Ks. Boniecki: papież nie chce być obiektem mani...

IP: 216.223.64.* 13.01.05, 21:15
CZY W KK NIKT NIE UMIE MOWIC WPROST. ZAWSZE MUSZA BYC UZYWANE JAKIES SZYFRY
BY WSZYTKO BYLO W "sferZE domysłów"?
    • Gość: tedi Re: Ks. Boniecki: papież nie chce być obiektem ma IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 13.01.05, 23:36
      Dzięki Księże Adamie za, jak zwykle mądrą i wyważoną, wypowiedź.
      Nie przebierają w środkach komuchy, żeby jeszcze raz udowodnić że oni są
      uprawnieni do odbierania mózgu swoim "rodakom " czytaj niewolnikom ,jak to
      czynią od 60 lat. A najbardziej obłudny jest były seminarzysta Józef O. i mąż
      czerwonej madonny Jolanty zasuwający do Papieża zawsze kiedy punkty spadają.
      Dobrze, że nie zdążył szkół wielu skończyć, poza "wumlem" bo by jeszcze Ojca
      świętego.... próbował znacjonalizował.
      Dzięki Papieżowi za podjętą decyzję ...... o nie planowaniu pielgrzymki do
      Polski w tym roku. Ten Naród musi zmądrzeć najpierw i zrozumieć ilu szans nie
      wykorzystaliśmy mając Jego!
      Nie można jednocześnie modlić się pod figurą ... i z diabłem paktować - choćby
      nawet miał takie jasne seminaryjne oblicze......... jak niejaki, a właściwie
      nijaki Józef O.
      Dzięki Księże Adamie.
      • Gość: ???????????///// Re: Ks. Boniecki: papież nie chce być obiektem ma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 09:16
        co za dzięki czemu ks. BONIECKI aż tak wesoły ?????????????????????
        • Gość: mijau Papież nie chce Giertycha IP: *.aster.pl 14.01.05, 11:17
          Papieża jest pro-europejski i ma na oku długofalowy interes Polski. Mierzi go
          wykorzystywanie jego osoby przez różnych Giertychów i Kaczyńskich...
      • Gość: prawda Re: Ks. Boniecki: papież nie chce być obiektem ma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 09:33
        Dziennikarze agencji Zenit udowodnili kłamstwa "Corriere della Sera" o Papieżu
        Piusie XII
        Bezpodstawne oszczerstwa



        Opublikowane w końcu grudnia przez mediolański dziennik "Corriere della Sera"
        doniesienia, które jednoznacznie sugerowały jakoby Papież Pius XII zabronił
        oddawania ochrzczonych żydowskich dzieci ich rodzinom, były zwykłymi
        oszczerstwami. Po dokładnym zbadaniu oryginału dokumentu, na który powołał się
        autor artykułu, okazało się, że było dokładnie odwrotnie.
        28 grudnia minionego roku mediolański dziennik "Corriere della Sera" napisał o
        nieposłuszeństwie przyszłego Papieża Jana XXIII wobec Papieża Piusa XII, który
        w specjalnym dokumencie, firmowanym przez Święte Oficjum (Kongregacja Doktryny
        Wiary), rzekomo domagał się, aby nie oddawać uratowanych podczas wojny,
        ochrzczonych żydowskich dzieci ich rodzinom. Alberto Melloni, autor artykułu, o
        wydanej we Francji książce "Francuskie lata. Terminarz nuncjusza Roncallego
        1945-1948" napisał, powołując się na autora książki Etienne'a Fouilloux, że
        przyszły Dobry Papież - Jan XXIII - nie tylko nie słuchał poleceń Stolicy
        Apostolskiej, ale jako nuncjusz apostolski w Paryżu utrzymywał kontakty ze
        środowiskami żydowskimi. Zaś w 1946 roku upoważnił głównego rabina ówczesnej
        Palestyny, by powoływał się na niego w kontaktach z instytucjami zajmującymi
        się osieroconymi dziećmi żydowskimi, kładąc nacisk na to, że trzeba zrobić
        wszystko, aby mogły one wrócić do swoich środowisk. Na poparcie swojej tezy
        powołał się na załączone do książki francuskiego autora dokumenty.
        "Rewelacje" Melloniego wywołały oczywiście oburzenie środowisk żydowskich.
        Okazało się jednak, że doniesienia "Corriere della Sera" nie mają oparcia w
        faktach. Melloni, wskazując jako autora dokumentu Święte Oficjum, podał także
        datę jego wystawienia - dzień 20 października 1946 r. Jednak po dogłębniejszym
        zbadaniu dokumentu dziennikarze agencji Zenit odkryli, że ustalenia Melloniego
        co do pochodzenia, daty i treści dokumentu są nieprawdziwe. Dokument, którego
        oryginalnym językiem jest francuski, został sporządzony pod nadzorem ówczesnego
        nuncjusza apostolskiego w Paryżu, kardynała Angelo Roncallego, późniejszego
        Papieża Jana XXIII (pod dokumentem widnieje pieczęć nuncjatury apostolskiej we
        Francji, a nie Świętego Oficjum). Dokument ten był adresowanym do francuskiego
        duchowieństwa objaśnieniem do instrukcji, którą wydała Stolica Apostolska, a
        konkretnie sekretarz ówczesnej Kongregacji Nadzwyczajnych Spraw Kościelnych
        ksiądz prałat Domenico Tardini. Zenit zweryfikował też, że dokument jest
        datowany na 23 października 1946 r., a więc ma datę trzy dni późniejszą niż ta,
        którą podał Melloni. Także treść oryginału dokumentu stoi w całkowitej
        sprzeczności z tym, o czym napisał Melloni. W rzeczywistości dokument stanowi,
        że dzieci powinny być zwrócone ich żydowskim krewnym.
        Geneza dokumentu sięga marca 1946 r., kiedy to naczelny rabin Jerozolimy Izaak
        Herzog skierował do Piusa XII list, w którym w imieniu "narodu izraelskiego"
        wyraził wdzięczność za "okazaną przez Stolicę Świętą pomoc narodowi, który
        cierpiał podczas nazistowskiego prześladowania", i podziękował za
        uratowanie "tysięcy dzieci, które zostały ukryte w katolickich instytucjach".
        Jednocześnie Herzog poprosił, aby dzieci te zostały zwrócone narodowi
        żydowskiemu. W odpowiedzi Ojciec Święty Pius XII w marcu zwrócił się do
        Świętego Oficjum, aby przestudiowało sprawę.
        Tymczasem w sierpniu 1946 r. niektórzy biskupi francuscy zwrócili się do
        nuncjusza Roncallego z prośbą o wskazówki, jaką decyzję podjąć w wypadku
        ocalonych dzieci. Odpowiadając na ich prośbę, Roncalli pod koniec września
        skierował do watykańskiego Sekretariatu Stanu list z prośbą o instrukcje.
        Efektem tego był właśnie dokument z 23 października 1946 r. Jak więc widzimy,
        Stolica Apostolska nie tylko nie nakazywała nieoddawania żydowskich dzieci ich
        rodzinom, ale także nuncjusz apostolski we Francji, późniejszy Papież Jan
        XXIII, nie działał wbrew ówczesnemu Papieżowi Piusowi XII.
        KWM



