reggie
30.05.02, 15:18
Kiedy czytamy w gazetach, czy słuchamy w radiu o atakach na święte Zydowski
miejsca, takie jak Synagogi, wiemy, ze są to występki antyizraelskie,
antysemickie. Jest to zbrodnia na niewinnych ludziach i uświęconych miejscach
Judaizmu.
Sprawcy tych ataków to przeważnie Arabowie. Np. w Montpellier - obrzucona
Synagogo koktajlami Mołotowa, zbeszczeszczona przez 3 Marokańczyków.
W Berlinie ludzie, którzy zamierzali zaatakować Bożnicę Zydowską, zostali
opisani jako "przybysze z południa".
To przeważnie ci sami ludzie, którzy rok wcześniej maszerowali w
antyglobalizacyjnych manifestacjach, teraz chcą zbrojnie obalać rząd prawa Pana
Szarona.
Antysemityzm, to dzisiaj zjawisko raczej bliskowschodnie, choć sądząc po
wypowiedziach na tym Forum, raczej nie tylko. Przywieziony na nasz kontynent
przez rozrastajacą się szybko społeczność muzumańską. Większość Europejczyków,
przynajmniej z zachodu, jest tym faktem zatrwozona.
Ci, którzy dokładnie śledzą politykę Europy, a zwłaszcza jej politykę
zagraniczna, zauważają pewnie dwa zjawiska: podniosłość europejskiej retoryki i
bojazliwość, z jaką ten kontynent działa.
Europa nic nie zrobiła podczas konfliktu w Bośni, scedowała odpowiedzialność
najpierw na nieudolną ONZ, potem na USA. Rezultatem była m.in. masakra ludzi
pod nosem bezradnego oddziału holenderskiego.
Kapitulacja jest od dawna zresztą znakiem firmowym europejskiej polityki.
Francuskie, niemieckie i włoskie związki zawodowe urządzają tak często strajki,
bo wiedzą, że rządy zawsze spełnią ich postulaty.
Wszystko to jest niczym wobec nieustannych kapitualcji wobec świata arabskiego.
Poddawać się zaczęła już w roku 1970, kiedy to po raz pierwszy wypuszczono z
więzień palestyńskich terrorystów w zamian za uwolnienie pasazerów porwanego
samolotu.
Od tego czasu kraje Europy prowadzą nieustanna politykę układania się z
terrorystami, np. z OWP, Partii Pracy Kurdystanu, Tamilskie Tygrysy.
Na przypadki arabskich ataków na Zydów we Francji, policjanci i ich przełożeni
patrzyli wręcz obojętnie, póki w ostatnich miesiacach nie stały się one
politycznym skandalem.
Stąd biorą się takie reakcje na zdecydowane odpowiedzi Izraela na terror, stąd
takie ataki na Pana Szarona. Europa jest tchórzliwa, jest to powód do wstydu,
dumna jest nawet ze swojej bezsilności, postrzega ją nawet jako swą moralną
wyższość. Takie przekonanie jest wynikiem po części chrześcijańskiego
dziedzictwa, którego elementy są widoczne dzisiaj.
Dzisiejsza Europa nadal podąża drogą ukadów z terroryzmem, drogą
antyizraelskiej retoryki. To wygodnictwo i tchórzostwo. To cnota słabości i
wycofania się. Różni się moze trochę od Europy antysemickiej, ale nie jest
przez to mniej pohańbiona.