Prośba do scenarzystów z GW

07.02.05, 12:01
Nie dziwię się wcale, że na drugi dzień po publikacji inwentarza IPN nie
narobiliście wielkiego szumu wokół tego, że można w nim znaleźć imiona i
nazwiska ludzi będących dziś (albo w przeszłości) czołowymi postaciami Gazety
Wyborczej.
Doskonale rozumiem, że muszą minąć jeszcze dwa-trzy tygodnie, zanim
opublikujecie teksty, w których jasno będzie powiedziane, że Iksiński z GW,
to wcale nie ten Iksiński z inwentarza IPN, a Ygrekowska to wprawdzie ta sama
Ygrekowska, ale była ona wyłącznie kandydatką na TW, która jednoznacznie i
odważnie odrzuciła ofertę współpracy. To musi trochę potrwać, bo takie są
procedury. Ale czy oczekiwanie na te artykuły musicie umilać nam tą
lustracyjną fantastyką i mnożeniem wstrząsających i fikcyjnych historii?
Myślicie, że czas nam się tak upiornie dłuży, że trzeba nas zabawić za
wszelką cenę? Darujcie sobie – przecież jeśli się czekało 15 lat, to
spokojnie można poczekać jeszcze 15 dni.
Więc dajcie wreszcie spokój tym „ślusarzom z Pafawagu” i „emerytom z Huty
Częstochowa”, bo możecie wywołać mylne wrażenie, że za tymi hipotetycznymi
postaciami usiłują się ukryć całkiem rzeczywiste osoby (i to niekoniecznie
robotnicy).
    • b.krakus trochę rozwagi 07.02.05, 12:23
      No bo to wszystko, to jest jeden wielki spisek, a podszywanie się pod klasę
      robotniczą jest z premedytacją zaplanowanym jego elementem. Ale uważaj, bo to
      Forum pewnie też. Jeszcze dokładnie nie wiadomo, kto za nim stoi i na czym
      polega jego makiaweliczna perfidia, ale przecież to musi być robione w jakimś
      wrednym i haniebnym celu. Może chodzi o to, aby zrobić wstępne rozpoznanie w
      siłach oraz środkach (na początek intelektualnych) przeciwnika. Dlatego na
      Twoim miejscu tak bym się naiwnie im nie odsłaniał.
      • witek.bis Re: trochę rozwagi 07.02.05, 12:27
        b.krakus napisał:

        > No bo to wszystko, to jest jeden wielki spisek, a podszywanie się pod klasę
        > robotniczą jest z premedytacją zaplanowanym jego elementem. Ale uważaj, bo to
        > Forum pewnie też. Jeszcze dokładnie nie wiadomo, kto za nim stoi i na czym
        > polega jego makiaweliczna perfidia, ale przecież to musi być robione w jakimś
        > wrednym i haniebnym celu. Może chodzi o to, aby zrobić wstępne rozpoznanie w
        > siłach oraz środkach (na początek intelektualnych) przeciwnika. Dlatego na
        > Twoim miejscu tak bym się naiwnie im nie odsłaniał.

        :)
        Za radę dziękuję, ale z niej nie skorzystam. Z dwojga złego wybiaram
        swoją "naiwność" zamiast Twojej "rozwagi".
        • kropekuk Czys ty sie aby w Bronku nie zakochal? 07.02.05, 12:28

          • witek.bis Re: Czys ty sie aby w Bronku nie zakochal? 07.02.05, 12:31
            :)
            No, jeśli ktoś tu się zakochał, to chyba nie ja! Zdaje się, że to Ty widzisz
            Bronka nawet tam, gdzie go wcale nie ma.
Pełna wersja