Dodaj do ulubionych

Urban skazany za zniewagę Papieża

IP: 207.230.231.* 25.01.05, 13:39
Nareszcie cos sie dzieje w sadach
Obserwuj wątek
    • Gość: Tom Urban skazany za zniewagę Papieża IP: *.bas.roche.com 25.01.05, 13:40
      No to i mamy kolejny przyklad na tzw. "wolnosc".. Najpierw artysci a teraz
      dziennikarze beda uciszani i wolno bedzie pisac i mowic tylko to Kk uwaza ze
      jedynie slucznne. Mam nadzieje, ze pan Urban nie popusci i bedzie nadal
      prowadzil walke z klerem i jego poplecznikami. Nie po to uwalnialismy sie
      spod ruskich, aby teraz wpadac w kolejna zaleznosc.. od KK
          • Gość: czlowiek Re: WITAJ KATO-CENZURO !!! IP: *.lodz.mm.pl 25.01.05, 16:12
            Po pierwsze, chyba nie sądzisz poważnie, że oficjalnie panujące w tym kraju
            przekonania nie miały nic do rzeczy. Gdyby miały, to całe kierownictwo radia
            maryja już by dawno w pierdlu siedziało za szerzenie nienawiści wobec żydów
            chociażby.

            Po drugie, nie ma takiego prawa jak prawo do nie bycia obrażanym. Rozważ to.
            Jest prawo do życia. Może być prawo do pracy. Może być prawo do wolności słowa.
            Ale nie ma, bo być nie może, prawa do nie bycia obrażanym. Mnie obraża krzyż w
            Sejmie i obrażają mnie reklamy firmy Biedronka na przykład. Obrażają mnie
            ziejący nienawiścią Kaczyńscy. Innych obraża pornografia, innych obrażają
            hipisi, a jeszcze innych hihopowe teksty piosenek. Ze słowem walczy się innym
            (lepszym) słowem, a nie grzywnami ani więzieniem. Zdaje się, że o to między
            innymi szła walka z komuną, nie? O wolność słowa i przekonań.

            • Gość: akira Re: WITAJ KATO-CENZURO !!! IP: *.echostar.pl 25.01.05, 16:23
              > Po pierwsze, chyba nie sądzisz poważnie, że oficjalnie panujące w tym kraju
              > przekonania nie miały nic do rzeczy

              ja nie podzielam przekonań JP a wydałbym dokładnie taki sam wyrok. to nie jest
              kwestia poglądów. a przyzwoitości. nawet RM chyba nie posuwa się w swych
              komentarzach tak daleko.

              > Po drugie, nie ma takiego prawa jak prawo do nie bycia obrażanym.

              nie masz racji. nikt, nawet w tym kraju, nie pomyślałby o wyciąganiu
              konsekwencji wobec Urbana, gdyby ten dokonał rzeczowej krytyki. i to jest
              wolność słowa. wolnością słowa nie jest plucie oszczerstwami i pogardliwymi
              określeniami. nie jest manifestujący się w każdym zdaniu brak szacunku dla
              drugiego człowieka. to co robi Urban jest wciąż czystą postacia propagandy, nie
              popartej jakimikolwiek argumentami. mającej na celu sponiewieranie człowieka.
              myślisz że na tym polega demokracja.
              to Konstytucja mówi o mojej godności osobistej. mam prawo takze do obrony swoich
              dóbr osobistych, ergo mam prawo do bycia nie - obrażanym. za to wszyscy mają
              prawo do krytykowania mnie. KRYTYKOWANIA. nie obrażania. i ty nad tym pomyśl.

              akira
                  • Gość: pandada Re:akiro czlowiek publiczny mozebyc poddany oceni IP: *.ceron.pl 26.01.05, 01:31
                    Czy papież jest stary? Jest.
                    Czy jest niedołężny? Jest.
                    Czy bełkocze? Bełkocze.
                    Czy stał się dla ludu bożkiem? Oczywiście - ludzie się nawet do niego modlą
                    Czy jego cierpienie publiczne wsztrząs ludzi? Normalnych - tak.
                    Jeśli zobaczymy archiwalny film z końcówki życia Breżniewa, to porównanie Urbana staje się trafne (pod względem estetyki a nie etyki).

                    Mnie obraża Macierewicz, który bezkarnie oskarża świadków, kłamie publicznie, szkaluje i chamsko komentuje. A wszystko w złej wierze.

                    Obejrzyjcie w niedzielę Anioł Pański i obserwujcie papieża. Bez odrywania wzroku ja nie mogłem wytrzmać, ponieważ czułem jego cierpienie, gdy nie może wypowiedzieć słowa, zamyka oczy i krzywi twarz. A tłum się raduje? Sadyzm od razu się nasuwa, a pani sędzina kojarząc sadyzm i masochizm tylko z praktyką seksualną staje się niegodną urzędu. Pewnie dla niej facet lejący żonę z uśmiechem na ustach, ale bez erekcji, nie jest sadystą.
        • Gość: ravic Re: WITAJ KATO-CENZURO !!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.01.05, 14:18
          ja nie moge, az strach w tym pieprzonym kraju zyc. wszystko o gejach , zydach,
          ateistach mozna napisac ale jak sie tknie chocby paluszkiem katolikow to cie od
          razy skazuja. poje..y kraj i w pelni sie zgadzam z opinia ze kato-cenzura
          dziala. szkoda ze wspierana przez niumiejacych zachowac obiektywnosci sedziow,
          lekarzy itp itd
        • Gość: klik Re: WITAJ KATO-CENZURO !!! IP: *.crowley.pl 25.01.05, 14:18
          aska-polka napisała:
          WITAJ KATO-CENZURO !!!
          Jaka cenzuro? Przecież napisał co chciał . Ty chyba nie wiesz co to takiego
          cenzura. A że napisał w sposób niezgodny z prawem , to teraz poniesie tego
          konsekwencje . Ale pisac nikt mu nie zabronił i nie zabroni . Może napisać
          również wulgarny artykuł o Twojej matce . Wolno mu . A ty mozesz za to pozwac
          go do sądu i zażądać kary za obrazę Ciebie , Twojej matki , twoich uczuć. Wolno
          Ci.
        • Gość: Lykos Chodzi o przyzwoitość IP: 150.254.85.* 25.01.05, 14:19
          Nie wiem, czy warto zamieścić swój post akurat w tym miejscu: zdaje się, że
          trafiłem na nawiedzoną, z którą dyskusja ma taki sens, jak dyskusja ze
          świadkami Jehowy. Ale zaryzykuję.

          Słyszałem dzisiaj wypowiedź jakiegoś prominenta SLD, że on nie rozumie,
          dlaczego skazano Jerzego Urabana, bo artykuł mieści się swobodnie w
          poetyce "NIE". Mogłem coś z lekka przekręcić, ale na pewno padło sformułowanie
          o tej POETYCE. Choć mierzi mnie użycie tego bądź co bądź szacownego słowa w tym
          kontekście, chodzi mi o całokształt, o tę, niech już będzie, POETYKĘ.

          Pan Urban przekonał się, że można używać tej POETYKI do woli i ciągle sonduje,
          jak daleko może się posunąć w deprecjonowaniu wartości, które są istotne dla
          wielu obywateli Polski, a także, jak dalece można zwulgaryzować język polski
          (zawahałem się przez chwilę, czy można jeszcze ten język nazwać polskim).

          Uważam, że wielu ludzi dotkniętych osobiście przez POETYKĘ pana Urbana
          niepotrzebnie rezygnuje z dochodzenia zadośćuczynienia za szkody moralne w myśl
          zasady, że walka z nim jest poniżej ich godności. Rozzuchwala to pana Urbana i
          jego kompanów. Należy go uwikłać w kolejne procesy przy każdej okazji. 20 tys.
          złotych to dla niego niewielka kwota. On nie ma zresztą ochoty jej zapłacić i
          na pewno się będzie odwoływać. Ale kolejne procesy również nadszarpną jego
          fundusze i zmniejszą jego czas na działalność, nawet jeśli wyręcza się innymi
          ludźmi. Będą go denerwować, nawet jeśli przez chwilę może mu się wydawać, że go
          to bawi i że jest to mało płatna reklama.

          Tu nie chodzi o ograniczanie wolności, tu chodzi o postawienie tamy nadużywaniu
          wolności do niszczenia wolności innych. Zresztą kreowanie pana Urbana na
          patrona walki o wolność słowa to groteska, jeśli się przypomni jego działalność
          za czasów PRL, a zwłaszcza w okresie stanu wojennego.
          • Gość: ja Re: Chodzi o przyzwoitość IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 25.01.05, 14:49
            Za nieprzyzwoitość sądy nie powinny skazywać.

            Odpowiedzialność karna za szkody moralne?

            deprecjonowanie wartości wielu Polaków?

            Za nieprzyzwoite uważam, że wielu księzy ma wyroki
            za niepłacenie alimentów (którzy? zajrzyjcie do
            więzienia np. w Strzelcach Opolskich).
            Wielkie szkody moralne wyrządza mi Ekipa Rydzyjka.
            Faszystowskie wypowiedzi prałata Jankowskiego
            obrażają moje wartości (i wielu innych Polaków).

            PS: Nie wiem co TY uważasz za POETYKĘ, ale raczej twój kontakt
            z poezją zakończył się na Lokomotywie Tuwima. Ale to tak
            na marginesie.

            > Tu nie chodzi o ograniczanie wolności, tu chodzi o postawienie tamy
            > nadużywaniu wolności do niszczenia wolności innych.

            Z całą pewnością wspomożesz mnie w wytoczeniu procesów ks. Jankowskiemu
            i Rydzykowi, na początek, potem za obrazę moralności wszystkim
            prawomocnie skazanym księżom. W końcu nie można obrażać uczuć
            i wartości innych ludzi, a moje uczucia i wartości zostały
            obrażone (oraz jeszcze wielu innych osób). Sprawiedliwość dla
            wszystkich! Zostaw adres, a prześlę ci do podpisania petycję
            do ministra sprawiedliwości oraz nr konta, wszak na prawnika
            trzeba nazbierać.

            PS: Jako wegetarianin czuję się obrażany jedzeniem mięsa przez
            innych, więc chcę zakazać mięsożerstwo. W tym też mnie wspomożesz?
            Czy raczej mojego kolegę, którego obraża niejedzenie golonki?
            • Gość: Lykos Re: Chodzi o przyzwoitość IP: 150.254.85.* 25.01.05, 15:25
              POETYKA w tym kontekście, to nie mój wymysł, tylko jakiegoś działacza SLD,
              którego nazwiska nie wychwyciłem z radia, czego zresztą nie żałuję. Znaczy
              zupełnie co innego niż POEZJA. I w pierwszym znaczeniu, i w przenośnym, użytym
              przez owego prominenta.

              Ale to już taka POETYKA dyskusji z podobnymi do Ciebie. O poezji oczywiście tu
              nie dyskutujemy, ale jak już padł tytuł, to nie mogę sobie odmówić przyjemności
              przyznania się, że uważam "Lokomotywę" Tuwima za świetną poezję i na pewno by
              Ci nie zaszkodziło, gdybyś do niej wrócił. W końcu od czegoś trzeba zacząć.

              Odnośnie tego, co Ty uważasz za nieprzyzwoite, masz pełne prawo wystąpić do
              sądu i domagać się zadośćuczynienia. Jeżeli wiesz, że wypowiedzi ks.
              Jankowskiego są faszystowskie, musisz znać je o wiele lepiej niż ja. Chyba że
              za faszystów uważasz wszystkich przeciwników komunizmu, zgodnie z POETYKĄ
              moskiewskiej "Prawdy" i podobnych organów z czasów nie do końca minionych.
              Również księdza Rydzyka możesz podać do sądu. Księżą skazani za niepłacenie
              alimentów (o ile tacy rzeczywiście są) zapewne JUŻ zostali skazani, skoro
              każesz mi zaglądać do konkretnego więzienia, więc powinieneś się czuć
              usatysfakcjonowany.

              A wegetarianizm nie pasuje do POETYKI moich postów w niniejszej dyskusji.

              • Gość: ja Re: Chodzi o przyzwoitość IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 25.01.05, 16:38
                1. POETYKA to wymysł jakiegoś działącza SLD, dalej nic konkretnego.

                2. > Ale to już taka POETYKA dyskusji z podobnymi do Ciebie.
                Lekki atak personalny, w skrócie bzdety.

                3. spotkanie ze sztuką zacząłem przed lokomotywą, zakończyłem daleko po.
                Ale (cytuję) to już taka POETYKA dyskusji z podobnymi do Ciebie.

                4. Widać wypowiedzi Jankowskiego znam lepiej. A w przecwieństwie do
                ortodoksyjnych skrajnie prawicowych prawdziwych polaków widzę także
                inne postawy, aniżeli tylko faszyści i komuniści.

                5.> Księżą skazani za niepłacenie alimentów (o ile tacy rzeczywiście są)
                > zapewne JUŻ zostali skazani
                Tak, ale jeszcze nie odpowiedzieli za obrazę moich uczuć

                6. wegetarianizm ci nie pasuje, trudno. Ale co z powszechnym prawem
                do obrony uczuć jednostki? A może tylko niektórych uczuć nie można obrażać?
          • pawka55 Lykosa dyskusja ze swiadkami Jehowy 25.01.05, 14:58
            Jakie to typowe dla katointelektualisty tlumaczenie!!! Jalowa dyskusja z kims,
            np. swiadkiem Jehowy, kogo argumentow nawet nie probuje sie wysluchac, nie
            mowiac o probach zrozumienia. Lykos, sadzac po sposobie pisania jestes
            czlowiekiem wyksztalconym, ale tez przykladem, ze wyksztalcenie nie daje
            otwartego i obiektywnego pogladu na swiat (wyksztalcenie KUL-owskie?). Nie boli
            cie, gdy Urban bezpardonowo wyraza sie o aferzystach z wszelkich obozow wladzy,
            boli cie to, iz opisuje to co widza miliony ludzi: stary i schorowany czlowiek
            jest wystawiany na pokaz, ku uciesze rzesz innych nierozumnych milionow. Caly
            swiat, w tym oczywiscie tez mahometanski, widzi, ze ta najwieksza organizacja
            religijna swiata, Kosciol katolicki, torturuje czlowieka, ktory powinien dawno
            zazywac w pelni zasluzonego odpoczynku (stad skojarzenie z Brezniewem). Tak,
            tak, to nie przejezyczenie. Uwazam, ze to na co zezwalaja watykanscy "doradcy"
            jest tortura. Dlatego daleki jestem od posadzanie polskiego papieza o
            masochizm, watpie czy zdaje on sobie calkowicie sprawe z tego jak jego obraz,
            tak bezradnego, a przeciez tak godnego szacunku Starca, jest odbierany w wielu
            krajach, poza oczywiscie Polska i Watykanem. Tu zaznaczam, ze choc w Ameryce
            papiez jest wielbiony przez wielu rownie mocno jak w Polsce, nikt nie skazalby
            tu Urbana ze jego tekst. Odwolanie wizyty papieza w Polsce wskazuje, ze
            wreszcie ktos za Spizowa Brama poszedl po rozum do glowy. Moze w koncu lekarz???

            Polak-Amerykanin
            • Gość: Lykos Re: Lykosa dyskusja ze swiadkami Jehowy? IP: 150.254.85.* 25.01.05, 16:03
              Skoro już zostałem wywołany do tablicy, zacznę od siebie. Szczycę się
              wykształceniem na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, ale wiele
              zawdzięczam też mojemu liceum, a także samokształceniu i pewnej atmosferze
              rodzinnej. Staram się zachowywać obiektywnie i przyzwoicie, zdaję sobie jednak
              sprawę, że bywa to trudne i nie twierdzę, że mogę być wzorem w tej dziedzinie.
              A Ty jesteś?

              Jeśli chodzi o dyskusje ze świadkami Jehowy, zrezygnowałem z nich po kilku
              próbach polegających na tym, że wymagano ode mnie tylko słuchania, akceptacji i
              zachwytów, nie przejmując się moimi argumentami. Jeżeli teraz trafiłem na
              kogoś, kto potrafi naprawdę dyskutować, mogę się tylko cieszyć.

              Odnośnie meritum sprawy: Co innego obiektywny fakt, że papież jest stary i
              schorowany, że jeździ po świecie i że to go męczy, że być może są ludzie,
              którzy to wykorzystują, a co innego ton wypowiedzi i dobór słów. Pan Urban ma
              prawo wyrazić swój pogląd na ten temat, powinien jednak tak formułować swoją
              wypowiedź, by nie urazić ani papieża, ani jego sympatyków. Nikt nie ma
              wątpliwości, że jest mistrzem słowa, chociaż używa go nazbyt często w sposób
              mało sympatyczny dla ludzi, dla których istotny jest pewien smak i
              przyzwoitość. Dobiera słowa, frazy, porównania i przykłady z pewnością
              świadomie i inteligentnie, nie po to, by obiektywnie przedstawić sytuację, ale
              żeby dać uciechę gawiedzi wychowanej na jego kloacznym organie i dokopać
              czarnym, katolom itp. itd. W pewnych środowiskach sprzedaje się to bardzo
              dobrze.

              Chodzi mi nie tylko o pewien poziom intelektualny życia publicznego w Polsce,
              ale też o pewien poziom przyzwoitości. Jeżeli ktoś tego nie czuje sam, trzeba
              spróbować go tego nauczyć, także wykorzystując sądy.
              • Gość: Zenon Re: Lykosa dyskusja ze swiadkami Jehowy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 17:56
                Czy znane Ci sa zwroty retoryczne, za pomoca ktorych mozna kogos ostro
                skrytykowac jednoczesnie go nie urazajac? Mnie nie. Krytyka jest bowiem w swej
                istocie atakiem werbalnym (uzasadnionym lub nie, co powinno byc istota sporu).
                Mniej lub bardziej eleganckim, co juz jest sprawa gustu i upodoban.Jako taka
                musi u krytykowanego wywolac poczucie urazy. Tak juz jest natura rzeczy, w tym
                wypadki homo sapiens.
                Jeden przyklad:
                - wersja pierwsza: "jestes glupcem"
                - wersja druga: "Mam powazne watpliwosci co do Twojego poziomu intelektualnego".
                Nie bez znaczenie jest wiec rodzaj adresata wobec ktorego kierujemy krytyke i
                jej czytelnikow (sluchaczy). Stad czesto, i slusznie, dobor zwrotu
                retorycznego. Jednym w ich natrectwie wystarczy zwrot: "Prosze mnie zostawic w
                spokoju". Innym potrzebny jest bardziej dosadny.
            • Gość: Gabiene re: tłumaczenie "katointelektualisty" IP: *.idea.pl 25.01.05, 16:04
              jak dla mnie Lykos podaje kontrargumenty trafne i w sposób elegancki, choć
              traktowany jest obraźliwie (wiersz o "Lokomotywie"). Ciekawe natomiast, że
              czynisz zarzut ograniczoności dyskutanta ze względu na to, że "nawet nie
              probuje wysluchac, nie mowiac o probach zrozumienia", sam zaś ustawiasz go w
              szeregu: katointelektualista, najpewniej po KUL-u, pozbawiony otwartego i
              obiektywnego poglądu na świat.
              Czy pomylę się więc, jak na podstawie twoich stwierdzeń uznamy, że otwarty i
              obiektywny pogląd na świat ma jedynie:
              1. intelektualista nie-katolik
              2. absolwent innych uczelni, poza KUL?
              co zatem z postulatem o wysłuchiwaniu argumentów i zrozumieniu?
              Decyzja sądu wywołała lawinę oburzonych komentarzy nt. łamania słowa. Nic nie
              stoi na przeszkodzie, by wnieść zażalenie na ten wyrok. Trzeba je tylko dobrze
              uzasadnić.
              Uwaga co do zdania: "boli cie to, iz opisuje to co widza miliony ludzi: stary i
              schorowany czlowiek jest wystawiany na pokaz". Urban nie opisywał stanu "tego
              człowieka", Urban z niego szydził - i to właśnie stwierdził sąd.
                • Gość: Lykos Re: szyderstwo woltera jest lepszego gatunku IP: 150.254.85.* 26.01.05, 07:15
                  Ale można te wypowiedzi stonować w imię przyzwoitości. A także w demokracji
                  osoba lub grupa ludzi uważająca się za pokrzywdzoną może szukać
                  zadośćuczynienia na drodze sądowej, co właśnie się stało. A osoba skazana
                  wyrokiem nieprawomocnym może się odwołać, co również się stało. Potem jeszcze
                  można próbować kasacji wyroku, co zapewne się stanie.

                  Ale potem powinno się wyrok wykonać - a tu już mam wątpliwości, czy tak się
                  stanie.
        • Gość: Future PhD Re: WITAJ KATO-CENZURO !!! IP: *.client.comcast.net 25.01.05, 17:45
          O, znow "Aska-Polka" NIE na temat. A projekcje swoich zachowan nie musisz
          przerzucac na Kosciol Katolicki. Mam pewna hipoteze twoich zachowan, ale
          poniewaz nie mam danych, nie moge tego udowodnic, wiec sie wstrzymam. Mimo
          wszystko, sledzac twoje wypowiedzi utwierdzam sie coraz bardziej w dowodzie.
          Niestety, jako sie rzeklo, nie mam PEWNOSCI, a zadna UCZCIWA hipoteza nie
          ostanie sie wobec braku dowodow. Z drugiej strony watpie, abys chciala mi
          przyznac racje. Stosujac zasady etyki badan naukowych, nie podaje PUBLICZNIE
          mojej hipotezy, ktora MOZE BYC nieprawdziwa, ale i MOZE BYC prawdziwa. Jesli
          Aska-Polka chcialaby sie ze mna skontaktowac, moge podac e-mail z FIKCYJNYMI
          danymi na kontakt (nie bede przeciez podawal w takich ukladach mojego adresu w
          Uczelni czy nawet prywatnego). Oczekuje ew, odpowiedzi "Aski-Polki". Mam
          dzisiaj chwile czasu, bo kultury (mikrobiologiczne)potrzebuja 48 godz na wzrost.