy też wywrotowego" Katolicki "Przegląd Powszechny" przewidywał w grudniu 1936 r.: "W istocie rzeczy tak zwany faszyzm jest tym zabiegiem leczniczym, który narody, wiedzione instynktem samozachowawczym, zastosują przeciwko zarazie komunizmu." Kardynał Faulhaber z Monachium pisał do Hitlera: "Mówimy szczerze, z głębi duszy: oby Bóg zachował naszemu narodowi jego kanclerza". Kościół dziś robi wszystko co może aby wybielać swoich książąt, niedługo po początku klęsk Hitlera duchowieństwo niemieckie zrobiło woltę i odstąpiło od niego. Szerzono od tego czasu wiele kłamstw, np.: "Kardynał Faulhaber był niejako księciem pośród wielkiej armii niemieckich katolików, którzy stale i nieustraszenie przeciwstawiali się Hitlerowi i jego satelitom" (ksiądz-prałat Johann Neuhäusler w swojej książce). Na podstawie takich wypowiedzi pisze się historię, "nową" historię, wygładzoną... Również katolicka elita starała się pogodzić ścieżki faszyzmu z tendencjami katolicyzmu. Teolog Joseph Lortz usprawiedliwia dotychczasowe, niechętne stanowisko Kościoła wobec narodowego socjalizmu, które tłumaczy tym, że była to "wręcz tragiczna nieznajomość imponujących pozytywnych sił, idei oraz planów narodowego socjalizmu, które zostały w sposób zrozumiały dla każdego i prawdziwie wyłożone już w roku 1925 w książce Hitlera Mein Kamph". O pozycji tej wypowiada się jednoznacznie: "doprawdy wielkie dzieło", w którym dopatrzył się "pokrewnych pryncypiów doktryny narodowosocjalistycznej i katolicyzmu (...) Pod wieloma względami tylko katolicyzm może być spełnieniem narodowego socjalizmu" (sic!). Gdzie indziej stwierdza: "Wręcz wyzwoleniem jest natomiast ten fakt, że wreszcie w czasach najnowszych poza Kościołem pojawiają się wielka siła i wielkie kształtowanie życia, które obiecują i w znacznym stopniu realizują to, co w XIX wieku głosili papieże Grzegorz XVI, Pius IX, jak też Leon XIII, narażając się na wzgardliwy śmiech całego świata tak zwanych ludzi wykształconych, postępowych, walczących o "kulturę", ludzi, którzy odrzucali to, czemu przeciwstawiali się owi papieże: przecenianie majoryzacji i mylenie jej z władzą; żądanie bezgranicznej wolności prasy i słowa, krótko mówiąc, wszystkie te wypaczenia, które indywidualistyczny liberalizm niesłusznie uważał za istotę wolności". Nawet jeszcze na kilka tygodni przed wybuchem drugiej wojny światowej ks. prof. Pastuszko przekonywał w Ateneum Kapłańskim: "Zajmując postawę antykomunistyczną, narodowy socjalizm niemiecki przyczynił się do powstrzymania niebezpieczeństwa bolszewizacji Europy. Pod tym względem zasłużył się całej ludzkości." Jeżeli więc to jest "lewica" - to zdecydowanie tak!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ed Re: Czy Nazizm był "lewicowy" IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 06.01.05, 03:42 W roku 1939 w dzienniku urzędowym diecezji bamberskiej znalazł się taki oto tekst: "Na urodziny Führera (należy to odczytywać po kazaniach w Białą Niedzielę): W przyszły czwartek, 20 kwietnia, Naród Niemiecki obchodzi 50. urodziny naszego Führera i kanclerza Rzeszy, Adolfa Hitlera. Dla uczczenia tego święta w przeddzień 20 kwietnia decyzją naszych Najdostojniejszych Biskupów po wieczornym dzwonieniu modlitewnym nastąpi uroczyste bicie w dzwony. Już dziś chcemy w tym świętym miejscu dać wyraz naszym najlepszym życzeniom wspólnie i w skupieniu odmawiając teraz "Ojcze nasz" za Führera i Ojczyznę. "Ojcze nasz..."". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P.S.J. Re: Czy Nazizm był "lewicowy" IP: *.itpp.pl 06.01.05, 11:11 No cóż, siliłeś się na ironię, a nie wyszło, bo tzw. społeczna nauka kościoła też ma silny wydźwięk lewicowy, od wymyślenia koncepcji "solidaryzmu społecznego" począwszy. Więc owszem, pod względem gospodarczo-socjalnym kościół jest lewicujący. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: * Re: Czy Nazizm był "lewicowy" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.05, 11:19 Teraz wiem, dla czego kościół ztaką ochotą brał współudział w rozgrabianiu majątku templariuszy. Już wtedy był "pod względem polityczno-socjalnym... lewicujący". Czy dostrzegasz jeszcze jakąś różnicę między tą lewicą kościelną, a hitlerowską czy stalinowską? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P.S.J. Re: Czy Nazizm był "lewicowy" IP: *.itpp.pl 06.01.05, 11:25 Tak - kościół nie postuluje a) centralnego planowania i zarządzania gospodarką; b) nie jest zwolennikiem etatyzmu. Oczywiście mówimy tylko o względach polityczno-ekonomiczno-socjalnych, a nie np. o "rządach terroru" Stalina czy śmiertelnym militaryzmie Hitlera. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ed Re: Czy Nazizm był "lewicowy" IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 06.01.05, 20:42 Czy tylko??? A "co słychać Panie pod kołdrą?" :)) Jak myślisz, sprawa Banco Ambroziano miała wydźwięk społecznej nauki kościoła czy jego lewicowości gospodarczo-socjalnej? A sprawa zamawiania fałszywych akcji u maffi Nowoyorskiej jest symptomem jakiej nauki i jakiego gospodarowania? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P.S.J. Re: Czy Nazizm był "lewicowy" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.05, 20:49 > Jak myślisz, sprawa Banco Ambroziano miała wydźwięk społecznej nauki kościoła > czy jego lewicowości gospodarczo-socjalnej? Toć piszę, że społeczna nauka kościoła jest lewicowa gospodarczo-socjalnie. > A sprawa zamawiania fałszywych akcji u maffi Nowoyorskiej jest symptomem jakiej > > nauki i jakiego gospodarowania? Po doświadczeniach III RP z lewicą jestem w 100% przekonany, że lewicowej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ed Re: Czy Nazizm był "lewicowy" IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 06.01.05, 21:23 Jak widzisz, efekty pracy tak skategoryzowanej lewicy i prawicy różnią się tym samy, co masło od krowy czerwonej i czarnej :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piter Re: Czy Nazizm był "lewicowy" IP: *.elartnet.pl / *.elart.com.pl 06.01.05, 06:02 Ciekawa to prawica, która swiętem państwowym ustanowiła 1 maja, a pełna nazwa brzmi: narodowy SOCJALIZM. Prawica to konserwatyzm, a kto tworzył prawdziwie rewolucyjnę struktury, jak SA, czy Waffen-SS w opozycji do tradycyjnej pruskiej, arystokratycznej armii? Tylko lewackie przygłupy nie chcą się przyznawać do swych ideowych pobratymców. P. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szatek Re: Czy Nazizm był "lewicowy" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.05, 23:26 Idąc tropem Twojego myslenia , należy stwierdzic , że bracia Kaczyńscy forsujący ideę IV RP , sprzeciwiający się prywatyzacji i "lumpenliberalizmowi" gospodarczemu są politykami lewicy. szaerok rozumiany socjalizm jest od dawna obecny w ideologii prawicowej - w szczególnosci w jego odmianie zwanej "Chrzescijańską Demokracją".Dobry przykład to niemiecka "Unia Chrześcijańsko-Socjalna" (CSU) z Bawaii , do której szregów należy m.in. słynna juz Erica Steinbach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nonono Re: Czy Nazizm był "lewicowy" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.05, 21:44 Gość portalu: szatek napisał(a): > Idąc tropem Twojego myslenia , należy stwierdzic , że bracia Kaczyńscy > forsujący ideę IV RP , sprzeciwiający się prywatyzacji i "lumpenliberalizmowi" > gospodarczemu są politykami lewicy. Tak. Bo dlaczego nie. > szaerok rozumiany socjalizm jest od dawna obecny w ideologii prawicowej - w > szczególnosci w jego odmianie zwanej "Chrzescijańską Demokracją".Dobry przykład > > to niemiecka "Unia Chrześcijańsko-Socjalna" (CSU) z Bawaii , do której szregów > należy m.in. słynna juz Erica Steinbach. A to już jest bełkot. Jeśli ktoś chce się koniecznie zaliczać do prawicy, to niekoniecznie musi nią być. Formacja zwana chadecją była propagandową odpowiedzią na popularność bolszewizmu. Nic nie wskazuje, że to jest formacja prawicowa. Nie traktuj lewoliberalnych mediów i tego co mówią tak śmiertelnie poważnie. Myśl samodzielnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szatek Re: Czy Nazizm był "lewicowy" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.05, 22:39 Czyli Twoim zdaniem wszystko , co nie jest ultrakapitalistyczne jest lewicowe... Można być rasistą , imperialistą homofobem klerykałem itp. i zaliczać się do lewicy , jeżeli będzie się miało choć trochę socjalistyczne poglady.Czy tak ? Odpowiedz Link Zgłoś
hydy Re: Czy Nazizm był "lewicowy" 10.01.05, 05:47 Gość portalu: szatek napisał(a): > Czyli Twoim zdaniem wszystko , co nie jest ultrakapitalistyczne jest lewicowe.. > . > Można być rasistą , imperialistą homofobem klerykałem itp. i zaliczać się do > lewicy , jeżeli będzie się miało choć trochę socjalistyczne poglady.Czy tak ? imperializm czy homofobia nie są obce reżimom odwołującym się so Marksa i Enegelsa. P. S. Co to znaczu "mieć trochę socjalistyczne poglądy"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szatek Re: Czy Nazizm był "lewicowy" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.05, 21:13 > imperializm czy homofobia nie są obce reżimom odwołującym się so Marksa i > Enegelsa. No właśnie ... ale czy samo odwoływanie się kogoś do pewnej ideologii jest warunkiem wystarczającym do uznania go za jej wyznawcę? Czy Krzyżaków nawracających "ogniem i mieczem" mozna uznać za "dobrych chrześcijan" tylko dlatego , że śpiewali "Bogurodzicę"?Moim zdaniem NIE. Josif Dżugaszwili Stalin (bo pewnie o niego w pierwszym rzędzie Ci chodzi) nie był ideowym lewicowcem , a jedynie wykorzystywał maskę socjalisty dla legitymizacji swojego postępowania... > P. S. Co to znaczu "mieć trochę socjalistyczne poglądy"? Miedzy klasycznym wolnorynkowym ustrojem społ w rozumieniu A. Smitha a Marksistowskim realnym socjalizmem istnieje szereg "trzecich dróg" propagowanych przez partie Socjaldemokracji i niektóre odłamy prawicy (to akurat moi rozmówcy neguja , gdyż róznice między lewicą i prawica rozpatują wyłącznie w sferze ekonomicznej i wszystko co ma pierwiastek "socjalu" jest dla nich lewicowe) Odpowiedz Link Zgłoś
hydy Re: Czy Nazizm był "lewicowy" 11.01.05, 07:04 Gość portalu: szatek napisał(a): > No właśnie ... ale czy samo odwoływanie się kogoś do pewnej ideologii jest > warunkiem wystarczającym do uznania go za jej wyznawcę? Czy Krzyżaków > nawracających "ogniem i mieczem" mozna uznać za "dobrych chrześcijan" tylko > dlatego , że śpiewali "Bogurodzicę"?Moim zdaniem NIE. Josif Dżugaszwili Stalin > > (bo pewnie o niego w pierwszym rzędzie Ci chodzi) nie był ideowym lewicowcem , > a jedynie wykorzystywał maskę socjalisty dla legitymizacji swojego > postępowania... powtórzę w tym miejscu to, co napisałem kilka dni wcześniej: Co do ustrojów niedemokratycznych, to za najbardziej zasadny uważam klasyczny podział na państwa totalitarne i autorytarne - "lewicowość" czy "prawicowość" to żadne kryterium: liczą się cechy ustrojowe, a nie ideologiczna fasada, która moze łączyć różne elementy. Warto zwrócić uwagę, że w państwach totalitarnych ideologia była traktowana b. instrumentalnie, co oczywiście nie znaczy, że pewne działania faktyczne władzy w sferze społeczno-gospodarczej w ZSRR, czy III Rzeszy, nie pokrywały się z klasyczną doktryną socjalistyczną (programy robót publ., powszechne budownictwo mieszkaniowe, powszechna edukacja, rozbudowana opieka społ., duży stopień ingerencji państwa w gospodarkę, duża sfera uprawnień władzy publ., etc.) > > P. S. Co to znaczu "mieć trochę socjalistyczne poglądy"? > > > Miedzy klasycznym wolnorynkowym ustrojem społ w rozumieniu A. Smitha a > Marksistowskim realnym socjalizmem istnieje szereg "trzecich dróg" > propagowanych przez partie Socjaldemokracji i niektóre odłamy prawicy (to > akurat moi rozmówcy neguja , gdyż róznice między lewicą i prawica rozpatują > wyłącznie w