mogiliani
14.02.05, 11:50
Kaczyński twierdzi, że lustracja to „rewolucja moralna”, a może „kulturalna”
jak w ChRL – już mi się myli. Ci moralni, to pewnie będą mieli swą moralność
na czole wytatuowaną. Może by Kaczor podał co on rozumie przez moralność.
Jeżeli ja na przykład zrobię demonstrację i spalę kukły bliźniaków i będę
skandował, bo mam uczulenie na drób, że Kaczorów mam w d..., albo będę
urządzał marsz na Belweder i krzyczał „precz z Bolkiem”, to na certyfikat
moralności się załapię? Może jakiś SKOK założę albo choć spółkę telegraf...
Jak się dostanie „świadectwo moralności” z IPN bądź z PiS to jest się lepszym
człowiekiem! Zaraz pobiegnę do IPN i będę się wszystkim chwalił, że jestem
lepszym człowiekiem, a tych bez certyfikatu będę miał w dupie. Możecie mi
skoczyć, bo pisowcy to ludzie moralni i kulturalni.
Nie szkoła, nie kościół ani rodzina wychowają cię w cnocie, kaczorów trzeba
słuchać i bumagę od nich dostać. Jak będziecie ją mieli to nikt wam nie
podskoczy i każdą posadę z PiS dostaniecie. Nawet jeżeli ktoś jest z Suwałk
to i burmistrzem w Warszawie zostać może. Bo burmistrz po pierwsze musi być
moralny.