Unia Europejska -> Nasz Dom (?!)

IP: *.15.vie.surfer.at 21.05.02, 15:57
Prosze promotorow UE, postukajcie sie w glowe (!) i nie trujcie glupot
narodowi. Zadne obecne panstwo czlonkowskie nie prowadzilo tak prymitywnej
kampanii na rzecz przystapienia do UE jak Polska. Nikt nie mowil o "wspolnym
domu", "naszym domu" itp. Wrecz przeciwnie, kampanie reklamowe na korzysc
przystapienia do UE koncentrowaly sie na solidnej informacji spoleczenstw
odnosnie warunmkow, na ktorych dane panstwo mialo zdecydowac sie na ten
zwiazek. Akt przystapienia do Unii Europejskiej jest aktem bez powrotu, z UE
nie mozna sie wycofac, UE jest zwiazkiem gospodarczym a NIE ideologicznym, tu
chodzi o big biznes, o pieniadze, mamone, wplywy i wladze... tu mamy do
czynienia z globalizacja pod wzgledem gospodarczym i prawnym, a nie z
idiotycznym "wspolnym, naszym domem". Do cholery, przestancie wreszcie robic z
Polakow durniow, powiedzcie im uczciwie o co chodzi zamiast np. gnac naiwna
mlodzierz przez ulice miast w demostracjach pro unijnych, zamiast uczyc
dzieciaki/przedszkolakow obcych folklorow itp... Te cyrki nie sa potrzebne,
Polska i tak wejdzie do UE, wiec nie osmieszajcie wlasnego narodu. UE NIE jest
i nie bedzie "wspolnym domem". Od kiedy istnieje, obserwuje sie wzrost
nacjonalizmu w poszczegolnych panstwach czlonkowskich. Wejscie Polski do UE
juz teraz spedza sen z oczu nie jednemu Nimcowi czy Austriakowi, ktorzy nie
wyobrarzaja sobie, ze jakich polski Kommisarz bedzie im mial via Bruksela
dawac dyrektywy, ktorych beda musieli sie sluchac. Obawiam sie, ze w ramach UE
powstanie cos na wzor apartheidu w stosunku do nowych czlonkow z tzw. Europy
wschodniej. Polska jest dla wielu bardzo atrakcyjnym kandydatem na czlonka,
ale na czlonka glupawego, ktory da sie okrasc, wykolowac, ponizyc i bedzie
siedzial cicho, upojony wlasnymi kompleksami mniejszosciowymi, ktory da sie
wysmiac, upokorzyc i ograbic... Na taaakich warunkach to nie ma co wchodzic.
Czlonkostwo Polski w UE powinno odbywac sie na warunkach rownouprawnienia pod
kazdym wzgledem. Wladze polskie powinny wreszcie zrozumiec, ze UE BEZ Polski
na dluzsza mete nie bedzie mogla rozwinac swoich skrzydel w kierunku Wschodu.
Rynkui zachodnie sa nasycone, wiec zainteresowanie POlska nie wynika z
uwielbienia naszego kraju, tylko z czystej kalkulacji. I choc w tej chwili
Polska nie posiada pieniedzy, to nie znaczy, ze ta sytuacje zmieni UE. UE
nawet bez czlonkostwa Polski bedzie zmuszona inwestowac w nasz kraj (co
zreszta juz teraz czyni, i to nie na kredyt, tylko na podstawie czystej
kaltulacji; chyba nikt nie wierzy w bzdury typu "kochany wujaszek z UE cos nam
dal za darmo w ramach Naszego Wspolnego Domu"?!), oczywiscie na innych
zasadach, ale zastanowmy sie, czy nie na uczciwszych: poprostu na zasadach
czystego biznesu, bez dodatkowych haraczy w wysokosci miliardow zlotych
rocznie...
    • Gość: GMR Re: Unia Europejska -> Nasz Dom (?!) IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 21.05.02, 16:07
      Wariatów chyba!
    • Gość: snajper Re: Unia Europejska -> Nasz Dom (?!) IP: *.acn.waw.pl 21.05.02, 16:59
      Gość portalu: Ariel napisał(a):

      > Prosze promotorow UE, postukajcie sie w glowe (!) i nie trujcie glupot
      > narodowi. Zadne obecne panstwo czlonkowskie nie prowadzilo tak prymitywnej
      > kampanii na rzecz przystapienia do UE jak Polska.

      To chyba prawda. :((

      > Nikt nie mowil o "wspolnym domu", "naszym domu" itp. Wrecz przeciwnie, kampanie
      > reklamowe na korzysc przystapienia do UE koncentrowaly sie na solidnej informa
      > cji spoleczenstw odnosnie warunmkow, na ktorych dane panstwo mialo zdecydowac
      > sie na ten zwiazek. Akt przystapienia do Unii Europejskiej jest aktem bez powro
      > tu, z UE nie mozna sie wycofac,

      Nieprawda. Tak jak i każdy inny traktat międzynarodowy, tak i ten mozna
      jednostronnie wypowiedzieć.

      > UE jest zwiazkiem gospodarczym a NIE ideologicznym, tu chodzi o big biznes, o
      > pieniadze, mamone, wplywy i wladze... tu mamy do czynienia z globalizacja pod
      > wzgledem gospodarczym i prawnym, a nie z idiotycznym "wspolnym, naszym domem".

      Oczywiście tak. Choć TAKŻE jest i wspólnym domem. Skoro można sobie mieszkać i
      pracować w dowolnej części UE, to ta swoboda uprawnia nas do traktowania całej
      Europy jako >naszej<, jako właśnie naszego >domu<.

      > Do cholery, przestancie wreszcie robic z
      > Polakow durniow, powiedzcie im uczciwie o co chodzi zamiast np. gnac naiwna
      > mlodzierz przez ulice miast w demostracjach pro unijnych, zamiast uczyc
      > dzieciaki/przedszkolakow obcych folklorow itp... Te cyrki nie sa potrzebne,
      > Polska i tak wejdzie do UE, wiec nie osmieszajcie wlasnego narodu.

      A o to wejście to ja już tak spokojny nie jestem. Boję się, że działacze LPR czy
      Samoobrony mogą tak ogłupić naszych rolników, że zagłosują na NIE.

      > UE NIE jest i nie bedzie "wspolnym domem". Od kiedy istnieje, obserwuje sie wzr
      > ost nacjonalizmu w poszczegolnych panstwach czlonkowskich. Wejscie Polski do UE
      > juz teraz spedza sen z oczu nie jednemu Nimcowi czy Austriakowi, ktorzy nie
      > wyobrarzaja sobie, ze jakich polski Kommisarz bedzie im mial via Bruksela
      > dawac dyrektywy, ktorych beda musieli sie sluchac.

      A Greków, Portugalczyków czy Hiszpanów akceptują ? Tak samo zaakceptują Polaków i
      Litwinów.

      > Obawiam sie, ze w ramach UE
      > powstanie cos na wzor apartheidu w stosunku do nowych czlonkow z tzw. Europy
      > wschodniej. Polska jest dla wielu bardzo atrakcyjnym kandydatem na czlonka,
      > ale na czlonka glupawego, ktory da sie okrasc, wykolowac, ponizyc i bedzie
      > siedzial cicho, upojony wlasnymi kompleksami mniejszosciowymi, ktory da sie
      > wysmiac, upokorzyc i ograbic... Na taaakich warunkach to nie ma co wchodzic.
      > Czlonkostwo Polski w UE powinno odbywac sie na warunkach rownouprawnienia pod
      > kazdym wzgledem. Wladze polskie powinny wreszcie zrozumiec, ze UE BEZ Polski
      > na dluzsza mete nie bedzie mogla rozwinac swoich skrzydel w kierunku Wschodu.

      A to dlaczego ? Co ma piernik do wiatraka ? A tranzyt to pies ?

      > Rynkui zachodnie sa nasycone, wiec zainteresowanie POlska nie wynika z
      > uwielbienia naszego kraju, tylko z czystej kalkulacji. I choc w tej chwili
      > Polska nie posiada pieniedzy, to nie znaczy, ze ta sytuacje zmieni UE. UE
      > nawet bez czlonkostwa Polski bedzie zmuszona inwestowac w nasz kraj (co
      > zreszta juz teraz czyni, i to nie na kredyt, tylko na podstawie czystej
      > kaltulacji; chyba nikt nie wierzy w bzdury typu "kochany wujaszek z UE cos nam
      > dal za darmo w ramach Naszego Wspolnego Domu"?!), oczywiscie na innych
      > zasadach, ale zastanowmy sie, czy nie na uczciwszych: poprostu na zasadach
      > czystego biznesu, bez dodatkowych haraczy w wysokosci miliardow zlotych
      > rocznie...

      Oczywiście że jest to biznes. WSPÓLNY biznes, na którym korzystają obie strony. I
      my i oni. Tak jak plan Marshalla był biznesem korzystnym dla wszystkich stron,
      tak wejście jakiegoś państwa do UE jest korzystne i dla UE i dla niego.
      A warunki tego biznesu zależą, tak jak w każdych interesach, od argumentów obu
      stron, od siły pozycji stron.

      Pozdrawiam.
      • Gość: Rysy Re: Unia Europejska -> Nasz Dom (?!) IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 21.05.02, 17:46
        Gość portalu: snajper napisał(a):
        > Gość portalu: Ariel napisał(a):

        > > Nikt nie mowil o "wspolnym domu", "naszym domu" itp. Wrecz przeciwnie, kam
        > panie
        > > reklamowe na korzysc przystapienia do UE koncentrowaly sie na solidnej inf
        > orma
        > > cji spoleczenstw odnosnie warunmkow, na ktorych dane panstwo mialo zdecydo
        > wac
        > > sie na ten zwiazek. Akt przystapienia do Unii Europejskiej jest aktem bez
        > powro
        > > tu, z UE nie mozna sie wycofac,
        >
        > Nieprawda. Tak jak i każdy inny traktat międzynarodowy, tak i ten mozna
        > jednostronnie wypowiedzieć.


        Tak jak poludnie separowalo sie od polnocy. Przez wojne domowa
        Albo kontynenty przez ruchy sesjsmiczne

        Pozdrawiam.