        >> Na początek <<
    • Gość: bajdura Ks. Boniecki to stary pie... IP: *.bchsia.telus.net 13.01.05, 23:49
      I bajdurzy trzy po trzy jak zwykle.
    • Gość: MTS Rydzyk i Jankowski zprofanowali polski kosciol!!! IP: *.dynamic.mts.net 14.01.05, 02:14
      Rydzyk i Jankowski przyniesli Polsce,polskiemu kosciolowi i calemu narodowi
      polskiemu najwiekszy wstyd i hanbe od niepamietnych czasow!!!Dla pieniedzy ,
      dla slawy, dla wladzy uczynili z nas wszystkich posmiewiskiem w oczach
      cywililawanego swiata.Rydzyk powiesil sobie Goebbelsa w gablocie,potem
      podziekowal za "slowa prawdy!!!"najgorszej szmacie ludzkiej Ratajczakowi,ktory
      zaprzeczal istnieniu komor gazowych w Oswiecimiu! Czy slowa ktore poszly na
      caly swiat za sprawa kreatur Nowaka i Bendera 8 lipca 2001roku"wielka szkoda ,
      ze hitler nie wyniszczyl tych krwiopijcow,do ostatniego!do ostatniego!!!
      nie wylaczajac kobiet i dzieci!!!
      DZIWICIE SIE ZE PAPIEZ NIE CHCE MIEC Z TYM NIC WSPOLNEGO?!!!Bo ja nie!
      • Gość: oky Re: Rydzyk i Jankowski zprofanowali polski koscio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 09:09
        Kto się boi Papieża?



        Watykańska dyplomacja słynie z powściągliwości, a komunikaty rzecznika Watykanu
        są zwykle wyważone w słowach. Spore zdumienie w świecie wywołała więc
        informacja, że Ojciec Święty w tym roku nie przyjedzie do Polski ze względu na
        planowane wybory parlamentarne. Od kilku tygodni mówiło się, że pielgrzymka
        Papieża do Ojczyzny miałaby odbyć się 19 czerwca. "Przypadkowo" również tę samą
        datę zaczęli wymieniać niektórzy posłowie jako termin planowanych wyborów do
        Sejmu i Senatu. Tak jakby była to jedyna niedziela w roku...
        Mam jeszcze w pamięci (napawające mnie niesmakiem) obrazki prezydenta i
        premiera łaszących się do Papieża w przededniu wstąpienia do Unii Europejskiej
        czy też prezydenckiej pary jadącej papamobilem. Zresztą niesmak w tej sytuacji
        czuło wielu Polaków, zwłaszcza kiedy wiernopoddańcze umizgi pod publiczkę
        zestawiło się ze słynnym filmem z ministrem Siwcem i prezydentem w roli
        głównej; filmem ukazującym prawdziwy stosunek tych ludzi do Ojca Świętego,
        mający swoje korzenie w partyjnych szkoleniach na temat roli Kościoła i dzikim
        popłochu, który ogarnął cały Komitet Centralny 16 października 1978 roku.
        Tak więc oświadczenie Watykanu budzi we mnie mieszane uczucia. Z jednej strony
        czuję satysfakcję, bo jest ono wielkim prztykiem w czerwony nos niemiłościwie
        nam panującej organizacji "SLD i spółka". Odbieram to jako stanowcze "nie" dla
        manipulacji osobą Ojca Świętego i posługiwania się nim dla swoich doraźnych
        celów. Otwartość i gotowość do dialogu nie są równoznaczne z naiwnością i
        pobłażaniem złu. Zapraszanie Papieża do Polski tylko po to, by móc
        zaprezentować się w jego towarzystwie lub aby odciągnąć tego dnia od urn
        wyborczych wszystkich, którzy pojadą na spotkanie z Janem Pawłem II, musi
        budzić sprzeciw i obrzydzenie.
        Z drugiej jednak strony czuję głęboki smutek i żal. Dlaczego bowiem przez
        manipulacje niewielkiej grupy trzymających się kurczowo władzy osób Papież ma
        być pozbawiony możliwości stanięcia na ojczystej ziemi, dla której tyle uczynił
        i która tyle mu zawdzięcza? Dlaczego my wszyscy, utrudzeni codziennością i
        zmęczeni przewijającym się przez media ciągiem doniesień o aferach i
        nieszczęściach, mamy być pozbawieni możliwości bezpośredniego spotkania z nim?
        Możliwości usłyszenia jego słów, które już tyle razy niosły nam nadzieję i
        dodawały sił w krytycznych momentach? A może właśnie o to komuś chodzi?...
        Ksawery


      • Gość: Andrzej Towarzyszu, zacznij od nauki ortografii... IP: 212.244.28.* 14.01.05, 11:31
        Nie dziwię się, towarzyszu, twojej nienawiści do polskiej tradycji, do
        katolicyzmu. Doskonale to rozumiem. W końcu Marks, Engels, Lenin, Stalin,
        Bierut ... Jaruzelski, Kwaśniewski, Oleksy, Borowski, Janik (i inni) zrobili
        swoje, żeby cię tego nauczyć. I uczą do dzisiaj. Nie znaczy to jednak, żebyś
        nieuku zabierał publicznie głos nie potrafiąc pisać po polsku. Chcę cię
        poinformować, że wyraz "Kościół" w znaczeniu instytucji, wszystkich wiernych -
        należy pisać przez duże "K", a wyraz "kościół" jako budynek, świątynia - przez
        małe "k". Skoro nie znasz tak podstawowych zasad pisowni - lepiej zamilcz.
        • Gość: MTS Re: Towarzyszu, zacznij od nauki ortografii... IP: *.dynamic.mts.net 14.01.05, 13:13
          Rydzyk i Jankowski sprofanowali Polski Kosciol!(czy teraz jest lepiej?)Tak czy
          inaczej wszystko co napisalem o Rydzyku jest zgodne z prawda.
          Dodam jeszcze , ze sam jestem Katolikiem i przez wiele lat chodzilem do
          kosciola Sw Brygidy w Gdansku,ale to byly inne czasy i innym czlowiekiem byl
          tez ksiadz Jankowski.
    • Gość: Czarny ;-) Re: Ks. Boniecki: papież nie chce być obiektem ma IP: *.access.telenet.be 14.01.05, 10:44
      Gość portalu: ANYTEK napisał(a):

      > CZY W KK NIKT NIE UMIE MOWIC WPROST.

      Mial powiedziec, ze w Watykanie ukladaja juz drewno pod kominkiem?
    • Gość: Eugeniusz Re: Ks. Boniecki: papież nie chce być obiektem ma IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.05, 10:56
      Moim zdaniem - nie przyjedzie ponieważ jest poważnie chory, co znakomicie jest
      widoczne w TV, posiada zaawansowaną rozedmę płuc. Kolejna pielgrzymaka po prosu
      zagraża Jego życiu. I po co tu spekulować!
      Eugeniusz
    • pl.adex Niech stara sie o stanowisko prezydenckie 14.01.05, 11:45
      Niech nasze zlotko watykanskie oswieci nas swoja wizyta a moze przy okazji
      zglosi swoja kandydature na prezydenta swojej ukochanej ojczyzny,Bozia by sie
      ucieszyla.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja