Zadza zysku a nienawisc do kobiet

IP: *.pcz.czest.pl 23.05.02, 11:27
Krzewiciele postepu zawsze twierdzili, ze obrzydli kapitalisci kieruja
sie przede wszystkim zadza zysku, chcac wycisnac z pracownika ile sie
tylko da. Okazuje sie, ze ostatnio w mondzie nastapila pewna modyfikacja
tego pogladu. Otoz okazuje sie, ze kapitalisci kieruja sie w swoich
kalkulacjach przede wszystkim nienawiscia do kobiet, a dopiero pozniej
checia zysku. Zaraz wytlumacze dlaczego. Otoz, jak biadola ludzie
rozumni, kobiety otrzymuja za ta sama prace mniejsze pieniadze, a w dodatku
trudniej im znalezc prace. Swiadczy to o zupelnie nieracjonalnym
podejsciu kapitalistow i w/g mnie rowniez stanowi zelazny dowod
na kierowanie sie przez nich raczej seksizmem, niz rachunkiem ekonomicznym.
Gdyby tak nie bylo, kobiety musialyby zdominowac rynek pracy i wyprzec
z niego mezczyzn. Czy te wszystkie firmy jadace na kilkuprocentowym
zysku nie wiedza jakie oszczednosci na placach mialyby zastepujac
mezczyzn kobietami? Czy firmy na skraju bankructwa nie zdaja sobie
sprawy ile moglyby zaoszczedzic zwalniajac wszystkich mezczyzn i
zatrudniajac kobiety? Okazuje sie ze nie, wola upasc a nie pozwolic
zarobic kobietom. Czyz nie jest to zelazny dowod na to, ze przedsiebiorcy
kieruja sie przede wszystkim nienawiscia do kobiet?
    • Gość: Hania Ha, ha, ha! IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 23.05.02, 11:30
      Gość portalu: brzytwa napisał(a):

      > Krzewiciele postepu zawsze twierdzili, ze obrzydli kapitalisci kieruja
      > sie przede wszystkim zadza zysku, chcac wycisnac z pracownika ile sie
      > tylko da. Okazuje sie, ze ostatnio w mondzie nastapila pewna modyfikacja
      > tego pogladu. Otoz okazuje sie, ze kapitalisci kieruja sie w swoich
      > kalkulacjach przede wszystkim nienawiscia do kobiet, a dopiero pozniej
      > checia zysku. Zaraz wytlumacze dlaczego. Otoz, jak biadola ludzie
      > rozumni, kobiety otrzymuja za ta sama prace mniejsze pieniadze, a w dodatku
      > trudniej im znalezc prace. Swiadczy to o zupelnie nieracjonalnym
      > podejsciu kapitalistow i w/g mnie rowniez stanowi zelazny dowod
      > na kierowanie sie przez nich raczej seksizmem, niz rachunkiem ekonomicznym.
      > Gdyby tak nie bylo, kobiety musialyby zdominowac rynek pracy i wyprzec
      > z niego mezczyzn. Czy te wszystkie firmy jadace na kilkuprocentowym
      > zysku nie wiedza jakie oszczednosci na placach mialyby zastepujac
      > mezczyzn kobietami? Czy firmy na skraju bankructwa nie zdaja sobie
      > sprawy ile moglyby zaoszczedzic zwalniajac wszystkich mezczyzn i
      > zatrudniajac kobiety? Okazuje sie ze nie, wola upasc a nie pozwolic
      > zarobic kobietom. Czyz nie jest to zelazny dowod na to, ze przedsiebiorcy
      > kieruja sie przede wszystkim nienawiscia do kobiet?

      Coz za dowcipne zagajenie watku. Rozumiem, ze jest to kolejna zartobliwa
      prowokacja w stylu beau monde otaczajacego JKM? Lekki humor, blyskotliwa pointa -
      drogi kolego, gratuluje!
      • Gość: brzytwa Re: Ha, ha, ha! IP: *.pcz.czest.pl 23.05.02, 11:41
        Gość portalu: Hania napisał(a):

        > Coz za dowcipne zagajenie watku. Rozumiem, ze jest to kolejna zartobliwa
        > prowokacja w stylu beau monde otaczajacego JKM? Lekki humor, blyskotliwa pointa
        > drogi kolego, gratuluje!

        Rozumiem, ze zgadzasz sie z postawiona teza?
        • Gość: Hania Re: Ha, ha, ha! IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 23.05.02, 11:44
          Gość portalu: brzytwa napisał(a):

          > Gość portalu: Hania napisał(a):
          >
          > > Coz za dowcipne zagajenie watku. Rozumiem, ze jest to kolejna zartobliwa
          > > prowokacja w stylu beau monde otaczajacego JKM? Lekki humor, blyskotliwa p
          > ointa
          > > drogi kolego, gratuluje!
          >
          > Rozumiem, ze zgadzasz sie z postawiona teza?

          Ha, ha, ha!
    • Gość: Pulbek Re: Zadza zysku a nienawisc do kobiet IP: *.dcs.ed.ac.uk 23.05.02, 11:49
      Gość portalu: brzytwa napisał(a):

      > Czyz nie jest to zelazny dowod na to, ze przedsiebiorcy
      > kieruja sie przede wszystkim nienawiscia do kobiet?

      Nic bardziej blednego. Przedsiebiorcy kieruja sie
      wylacznie rachunkiem ekonomicznym (+, ale bardzo
      delikatnie i tylko czasami, seksizmem) i dlatego kobietom
      placa mniej.

      Powszechne biadolenie ludzi rozumnych (w tym, pochlebiam
      sobie, moje wlasne biadolenie) wynika wlasnie z tego ze
      wspolczesny rachunek ekonomiczny preferuje mezczyzn.

      Pokrywanie (wiekszosci) kosztow urlopow macierzynskich
      przez panstwo (tzn. przez wszystkich po trochu)
      pogodziloby rachunek ekonomiczny z wyzszymi uczuciami
      biadolacych.

      Pulbek.
      • Gość: brzytwa Re: Zadza zysku a nienawisc do kobiet IP: *.pcz.czest.pl 23.05.02, 12:15
        Gość portalu: Pulbek napisał(a):

        > Nic bardziej blednego. Przedsiebiorcy kieruja sie
        > wylacznie rachunkiem ekonomicznym (+, ale bardzo
        > delikatnie i tylko czasami, seksizmem) i dlatego kobietom
        > placa mniej.

        Twierdzisz zatem, ze mniejsza placa kobiet wynika
        z rachunku ekonomicznego?

        > Powszechne biadolenie ludzi rozumnych (w tym, pochlebiam
        > sobie, moje wlasne biadolenie) wynika wlasnie z tego ze
        > wspolczesny rachunek ekonomiczny preferuje mezczyzn.

        Zaraz, czy to oznacza, ze oprocz rachunku "wspolczesnego",
        istnieje jeszcze jakis inny mozliwy do wprowadzenia,
        ktory nie "preferowal by" mezczyzn?

        > Pokrywanie (wiekszosci) kosztow urlopow macierzynskich
        > przez panstwo (tzn. przez wszystkich po trochu)
        > pogodziloby rachunek ekonomiczny z wyzszymi uczuciami
        > biadolacych.

        Acha, rozumiem, trzeba tylko zwiekszyc udzial panstwa, czyli
        udzial podatkow i "wyzsze uczucia" zatryumfuja. Wtedy jednak
        pensje mezczyzn zmaleja do poziomu pensji kobiet wiec osobnicy
        zyjacy w rodzinach na tym straca, a poza tym nie podoba mi sie
        pomysl aby spoleczenstwo bylo zorganizowane jak jeden wielki kibuc,
        chocby nawet chodzilo o bardziej postepowy rachunek ekonomiczny.
        No dobrze, ale co z kobietami po czterdziestce, one nie maja
        klopotow z dziecmi, dlaczego one wlasnie nie sa najbardziej
        poszukiwane na rynku pracy?
        • Gość: Pulbek Re: Zadza zysku a nienawisc do kobiet IP: *.dcs.ed.ac.uk 23.05.02, 12:31
          Gość portalu: brzytwa napisał(a):

          > Twierdzisz zatem, ze mniejsza placa kobiet wynika
          > z rachunku ekonomicznego?