        • Gość: snajper Re: Unia Europejska -> Nasz Dom (?!) IP: *.acn.waw.pl 21.05.02, 19:30
          Gość portalu: Rysy napisał(a):

          > Gość portalu: snajper napisał(a):
          > > Gość portalu: Ariel napisał(a):
          >
          > > > Nikt nie mowil o "wspolnym domu", "naszym domu" itp. Wrecz przeciwnie
          > > > kampanie reklamowe na korzysc przystapienia do UE koncentrowaly sie na
          > > > solidnej informacji spoleczenstw odnosnie warunmkow, na ktorych dane
          > > > panstwo mialo zdecydowac sie na ten zwiazek. Akt przystapienia do Unii
          > > > Europejskiej jest aktem bez powrotu, z UE nie mozna sie wycofac,
          > >
          > > Nieprawda. Tak jak i każdy inny traktat międzynarodowy, tak i ten mozna
          > > jednostronnie wypowiedzieć.
          >
          > Tak jak poludnie separowalo sie od polnocy. Przez wojne domowa
          > Albo kontynenty przez ruchy sesjsmiczne
          >
          > Pozdrawiam.

          Południe było częścią państwa, z którego chciało się wydzielić. UE jest unią
          państw, z której każde może wystąpić. Widzisz różnicę ?

          Pozdrawiam.

          • Gość: Rysy Re: Unia Europejska -> Nasz Dom (?!) IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 21.05.02, 21:18
            Nie wnikalem w to szczegolowo.
            Ciekawe czy znajdziesz przepis ktory mowi w jaki sposob sie kraj wydziela z EU.

            Wez pod uwage ze np Wiekszoc Polski bedzie chciala a np Nysa nie. I co w tedy?

            Podzielic. A te placze lamenty, bankructwa, migracje itp co jeszcze mozna mozna
            zaaranzowacc.

            Dzis droga Polski do UE wyglada jak megocjacje Juranda Ze Spuchowa z fikcji
            Sienkiewicza. (ten facet to musial miec chora wyobraznie skad on tyle wrogow
            widzial)

            sic ... minelo
            Ale o Prawnym ujeciu "wyjscia z EU" bym chetni zamienil pare zdan
            • Gość: snajper Re: Unia Europejska -> Nasz Dom (?!) IP: *.acn.waw.pl 21.05.02, 22:23
              Gość portalu: Rysy napisał(a):

              > Nie wnikalem w to szczegolowo.
              > Ciekawe czy znajdziesz przepis ktory mowi w jaki sposob sie kraj wydziela z EU.

              Toż już pisałem, iz takich procedur nie ma w zadnym układzie międzynarodowym. ani
              w żadnym SALT, ani w NATO, ani w NAFTA. Bo takie umowy wypowiada się
              jednostronnie i już.

              > Wez pod uwage ze np Wiekszoc Polski bedzie chciala a np Nysa nie. I co w tedy?

              Jak to co ? Decyduje większość. Nie wiedziałeś ? Myslałeś, że to Ty
              zadecydujesz ? Jednoosobowo ?

              > Podzielic. A te placze lamenty, bankructwa, migracje itp co jeszcze mozna mozna
              > zaaranzowacc.
              >
              > Dzis droga Polski do UE wyglada jak megocjacje Juranda Ze Spuchowa z fikcji
              > Sienkiewicza. (ten facet to musial miec chora wyobraznie skad on tyle wrogow
              > widzial)

              Tak zwykle wyglądają dyskusje słabego z silnym. Tego co chce, z tym, co się
              ewentualnie może zgodzić.

              > sic ... minelo
              > Ale o Prawnym ujeciu "wyjscia z EU" bym chetni zamienil pare zdan

              Pozdrawiam.
              • Gość: Rysy Re: Unia Europejska -> Nasz Dom (?!) IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 21.05.02, 22:31
                Gość portalu: snajper napisał(a):

                > > Dzis droga Polski do UE wyglada jak megocjacje Juranda Ze Spuchowa z fikcj
                > i
                > > Sienkiewicza. (ten facet to musial miec chora wyobraznie skad on tyle wrog
                > ow widzial)
                >
                > Tak zwykle wyglądają dyskusje słabego z silnym. Tego co chce, z tym, co się
                > ewentualnie może zgodzić.

                TO w jakiej My jestemy teraz sytucji.
                1) Tego co chce?
                2) Czy tego co sie moze zgodzic?

                a jezeli 1, To na jakiej podzetawie to wnioskujesz?

                • Gość: snajper Re: Unia Europejska -> Nasz Dom (?!) IP: *.acn.waw.pl 21.05.02, 22:57
                  Gość portalu: Rysy napisał(a):

                  > Gość portalu: snajper napisał(a):
                  >
                  > > > Dzis droga Polski do UE wyglada jak megocjacje Juranda Ze Spuchowa z fikcji
                  > > > Sienkiewicza. (ten facet to musial miec chora wyobraznie skad on tyle wrog
                  > > > ow widzial)
                  > >
                  > > Tak zwykle wyglądają dyskusje słabego z silnym. Tego co chce, z tym, co się
                  > > ewentualnie może zgodzić.
                  >
                  > TO w jakiej My jestemy teraz sytucji.
                  > 1) Tego co chce?
                  > 2) Czy tego co sie moze zgodzic?
                  >
                  > a jezeli 1, To na jakiej podzetawie to wnioskujesz?

                  Wydaje mi się że 1. A dlaczego ? Bo według mnie w pierwszych latach należenia to
                  my będziemy korzystać z funduszy unijnych, a bogatsze państwa będą płacić. Jest w
                  tym oczywiście także i ich interes, ale jest on bardziej długofalowy. Podobnie na
                  wejściu do UE zyskała Portugalia, Hiszpania czy Irlandia.
                  W skrócie: nasz interes to szybszy wzrost gospodarczy, który pozwoli nam
                  zmniejszyć różnicę poziomu między nami a krajami UE. Pomagać nam w tym będzie UE
                  (jej bogatsze kraje), bo UE jako organizacja większej ilości państw o podobnym
                  poziomie rozwoju gospodarczego będzie organizacją silniejszą. To jest z kolei ich
                  (a także nasz) interes.

                  Pozdrawiam.
                  • Gość: Rysy Re: Unia Europejska -> Nasz Dom (?!) IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 22.05.02, 00:12
                    Czy dla ciebie jest istotny warost gospodarczy czyli
                    liczba fabryk na km^2 czy to ile Polacy beda z tego posiadac.
                    Bo ja to bym wolal wiesz zeby Taki Przecitny Polak to dral sobie laptop szedl do
                    pracy do parku. Popisal programow czy cos tam poklikal i pomyslal. mial chate jak
                    stodola i jako swiadomy europejczyk atrudnial z 10 sezonowych pracownikow z
                    innych krajow europy. Np Wlocha do zywoplotow na wiosne, irlandzczyka do
                    trawnikow n asezon, Szweda zima do odsniezania.

                    A jaka wizje nam daje nasz Jeszcze polski Rzad?

                    Lekko liczac reformy przywlaszczeniowe kosztuja nas cibie mnie kazdego po 100
                    tysiwecy zielonych na glowe. Srednia rodzinke pol miliona dolarow.

                    Wiesz ile to jest kasy?

                    2 to Przegladalem materialy z ktorych wynika ze wcale nie Polska bedzie dostawac
                    a Oddawac.


                    The end








                    Gość portalu: snajper napisał(a):

                    > Gość portalu: Rysy napisał(a):
                    >
                    > > Gość portalu: snajper napisał(a):
                    > >
                    > > > > Dzis droga Polski do UE wyglada jak megocjacje Juranda Ze Spucho
                    > wa z fikcji
                    > > > > Sienkiewicza. (ten facet to musial miec chora wyobraznie skad on
                    > tyle wrog
                    > > > > ow widzial)
                    > > >
                    > > > Tak zwykle wyglądają dyskusje słabego z silnym. Tego co chce, z tym,
                    > co się
                    > > > ewentualnie może zgodzić.
                    > >
                    > > TO w jakiej My jestemy teraz sytucji.
                    > > 1) Tego co chce?
                    > > 2) Czy tego co sie moze zgodzic?
                    > >
                    > > a jezeli 1, To na jakiej podzetawie to wnioskujesz?
                    >
                    > Wydaje mi się że 1. A dlaczego ? Bo według mnie w pierwszych latach należenia t
                    > o
                    > my będziemy korzystać z funduszy unijnych, a bogatsze państwa będą płacić. Jest
                    > w
                    > tym oczywiście także i ich interes, ale jest on bardziej długofalowy. Podobnie
                    > na
                    > wejściu do UE zyskała Portugalia, Hiszpania czy Irlandia.
                    > W skrócie: nasz interes to szybszy wzrost gospodarczy, który pozwoli nam
                    > zmniejszyć różnicę poziomu między nami a krajami UE. Pomagać nam w tym będzie U
                    > E
                    > (jej bogatsze kraje), bo UE jako organizacja większej ilości państw o podobnym
                    > poziomie rozwoju gospodarczego będzie organizacją silniejszą. To jest z kolei i
                    > ch
                    > (a także nasz) interes.
                    >
                    > Pozdrawiam.

                    • Gość: snajper Re: Unia Europejska -> Nasz Dom (?!) IP: *.acn.waw.pl 22.05.02, 09:20
                      Gość portalu: Rysy napisał(a):

                      > Czy dla ciebie jest istotny warost gospodarczy czyli
                      > liczba fabryk na km^2 czy to ile Polacy beda z tego posiadac.
                      > Bo ja to bym wolal wiesz zeby Taki Przecitny Polak to dral sobie laptop szedl do
                      > pracy do parku. Popisal programow czy cos tam poklikal i pomyslal. mial chate j
                      > ak stodola i jako swiadomy europejczyk atrudnial z 10 sezonowych pracownikow z
                      > innych krajow europy. Np Wlocha do zywoplotow na wiosne, irlandzczyka do
                      > trawnikow n asezon, Szweda zima do odsniezania.

