kataryna.kataryna
27.01.05, 11:35
Z dzisiejszego wywiadu Frasyniuka dla TOK FM:
"Pani kolega z Krakowa założył fundację Czyn Niepodległościowy, czy pani
słyszała żeby kolega Fijak powiedział, w Nowej Hucie mamy bohaterów, którzy
nie mają pracy? Nie, on szuka agentów, czarnych owiec we własnym gronie"
w niedawnym wywiadzie dla Wyborczej:
"W Krakowie istniało niebezpieczeństwo dopuszczenia do nich Ośrodka
Dokumentacji Czynu Niepodległościowego pana Fijaka. (...). Chcę zwrócić uwagę
na nazwę jego ośrodka. Otóż ma on "dokumentować czyn niepodległościowy". Ja
to rozumiem tak, że pan Fijak wyciągnął z IPN-u materiały, żeby pokazać
bohaterów tamtych czasów. Udokumentować ich "czyn niepodległościowy". A jakim
czynem niepodległościowym jest donoszenie na opozycję? Okazuje się, że dzięki
tej zafałszowanej nazwie pan Fijak próbuje dotrzeć do teczek, by stały się
one jego orężem w walce politycznej."
Frasyniuk kłamie.
1) Fundację założył UJ i władze miasta, a nie Fijak. Nie jest to
żadna "fundacja Fijaka", Fijak był jedynie wolontariuszem przy jednym
projekcie (tym teczkowym), zresztą już się z tego wycofał.
2) Frasyniuk mówi, że "dzięki zafałszowanej nazwie Fijak próbuje dotrzeć do
teczek", choć fundacja powstała w 1998 roku - Frasyniuk zaś usiłuje stworzyć
wrażenie, że fundację założył sobie Fijak tylko po to, żeby zajrzeć do
teczek, nawet w tym celu "zafałszował nazwę"
3) Frasyniuk mówi o "zafałszowanej nazwie" i o tym, że fundacja nie
dokumentuje bohaterstwa, że wyłącznie tropi agentów. Szkoda, że jeśli już
Frasyniuk uparł się zrobić z fundacji swój główny argument w walce z
teczkami, nie wysilił się, żeby sprawdzić co to jest ta fundacja, czym się
zajmuje i co już zrobiła.
Frasyniuk, tak chętnie przypisujący innym nienawiść, zieje nienawiścią do
Fijaka. Przy każdej okazji, a także bez okazji, przypisuje mu najgorsze
intencje i motywacje. W sumie wolno mu, ale jest to równie nieuczciwe jak
argumenty, że każdego antylustratora motywuje strach przed własną teczką.
Frasyniuk w tych swoich wywiadach jest dość obrzydliwy, właściwie żadnej
argumentacji, tylko jad. A najgorsze jest to wałkowanie kłamstw i żałosna
prywatna wojna Frasyniuka z Fijakiem. Najwyższy czas, żeby UJ - założyciel
fundacji - oraz historycy pracujący dla fundacji jakoś zareagowali na te
insynuacje bo zgodnie ze starą zasadą o kłamstwie wielokrotnie powtarzanym,
ludzie uwierzą, że Fijak sobie założył jakąś fikcyjną fundację aby dzięki
zafałszowanej nazwie robić krzywdę legendzie.
A na miejscu Fijaka zaczęłabym się bać. Tego, że do Frasyniuka przyjdą esbecy
i mu coś opowiedzą o Fijaku. Tak jak ostatnio przyszli i opowiedzieli o
Wyszkowskim. A swoją drogą, że też Frasyniukowi się nie zapaliła czerwona
lampka jak opowiadał dziennikarzowi o wizycie esbeków w sprawie Wyszkowskiego.
www.bj.uj.edu.pl/fundCDCN/
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2514765.html
serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,2509545.html?as=2&ias=2