sferze ekonomicznej i wszystko co ma pierwiastek "socjalu" jest dla > > nich lewicowe) wybacz, ale pojęcie "trzeciej drogi" jest dla mnie b. nieostre: w historii doktryn polit. było już tyle rozmaitych definicji tego określenia np. jako "trzecią drogę" prezentowali swego czasu Włochy Mussoliniego ideolodzy ruchu faszystowskiego - Gentile (korporacjonizm, autarkia, etc.) - Tobie zapewne chodzi o doktrynę tzw. "państwa dobrobytu", powstałą po II wojnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ubu_roy Re: Czy Nazizm był "lewicowy" IP: *.nyc.rr.com 06.01.05, 06:13 Nazizm to odmiana europejskiego rasizmu. Supremacji rasy panow nad rasa niewolnikow. To byl ideologiczny belkot prawicy jako miks darwinizmu, marksistowskiej walki klas i megalomani nietzschego. W tym samym czasie lewica odwolywala sie do internacjonalizmu, swiatowej rewolucji i jedosci wszystkich robotnikow na swiecie i z zalozenia nie mogla byc rasistowska. Nazizm jest z gruntu prawicowy. Odpowiedz Link Zgłoś
hydy Re: Czy Nazizm był "lewicowy" 06.01.05, 06:43 ruch narodowosocjalistyczny - zgodnie ze słowami Hitlera - miał być "narodowy w formie, socjalistyczny w treści"; w partii od samego początku ścierały się różne nurty, z którego najbardziej lewicowa była frakcja braci Strasserów, wyeliminowana przez stronnictwo Hitlera w początku lat 30-tych z pewnością NSDAP posługiwało się szeroko rozumianą ideologią lewicową (socjalistyczną), co można wskazać np. w pierwszy programie (tzw. "program 21 punktów") z lutego 1920 r. Wynikał to z chęci "przejęcia" elektoratu lewicowego (robotniczego) i zwlaczania KPD w dążeniu do władzy - co zresztą się ostatecznie udało; masowość ruchu umożliwiła zwycięstwo wyborcze (polecam dane nt. przepływu elektoratu w latach 1921-1933) Obok ideologii przejmowano też symbolikę - kolor czerwony, masówki, capstrzyki, parady - oraz schematy i metody organizacyjne. Wielu biografów Hitlera podkreśla, iż był on zafascynowany ruchem socjalistycznym, z którym zetknął się jako młody człowiek w Wiedniu. W Main Kampf poświęcił sporo miejsca opisom manifestacji tamtejszej partii socjaldemokratycznej, która wywarła na nim duże wrażenie. Wtedy też zaczął intrensywnie interesować się polityką i pojął, iż jedynie partia masowa może odnieść sukces. Ciekawa jest róznież analiza struktur politycznoprawnych i mechanizmów władzy dwóch państw: III Rzeszy i ZSRR; jeśli je porównać rzuca się wiele analogii i to od samorządu terytorialnego, poprzez sądownictwo, administrację, miejsce partii w pańśtwie, aż po osobę "przywódcy"; wystarczy odłożyć symblolikę i oficjalną doktrynę państwową, aby uzyskać tożsamy schemat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: * Re: Czy Nazizm był "lewicowy" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.05, 10:37 Poruszyłeś dosyć ciekawą sprawę porównania III Rzeszy iZSRR. Porównanie treści hymnów tych dwóch państw szermujących wswychhasłach socjalizmem wydaje się wskazywać dosyć ciekawą formę treści ideologicznej walki o prymat w świecie nad rządami "dusz" :)). Podstawowa różnica jawi się tu w pełnionej roli i funkcji Watykanu przy wdrażaniu tego nowego "ładu". Odpowiedz Link Zgłoś
hydy Re: Czy Nazizm był "lewicowy" 06.01.05, 12:13 Gość portalu: * napisał(a): > Podstawowa różnica jawi się tu w pełnionej roli i funkcji Watykanu przy > wdrażaniu tego nowego "ładu". wydaje mi się, że wbrew pozorom nie ma tu żadnych różnic: oba państwa traktowały religię jako zagrożenie monopolu ideowego oficjalnej doktryny państwowej, zaś w okresach "zagrożenia" włądzy instrumentalnie ją wykorzystywały do podbudowania swojej pozycji - nie bez powodu aparat III Rzeszy najlepiej układał sobie współpracę z KK na samym początku jej istnienia (tj. w latach 1933-1936), kiedy NSDAP nie była na tyle pewna swojej pozycji i rozpoczynała proces "gleichschaltung" (budowy nowego państwa), zaś Stalin "poluzował" (m.in.) cerkwii w okresie największego kryzysu władzy radzieckiej - kiedy cały system zachwiał się po hitlerowskich spektakularnych sukcesach na froncie wschodnim. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: * Re: Czy Nazizm był "lewicowy" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.05, 13:17 Z małą różnicą. Watykan wsparł na forum międzynarodowym Hitlera od samego początku, podczas gdy od początku ZSRR zwalczał wręcz z zaciekłością. W pozostałych sprawach różnice polegają raczej tylko na stosunkowomało znaczących niuansach. Odpowiedz Link Zgłoś
hydy Re: Czy Nazizm był "lewicowy" 06.01.05, 13:33 Gość portalu: * napisał(a): > Z małą różnicą. Watykan wsparł na forum międzynarodowym Hitlera od samego > początku, podczas gdy od początku ZSRR zwalczał wręcz z zaciekłością. no i podpisał konkordat > W pozostałych sprawach różnice polegają raczej tylko na stosunkowomało > znaczących niuansach. ZSRR znacznie aktywniej zwalczał Cerkwię, a świeckość była nieodłącznym składnikiem oficjalnej doktryny państwowej ZSRR, zaś III Rzesza (powołano tam resort ds. wyznań) próbowała stworzyć tzw. "kościół narodowy" na bazie sympatyzujących z NSDAP środowisk protestanckich. Zabawny natomiast był epizod w którym główną rolę grał H. Himmler. Ten nazistowski dygnitarz próbował reaktywować kult starogermański "wzbogacony" o własne "inicjatywy". Czytałem jak wyglądały te ceremonie - podobno większość NSDAPowskiej elity podśmiewała się z Himmlera i nie chciała mieć z tym nic wspólnego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ed Re: Czy Nazizm był "lewicowy" IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 06.01.05, 20:56 hydy napisał: > Gość portalu: * napisał(a): > > > Z małą różnicą. Watykan wsparł na forum międzynarodowym Hitlera od samego > > początku, podczas gdy od początku ZSRR zwalczał wręcz z zaciekłością. > > no i podpisał konkordat (Nota bene znacznie korzystniejszy dla Niemiec, niż aktualnie nasz dla Polski) Konkordat z Hitlerem oczywiście (wg. autorstwa Paccielego - późniejszego Piusa XII), za co w formie wdzięczności i wielkiego uznania Episkopat Niemiecki zarządził bicie w dzwony i odprawianie mszy z okazji kolejnych rocznic urodzin Hitlera. W praktyce cerkiew w ZSRR i kościół katolicki w III Rzeszy spełniały co najmniej nie wiele różniące się role, choć każdy z tych kościołów usilnie dążył do warzenia własnej strawy. Odpowiedz Link Zgłoś
