Kraków: producenci papierosów pozwani

07.02.05, 20:56
a ciekawe czy tez ci palacze mają problemy z czytaniem ze zrozumieniem, na
kazdej paczce pisze jak byk ze palenie powoduje choroby, pozatym kazdy
normlany i rozumny człowiek chyba wie ze palenie jest szkodliwe i ze sam
sobie jest winny paląc.
Niestety jest masa wszelkiej masci kombinatorow ktorzy swoimi błedami chca
obarczyc innych i jeszcze wyciagnąc od niech pieniadze.
    • fromagreatheight Re: Kraków: producenci papierosów pozwani 07.02.05, 21:01
      Tego typu napisy na paczkach pojawiły się dopiero w latach 70. Ktoś, kto
      zaczynał palić wcześniej i uzależnił się, nie mógł wiedzieć, że palenie będzie
      dla niego szkodliwe.

      Natomiast napisy o tym, że palacz jest dodatkowo uzależniany innymi substancjami
      chemicznymi poza nikotyną, które dodawane są do papierosów, do tej pory się nie
      pojawiły. Nie ma też całkowitego zakazu reklamy papierosów - a ta poza oczkiem
      puszczanym do klienta w postaci ostrzeżenia, łudzi przyszłego palacza "aromatem
      wiecznej szczęśliwości" i "smakiem prawdziwego wyzwania".
      • co.ty.powiesz Trochę pomyślunku, please... 07.02.05, 22:04
        fromagreatheight napisała:

        > Tego typu napisy na paczkach pojawiły się dopiero w latach 70. Ktoś, kto
        > zaczynał palić wcześniej i uzależnił się, nie mógł wiedzieć, że palenie będzie
        > dla niego szkodliwe.

        Chyba musisz być bardzo młoda, skoro takie - przepraszam za określenie -
        głupoty piszesz. Ja palę od ponad trzydziestu lat i już wtedy każdy doskonale
        wiedział, że papierosy to nie mleko (które zresztą też szkodzi), ani witaminaa
        C (także szkodzi, w nadmiarze). To samo było przed II wojną światową. Jeżeli
        więc ktokolwiek mówi, że on nie wiedział, to albo jest kłamcą, albo
        niedorozwinięty umysłowo.

        > Natomiast napisy o tym, że palacz jest dodatkowo uzależniany innymi
        > substancjami chemicznymi

        To kolejny mit, tyle samo wart co ten, że po "pierwszym razie" nie zachodzi się
        w ciążę. Kursuje po internecie jak łańcuszek św. Antoniego: tak jak w tym
        ostatnim nie można znaleźć kogoś, kto by zagarnął forsę, tak też nikt jeszcze
        nie zidentyfikował tych substancji chemicznych. No, ale skoro ktoś kiedyś
        napisał, to znaczy musi być prawda. Zwłaszcza jak drukowane...
        • fromagreatheight Re: Trochę pomyślunku, please... 07.02.05, 23:11
          >>> Ja palę od ponad trzydziestu lat i już wtedy każdy doskonale
          wiedział, że papierosy to nie mleko (które zresztą też szkodzi), ani witaminaa
          C (także szkodzi, w nadmiarze). To samo było przed II wojną światową. Jeżeli
          więc ktokolwiek mówi, że on nie wiedział, to albo jest kłamcą, albo
          niedorozwinięty umysłowo. <<<

          Czy telefony komórkowe są szkodliwe ? Jeśli za trzydzieści lat się okaże, że
          miały wpływ na zmiany neurologiczne albo genetyczne, wtedy tacy jak Ty churem
          zakrzykną - przecież było wiadomo, że to nie witaminy, a pozywający Siemensa są
          niedorozwinięci umysłowo.
          • fromagreatheight Re: Trochę pomyślunku, please... 07.02.05, 23:12
            chórem oczywiście, nie churem.
          • co.ty.powiesz Re: Trochę pomyślunku, please... 08.02.05, 17:48
            fromagreatheight napisała:

            > Czy telefony komórkowe są szkodliwe ? Jeśli za trzydzieści lat się okaże, że
            > miały wpływ na zmiany neurologiczne albo genetyczne, wtedy tacy jak Ty churem
            > zakrzykną - przecież było wiadomo, że to nie witaminy, a pozywający Siemensa
            > są niedorozwinięci umysłowo.

