Dodaj do ulubionych

Pierwszy obóz koncentracyjny to Bereza Kartuska

27.01.05, 17:59
"Szczególnie haniebnym „donosem na Polskę" wyróżnił się Adam Michnik w
rozmowie z niemieckim socjologiem Jurgenem Habermasem w 1993 roku. Posunął
się w niej do stwierdzenia: Zanim tu Hitler przyszedł, myśmy założyli własny
obóz koncentracyjny w Berezie Kartuskiej (por. Polityka, 1993, nr 47).
Skandaliczny był sam fakt porównania hitlerowskich obozów zagłady z obozem
odosobnienia w Berezie Kartuskiej, który służył do bezwzględnego odizolowania
na pewien czas przeciwników politycznych, ale nie do ich wyniszczania. Kiedy
takie stwierdzenie Michnika ukazało się na łamach prasy niemieckiej, a
później amerykańskiej (w prestiżowym New York Times Review of the Book),
sprzyjała potwierdzaniu najgorszych oszczerstw o „polskich obozach
koncentracyjnych".

Znamienne, że w kierowanej przez Michnika Gazecie Wyborczej w lipcu 1994 roku
ukazał się źródłowy artykuł Andrzeja Misiuka o obozie w Berezie Kartuskiej,
zakończony słowami: Porównywanie Berezy z hitlerowskimi obozami
koncentracyjnymi, powtarzające się w historiografii radzieckiej, służyło
przede wszystkim zafałszowaniu obrazu państwa polskiego. Rozmowa Michnika z
Habermasem udowodniła, że wcale nie trzeba sięgać do historiografii
radzieckiej, by znaleźć przykłady zafałszowywania obrazu państwa polskiego.
Dosłownie pod ręką mamy bowiem odpowiednie teksty Michnika".

Za: J. R. Nowak "Czarny leksykon. Adam Michnik-eurołgarz"
www.jerzyrobertnowak.com/ksiazki/czarny_leksykon.htm

No cóż trudno jest komentować tak oburzającą wypowiedź świętego oberguru,
może najlepiej powtórzę to co powiedział G. Herling-Grudziński, że "Michnik
powinnien udać się do dobrego psychiatry".

I biada Ci Giwi jeśli skasujesz ten wątek.
Obserwuj wątek
    • indris Bereza jednak istniała 27.01.05, 18:56
      I była niewątpliwą hańbą II Rzeczypospolitej. Śledztwo w tej sprawie polecił
      wszcząć już gen. Sikorski jeszcze w r. 1939 późną jesienią.
      Pewne szczegóły bereskiej codzienności opisał St. Mackiewicz w swojej "Historii
      Polski od 11 listopada 1918 do 17 września 1939"

      Każdy kraj ma w swojej historii ciemne karty i głupotą jest ich ukrywanie.
      Widzenie historii przez wyłącznie różowe okulary jest takim samym
      zafałszowaniem, jak jej widzenie wyłącznie przez czarne.
      • swarozyc Re: Bereza jednak istniała 27.01.05, 19:05
        Wydaje mi sie ze nikt nie ma zamiaru ukrywania istnienia Berezy. podle jest
        jednak swiadome "donoszenie" na wlasne panstwo, wiedzac ze moze to byc
        wykorzystane propagandowo.
        Sikorski i jego fobie antypisludczykowskie..
        Sam zdaje sie zorganizowal "miejsce odosobnienia", rekami anglikow, dla bylych
        generalow Pilsudskiego...
      • maaac Re: Bereza jednak istniała 27.01.05, 19:14
        pl.wikipedia.org/wiki/Ob%C3%B3z_koncentracyjny
        Nie wiem czyje to dzieło ale definicja dość dobrze podkreśla szerokość
        pojęcia "obóz koncentracyjny". Nie każdy obóz koncentracyjny w historii świata
        był obozem śmierci czy też "tylko" obozem pracy. Błędem jest pojmowanie Berezy
        Kartuskiej jako obozu w stylu hitlerowskim, choć niewątpliwie nie był chlubą
        IIRP i miano koncentracyjnego (zgodnie z przytoczoną def.) mu się w pełni
        należy.