hydy Re: Czy Nazizm był "lewicowy" 07.01.05, 13:44 Gość portalu: Ed napisał(a): > W praktyce cerkiew w ZSRR i kościół katolicki w III Rzeszy spełniały co > najmniej nie wiele różniące się role, choć każdy z tych kościołów usilnie dążył > > do warzenia własnej strawy. możesz sprecyzować na czym miało polegać wg Ciebie to "warzenie własnej strawy"? Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Z dziejów postępu 06.01.05, 10:44 Lewica zawsze chce cudzego dobra, a czasem nawet wszystkich cudzych dóbr naraz. Wynika to jasno również z przemyśleń pewnego głośnego niegdyś socjalisty, które niedawno ukazały się w polskim przekładzie. Budowę świetlanej przyszłości zacząć trzeba oczywiście od planowania, ponieważ "sensowne wykorzystanie sił narodu można osiągnąć tylko przez centralną gospodarkę planową". "Co do planowej gospodarki - dodaje zaraz ów skromny mąż - dopiero zaczynamy i wydaje mi się czymś pięknym budowa (...) europejskiego ładu gospodarczego www.czytanki.hox.pl/hitler.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klip Re: Czy Nazizm był "lewicowy" IP: *.dolsat.pl / *.dolsat.pl 06.01.05, 12:20 Chyba najlepiej opisal to hydy. Nazizm byl konkurencja dla zwyklego socjalizmu,moim zdaniem czerwona,a wedlug niektorych byl tez nastepna faza socjalizmu(Hayek). To przyporzadkowanie nazizmu lewicy czy prawicy ma charakter wspolczesnej walki ideologicznej. Poniewaz bojowki nawiazujace do narodowego socjalizmu z uporem media nazywają skrajna prawica,to w ramach walki z ta nowomowa trzeba nazywac nazizm lewica. Odpowiedz Link Zgłoś
hydy Re: Czy Nazizm był "lewicowy" 06.01.05, 12:48 Gość portalu: klip napisał(a): > Chyba najlepiej opisal to hydy. Nazizm byl konkurencja dla zwyklego > socjalizmu,moim zdaniem czerwona,a wedlug niektorych byl tez nastepna faza > socjalizmu(Hayek). To przyporzadkowanie nazizmu lewicy czy prawicy ma charakter > wspolczesnej walki ideologicznej. Poniewaz bojowki nawiazujace do narodowego > socjalizmu z uporem media nazywają skrajna prawica,to w ramach walki z ta > nowomowa trzeba nazywac nazizm lewica. masz rację: jest to kwestia semantyki, gdyż zamordyzm jest zamordyzmem, bez względu na to jak się nazywa, natomiast zmienne są warunki społeczne będące wypadkową b. wielu czynników obiektywnych (np. rozwój technologii, wiedzy i techniki), jak i lokalnych (partykularyzmy kulturowe, tradycja, "jakość elit", etc.)- wspomniałeś Hayek'a: ciekawie pisała też o tym H. Arendt, czy F. Ryszka (w kontekście państwowego systemu totalitarnego) Odpowiedz Link Zgłoś
yossarian18 Re: Czy Nazizm był "lewicowy" 06.01.05, 12:44 Zarówno naziści, jak i komuniści zwracali się do siebie per "towarzysze". Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Czy Nazizm był "lewicowy" 06.01.05, 17:05 Husaria tez była lewicowa? Bo tam tez chyba byli per towarzysz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zachodni Wiatr Re: Czy Nazizm był "lewicowy" IP: 212.244.77.* 07.01.05, 08:01 Ty, maaac, chadzałeś do szkół? Jaśl nawet tak, to spałeś albo ćpałaś. Zwłaszcza na historii. To, że rycerze należący do chrągwi Husarskich nazywani byli towarzyszami pancernymi, to nie znaczy, że tak się do siebie zwracali. Pomyśl, zanim palniesz coś równie kompromitującego i świadczącego o stanie twojego mózgu. Zachodni Wiatr Odpowiedz Link Zgłoś
macpor Re: Czy Nazizm był "lewicowy" 07.01.05, 15:50 zwani byli przez kogo? bandę krasnoludków? a gdzie masz informację że tak się do siebie NIE zwracali??!!! chadzałeś do szkół .... itd ciąg wyzwisk odbity w twoim kierunku wyciąganie jakichkolwiek wniosków o politycznych przekonaniach na podstawie tego jak się ktoś do kogoś odzywa jest bzdurą, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rebeliant HITLER ZROBIŁ LUDZI W KONIA I DO DZISIAJ WYGRYWA IP: 62.233.187.* 06.01.05, 12:49 Śmieszy mnie ta dyskusja. Jej temat wynika niestety z braku wiedzy o Adolfie Hitlerze i ruchu nazistowskim. Rzecz ujmując najprościej: A. Hitler chcąc wprowadzić nieuświadomianych robotników w błąd, aby przyciągnąć ich do NSDAP i przybudówek, zawłaszczył sobie idee charakterystyczne dla lewicy. To samo dotyczyło takich gadżetów jak: flagi, plakaty etc. które drukowano na czerwonym tle. Szkoda, że ten socjotechniczny wybieg do dziś wprowadza w błąd tak wielu ludzi. Wynika to niestety z braku historycznej wiedzy. Po jednej i po drugiej stronie sporu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: * Re: ŚMIECH TO ZDROWIE IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.05, 14:44 Szczególnie przy tak płytkim i jednostronnie potraktowaniu pytania zawartego w wątku. Nie wiem tylko, czy w kategoriach śmieszności można traktować wiele wspólnych cech między katolicyzmem a faszyzmem nie dostrzegając tożsamości z sowieckim socjalizmem. Faszyzm definiowany jest jako światopogląd, w którym wyznaje się skrajne, antydemokratyczne, (likwidacja demokracji parlamentarnej lub jej całkowite podporządkowanie), nacjonalistyczne i totalitarne idee, reprezentujące interesy najbardziej agresywnych odłamów społeczeństwa danego kraju... Odpowiedz Link Zgłoś
