Dodaj do ulubionych

Dziadek Giertycha i jego spuścizna

IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 16.01.05, 09:23
"Dobrze się stało, że przewrót w dniu 13 grudnia nastąpił. Dobrze, że znalazł
się ktoś, kto umiał nagłym aktem woli przeszkodzić skutkom rewolucji, która
wiodła Polskę ku katastrofie".

Jego syn Maciej - "Podziwiam generała Jaruzelskiego, mam nadzieję na długie
jego rządy".

Pacholątko Roman - głosił miłe hasła - - "Michnik na Madagaskar", "Kuroń do
więzienia", "Walczymy z liberalizmem i tolerancjonizmem" a najnowsze "Na
gruzach Okrągłego Stołu zbudujemy IV RP"!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: ludzik Re: Dziadek Giertycha i jego spuścizna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.05, 12:02
      "ludzką rzeczą jest błądzić, głupców rzeczą trwać w błędzie"
      A my, czyż nam sie nie zdarzało błądzić,ponieważ byliśmy tak długo otumaniani,
      kołowaceni, a głos rozsądku ginął w mrocznym tunelu. Chociażby wybory
      prezydenckie, gdy to kandytat do tego najwyższego urzędu z premedytacją okłamał
      wszystkich wyborców. Przełknęliśmy to kłamstwo, tak ogromnej wagi, dla mnie nie
      porównywalne z żadnym innym, bo przecież chodziło o człowieka, który będzie
      znakiem rozpoznawczym tego kraju i narodu polskiego. I była powtórka.
      Ale w ogólnym rozrachunku nie można umniejszać znaczenia dobrych spraw, ktore
      zrobił dla Polski.
      Może wreszcie mamy szanse na normalność, którą należy oprzeć na mocnym
      fundamencie tego co nas łączy. Oczywiście ponad wszelką wątpliwość konieczne
      jest wyjaśnienie wszystkich białych plam i dokonanie obiektywnych ocen w
      oparciu o istniejące dokumenty, świadectwa prawdy, zeznania świadków. To
      podstawa do wszelkiej naprawy, swobodnego rozwoju gospodarczego i równych szans
      dla każdego obywatela tego kraju.
      Nie może być dobrze gdy są bardziej uprzywilejowani, mniej uprzywilejowani,
      nieuprzywilejowani w ogóle i pytania bez jasnych odpowiedzi.
      My musimy zrozumieć, ze możemy mieć decydujący wpływ na wszystko co dzieje się
      w naszym kraju. Politycy muszą wiedziec, że wyborcy im zaufali po to, aby im
      służyli i konsekwentnie wypełniali deklaracje wyborcze.

      Nie godze sie na dalsze marnotrawstwo naszego wspólnego majątku.

      Chcę jak najszybciej otrzymać poprawnie przetłumaczony tekst konstytucji
      europejskiej.
    • Gość: wybaczautorze Re: Dziadek Giertycha i jego spuścizna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.05, 13:55
      Pozwolę sobie wkleić post jednego z użytkowników FK.
      Przepraszam,ze bez wiedzy i niestey nie zapisałem kto to.
      =============================== ==============================
      Maciej Giertych-tatuś osobliwie łączy "katolicyzm" z miłością do komunistów oraz muzułmanów. Gdy 13 grudnia 1981 r. gen.
      Jaruzelski wprowadził stan wojenny Maciej Giertych w liście otwartym do społeczeństwa polskiego w 1982 r. na lamach "OPOKI"
      napisał:

      "Zapewne nie spodoba się to niektórym moim czytelnikom, lecz oświadczam otwarcie, że uważam, że dobrze się stało, iż omawiany
      tu przewrót w dniu 13 grudnia nastąpił. Dobrze, że znalazł się ktoś, kto umiał nagłym aktem woli przeszkodzić dojściu do
      skutku rewolucji, która wiodła Polskę pod każdym względem ku katastrofie. (...) Nie mogę się zgodzić z poglądem, że przewrót
      13 grudnia był posunięciem politycznym sowieckim. Wszystko wskazuje na to, że było to posunięcie polskie".