                      Wzrost gospodarczy, PKB na głowę, jest powszechnie przyjętym miernikiem bogactwa
                      państwa. Jak to bogactwo jest rozłożone, to już całkiem inna sprawa. Zawsze bedą
                      tacy, którym Włoch przycina żywopłot a Szwed chodnik odśnieża i tacy, co Włochowi
                      żywopłot przycinają a Szwedowi odśnieżają schodki. Ilu bedzie jednych a ilu
                      drugich, zależy właśnie od wielkości PKB.

                      > A jaka wizje nam daje nasz Jeszcze polski Rzad?
                      >
                      > Lekko liczac reformy przywlaszczeniowe kosztuja nas cibie mnie kazdego po 100
                      > tysiwecy zielonych na glowe. Srednia rodzinke pol miliona dolarow.
                      >
                      > Wiesz ile to jest kasy?

                      Jeśli przez reformy przywłaszczeniowe rozumiesz prywatyzację, to się nie zgodzę.
                      Zamiana huty państwowej, do której dopłacałem z moich podatków bo była
                      nierentowna na hutę prywatną, do której nic nie będę dopłacał nic mnie nie
                      kosztuje. Wprost przeciwnie, ja na tym zarabiam. A jeszcze do budżetu coś za taką
                      prywatyzację wpłynie.

                      > 2 to Przegladalem materialy z ktorych wynika ze wcale nie Polska bedzie dostawac
                      > a Oddawac.
                      >
                      > The end

                      Materiały można znaleźć dowolne. Nawet takie, co mówią, że w UE mówi się po
                      hebrajsku. Państwa O mniejszym dochodzie niż średni w UE są wspomagane finansowo,
                      aby do tej średniej dociągnęły. Problemem jest pierwszy rok, gdy trzeba zapłacić
                      swoją składkę, a nie są jeszcze w pełni uruchomione mechanizmy korzystania z
                      funduszy pomocowych. Metoda uniknięcia tego, aby składka nie przewyższyła dotacji
                      jest właśnie dyskutowana. Wszyscy jednak zgadzają się, że trzeba tego uniknąć.
                      Pytanie tylko - jak.

                      Pozdrawiam.







            • Gość: Rysy Re: Unia Europejska -> Nasz Dom (?!) IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 21.05.02, 22:26
              O mozliwosci razwiazania federacji i pewnych mechanizmach dysocjacyjych zapisane
              bylo w aktach USSR . (juz nie mowie o nimozliwosci tego realizacji)
              Tam btla przynajmiej literaln mozliwosc i niemozliwosc praktyczna.
              W EU mamay dwie niewmozliwosci + mamy GENETYCZNIE wrogiego partnera.

              Jak mnie przekonasz ze po 1000 latach poznania polsko-niemieckiego niemcy sie
              wlasnie zminia? A niby dlaczego. Nie chce mowic o osobistych wrazeniach ale jakos
              nie czuje szkopa.
              R rosjanie czy ukraincy, mongolowie czy hinczaycy maja do Polakow bardziej
              serdeczny ludzki stosunek.
              Zauwaz ze wrogosc wshodu ktora sapdla na polske to najpierw Germanskiego Caratu
              a potrm Zydowskiej Komuny. A lud slowianski Rosji czy CCCP cierpial w tym czasie
              pewnie wiecej niz Polacy.


              A tutaj sie raczej okazuje ze UE to one way .
              Wiesz jak sie nie jest mocarzem i wchodzi w nieznane zawsze jest warto sprawdzic
              czy klamka sie otwiera zanim zamkniemy dzrwi.

              Wez zrob eksperyment przejedz sie na wsghod i na zachod. Pomin to co mozna szybko
              zminic Drogi domy. Ludzi nie zmienisz sa tacy od 1000 lat. Od czsu jak sie
              wyroznili w szczepy. Owszem mozemy sie zasymilowac do szczepu Gerkanskiego. ALe
              dlaczego walczylismy ciagle by tego uniknac. ?

              Moze przy wejsciu do UE mozemy byc jak kon trojanskki i zalac ich demograficznie
              i sprytem. chociaz nie sadze. Wiecej sama UE sia zmienia. W angli Azjaci za loat
              50 beda stanowic polowe. Albanczycy gdy beda sie tak rozmnazac za 3 pokolenia (u
              nich to 54 lat) bedzie ich 8*8*8=512 milionow. Jak wtedy w domu dla wszyskich
              uchronisz moje laki nad Wkra na Mazowszu przed zdeptaniem?

              Granice nie powstaly naturalnie. Ludzie je wymyslili. Teraz ludzi mowia ze nie sa
              potrzebne. Ludzie klamia. A ty im wierzysz?
              • Gość: snajper Re: Unia Europejska -> Nasz Dom (?!) IP: *.acn.waw.pl 21.05.02, 23:28
                Gość portalu: Rysy napisał(a):

                > O mozliwosci razwiazania federacji i pewnych mechanizmach dysocjacyjych zapisane
                > bylo w aktach USSR . (juz nie mowie o nimozliwosci tego realizacji)
                > Tam btla przynajmiej literaln mozliwosc i niemozliwosc praktyczna.
                > W EU mamay dwie niewmozliwosci + mamy GENETYCZNIE wrogiego partnera.

                W każdym prawie państwie UE są politycy, którzy mówią o wyjściu ich państw z UW.
                Le Pen, Thacher i inni. Sądzisz, że nie wiedzą co mówią ?

                > Jak mnie przekonasz ze po 1000 latach poznania polsko-niemieckiego niemcy sie
                > wlasnie zminia? A niby dlaczego. Nie chce mowic o osobistych wrazeniach ale jak
                > os nie czuje szkopa.
                > R rosjanie czy ukraincy, mongolowie czy hinczaycy maja do Polakow bardziej
                > serdeczny ludzki stosunek.

                Rosjanie i Ukraińcy ? No, chyba zaeży o jakim okresie mówimy. Były takie czasy i
                miejsca, gdzie na hasło Ukrainiec Polakom włosy na głowie dęba stawały z
                przerażenia.

                > Zauwaz ze wrogosc wshodu ktora sapdla na polske to najpierw Germanskiego Carat
                > u a potrm Zydowskiej Komuny. A lud slowianski Rosji czy CCCP cierpial w tym
                > czasie pewnie wiecej niz Polacy.

                Nie wiem co to jest Germański Carat. Carat był rosyjski. A komuna była sowiecka,
                nie żydowska. A pisanie o ludzie, to już trochę jak nie z tej epoki. Skoro lud
                jest niewinny, to i lud niemiecki też.

                > A tutaj sie raczej okazuje ze UE to one way .
                > Wiesz jak sie nie jest mocarzem i wchodzi w nieznane zawsze jest warto sprawdzic
                > czy klamka sie otwiera zanim zamkniemy dzrwi.
                >
                > Wez zrob eksperyment przejedz sie na wsghod i na zachod. Pomin to co mozna szyb
                > ko zminic Drogi domy. Ludzi nie zmienisz sa tacy od 1000 lat. Od czsu jak sie
                > wyroznili w szczepy. Owszem mozemy sie zasymilowac do szczepu Germanskiego. ALe
                > dlaczego walczylismy ciagle by tego uniknac. ?

                No i cóż w takiej podróży zobaczymy ? Kulturę i bogactwo na zachodzie, oraz biedę
                i zamordyzm (Białoruś, Rosja) na wschodzie.

                > Moze przy wejsciu do UE mozemy byc jak kon trojanskki i zalac ich demograficznie
                > i sprytem. chociaz nie sadze. Wiecej sama UE sia zmienia.

                Czasy sprytu już się skończyły. Teraz nastają czasy pracy.

                > W angli Azjaci za lat 50 beda stanowic polowe. Albanczycy gdy beda sie tak
                > rozmnazac za 3 pokolenia (u nich to 54 lat) bedzie ich 8*8*8=512 milionow. Jak
                > wtedy w domu dla wszyskich uchronisz moje laki nad Wkra na Mazowszu przed
                > zdeptaniem?

                Ogradzając. A swoją drogą co Albańczyk miałby na tych łąkach robić ? Przyjedzie
                na wczasy ? To chyba dobrze. Do pracy ? Czemu nie.

                > Granice nie powstaly naturalnie. Ludzie je wymyslili. Teraz ludzi mowia ze nie
                > sa potrzebne. Ludzie klamia. A ty im wierzysz?

                Ależ są i nadal będą potrzebne. Granice nadal wyznaczają obszar jurysdykcji
                państw. Określają ich obszar. A że znikną utrudnienia przy ich przekraczaniu ?
                Toż to tylko zwiększy naszą wolność.

                Pozdrawiam.
                • Gość: Rysy Re: Unia Europejska -> Nasz Dom (?!) IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 22.05.02, 00:26
                  Gość portalu: snajper napisał(a):

                  > > Jak mnie przekonasz ze po 1000 latach poznania polsko-niemieckiego niemcy
                  > sie
                  > > wlasnie zminia? A niby dlaczego. Nie chce mowic o osobistych wrazeniach al
                  > e jak
                  > > os nie czuje szkopa.
                  > > R rosjanie czy ukraincy, mongolowie czy hinczaycy maja do Polakow bardziej
                  > > serdeczny ludzki stosunek.

                  > Rosjanie i Ukraińcy ? No, chyba zaeży o jakim okresie mówimy. Były takie czasy
                  > i miejsca, gdzie na hasło Ukrainiec Polakom włosy na głowie dęba stawały z
                  > przerażenia.
                  Np Ksiazaka Wolyn w ogniu. Znam autora. Dodtkowo opowiesci rodzinne. Zginela
                  polowa rodziny. Mimio to pisze co napisalem.


                  A twoja odpowiedz nikjak sie ma do problemu niereformowalnosci Niemca. Zobacz
                  jeszcze powinno im zalezec a juz groza Czechom.
                  Revizjonizm, osadnicy, potem bojowki.


                  • Gość: snajper Re: Unia Europejska -> Nasz Dom (?!) IP: *.acn.waw.pl 22.05.02, 09:28
                    Gość portalu: Rysy napisał(a):

                    > Np Ksiazaka Wolyn w ogniu. Znam autora. Dodtkowo opowiesci rodzinne. Zginela
                    > polowa rodziny. Mimio to pisze co napisalem.

                    No właśnie.