maaac definicja lewicy i prawicy 06.01.05, 16:51 cały właściwie problem w definicjach lewicowości i prawicowości najpierw trzeba wyciagnąc te definicje a potem przymierzać do niego hitleryzm, po za tym nalezy jeszcze rozróznić deklarowane idee i faktyczne działania ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: * Re: definicja lewicy i prawicy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.05, 18:55 A gdzie się mieści liberalizm na tej osi lewica/prawica? Problem wydaje się byćznacznie głębszy. Konflikt między tzw."prawicą" a tzw. "lewicą", względnie "lewicą" a "prawicą" jest konfliktem nie tylko ideologicznym, ale przede wszystkim starciem dwóch przeciwstawnych sobie temperamentów. Zazwyczaj "lewicowiec" żyje ku zewnętrzności). Nieźle się czuje w tłumie, łatwiej uzależnia swoje sądy i opinie od sądów i opinii zbiorowości utrzymując dystans w stosunku do autorytetów. Natomiast "prawicowiec" bywa raczej człowiekiem takim raczej, co ku wewnątrz. Otwieranie się, towarzyskość, od- sobnienie jest hasłem pierwszego, zaś do-sobność, od-graniczanie a nawet wręcz zamykanie się wewnątrz - skłonnością tego drugiego. Każdy z nich tworzy sobie najczęściej domowym sposobem, bądź też wybiera już gotową ideologie, jaka mu bardziej odpowiada. Przeciwieństwo charakterów, obojętnie, czy nabytych czy wrodzonych, wymaga przeciwnych punktów widzenia wykluczających się nawzajem. Tzw. "lewicowiec" wychodzi z założenia, że człowiek jest z natury wolny i właściwie bez ograniczeń, a jeśli już jakieś są, to dadzą się w śrdowisku otwartym usunąć. Człowiek może więc robić, co chce, stać się, kim chce - uwzględniając oczywiście istniejące uwarunkowania. Tzw. "prawicowiec" uważa, że istnieją prawa, które są odwieczne i niezmienne dane raz na zawsze. Na przykład prawa natury, biologii, fizjologii. Te podstawowe prawa warunkują człowieka, ograniczają jego wolność. Niekiedy posuwa się jeszcze dalej i z praw naturalnych wnioskuje istnienie praw moralnych, równie niezmiennych, co prawa natury. Który z nich jest bardziej skłonny przyjąć do świadomości ewolucyjny rozwój, pozostawiam swobodnemu uznaniu. Konsekwencje z tego wynikające również. Co pocznie "honorny prawicowiec"? Może schroni się w metafizykę, do której zawsze miał skłonność, a może to właśnie on ja wynalazł? W ewentualnych refleksjach bardziej zastanawiał się nad pytaniem "kim jestem" czy co słychać "co słychać"? Tradycje jedynie słusznej racji wydają się w tym względzie udzielać bardzo jednoznacznej odpowiedzi. Najczęściej bywa więc człowiekiem religijnym, a przynajmniej nie areligijnym. "Lewicowiec" - i to jest reguła bez wyjątków - nie znosi wszelkiej metafizyki, stąd tak często ortodoksja serwowanej jedynie słusznej racji może być przyjmowana przez niego z daleko idącym politowaniem. "Prawicowiec" - jeżeli można poslużyć się Dostojewskim - wszelkie dylematy rozstrzyga stwierdzeniem: "Jeśli Boga (i w domyśle: cara, gubernatora, horodniczego i tak dalej w zstępującym porządku hierarchii) nie ma, to jaki ze mnie kapitan!". Ta właśnie potrzeba postawienia sprawy w ten a nie inny sposód (czyt. "porządku) może go doprowadzić (a nieraz go zaprowadziła i jeszcze zaprowadzi) do entuzjazmu, a co najmniej uznania dla ustrojów totalitarnych, autokratycznych, dla dyktatur niekoniecznie prawicowych, teokracji, absolutyzmu, nawet do sekciarstwa i terroryzmu. Innymi słowy, Oszołom z Radia Maryja w forumowym wydaniu, do którego nawet takie oczywistości jak ta, że koszula musi być czysta - po prostu nie trafiają. Jest to nic innego, jak prosta droga do Iraku. Dywagatorom mogę przypomnieć tylko stary przebój zaczynający się słowami: "Najpierw był chaos, a później ziemia. Ale na tej ziemi było czegoś brak. Więc dobry Pan Bóg..." Zasadność tego boskiego dzieła potwierdza takża Goethe oświadczając: "Każdy człowiek jest lepszy od chaosu". Tylko czy jest w stanie to pojąć i zrozumieć ta "honrna prawica"? Gdzie i jak szukać w tych skrajnościach liberała? Odpowiedz Link Zgłoś
hydy upraszczasz 06.01.05, 19:26 nie wiem czy zauważyłeś, ale Twoje przemyślenia są b. uproszczone i tworzysz schematy, które w dużej mierze wcale nie są prawdziwe - np. duża część osób, które określasz jako "lewicowców" jest wierząca (np. elektorat socjaldemokracji zachodnioeuropejskich w UK, NRF, Hiszpani, Włoszech, Szwajcarii, itd.); po drugie katalog praw przyrodzonych (naturalnych) - skądkolwiek byś go nie wywodził zawsze był uznawany przez partie lewicowe; ba! był dla nich aksjomatem (np. równość, przyrodzona godność człowieka, którą posiadaa od urodzenia, itd.); te wartości legły u podstaw Karty Praw Podstawowychl; po trzecie lewica wcale nie jest wolna od ortodoksji i wcale niemało mamy w historii najnowszej przykładów "lewicowego sekciarstwa i terroryzmu" by się posłużyć Twoimi słowami. świat wcale nie jest czarno-biały. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Definicji ciąg dalszy 06.01.05, 19:44 :) Kawał o Rabim w skrócie: "Ty masz rację i Ty masz rację. Ależ Rabi jak oni na raz mogą mieć racje przecież mówią co innego? I Ty też masz racje synu" Cały podział na lewicę i prawicę jest o kant d... roztrzaść No bo jak w to wsadzić liberalizm - a nawet dokładniej co to właściwie znaczy liberalizm? Liberalizm o którym mówi LPR/RadioM i liberalizm o którym mówi PO to przecież dwie różne sprawy. No i tyle co do słów uzywanych w polityce ;P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P.S.J. Re: Definicji ciąg dalszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.05, 19:53 No wieeeszz... liberalizm tak się ma do prawicy i lewicy jak Rolls Royce do dzieł Mozarta - czyli nijak. Na tle idei politycznych możemy wyróżnić ruchy liberalne, konserwatywne i socjalistyczne (i całą gamę odcieni między nimi, nawet takie qriozum jak "liberalizm konserwatywny") zaś podział na lewicą i prawicę jest dość sztuczny, nie-logiczny (bo ani rozłączny, ani wyczerpujący), i w dodatku stworzony tylko na potrzeby ustroju parlamentarnego. W naszych realiach w zasadzie - demokracji parlamentarnej*. Tym bardziej dziwi fakt, że w PL te kiepskie i zbyt wieloznaczne pojęcia są tak popularne w debacie publicznej. Nawet tej na wysokim szczeblu. Ktos ma jakieś pomysły? * - zwracam uwagę, że w Wielkiej Brytanii, a już szczególnie w USA, nie mówi się o jakiejś "lewicy" i "prawicy". Mamy ugrupowania konserwatywne, liberalne, i socjaldemokratyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Definicji ciąg dalszy 07.01.05, 16:00 Zostawiając lewicowość i prawicowość w spokoju ;) czy zastanawiałeś się co własciwie oznacza liberalizm? Jak juz pisałem wydaje się, że PO i LPR używając tej nazwy mają na mysli zupełnie inne zestawy pogladów i zachowań. No to co właściwie oznacza liberalizm? A konserwatywizm, socjalizm? Czy ktoś potrafi powiedzieć nie po tym co głoszą, ale po cząstkowych opiniach w określonych sprawach i decyzjach podejmowanych w czasie głosowań jakimi partiami są UP, SLD, Samoobrona, PO, PC, LPR, PSL, UPR, UW? Jakbyś Ty je zakwalifikował? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P.S.J. Re: Definicji ciąg dalszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.05, 21:00 No wiesz, liberalizm wiele twarzy ma - od lib. socjalnego po a-państwowy libertarianizm. Nie znam aż tak dobrze programów działania i popieranych ustaw sporej części naszych partii, wiec mogę się mylić (a niektóre w ogóle znam za słabo, by wyrokować, jak PC czy Samoobrona - o ile ona sama ma jakąś sprecyzowaną postać ideologii, w co wątpię) UP - partia socjalistyczna :) i to taka w stylu post-komuny. SLD - socjaldemokracja, czyli tacy współcześni socjaliści, choć nie dają takich koncesji na rzecz wolności gospodarczej jak np. socjaldemokracja angielska czy niemiecka. LPR - nie znam za dobrze ich programu gospodarczego, ale wygląda to jak połączenie nacjonalizmu z autorytaryzmem (obie - konserwatywne) + dziwaczne w tym wymiarze socjalne postulaty "wyrównywania szans" i "karania bogatych". UPR - AFAIR - skrajni liberałowie? Z tego, co pamiętam, to państwo i jego zadania chcieliby ograniczyć do minimum... PSL - agraryści, i to oficjalnie :) od 1931 roku. PO - tu mam problem :) z jednej strony deklarują się jako liberałowie, ale to chyba taki liberalizm socjalny, czyli najmniej liberalny :P UW - to oni jeszcze istnieją? :D Odpowiedz Link Zgłoś
hydy Re: Definicji ciąg dalszy 07.01.05, 21:30 wydaje mi się, że w całej tej dyskusji zapominacie o dówch rzeczach: 1. ze pojęcia takie jak "liberalizm", "socjalizm", czy "konserwatyzm" współcześnie niewiele odpowiadają klasycznym definicjom podręcznikowym, które mogą służyć jedynie jako punkt odniesienia, 2. że polska scena polityczna ma to do siecbie, że w przeciwieństwie do państw zza Łaby nie było u nas przez blisko 50 lat normalnej sceny politycznej, a tym samym brak było ciągłości politycznokulturowej i politycznoprawnej, z wszystkimi tego konsekwencjami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P.S.J. Re: Definicji ciąg dalszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.05, 21:43 > wydaje mi się, że w całej tej dyskusji zapominacie o dówch rzeczach: > > 1. ze pojęcia takie jak "liberalizm", "socjalizm", czy "konserwatyzm" > współcześnie niewiele odpowiadają klasycznym definicjom podręcznikowym, które > mogą służyć jedynie jako punkt odniesienia, No tak, ale to są JEDYNE definicje, jakie są definicjami sformułowanymi i logicznymi, którymi mozna się posłuzyć, by obiektywnie było wiadomo, co co chodzi :) Definicji wytworzonych przez polskie życie publiczne NIE MA - jak np. miała by brzmieć polska definicja liberalizmu? IMHO lepiej, znając "podręcznikowe" zakresy nazw, wyrastające bądź co bądź z jakiejś tradycji i historii powszechnej, sprawdzać, jak obecna rzeczywistość do nich pasuje. Aż taki jakościowy przełom w polskiej myśli się nie dokonał, żadna nowa jakość zasługująca na nową nazwę się nie wykształciła od czasów autorytaryzmu dziadka Piłsudskiego, nihil novi sub Wiejska. Odpowiedz Link Zgłoś
hydy Re: Definicji ciąg dalszy 07.01.05, 21:58 Gość portalu: P.S.J. napisał(a): > > wydaje mi się, że w całej tej dyskusji zapominacie o dówch rzeczach: > > > > 1. ze pojęcia takie jak "liberalizm", "socjalizm", czy "konserwatyzm" > > współcześnie niewiele odpowiadają klasycznym definicjom podręcznikowym, k > tóre > > mogą służyć jedynie jako punkt odniesienia, > > No tak, ale to są JEDYNE definicje, jakie są definicjami sformułowanymi i > logicznymi, którymi mozna się posłuzyć, by obiektywnie było wiadomo, co co chod > zi :) oczywiście,zgadzam się w 100%, ale zawsze warto to podkreślić, co chyba jest zrozumiałe w kontekście wielu powyższych wypowiedzi. > Definicji wytworzonych przez polskie życie publiczne NIE MA - jak np. miała by > brzmieć polska definicja liberalizmu? nie wiem - ale mogę sobie wyobrazić jak MOGŁABY BRZMIEĆ, gdyby historia potoczyła się inaczej. > IMHO lepiej, znając "podręcznikowe" zakresy nazw, wyrastające bądź co bądź z > jakiejś tradycji i historii powszechnej, sprawdzać, jak obecna rzeczywistość do > nich pasuje. Aż taki jakościowy przełom w polskiej myśli się nie dokonał, żadna > nowa jakość zasługująca na nową nazwę się nie wykształciła od czasów > autorytaryzmu dziadka Piłsudskiego, nihil novi sub Wiejska. właściwie, gdy się tak dobrze przyjrzeć, to możnaby systematykę europejskich partii polit. ułożyć nieco inaczej, z uwzględnieniem narodowej specyfiki - ale to dłuższa dyskusja. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Definicji ciąg dalszy 11.01.05, 05:35 > Nie znam aż tak dobrze programów działania i popieranych ustaw sporej części > naszych partii, wiec mogę się mylić (a niektóre w ogóle znam za słabo, by > wyrokować, jak PC czy Samoobrona - o ile ona sama ma jakąś sprecyzowaną postać > ideologii, w co wątpię) PC (Przepraszam to się teraz nazywa PiS) - ich program można streścić w jednym stwierdzeniu - złodzieji nalezy wieszać - o reszcie programu nigdy nie słyszałem ;) Samobrona - nazwa dokładnie opisuje to co oni robią, bronią się przed wszystkim: kapitalizmem, prokuratorami, zbyt wysokimi cenami, zbyt niskimi cenami... ale jednoznacznych poglądów gospodarczych i społecznych raczej trudno się dopatrzeć > > UP - partia socjalistyczna :) i to taka w stylu post-komuny. O i tu się jednoznacznie i wpełni zgadzam, - choć raczej nie porównywał bym ich do post-komuny. Im się raczej marzy stary dobry socjalizm z utopistycznych bajek - to nie jest partia byłych "towarzyszy". > SLD - socjaldemokracja, czyli tacy współcześni socjaliści, choć nie dają takich > koncesji na rzecz wolności gospodarczej jak np. socjaldemokracja angielska czy > niemiecka. W życiu ich nie nazwał bym socjalistami - jak partia do której należą właściciele potęrznych przedsiębiorstw może być socjalistyczna? Socjaldemokratyczne hasła to oni może i głoszą - ale do realizacji raczej nie dopuszczą. Taki sobie związek zawodowy byłych "towarzyszy" plus spora grupa naiwnych słuchających "lewicowej ;)" retoryki. > > LPR - nie znam za dobrze ich programu gospodarczego, ale wygląda to jak > połączenie nacjonalizmu z autorytaryzmem (obie - konserwatywne) + dziwaczne w > tym wymiarze socjalne postulaty "wyrównywania szans" i "karania bogatych". Marzy się im socjalistyczna Polska bis z LPR zamiast PZPR i z przewodnią siłą Kościoła. No i jak ich zakwalifikować? Autorytaryzm - tak to jest najsilniejsza cecha do tego silna centralizacja. > > UPR - AFAIR - skrajni liberałowie? Z tego, co pamiętam, to państwo i jego > zadania chcieliby ograniczyć do minimum... Jednoznaczne przeciwieństwo UP - też raczej łatwi do sklasyfikowania na tle ogólnego mętliku. > > PSL - agraryści, i to oficjalnie :) od 1931 roku. No tak fajnie - ale czy poglądy PSLu z 1931 i 2005 poza hasłem obrony interesów rolników mają jeszcze jakieś wspólne części? > > PO - tu mam problem :) z jednej strony deklarują się jako liberałowie, ale to > chyba taki liberalizm socjalny, czyli najmniej liberalny :P Właśnie też mam spory problem. Zwłaszcza rozrzut głoszonych haseł i podejmowanych działań. Tak samo jak z SLD ale "z przeciwnej strony barykady". Wśród członków PO też są jednak prawdziwi liberałowie jak wśród SLD socjaliści ;P. > > UW - to oni jeszcze istnieją? :D Tak :) i są równie trudni do sklasyfikowania jak reszta. UP gdyby nie "pasożytowało" na SLD też by "nie istniało". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ed Re: pozorne uproszczenia IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 06.01.05, 20:25 Szanowny hydy! Czy umknął Twojej bardzo zaowulowany sposób postawienia tezy przez "*", że w stosunkach społecznych "czerwone=brunatne=czarne"? Czy zwróciłeś uwagę treścią i podteksty takich oto utworów, jak: - "Deutschland, Deutschland uber alles!", - "Rasija łuczsze wsiech", - "Boże coś Polskę" ??? Słowa psalmu "Bóg da siłę swojemu ludowi" umieszczone na jednym z Krzyży przed Stocznią Gdańską zostały umieczczone też jakimś zupełnym przypadkiem? Odpowiedzieć twierdząco nie można. Ale odpowiedź negatywna byłaby tylko efektowną demagogią i tradycyjnym odrzucaniem w niektórych środowiskach odpowiedzialności za własne czyny. W podobny sposób rozszerza się też "materialna przestrzeń rywalizacji tych "izmów" na partie i dalej na... społeczeństwo". Karta praw podstawowych??? Ależ o czym Ty mówisz???!!! Watykan nie uznał dnia dzisiejszego praw człowieka zaczynając od Rewolucji Francuskiej a kończąc na wspomnianej Karcie Praw Podstawowych Unii Europejskiej z prozaicznych względów - po prostu zabraklo tam podstaw ontologicznych!!! Czy wiesz kiedy ZSRR podpisał Kartę Praw Człowieka i w jaki sposób została ona wprowadzona pod obrady ONZ i uchwalona w roku 1966? Może jeszcze zechcesz wspomnieć o prawach człowieka w III Rzeszy? Czy wiesz, co to jest demagogia??? Co do ortodoksji, nie brakuje jej nigdzie i po żadnej ze stron uznającej swoją jedynie słuszną rację!!! Rację miał "*" zadajac pytanie o rację i miejsce liberalizmu w tych ideologiczno-definicyjnych dywagacjach. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
hydy Re: pozorne uproszczenia 07.01.05, 07:09 Gość portalu: Ed napisał(a): > Szanowny hydy! > > Czy umknął Twojej bardzo zaowulowany sposób postawienia tezy przez "*", że w > stosunkach społecznych "czerwone=brunatne=czarne"? > > Czy zwróciłeś uwagę treścią i podteksty takich oto utworów, jak: > - "Deutschland, Deutschland uber alles!", > - "Rasija łuczsze wsiech", > - "Boże coś Polskę" ??? > > Słowa psalmu "Bóg da siłę swojemu ludowi" umieszczone na jednym z Krzyży przed > Stocznią Gdańską zostały umieczczone też jakimś zupełnym przypadkiem? > Odpowiedzieć twierdząco nie można. Ale odpowiedź negatywna byłaby tylko > efektowną demagogią i tradycyjnym odrzucaniem w niektórych środowiskach > odpowiedzialności za własne czyny. > W podobny sposób rozszerza się też "materialna przestrzeń rywalizacji > tych "izmów" na partie i dalej na... społeczeństwo". > > Karta praw podstawowych??? Ależ o czym Ty mówisz???!!! > Watykan nie uznał dnia dzisiejszego praw człowieka zaczynając od Rewolucji > Francuskiej a kończąc na wspomnianej Karcie Praw Podstawowych Unii Europejskiej > > z prozaicznych względów - po prostu zabraklo tam podstaw ontologicznych!!! nie zrozumieliśmy się - podałem przykład Karty jako zbiór zasad aksjologicznych niekwestionowanych przez rozmaite współczesne partie europejskie, które pomimo tak różnych rodowodów i odmiennych koncepcji i wizji państwa, akceptują jako bezdyskusyjne pewne fundamentalne wartości. > Czy wiesz kiedy ZSRR podpisał Kartę Praw Człowieka i w jaki sposób została ona > wprowadzona pod obrady ONZ i uchwalona w roku 1966? chodzi Ci zapewne o "Pakty praw człowieka" z 1966, na które składają się "Pakt praw obywatelskich i polit". i "Pakt praw gospodarczych, społ. i kulturalnych". Stanowią one rozwinięcie "Deklaracji praw człowieka" z 1948 r. > Może jeszcze zechcesz wspomnieć o prawach człowieka w III Rzeszy? > > Czy wiesz, co to jest demagogia??? demagogią jest Twój powyższy argument - bo powiedz mi jaką wartość dla obywateli ZSRR miało podpisanie jakiegokolwiek zobowiązania o przestrzeganiu praw człowieka przez władze ich państwa??? poczytaj sobie konstytucję ZSRR, albo konstytucję PRL z 22.07.1952 r. (do niej łatwiej dotrzeć): wiele w tcyh dokumentach górnolotnych sformułowań nt. praw człowieka i obywatela - jak były respektowane? > Co do ortodoksji, nie brakuje jej nigdzie i po żadnej ze stron uznającej swoją > jedynie słuszną rację!!! dlatego napisałem pow. aby nie upraszczać. zgadzam się z przedmówcami, iż tradycyjny podział "lewica-prawica" jest anachroniczny, od con. 100 lat. Co do ustrojów niedemokratycznych, to za najbardziej zasadny uważam klasyczny podział na państwa totalitarne i autorytarne - "lewicowość" czy "prawicowość" to żadne kryterium: liczą się cechy ustrojowe, a nie ideologiczna fasada, która moze łączyć różne elementy. > Rację miał "*" zadajac pytanie o rację i miejsce liberalizmu w tych > ideologiczno-definicyjnych dywagacjach. > > Pozdrawiam Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Totalitarne bliźnięta ... 06.01.05, 16:37 Gdzie indziej problem ten został opisany i przeanalizowany. Na ogół uznaje się, że komunizm i faszyzm to bliźnięta a spór dotyczył tego czy są to bliźnięta jedno czy dwujajowe:) I nie wiem jak się skończył:) Może to kogoś zainteresuje? Kartka z "Dziennika pisanego nocą" Gustwawa Herlinga-Grudzińskiego" "Neapol, 22 lutego 1999 Przedwczoraj na dorocznych neapolitańskich Targach Książki Galassia Gutenberg kolokwium pond nazwą "Wyjść z faszyzmu, wyjść z komunizmu". Małe gremium znanych historyków Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Totalitarne bliźnięta ...DOUCZ SIE TROCHE O PRAWAC 10.01.05, 23:37 basia.basia napisała: > Gdzie indziej problem ten został opisany i przeanalizowany. > Na ogół uznaje się, że komunizm i faszyzm to bliźnięta a spór > dotyczył tego czy są to bliźnięta jedno czy dwujajowe:) I nie > wiem jak się skończył:) Dobrze by bylo Basiu zebys sie douczyla troche jakich praw pozbawieni byli ludzie za komuny a jakich za Pinocheta czy Franco!!! Przede wszystkim doucz sie troche o prawach do prywatnej wlasnosci,ktore istnieja w calej swojej rozciaglosci w tzw faszyzmie czy tez totalitaryzmie chinskim,a nie istnialy nigdzie za komuny. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Totalitarne bliźnięta DOUCZ SIE BASIU O TOTALITARY 10.01.05, 23:49 basia.basia napisała: > Gdzie indziej problem ten został opisany i przeanalizowany. > Na ogół uznaje się, że komunizm i faszyzm to bliźnięta a spór > dotyczył tego czy są to bliźnięta jedno czy dwujajowe:) I nie > wiem jak się skończył:) Jak wiesz w Chinach panuje system totalitarny i to Chiny wlasnie sa od 25 lat najszybciej rozwijajacym sie krajem na swiecie i jest tam duuuuzo wiecej milionerow niz w Polsce. Jak myslisz ilu Chinczykow chcialoby sie wyrwac ze swojego totalitarnego systemu ,zeby klepac biede w wolnej Ukrainie??? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Totalitarne bliźnięta DOUCZ SIE BASIU O TOTAL 11.01.05, 01:23 maksimum napisał: > basia.basia napisała: > > > Gdzie indziej problem ten został opisany i przeanalizowany. > > Na ogół uznaje się, że komunizm i faszyzm to bliźnięta a spór > > dotyczył tego czy są to bliźnięta jedno czy dwujajowe:) I nie > > wiem jak się skończył:) "Wyszliśmy już z faszyzmu, prawie pół wieku trwała kwarantanna polityczna faszystów, stosunkowo niedawno zaczęto postfaszystom podawać rękę i brać w rachubę ich głosy w parlamencie. A postkomuniści? Ani dnia kwarantanny, po prostu we Włoszech, krainie cudów, kolegium politycznych taumaturgów przemieniło ich w ciągu jednej nocy w socjaldemokratów. Pozwólcie więc, szanowni państwo, że szybko załatwię się z wyjściem z komunizmu, skoro ono już u was błyskawicznie nastąpiło. Za późno dzisiaj na takie wywody. .. Wasz słynący cudami kraj jest, dzięki jednemu skokowi" Swiatowa elita lewicowych-jajoglowych intelektualistow wmowila prostym ludziom,ze Franco i Pinochet to kryminalisci i glupie masy w to uwierzyly. Lewacko-"intelektualny "swiat izolowal Franco i Pinocheta a kumplowal sie z komunistami. Teraz tez roznej masci glupole i lewaki polityczne probuja izolowac Chiny,a to glownie dlatego,ze Chiny najlepiej rozwijaja sie na swiecie a chcialoby sie ich zatrzymac cos na wzor EUropejski,zeby posmakowali bezrobocia,stagnacji i wypocin intelektualnych pacyfistow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Był własnie narodowo-katolicki i nie był a jest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.05, 22:49 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hehe Faszyzm Franco wHiszpanii byl katolicki IP: 68.214.191.* 09.01.05, 23:26 lpr to franco-milosnicy. faszyzm maja w rodowodzie Dmuchawskiego pedzia. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum TERRORYZM A LEWICA-LEWICA,CENTRUM I PRAWICA 10.01.05, 23:26 Gość portalu: ubu_roy napisał(a): > Nazizm to odmiana europejskiego rasizmu. Supremacji rasy panow nad rasa > niewolnikow. To byl ideologiczny belkot prawicy jako miks darwinizmu, > marksistowskiej walki klas i megalomani nietzschego. W tym samym czasie lewica > odwolywala sie do internacjonalizmu, swiatowej rewolucji i jedosci wszystkich > robotnikow na swiecie i z zalozenia nie mogla byc rasistowska. Nazizm jest z > gruntu prawicowy. Spoleczenstwo dzieli sie na lewice,centrum i prawice wtedy gdy sa w tym spoleczenstwie wolne wobory. No wiec komunizm w Rosji nigdy nie byl lewicowy,lecz zwyklym terroryzmem utrzymywanym przy pomocy karabinow armii i policji. Tak,dokladnie taki sam terroryzm jak za Saddama w Iraku,z tym ze terrorysci radzieccy lubi sie nazywac lewica. Narodowy socjalizm w Niemczech przed II wojna byl lewicowy.Nie zapominajmy,ze to byl wolny kraj z wolnymi wyborami. Jeszcze raz powtorka z historii dla tych ,ktorzy nie odrozniaja terroryzmu od lewicy. LEWICA WYSTEPUJE TYLKO TAM,GDZIE SA WOLNE WYBORY. Partia Demokratyczna w Stanach jest partia lewicowa. Odpowiedz Link Zgłoś