szczurbiurowy
30.01.05, 22:04
Byłem tam.
Uroczystość była godna i pokazała mi, że mimo wszystko, mimo tego, ze do
okoła wre walka i w tej chwili wszyscy wszystkim rzucają się do gardeł -
jednak można spokojnie być razem.
Szczególnie dobrze mówił b. premier Jerzy Buzek, poproszony o coś w rodzaju
laudacji Tadeusza Mazowieckiego. Jednak jest to człowiek wielkiego formatu.
I mimo błędów które popełniono w czasach rzadów AWS - jednak różnica poziomów
w stosunku do obecnych władców jest uderzająca.
Tak, chyba wojenne rany już się zabliźniły. Jest jeszcze jedna rana -
emigracja okresu stanu wojennego. Brak udziału tych ludzi w odbudowie Polski
ze zgliszcz komunizmu.