                    > A twoja odpowiedz nikjak sie ma do problemu niereformowalnosci Niemca. Zobacz
                    > jeszcze powinno im zalezec a juz groza Czechom.
                    > Revizjonizm, osadnicy, potem bojowki.

                    Niemiec jest tak samo reformowalny jak każdy inny. A że są u nich ziomkostwa ?
                    Każdy naród ma swoich ekstremistów. Nie wolno jednak na ich podstawie oceniać
                    całego narodu. We Lwowoe niektórzy nie chcą się zgodzić na ustalone napisy na
                    cmentarzu Orląt. Czy z twego powodu oskarżysz wszystkich Ukraińców o
                    antypolonizm ? U nas są antysemici. Czy z tego powodu powiesz, że wszyscy Polacy
                    to antysemici ? U nas też są rewizjoniści, którzy uważają, że Lwów i Kijów
                    powinny być polskie i należy do tego dążyć. Polacy też sa niereformowalni ? Nie
                    pisz ONI (Niemcy). To jedynie nieliczni ekstremiści bez mozliwości realizacji
                    swoich chorych marzeń.

                    Pozdrawiam.

                • Gość: Rysy Re: Unia Europejska -> Nasz Dom (?!) IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 22.05.02, 00:52
                  Gość portalu: snajper napisał(a):



                  Wiesz ja interesuje sie polityka od 23 marca 1999 roku
                  Kiedy to zesmy zaczeli bombardowac inny nam bardzo przyjazny kraj
                  i od tej pory widze ocean KLAMSTWA.

                  > Gość portalu: Rysy napisał(a):
                  >
                  > > O mozliwosci razwiazania federacji i pewnych mechanizmach dysocjacyjych za
                  > pisane
                  > > bylo w aktach USSR . (juz nie mowie o nimozliwosci tego realizacji)
                  > > Tam btla przynajmiej literaln mozliwosc i niemozliwosc praktyczna.
                  > > W EU mamay dwie niewmozliwosci + mamy GENETYCZNIE wrogiego partnera.
                  >
                  > W każdym prawie państwie UE są politycy, którzy mówią o wyjściu ich państw z UW
                  > .
                  > Le Pen, Thacher i inni. Sądzisz, że nie wiedzą co mówią ?
                  >
                  > > Jak mnie przekonasz ze po 1000 latach poznania polsko-niemieckiego niemcy
                  > sie
                  > > wlasnie zminia? A niby dlaczego. Nie chce mowic o osobistych wrazeniach al
                  > e jak
                  > > os nie czuje szkopa.
                  > > R rosjanie czy ukraincy, mongolowie czy hinczaycy maja do Polakow bardziej
                  >
                  > > serdeczny ludzki stosunek.
                  >
                  > Rosjanie i Ukraińcy ? No, chyba zaeży o jakim okresie mówimy. Były takie czasy
                  > i
                  > miejsca, gdzie na hasło Ukrainiec Polakom włosy na głowie dęba stawały z
                  > przerażenia.
                  >
                  > > Zauwaz ze wrogosc wshodu ktora sapdla na polske to najpierw Germanskiego
                  > Carat
                  > u a potrm Zydowskiej Komuny. A lud slowianski Rosji czy CCCP cierpial w ty
                  > m czasie pewnie wiecej niz Polacy.



                  >
                  > A komuna była sowiecka nie żydowska.
                  O tak a to ze 90 %+ aparatu to byli zydzi to wytlumacza sie tak. Kurcze ale
                  cytuje z pamieci:
                  "~To byly jednostki nie narod, A pozatym to izrael wtedy nie istnial, i nie bylo
                  to zgodne religia talmudu. Tak to mowil nasz bZydki ambasadorek."


                  A pisanie o ludzie, to już trochę jak nie z tej epoki. Skoro lud
                  > jest niewinny, to i lud niemiecki też.
                  ale ci wyraznie stwierdzam ze lud , uogolnienie wrazen ze spotkan z ludzmi.
                  W moim odczuciu nimcy sa nie przyjazni gdy ci ze wschodu sa

                  I to nie tylko cimne niemiaszki. Przyklad Dyrektor instytutu MAX Planck w
                  Haidelbur. Proszona Kolacja. Jedzie sie autostrada Mle zameczki na wzgorzach.
                  Ekologiczny dom, Na trawniku trzcina. Pani z pania panowie osobno.
                  Ja o Filozofi bo tu i gete iShiler maja swoja filozefer Weg opodal nad rzeka.
                  O On do mnie. Mu Nimecy mamay same najlepsze zeczy samochody i Ludobujstwo. Tak
                  oni tacy sa dumni i pusto pyszni. Wielkie mi cos. Jeszcze tak naprawde to szukaja
                  zemsty za grunwald a nie jakiegos tam pojednania we domu im Michnikow we
                  wroclawiu. Pewnie ze kazdy reaguje indywidualnie. MAsz jakis osobisty stosunek
                  czy tylko relata refere.

                  Chyba ze pojednnie Polakow to znaczy: Po jednym powoli bez walki, spokojnie.




                  • Gość: snajper Re: Unia Europejska -> Nasz Dom (?!) IP: *.acn.waw.pl 22.05.02, 09:54
                    Gość portalu: Rysy napisał(a):

                    > Wiesz ja interesuje sie polityka od 23 marca 1999 roku
                    > Kiedy to zesmy zaczeli bombardowac inny nam bardzo przyjazny kraj
                    > i od tej pory widze ocean KLAMSTWA.

                    A mnie się z tą datą nic nie kojarzy. Bo jeśli miałeś na myśli bomardowanie
                    Jugosławii, to było to w marcu 2000 roku.

                    > > A komuna była sowiecka nie żydowska.
                    >
                    > O tak a to ze 90 %+ aparatu to byli zydzi to wytlumacza sie tak. Kurcze ale
                    > cytuje z pamieci:
                    > "~To byly jednostki nie narod, A pozatym to izrael wtedy nie istnial, i nie byl
                    > o to zgodne religia talmudu. Tak to mowil nasz bZydki ambasadorek."

                    Żydzi byli po obu stronach. Byli katami i ofiarami. Podobnie jak Polacy (choćby
                    Dzierżyński), Gruzini, Łotysze, Litwini, itd, itp. Informacje o 90% są według
                    mnie całkowicie nierzetelne. Owszem, była nadreprezentacja Żydów w aparacie
                    terroru, ale przyczyny tego stanu rzeczy to materiał na rozprawkę naukową, a nie
                    post, no i nie było to 90%. Twierdzenie o 90% są tak samo prawdziwe jak
                    twierdzenie, że 97% sprzeciwia się sprzedaży naszej ziemi cudzoziemcom. Są to
                    dane tworzone na zamówienie określonych grup.

                    > > A pisanie o ludzie, to już trochę jak nie z tej epoki. Skoro lud jest niewinny
                    > > to i lud niemiecki też.
                    >
                    > ale ci wyraznie stwierdzam ze lud , uogolnienie wrazen ze spotkan z ludzmi.
                    > W moim odczuciu nimcy sa nie przyjazni gdy ci ze wschodu sa
                    > I to nie tylko cimne niemiaszki. Przyklad Dyrektor instytutu MAX Planck w
                    > Haidelbur. Proszona Kolacja. Jedzie sie autostrada Mle zameczki na wzgorzach.
                    > Ekologiczny dom, Na trawniku trzcina. Pani z pania panowie osobno.
                    > Ja o Filozofi bo tu i gete iShiler maja swoja filozefer Weg opodal nad rzeka.
                    > O On do mnie. Mu Nimecy mamay same najlepsze zeczy samochody i Ludobujstwo. Tak
                    > oni tacy sa dumni i pusto pyszni. Wielkie mi cos. Jeszcze tak naprawde to szuka
                    > ja zemsty za grunwald a nie jakiegos tam pojednania we domu im Michnikow we
                    > wroclawiu. Pewnie ze kazdy reaguje indywidualnie. MAsz jakis osobisty stosunek
                    > czy tylko relata refere.

                    Masz rację. Każdy reaguje indywidualnie. Jednych lubimy, innych nie. Taka już
                    nasza natura. Trzeba tylko o tym pamiętać. O tym, że nasz stosunek fałszuje obraz
                    innych, jaki widzimy. A mój stosunek ? Częściowo z doświadczeń własnych,
                    częściowo na podstawie relacji znajomych, mieszkających w Niemczech. A
                    nastawienie >ludu< Rosji czy Ukrainy i Białorusi do nas wcale nie jest taki
                    pozytywny. Oni naprawdę wierzą, że nam przez całe powojenne lata pomagali. Ich
                    nauczono, że u nich jest tak źle, bo trzeba pomagać bratnim krajom. A potem taka
                    Polska odwróciła się od nich i związała z Zachodem. Zdradziła słowiańską rodzinę.
                    Takie nastawienie też wywołuje silne emocje.

                    Pozdrawiam.

                    > Chyba ze pojednnie Polakow to znaczy: Po jednym powoli bez walki, spokojnie.

                    Nie rozumiem, co miałeś na myśli.

                    Pozdrawiam.
                    • Gość: snajper Poprawka IP: *.acn.waw.pl 22.05.02, 10:37
                      Gość portalu: snajper napisał(a):

                      > Gość portalu: Rysy napisał(a):
                      >
                      > > Wiesz ja interesuje sie polityka od 23 marca 1999 roku
                      > > Kiedy to zesmy zaczeli bombardowac inny nam bardzo przyjazny kraj
                      > > i od tej pory widze ocean KLAMSTWA.
                      >
                      > A mnie się z tą datą nic nie kojarzy. Bo jeśli miałeś na myśli bomardowanie
                      > Jugosławii, to było to w marcu 2000 roku.

                      Mój błąd. To był marzec 1999. A co do kłamstwa, to pewna definicja polityki
                      określa ją właśnie w ten sposób. :(( Natomiast przyjazność Serbii jest
                      problematyczna. Przynajmniej jeśli chodzi o inne narody bałkańskie. Przyjaciół
                      się nie wyrzyna.

