przeciw promocji przemocy kolejny argument

25.01.05, 17:21
Przypominam ze polski Sejm ciagle nie rozpatrzyl "Obywatelskiego projektu
ustawy o zakazie promowania przemocy w środkach masowego przekazu", ktory
szeregowi mieszkancy Polski (rzad ani parlament nie maja widocznie problemow
ze zjawiskiem przemocy) zlozyli marszalkowi w sierpniu 2001 r.

Projekt ten jest PIERWSZY na liscie projektow ustaw zlozonych do tego sejmu.
Poslowie zastanawiaja sie juz nad projektem 1093, a pierwszy jakos nie moze
znalezc uznania naszych wybrancow.
orka.sejm.gov.pl/SQL.nsf/projust_all4?OpenAgent

Tymczasem w obozie Auschwitz mowia: "Auschwitz i Birkenau, Treblinka i Dachau
czy Gułag nie powtórzą się, jeśli karane będą nie tylko czyny zbrodnicze, ale
i słowa siejące zbrodnię, obrazy i przykłady sławiące gwałt."
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,62166,2482740.html

Powtorze: powinny byc KARANE ... SŁOWA SIEJĄCE ZBRODNIĘ, OBRAZY I PRZYKŁADY
SŁAWIĄCE GWAŁT. Wymieniony projekt ustawy jest wlasnie o tym, by nie promowac,
nie uczyc ludzi przemocy. Trzymam kciuki za naszych poslow.


    • tees1 "Kino jest szkołą zachowań" 09.02.05, 10:23
      Badacze winią duży ekran. "Kino jest w dużej mierze szkołą zachowań

      serwisy.gazeta.pl/metro/1,50145,2539669.html
      • tees1 nastepne potwierdzenie - z zagranicy 29.04.05, 14:33
        tym razem ze strony artystow:

        "Wrong information always shown by the media
        Negative images is the main criteria
        Infecting the young minds faster than bacteria
        Kids wanna act like what they see in the cinema"

        www.lyricsondemand.com/b/blackeyedpeaslyrics/whereisthelovelyrics.html
    • bziak Co ma symbol religijny do brutalności 11.02.05, 11:46
      Nie dziwię się, ze projekt ustawy leży. Pomysł jest słuszny, ale jeśli we
      wszystko wpycha się OBRONĘ SYMBOLI RELIGIJNYCH i nazywa się ustawą o
      przeciwdziałaniu przemocy to ja siępod tym nie podpisuję.

      Jeśli autorom projektu zabrakło zdrowego rozsądku by zająć się konkretną sprawą
      i przy okazji próbują przemycać wartości chrześcijańskie to efektem jest to, że
      nie mają nic. Ani ustawy o przeciwdziałaniu przemocy ani wartości
      chrześcijańskich.
      • bziak Zapomniałem o sexie 11.02.05, 11:53
        Jeżeli w ustawie o przeciwdziałaniu przemocy w srodkach masowego przekazu
        czytamy:
        Przez "obsceniczność" rozumie się sceny, słowa, zwroty lub gesty pokazujące lub
        opisujące seksualność człowieka bądź ludzi w sposób mogący zagrażać
        psychicznemy lub fizycznemu rozwojowi dzieci lub młodzieży"

        to chyba nikt nie oczekuje, że taki projekt bedzie poważnie brany pod uwagę.

        Taki zapis to pożywka dla ks. Rydzyka by zakazać wszystkiego. Mojej babci nie
        podobały się nigdy pocałunki w TV. Była starej daty. Tymczasem czytamy (GW): o
        ile dziesięć lat temu Europejczyk średnio na rok wykonywał 214 namiętnych
        pocałunków (trwających co najmniej 10 sekund), to teraz ta liczba zmalała do
        141! - wyliczyli naukowcy z londyńskiego Instytutu Badania Trendów w
        Seksualności. Dlaczego Europa całuje się coraz mniej? Badacze winią duży
        ekran. "Kino jest w dużej mierze szkołą zachowań”.
        • indris Autorzy też chyba zapomnieli... 11.02.05, 12:00
          ...o chińskim przysłowiu: "kto dużo obejmuje, mało ściska".
          • bziak Tak 11.02.05, 12:23
            Bardzo mądre przysłowie. Naprawiać trzeba kolejno kazdy element, a nie szukać
            złotych sposobów na zmianę całości.
            ---------------
            www.palm.org.pl
    • xiazeluka Co za bolszewickie brednie 11.02.05, 13:13
      Całe szczęście, że sejm nie rozpatrzył projektu tej absurdalnej ustawy,
      wystarczająco już napsuł prawa, by jeszcze dodawać tego potworka.

      W uzasadnieniu do projektu autorzy dowodzą, że dotychczasowe normy określające
      przemoc są "nieostre", po czym definiują przemoc równie mało kategorycznie,
      zadowalając się ogólnikami: cóż to są bowiem "odrażające i przerażające sceny"?
      Co jest jeszcze odrażające, a co już nie i jak to zmierzyć, zważyć, zliczyć?
      Czy relacja z wypadku drogowego jest odrażająca? Albo informacje o tsunami?
      Autorzy projektu domagają się, by między 6 a 22 nie emitowano programów o
      treściach "przerażających" - czy to znaczy, że na informacje dnia muszę czekać
      do 22.10, albo zerwać się o 5.50 rano???

      Ta debilna definicja i równie debilne wymogi stawiają nas przed
      nierozwiązywalnymi problemami: czy film "Potop", ekranizacja kanonu polskiej
      literatury, może być nadawany przed 22? Albo "Quo Vadis"? To są chyba lektury
      szkolne, dziatwa była na te filmy gromadnie prowadzana. A nikt nie zaprzeczy,
      że oba te filmy zawierają sceny przerażające i okrutne. Takich przykładów każdy
      zresztą dostarczy bez liku, począwszy od kreskówek "Tom i Jerry", a skończywszy
      na filmie dokumentalnym o Ałszwic. Tylko jak edukować młodzież, skoro o
      potwornościach Oświęcimia nie wolno???

      Ponadto ustawa ta kolejny przykład mieszania sie państwa w nie swoje sprawy,
      wyręczania rodziców w trudzie wychowawczym, w akompaniamencie hipokryzyjnych
      szlochów nad trudną sytuacją rodziny właśnie.

      Do kosza z tą szkodliwą makulaturą!
    • tees1 potwierdzenie zjawiska z gimnazjow 05.05.05, 09:14
      "W warszawskich gimnazjach kwitnie kultura przemocy, rodzice mają złudzenia, że
      coś z tym zrobi szkoła, nauczyciele sami czują się zagrożeni. ...

      Czy pedagodzy chcą coś z tym zrobić? Można wątpić - Ich zdaniem winni są rodzice
      . Rodzice z kolei na pierwszym miejscu WSKAZUJĄ MEDIA(telewizję, internet)"

      info.onet.pl/1092020,11,item.html
Pełna wersja