co.ty.powiesz
04.02.05, 20:13
Przecież wiadomo, kto ma we krwi donoszenie: a to we Francji, a to w
Polsce... I zawsze na swoich przyjaciół, a przynajmniej na ludzi, którzy
sądzili że są przyjaciółmi pana W.
Przepraszam, nie zawsze na przyjaciół. Bo ostatnio postanowił donieść na co
najmniej kilka procent dorosłych Polaków.
W tej chwili uśmiechnięty pan W. udziela wywiadów na prawo i lewo. Czy taki
sam będzie miał uśmiech, gdy ci, którzy znają dobrze jego przeszłość, zaczną
odpłacać mu pięknym za nadobne??? Zaczął Olbrychski, za nim mogą pójść
następni...