Gość: klinton
IP: 192.38.163.*
22.01.05, 08:27
ODNI!!!!!
Rachunek za ukraińską rewolucję (wprowadzenie)
Polska bezskutecznie prowadzi z Rosją negocjacje w sprawie rozwiązania
kilkunastu kluczowych problemów gospodarczych. Teraz doszedł kolejny: import
ropy ze Wschodu. Zdaniem ekspertów to dopiero początek rachunku, jaki Rosja
zamierza wystawić Polsce za zaangażowanie na rzecz pomarańczowej rewolucji na
Ukrainie.
W piątek w Berlinie minister rolnictwa Wojciech Olejniczak podjął kolejną
próbę interwencji u rosyjskiego ministra rolnictwa Aleksieja Gordiejewa na
rzecz odblokowania polskiego eksportu nabiału, mięsa i ryb do Rosji. Polski
minister nie ma nadziei na dobry wynik tych rozmów. Już w poniedziałek chce
poprosić w Brukseli Komisję Europejską o interwencję w tej sprawie w
Moskwie. - Tylko wówczas, gdy Unia występuje solidarnie, rozmowy z Rosjanami
są skuteczne. Z pojedynczymi krajami Rosjanie liczą się mniej - uważa
minister.
Impas w rokowaniach staje się regułą w naszych kontaktach z Moskwą.
W piątek PKN Orlen potwierdził, że szwajcarska spółka Petroval, która
pośredniczy w dostawach rosyjskiej ropy, już od grudnia wstrzymała sprzedaż.
Innym przykładem niechętnego stosunku Rosji do Polski jest plan budowy nowego
gazociągu po dnie Bałtyku. Będzie on kosztował 3,5 mld dolarów więcej niż
budowa drugiej nitki rurociągu jamalskiego, ale będzie omijał Polskę.
Wiele sporów toczy się od kilkunastu lat. Tak jest z długami odziedziczonymi
po okresie komunistycznym, wykorzystaniem licencji na produkcję sowieckiej
broni, nieruchomościami w Polsce należącymi do rosyjskich władz, rekompensatą
dla osób pracujących w sowieckich łagrach, warunkami pływania po Cieśninie
Pilawskiej. Nie możemy porozumieć się z Moskwą w sprawie wspólnych odpraw na
granicy. Nie udaje się od lat zawrzeć umowy o wzajemnej ochronie inwestycji.
Od przystąpienia Polski do Unii nie spotyka się dwustronna, polsko-rosyjska
komisja ds. gospodarczych.
Polscy dyplomaci uważają, że porozumienie z Rosjanami jest trudne, bo Moskwa
wciąż nie pogodziła się z utratą w 1989 roku wpływów w tej części Europy.
- Ostatnio stosunki pogorszyło zaangażowanie naszych władz w demokratyczną
rewolucję na Ukrainie - twierdzi Katarzyna Połczyńska-Nałęcz z Ośrodka
Studiów Wschodnich. Jej zdaniem Moskwa jest przekonana, że Polacy chcą wyrwać
Ukrainę z rosyjskiej strefy wpływów.
Część konfliktów powstaje w wyniku budowania przez prezydenta Władimira
Putina autorytarnego systemu władzy. Bez zgody Kremla urzędnicy nie chcą
podejmować samodzielnie żadnych inicjatyw. Moskwa, zaniepokojona skutkami
poszerzenia Unii Europejskiej, przyjęła strategię podsycania konfliktów
między państwami członkowskimi UE.
J.BIE.