                      Pozdrawiam.
                      • Gość: Rysy Re: Poprawka poprawki IP: *.client.attbi.com 02.06.02, 08:24
                        Gość portalu: snajper napisał(a):

                        > Gość portalu: snajper napisał(a):
                        >
                        > > Gość portalu: Rysy napisał(a):
                        > >
                        > > > Wiesz ja interesuje sie polityka od 23 marca 1999 roku
                        > > > Kiedy to zesmy zaczeli bombardowac inny nam bardzo przyjazny kraj
                        > > > i od tej pory widze ocean KLAMSTWA.
                        > >
                        > > A mnie się z tą datą nic nie kojarzy. Bo jeśli miałeś na myśli bomardowani
                        > e
                        > > Jugosławii, to było to w marcu 2000 roku.
                        >
                        > Mój błąd. To był marzec 1999. A co do kłamstwa, to pewna definicja polityki
                        > określa ją właśnie w ten sposób. :(( Natomiast przyjazność Serbii jest
                        > problematyczna. Przynajmniej jeśli chodzi o inne narody bałkańskie. Przyjaciół
                        > się nie wyrzyna.

                        Metodyczna Kampania demonizacji serbi rozoczela sie juz w latach 80tych.
                        Jestes ofiara owego procesu WYRZYNANIA swiadomosci, Tylko ze to dzalanosc
                        niemiec USA i innych z NATO.
                        Jezeli uwazasz ze to serbowie sa agresorem ktorych zesmy dla pokoju humnitarnie
                        zbombardowali to wspolczuje. Przy takim "konserwatyzmie" intelektulanym trudno
                        bedzie zazebic sie naszej dyskusji. Chcesz przyklady na potwierdzenie obzydliwego
                        klamstwa rozciagnietego nad Serbia. Sluze.

                • Gość: Rysy Re: Unia Europejska -> Nasz Dom (?!) IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 22.05.02, 01:04
                  Gość portalu: snajper napisał(a):

                  > Gość portalu: Rysy napisał(a):

                  > > Moze przy wejsciu do UE mozemy byc jak kon trojanskki i zalac ich demograf
                  > icznie i sprytem. chociaz nie sadze. Wiecej sama UE sia zmienia.

                  > Czasy sprytu już się skończyły. Teraz nastają czasy pracy.
                  >
                  Hej Snajper tu to kompletne pudlo. W wieku Informacji ty chcesz pracowac?
                  A powiedz mi jak? Teraz sie pracuje glowa. 5 Miniut twojego pomyslu to moze byc
                  pomysl, Albo niec niewnikliwie cos znowu odpiszesz, tak na odczep.
                  Czsy myslenia sa wlasnie teraz nie wiadomo jna jak dlugo

                  ma pewno dopuki nie zrobie sztucznej swiadomosci.
                  • Gość: snajper Re: Unia Europejska -> Nasz Dom (?!) IP: *.acn.waw.pl 22.05.02, 10:00
                    Gość portalu: Rysy napisał(a):

                    > Gość portalu: snajper napisał(a):
                    >
                    > > Czasy sprytu już się skończyły. Teraz nastają czasy pracy.
                    >
                    > Hej Snajper tu to kompletne pudlo. W wieku Informacji ty chcesz pracowac?
                    > A powiedz mi jak? Teraz sie pracuje glowa. 5 Miniut twojego pomyslu to moze byc
                    > pomysl, Albo niec niewnikliwie cos znowu odpiszesz, tak na odczep.
                    > Czsy myslenia sa wlasnie teraz nie wiadomo na jak dlugo
                    > ma pewno dopuki nie zrobie sztucznej swiadomosci.

                    Ależ praca głową to też praca. Spryt to dla mnie coś innego. Spryt to dla mnie
                    takie podejście: jak tu innych nabrać, aby mnie było lepiej ich kosztem, abym
                    zarobił, a się nie narobił. Jest to dla mnie przeciwieństwo pracy.

                    A oprócz tego w wieku Informacji też niestety łapami trzeba czasem poruszać.
                    Dopóki wszystkiego nie zautomatyzujemy, a do tego jeszcze daleko, praca fizyczna
                    będzie jeszcze długo potrzebna. Na polu, w kopalni, fabryce... Choć oczywiście,
                    podstawą dobrobytu, bogactwa jest dziś praca koncepcyjna, badania naukowe, a
                    raczej ich efekty oraz nowe wynalazki i odkrycia.

                    Pozdrawiam.
                    • Gość: Rysy Re: Unia Europejska -> Nasz Dom (?!) IP: *.client.attbi.com 02.06.02, 08:33
                      Gość portalu: snajper napisał(a):

                      > Gość portalu: Rysy napisał(a):
                      >
                      > > Gość portalu: snajper napisał(a):
                      > >
                      > > > Czasy sprytu już się skończyły. Teraz nastają czasy pracy.
                      > >
                      > > Hej Snajper tu to kompletne pudlo. W wieku Informacji ty chcesz pracowac?
                      > > A powiedz mi jak? Teraz sie pracuje glowa. 5 Miniut twojego pomyslu to moz
                      > e byc
                      > > pomysl, Albo niec niewnikliwie cos znowu odpiszesz, tak na odczep.
                      > > Czsy myslenia sa wlasnie teraz nie wiadomo na jak dlugo
                      > > ma pewno dopuki nie zrobie sztucznej swiadomosci.
                      >
                      > Ależ praca głową to też praca. Spryt to dla mnie coś innego. Spryt to dla mnie
                      > takie podejście: jak tu innych nabrać, aby mnie było lepiej ich kosztem, abym
                      > zarobił, a się nie narobił. Jest to dla mnie przeciwieństwo pracy.
                      >
                      > A oprócz tego w wieku Informacji też niestety łapami trzeba czasem poruszać.
                      > Dopóki wszystkiego nie zautomatyzujemy, a do tego jeszcze daleko, praca fizyczn
                      > a
                      > będzie jeszcze długo potrzebna. Na polu, w kopalni, fabryce... Choć oczywiście,
                      >
                      > podstawą dobrobytu, bogactwa jest dziś praca koncepcyjna, badania naukowe, a
                      > raczej ich efekty oraz nowe wynalazki i odkrycia.
                      >
                      > Pozdrawiam.
                      Tez pozdrawiam.
                      Dla mnie spryt to spryt zecz pozytywna.
                      Oszustwo to oszustwo zecz negatywna.

                      A pomieszanie pojec to rzecz negatywna
                      i to na tyle.

                      A reformowalnego wroga to bym sie bardziej wystrzegal niz wroga.
                      To byla chyba moja podstawowa teza naszej dyskusji.
                      Nimcy przez 1000 lat byli wrogo nastawieni do Polski. Czy dzis ich pycha sie
                      odmienila? Czy sie tylko reformuja?

      • Gość: Rysy Re: Unia Europejska -> Nasz Dom (?!) IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 21.05.02, 17:52
        Zgoda biznes moze byc obopulny.
        Ale

        Zakladasz milczaco ze *nasz rzad* ma dobre intencjie.
        Skad takie wbrew-podstawne przekonanie.
        Fakty milcza inaczej.

        Wiesz jak wygladaja skorumpowane niekontrolowane transakcje. Co daje gwarancje
        pewnosci korzystnej pozycji przetargowej. Siermierzny worek na glowie i pochwa
        miecza na szyi*.





        AD*___________
        Scena z krzyzakow jak jurand czeka pod brama krzyzakow.
        • Gość: snajper Re: Unia Europejska -> Nasz Dom (?!) IP: *.acn.waw.pl 21.05.02, 19:39
          Gość portalu: Rysy napisał(a):

          > Zgoda biznes moze byc obopulny.

          Obopólny.

          > Ale
          >
          > Zakladasz milczaco ze *nasz rzad* ma dobre intencjie.
          > Skad takie wbrew-podstawne przekonanie.

          Z bezpodstawnym może bym dyskutował. Ale wbrew-podstawne skłania mnie do
          oczekiwania od Ciebie podania powodów użycia tego wyrażenia, czyli powodów sądu o
          złych intencjach naszego rządu.

          > Fakty milcza inaczej.

          Fakty milczą ?????? A co z tego milczenia wynika ? No i jakie fakty milczą ??? I
          co one milczą ??????

          > Wiesz jak wygladaja skorumpowane niekontrolowane transakcje. Co daje gwarancje
          > pewnosci korzystnej pozycji przetargowej. Siermierzny worek na glowie i pochwa
          > miecza na szyi*.
          >
          > AD*___________
          > Scena z krzyzakow jak jurand czeka pod brama krzyzakow.

          A czego oczekujesz ? Negocjacji w obecności kamer i 24 godzinnej transmisji z
          negocjacji ? Jak więc wyglądają >kontrolowane transakcje< ? A pozycja przetargowa
          zależy przede wszystkim od siły gospodarczej strony negocjującej.
      • Gość: ariel Re: Unia Europejska -> Nasz Dom (?!) IP: *.15.vie.surfer.at 21.05.02, 19:25
        Gość portalu: snajper napisał(a):

        > Gość portalu: Ariel napisał(a):
        >
        > > Prosze promotorow UE, postukajcie sie w glowe (!) i nie trujcie glupot
        > > narodowi. Zadne obecne panstwo czlonkowskie nie prowadzilo tak prymitywnej
        >
        > > kampanii na rzecz przystapienia do UE jak Polska.
        >
        > To chyba prawda. :((
        >
        > > Nikt nie mowil o "wspolnym domu", "naszym domu" itp. Wrecz przeciwnie, kam
        > panie reklamowe na korzysc przystapienia do UE koncentrowaly sie na solidnej
        informacji spoleczenstw odnosnie warunmkow, na ktorych dane panstwo mialo zdecydo
        > wac sie na ten zwiazek. Akt przystapienia do Unii Europejskiej jest aktem bez
        > powrotu, z UE nie mozna sie wycofac,

        > Nieprawda. Tak jak i każdy inny traktat międzynarodowy, tak i ten mozna
        > jednostronnie wypowiedzieć.

        Snajper mylisz sie, na drodze pokojowej nie da sie wystapic z UE. Jest statuty
        tego nie przewiduja. A poniewaz UE nie przewiduje dzialan zbrojnych pomiedzy
        swoimi czlonkami i nie jest paktem militarnym, to jest to uklad na zawsze...
        tylko ewentualna wojna moglaby ewentualnie zmienic porzadek w Europie. Owszem,
        istnieja politycy, ktorzy w swoich populistycznych wystapieniach tgreaja na
        uczuciach narodu i truja o ewentualnym wystapieniu z UE (np. Haider w Austrii
        czy Le Pen we Francji), ale to sa tylko wypowiedzi pod tzw. publiczke.