        Mała dygresja do Pani Indrys - okupacja to też bardzo szerokie pojęcie.
        Mamy okupację hitlerowską Polski ale i radziecką (i to różnie wyglądającą
        zależnie od upływu lat i zmian na Kremlu). Niemcy i Japonia też były (są?)
        okupowanymi państwami. Okupowany był też Izrael przez Rzymian za czasów
        Chrystusa. Czy można te okupacje z sobą porównać? Dlatego popieram "okupację"
        Iraku i mam nadzieję, że uczciwi Irakijczycy w końcu z pomocą Amerykanów zrobią
        porządek z "partyzantami".
        • indris Różne okupacje 27.01.05, 19:50
          Niemcy i Japonia są formalnie państwami suwerennymi i wojska obce stacjonują
          tam za zgodą miejscowych władz. A decyzje Niemiec są jak wiadomo niezależne od
          USA.
          Polska nie była formalnie pod radziecką okupacją, ale za to decyzje władz
          polskich całkowicie niezależne od ZSRR nie były.

          Okupacja Japonii i Niemiec po II wojnie była wynikiem wojny rozpętanej przez te
          2 państwa. Okupacja Iraku była wynikiem wojny rozpętanej przez USA. Można nawet
          powiedzieć, że obecnie okupacji formalnie nie ma, bo jest jakiś rząd iracki.
          Ale faktycznie te władze są zalezne od USA o wiele bardziej, niż władze PRL od
          ZSRR.
          Dlatego życzę Irakijczykom, żeby skutecznie obrzydzili Amerykanom (i przy
          okazji Polakom) ładowanie się w nieswoje sprawy.
          • maaac Re: Różne okupacje 27.01.05, 20:15
            Jak zwykle półprawdy gdy mowa o Iraku.

            Czy wiesz co robiły samoloty amerykańskie nad terytorium suwerennego państwa
            przed "wybuchem" tej wojny? Czy wiesz co robiły amerykańskie okręty u wybrzeży
            tego suwerennego państwa? Czy nie pamiętasz dlaczego się tam znalazły? Czy nie
            pamietasz jak rząd Iraku traktował większą część swoich obywateli? Czy radość
            mieszkańców Bagdadu była wyłącznie na pokaz? Czy Szyici i Kurdowie nic nie
            zawdzięczają obecnie Ameryce?
            Od kiedy wojska Amerykańskie stacjonują w Niemczech i Japonii za zgodą tych
            państw? Czy podoba się to wszystkim obywatelom tych państw? Na jakiej podstawie
            twierdzisz że polskie władze w latach 40 i 50 były bardziej niezależne od
            Rosjan niż irackie od Amerykanów?

            "Ładowanie się w nie swoje sprawy"? Po jaką cholerę Ameryka w czasie IIWŚ
            dostarczała broń do Europy, po co walczyli tu jej żołnierze. W imię czego
            ginęli marynarze w konwojach z bronią i żywnością do Murmańska (ciekawe jak bez
            nich Armia Czerwona by sobie dawała radę). Ameryka nie toczyła przecież wojny z
            Niemcami - oni mieli Japonię. Z nowszych czasów po co wsadzili swoje brudne
            paluchy do Jugosławii, przecież było tak miło słuchać kolejnych komunikatów o
            wymordowanych wioskach i miasteczkach (przez wszystkie strony konfliktu).

            Mam nadzieję że Amerykanom nigdy nie obrzydnie "ładowanie się w nieswoje
            sprawy". Mam nadzieje że jak nocą, ktoś cię napadnie, w pobliżu będzie też
            ktoś, kto to lubi się "ładować".


