Trochę prawdy o PZU i BIG Banku ! Warto przeczytać

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 11:05
Bank Inicjatyw Gospodarczych BIG, bo tak dawniej nazywal sie
BIG Bank Gdanski, siega swoimi korzeniami zamierzchlych
czasow Okraglego Stolu. Jeszcze w czasie obrad zwijajace
powoli interes komuchy powolaly tzw. Komitet Powolania BIG,
a juz trzy dni po przegranych przez PZPR wyborach, podpisa-
no akt notarialny zakladajacy bank. Byla to bodajze druga
z kolei licencja bankowa w PRLu. Dziadek mi przypomina, ze
owczesny prezes NBP - czlonek Biura Politycznego - W. Baka
nie chcial przez jakis czas tej licencji im udzielic - bo
stwierdzil, ze wlascicielami banku mialy zostac osoby pry-
watne, ktore jednoczesnie byly szefami panstwowych firm
(instytucjonalnych udzialowcow banku). Ale przekonano go.

Na poczatku kapital prywatny stanowil 2 %, reszte, czyli
98 % stanowily srodki tych firm panstwowych.

Poscmy wiec na chwile wodze fantazji i wyobrazmy sobie kim
mogli by byc glowni bohaterowie takiego serialu.

Zwykle pogrzebanie po archiwach Wyborczej, czy Rzeczpospo-
litej pokazuje, ze zalozycielami BIGu byli: doradca zatros-
kanego dzis o biednych Rakowskiego - Aleksander Borowicz,
owczesny prezes PZU Anatol Adamski, dyrektor generalny
Poczty Polskiej Telegraf i Telefon Andrzej Cichy, prezes
Warty Janusz Staniszewski, dyrektor Universalu (pozniejszy
szef Trybuny Bez Ludu) Dariusz Przywieczerski (oskarzony
potem o zagarniecie blisko 1,5 mln dolarow na szkode FOZZ),
dyrektor w NBP (pozniejszy szef Platformy Obywatelskiej)
Andrzej Olechowski, prezes spolki Interster Stanislaw
Tolwinski i prezes firmy Transakcja Wiktor Pitus.

Jak wspomnialam, 98 proc. udzialow w BIG objely panstwowe
firmy, ktorych szefowie byli rownoczesnie udzialowcami
banku: PZU, PPTiT, Universal, Warta, Expolco Holding.
I tu uwaga; wsrod zalozycieli BIG znalazly sie rowniez
Fundacja Rozwoju Zeglarstwa, Fundacja Wspierania Inicjatyw
Gospodarczych oraz spolki Interster i Transakcja.

Fundacje Rozwoju Zeglarstwa zalozyli miesiac wczesniej:
Mieczyslaw Rakowski (owczesny premier), Boguslaw Kott
(wspolzalozyciel firmy ATS, ktora zajmowala sie handlem
bronia) i Aleksander Kwasniewski (szef Komitetu Mlodziezy
i Kultury Fizycznej). Kwasniewski zostal z marszu mianowa-
ny prezesem tej fundacji. Dzis nie wiadomo, dlaczego
zarzadzana przez niego fundacja majaca wspierac z panstwo-
wych funduszy rozwoj zeglarstwa zainwestowala w akcje
nowo powstajacego banku.

Lancuszek sie rozwijal. Fundacja Rozwoju Zeglarstwa zalozyla
nastepnie spolke Interster. Interster korzystal z preferencyj-
nych, wielomiliardowych kredytow przydzielanych przez ...
Urzad Kultury Fizycznej i Sportu. Prezesem innej fundacji
zakladajacej BIG zostal eks-minister i biznesmen Mieczyslaw
Wilczek. Jednym z pierwszych nabywcow akcji BIG byl eksmini-
ster Jerzy Urban. Czlonkiem Rady Nadzorczej powstajacego
BIGu zostal przyjaciel Kwasniewskiego, dzisiejszy szef kance-
larii sejmu mecenas Krzysztof Czeszejko-Sochacki. Byl nim do
1991 r. Innym czlonkiem Rady Nadzorczej BIGu byl pozniejszy
dwukrotny minister finansow prof. Marek Belka.

Mam nadzieje, ze docenia Pan fakt, ze glowne role w serialu
obsadzily by same gwiazdy... ;-)

Okolo 12 % akcji BIGu objela spolka Transakcja. Jej prezes
Wiktor Pitus byl nie tylko udzialowcem banku, ale i nastepnym
czlonkiem Rady Nadzorczej BIGu. Transakcje zalozyly: KC PZPR,
ZSMP, Akademia Nauk Spolecznych przy KC i RSW Prasa, Ksiazka,
Ruch. Po KC PZPR udzialy w Transakcji przejela potem SdRP.
W radzie nadzorczej Transakcji zasiadal m. in.: dzisiejszy
minister w kancelarii prezydenta i parodysta z Kalisza Marek
Siwiec i aktualny premier Leszek Miller.

Po przeksztalceniu Transakcji w spolke akcyjna do jej Rady
Nadzorczej dolaczyli sami znajomi: dzisiejszy szef MON Jerzy
Szmajdzinski, skarbnik SdRP Wieslaw Huszcza i Piotr Szynalski.
Transakcja byla wspoludzialowcem wielu firm, ktorych glownym
udzialowcem byla SdRP. Kiedy pojawilo sie zagrozenie, ze maja-
ek po bylej PZPR przejmie skarb panstwa, Transakcja sprzedala
akcje BIGu Universalowi Dariusza Przywieczerskiego.

Scenariusz serialu staje sie fascynujacy w latach 1989-1990,
kiedy BIG zawarl niezwykle ciekawe transakcje. Przykladowo :
- 20 lutego 1990 roku przejal z FOZZ okragla sumke 160 mld zl,
- tydzien pozniej 100 mld z tej sumy BIG przelal do PeKaO SA,

Sprawa ulokowania przez FOZZ pieniedzy w BIG zainteresowaly
sie jakis czas potem: prokuratura, NIK i nadzor bankowy.
Raport NIK-u stwierdzal m.in. :

Zdjecie przez BIG z konta FOZZ kwoty 100 mld zlotych
bylo bezpodstawne. Nie wynikalo ono z jakiejkolwiek
umowy miedzy stronami. Lokata 100 mld zlotych na ra-
chunku w PeKaO SA nastapila na podstawie polecenia
przelewu i zapewnila bankowi BIG SA nieuzasadnione
korzysci.

Wedlug NIK, BIG zarobil na tej operacji extra ponad 1,8 mld
zlotych i sume te powinien wraz z odsetkami zwrocic FOZZ.
Prokuratura jednak nie podjela tropu i nie znalazl sie nikt
odwazny, zeby ja do tego zachecic przy pomocy emisji jakie-
gos telewizyjnego filmu.

A przeciez bardzo urozmaicilby scenariusz fakt, ze mecenas
Krzysztof Czeszejko-Sochacki, jak wspomnialam czlonek rady
nadzorczej BIG-u w tamtym okresie, zostal pozniej obronca
glownego oskarzonego w procesie FOZZ niejakiego Grzegorza
Zemka. Wystarczy przeciez skojarzyc opublikowane w prasie
fakty.

Ale jest tez poboczny watek; kancelaria prawna Krzysztofa
Czeszejko-Sochackiego, posredniczyla przy zawieraniu kontra-
ktu na system informatyczny ZUS (kierowanego wowczas przez
Anne Bankowska z SLD) z Prokomem. Tu jeszcze jedna scenariu-
szowa perelka: Fundacja "Promocja Talentu" Ewy Czeszejko-
Sochackiej (prywatnie zony mec. Krzysztofa Czeszejko-Socha-
ckiego i przyjaciolki od serca Kwasniewskich) byla sponsoro-
wana wlasnie przez Prokom. Co rowniez bardzo ciekawe, min.
Bankowska, ktora dysponowala przeciez departamentem prawnym
ZUS, zatrudnila do prac przy kontrakcie z Prokomem kancelarie
prawna z zewnatrz (wlasnie kancelarie Krzysztofa Czeszejko-
Sochackiego). Prawda, ze piekna kombinacja? W sam raz na film
emitowany w telewizji publicznej po Wiadomosciach. Kto umie
szperac w starych gazetach to i bez filmu wyszpera. Ale red.
Jerzemu Morawskiemu nie chce sie szperac.

Na podstawie kwerendy, ktora przeprowadzil w prasie fachowej
moj dziadek, mozna oszacowac, ze panstwowe firmy w zalozenie
BIGu wlozyly dobrych kilka bilionow starych zlotych. Angazowa-
ly sie w BIG, pomimo ze same czesto byly w trudnej sytuacji.
Kiedy w 1990 roku PZU inwestowalo w akcje banku, mialo bilion
zlotych strat. PZU powierzylo BIG 65 mld zlotych jako lokate,
z ktorej odsetki mialy byc dostepne dopiero po 10 latach.

Na marginesie, w 1992 roku nawet "Gazeta Wyborcza" piszac
o BIGu mnozyla od czasu do czasu watpliwosci. Pisala, ze

"mozna czasem od bankowcow uslyszec opinie,
ze BIG to bank od ciemnych interesow".

Tymczasem BIG robil interesy z firmami uchodzacymi za sztan-
darowe spolki nomenklaturowe. Glosne kiedys Towarzystwo
Ubezpieczen i Reasekuracji "Polisa" SA (ktorego udzialowcami
byly m.in. Jolanta Kwasniewska i Maria Oleksy) wydalo na akc-
je BIG do 1994 roku blisko 100 miliardow zlotych. Kiedy Poli-
sa na poczatku 1995 roku przezywala powazne klopoty finansowe
uratowal ja wlasnie BIG. Red. Bratkowski wspominal w Rzepie,
ze juz pozniej, przed ogloszeniem upadlosci "Polisy" glownym
bohaterom naszego filmu udalo sie udzialow pozbyc.

BIG finansowal kampanie wyborcze SLD i kampanie wyborcze
Aleksandra Kwasniewskiego. W okresie rzadow SLG-PSL BIG
przejal wiekszy od siebie prywatyzowany Bank Gdanski i stal
sie jednym z najwiekszych prywatnych bankow w kraju.

Dwa lata temu najwieksza firma ubezpieczeniowa w Polsce - PZU
przeszla w
    • Gość: M Re: Trochę prawdy o PZU i BIG Banku ! Warto przec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 11:13
      Pamietam ,pamietam...i jak DB chcial przjąć BIG BG to Marek Borowski
      miał "orędzie" do narodu o "wrogim przjęciu" BIGBG po głównym wydaniu
      wiadomości ...to o czymś świadczy. Nigdy więcej tak się państwo nie zachowało
      wobec prywatnego banku.

      Na 100% to jest bank komunistów (SLD).
      • Gość: camille_pissarro Re: Trochę prawdy o PZU i BIG Banku ! Warto przec IP: *.centertel.pl 20.01.05, 11:59
        Ale jak było wrogie przejęcie Banku Gdańskiego S.A. przez BIG S.A. ( który nota
        bene nie miał tyle srodków, aby przejąc bank , którego aktywa były większe od
        jego ) to nie było o tym głosno słychać.To było kuriozum , bo jak mniejszy bank
        moze "łyknąć" większy?? Pisałem o tym na forum w innych watkach ale jakoś
        internautom nie kwapilo sie tam zaglądac.Przy komisji ds PZU wyjda wszystkie
        kombinacje BIG SA w tym takze M.Belki. Ciekawe czy obecny premier dotrwa do
        rozpoczęcia pracy tej komisji , bo jesli tak to nadchodzą dla niego ciężkie
        czasy....,
    • Gość: Marek K. Re: Trochę prawdy o PZU i BIG Banku ! Warto przec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 15:40
      Cała prawda. Mam nadziję że siędo tego komisja "dokopie". P. Marek Belka nie
      powinien czuć się bezpiecznie.
    • Gość: Ken Re: Trochę prawdy o PZU i BIG Banku ! Warto przec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 16:57
      Jak to możliwe?
      Czy to znaczy, że Kwaśniewski, Belka itp. kłamią nam prosto w oczy?
      Kończę współpracę z SLD!
    • Gość: oleg Re: Trochę prawdy o PZU i BIG Banku ! Warto przec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 20:11
      Skąd to wziąłeś?
    • Gość: 000 Re: Trochę prawdy o PZU i BIG Banku ! Warto przec IP: *.006.popsite.net 20.01.05, 21:50
      Odpowiadasz na :
      Gość portalu: miś napisał(a):

      > Jak tam większość jest umoczona. Polityczna lustracja to pal licho ale
      majątkowa,
      > prywatyzacyjna to jest temat! W 89 był prezesem państwowej firmy a teraz ta
      > firma jest jego! Jak on to zrobił? skad wziął pieniądze? przecież za komuny
      > miało być po równo? Zlustrowac to szambo i winnych wyeliminowac z życia
      > spolecznego i politycznego


    • Gość: ??? Re: Trochę prawdy o PZU i BIG Banku ! Warto przec IP: *.006.popsite.net 21.01.05, 05:21
    • Gość: Mimikra A prostaczkom się nawija o "Wolnej Polsce" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 13:15
      i demokracji. Przecież ci zarządcy z partyjnego nadania, gdy za komuny
      oglądali "Dynastię" to w najśmielszych snach nie przewidywali, że już niedługo
      sami będą Carringtonami. I że będą mieli frajdę patrząc z wysokości swoich
      pieniędzy na biedę tych osłów, którzy liczyli na Solidarność i sprawiedliwość.
    • Gość: Mormon Coś już wiadomo kiedy póją do pierdla? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 21:21
      Pan Belka widać trzęsie gaciami.
    • camille_pissarro Wszystko gra 23.01.05, 21:42
      własnie tak się sprawy miały z BIG S.A.
      Szkoda , że w Twoim post'cie nie ma żadnej wzmianki w jaki sposób BIG S.A. (
      mając zdecydowanie mniejszy kapitał ) przejął bez żadnych problemów BG S.A ,
      bank o wile razy wiekszy , nota benena BG S.A. miał "chrapke" DB ale jakos nic
      z tego nie wyszło.( nie pamiętam czy podczas wrogiego przejecia BG SA przez BIG
      S.A. prezesem był jeszcze Tołwiński bo to nieźle by się układało w jedną
      całość )
    • Gość: ??? Re: Trochę prawdy o PZU i BIG Banku ! Warto przec IP: *.006.popsite.net 24.01.05, 08:32

      BRAK ROZLICZENIA OKRESU KOMUNIZMU.
      TO JEDEN Z NAJWIEKSZYCH PROBLEMÓW

      Byc moze te 15 lat temu byloby troche szumu, ale pelne wyjasnienie i
      rozliczenie, daloby jasna i klarowna sytuacje, zarówno w polityce jak i w
      gospodarce, a nawet na wysokich pietrach w kosciele.
      Nawet, gdyby TW pracowali dalej (nie na najwyzszych
      stolkach, ale pracowali), to nie byloby problemu HAKÓW.
      Przy braku ujawnienia i rozliczenia, funkcjonuje system haków, który zmusza
      ludzi do podejmowania durnych decyzji, przymykania oka na zlo i rozkradanie
      panstwa. Haki na sedziów i prokuratorów skutkuja nierozliczeniem afer
      gospodarczych, i generalnie budowie Polski mafijnej. Prokurator, sedzia boi
      sie, ze wydajac wyrok, komus niepasujacy, zostanie nazwany czerwona kanalia i
      wyciagna mu akta z bezpieki na swiatlo dzienne.
      W zaleznosci od spolecznej szkodliwosci czynów:
      Jednych trzeba zamknac, innych wywalic ze stolków, a innym pozwolic pracowac
      uczciwie, bez strachu o "haki"
      Za kilka lat TW przejda do historii (smierc , emerytura), ale nim to nastapi
      Polski juz nie bedzie (w sensie majatku).


      pan.nikt



      CZAS NAJWYZSZY ROZLICZYC WYJASNIC SPRAWY UBECKIE.

      To sa momenty w których decydowalo sie jak bedzie wygladac kolejne kilkanascie
      lat. Kiszczak pokazal Michnikowi co ma na opozycje, Michnik jest na tyle
      inteligentny, ze wiedzial, ze kopie najciekawszych materialów z archiwum
      Kiszczak trzyma jako swoista polise ubezpieczeniowa. W takiej sytuacji mozna
      tylko starac sie udomowic i udobruchac Kiszczaka (czy Michnik przeprowadzil
      bardziej wazeliniarskie wywiady niz ten z Kiszczakiem?) i jego politycznych
      kolegów. Niech robia co chca. I robia co chca. Prezydent odznacza
      skompromitowanych esbeków, esbecy zaludniaja tez ministerstwa, zbrodnie
      komunizmu sa nieosadzone, komunisci rozgrabiaja majatek. Czy w którejs z tych
      spraw zaprotestowala mocnym glosem niegdysiejsza opozycja (poza "zoologicznymi"
      oszolomami)? Nie przypominam sobie. No, moze raz Labuda sie zdenerwowala w
      sprawie jej przesladowcy Kaucza, ale bylo to zdenerwowanie jednorazowe i
      osobiste, bo systemowo obecnosc esbeków na wysokich stanowiskach nie
      przeszkadzala. Za to raban sie podniósl jak pojawila sie realna mozliwosc
      ostatecznego zerwania z postkomuna, nagle okazalo sie, ze nie zawlaszczenie
      panstwa przez zlodziei jest grozne, ale przegonienie tych zlodziei. Obrona
      przed rozliczeniami, choc prowadzona pod pieknymi haslami o wybaczaniu i
      patrzeniu w przyszlosc, jest tylko obrona pewnej legendy, bo odsloniecie prawdy
      pozbawiloby kilka osób rzadu dusz aureoli.

      kataryna.kataryna
    • Gość: Krzychu Re: Trochę prawdy o PZU i BIG Banku ! Warto przec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 18:38
      tu coś więcej się odkrywa:

      info.onet.pl/1043210,11,item.html
      "Gazeta Polska": Związki Belki z BIG Bankiem
      Gazeta Polska, jkl / 2005-01-25 14:59:00

      fot. PAP

      Czy Marek Belka przedkłada interes swojego byłego pracodawcy, Banku Millennium,
      nad interes państwa? Czy to on był architektem prywatyzacji PZU? Na te pytania
      wkrótce będzie musiał udzielić odpowiedzi - pisze Tomasz Sakiewicz w "Gazecie
      Polskiej"

      Związki Marka Belki z BIG Bankiem Gdańskim, obecnie bankiem Millennium, sięgają
      1998 r. Za rządów SLD mały BIG przejął o wiele większy, dysponujący siecią
      znakomicie zlokalizowanych oddziałów, Bank Gdański. Nie mogło się to odbyć bez
      zgody ministra finansów, którym był wtedy Marek Belka.

      Kilka miesięcy po przegranych przez SLD wyborach i odejściu z rządu, Belka
      wszedł do rady nadzorczej BIG Banku Gdańskiego. I aż do roku 2001, kiedy to
      objął stanowisko wicepremiera, łączył członkostwo w radzie nadzorczej banku z
      funkcją doradcy prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego.

      W tym czasie BIG Bank Gdański wchodzi w porozumienie z holendersko-portugalskim
      konsorcjum Eureko, które kupuje część akcji BIG-u, a potem wspólnie z bankiem
      występuje o kupienie 30 procent PZU.

      Podczas sprzedaży pierwszej transzy akcji PZU Marek Belka pracował dla
      holenderskiego banku ABN Amro, który doradzał skarbowi państwa przy
      prywatyzacji PZU. Jednocześnie zasiadał w radzie BIG Banku, który wraz z Eureko
      kupił akcje PZU.

      Pytania do premiera: Czy gdy pracował Pan dla ABN Amro i zasiadał w radzie
      nadzorczej BIG-u, nie był Pan w sytuacji konfliktu interesów?

      W podskokach z Davos

      W 1999 r. minister skarbu w rządzie Jerzego Buzka Emil Wąsacz zgadza się na
      sprzedanie BIG-owi i Eureko trzydziestoprocentowego pakietu akcji. BIG ma mieć
      tyle samo wpływów we władzach banku, co większościowy akcjonariusz, skarb
      państwa. Sprawa rozeszłaby się po kościach, ale do gry włączyli się Niemcy. W
      2000 r., dzięki poparciu prezesów PZU Wiesława Jamrożego i Grzegorza
      Wieczerzaka, Deutsche Bank przejął kontrolę nad BIG Bankiem i usunął z rady
      nadzorczej Marka Belkę.

      Na wezwanie prezydenta Kwaśniewskiego Belka przerwał swój pobyt na forum
      ekonomicznym w Davos i przyjechał wspierać stary akcjonariat BIG-u w walce o
      odzyskanie kontroli nad bankiem. Niemcy przegrywają w sądzie, Belka wraca do
      BIG-u. Od tego momentu obóz prezydenta i jego sojuszników wypowiada wojnę
      Jamrożemu i Wieczerzakowi.

      W sierpniu 2000 r. dochodzi do fuzji Eureko i BIG-u. Do nowej rady nadzorczej,
      w której przewagę ma Eureko, wchodzi Marek Belka. BIG i Eureko wspólnie
      występują o kupno drugiej transzy akcji PZU, co dałoby im absolutną większość
      na walnym zgromadzeniu. Ale Ministerstwem Skarbu kieruje wtedy Andrzej
      Chronowski, który chce zablokować prywatyzację największego polskiego
      ubezpieczyciela.

      Chronowski ujawnił ostatnio, że według dostępnych raportów konsorcjum nie miało
      dosyć pieniędzy na kupno akcji PZU, więc postanowiło pożyczyć pieniądze od...
      PZU. Rewelacje ministra dotyczą kupna drugiej transzy akcji. Były szef UOP
      Zbigniew Siemiątkowski stwierdził, że i za pierwszym, i za drugim razem Eureko
      kupowało akcje za pożyczone pieniądze. Potem swoją wypowiedź złagodził.

      Pytania do premiera: Dlaczego w czasie negocjacji Pana rządu z Eureko nie
      wykorzystano informacji, którymi dysponował minister Chronowski? Czy nie
      wiedział Pan nic o nieprawidłowościach przy prywatyzacji PZU?

      Gdzie poszły pieniądze PZU

      Zdaniem ministra Chronowskiego 2 mld zł, które BIG i Eureko miały zapłacić za
      dodatkowe 21 procent akcji PZU, trafiły do TFI Skarbiec, a ten zdeponował
      pieniądze w BIG-u. Pieniądze czekały na koncie aż do momentu, gdy zostanie
      sfinalizowana druga transza. Musiały wiedzieć o tym nowe władze PZU (Jerzy
      Zdrzałka wybrany za zgodą Eureko) i BIG-u, w tym Marek Belka. Przeznaczenia
      tych pieniędzy nie można ustalić na podstawie zwykłej dokumentacji bankowej.
      Dlaczego? Bo formalnie była to lokata, a BIG miał prawo dysponować ulokowanymi
      w nim pieniędzmi zgodnie z regułami rynku: np. przeznaczyć je na kupno na
      giełdzie akcji PZU.

      Chronowski po kilku miesiącach rządów stracił posadę. Zastąpiła go Aldona
      Kamela Sowińska. AWS-owi zostało około 10 miesięcy rządów. Eureko mogło się
      dogadać albo z odchodzącą ekipą, albo chwilę poczekać na nową. Ocena tego, z
      kim będzie to łatwiejsze, była bardzo istotna. Prezes Eureko Joao Talone
      twierdzi, że w tej sprawie poradził się w 2001 r. Marka Belki – wtedy jeszcze
      członka rady nadzorczej BIG-u i doradcy prezydenta. Według prezesa Eureko Belka
      powiedział mu wtedy (tę część wypowiedzi potwierdza), że nowa ekipa do
      dogadywania się nie będzie skora.

      Do władzy szedł Miller i jego ludzie, którzy nie mieli zamiaru dogadywać się
      ani z AWS, ani z ludźmi Kwaśniewskiego. W tej sytuacji Talone zdecydował się
      podpisać umowę z Kamelą Sowińską.

      Pytanie do premiera: Czy bez Pana porady udzielonej prezesowi Eureko firma ta
      zdecydowałaby się na umowę z rządem Jerzego Buzka?

      Belka przewidział, co zrobi Miller

      Eureko miało dokupić 21 procent akcji po wejściu spółki na giełdę, ale giełdowy
      debiut PZU został wstrzymany. Oficjalnie przeszkodził temu dramat z 11 września
      2001 r., który gwałtownie obniżył notowania spółek ubezpieczeniowych. W takiej
      sytuacji wprowadzenie PZU na giełdę było, zdaniem znawców rynku, niemożliwe.

      Prognoza Belki okazała się trafna. Ekipa Leszka Millera zablokowała sprzedaż
      drugiej transzy akcji PZU. Wprawdzie szefem Ministerstwa Skarbu Państwa został
      człowiek blisko związany z Aleksandrem Kwaśniewskim, Wiesław Kaczmarek, a
      wicepremierem i ministrem finansów Marek Belka, ale nadzór nad samym PZU
      przejął Leszek Miller i mianował na szefa firmy Zdzisława Montkiewicza.

      Kaczmarek przegrał walkę o obsadzenie na tym stanowisku szefa BIG Banku
      Gdańskiego Bogusława Kotta. Miller nie zamierzał w ogóle wprowadzać PZU na
      giełdę. Mało tego – wykorzystując trudną sytuację Eureko, chciał skupić akcje.
      Eureko było gotowe do wycofania się z PZU, ale z niewiadomych przyczyn Miller
      nie rozpatrzył tej propozycji.

      Lokata założona w BIG-u mogła spokojnie z niewielkim zyskiem wrócić do PZU.

      Pytanie do premiera: Jaki wpływ prezydent i jego otoczenie mają na decyzje
      rządu w sprawie PZU?

      Ludzie BIG-u

      W 2002 r. Marek Belka z nie do końca jasnych powodów odszedł z rządu. W czerwcu
      2003 r. został szefem Koalicyjnej Rady Koordynacji Międzynarodowej w Iraku, a w
      listopadzie tego roku dyrektorem ds. polityki gospodarczej w Tymczasowych
      Władzach Koalicyjnych.

      BIG Bank Gdański zamieniony na Bank Millennium wszedł w skład konsorcjum
      zarządzającego irackim Bankiem Handlowym. W tym czasie Eureko zaczęło spór z
      polskim rządem przed Międzynarodowym Trybunałem Arbitrażowym.

      W 2004 r. po kryzysie rządowym Belka został premierem. Na ministra finansów
      powołał Mirosława Gronickiego, głównego specjalistę ekonomicznego Banku
      Millennium.

      Premier Belka postanowił zawrzeć ugodę z Eureko: konsorcjum kupi nieco mniej
      akcji niż obiecała Kamela Sowińska, ale i tak będzie miało ich więcej niż skarb
      państwa. W ten sposób za władzę nad PZU zapłaci mniej pieniędzy.

      W grudniu ub. r., po pierwszych informacjach o planowanej ugodzie, wybuchła
      awantura. Część posłów postanowiła przeforsować uchwałę wzywającą rząd do
      wstrzymania sprzedaży. Premier oświadczył, że takiej uchwały nie wykona, a jej
      autorów nazwał wariatami. Kilka dni później „Rzeczpospolita” publikuje tekst o
      prywatyzacji PZU, w którym znajdują się zeznania Joao Talone na temat roli
      Belki. Minister Andrzej Chronowski ujawnia sprawę dziwnej lokaty PZU. Według
      Chronowskiego ta informacja mogła przesądzić o wygranej Polski w sporze z
      Eureko. Rząd Belki z niej nie skorzystał.

      W tym czasie (sylwester 2004 r.) niemal bez zwracania uwagi mediów BIG
      ods
      • Gość: Pedejro I co? To tak zostanie takie niewyjaśnione? Jawne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 21:07
        bezprawie i to jeszcze bezkarne...

        Polsko! Dokąd zmierzasz? Rewolucja?
    • platformiak Re: Trochę prawdy o PZU i BIG Banku ! Warto przec 25.01.05, 18:46
      Ciekawe, ciekawe pytanie dlaczego nikt o tym nie pisal....
    • Gość: Mamemo Re: Trochę prawdy o PZU i BIG Banku ! Warto przec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 21:43
      nie dacie ludziom zarobić...sami weźcie sie do roboty.
    • Gość: henio I prawda o Kocie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 21:51
      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,62125,2476761.html
    • Gość: hiena Przesłuchanie Wieczerzaka 28-01-2005 w Gdańsku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 21:53
      Wieczerzak po wyjściu z budynku prokuratury powiedział dziennikarzom m.in., że
      był pytany o pierwszy etap prywatyzacji - od 1998 do 2001 r.

      Dodał, że nie obawia się postępowania, które może być groźne dla kilku osób,
      lecz nie dla niego. Jego zdaniem, "głównie może rozstrzygnąć kulisy istnienia
      takiego banku jak BIG Bank Gdański".

      Wieczerzak wyjaśnił ponadto, że m.in. dostarczył prokuraturze ekspertyzę
      wykonaną na zlecenie PZU Życie.

      "Dostarczyłem m.in. to czego prokurator nie miał, czyli opinię z kancelarii
      +Smoktunowicz i Falandysz+, że BIG w 1999 roku nie mógł nabyć akcji PZU nie
      przekraczając i nie łamiąc wszelkich norm prawa bankowego. Wierząc rzecznikowi
      prasowemu BIG-u: jeśli bank, który deklarował kapitał własny na 1 mld 600 mln
      zł, wydał 1 mld na zakup PZU i były to jego własne pieniądze, to następnego
      dnia powinien zawiesić działalność" - powiedział PAP po przesłuchaniu
      Wieczerzak.

      "W 1999 r. ówczesna prezes NBP Hanna Gronkiewicz-Waltz zamiast zezwalać być
      może na zakup akcji PZU, czy powiedzmy przyglądać się temu, powiedzmy, z jakąś
      aprobatą - powinna wysłać tam zarząd komisaryczny" - oświadczył.
    • mekka2 Belka to ich człowiek... On im wszystko załatwi... 06.02.05, 01:44
      ...po ich myśli (Eureko i Millenium).
      • lvlarynat Re: Belka to ich człowiek... On im wszystko załat 06.02.05, 02:30
        Oczywiście, ale tylko w granicach możliwości. I tu sie pisze kolejny akt
        scenariusza, z taką musla przewodnią: Belka nie ma własnego zaplecza
        politycznego, a z SLD to dzisiaj wiecej wstydu niż pożytku. Wczorajszy dzień
        (sobota, 5 lutego) pokazał dwa kierunki szukania podparcia dla rządu:
        - Zewnetrzny (lansady i dygi na cześć p. Dr. Condoleezzy Rice) i
        - wewnetrzny (ekspose w obronie rzekomo zagrożonych przez Wildsteina "czynnych
        agentów").
        Czemu gdy kapitalista pilnuje własnych interesów - to wydaje sie normalne, a
        kiedy to robi postkomunistyczna elita władzy - to wszystkich (poza nimi samymi)
        to śmieszy i wkurza do białości? Czy to jest efekt komiczny faktu, że u
        normalnych ludzi "transformacja moralna" nie nadąża za "transformacją
        polityczną", a w elicie władzy - odwrotnie: upadek moralny wyprzedza grabież?
        • platformiak Re: Belka to ich człowiek... On im wszystko załat 06.02.05, 11:02
          > Czemu gdy kapitalista pilnuje własnych interesów - to wydaje sie normalne, a
          > kiedy to robi postkomunistyczna elita władzy - to wszystkich (poza nimi
          samymi)
          >
          > to śmieszy i wkurza do białości? Czy to jest efekt komiczny faktu, że u
          > normalnych ludzi "transformacja moralna" nie nadąża za "transformacją
          > polityczną", a w elicie władzy - odwrotnie: upadek moralny wyprzedza grabież

          Bo mi nie zalezy na tym czego broni jakis kapitalista bo to jest jego, ale
          Belka broni ludzi ktorzy krzywidzili innych moze w tym mnie, a przyjaciel
          mojego wroga jest moim wrogiem
Pełna wersja