        > > UE jest zwiazkiem gospodarczym a NIE ideologicznym, tu chodzi o big biznes
        > , o pieniadze, mamone, wplywy i wladze... tu mamy do czynienia z globalizacja
        > pod wzgledem gospodarczym i prawnym, a nie z idiotycznym "wspolnym, naszym dom
        > em".

        > Oczywiście tak. Choć TAKŻE jest i wspólnym domem. Skoro można sobie mieszkać i
        > pracować w dowolnej części UE, to ta swoboda uprawnia nas do traktowania całej
        > Europy jako >naszej<, jako właśnie naszego >domu<.

        Bzdura, prawda jest wyposrodkowana: zeby pracowac trzeba miec miejsce pracy. Nie
        licz na miejsce pracy w UE, gdyz jesli nie jestes wysoko wykwalifikowanym specem
        od computerow, lekarzem czy inzynierem, to nie otrzymasz miejsca pracy. Owszem,
        w ramach unii nie bedziesz potrzebowac zezwolenia na zatrudnienie, ale to juz
        jest wszystko. Np.: greckich, wloskich czy portugalskich robotnikow budowlanych
        nie spotkasz oficjalnie zatrudnionych w Austrii, gdyz nie ma dostatecznie duzo
        pracy dla swoich, a w tym panstwie funkcjonuje zasada: najpierw Austriacy, potem
        obcy (!). Podobnie dzieje sie w innych panstwach unijnych. To sa fakty. Wiec nie
        liczcie na super jobs... Wysoko wykwalifikowani specjaliscie nawet bez
        przynaleznosci do UE dostawali i dostaja prace w UE.


        > > Do cholery, przestancie wreszcie robic z Polakow durniow, powiedzcie im
        uczciwie o co chodzi zamiast np. gnac naiwna mlodzierz przez ulice miast w
        demostracjach pro unijnych, zamiast uczyc dzieciaki/przedszkolakow obcych
        folklorow itp... Te cyrki nie sa potrzebne, Polska i tak wejdzie do UE, wiec nie
        osmieszajcie wlasnego narodu.

        > A o to wejście to ja już tak spokojny nie jestem. Boję się, że działacze LPR cz
        > y Samoobrony mogą tak ogłupić naszych rolników, że zagłosują na NIE.

        A ja sie nie martwie i wiem, ze Polska bedzie panstwem czlonkowskim UE. LPR nie
        ma na dluzsza mete racji bytu. Tani pyskacze sa w kazdej partii. Platforma
        obywatelska tez nie swieta, ale to juz inny temat.

        > > UE NIE jest i nie bedzie "wspolnym domem". Od kiedy istnieje, obserwuje si
        > e wzrost nacjonalizmu w poszczegolnych panstwach czlonkowskich. Wejscie Polski
        > do UE juz teraz spedza sen z oczu nie jednemu Niemcowi czy Austriakowi, ktorzy
        nie wyobrarzaja sobie, ze jakich polski Kommisarz bedzie im mial via Bruksela
        > > dawac dyrektywy, ktorych beda musieli sie sluchac.

        > A Greków, Portugalczyków czy Hiszpanów akceptują ? Tak samo zaakceptują Polaków
        > i Litwinów.

        Snajper, znowu jestes w bledzie. Grecja, Hiszpania, Portugalia sa panstwami o
        rozbudowanej infrastrukturze turystycznej. Tam obywatele UE od lat spedzaja
        urlopy i czuja sie jak u siebie w domu. W Polsce, na Litwie itp. nikt z nich nie
        spedza zadnych eventow czy hollydays. Z Europa wschodnia kojarza im sie
        wygnanie, ziomkostwo itp...


        > > Obawiam sie, ze w ramach UE powstanie cos na wzor apartheidu w stosunku do
        nowych czlonkow z tzw. Europy wschodniej. Polska jest dla wielu bardzo
        atrakcyjnym kandydatem na czlonka, ale na czlonka glupawego, ktory da sie
        okrasc, wykolowac, ponizyc i bedzie siedzial cicho, upojony wlasnymi kompleksami
        mniejszosciowymi, ktory da sie wysmiac, upokorzyc i ograbic... Na taaakich
        warunkach to nie ma co wchodzic. Czlonkostwo Polski w UE powinno odbywac sie na
        warunkach rownouprawnienia pod kazdym wzgledem. Wladze polskie powinny wreszcie
        zrozumiec, ze UE BEZ Polski na dluzsza mete nie bedzie mogla rozwinac swoich
        skrzydel w kierunku Wschodu.

        > A to dlaczego ? Co ma piernik do wiatraka ? A tranzyt to pies ?

        Tranzyt, to ciezki orzech do zgryzienia... niestety.

        > > Rynki zachodnie sa nasycone, wiec zainteresowanie POlska nie wynika z
        > > uwielbienia naszego kraju, tylko z czystej kalkulacji. I choc w tej chwili
        > > Polska nie posiada pieniedzy, to nie znaczy, ze ta sytuacje zmieni UE. UE
        > > nawet bez czlonkostwa Polski bedzie zmuszona inwestowac w nasz kraj (co
        > > zreszta juz teraz czyni, i to nie na kredyt, tylko na podstawie czystej
        > > kaltulacji; chyba nikt nie wierzy w bzdury typu "kochany wujaszek z UE cos
        > nam dal za darmo w ramach Naszego Wspolnego Domu"?!), oczywiscie na innych
        > > zasadach, ale zastanowmy sie, czy nie na uczciwszych: poprostu na zasadach
        > czystego biznesu, bez dodatkowych haraczy w wysokosci miliardow zlotych
        > > rocznie...

        > Oczywiście że jest to biznes. WSPÓLNY biznes, na którym korzystają obie strony.
        > I my i oni. Tak jak plan Marshalla był biznesem korzystnym dla wszystkich
        stron, tak wejście jakiegoś państwa do UE jest korzystne i dla UE i dla niego.
        > A warunki tego biznesu zależą, tak jak w każdych interesach, od argumentów obu
        > stron, od siły pozycji stron.

        > Pozdrawiam.

        Planu Marshalla nie nalezy porownywac z UE. To dwie zupelnie rozne koncepcje,
        choc obie oparte o pieniadze, ale zagadnienie ideologii bylo inaczej
        opcjonowane. Jesli obstajesz przy "wspolnym domu", to powiem krotko: niech Ci
        bedzie (!) sa bowiem domu, w ktorych panuje pieklo, brak zrozumienia lub zwykla
        glupota. Od naszych polskich negocjatorow zalezy, jak upozycjonuja nasza Polske
        w tym europejskim (niech Ci bedzie) "domu".

        czolem
        • Gość: snajper Re: Unia Europejska -> Nasz Dom (?!) IP: *.acn.waw.pl 21.05.02, 19:59
          Gość portalu: ariel napisał(a):

          > Snajper mylisz sie, na drodze pokojowej nie da sie wystapic z UE. Jest statuty
          > tego nie przewiduja. A poniewaz UE nie przewiduje dzialan zbrojnych pomiedzy
          > swoimi czlonkami i nie jest paktem militarnym, to jest to uklad na zawsze...
          > tylko ewentualna wojna moglaby ewentualnie zmienic porzadek w Europie. Owszem,
          > istnieja politycy, ktorzy w swoich populistycznych wystapieniach tgreaja na
          > uczuciach narodu i truja o ewentualnym wystapieniu z UE (np. Haider w Austrii
          > czy Le Pen we Francji), ale to sa tylko wypowiedzi pod tzw. publiczke.

          Nie znam układu międzynarodowego, który przewidywał by procedurę wyjścia czy
          rozwiązania. Dlaczego ? Bo każdy układ międzypaństwowy rozwiązuje się w ten sam
          sposób - przez jednostronne wypowiedzenie.

          > Bzdura, prawda jest wyposrodkowana: zeby pracowac trzeba miec miejsce pracy. Nie
          > licz na miejsce pracy w UE, gdyz jesli nie jestes wysoko wykwalifikowanym specem
          > od computerow, lekarzem czy inzynierem, to nie otrzymasz miejsca pracy. Owszem,
          > w ramach unii nie bedziesz potrzebowac zezwolenia na zatrudnienie, ale to juz
          > jest wszystko. Np.: greckich, wloskich czy portugalskich robotnikow budowlanych
          > nie spotkasz oficjalnie zatrudnionych w Austrii, gdyz nie ma dostatecznie duzo
          > pracy dla swoich, a w tym panstwie funkcjonuje zasada: najpierw Austriacy, potem
          > obcy (!). Podobnie dzieje sie w innych panstwach unijnych. To sa fakty. Wiec nie
          > liczcie na super jobs... Wysoko wykwalifikowani specjaliscie nawet bez
          > przynaleznosci do UE dostawali i dostaja prace w UE.

          Nieprawda. Już teraz pracują np w Niemczech spore ilości naszych budowlańców. Nie
          specjalistów, zwykłych robotników. Obowiązują jednak teraz limity ilościowe,
          które znikną po naszym wejściu do UE. Podobnie poszukiwane w UE są pielęgniarki.
          To tylko dwa przykłady >nie wysoko kwalifikowanych< zawodów.

          > A ja sie nie martwie i wiem, ze Polska bedzie panstwem czlonkowskim UE. LPR nie
          > ma na dluzsza mete racji bytu. Tani pyskacze sa w kazdej partii. Platforma
          > obywatelska tez nie swieta, ale to juz inny temat.

          Jest jeszcze Samoobrona. Ostatnie poparcie - 18%. :((

          > Snajper, znowu jestes w bledzie. Grecja, Hiszpania, Portugalia sa panstwami o
          > rozbudowanej infrastrukturze turystycznej. Tam obywatele UE od lat spedzaja
          > urlopy i czuja sie jak u siebie w domu. W Polsce, na Litwie itp. nikt z nich nie
          > spedza zadnych eventow czy hollydays. Z Europa wschodnia kojarza im sie
          > wygnanie, ziomkostwo itp...

