Poltora roku po wyzwoleniu obozow Pogrom Kielecki

IP: 193.188.105.* 27.01.05, 01:28
Według funkcjonującej w latach PRL oficjalnej wersji wydarzeń, pogrom
kielecki był spontaniczną, niekontrolowaną reakcją na rozpowszechnienie
plotki o rzekomym porwaniu i zamordowaniu w celach rytualnych
dziewięcioletniego chłopca. Obecnie, choć wiele aspektów tego wydarzenia
pozostaje wciąż niewyjaśnionych, wydaje się jasne, że wydarzenie to nie było
tylko i wyłącznie nagłym wybuchem zoologicznego antysemityzmu, lecz
zaplanowaną zbrodnią, w której główny udział odegrały milicja, wojsko i UB.

www.polska.pl/aktualnosci/kalendarz/kalendarium/article.htm?id=49882
    • Gość: up Re: Poltora roku po wyzwoleniu obozow Pogrom Kiel IP: *.static.qsc.de 27.01.05, 12:44
    • wartburg4 Re: Poltora roku po wyzwoleniu obozow Pogrom Kiel 27.01.05, 14:06
      W opinii historyków pogrom kielecki był spontaniczną reakcją ludzi, którzy bali
      się, że będą musieli opuścić swoje pożydowskie domy i mieszkania. Wydawało im
      się, że żaden Żyd nie umknie hitlerowskiej zagładzie i dlatego pojawienie się
      ocaleńców z Oświęcimia budziło taką agresję. Nie tylko w Kielcach zresztą. Do
      napaści i mordów na Żydach dochodziło także w innych miastach, np. w Krakowie.
      Udział Urzędu Bezpieczeństwa w pogromie kieleckim sprawadzał się do tego, że
      nawet nie próbował interweniować. Panowały w nim nastroje tak samo
      antysemickie jak gdzie indziej.
    • Gość: eres Re: Poltora roku po wyzwoleniu obozow Pogrom Kiel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 21:05
      K.: Według funkcjonującej w latach PRL oficjalnej wersji wydarzeń, pogrom
      kielecki był spontaniczną, niekontrolowaną reakcją na rozpowszechnienie plotki
      o rzekomym porwaniu i zamordowaniu w celach rytualnych dziewięcioletniego
      chłopca. Obecnie, choć wiele aspektów tego wydarzenia pozostaje wciąż
      niewyjaśnionych, wydaje się jasne, że wydarzenie to nie było tylko i wyłącznie
      nagłym wybuchem zoologicznego antysemityzmu, lecz zaplanowaną zbrodnią, w
      której główny udział odegrały milicja, wojsko i UB.

