tastastas Re: Opowieści z listy 13.02.05, 10:33 wildstein moze i wrzucił granat do szamba ale moze i przeciął wezeł gordyjski Odpowiedz Link Zgłoś
fuente Re: Opowieści z listy 13.02.05, 11:06 on włożył tam rękę.Węzła gorgyjskiego nie przetnie bo jest za głupi. Odpowiedz Link Zgłoś
tastastas Re: Opowieści z listy 13.02.05, 13:40 glupota jest pojeciem względnym w przdszkolu jak dziecko nie ma argumentów mowi koledze glupi jesteś Odpowiedz Link Zgłoś
pyzol1 Bohaterowie sa zmeczeni 13.02.05, 11:00 Dziwi mnie wyrazanie niecheci czy obrzydzenia wobec zagladania do teczek. Dziwia mnie ludzie, ktorzy kiedys umieli stanac twarza w twarz komuna, swiadomi koniecznosci takiego postepowania, byli aresztowani, przesladowani - wszystko przeszli, a teraz wobec mozliwosci konkretnych wyjasnien j a k owijano wokol nich pajeczyne, dezerteruja. To, w koncu, nie byla ich prywatna pajeczyna, wszyscysmy sie w niej taplali, poprzez samo funkcjonowanie w kraju o totalitarnym rezimie. Dziwie sie czytelnikom Orwella, ze nie rozumieja koniecznosci doszczetnego zerwania tych pajeczych sidel. Dziwie sie im, ze widzac, jak gleboko one weszly w obecne polskie zycie spoleczno-gospodarcze, zaniechuja udzialu w oczyszczaniu sie z nich. To nie byli jacys prywatni ludzi, niesiegajacy po publiczna dzialalnosc, to byli ludzie aktywni. Zmeczeni maja prawo byc, ale - czy im wolno? Kaska Odpowiedz Link Zgłoś
colombina Re: Bohaterowie sa zmeczeni 13.02.05, 13:26 IPN ma dostep do calego materialu takze prawda historyczna o tamtym okresie i mafijne zaleznosci agenturalne sa badane i nie przepadaja niezaleznie czy pojedyncza ososba zaglada czy nie do swojej teczki. Nie widze tu wiec zadnego moralnego obowiazku poszkodowanych do ogladania swioch teczek jesli sobie tego nie zycza. Przypuszczam nawet, ze osoby ktore uwazaja czyn Wildsteina za moralnie naganny, moga teraz celowo i ostentacyjnie nie wystepowac do IPNu zeby pokazac ze nie dadza sie zaszantazowac. Odpowiedz Link Zgłoś
agentka00 a może dekomunizacja 13.02.05, 13:33 powinniśmy zacząć od dekomunizacji i należy uznać PRL za państwo o charakterze przestępczym! Odpowiedz Link Zgłoś
eeeee1 Wladza Wyborczej dobiega ku koncowi. 13.02.05, 11:09 Wyczekuje kiedy Wybiórcza opublikuje wywiady z Oleksym, Cimoszewiczem, Zychem etc., bo chcialbym sie wzruszyc czytajac takze ich historie? Jak to kolportowali bibule i jak glupio przy tym wpadli. Jak SB ich torturowala i zastrzaszala zanim zdecydowali sie na podpisanie lojalek. Proponuje tak: Oleksy przy jednym koncu stolu, jakis czysty opozycjonista np. Bujak przy drugim, wokol dziennikarze. Na koniec rozmowy Bujak zakrywa twarz rekoma i zaczyna szlochac, a Oleksy robi sie czerwony. Potem Bujak mowi: idz i powiedz swojej zonie i dzieciom, zanim dowiedza sie z mediow. --- a w Nowej Hucie nadal bandytyzm Odpowiedz Link Zgłoś
msulik11 Re: Wladza Wyborczej dobiega ku koncowi. 13.02.05, 13:05 A moim zdaniem Wildstein wykazał się wyjątkową głupotą i nieodpowiedzialnością publikując tę listę. Po pierwsze mógł wziąć pod uwagę że Janów Kowalskich może być w polsce pięćdziesięciu i nie wiadomo o kogo do końca chodzi na tej liście. Być może wystarczyoby dopisać datę urodzenia, pesel czy coś. Po drugie mieszanie agentów i zwykłych ludzi jest kompletnie bez sensu i ku niczemu nie prowadzi. A swoją drogą to skandal że przez tyle lat nie potrafiono dopradzić tych "spraw teczek" do porządku. Mogły tego dokonać zarówno rządy lewicowe jak i prawicowe. Serdecznie pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
remik.bz Re: Wladza Wyborczej dobiega ku koncowi. 13.02.05, 13:52 msulik11 napisał: > A moim zdaniem Wildstein wykazał się wyjątkową głupotą i nieodpowiedzialnością > publikując tę listę. Po pierwsze mógł wziąć pod uwagę że Janów Kowalskich może > być w polsce pięćdziesięciu i nie wiadomo o kogo do końca chodzi na tej liście. Nieodpowiedzialnośćią napewno . To nawet za delikatne stwierdzenie. To co zrobił , to zwyczajne łajdactwo. Ale nie głupota - z jego punktu widzenia. On po prostu chciał chodzić w glorii "sprawiedliwego , walczacego do końca z komuną"i odważnego dziennikarza ujawniającego prawdę wbrew wszelkim przeciwnościom.I na pewno nie chodziło mu o ostateczny wynik tej "walki o prawdę" ( bo prawdziwą lustracje chyba juz diabli wzięli i to m.in. dzięki niemu) , ale własnie o tę sławę dziennikarską . Niestety ,niektórzy z tej grupy zawodowej często nie mają żadnych oporów przed czynieniem zła , byleby tylko zaistnieć i mieć swoje 5 minut. Wyobrażasz sobie jak zazdroszczą mu inni koledzy po fachu ,ze nie wpadli na ten pomysł ? Wildstein to dla mnie zwyczajny "paparazzi" udający walczącego patriotę. Odpowiedz Link Zgłoś
iza.bella.iza Re: Wladza Wyborczej dobiega ku koncowi. 13.02.05, 21:30 msulik11 napisał: > A moim zdaniem Wildstein wykazał się wyjątkową głupotą i nieodpowiedzialnością > publikując tę listę. Masz jakiś dowód na to, że to Wildstein opublikował listę? Z tego co publicznie wiadomo, to Wildstain "wydostał" kopię listy z IPN i kolejne jej kopie dał kilku innym dziennikarzom. Nie wiadomo który z nich ją opublikował. Ja stawiam na jakiegoś stażystę z Wyborczej. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Wladza Wyborczej dobiega ku koncowi. 13.02.05, 13:15 eeeee1 napisała: > Proponuje tak: Oleksy przy jednym koncu stolu, jakis czysty opozycjonista np. > Bujak przy drugim, wokol dziennikarze. ***************************** Na liście istnieje nazwisko Oleksy Józef, jednak bez sygnatury TW lub oficera etatowego. A został uznany za kłamcę lustracyjnego. Wartość merytoryczna listy budzi wiele zastrzeżeń. Odpowiedz Link Zgłoś
michal00 Re: Wladza Wyborczej dobiega ku koncowi. 13.02.05, 14:06 > Na liście istnieje nazwisko Oleksy Józef, jednak bez sygnatury TW lub oficera > etatowego. A został uznany za kłamcę lustracyjnego. Oleksych w Polsce jest ponad 5000 tysiecy. Ten na liscie to jakis szeregowy pracownik bezpieki, a nie obecny szef SLD. Odpowiedz Link Zgłoś
ppyzel Re: Wladza Wyborczej dobiega ku koncowi. 14.02.05, 01:21 maruda.r napisał: > eeeee1 napisała: > > > > Proponuje tak: Oleksy przy jednym koncu stolu, jakis czysty opozycjonista > np. > > Bujak przy drugim, wokol dziennikarze. > > ***************************** > > Na liście istnieje nazwisko Oleksy Józef, jednak bez sygnatury TW lub oficera > etatowego. A został uznany za kłamcę lustracyjnego. > > Wartość merytoryczna listy budzi wiele zastrzeżeń. > A Ty się spodziewałeś "wartości merytorycznej" po spisie inwentarzowym? Odpowiedz Link Zgłoś
agentka00 każdy powinien mieć prawo zajrzeć do swojej teczki 13.02.05, 14:33 każdy powinien mieć prawo zajrzeć do swojej teczki Odpowiedz Link Zgłoś
fajka2 Re: Wladza Wyborczej dobiega ku koncowi. 13.02.05, 23:49 Fajka do eeeee1.Z kogo naigrawasz się? Z Oleksego czy z Bujaka. Uważasz, że podobni? Odpowiedz Link Zgłoś
eeeee1 eeeee1 do fajki2 14.02.05, 00:52 Bynajmniej nie naigrywalem sie z Bujaka (ktorego dorobek osobiscie szanuje i cenie), a ironizowalem z Gazety. Chodzilo mi o to, ze Wyborcza ostatnio ma tendencje do publikowania artykulow o jakichs zupelnie przecietnych ludziach, zlamanych przez system, czesto za pomoca tortur badz zastraszania/szantazu, ktorych dzialalnosc agenturalna nie wyrzadzila wielkiej krzywdy spoleczenstwu lub sprowadzala sie do jednorazowego nicnieznaczacego kontaktu z UB po przylapaniu ich z bibula. Konkretnie przywolywalem na mysl artykul o panu elektryku, ktory skomponowal muzyke do piosenki o Janku Wisniewskim, no i do tego artykulu ktory teraz komentuje, w ktorym Gazeta rozmawia z "ludzmi z listy". Zdenerwowal mnie fakt pomijania tych, ktorych dzialnosc wynikala z niskich pobudek, czesto finansowych i ktorzy wyrzadzili wiele krzywdy. Z takimi osobami Wyborcza zupelnie nie rozmawia lansujac tym samym teze, ze publikacja listy z nazwiskami wyrzadzila krzywde wlasnie w sumie niewinnym ludziom, natomiast pomija fakt, ze zdecydowana wiekszosc osob z listy to jednak byli tajni wspolpracownicy, a sa to teraz czesto osoby z pierwszych stron Gazet. --- a w Nowej Hucie nadal bandytyzm Odpowiedz Link Zgłoś
czystapolska "Warszawski" antysemityzm 13.02.05, 11:43 To przykre ze BBC chcac dowiedziec sie o sytuacji w Polsce dzwoni do pana Warszawskiego, znanego z wystapien przeciw ludziom prawym i uczciwym jak chociazby Wildstein. Skoro taki straszny tu antysemityzm, dlaczego nie zamieszka pan w Izraelu, tylko w tym kraju "pogromow", ktory nie wiedziec czemu Zydzi wyjatkowo sobie upodobali. "Elyta" zebrala sie pod skrzydlami pana Szechtera i szkodzi Polsce od 1989 r nie ustajac ani na chwile.Was czas sie skonczy,narod poczeka jeszcze troche i wystawi Wam w koncu rachunek krzywd. Odpowiedz Link Zgłoś
remik.bz Zajmijmy się ważnymi sprawami a nie "listą" 13.02.05, 11:48 Nie mogę zrozumieć dlaczego tak emocjonalnie podchodzimy do tej sprawy? Przecież to są listy "SB-ckie". Jak można je traktować poważnie ? To tak jakby opinię wieloktnego gwałciciela , mordercy i bandyty w sprawach natury "etyczno- moralnej", uważać za wiarygodną. Równie dobrze można by było sie opierać na napisach w publicznych toaletach. Mamy tyle spraw w Polsce do załatywienia ( bezrobocie , zadłużenie , podatki ,ZUS , służba zdrowia , korupcja , ułatwienia dla małych firm , ucieczka ambitnych i energicznych na "Zachód" , nauka , oświata itd itd. ) A my ciagle zajmujemy sie tematami zastępczymi ( lustracja , aborcja , krzyże w szkołach ,lista Wildsteina). Przeciez te tematy służą wyłącznie "elitom" w walce o władzę . I kompletnie nie przekładają się na poprawę życia Polaka - szaraka. Ten Polak - szarak zresztą z reguły ma w "nosie " tę liste i bardziej sie martwi o to ,czy jego dzieciak po skończeniu studiów dostanie pracę i czy jego samego jutro nie zwolnią z "roboty". Sprawę "listy Wildsteina" bardzo dobrze określił Andrzej Sikorowski w ostatnim "Dzienniku Polskim". Napisał ,ze Wildstein dostał to na czym mu jedynie zależało ,czyli "mołojecką sławę " (nieważne czyim i jakim kosztem) w swoim środowisku. A redaktor naczelny "Rzeczpospolitej " zrobił błąd nie wtedy kiedy go wyrzucił , tylko wtedy kiedy go przyjął do pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
fajka2 Re: Zajmijmy się ważnymi sprawami a nie "listą" 13.02.05, 23:47 fajka do remik.bz . odrobina rozsądku w tym wariatkowie. Pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
ppyzel Re: Zajmijmy się ważnymi sprawami a nie "listą" 14.02.05, 01:33 remik.bz napisał: > Nie mogę zrozumieć dlaczego tak emocjonalnie podchodzimy do tej sprawy? Nie mogę zrozumieć dlaczego nie rozumiesz. > Przecież to są listy "SB-ckie". Uwierzyłeś kłamstwom GW? Jakie listy "SB-ckie"? Nie ma żadnych list "SB-ckich". Jest tylko lista z przejmowania inwentarza przez IPN. Jakiego, co w nim jest - to juz inna sprawa. >Jak można je traktować poważnie ? To tak jakby > opinię wieloktnego gwałciciela , mordercy i bandyty w sprawach natury "etyczno- > moralnej", uważać za wiarygodną. Równie dobrze można by było sie opierać na > napisach w publicznych toaletach. Jeśli dokumenty SB były niewiarygodne to po co były przez SB niszczone? Odpowiedz Link Zgłoś
aska-polka niestety nie wierzę w piekło, mam jednak nadzieje 13.02.05, 13:10 ze Łilsztajn 'wykrwawi sie' finansowo. to co zrobil to szczy nieodpowiedzalnosci i podlosci. Facet ma jakies problemy emocjonalno-hormonalne, dla 'swojej' sprawy poswieca tysiace. "Wildstein będzie się smażył w piekle za to, co zrobił." Odpowiedz Link Zgłoś
ppyzel Re: niestety nie wierzę w piekło, mam jednak nadz 14.02.05, 01:43 aska-polka napisała: > ze Łilsztajn 'wykrwawi sie' finansowo. > to co zrobil to szczy nieodpowiedzalnosci i podlosci. > Facet ma jakies problemy emocjonalno-hormonalne, dla 'swojej' sprawy poswieca > tysiace. > > "Wildstein będzie się smażył w piekle za to, co zrobił." Histeria GW się udziela: "A żeby go pokręciło, a żeby się wykrwawił, a żeby poszedł do piekła". Co jeszcze napiszecie ludzie nieskalani nienawiścią? ----- co do aborcji: wyprosić a zabić to dwie różne rzeczy. wyprosić kogoś - no czemu nie? czasem trzeba. ale żeby zabijać... Odpowiedz Link Zgłoś
adax4 internauci łączcie się !!! - Gdańszczanin 13.02.05, 13:29 wroński ostatnio na Tv 2 zarzekał się że maleszka pisał tylko o pogodzie . Poniższe fragmenty świadczą o czym innym: "Podzielam obawy, że wiele wystąpień polityków prawicowych podminowuje autorytet prawa i kruszy instytucje demokratycznego państwa. Apele o rozliczenie PRL, z iście inkwizytorską pasją wzywające do dekomunizacji, lustracji, delegalizacji SdRP, zrealizować by można jedynie w warunkach stanu wyjątkowego i zawieszenia swobód obywatelskich". (Lesław Maleszka, "Historia nie lubi kompromisów", "Gazeta Wyborcza", 11 września 1995) "4 czerwca minister spraw wewnętrznych Antoni Macierewicz przekazuje szefom klubów parlamentarnych listę posłów i senatorów zarejestrowanych w archiwach MSW jako tajni współpracownicy SB. Wybucha skandal. Klub "S" popiera inicjatywę ministra. (...) Wielu związkowców zatraciło rozsądek. Mówili o kryptokomunistycznych rządach agentów z SB". (Lesław Maleszka, "Druga Solidarność w Trzeciej Rzeczypospolitej", "Gazeta Wyborcza", 31 sierpnia-1 września 1996) "ZChN uczestniczył w dwóch gabinetach - Olszewskiego i Suchockiej. Oba leczyły ich z różnych złudzeń. "Zasługą" rządu Olszewskiego było pokazanie, co w praktyce oznacza lustracja: ZChN-owski minister umieścił na liście agentów komunistycznej bezpieki prezesa Zjednoczenia". (Lesław Maleszka, "Pochwała oszustwa", "Gazeta Wyborcza", 18 września 1997) "Przypominam te fakty tak obszernie, by uświadomić dwie rzeczy. Po pierwsze: że ustawa dekomunizacyjna nie rozwiązuje wszystkich problemów i rozwiązać nie może, niepodobna bowiem w państwie demokratycznym wyrzucić poza nawias prawa dziesiątek tysięcy ludzi". (Lesław Maleszka, "Co można zdekomunizować?", "Gazeta Wyborcza", 14 lutego 1996) "Lesław Maleszka: - Rozmaite sondaże wskazują, że hasła dekomunizacji i lustracji są dziś najbardziej popularne nie gdzie indziej, tylko w elektoracie UW. Andrzej Celiński: - Bo ta kwestia najbardziej dziś dzieli Polaków. (...) Ja sam w 1990 r. uważałem, że Unia jest za bardzo chrześcijańska w podejściu do dekomunizacji i lustracji, w końcu jednak sądziłem, że nie ma innych, sensowniejszych rozwiązań niż te, które proponował rząd Mazowieckiego. Dziś myślę nieco inaczej. (...) Bezczelność SLD idzie zresztą tak daleko, że ludzie w rodzaju posłanki Sierakowskiej postulują lustrację księży i biskupów. Lesław Maleszka: - Równocześnie żądają pełnego rozgrzeszenia, ba - wyrazów uznania dla funkcjonariuszy SB, którzy szantażem i groźbami werbowali księży". ("Sprawy merytoryczne, personalne i symboliczne". Lesław Maleszka rozmawia z Andrzejem Celińskim, "Gazeta Wyborcza", 18 kwietnia 1997) "Wierzbickiego zawiedli wreszcie... Polacy. Oburza się, że Kwaśniewski jest prezydentem, a lewicowa koalicja przez cztery lata była u steru rządów. Pomija milczeniem fakt, że ktoś wybrał tych ludzi na najwyższe stanowiska w wolnej RP. (...) Warto, by pamiętali o tym politycy, którym dziś - w dziewięć lat po upadku komunizmu - marzą się ustawy dekomunizacyjne. (...) Konsekwencje takich ustaw łatwo sobie wyobrazić: gwałtowne pomnożenie nienawiści i różnego rodzaju konfliktów społecznych (...) Myśl o przebaczeniu jest Wierzbickiemu obca. (...) Ze wzgardą odrzuca więc Wierzbicki wielkoduszność wobec kogoś, kto przed laty zapisał się do PZPR, bo uznał, że oportunizm jest ceną, jaką warto zapłacić za robienie rzeczy pożytecznych". (Lesław Maleszka, "W pułapce antykomunizmu", "Gazeta Wyborcza", 9 kwietnia 1998) Gdańszczanin Odpowiedz Link Zgłoś
czystapolska Re: internauci łączcie się !!! - Gdańszczanin 13.02.05, 15:02 Oczywiscie ze Wronski lgal w zywe oczy, doskonale wiedzial o antylustracyjnych tekstach Maleszki, zreszta jak mozna pracowac w Gadzinie i byc innego zdania, tym bardziej jak sie bylo kapusiem. W Wyborczej wszyscy rowno za towarzyszem Szechterem postepowac musza, tam jest dopiero demokracja, i takiej demokracji panowanie Michnik, Stasinski,czy Wronski ucza narod. Prawde napisza tylko wtedy jak sie pomyla, ale Aaron Szechter czuwa aby jej bylo jak najmniej. Uknuli takie idiotyzmy jak "dzika lustracja" (czytaj każda lustracja) albo "lista ubecka" o liscie Wildsteina, choc sam Wildstein i Dudek z IPN po tysiac razy mowili co innego. Ale w W Gadzinie slysza tylko to co Michnik przykaze, nic innego. Klamstwo na klamstwie i klamstwem pogania to cala Gadula Wyrodna. Odpowiedz Link Zgłoś
seawolfie Re: internauci łączcie się !!! - Gdańszczanin 14.02.05, 18:10 dzięki za informację- sam ich szukałem po kłamliwej wypowiedzi Wrońskiego. Chętnie przeczytałbym sprostowanie tego funkcjonariusza propagandy, bo na miano dziennikarza nie zasługuje. Może w następnym programie? Elementarna uczciwośc tego wymaga. Ale chyba przeceniamy Wrońskiego. W Wyborczej taka uczciwość uznana została by zapewne za oszalałe prawicowe barbarzyństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
adax4 dość gadania 13.02.05, 13:35 Cóż...nie będę oryginalny..;) Sprawa dotyczy Gazety Wyborczej. Czytam tę gazetę od zawsze. Niemniej jednak jestem wobec niej bardzo krytyczny. Podejrzewam , że gazeta ma bardzo specyficzna klientelę czytelniczą.Myślę że jej światowy ewenement polega na tym ,że duży i stale rosnący odstetek czytelników stanowią ludzie którzy jej zwyczajnie po ludzku nie cierpią, dla których kontakt z G jest często codziennym perwersyjnym doznaniem intelektualnym. Nie mówię tu o ludziach tzw"przerobionych na swoje kopyto", zindoktrynowanych, poprawnych politycznie . Mówię o tzw grupie 'kontestatorów'. Ludzi którzy przechowali w sobie zdolność samodzielnego myślenia , wyciągania wniosków i odwagę dzielenia się z nimi z otoczeniem / ta ostatnia cecha jest WAŻA ; będą konsekwencje../ Kontestatorzy z kolei dzielą się na papierowych i internetowych. Los papierowych kontestatorów jest nie do pozazdroszczenia. Wściekłość i oburzenie tłumią w sobie efektem czego są choroby wrzodowe i nadciśnienie. Ofiarą oprócz własnego organizmu jest też rodzina która musi dla dobra gniazda rodzinnego znosić obelgi miotane na Michnika , choć ona przecież niczemu nie winna. Okolicznością dodatkowo zwiekszającą frustrację jest fakt finansowania tego Imperium Obłudy poprzez zakup gazety. Tyle o Kontestatorach Papierowych. Kontestatorzy Internetowi stoją o parę pięter wyżej. Po pierwsze nie finansują Imperium Obłudy i Manimpulacji. Po wtóre komentarzami i złośliwymi uwagami nie zamęczają już rodziny, choć nie da się ukryć że potrafią zmusić żonę do czytania komentarzy własnych i cudzych. Ważnym wyróżnikiem tej metody obcowania z G.. jest możliwość docierania do linków z informacjami poszerzającymi naszą wiedzę. Po przeanalizowaniu specyfiki Kontestatora Internetowego ze zdumieniem skonstatowałem że jego matecznikiem jest Portal Wyborczej. Wprawiło mnie to w niewysłowione wzburzenie a potem w Podziw: tuż pod Okiem Saurona tworzy się nowa Drużyna Pierścienia. 600 wpisów po artykule Lista Agentów świadczy że Drużyna jest liczna i ma spory potencjał. Po przeczytaniu kilku setek postów na interesujący nas temat dochodzę jednak do wniosku że dyskusje mają charakter a) samokształceniowy , coś w stylu Kółek samokształceniowych na miarę elektronicznego XXI wieku, rzecz bardzo ważna ale nie powodująca zmian w świecie który nam się nie podoba, b) terapeutyczny- bo można zawsze rzucic wiązką bluzg na Michnikową Familię czy naszego oponenta ( wersja internauty kulturalnego; pooburzać się nad chamstwem opanowującym internet), C) sprawczy, wywierający wpływ na rzeczywistośc która się nam nie podoba. Powodujący że wiedzą którą jako Drużyna posiadamy dociera do innych i przez to dokonują się zmiany których porządamy. No cóż...tu lekko przesadziłem. Niestey siły sprawczej w naszym działaniu nie ma . Pytanie czy mogłaby być. Stawiam tezę; portal Gw to Majdanw staraniach o prawdę na temat naszej najnowszej historii. Pytanie podstawowe brzmi czy blogi, listy dyskusyjne będą KanaPą; kanapową dyskusją oświeconych. Jeżeli tak to czarno widzę. Jestem za tym aby internet wykorzystać jako środek nacisku na gazetę i Ipn. Jak to zrobić? Proste. Każdy nowy wątek, każdy nasz sensowny wpis na listę dyskusyjną / nie joby na oponenta/, linki z materiałami źródłowymi przesyłamy na adres Ipn, Gazety Wyborczej Papu, rzepy. W efekcie nieopublikowany list Chrzanowskiego ocenzurowany przez Familię wieloma strumyczkami dotrze do świadomości społecznej a jednocześnie stworzy nową rzeczywistość w której GW nie będzie mogła sobie pozwolić na manipulację. Inny przykład; proszę bardzo ; możemy przypominać GW , papowi itp że jednak Maleszka produkował się w Gazecie w temacie dekomunizacji i tzw szaleństwa lustracyjnemy. Efekt mógłby byc taki że red Wroński z większą dokładnością wypowiadałby się na temat archiwum swojej gazetu i dokonań literacko publicystycznych co światlejszych /;) jego przedstawicieli. Myślę że aktywność internautów ma znaczenie fundamentalne dla odkłamania najnowszej historii. Lustracja , dekomunizacja cieszy się jak na razie zainteresowaniem mediów. Wiadomo jedna k że zainteresowanie mediów na pstrym koniu jeździ sprawy znane od lat nagle dostają się na pierwsze strony gazet. ALe też sprawy początkowo znajdujące się w centrum zainteresowania mediów powoli ustępują newsom typu biust pameli anderson. Ważne jest aby media /a poprzez nie także i politycy/ miały cały czas świadomość że tematyka ta jest ważna i nośna społecznie. Od podtrzymania tego stanu zależy los lustracji i dekomunizacji. Pozdrawiam Gdańszczanin Odpowiedz Link Zgłoś
tomekjeden Re: Opowieści z listy 13.02.05, 13:41 Przeczytałem cały artykuł z uwagą. Dobre zróżnicowane relacje ludzi niewinnych współpracy z SB. Lista Wildsteina to bardzo duża kuriozalna lipa. Ale, wiedział o tym od początku nawet każdy głupi Jasio, wymieszanie osób pokrzywdzonych ze wpółpracownikami prawdziwymi musiało doprowadzić do takiej nieszczęsnej sytuacji. (Mam tu na myśli rezultat upublicznienia tego skorowidzu nazwisk, a nie metodę katalogowania nazwisk przez IPN.) Przecież nawet podpisanie zgody na współpracę nie świadczy, że współpraca miała miejsce. Lustracja rzetelna wymaga ścisłych obramowań prawnych, ze szczególnym naciskiem na ochronę danych osobowych. Nie wolno tak szastać bezmyślnie nazwiskami, tak bez żadnej odpowiedzialności i realnej przyczyny. Odpowiedz Link Zgłoś
xnw4 Re: Opowieści z listy 13.02.05, 23:34 Nikt nie chcial tego o czym mowisz zrobic przez ostatnie 15 lat. Sprawa sie teraz po prostu ruszy. Gdyby nie pan Wildstein, nigdy by zadnej lustracji nie bylo. Odpowiedz Link Zgłoś
voltus zbawco!!!!!!!!!!!!!!! 13.02.05, 14:25 Panie Wildstein zapewne jest pan szczęśliwy-taki sukces,z narażeniem życia dokonał pan czynu heroicznego-wyniósł Pan tą cudowną listę.Z przekonania czy też z mentalności dziennikarzyny to wynika?Ja jestem przekonany że jest Pan zwykłym karierowiczem z niezwykła ideologią.Niech się wali i pali byle było o czym pisać.Dokonał Pan rzeczy wspaniałej-teraz patrząc na sąsiada ludzie zadają sobie pytanie-kablował czy nie?Gratuluję.a tak przy okazji-czy swoje nazwisko zapomniał Pan umieścić na liście,czy też naprawdę go tam nie było? Odpowiedz Link Zgłoś
iza.bella.iza Re: zbawco!!!!!!!!!!!!!!! 13.02.05, 21:34 voltus napisał: > .Dokonał Pan rzeczy wspaniałej-teraz patrząc na sąsiada ludzie zadają sobie > pytanie-kablował czy nie? Proszę wypowiadać się tylko we własnym imieniu. Jeśli Ciebie gnębią takie pytanie to nie znaczy, że wszystkich innych też. Odpowiedz Link Zgłoś
kulag Re: Opowieści z listy 13.02.05, 14:25 rzetelna, dziennikarska robota - bardzo ciekawy artykuł - obiektywny, pokazujący blaski i cienie, zwolenników i przeciwników, różne aspekty - bardzo się wzruszyłem ... Odpowiedz Link Zgłoś
jack9 Re: Opowieści z listy 13.02.05, 18:11 kulag napisał: > rzetelna, dziennikarska robota - bardzo ciekawy artykuł - obiektywny, pokazując > y > blaski i cienie, zwolenników i przeciwników, różne aspekty - bardzo się > wzruszyłem ... Nie mogę sie z tym zgodzić - tekst w sposób niestety dośc prymitywny próbuje mówić: "Lustracja jest zła" Nawet scenarzysci filmów klasy B wiedzą że najprosciej wywołac wzruszenie pokazując losy pojedynczych osób a nie grupy czy całego społeczeństwa - to się autorkom udaje - ale co poza tym??? Odpowiedz Link Zgłoś
tomekjeden Re: Opowieści z listy 13.02.05, 21:15 Nie jest to tekst prymitywny, bo składają się nań wypowiedzi inteligentnych ludzi, wypowiedzi zróżnicowane i częściowo oddające złożoność problemu jaki stworzyła lista Wildsteina. Dla jednych obecność na tej liście jest wielką tragedią, dla innych czymś marnującym czas. Nie można zrozumieć grup, czy całego społeczeństwa, bez nadania statusu nadrzędnego ludzkiej indywidualności. Ludzie to nie zwarta ciemna masa powodowana odgórnie jak bydło. (Wystarczy poczytać sobie Poppera, Junga czy Levi-Straussa, to już starocie zapewne zresztą.) Można też sięgnąć do literatury. Jest taki wiersz "Elegia miasteczek żydowskich", mówiący o zniknięciu z Polski żydowskiej społeczności właśnie. Jak autor uwypukla tę tragedię? Ano poprzez nadanie cech mocno indywidualnych tej grupie społecznej. Szewc jest tam poetą a zegarmistrz filozofem. Kiedy Iwaszkiewicz zastanawia się nad losem chłopów polskich, którzy wyemigrowali do Ameryki za chlebem, sięga do ich epistolografii. W tych chłopskich listach zawarte są zwykłe ludzkie bolączki i tęsknoty, motywy dla pamiętania tego co pamiętają. Bez takiego punktu widzenia, czy nie mając takich źródeł, mielibyśmy do czynienia jedynie z zagubioną ludzką masą wywodzącą się ze społeczeństwa obyczajowo mocno zamkniętego i niezdolną do zdefiniowania siebie w świecie wartości pluralistycznych. Widzielibyśmy jedynie problem społeczny, nie widząc przy tym człowieka. Lista Wildsteina to też taka masa właśnie. Rzucona pochopnie, paradoksalnie wedle reguł PRL-owskiego myślenia o społeczeństwie. To nie jest lustracja, to jest korupcja lustracji. A lustracji z prawdziwego zdarzenia Polska potrzebuje jak najbardziej. Odpowiedz Link Zgłoś
talking_head Re: LUSRTRACJA DZIENNIKARZY, OD TEGO TRZEBA ZACZĄĆ 13.02.05, 18:55 NA PIERWSZY OGIEŃ NALEŻAŁOBY ZLUSTROWAĆ TYCH HISTERYCZNYCH WROGÓW LUSTRACJI, SZCZEGÓLNIE W GADULE WYRODNEJ, ZNAJDZIE SIĘ TAM PEWNIE NIE JEDEN(NA) MALESZKA Odpowiedz Link Zgłoś
twok Re: Opowieści z listy 13.02.05, 20:30 Drodzy bohaterowie wzruszającej opowieści: "...współczesny Jonasz ... uratowany postępuje chytrzej niż biblijny kolega drugi raz nie podejmuje się niebezpiecznej misji zapuszcza brodę i z dala od morza z daleka od Niniwy pod fałszywym nazwiskiem handluje bydłem i antykami ... w schludnym szpitalu umiera Jonasz na raka sam dobrze nie wiedząc kim właściwie był parabola przyłożona do głowy jego gaśnie i balsam przypowieści nie ima się jego ciała"; ale spoko, sami stworzą przypowieści i aureole ponad głowami. Grzegorz Andrzej Kozłowski - zooologiczny antykomunista wraz ze swoją rodziną zaludniający listę Pana B.W. a pomimo wszystko popierający jej ujawnienie; a dodatkowo robotnik "frustrat" (Frasyniuk goń się ze swoim protekcjonalnym, mnie, poklepywaniem) mający w d..pie wszelkiej maści socjalistów, lewaków i ich paputczików. Odpowiedz Link Zgłoś
pianola2 "Żale z listy" - jednostronne, neiweryfikowane 13.02.05, 21:24 No i czego te "Opowiesci z listy" mają dowiesc? Tego zapewne, że to epizody niegrozne spowodowaly, ze ludzie sa na liscie. Ze krzywda sie dzieje. Bo zyciorys wspanialy, a tu epizod. Ale... To epizody wazne. To momenty gdy sie sprawdza charakter czlowieka. To wreszcie jednostronne "opowiesci", niczym nieweryfikowane. Bardzo subiektywne widzenie rzeczy co obiektywnie wystapila. To zaniedbanie autorow sprawia, ze tu raczej pasuje tytul "Żale z listy". Odpowiedz Link Zgłoś
xnw4 Ktos wspomnial, ze 13.02.05, 21:47 ma nadzieje, ze nie bedzie musial tracic czasu na przyjazd do Polski (z UK). Ja, jak mam cos do zalatwienia to po prostu wsiadam w samolot i jestem po 2.5 godzinie. Zapewne bedzie musial postac pare minut w kolejce aby wypelnic wniosek do IPN (zapewne nie da sie tego zrobic droga elektroniczna), aby uzyskac status pokrzywdzonego. Odpowiedz Link Zgłoś
janykiel przecież to żenujące... 14.02.05, 00:01 "Ja tylko coś podpisałem(łam), nie wiem co, żartowałam..." Przecież to jest żenujące strasznie. Teraz się okazuje, że to wszystko żarty, nic takiego było... Toi kto kurde donosił? No kto? Powiem Wam - tacy właśnie żartujący, tacy puszczający półgębkiem "nieszkodliwe" informacje, tacy podpisujący bez czytania. To dzięki takim ludziom ten system mógł tyle trwać. Summa tych drobiazgów stanowiła o ohydzie tamtych czasów... Ech... Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia To jest wojna:) 14.02.05, 01:35 Gazeta wzięła się do instruowania "pokrzywdzonych" listą Wildsteina jak mają skarżyć IPN o umieszczenie ich na niej prezentując równocześnie te łzawe historie. Sekunduje gazecie Wojciech Mazowiecki w Przekroju, gdzie również mamy instruktaż wojowania z IPN. Ale druga strona nie śpi i daje odpór:) Macierwicz w "Głosie" daje link do poszerzonej listy i instrukcję do jej rozszyfrowania. www.glos.com.pl/index.html Z kolei Gazeta Polska wzięła się do drukowania listy ubeków i esbeków. Odpowiedz Link Zgłoś
warwix Re: Opowieści z listy 14.02.05, 07:42 tak jak się spodziewałem... w PRL-u nie było agentów, wszyscy przesłuchiwani śmiali się w żywe oczy z bezpieki... łezka mi się aż w oku kręci ze wzruszenia. tylko, kurcze, jeżeli jest tak dobrze, to czemu jest tak źle?!?! Odpowiedz Link Zgłoś
ferein Re: Opowieści z listy 14.02.05, 08:54 Widzę, że faktycznie to już Gazeta Ubecka, ile jeszcze umieścicie głupich artykulików jak to pokrzywdzono kilku biedaczków. Manipulacje i propagande GW mozna chyba porównać tylko z tą Goebelsowską. Wilsteind niedobry, ubecy wspaniali o to wam chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
zetp Opowieści z GW 14.02.05, 15:01 Wlasnie dowiedzialem sie, ze Walentynowicz nie zostala uznana za poszkodowana choc wczesniej sad stwierdzil, ze byla niewinnie oskarzona i skazana w PRL. Pewnie sama na siebie zlozyla donos do SB i to ja pograzylo. Od przeszlo tygodnia GW opluwa Wildsteina, ktory wyniosl ponoc (sa juz nowe wersje)listy tajniakow i donosicieli z IPN. O tym, ze przy pomocy Kozlowskiego w 1990 roku niejaki Adam Michnik z dwoma pomocnikami przez ponad 2 miesiace nielegalnie grzebali w kartotekach tajnych sluzb PRL jakos cisza. Poprostu Michnikowi wolno wiecej niz Wildsteinowi. To, ze na liscie sa rowniez niczym nie zaznaczeni "kandydaci" na TW to zasluga "fachowcow" z IPN, ktorzy taka, a nie inna liste stworzyli. Kazdy niewinny z pewnoscia sie obroni i bez szlachetnej pomocy GW i jej swietojebliwych redaktorow. Odpowiedz Link Zgłoś
jarek601 Re: Opowieści z listy 14.02.05, 15:48 NAPISZCIW WSPOMNIENIA ,UB-eka TARAGANEGO ROZTERKĄ I JAK MU DOPIEKŁA SOLIDARNAŚĆ I BIEDAK MUSI DORABIAĆ DO SKROMNEJ EMERYTURKI OKOŁO 5000 ZŁ ,PRODUKCJĄ AMFETAMINY.GAZETA WYBORCZA TA ŻENADA PODOBNE COŚ DO TRYBUNY LUDU. ŻEGNAM Odpowiedz Link Zgłoś
tralalinska Re: Opowieści z listy 16.02.05, 09:57 A jak to sie stalo, ze pan Andrzej Łodyński w ogole wyjechal do Anglii w 1981 roku? Wczesniej nie chcieli mu dac paszportu, a potem dali od razu czy jak? Ja tylko pytam, bo moze nie znam tamtej rzeczywisctosci za bardzo i nie wiem ze np wtedy juz dawali paszporty, nawet tym, co wspolpracy odmowili... Odpowiedz Link Zgłoś
marcingishon Żydzi nie wierzą w piekło, panie Dawidzie Gebercie 16.02.05, 20:04 Nawet ateista Woody Allen to wie. ps swoją drogą trudno się dziwić że GW broni ludzi zamieszanych w komunizm; nie wiem jak to się stało ale cała pierwsza trójca święta: Adam Michnik, Helena Łuczywo i Wanda Rapaczyński ma za rodziców zbrodniarzy komunistycznych rozumiem że rodzinne spojrzenie zmienia optykę, jak śpiewał Bruce Springsteen "if it was any other man, i'd put him strait away, but when its your brother, sometimes you look the other way" aha i pan Dawid Gebert też o ile pamiętam miał tatę i mamę w NKWD.... nic tylko pozazdrościć Odpowiedz Link Zgłoś
marcingishon Mówiąc ciągle szlochał, Żyd poczciwy Ojczyznę jako 16.02.05, 21:53 Polak kochał. chciałbym dodać że strasznie mnie irytuje wybiórcze podejście do pamięci narodowej i innej jakie prezentuje Gazeta Wyborcza ustami różnych hydr(to zresztą znany chwyt, drukować w kilkunastu wydaniach tą samą opinię podpisaną innym nazwiskiem i okraszoną innym zdjęciem; ma sprawiać wrażenie że WSZYSCY mają na ten temat taką samą i jedynie słuszną opinię) kiedy chodziło o spalenie w Jedwabnym zdrajców Polski wraz z rodzinami (co jestem skłonny uznać za sprawiedliwą karę dla zdrajców i do pewnego stopnia prymitywny i chamski samosąd na rodzinach zdrajców, bo jednak odpowiedzialność zbiorowa to trochę chamski koncept dla mnie, światłego Europejczyka) to był nieustanny atak i ogień ciągły napisano kilka książek i tysiące artykułów o, przypominam, spaleniu maksymalnie tysiąca osób(w tym kilkuset zdrajców Polski i kilkuset niewinnych zdrady członków rodzin zdrajców) które zdradziły Polskę toż gdyby Niemcy o każdym tysiącu spalonych Żydów mieli pisać tyle książek, polemik i artykułów ile powstało o samosądzie w Jedwabnym, to powinni w Berlinie specjalny budynek zbudować, na bibliotekę aby te książki pomieścić no więc właśnie, o Jedwabnym pisano dużo i słusznie, dlaczego o komunizmie i jego zbrodniarzach nie pisać prawdy? dlaczego w sprawie Jedwabnego nie brano pod uwagę infamii niewinnych mieszkańców Jedwabnego a w sprawie UBEKÓW adam+helena+wanda@gazeta.pl ciągle gada o możliwych pokrzywdzonych?????????????????????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
marcingishon sprostowanie: 16.02.05, 21:55 fragment: "cała pierwsza trójca święta: Adam Michnik, Helena Łuczywo i Wanda Rapaczyński ma za rodziców zbrodniarzy komunistycznych" powinien brzmieć: "podobno cała pierwsza trójca święta: Adam Michnik, Helena Łuczywo i Wanda Rapaczyński ma wśród krewnych zbrodniarzy komunistycznych" Odpowiedz Link Zgłoś