          Niemcy będą spędzać. Oprócz tego rozmawialiśmy o tym, jak akceptować będą Niemcy
          dyrektywy polskich komisarzy. Obsługa turystyczna chyba nie ułatwia akceptacji
          dyrektyw Greckich komisarzy.

          > Tranzyt, to ciezki orzech do zgryzienia... niestety.

          A jaki wpływ na transport towarów między wschodem i UE będzie miało to, czy
          Polska będzie w UE, czy nie ? Jedna granica więcej i tyle. Gdzie tu ciężki
          orzech ?

          > Planu Marshalla nie nalezy porownywac z UE. To dwie zupelnie rozne koncepcje,
          > choc obie oparte o pieniadze, ale zagadnienie ideologii bylo inaczej
          > opcjonowane. Jesli obstajesz przy "wspolnym domu", to powiem krotko: niech Ci
          > bedzie (!) sa bowiem domu, w ktorych panuje pieklo, brak zrozumienia lub zwykla
          > glupota. Od naszych polskich negocjatorow zalezy, jak upozycjonuja nasza Polske
          > w tym europejskim (niech Ci bedzie) "domu".
          >
          > czolem

          Ja się przy domu nie upieram. Napisałem, że UE będzie TAKŻE wspólnym domem, z
          czego wynika, że główny nacisk kładę na inne cechy tego układu. Właśnie na stronę
          gospodarczą. Podobnie jak Ty.

          Pozdrawiam.
          • Gość: ariel Re: Unia Europejska -> Nasz Dom (?!) IP: *.15.vie.surfer.at 21.05.02, 23:50
            Gość portalu: snajper napisał(a):

            > Gość portalu: ariel napisał(a):
            >
            >
            > Nie znam układu międzynarodowego, który przewidywał by procedurę wyjścia czy
            > rozwiązania. Dlaczego ? Bo każdy układ międzypaństwowy rozwiązuje się w ten sam
            > sposób - przez jednostronne wypowiedzenie.

            Nie zawsze. W przypadku UE masz tylko teoretycznie racje. Akt wystapienia
            kosztowalby panstwo wystepujace tak drogo, ze de facto przestaloby gospodarczo
            istniec. A poniewaz panstwa europejskie nie zaliczaja sie do panstw
            samowystarczalnych, wiec zadne z panstw unijnych nie zaryzykuje swojego
            samobojstwa.

            >>Wysoko wykwalifikowani specjaliscie nawet bez przynaleznosci do UE dostawali i
            dostaja prace w UE.

            > Nieprawda. Już teraz pracują np w Niemczech spore ilości naszych budowlańców. N
            > ie specjalistów, zwykłych robotników. Obowiązują jednak teraz limity
            ilościowe, które znikną po naszym wejściu do UE. Podobnie poszukiwane w UE są
            pielęgniarki. To tylko dwa przykłady >nie wysoko kwalifikowanych< zawodów.

            Mylisz pojecia "pracy". Budowlancy owszem pracuja na wszystkich budowach, nie
            tylko w Niemczech ale i w Italy, Grecji, Francji itp., ale nie sa zatrudniani na
            warunkach autochthonow. Podobnie dzieje sie z pielegniarkami: pielegniarki
            polskie lub polskiego pochodzenia (juz z obywatelstwem danego panstwa unijnego)
            zaszeregowywane sa nizej niz ich kolezanki z danego panstwa. Piesek w tym
            pogrzebany, ze zadna polska pielegniarka pracujaca na Zachodzie nie podnosi
            glosu, nie domaga sie zniesienia tej dyskryminacji, poniewaz i tak zarabia
            rewelacyjnie (nie mowiac o jej zarabiajacych w Polsce kolezankach , i to nie
            pielegniarkach a lekarkach ze specjalizacjami!). Wiec taka polska opielegniarka
            milczy i cieszy sie, ze jest bogata i nie ma trosk pielegniarek pracujacych w
            Polsce. W tym miejscu stwierdzenie: Polska sluzba zdrowia, stan urzedniczy oraz
            nauczyciele sa poprostu okradani przez zla polityke plac, przez fiskus i
            adekwatnego ministra... i tu nalezy zastanowic sie, jak rozwiazac problem W
            Polsce a nie jak pozbawiac Polske i Polakow dostepu do wykwalifikowanego
            personelu w tych wymienionych resortach. Jak tak dalej pojdzie, to w Polsce
            studenci medycyny beda operowac a salowe beda dawac zastrzyki, mierzyc cisnienie
            itp. Przeciez nie wszystko jest na sprzedaz, a napewno nie potencjal ludzki !
            Tych problemow przeciez unia nie rozwiaze. To musza PolaCY SAMI WYJSC Z OPRESJI
            i samodzielnie wyprowadzic narod i panstwo na droge "cnoty" czyli solidnego
            dobrobytu. A ten proces odbywa sie w glowach a nie za stolami konferencyjnymi z
            UE.

            > > A ja sie nie martwie i wiem, ze Polska bedzie panstwem czlonkowskim UE. LP
            > R nie ma na dluzsza mete racji bytu. Tani pyskacze sa w kazdej partii.
            Platforma obywatelska tez nie swieta, ale to juz inny temat.

            > Jest jeszcze Samoobrona. Ostatnie poparcie - 18%. :((

            ... dokladnie ...


            > Niemcy będą spędzać. Oprócz tego rozmawialiśmy o tym, jak akceptować będą Niemc
            > y dyrektywy polskich komisarzy. Obsługa turystyczna chyba nie ułatwia
            akceptacji dyrektyw Greckich komisarzy.

            Bardziej niz myslisz. Ja cos smakuje, podoba sie, zwiazane sa z tym nasze mile
            wspomnienia, to gotowosc do akceptacji jest wieksza niz w przypadku czegos
            nieznanego lub nie korzystnie assocjowanego.

            > A jaki wpływ na transport towarów między wschodem i UE będzie miało to, czy
            > Polska będzie w UE, czy nie ? Jedna granica więcej i tyle. Gdzie tu ciężki
            > orzech ?

            No, chyba sie zgrywasz ?!Tranzyt to nie granica, tranzyt to drogi, zatrucie
            srodowiska i koszty z tym zwiazane (lacznie z wkalkulowanymi zachorowaniami,
            wypadkami, walka z hukiem, spalinami itp.).


            > Ja się przy domu nie upieram. Napisałem, że UE będzie TAKŻE wspólnym domem, z
            > czego wynika, że główny nacisk kładę na inne cechy tego układu. Właśnie na stro
            > nę gospodarczą. Podobnie jak Ty.
            >
            > Pozdrawiam.

            O.K. Ja klade tylko nacisk na strone gospodarcza i na big biznes, i dlatego
            chcialbym, zeby Polska weszla do UE, ale na zasadach madrych a nie pacholich.
            Gdy tak przygladam sie tym politykom z Polski, ktorzy maja powierzone to trudne
            zadanie promowania i negocjowania, to odnosze wrazenie, ze powinni sie
            doksztalcic, ze sa amatorscy, brak im profesjonalizmu i co najgorsze, sa
            zadufanymi w sobie bufonami, ktorzy traktuja sprawy zasadnicze z arogancja chama.

            pozdrawiam
            • Gość: snajper Re: Unia Europejska -> Nasz Dom (?!) IP: *.acn.waw.pl 22.05.02, 10:16
              Gość portalu: ariel napisał(a):

              > Gość portalu: snajper napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: ariel napisał(a):
              > >
              > > Nie znam układu międzynarodowego, który przewidywał by procedurę wyjścia czy
              > > rozwiązania. Dlaczego ? Bo każdy układ międzypaństwowy rozwiązuje się w ten
              > > sam sposób - przez jednostronne wypowiedzenie.
              >
              > Nie zawsze. W przypadku UE masz tylko teoretycznie racje. Akt wystapienia
              > kosztowalby panstwo wystepujace tak drogo, ze de facto przestaloby gospodarczo
              > istniec. A poniewaz panstwa europejskie nie zaliczaja sie do panstw
              > samowystarczalnych, wiec zadne z panstw unijnych nie zaryzykuje swojego
              > samobojstwa.

              Przystąpienie jest kosztowne, wystąpienie pewnie też. Choć moim zdaniem nie aż
              tak, aby uniemożliwiało rejteradę. A samowystarczalność nie jest do wystąpienia
              potrzebna. Przed wstąpieniem nie jesteśmy samowystarczalni, to i po wystapieniu
              też byśmy nie musieli być.

              > > Nieprawda. Już teraz pracują np w Niemczech spore ilości naszych budowlańców.
              > > Nie specjalistów, zwykłych robotników. Obowiązują jednak teraz limity
              > > ilościowe, które znikną po naszym wejściu do UE. Podobnie poszukiwane w UE są
              > > pielęgniarki. To tylko dwa przykłady >nie wysoko kwalifikowanych< zawodów.
              >
              > Mylisz pojecia "pracy". Budowlancy owszem pracuja na wszystkich budowach, nie
              > tylko w Niemczech ale i w Italy, Grecji, Francji itp., ale nie sa zatrudniani n
              > a warunkach autochthonow. Podobnie dzieje sie z pielegniarkami: pielegniarki
              > polskie lub polskiego pochodzenia (juz z obywatelstwem danego panstwa unijnego)
              > zaszeregowywane sa nizej niz ich kolezanki z danego panstwa. Piesek w tym
              > pogrzebany, ze zadna polska pielegniarka pracujaca na Zachodzie nie podnosi
              > glosu, nie domaga sie zniesienia tej dyskryminacji, poniewaz i tak zarabia
              > rewelacyjnie (nie mowiac o jej zarabiajacych w Polsce kolezankach , i to nie
              > pielegniarkach a lekarkach ze specjalizacjami!). Wiec taka polska opielegniarka
              > milczy i cieszy sie, ze jest bogata i nie ma trosk pielegniarek pracujacych w
              > Polsce. W tym miejscu stwierdzenie: Polska sluzba zdrowia, stan urzedniczy oraz
              > nauczyciele sa poprostu okradani przez zla polityke plac, przez fiskus i
              > adekwatnego ministra... i tu nalezy zastanowic sie, jak rozwiazac problem W
              > Polsce a nie jak pozbawiac Polske i Polakow dostepu do wykwalifikowanego
              > personelu w tych wymienionych resortach. Jak tak dalej pojdzie, to w Polsce
              > studenci medycyny beda operowac a salowe beda dawac zastrzyki, mierzyc cisnienie
              > itp. Przeciez nie wszystko jest na sprzedaz, a napewno nie potencjal ludzki !
              > Tych problemow przeciez unia nie rozwiaze. To musza PolaCY SAMI WYJSC Z OPRESJI
              > i samodzielnie wyprowadzic narod i panstwo na droge "cnoty" czyli solidnego
              > dobrobytu. A ten proces odbywa sie w glowach a nie za stolami konferencyjnymi z
              > UE.

              Ale to wszystko nie zmienia faktu, że jednak w UE Polacy pracują i to nie tylko
              wysocy specjaliści. A o tym dyskutowałem. Natomiast to, że Polska pielęgniarka
              jest niżej uposażona, to już całkiem inna historia. Pamiętaj, że ma ona niższe
              kwalifikacje, choćby z powodu problemów językowych, które w wielu pracach mogą
              być po prostu niebezpieczne. A sprawa pracy w Polsce ? W mojej aptece pracuje
              Murzyn. Pewnie też mu mniej płacą niż Polakowi. On jest zadowolony, ja też
              jestem.

              > > > A ja sie nie martwie i wiem, ze Polska bedzie panstwem czlonkowskim UE. LP
              > > > R nie ma na dluzsza mete racji bytu. Tani pyskacze sa w kazdej partii.
              > > > Platforma obywatelska tez nie swieta, ale to juz inny temat.
              >
              > > Jest jeszcze Samoobrona. Ostatnie poparcie - 18%. :((
              >
              > ... dokladnie ...
              >
              > > Niemcy będą spędzać. Oprócz tego rozmawialiśmy o tym, jak akceptować będą
              > > Niemcy dyrektywy polskich komisarzy. Obsługa turystyczna chyba nie ułatwia
              > > akceptacji dyrektyw Greckich komisarzy.
              >
              > Bardziej niz myslisz. Ja cos smakuje, podoba sie, zwiazane sa z tym nasze mile
              > wspomnienia, to gotowosc do akceptacji jest wieksza niz w przypadku czegos
              > nieznanego lub nie korzystnie assocjowanego.

              Ale on na wakacjach patrzy na tego Hiszpana z pozycji pana. Niemiec idzie na
              plażę a Hiszpan niesie za nim kosz i parasol. A potem inny Hiszpan ma takiemu
              Niemcowi wydawać polecenia ? To jest układ dużo bardziej dla Niemca nie do
              zaakceptowania, niż by z Hiszpanem żadnych kontaktów nie miał.

              > > A jaki wpływ na transport towarów między wschodem i UE będzie miało to, czy
              > > Polska będzie w UE, czy nie ? Jedna granica więcej i tyle. Gdzie tu ciężki
              > > orzech ?
              >
              > No, chyba sie zgrywasz ?!Tranzyt to nie granica, tranzyt to drogi, zatrucie
              > srodowiska i koszty z tym zwiazane (lacznie z wkalkulowanymi zachorowaniami,
              > wypadkami, walka z hukiem, spalinami itp.).

              Ale dyskusja była o tym, czy niewejście Polski do UE zaszkodzi handlowi UE ze
              Wschodem. Ja twierdziłem, że nie zaszkodzi, bo dojdzie na drodze TIRów jedna
              granica i to bedzie cała różnica.

              > > Ja się przy domu nie upieram. Napisałem, że UE będzie TAKŻE wspólnym domem, z
              > > czego wynika, że główny nacisk kładę na inne cechy tego układu. Właśnie nastro
              > > nę gospodarczą. Podobnie jak Ty.
              > >
              > > Pozdrawiam.
              >
              > O.K. Ja klade tylko nacisk na strone gospodarcza i na big biznes, i dlatego
              > chcialbym, zeby Polska weszla do UE, ale na zasadach madrych a nie pacholich.

              Tu się nie różnimy.

              > Gdy tak przygladam sie tym politykom z Polski, ktorzy maja powierzone to trudne
              > zadanie promowania i negocjowania, to odnosze wrazenie, ze powinni sie
              > doksztalcic, ze sa amatorscy, brak im profesjonalizmu i co najgorsze, sa
              > zadufanymi w sobie bufonami, ktorzy traktuja sprawy zasadnicze z arogancja cham
              > a.
              >
              > pozdrawiam

              Niestey. Dla negocjatorów strony wstępującej zawsze jest to pierwszy raz. Dla
              negocjatorów UE jest to już raz kolejny. Oprócz tego my nie mamy fachowców takich
              jak politycy zachodni, gdzie pewne umiejętności przechodzą od lat z ojca na syna.
              U nas jest to tak naprawdę pierwsze pokolenie, które na nauke miało kilkanaście
              lat. W takiej samej sytuacji są wszystkie kraje bloku wschodniego.

              Pozdrawiam.
    • Gość: cargo "Co nam dadza" za darmo. Polska spiewka. IP: *.dtcc.cc.nc.us 21.05.02, 17:58
      to zawolanie wydaje sie testem ktory uczestnicy tego forum uzywaja jako miernika
      tego czy EU jest dobre czy zle. A MOZE COS DAC OD POLSKI DLA EUROPY? Czy zebrak
      to mily tytul?
      Gość portalu: Ariel napisał(a):

      > Prosze promotorow UE, postukajcie sie w glowe (!) i nie trujcie glupot
      > narodowi. Zadne obecne panstwo czlonkowskie nie prowadzilo tak prymitywnej
      > kampanii na rzecz przystapienia do UE jak Polska. Nikt nie mowil o "wspolnym
      > domu", "naszym domu" itp. Wrecz przeciwnie, kampanie reklamowe na korzysc
      > przystapienia do UE koncentrowaly sie na solidnej informacji spoleczenstw
      > odnosnie warunmkow, na ktorych dane panstwo mialo zdecydowac sie na ten
      > zwiazek. Akt przystapienia do Unii Europejskiej jest aktem bez powrotu, z UE
      > nie mozna sie wycofac, UE jest zwiazkiem gospodarczym a NIE ideologicznym, tu
      > chodzi o big biznes, o pieniadze, mamone, wplywy i wladze... tu mamy do
      > czynienia z globalizacja pod wzgledem gospodarczym i prawnym, a nie z
      > idiotycznym "wspolnym, naszym domem". Do cholery, przestancie wreszcie robic z
      > Polakow durniow, powiedzcie im uczciwie o co chodzi zamiast np. gnac naiwna
      > mlodzierz przez ulice miast w demostracjach pro unijnych, zamiast uczyc
      > dzieciaki/przedszkolakow obcych folklorow itp... Te cyrki nie sa potrzebne,
      > Polska i tak wejdzie do UE, wiec nie osmieszajcie wlasnego narodu. UE NIE jest
      > i nie bedzie "wspolnym domem". Od kiedy istnieje, obserwuje sie wzrost
      > nacjonalizmu w poszczegolnych panstwach czlonkowskich. Wejscie Polski do UE
      > juz teraz spedza sen z oczu nie jednemu Nimcowi czy Austriakowi, ktorzy nie
      > wyobrarzaja sobie, ze jakich polski Kommisarz bedzie im mial via Bruksela
      > dawac dyrektywy, ktorych beda musieli sie sluchac. Obawiam sie, ze w ramach UE
      > powstanie cos na wzor apartheidu w stosunku do nowych czlonkow z tzw. Europy
      > wschodniej. Polska jest dla wielu bardzo atrakcyjnym kandydatem na czlonka,
      > ale na czlonka glupawego, ktory da sie okrasc, wykolowac, ponizyc i bedzie
      > siedzial cicho, upojony wlasnymi kompleksami mniejszosciowymi, ktory da sie
      > wysmiac, upokorzyc i ograbic... Na taaakich warunkach to nie ma co wchodzic.
      > Czlonkostwo Polski w UE powinno odbywac sie na warunkach rownouprawnienia pod
      > kazdym wzgledem. Wladze polskie powinny wreszcie zrozumiec, ze UE BEZ Polski
      > na dluzsza mete nie bedzie mogla rozwinac swoich skrzydel w kierunku Wschodu.
      > Rynkui zachodnie sa nasycone, wiec zainteresowanie POlska nie wynika z
      > uwielbienia naszego kraju, tylko z czystej kalkulacji. I choc w tej chwili
      > Polska nie posiada pieniedzy, to nie znaczy, ze ta sytuacje zmieni UE. UE
      > nawet bez czlonkostwa Polski bedzie zmuszona inwestowac w nasz kraj (co
      > zreszta juz teraz czyni, i to nie na kredyt, tylko na podstawie czystej
      > kaltulacji; chyba nikt nie wierzy w bzdury typu "kochany wujaszek z UE cos nam
      > dal za darmo w ramach Naszego Wspolnego Domu"?!), oczywiscie na innych
      > zasadach, ale zastanowmy sie, czy nie na uczciwszych: poprostu na zasadach
      > czystego biznesu, bez dodatkowych haraczy w wysokosci miliardow zlotych
      > rocznie...

    • Gość: prowokat Unia to ELDORADO IP: *.telimeny / 192.168.0.* 22.05.02, 09:56
      Cortez i Pizarro szlajali się po Ameryce Południuwej szukając raju na Ziemi a
      on jest tak niedleko, dosłownie na wyciągnięcie ręki. Tam czekają już na nas
      pełne wagony Euro; już stoją na granicy w Szczecinie, Gubinie, Zgorzelcu itd.
      i czekają aby wjechać do Polski. Od razu po wejściu wszystko, ale to wszystko
      się zmieni na lepsze oczywiście, wyrosną nowe domy i fabryki, będą nowe drogi
      i piekne szpitale, urzędnicy będą uczciwi. Wszystko wypięknieje.
    • Gość: CCCP Re: Unia Europejska -> Nasz Dom (?!) IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 02.06.02, 08:30
      Gość portalu: Ariel napisał(a):

      >mlodzierz

      mlodzierzy do dziezy
Pełna wersja