            O Boże, czy doprawdy trzeba zawsze pisać tekstem otwartym jak dla dziecka?
            Jeśli tak, to zrobię to: nie tylko za mojej pamięci, ale już w latach
            międzywojennych (a podejrzewam że w XIX w. też) powszechnie było wiadomo, że
            palenie tytoniu jest szkodliwe. Niektórym wydaje się, że wszystko co mądre, to
            wynaleziono za ich życia, czyli w ciągu ostatnich 15-20 lat. Niestety, jest
            wręcz odwrotnie...

            Co zaś się tyczy komórek, to przykład nawet adekwatny, tylko że trzeba dać inną
            konkluzję. Otóż wiadomo, że komórki SĄ SZKODLIWE. Oczywiście nikt nie umarł po
            jednym telefonie, a nawet po stu, podobnie jak nikt (chyba) nie umarł po
            jednym, stu czy nawet 1000 wypalonych papierosów. A to, że specjaliści opłacani
            przez Nokie, Simensy i innych producentów zarzekają się, że telefony komórkowe
            nie tylko nie szkodzą, ale wpływają nawet pozytywnie na cere i przemianę
            materii nie powinno nikogo dziwić. Każdy ma swój rozum i powinien wiedzieć, co
            jest dobre a co złe.

            Tak więc jak chcesz, używaj komórki do woli, ale potem nie miej pretensji do
            nikogo. Inna sprawa, że tak jak moja prababcia umarła w wieku niemal 90 lat na
            komplikacje pogrypowe, a nie na raka, mimo że paliła 70 lat (i to jak smok),
            tak i Tobie komórka może nie zaszkodzić nawet po 70 latach jej użytkowania.

            Teraz już jasne?
    • gringoss Re: Kraków: producenci papierosów pozwani 07.02.05, 21:01
      Chyba tych ludzi porąbało. Myslą że tu Hameryka???
    • piotr_gula Re: Kraków: producenci papierosów pozwani 07.02.05, 21:43
      No tak, Ty najwyraźniej miałeś problemy z czytaniem w szkole bo niedouczyłeś
      się, że nie pisze się "na paczce pisze", tylko "na paczce jest napisane". Ale
      masz rację.
    • iwionetka Re: Kraków: producenci papierosów pozwani 07.02.05, 22:03
      Jak zaczynałam palić ponad 10 lat temu w telewizji i w większości
      gazet "palacz" pokazywany był jako ktoś wyjątkowy, a wspólne puszczanie dymka
      przy ognisku (była tak reklama) było czymś naprawdę cool. Na papierosach były
      tylko napisy ,że "palenie szkodzi zdrowiu", ale zdrwoiu miało też szkodzić
      jedzenie masła :) i jajek. Dla mnie jako nastolatki miało to swoje
      znaczenie...te poczucie jedności przy wspólnym papierosku. Nigdy zaden koncern
      papierosowy w Polsce , przynajmniej w tamtych czasach nie ostrzegał , że
      palenie zabija. Być może gdyby były takie akcje , jak ta teraz , mniej
      dzieciaków sięgało by po papierosy i mniej by było teraz dorosłych palaczy. Nie
      chodzi tu juz nawet o pieniądze , ale o zniechęcenie do palenia. Jak sama taka
      fabryka , która żeruje na ludzkich słabościach (nałogu) przyzna że truje ludzi,
      a jak jeszcze wybuli sporo kasy...moze niejeden z dzisiejszych dzieciaków
      będzie miał to szczęście i nie sięgnie po papierosa. Nie miej pretensji tylko
      do palaczy, że palą...
    • puuchatek Re: Kraków: producenci papierosów pozwani 07.02.05, 22:07

      Myślę, że mylicie dwie rzeczy.

      1. Ostrzeżenia o szkodliwości palenia - rzeczywiście na paczka są, choć dopiero
      od jakichś 20 lat (a na przykład mój ojciec pali od prawie 50
      lat). "Szkodliwość" kojarzy się prosto (i poprawnie) - mozna dostać raka,
      łatwiej o zawał, płuca źel działaja etc.

      2. Zupełnie czym innym jest informacja - znana od dosyć dawna, ale do dziś
      nieobecna na paczkach czy w reklamach - że palenie UZALEŻNIA. I brak TEJ
      informacji chcą sie procesować palacze.
Pełna wersja