          Tak samo jak Ty. Inna przyczyna to ustalony stan rzeczy:
          poniewaz place kobiet sa nizsze, to kobiety zgadzaja sie
          pracowac za mniejsze pieniadze.

          > Zaraz, czy to oznacza, ze oprocz rachunku
          > "wspolczesnego", istnieje jeszcze jakis inny mozliwy do
          > wprowadzenia, ktory nie "preferowal by" mezczyzn?

          Postac rachunku ekonomicznego zmienia kazdy przepis.
          Przykladowo, rachunek ekonomiczny nakazywalby mi
          zamordowanie swojego sasiada, bo jest on dosc bogaty. Ale
          przepisy modyfikuja ten rachunek: za morderstwo
          poszedlbym siedziec. W tym innym rachunku zamordowanie go
          mi sie nie oplaca.

          No i juz masz dwa rachunki ekonomiczne.

          > Acha, rozumiem, trzeba tylko zwiekszyc udzial panstwa,
          > czyli udzial podatkow i "wyzsze uczucia" zatryumfuja.
          > Wtedy jednak pensje mezczyzn zmaleja do poziomu pensji
          > kobiet wiec osobnicy zyjacy w rodzinach na tym straca,

          ?? Chodzi Ci o to ze osobnicy zyjacy samotnie na tym
          straca, tak?

          > a poza tym nie podoba mi sie
          > pomysl aby spoleczenstwo bylo zorganizowane jak jeden
          > wielki kibuc,
          > chocby nawet chodzilo o bardziej postepowy rachunek
          > ekonomiczny.

          Wez pod uwage, ze te bachory na ktore mialbys placic
          kiedys zaplaca za podtrzymywanie Cie przy zyciu, kiedy
          bedziesz mial 90 lat i raka odbytnicy (nie to zebym Ci
          zle zyczyl). Ot taka transakcja.

          > No dobrze, ale co z kobietami po czterdziestce, one nie
          > maja klopotow z dziecmi, dlaczego one wlasnie nie sa
          > najbardziej poszukiwane na rynku pracy?

          To pytanie retoryczne czy zart? Kobiety po czterdziestce
          sa dokladnie tak samo bez szans jak mezczyzni po
          czterdziestce. Do tego dochodza mniejsze kwalifikacje i
          doswiadczenie w wyniku wczesniejszych klopotow na rynku
          pracy. Do tego dochodza mniejsze oczekiwania placowe
          zwiazane z wieloletnimi mniejszymi zarobkami.

          Pulbek.
          • Gość: brzytwa Re: Zadza zysku a nienawisc do kobiet IP: *.pcz.czest.pl 23.05.02, 15:23
            Gość portalu: Pulbek napisał(a):

            > Tak samo jak Ty.

            Czyli to nie jest dyskryminacja?

            > Inna przyczyna to ustalony stan rzeczy:
            > poniewaz place kobiet sa nizsze, to kobiety zgadzaja sie
            > pracowac za mniejsze pieniadze.

            Stan ustalony wynika jednak z rachunku, wiec to nic nie zmienia.


            > Postac rachunku ekonomicznego zmienia kazdy przepis.
            > Przykladowo, rachunek ekonomiczny nakazywalby mi
            > zamordowanie swojego sasiada, bo jest on dosc bogaty. Ale
            > przepisy modyfikuja ten rachunek: za morderstwo
            > poszedlbym siedziec. W tym innym rachunku zamordowanie go
            > mi sie nie oplaca.

            Przyklad nie jest dobry bo z ekonomia jest jak z fizyka. Obowiazuja
            uniwersalne prawa, ktorych lamanie zle sie konczy. No ale zdaje
            sie, ze "ludzie rozumni" nigdy nie przyjmowali do wiadomosci
            tej oczywistej prawdy.

            > ?? Chodzi Ci o to ze osobnicy zyjacy samotnie na tym
            > straca, tak?

            Tacy osobnicy straca podwojnie, ale i malzenstwa w oczywisty sposob
            straca. Teoretycznie powinno byc tak, ze pensje mezczyzn spadna
            o 15% a kobiet wzrosna o 15%, no ale jesli uwzglednimy biurokracje
            i ogolne marnotrawstwo budzetu, to z pewnoscia mezczyzni straca,
            a kobiety nic nie zyskaja. Per saldo malzenstwa wiec straca.
            To oczywiste.

            > Wez pod uwage, ze te bachory na ktore mialbys placic
            > kiedys zaplaca za podtrzymywanie Cie przy zyciu, kiedy
            > bedziesz mial 90 lat i raka odbytnicy (nie to zebym Ci
            > zle zyczyl). Ot taka transakcja.

            Kazde pokolenie zyje na koszt poprzedniego, ale moze sie to
            odbywac na rozny sposob i bez udzialu panstwa. Jesli np.
            dzis kupie papiery wartosciowe, to zysk z nich osiagany
            jest pochodna stanu gospodarki, a wiec i pracy przyszlych
            pokolen. Nie nalezy tego jednak mylic z kolchozem
            w rodzaju roznych eurosystemow.

            > To pytanie retoryczne czy zart? Kobiety po czterdziestce
            > sa dokladnie tak samo bez szans jak mezczyzni po
            > czterdziestce.

            To tylko w Polsce, na swiecie jak najbardziej pracuja. Poza tym
            nie przesadzajmy z tymi kwalifikacjami. U nas ludzi z rzeczywiscie
            duzymi kwalifikacjami nikt nie chce. NIezaleznie od tego ile
            maja lat.


            • Gość: Pulbek Re: Zadza zysku a nienawisc do kobiet IP: *.dcs.ed.ac.uk 23.05.02, 15:52
              Gość portalu: brzytwa napisał(a):

              > Czyli [mniejsze zarobki kobiet] nie [sa] dyskryminacja?
              >

              Nie podejrzewam swiadomej dyskryminacji w rodzaju
              "kobiety sa glupie". Dyskryminacyjny jest caly przyjety
              system, w ktorym przedsiebiorcy nie oplaca sie zatrudniac
              kobiet.

              >
              > > rachunek ekonomiczny nakazywalby mi
              > > zamordowanie swojego sasiada, [...]
              >
              > Przyklad nie jest dobry bo z ekonomia jest jak z
              > fizyka. Obowiazuja uniwersalne prawa, ktorych lamanie
              > zle sie konczy. No ale zdaje sie, ze "ludzie rozumni"
              > nigdy nie przyjmowali do wiadomosci tej oczywistej
              > prawdy.

              O co Ci chodzi konkretnie? Tzn. dlaczego przyklad jest
              zly i o jakie uniwersalne prawa chodzi Ci w tej akurat
              sprawie?

              > no ale jesli uwzglednimy biurokracje
              > i ogolne marnotrawstwo budzetu, to z pewnoscia
              > mezczyzni straca, a kobiety nic nie zyskaja. Per saldo
              > malzenstwa wiec straca. To oczywiste.

              Dla mnie nie takie oczywiste. Zmniejszenie absurdalnej
              machiny biurokratycznej osiaga sie upraszczajac systemy a
              nie je likwidujac. Calkowite zniesienie podatku
              dochodowego i wprowadzenie 30% VAT na wszystko to z
              pewnoscia posuniecie socjalistyczne, ale biurokracje by
              uproscilo.

              Zgadzam sie ze skomplikowany system praw i przywilejow to
              niedobra sprawa. Ale sztuka polega moim zdaniem na tym
              zeby go uproscic i sprawic zeby sam sie napedzal (w miare
              mozliwosci), a nie zeby ciac na slepo.

              Marnotrawstwo budzetu w Polsce jest o wiele wieksze niz
              np. w Danii, a Dania to modelowy przyklad kraju
              socjalistycznego. Podejrzewam zreszta (choc to tylko
              podejrzenie) ze biurokracja w Danii jest o wiele mniejsza
              niz w USA.

              > Kazde pokolenie zyje na koszt poprzedniego, ale moze
              > sie to odbywac na rozny sposob i bez udzialu panstwa.
              > Jesli np. dzis kupie papiery wartosciowe, [...]

              Zgoda. Tyle ze ten noworodek nie ma jeszcze za co kupic
              tych papierow :-)

              No i jeszcze chcialbym (jako wspolobywatel) jakos Cie
              _zmusic_ do kupienia tych papierow (ubezpieczenia sie
              itp.), zebym potem nie musial Cie ogladac zebrzacego na
              ulicy. Taki to juz ze mnie esteta.

              Pulbek.

              • Gość: brzytwa Re: Zadza zysku a nienawisc do kobiet IP: *.pcz.czest.pl 23.05.02, 16:19
                Gość portalu: Pulbek napisał(a):

                > O co Ci chodzi konkretnie? Tzn. dlaczego przyklad jest
                > zly i o jakie uniwersalne prawa chodzi Ci w tej akurat
                > sprawie?

                Odpowiadalem jeszcze przed przeczytaniem twojego postu,
                z ktorego wynikalo, ze chcesz raczej ukrocic "przywileje".
                Jesli tak to nie ma sprawy.

                > Dla mnie nie takie oczywiste. Zmniejszenie absurdalnej
                > machiny biurokratycznej osiaga sie upraszczajac systemy a
                > nie je likwidujac. Calkowite zniesienie podatku
                > dochodowego i wprowadzenie 30% VAT na wszystko to z
                > pewnoscia posuniecie socjalistyczne, ale biurokracje by
                > uproscilo.

                Przeciwnie, wcale nie jest az tak bardzo socjalistyczne.

                > Zgadzam sie ze skomplikowany system praw i przywilejow to
                > niedobra sprawa. Ale sztuka polega moim zdaniem na tym
                > zeby go uproscic i sprawic zeby sam sie napedzal (w miare
                > mozliwosci), a nie zeby ciac na slepo.

                Jestem za radykalnymi cieciami.

                > Zgoda. Tyle ze ten noworodek nie ma jeszcze za co kupic
                > tych papierow :-)

                Noworodek nie ma nic do rzeczy. Zusu tez nie placi bo nie pracuje.
                Nie chodzi o noworodka, tylko jego rodzicow.

                > zebym potem nie musial Cie ogladac zebrzacego na
                > ulicy. Taki to juz ze mnie esteta.

                Zebracy spelniaja bardzo wazna funkcje spoleczna. Spoleczenstwo
                bez zebrakow, to chore spoleczenstwo!
    • Gość: Kobita Re: Zadza zysku a nienawisc do kobiet IP: *.vic.bigpond.net.au 23.05.02, 12:17
      Papieskie wygody adres: *.its.monash.edu.au /
      *.arts.monash.edu.au
      Gos'c' portalu: Ksiadz 23-05-2002 07:53
      (a raczej wygodka) - Papamobile z winda by
      laik@poczta.gazeta.
      W czasie wizyty Karolka w Bulgarii, jego opancerzony,
      szklany pojazd bedzie
      mial elektryczny podnosnik ulatwiajacy wsiadanie.
      Schodki, niestety, nie
      wystarcza. W zwiazku z tym jest propozycja: zrobic w
      papciowym apartamencie
      podnoszony elektrycznie sracz. Jak papcio nie da rady
      podniesc giczola, to
      najprawdopodobniej nie moze tez obnizyc dupy. No to
      chyba nie bedzie walil w
      portki (chcialem powiedziec: w sukienke)!
      A co, jak komfort - to komfort!

      Kaplan: Po co, panie dzieju, takie nowinki? A dwie
      siostrzyczki
      zakonne to nie wystarcza? Moj znajomy, emerytowany pralat,
      jest bardzo zadowolony z takiego serwisu... :)
      A co do papamobila, to slyszalem, ze bedzie on tez
      wyposazony w sraczyk ukryty pod siedzeniem, na "wsjakij
      sluczaj". W razie czego ksieza eskortujacy Pape podniosa
      sukienki, aby nie gorszyc maluczkich...
      Kaplan z Antypodow

      Laik: Sraczyk w papamobile nie musi byc ukryty. Papcio
      sobie na nim przycupnie i w czasie objazdu bedzie mógl
      wen grzmocic ile wlezie. Spece od Daimlera wykombinuja
      tylko pochlaniacz zapachów (fajnie to brzmi: papciowe
      zapaszki!) tudziez izolacje akustyczna i hulaj dusza!
      Mozna srac chocby
      przez cala msze! Wierni beda ryczec z zachwytu, a
      papcio bedzie sral na to cale towarzystwo. Po wyrazie
      jego twarzy i tak nie rozróznisz co on aktualnie robi:
      grzmoci w klopa czy slucha...
      Natomiast te dwie siostrzyczki co to o nich, Panie
      Kaplan, wspomniales, utra
      papciowy zad po przedstawieniu (chcialem powiedziec:
      po mszy). No i moze go
      ucaluja? Wszak swieta to dupa...

      Kaplan: Biedak! Nawet orgazmu zwiazanego z
      wyproznieniem nie
      widac juz po nim. Nawet ten powrot do mlodosci, czyli fazy
      analnej nie jest biedakowi dany... Niezle musial On
      za mlodu nagrzeszyc, ze go tak sroga kara spotkala...
      Nawet z wyproznienia nie ma On wiecej satysfakcji... :(
      W Niemczech widzialem u arcybiskupa w Kolonii taki
      kibel z wysuwanym bidetem. Jak to zainstaluja Naszemu
      Wielkiemu Rodakowi, to zakonnice beda mialy ulatwione
      zadanie! Kosciol idzie przeciez z postepem!

      (Laik)Pytanie:
      Co by bylo, gdyby zamiast sracza w apartamencie
      zamontowac katapultowany fotel pilota, posadzic na nim
      papcia i odpalic mechanizm (przyspieszenie do 8g)?
      Odpowiedz: W sufit wbiloby sie jakies 40 kg najnowszych
      produktów Intela tudziez firmy specjalizujacej sie w
      produkcji sztucznych organów.
      Mielibysmy na suficie mozaike
      krzemowo-tytano-kevlarowa. Pozostala czesc papcia
      uleglaby destrukcji juz przy 2g i nie dolecialaby na
      sufit...

      K: Zal tylu dobrych czesci! Ilu emerytow i rencistow
      cieszylo by sie to ze sztucznej nerki, to ze sztucznej
      odbytnicy. A to urzadzenie do czytania encyklik!
      Wiem, ze sie czasem zacina i jest czasem niezbyt
      zrozumiale, ale dla niemowy to naprawde olbrzymia roznica
      miedzy brakiem mowy, a mowa tylko nieco belkotliwa!

      Re: Papamobile z winda adres:
      *.swietochlowice.dialup.inetia.pl
      Gosc portalu: hawkmoon 22-05-2002 11:36 Szambo

      L: Masz na mysli, ze po katapultowaniu pozostaloby szambo?
      Ales ty wulgarny...

      K: Jak on tak mogl napisac o Ojcu Swietym? :(
      Szambo to bedzie podwieszone pod tym sraczykiem w
      papamobilu... ;)
      I codziennie dokladnie oprozniane i myte do czysta! :)

      L: A na jakies relikwie nie da sie tego przerobic?
      Bankowo, ze chetni by sie
      znalezli...

      o Re: Papamobile z winda
      bimi@poczta.gazeta.pl 22-05-2002 12:35 odpowiedz na
      list odpowiedz cytujac
      Nie slyszeliscie o tym, ze jest paragraf na "obraze
      glowy obcego panstwa"?
      Nudzi wam sie na wolnosci? :)
      K: marna to glowa, co sie musi chronic za paragrafami? :(


      ? Re: Papieskie wygody
      laik@poczta.gazeta.pl 23-05-2002 07:56

      Ksia;dz, REWELACJA!!!!!!!!!!
      Ska;d to wytrzasna;?es'? Z papieskiego archiwum?!
      :-)))))))


      ? Re: Papieskie wygody adres: *.its.monash.edu.au /
      *.arts.monash.edu.au
      Gos'c' portalu: Ksiadz 23-05-2002 08:01
      laik napisa?(a):
      > Ksia;dz, REWELACJA!!!!!!!!!!
      > Ska;d to wytrzasna;?es'? Z papieskiego archiwum?!
      > :-)))))))

      Tylko z lokalnej kurii arcybiskupiej... :)
      My, kler, tez jestesmy skomputeryzowani i od dawna
      zglobalizowani! :)

      ? Re: Papieskie wygody
      laik@poczta.gazeta.pl 23-05-2002 08:07

      No ale co teraz zrobi Maas? Pare; razy juz. Cie;
      zabanowa?a. Stary podpadziocha jestes'. Cos' czuje;,
      z.e znów Cie; to czeka. Przygotowuj sie; psychicznie...
      :-) Pozdr.

      ? Re: Papieskie wygody adres: *.its.monash.edu.au /
      *.arts.monash.edu.au
      Gos'c' portalu: Ksiadz 23-05-2002 08:09

      K: Teraz nie da mi rady. Uzywam adresow koscielnych
      i bibliotecznych...
      Niech bedzie pochwalony Internet, na wieki wiekow
      AMEN! :)

      > K: Teraz nie da mi rady. Uzywam adresow
      koscielnych i bibliotecznych...
      > Niech bedzie pochwalony Internet, na wieki wiekow
      AMEN! :)
      >
      Czy adresy kos'cielne to te, na których propaguje
      sie; pedofilie;? Sa;dza;c po
      ostatnich wydarzeniach w USA jest to wielce
      prawdopodobne... :-)

      ? Re: Papieskie wygody adres: *.tlsa.pl
      Gos'c' portalu: Student 23-05-2002 08:35
      Adresow koscielnych ?? Phiiii Chyba roznych nickow !


      ? Re: Papieskie wygody adres: *.its.monash.edu.au /
      *.arts.monash.edu.au
      Gos'c' portalu: Biskup 23-05-2002 08:44

      APAGE SATANAS z adresu *.tlsa.pl! ;)


      ? Re: Papieskie wygody adres: *.its.monash.edu.au /
      *.arts.monash.edu.au
      Gos'c' portalu: Ksiadz 23-05-2002 08:35
      > Czy adresy kos'cielne to te, na których propaguje
      sie; pedofilie;? Sa;dza;c po ostatnich wydarzeniach w
      USA jest to wielce prawdopodobne... :-)
      >
      Jak najbardziej! Ksiadz tez czlowiek, a dzieci sa
      na ogol AIDS-free... :)
      ? Re: Papieskie wygody adres: *.upc.chello.be
      Gos'c' portalu: Ania 23-05-2002 09:48
      Co tak slabo ten watek idzie?Kagan rozmawia z
      zalogowanym laikiem.I cos tak sie sklada,ze pan Laik z
      Polski pisze w tych samych godzinach co Kagan z
      Australii.Laik vel Kagan .


      ? Re: Papieskie wygody adres: *.tlsa.pl
      Gos'c' portalu: Ksiadz 23-05-2002 09:50
      Kradna nicki i pisza z adresu: *.its.monash.edu.au
      / *.arts.monash.edu.au

      I udaja przy tym Kagana... :(


      ? Re: Papieskie wygody adres: *.vic.bigpond.net.au
      Gos'c' portalu: Kagan 23-05-2002 10:29
      Gos'c' portalu: Ania napisa?(a):

      > Co tak slabo ten watek idzie?Kagan rozmawia z
      zalogowanym laikiem.I cos tak sie
      > sklada,ze pan Laik z Polski pisze w tych samych
      godzinach co Kagan z
      > Australii.Laik vel Kagan .
      Brawo Aniu! Laik to pewnie kolejny falszywy
      Kagan... :(
      I prosze usunac ten watek! Za malo w nim politycznej
      poprawnosci!
    • Gość: Hania Przypowiastka dla Brzytwy IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 23.05.02, 12:18
      Moja znajoma rok temu wyszla za maz. Przez kilka lat pracowala w duzej, dobrze
      prosperujacej, zagranicznej firmie, byla chwalona, nagradzana premiami, itd.
      Kiedy wrocila z podrozy poslubnej, a dzialo sie to pod koniec miesiaca, zostala
      wezwana do szefa, ktory wreczyl jej wypowiedzenie. Jak je uzasadnil? "Jest pani
      mloda mezatka, na pewno zaraz pani pojdzie na urlop macierzynski, wiec musimy
      na pani miejsce przyjac kogos, kto nie bedzie stwarzal takich zagrozen."

      Mysle, drogi Brzytwo, ze ta zabawna i skrzaca sie dowcipem szefa historyjka
      bardzo Ci sie spodoba.

      Znam jeszcze kilka podobnych.
      • Gość: brzytwa Re: Przypowiastka dla Brzytwy IP: *.pcz.czest.pl 23.05.02, 12:33
        Gość portalu: Hania napisał(a):

        > Moja znajoma rok temu wyszla za maz. Przez kilka lat pracowala w duzej, dobrze
        > prosperujacej, zagranicznej firmie, byla chwalona, nagradzana premiami, itd.
        > Kiedy wrocila z podrozy poslubnej, a dzialo sie to pod koniec miesiaca, zostala
        >
        > wezwana do szefa, ktory wreczyl jej wypowiedzenie. Jak je uzasadnil? "Jest pani
        >
        > mloda mezatka, na pewno zaraz pani pojdzie na urlop macierzynski, wiec musimy
        > na pani miejsce przyjac kogos, kto nie bedzie stwarzal takich zagrozen."
        >
        > Mysle, drogi Brzytwo, ze ta zabawna i skrzaca sie dowcipem szefa historyjka
        > bardzo Ci sie spodoba.
        >
        > Znam jeszcze kilka podobnych.

        1. Sadze, ze to wymyslona historia, facet nigdy by nie powiedzial
        tego wprost.
        2. Zalozmy, ze takie przypadki sie zdarzaja, czy nie uwazasz, ze
        uderza to tak samo w jej meza jak w nia.
        3. Jest ofiara raczej socjalizmu i prawa pracy, tych slynnych
        "przywilejow" i "zdobyczy", niestety osoby takie jak Pulbek
        i tak beda uwazaly, ze pozar nalezy gasic benzyna.
        4. Nie kwestionuje, ze kobiety maja swoje problemy, probuje
        tylko dociec, czy mozna je nazwac "dyskryminacja".

        • Gość: Hania Re: Przypowiastka dla Brzytwy IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 23.05.02, 12:38
          Gość portalu: brzytwa napisał(a):

          >
          > 1. Sadze, ze to wymyslona historia, facet nigdy by nie powiedzial
          > tego wprost.

          Historia niestety nie jest wymyslona.

          > 2. Zalozmy, ze takie przypadki sie zdarzaja, czy nie uwazasz, ze
          > uderza to tak samo w jej meza jak w nia.

          Nie tak samo - to ona zostala zwolniona.

          > 3. Jest ofiara raczej socjalizmu i prawa pracy, tych slynnych
          > "przywilejow" i "zdobyczy", niestety osoby takie jak Pulbek
          > i tak beda uwazaly, ze pozar nalezy gasic benzyna.

          Slucham???? Czy to oznacza, ze kobiety w wieku 20 - 40 lat powinny byc
          prewencyjnie zwalniane zaraz po wyjsciu za maz?

          > 4. Nie kwestionuje, ze kobiety maja swoje problemy, probuje
          > tylko dociec, czy mozna je nazwac "dyskryminacja".
          >
          A zwolnienie kogos "na wszelki wypadek", bo moze zajdzie w ciaze i pojdzie na
          urlop macierzynski, nie jest dyskryminacja? To co nia jest, wedlug Ciebie?

          • Gość: brzytwa Re: Przypowiastka dla Brzytwy IP: *.pcz.czest.pl 23.05.02, 14:08
            Gość portalu: Hania napisał(a):

            > Historia niestety nie jest wymyslona.

            ;)

            > Nie tak samo - to ona zostala zwolniona.

            Materialnie uderzy ich tak samo, w koncu wiekszosc ludzi chodzi
            do pracy po to aby zarabiac pieniadze.

            > Slucham???? Czy to oznacza, ze kobiety w wieku 20 - 40 lat powinny byc
            > prewencyjnie zwalniane zaraz po wyjsciu za maz?

            Gdyby nie bylo tzw. "przywilejow" nie byloby problemu. Odeszlaby z
            pracy dopiero w zaawansowanej ciazy. Pozniej pewnie tez pracodawca
            by ja przyjal z powrotem. Skoro byla taka dobra...

            > A zwolnienie kogos "na wszelki wypadek", bo moze zajdzie w ciaze i pojdzie na
            > urlop macierzynski, nie jest dyskryminacja? To co nia jest, wedlug Ciebie?

            Istnieje wiele mozliwych przyczyn zwolnienia. Poza tym proponuje,
            aby sie trzymac tematu wysokosci pensji.

            • Gość: Hania Re: Przypowiastka dla Brzytwy IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 23.05.02, 15:43
              Gość portalu: brzytwa napisał(a):

              > Gość portalu: Hania napisał(a):
              >
              > > Historia niestety nie jest wymyslona.
              >
              > ;)

              Nie zalezy mi na przekonywaniu Ciebie. Ty masz zawsze z gory wyrobione zdanie na
              kazdy temat.

              > > Nie tak samo - to ona zostala zwolniona.
              >
              > Materialnie uderzy ich tak samo, w koncu wiekszosc ludzi chodzi
              > do pracy po to aby zarabiac pieniadze.

              No tak, ale to nie jego zwolnili tylko ja.
              >
              > > Slucham???? Czy to oznacza, ze kobiety w wieku 20 - 40 lat powinny byc
              > > prewencyjnie zwalniane zaraz po wyjsciu za maz?
              >
              > Gdyby nie bylo tzw. "przywilejow" nie byloby problemu. Odeszlaby z
              > pracy dopiero w zaawansowanej ciazy. Pozniej pewnie tez pracodawca
              > by ja przyjal z powrotem. Skoro byla taka dobra...

              Aha, na pewno. Jesli kobieta powie na interview, ze ma male dziecko, rozmowa sie
              konczy. Raczej przyjalby kolesia, ktory co prawda przychodzilby skacowany pare
              razy w tygodiu okolo 11, ale za to 6 dni w tygodniu siedzialby po 16 - 18 godzin
              na dobe i wiodlby prym na firmowych imprezach. Firmy popieraja jednostki
              towarzyskie.

              > > A zwolnienie kogos "na wszelki wypadek", bo moze zajdzie w ciaze i pojdzie
              > na
              > > urlop macierzynski, nie jest dyskryminacja? To co nia jest, wedlug Ciebie?
              >
              > Istnieje wiele mozliwych przyczyn zwolnienia. Poza tym proponuje,
              > aby sie trzymac tematu wysokosci pensji.
              >
              Dlaczego? Bo ten, ktory poruszylam jest dla Ciebie niewygodny? Zawsze mozesz sie
              odwolac do ulubionego argumentu - ze wszystko, co napisales jest tylko zartobliwa
              prowokacja.
              • Gość: brzytwa Re: Przypowiastka dla Brzytwy IP: *.pcz.czest.pl 23.05.02, 16:01
                Gość portalu: Hania napisał(a):

                > Nie zalezy mi na przekonywaniu Ciebie. Ty masz zawsze z gory wyrobione zdanie n
                > a
                > kazdy temat.

                Dobrze Haniu, nie denerwuj sie. Wierze, ze taka historia moglaby
                sie zdarzyc, choc nikt by tego jawnie nie powiedzial, o ile nie
                chcialby miec do czynienia z jakims tam "centrum".Jesli to prawda,
                to facet jest skonczonym frajerem.

                > No tak, ale to nie jego zwolnili tylko ja.

                No tak, wlasnie to podejrzewalem. Tutaj tak naprawde nie chodzi
                o prace, tylko o to ciagle podkreslanie kobiecej niezaleznosci.
                Moj egoizm najwazniejszy, prawda, to o to chodzi?


                > Aha, na pewno. Jesli kobieta powie na interview, ze ma male dziecko, rozmowa si
                > e
                > konczy. Raczej przyjalby kolesia, ktory co prawda przychodzilby skacowany pare
                > razy w tygodiu okolo 11, ale za to 6 dni w tygodniu siedzialby po 16 - 18 godzi
                > n
                > na dobe i wiodlby prym na firmowych imprezach. Firmy popieraja jednostki
                > towarzyskie.

                Nie przesadzaj, wiele kobiet z malymi dziecmi pracuje.

                > Dlaczego? Bo ten, ktory poruszylam jest dla Ciebie niewygodny? Zawsze mozesz si
                > e
                > odwolac do ulubionego argumentu - ze wszystko, co napisales jest tylko zartobli
                > wa
                > prowokacja.

                Nie tym razem to nie jest prowokacja. Naprawde uwazam, ze firmy
                placa tyle ile powinny. Pociesz sie, ze zycie ma wiele aspektow,
                byloby tragiczne, gdyby liczyla sie tylko praca. Wychowanie
                dzieci jest trudne, ale kto wie, czy w koncowym rozrachunku
                to wlasnie one nie okazuja sie celem i sensem wiekszosci ludzi.
                • Gość: Hania Re: Przypowiastka dla Brzytwy IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 23.05.02, 16:16
                  Gość portalu: brzytwa napisał(a):

                  > Gość portalu: Hania napisał(a):
                  >
                  > > Nie zalezy mi na przekonywaniu Ciebie. Ty masz zawsze z gory wyrobione zda
                  > nie n
                  > > a
                  > > kazdy temat.
                  >
                  > Dobrze Haniu, nie denerwuj sie. Wierze, ze taka historia moglaby
                  > sie zdarzyc, choc nikt by tego jawnie nie powiedzial, o ile nie
                  > chcialby miec do czynienia z jakims tam "centrum".Jesli to prawda,
                  > to facet jest skonczonym frajerem.

                  Ty chyba naprawde znasz realia rynku pracy kobiet tylko z felietonow JKM.

                  >
                  > > No tak, ale to nie jego zwolnili tylko ja.
                  >
                  > No tak, wlasnie to podejrzewalem. Tutaj tak naprawde nie chodzi
                  > o prace, tylko o to ciagle podkreslanie kobiecej niezaleznosci.
                  > Moj egoizm najwazniejszy, prawda, to o to chodzi?
                  >

                  Nie rozumiem, o co Tobie chodzi. Przeciez to ja zwolnili, on ma prace. Ich
                  dochody jako rodziny spadna. Ale nie zwolniono jego tylko ja. Trudno to zrozumiec?

                  > > Aha, na pewno. Jesli kobieta powie na interview, ze ma male dziecko, rozmo
                  > wa si
                  > > e
                  > > konczy. Raczej przyjalby kolesia, ktory co prawda przychodzilby skacowany
                  > pare
                  > > razy w tygodiu okolo 11, ale za to 6 dni w tygodniu siedzialby po 16 - 18
                  > godzi
                  > > n
                  > > na dobe i wiodlby prym na firmowych imprezach. Firmy popieraja jednostki
                  > > towarzyskie.
                  >
                  > Nie przesadzaj, wiele kobiet z malymi dziecmi pracuje.
                  >
                  > > Dlaczego? Bo ten, ktory poruszylam jest dla Ciebie niewygodny? Zawsze moze
                  > sz si
                  > > e
                  > > odwolac do ulubionego argumentu - ze wszystko, co napisales jest tylko zar
                  > tobli
                  > > wa
                  > > prowokacja.
                  >
                  > Nie tym razem to nie jest prowokacja. Naprawde uwazam, ze firmy
                  > placa tyle ile powinny. Pociesz sie, ze zycie ma wiele aspektow,
                  > byloby tragiczne, gdyby liczyla sie tylko praca. Wychowanie
                  > dzieci jest trudne, ale kto wie, czy w koncowym rozrachunku
                  > to wlasnie one nie okazuja sie celem i sensem wiekszosci ludzi.

                  W mojej kancelarii nie ma ani jednej kobiety, ktora ma dzieci. W firmach i
                  kancelariach, w ktorych pracuja moi znajomi jest bardzo podobnie. Oczywiscie,
                  kraza legendy o paniach, ktore na porodowke przychodzily z laptopem i komorka i 4
                  tygodnie po porodzie wracaly do pracy, ale to pojedyncze przypadki.
                  • Gość: brzytwa Re: Przypowiastka dla Brzytwy IP: *.pcz.czest.pl 23.05.02, 16:47
                    Gość portalu: Hania napisał(a):

                    > Nie rozumiem, o co Tobie chodzi. Przeciez to ja zwolnili, on ma prace. Ich
                    > dochody jako rodziny spadna. Ale nie zwolniono jego tylko ja. Trudno to zrozumi
                    > ec?

                    Czy gdyby to jego z jakiegos powodu zwolniono, to nie byloby sprawy?


                    > W mojej kancelarii nie ma ani jednej kobiety, ktora ma dzieci. W firmach i
                    > kancelariach, w ktorych pracuja moi znajomi jest bardzo podobnie. Oczywiscie,
                    > kraza legendy o paniach, ktore na porodowke przychodzily z laptopem i komorka i
                    > 4
                    > tygodnie po porodzie wracaly do pracy, ale to pojedyncze przypadki.

                    To dlaczego kobiety chca byc takie nieszczesliwe? Czy dlatego, ze ktos
                    im wmowil, ze takie zycie jest dla nich najlepsze?
                    • Gość: Hania Re: Przypowiastka dla Brzytwy IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 23.05.02, 17:00
                      Gość portalu: brzytwa napisał(a):

                      > Gość portalu: Hania napisał(a):
                      >
                      > > Nie rozumiem, o co Tobie chodzi. Przeciez to ja zwolnili, on ma prace. Ich
                      >
                      > > dochody jako rodziny spadna. Ale nie zwolniono jego tylko ja. Trudno to zr
                      > ozumi
                      > > ec?
                      >
                      > Czy gdyby to jego z jakiegos powodu zwolniono, to nie byloby sprawy?

                      Jesli bylby powod - takie rzeczy sie zdarzaja. Jesli zwolnionoby go z podobnego
                      kalibrowo powodu (a nuz zachce mu sie pojsc na urlop wychowawczy), bylaby sprawa.

                      >
                      >
                      > > W mojej kancelarii nie ma ani jednej kobiety, ktora ma dzieci. W firmach i
                      >
                      > > kancelariach, w ktorych pracuja moi znajomi jest bardzo podobnie. Oczywisc
                      > ie,
                      > > kraza legendy o paniach, ktore na porodowke przychodzily z laptopem i komo
                      > rka i
                      > > 4
                      > > tygodnie po porodzie wracaly do pracy, ale to pojedyncze przypadki.
                      >
                      > To dlaczego kobiety chca byc takie nieszczesliwe? Czy dlatego, ze ktos
                      > im wmowil, ze takie zycie jest dla nich najlepsze?

                      A kto ma zarobic na rodzine? Jednej osobie jest dosyc trudno.
                      • Gość: brzytwa Re: Przypowiastka dla Brzytwy IP: *.pcz.czest.pl 23.05.02, 17:12
                        Gość portalu: Hania napisał(a):

                        > A kto ma zarobic na rodzine? Jednej osobie jest dosyc trudno.

                        No coz, tego oczywiscie nie komentuje, poniewaz kazdy ma swoje cele
                        w zyciu, ale jesli dla kogos jest wazniejszy drugi nowy samochod,
                        wakacje na Seszelach i inne takie, to niech nie ma pretensji.
                        • Gość: Hania Re: Przypowiastka dla Brzytwy IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 23.05.02, 17:16
                          Gość portalu: brzytwa napisał(a):

                          > Gość portalu: Hania napisał(a):
                          >
                          > > A kto ma zarobic na rodzine? Jednej osobie jest dosyc trudno.
                          >
                          > No coz, tego oczywiscie nie komentuje, poniewaz kazdy ma swoje cele
                          > w zyciu, ale jesli dla kogos jest wazniejszy drugi nowy samochod,
                          > wakacje na Seszelach i inne takie, to niech nie ma pretensji.

                          Wiesz, brzytwa, a poza tym sa kobiety, ktore lubia swoja prace.
                          A poza tym - biorac pod uwage Twoj ostatni komentarz, chyba juz nie chce mi sie z
                          Toba gadac.
                          • Gość: brzytwa Re: Przypowiastka dla Brzytwy IP: *.pcz.czest.pl 23.05.02, 17:18
                            Gość portalu: Hania napisał(a):

                            > Wiesz, brzytwa, a poza tym sa kobiety, ktore lubia swoja prace.
                            > A poza tym - biorac pod uwage Twoj ostatni komentarz, chyba juz nie chce mi sie
                            > z
                            > Toba gadac.

                            W jednym i drugim przypadku to sprawa tych kobiet.

                            • Gość: Hania Re: Przypowiastka dla Brzytwy IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 23.05.02, 17:23
                              Gość portalu: brzytwa napisał(a):

                              > Gość portalu: Hania napisał(a):
                              >
                              > > Wiesz, brzytwa, a poza tym sa kobiety, ktore lubia swoja prace.
                              > > A poza tym - biorac pod uwage Twoj ostatni komentarz, chyba juz nie chce m
                              > i sie
                              > > z
                              > > Toba gadac.
                              >
                              > W jednym i drugim przypadku to sprawa tych kobiet.
                              >

                              Nie, rowniez ich mezow i dzieci. Nie wiem, czy wiesz, ale przypadek partenogenezy
                              w historii byl jeden.
        • Gość: Pulbek Re: Przypowiastka dla Brzytwy IP: *.dcs.ed.ac.uk 23.05.02, 12:43
          Gość portalu: brzytwa napisał(a):

          > 3. Jest ofiara raczej socjalizmu i prawa pracy, tych
          > slynnych "przywilejow" i "zdobyczy", niestety osoby
          > takie jak Pulbek i tak beda uwazaly, ze pozar nalezy
          > gasic benzyna.

          Nie do konca rozumiem. Zapewne twierdzisz ze te kobiete
          zwolniono z powodu istnienia platnych urlopow
          macierzynskich. Ale ja wlasnie postuluje ich
          zlikwidowanie. Gdzie ta benzyna?

          Pulbek.
          • Gość: brzytwa Re: Przypowiastka dla Brzytwy IP: *.pcz.czest.pl 23.05.02, 15:07
            Gość portalu: Pulbek napisał(a):

            > Nie do konca rozumiem. Zapewne twierdzisz ze te kobiete
            > zwolniono z powodu istnienia platnych urlopow
            > macierzynskich. Ale ja wlasnie postuluje ich
            > zlikwidowanie. Gdzie ta benzyna?

            W takim razie przepraszam, ale zle zrozumialem. Jesli nie bedzie
            "przywilejow", nie bedzie problemu.
      • Gość: Kagan Re: Przypowiastka dla Brzytwy IP: *.vic.bigpond.net.au 23.05.02, 12:35
        Gość portalu: Hania napisał(a):

        > Moja znajoma rok temu wyszla za maz. Przez kilka lat
        pracowala w duzej, dobrze
        > prosperujacej, zagranicznej firmie, byla chwalona,
        nagradzana premiami, itd.
        > Kiedy wrocila z podrozy poslubnej, a dzialo sie to pod
        koniec miesiaca, zostala
        >
        > wezwana do szefa, ktory wreczyl jej wypowiedzenie. Jak
        je uzasadnil? "Jest pani
        >
        > mloda mezatka, na pewno zaraz pani pojdzie na urlop
        macierzynski, wiec musimy
        > na pani miejsce przyjac kogos, kto nie bedzie stwarzal
        takich zagrozen."
        >
        > Mysle, drogi Brzytwo, ze ta zabawna i skrzaca sie
        dowcipem szefa historyjka
        > bardzo Ci sie spodoba.
        >
        > Znam jeszcze kilka podobnych.

        K: A na studiach (przedmiot mikroekonomia) wmawiano mi,
        ze firmy w warunkach wolnego rynku dzialaja racjonalnie...
        Nic dziwnego, ze gospodarka kuleje, jak to nieprawdziwe
        zalozenie jest u podstaw polityki gospodarczej... :(
        • Gość: Ania Re: Przypowiastka dla Brzytwy IP: *.upc.chello.be 23.05.02, 14:17
          Moj drogi w innym watku napisalam,ze feministki walczyly o rowne place dla
          kobiet i mezczyzn.Tam nie otworzyles buzi.No to wytlumacz mi tu i teraz
          dlaczego kobieta inteligentniejsza i zadolniejsza od mezczyzny ma zarabiac
          lepiej niz on.Powiedz mi czy nie zamieszkasz w pieknym domu tylko,dlatego,ze
          zaprojektowala go kobieta?Czy wybierzesz dom brzydki tylko dlatego,ze
          zaprojektowal go mezczyzna.?I jeszcze raz .MY nie chcemy przywilejow my chcemy
          rownych praw.Panie krzewicielu ciemnoty.
          • Gość: ania Re: Przypowiastka dla Brzytwy IP: 217.11.142.* 23.05.02, 15:44
            a poza tym, urlop macierzynski, nie jest przywilejem kobiet, a dzieci
            (niezaleznie jakiej plci to dziecko jest), daje szanse naturalnego karmienia
            (co zwieksz odpornosc dziecka, co powoduje z kolei zmniejszenie szns na chorobe
            i w tym momencie natykamy sie na rachunek ekonomiczny panstwa - wydatki na
            leczenie)
            spokojny kontakt matki z dzieckiem daje wieksza szanse prawidlowego rozwoju
            psychicznego, co dla korzysci panstwa (dziecko-przyszly dorosly obywatel)ma
            swoje znaczenie
            dlatego badzcie laskawi ogladac dany temat z wielu stron (jesli chcecie nawet
            rachunku ekonomicznego)

            natomiast kobieta w pracy jest pracownikiem i za to powinna byc wynagradzana za
            rezultaty i korzysci jakie jej praca przynosi przedsebiorstwu
            jesli wasza logike zastosowac w innym kontekscie, ludzie (kazdej plci)
            uprawiajacy narciarstwo, lub np. posiadajacy prawo jazdy powinni mniej
            zarabiac, bo sa statystycznie bardziej narazeni na wypadki od tych co nie
            jezdza na nartach i nie wsiadaja do samochodu - wiec zwolnienie z pracy,
            blokowanie etatu etc (nie mowiac juz o kosztach leczenia)
            gdyby ktos bronil takiego punktu widzenia, nazwalibyscie go glupcem i slusznie
            • Gość: brzytwa Re: Przypowiastka dla Brzytwy IP: *.pcz.czest.pl 23.05.02, 16:09
              Gość portalu: ania napisał(a):

              > jesli wasza logike zastosowac w innym kontekscie, ludzie (kazdej plci)
              > uprawiajacy narciarstwo, lub np. posiadajacy prawo jazdy powinni mniej
              > zarabiac, bo sa statystycznie bardziej narazeni na wypadki od tych co nie
              > jezdza na nartach i nie wsiadaja do samochodu - wiec zwolnienie z pracy,
              > blokowanie etatu etc (nie mowiac juz o kosztach leczenia)
              > gdyby ktos bronil takiego punktu widzenia, nazwalibyscie go glupcem i slusznie

              Diabel tkwi w statystyce. Prawdopodobienstwo, ze ktos bedzie mial wypadek
              samochodowy jest o wiele mniejsze, niz ze dziecko zachoruje. Poza tym
              sadze ze istnieje pewna roznica w wysokosci pensji ludzi, ktorym zdarzaja
              sie czeste nieobecnosci, obojetnie czym one sa spowodowane.
              Jesli ktos na nartach jezdzi jak nieudacznik, to predzej czy pozniej
              pewnie rowniez straci prace.
    • Gość: Dr.KrisK Logika Dyndalskiego... IP: *.eng.fsu.edu 23.05.02, 15:28
      Gdzieś ty się uczył brzytewko logiki? Tępa ta logika i wyszczerbiona...
      Bo prawda jest taka (i zna ja kazdy, kto choć troche miał do czynienia z tzw.
      pracodawcami): kobietom płaci się mniej, bo tak jest przyjęte w naszym pięknym
      kraju. Jest to wygodne dla pracodawcy (oszczędność), i rzeczywiście, gdyby mógł
      toby zastąpił wszystkich pracowników nisko opłacanymi kobietami. Niestety,
      kobiet jest tylko ograniczona ilość, nie wszystkie prace chcą wykonywać, itp.
      Myślę, że za dużo czytasz swojego guru JKMa. Poznaję jego niepowtarzalną
      lekkość myśli, polatującej nad temi padoły w przestworza niebieskie...
      oderwanej od jakiegokolwiek sensu...
      KrisK - Rozśmieszony
      • Gość: brzytwa Re: Logika Dyndalskiego... IP: *.pcz.czest.pl 23.05.02, 15:47
        Gość portalu: Dr.KrisK napisał(a):

        > Gdzieś ty się uczył brzytewko logiki? Tępa ta logika i wyszczerbiona...

        Komentarz sobie odpuszcze, poniewaz i tak pozniej sie okaze, ktora logika
        lepsza.

        > Bo prawda jest taka (i zna ja kazdy, kto choć troche miał do czynienia z tzw.
        > pracodawcami): kobietom płaci się mniej, bo tak jest przyjęte w naszym pięknym
        > kraju.

        A dlaczegoz to "tak jest przyjete"?

        > Jest to wygodne dla pracodawcy (oszczędność), i rzeczywiście, gdyby mógł
        > toby zastąpił wszystkich pracowników nisko opłacanymi kobietami. Niestety,
        > kobiet jest tylko ograniczona ilość, nie wszystkie prace chcą wykonywać, itp.

        Cos rzeczywiscie ta logika jest dla mnie zbyt wyrafinowana. Wyzej piszesz,
        ze "tak jest przyjete", a nizej, ze "nie wszystkie prace chca wykonywac".
        Kobiet ma byc "ograniczona ilosc", ale bardzo sie martwia tym, ze bezrobocie
        jest wsrod nich wieksze niz wsrod mezczyzn. Jak to sie ma do stwierdzenia,
        ze pracodawca "gdyby mogl" to zastapilby wszystkich mezczyzn kobietami.
        I coz to sa za prace, ktorych kobiety "nie chca wykonywac", natomiast
        chca je wykonywac mezczyzni? Czy to wlasnie te najlepiej platne, ktore
        wzbudzaja tyle kontrowersji wsrod pan z roznych "centrow"? Te prace,
        jak rozumiem kobiety "chca wykonywac", wiec dlaczego tutaj nie zadziala efekt
        feminizacji?

        > Myślę, że za dużo czytasz swojego guru JKMa. Poznaję jego niepowtarzalną
        > lekkość myśli, polatującej nad temi padoły w przestworza niebieskie...

        Owszem, czytam JKM, bo odpowiada mi jego sposob postrzegania swiata
        i poczucie humoru. A logika jest przednia.

        > oderwanej od jakiegokolwiek sensu...

        Sensu to ja nie widze w tym co ty napisales:

        "kobietom placi sie tyle ile sie chce, poniewaz jest ich ograniczona
        ilosc, a poza tym wybrzydzaja przy wielu propozycjach pracy".


        • Gość: t Re: Logika Dyndalskiego... IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 23.05.02, 16:03
          o feministycznych złudzeniach piszę w wątku "Prawdziwe feminazistki".
      • Gość: Dr.KrisK Panowie t/brzytwa. IP: *.eng.fsu.edu 23.05.02, 16:24
        Już zabierałem się, aby wam napisac poważna epistołę z pozycji męskiego
        feministy, ale mi się odechciało. Wybaczcie, ale to całe (przepraszam za
        określenie) wasze ględzenie o feministkach, feminazistkach, cechach kobiet,
        itp., itd., jest intelektualnie nużące. Ile wielbłądów może przejść przez ucho
        igielne...
        Ja, w przeciwieństwie do JKM + wyznawców, widzę po prostu co się dzieje dokoła.
        Moje koleżanki ze studiów zarabiają przeciętnie znacznie mniej od moich
        kolegów, wykonując często znacznie odpowiedzialniejszą pracę, i będąc znacznie
        lepszymi pracownikami.
        I tyle.
        Oczywiście, można zaraz zbudować misterną konstrukcję logiczną: gdyby..
        czyby... jeżeli.. Ale to są tylko ćwiczenia myślowe godne Pierce'a Brosnana.
        KrisK - Nagle Znużony
        • Gość: Hania Re: Panowie t/brzytwa. IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 23.05.02, 16:28
          Gość portalu: Dr.KrisK napisał(a):

          > Już zabierałem się, aby wam napisac poważna epistołę z pozycji męskiego
          > feministy, ale mi się odechciało. Wybaczcie, ale to całe (przepraszam za
          > określenie) wasze ględzenie o feministkach, feminazistkach, cechach kobiet,
          > itp., itd., jest intelektualnie nużące. Ile wielbłądów może przejść przez ucho
          > igielne...
          > Ja, w przeciwieństwie do JKM + wyznawców, widzę po prostu co się dzieje dokoła.
          >
          > Moje koleżanki ze studiów zarabiają przeciętnie znacznie mniej od moich
          > kolegów, wykonując często znacznie odpowiedzialniejszą pracę, i będąc znacznie
          > lepszymi pracownikami.
          > I tyle.
          > Oczywiście, można zaraz zbudować misterną konstrukcję logiczną: gdyby..
          > czyby... jeżeli.. Ale to są tylko ćwiczenia myślowe godne Pierce'a Brosnana.
          > KrisK - Nagle Znużony

          Panie Doktorze, zaraz nasz niestrudzony tandem zarzuci Panu, ze jest Pan kobieta,
          podszywajaca sie pod mezczyzne, omamiajaca podstepem zdrowe meskie umysly
          forumowiczow. Przeciez ani brzytwa ani t nie uwierza, ze mezczyzna moze myslec w
          ten sposob! To sie w ich zJKMizowanych umyslach po prostu nie miesci. T wlasnie
          dowodzi w watku o feminazistkach, ze cos takiego jak rownosc kobiet i mezczyzn po
          prostu nie istnieje.
          • Gość: errtu Do Hani i Ani IP: *.chello.pl 23.05.02, 16:39
            Drogie panie, proponuje zajzec do jakiegokolwiek rocznika statystycznego.Tam
            wyraznie mamy opisane kilkoma statystykami m.in. bezrobocie w polsce.
            Dowiadujemy sie takze ze w polsce jest wiecej zarejetrowanych bezrobotnych
            mezczyzn, niz bezrobotnych kobiet.Juz w 1994 r. mielismy o 200 tys wiecej
            bezrobotnych mezczyzn. I gdzie tu dyskryminacja??? Pamietajcie tez ze kobiety
            stanowia wiekszy procent populacji. Tylko nie mowcie prosze ze to meskie swinie
            nie pozwalaja im korzystac z uslug urzedu pracy.
            • Gość: Hania Re: Do Hani i Ani IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 23.05.02, 16:46
              Gość portalu: errtu napisał(a):

              > Drogie panie, proponuje zajzec do jakiegokolwiek rocznika statystycznego.Tam
              > wyraznie mamy opisane kilkoma statystykami m.in. bezrobocie w polsce.
              > Dowiadujemy sie takze ze w polsce jest wiecej zarejetrowanych bezrobotnych
              > mezczyzn, niz bezrobotnych kobiet.Juz w 1994 r. mielismy o 200 tys wiecej
              > bezrobotnych mezczyzn. I gdzie tu dyskryminacja??? Pamietajcie tez ze kobiety
              > stanowia wiekszy procent populacji. Tylko nie mowcie prosze ze to meskie swinie
              >
              > nie pozwalaja im korzystac z uslug urzedu pracy.

              A nie przyszlo Ci do glowy, ze czesc kobiet nigdy nigdzie nie pracowala i nie
              rejestrowala sie?
              • Gość: errtu Re: Do Hani i Ani IP: *.chello.pl 23.05.02, 16:57
                Gość portalu: Hania napisał(a):

                > Gość portalu: errtu napisał(a):
                >
                > > Drogie panie, proponuje zajzec do jakiegokolwiek rocznika statystycznego.T
                > am
                > > wyraznie mamy opisane kilkoma statystykami m.in. bezrobocie w polsce.
                > > Dowiadujemy sie takze ze w polsce jest wiecej zarejetrowanych bezrobotnych
                >
                > > mezczyzn, niz bezrobotnych kobiet.Juz w 1994 r. mielismy o 200 tys wiecej
                > > bezrobotnych mezczyzn. I gdzie tu dyskryminacja??? Pamietajcie tez ze kobi
                > ety
                > > stanowia wiekszy procent populacji. Tylko nie mowcie prosze ze to meskie s
                > winie
                > >
                > > nie pozwalaja im korzystac z uslug urzedu pracy.
                >
                > A nie przyszlo Ci do glowy, ze czesc kobiet nigdy nigdzie nie pracowala i nie
                > rejestrowala sie?


                E:Spodzewalem sie podobnej odpowiedzi:(((((((

                To ze nie pracowaly nie przeszkadza im zarejestrowac sie jako bezrobotne
Pełna wersja