            A co powiesz o obozach ;)
            • imagistyk Re: Różne okupacje 28.01.05, 15:45
              Jest zasadnicza różnica pomiędzy wojną 1991 r a wojną obecną (chodzi o Irak).George Bush senior miał poparcie prawie całego świata,a jego syn ma tylko kilku sojuszników( i nie bez powodu).Szyici i Kurdowie zawdzięczają Amerykanom rzeż ,którą Husajn urządził im w 1991 r . Podejrzewam,że w chwili obecnej wojska amerykańskie stacjonują w Niemczech i Japonii za zgodą rządów i społeczeństw tych krajów.To Hitler wypowiedział wojnę USA i siłą rzeczy musiały one walczyć.A najlepiej jest walczyć cudzymi rękoma.A USA na tej wojnie zarobiły krocie.Także konflikt na Bałkanach pochłonąłby mniej ofiar,gdyby USA i cała społeczność międzynarodowa zareagowały szybciej i skuteczniej na rozpad Jugosławii.
              • maaac Re: Różne okupacje 28.01.05, 18:03
                Będę pisał powoli i dużymi literami ;) (no powiedzmy) bo niektórzy czytać ze
                zrozumieniem nie umieją.

                Nie ma różnicy pomiędzy wojną w 1991r i wojną obecną (chodzi o Irak) ponieważ
                ciągle jest to TA SAMA WOJNA. Nigdy nie zostały przerwane działania wojenne
                pomiędzy Irakiem, a USA. Amerykanie dalej po zakończeniu regularnych działań
                wojennych, naruszali "integralność" Iraku. Była to dziwna wojna - ale mniej
                dziwna niż wojna naszych zachodnich sojuszników w 1939, a chyba nikt nie liczy
                tam wybuchu wojny dopiero od ataku Niemiec na Francję. To że Bush przedstawiał
                tą kampanię jako nową wojnę, to jest jego prywatny biznes - nawet jego
                zwolennicy nie uważają go za tytana umysłu.

                Rzeź Szyitów i Kurdów - jak rozumiem Amerykanie zmusili Saddama do tego
                desperackiego kroku? Biedak bardzo niechciał ale był pod takim naciskiem, że
                musiał? Czy zastanawiałeś się choć chwilę jak by wyglądał Irak jakby
                doprowadzono Pustynną Burzę do końca? Czy nie było by tak samo jak dziś?
                Jedynie uratowano by więcej nie sunnickich mieszkańców Iraku. Czy czepianie się
                o "okupację" nie jest więc głupotą? "Pokojowo" nastawione kraje nie znały
                innego rozwiązania poza "jakoś to będzie". Amerykanie latali, zestrzeliwali
                irackie samoloty i na odwrót, a na ziemi Saddam robił swoje pompując pieniądze
                z przemycanej ropy w armię. Nie czas był coś z tym zrobić? Pomysł Busha juniora
                może i był nie najlepszy ale był lepszy od nic nie robienia.
                I tu dochodzimy do Bałkanów - tu też wielcy "pacyfiści" europejscy brali na
                przeczekanie. Sam piszesz jako zarzut, że można coś było zrobić znacznie
                wcześniej - oczywiście masz racje. W Iraku chyba też, nieprawdaż?

                Wojska amerykańskie w Niemczech i Japonii w chwili obecnej są za zgodą rzadów i
                społeczeństwa. W latach 40-50 nie były to jednak wojska okupacyjne "sterujące
                marionetkowymi rządami", a "demokratyczne wybory były fikcją"? Czy większość
                Niemców i japończyków radowała się z ich obecności? Różnica była taka, że nie
                było zewnętrznych sił zdolnych pomagać "partyzantom".

                USA na wojnie zarobiły krocie... no fajnie... Hitler wypowiedział wojnę USA -
                jak rozumiem wojska niemieckie przekroczyły granicę amerykańsko-niemiecką i
                zagroziły wioską i miastom w Ameryce? Jak by się nie chcieli mieszać mogli by
                olać wogólę Europę i nie wysyłać tu statków albo jednocześnie handlować z
                Brytyjczykami i Niemcami. Jednak z jakiś dziwnych powodów nie chcieli tego...
                dziwnych dla "pacyfistów".

                Walczenie cudzymi rękami - też fajne - jak rozumiem na różnych frontach 2WŚ w
                Europie i Afryce można było jedynie spotkać amerykańskich doradców i
                przedstawicieli handlowych? No może jeszcze paru dziennikarzy? Broń
                transportowana do Murmańska była też przez oddziały krasnoludków no i paru
                Polaków. Zresztą za tą broń Amerykanie kazali sobie słono płacić (w zamian ZSRR
                dostarczały im paciorki i perkal bo przmysł produkował głównie broń, a żywność
                i ropa szła na potrzeby frontu). (Mniejsze straty w ludziach wynikały z
                doktryny wojennej - w Rosji ludzi mnogo, a na zachodzi każde życie jest cenne).

                Gratuluję fantastycznego spojrzenia na Świat... ;)
                • imagistyk Niewiedza czy debilizm ? 29.01.05, 17:48
                  Hitler wypowiedział wojnę USA wkrótce po Pearl Harbour,mimo że Japonia nie wypowiedziała wojny ZSRR.Roosvelt już wcześniej zaangażował przemysł i wojska do pomocy Wlk.Brytanii.Oczywiście nie zrobił tego za darmo.Lepiej dostarczać broń Armii Radzieckiej by zabijała Niemców,niż pozwolić nieosłabionym Niemcom przygotowywać się do odparcia inwazji na Europę.Taki był też powód nalegań na Stalina,aby zaatakował Armię Kwantuńską.USA na wojnie zarobiły i nie był to zarzut lecz tylko stwierdzenie faktów. Natomiast skurwesyństwem było nawoływanie Kurdów i szyitów do powstania przeciwko Husajnowi,a póżniej bezczynne przyglądanie się rzezi,której dokonał Husajn.Dopiero po fakcie wprowadzomo ograniczenia w lotach itp.Senior Bush miał więcej argumentów w ręku i nie zdecydował się na obalenie Husajna.Natomiast syn jest zaprzeczeniem tezy Lenina ,że nawet kucharka może rządzić państwem.Prezydent USA ma zbyt dużo władzy w ręku ,by mógł być nim byle kto. To nie była ciągle ta sama wojna.Inaczej Collin Powell w ONZ nie musiałby klamać na temat zagrożenia ze strony Husajna. Ludobójstwo na Bałkanach obciąża całą społeczność międzynarodową,a przede wszystkim Unię Europejską. Nie przypisuj mi poglądów,których nie wygłosiłem.Miłość jest ślepa,ale jeżeli jesteś Polakiem to przede wszystkim kochaj POLSKĘ a nie USA.Póki co nie jesteśmy 51 stanem lecz tylko półkolonią.
    • neceser cenzura faszystow z LPR. 27.01.05, 19:13
      Bereza kartuska byla POLSKIM obozem. Nie prawda? Wolno Michnikowi przypomniec
      tan fakt, tepy rasisto i faszysto? WOLNO i ty nie bedziesz NIGDY tego
      ograniczal, bo NIGDY wiecej nie bedzie faszyzmu w Europie!
      • Gość: mwe Re: Pierwszy obóz koncentracyjny to Bereza Kartus IP: *.biskupin.wroc.pl 29.01.05, 20:48
        W latach trzydziestych obozy koncentracyjne były zjawiskiem dosyć
        powszechnym w wielu krajach Europy. Faszyści różnej maści, ani tym bardziej
        Kostek - Biernacki nie dzierżą tu palmy pierwszeństwa. Jednak od czasu II WŚ.
        potocznie przyjmuje się że: obóz konc. = Auschwitz = obóz zagłady = komory
        gazowe = holocaust. Dopisywanie do tego ciągu skojarzeń Berezy jest oczywistym
        nadużyciem .

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka