Gość: nabity
IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl
08.01.05, 19:23
Nabili w butelkę szereg osób w tym i mnie. Upatrzyłem na reklamie aparat
fotograficzny za 1100 zł. na podanej reklamówce. Zamawiam na stoisku wg
reklamówki bo na wystawie tłok. Sprzedający wystawia fakture, w kasię płacę a
odbiór w informacji. Co się okazuje, że to nie ten model, zdjęcie apratu na
reklamówce było icch błędem, a zwrotu gotówki u nich nie ma. za pomyłkę mogą
przeprosić, albo bioę albo wymienić na inny. zwrotu nie ma i tyle./