      Potem z miłości do mundurów i komunistów wszedł do kolaboranckiej tzw. "rady konsultacyjnej" przy generale Jaruzelskim. A
      kiedy komuna zaczynała się już walić, pan Giertych wiedział swoje i trzymał się jej kurczowo, broniąc jak niepodległości (?):

      "...jest w interesie Warszawy, by pozostać w sprzężeniu z Moskwą, nie opuszczać Paktu Warszawskiego ani RWPG, zwalczać ruch
      litewski niepodległościowy i odmawiać przystąpienia do Wspólnoty Europejskiej; do tego tygla w stylu amerykańskim, który
      pragnie zniszczyć Polskę swoim kapitalizmem bezosobowym, kosmopolitycznym, cudzoziemskim. Natomiast w naszym interesie jest
      Wspólny Dom Gorbaczowa, bo w nim nikt nie zrezygnuje z własnej suwerenności i dlatego że ZSRR będzie dobrze włączony do
      Europy"

      "La Stampa", czerwiec 1990 (w tym samym wywiadzie dla włoskiej gazety Maciej Giertych znów kadził gen. Jaruzelskiemu i wyraził
      nadzieję, że ówczesny prezydent RP będzie rządził jeszcze długo i szczęśliwie)

      Niestety, glupi Polacy i Litwini nie posłuchali rad Prawdziwego Polaka z Rodowodem Po Czempionach i bezczelnie wyzwolili się
      spod buciora ukochanej przez klan Giertychów Matuszki Rosji, komunę i ZSRR rozwalili, wstąpili to NATO i UE.

      Sfrustrowany nagłym brakiem swojskiego, sowieckiego zamordyzmu Maciej Giertych obraził się i wkrótce znalazł inny ideał, też
      na wschodzie, tylko trochę dalej:

      "Obserwujemy, że na świecie coraz więcej krajów muzułmańskich powraca do szariatu. Muzułmanie wracają do modelu państwa
      wyznaniowego. Kontr-liberalizm jest w świecie muzułmańskim w natarciu. Łączy się to ze wzrostem moralności, z dbaniem o
      przyzwoitość ubioru, z publicznym manifestowaniem religijności, z przestrzeganiem postów (Ramadan) itd. [...] Czas na
      opamiętanie. Czas na kontr-liberalizm. Czas na walkę o katolickie państwo wyznaniowe. [...] Ufam, że nadchodzi czas
      kontr-liberalizmu, spóźniony, bardzo spóźniony, ale nadchodzi. Ufam, że powróci czas katolickiego państwa wyznaniowego, jak w
      średniowieczu. Ufam też, że właśnie Polska może być tym krajem, który rozpocznie proces odnowy - jak kiedyś kontr-reformację,
      jak niedawno Iran w islamie."
      "Opoka", lipiec 2001:

      Ciekawe poglądy miał też dziadzio Mecenasa, tatuś Eurposła: dziadzio mecenasa był otóż (przynajmniej przez jakiś czas) fanem
      Adolfa H. Tak o nim pisał
      ("Kajakiem po Niemczech" 1936):

      "Parę rzeczy jest bezspornych. Hitler zjednoczył Niemcy – przekreślił państwowości i patriotyzmy dzielnicowe (...),
      stworzył pełną i niczym nieograniczoną jedność narodu niemieckiego. Tego historia już nie przekreśli - to jest dorobek trwały.
      Hitler odżydził Niemcy. (...) Hitler przerwał ewolucję narodu niemieckiego w kierunku plutokratycznym - odwrócił go od
      pościgu za pieniądzem, zdegradował w hierarchii jego pojęć finanse, handel. Na powrót związał Niemcy z ziemią, z glebą, z
      rolnictwem. (...) Wyplenił pierwiastki kosmopolityczne. (...) To, co wyżej wymieniłem, to są wielkie fakty! Gdyby Hitler tyle
      tylko zrobił - zasłużyłby sobie na wielkie imię w historii i pamięć jego powinna być błogosławiona przez Niemców."

      Dodajmy, że dziadzio Jędrzej, choć Hitlera podziwiał, Niemców i Niemiec ogólnie nienawidził, za to jego ogromną, (choć raczej
      nieodwzajemnioną) miłością pozostawała Rosja. Zapisując swym endeckim bełkotem niewyobrażalne tony papieru dziadzio dowodził
      np., że ZSRR wcale nie odpowiada za mord w Katyniu, zaś AK była wg niego organizacją terrorystyczną, bo sprzeciwiała się
      zamiarom bratniej Rosji. Dziadzio, mimo dużej wyrozumiałości wobec komunistów pozostał jednak na emigracji, za to jego synek
      Maciej działał już w kraju i wtórował swojemu tatusiowi, dlatego w czasie, gdy np. porządni ludzie siedzieli w komunistycznych
      więzieniach, Macieja Giertycha komuniści nosili na rękach, pozwalali mu publikować, słuchali jego światłych porad w "radach
      konsultacyjnych" itp.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka