oszolom.z.radia.maryja
20.01.05, 12:08
Nicea albo śmierć!" wołali do niedawna bezkompromisowi politycy Platformy
Obywatelskiej. Teraz w sprawie traktatu konstytucyjnego Unii Europejskiej,
który zabiera Polsce zdobycze z Nicei, nie wypowiadają się już tak
wojowniczo. W Parlamencie Europejskim wstrzymali się od głosu...
Niespodziewanie traktat skrytykował jeden z polityków "drugiego szeregu" PO
(była gwiazda Unii Wolności), Bronisław Komorowski. Poseł nie krył
rozczarowania treścią tego dokumentu, a jego tłumaczenie uznał za niezdarne.
Na poparcie swych słów podał, że w tłumaczeniu traktatu można znaleźć...
około 200 błędów!
Zdaniem działacza Platformy, już wiosną tego roku koledzy z jego partii
podejmą decyzję w sprawie przyjęcia lub odrzucenia konstytucyjnego bubla.
Doświadczony polityk podzielił się swymi prognozami w tej sprawie. Okazało
się, że Komorowski nie ma najlepszego zdania o partyjnych kolegach.
Przewiduje, że PO traktat poprze. Nie ma też najlepszego zdania o sobie. Sam
będzie namawiał, aby konstytucja ZSRE została przyjęta...
PT