Gość: Oszołom
IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl
22.05.02, 17:54
Po siedmiu latach członkostwa Austrii w Unii Europejskiej społeczeństwo tego
kraju coraz bardziej krytycznie ocenia politykę i metody działania Brukseli.
Mimo że nadal 49 proc. Austriaków opowiada się za pozostaniem w strukturach
Unii, to istnieje powszechne rozczarowanie jej funkcjonowaniem.
Nie spełniły się bowiem obietnice składane przez rząd w czasie kampanii na
rzecz wejścia do Unii, że każdy Austriak będzie mógł dzięki temu m.in.
zgromadzić spore oszczędności. Dotychczas przeciętny obywatel nie odczuwa, by
odniósł jakieś korzyści finansowe. Dodatkowo państwo musi wpłacać duże sumy do
unijnego budżetu. Austriacy obawiają się też, że ewentualne poszerzenie Unii o
państwa Europy Wschodniej pozbawi ich obecnych subwencji.
Niezadowolenie nie wynika jedynie z przyczyn ekonomicznych. Szokiem moralnym
dla Austriaków była reakcja 14 unijnych partnerów po dojściu do władzy w
Wiedniu populistycznej Partii Wolnościowej (FPOe) Joerga Haidera. Powszechne
oburzenie w pozostałych krajach Unii Austriacy odebrali jako poniżenie ich.
Uraz za taką postawę nadal pozostaje, choć od tego faktu minęły już dwa lata.
Tym bardziej że inaczej potraktowano pod tym względem inne duże państwa
europejskie, takie jak Włochy czy Francja. Mówi się nad Dunajem, że są dwie
miary, w zależności od wielkości kraju i jego wagi w Unii Europejskiej.
Według sondażu przeprowadzonego przez dziennik "Der Standard", 30 proc.
Austriaków twierdzi, że od czasu wejścia ich kraju do Unii stawała się ona
coraz mniej demokratyczna. Najbardziej krytycznie oceniają Unię osoby w wieku
od 50 do 60 lat, twierdząc w zdecydowanej większości, że Austria więcej
straciła niż zyskała, dołączając do struktur UE. Aż 45 proc. społeczeństwa
uważa, że instytucje europejskie nie zajmują się sprawami i problemami
przeciętnego obywatela.
Zastrzeżenia co do polityki unijnej formułowane są także przez władze
austriackie. Zdaniem wicekanclerza Suzanne Riess-Passer (FPOe), nie można
decydować w Brukseli, jakich subwencji potrzebuje np. północ Szwecji czy
południe Grecji. Komisja Europejska nie powinna zagarniać kompetencji, ale
skupiać środki i dać więcej władzy i odpowiedzialności rządom poszczególnych
krajów członkowskich. Austriacy liczą jeszcze na to, że pracujący od kilku
miesięcy Konwent UE opracuje nowe propozycje i usprawni funkcjonowanie
instytucji unijnych.