      eres: Cokolwiek sądzić o inspiratorach tej zbrodni, tej haniebnej plamy w
      dziejach Polski dwudziestego wieku, została ona ostatecznie dokonana rękami
      zwykłych ludzi - Polaków zamieszkałych w Kielcach lub w tym mieście wówczas
      przebywających. Nie mniej przerażający jest fakt, że w XX wieku, w środku
      Europy, ludzie przyjęli za fakt plotkę, iż Żydzi dopuścili się rytualnego
      morderstwa na chrześcijańskim dziecku i że plotka taka była wystarczającym
      powodem dopuszczenia się przez ludzi okrutnych, masowych morderstw, przez ludzi
      będących świadkami tak niedawnej zagłady ich żydowskich współobywateli.
      Trzeba dodać, że morderstw na Żydach dokonywano nie tylko w samym mieście,
      mordowano i na trasach dojazdowych do Kielc. Z pociągu relacji Lublin-Wrocław,
      który owego dnia 4.7.1946 r., ok. godz. 13 przyjechał do Kielc, zostało
      wyciągniętych na stacji dwóch Żydów. Byli atakowani przez 100-osobowy tłum.
      Usiłowało ich bronić 2 milicjantów. Po odjeździe pociągu po wagonach chodzili
      harcerze i cywile szukając dalszych ofiar. Na kolejnych stacjach Żydzi byli
      wyciągani z pociągu i mordowani. Inna relacja świadka: "Pomiędzy 2 a 3 stacją
      zatrzymano pociąg w lesie. Znów wywleczono Żyda z wagonu [...]. Żołnierz
      zastrzelił go". W sprawozdaniu Komitetu Żydowskiego w Częstochowie (do
      Ministerstwa Administracji Państwowej) ocenia się, że "[...] zostało zabitych
      co najmniej 6 osób, które bądź wyrzucono z okien pociągu, bądź zakopywano przy
      torze". Na stacji Piekoszów (8 km od Kielc) spotkał się wspomniany pociąg z
      pociągiem relacji Wrocław-Lublin. Jeden z pasażerów tego pociągu, Anszel
      Pinkuszewicz, wspomina: "[...] przed naszym odjazdem z tamtego pociągu
      podniosły się okrzyki, gwałtowne nawoływania [...] z naszego wagonu wyszedł
      żydowski oficer (za nim padły dwa strzały). Zobaczyliśmy, że pada martwy".
      Pasażerowie jadący z Kielc opowiadali o zamordowaniu przez Żydów 30 polskich
      dzieci i polskiego kapitana. "8 Żydów z naszego pociągu próbowało uciec, wśród
      nich kobieta w wieku ok. 60 lat, złapano ich i od razu na szynach obok wagonów
      zabito kamieniami i kolbami karabinów [...]. Pociąg został przez dyżurnego
      kolejowego zatrzymany specjalnie dłużej, aby dać tłumowi możność znalezienia
      jak najwięcej Żydów".
      Bruman Piątek czekał 4.7. na stacji w Kielcach na żonę, która miała tego dnia
      powrócić z Wrocławia. "Na peronie znajdowało się sporo mężczyzn [...]. Z chwilą
      gdy pociąg wjechał na stację, zaczęto z wagonów wypychać ludzi [...], zaczęto
      ich zbijać [...], tłum był niesamowicie rozwścieczony i histerycznie
      wykrzykiwał, że Żydzi pomordowali w piwnicach nasze niewinne, polskie dzieci, a
      krew wzięli na macę [...], podczas mordowania widziałem [...] osobników
      mundurach polskich formacji wojskowych lub militarnych [...]. Trupów leżących
      na terenie dworca naliczyłem siedem".
      Także w innych pociągach przejeżdżających lub wyjeżdżających z Kielc Żydzi byli
      atakowani, wyrzucani z pociągu. oddawani w ręce milicjantów lub kolejarzy.
      W czasie tych zbrodniczych wydarzeń bestialsko zamordowano 70 do 80 Żydów i
      ponad 100 raniono.
      Jak pisze historyk Andrzej Żbikowski, w owym czasie panikę wśród Żydów wywołały
      wieści o coraz to nowych pogromach - w Krakowie (zdewastowano synagogę),
      Rzeszowie, Parczewie, Kielcach, "akcji kolejowej" (w wyniku napadów podziemia
      zbrojnego na pociągi z repatriantami z Rosji zginęło ok. 200 Żydów.
    • oszolom.z.radia.maryja Re: Poltora roku po wyzwoleniu obozow Pogrom Kiel 28.01.05, 21:27
      zorganizowany przez komunistów ..
    • yossarian18 Re: Poltora roku po wyzwoleniu obozow Pogrom Kiel 28.01.05, 22:23
      30 czerwca odbyło się sfałszowane referendum "3xtak" i w tych dniach
      rozpoczynał się proces mający na celu ustalenie sprawców zbrodni katyńskiej.
      Komuniści chcieli odwrócić uwagę od tych wydarzeń, stąd pogrom kielecki z 4
      lipca 1946r. Polecam książkę Krzysztofa Kąkolewskiego-"Umarły cmentarz".
Pełna wersja