Siostra Łucja świadek objawień fatimskich nie żyje

15.02.05, 00:11
pl.wikipedia.org/wiki/Lucia_dos_Santos
-Ona oglądała Matkę Jezusa za zycia..jak ja jej tego zazdroszczę.
te przepowiendie się spełniły co do joty. To chyba najbardzieje widoczny i
koronny dowód na istnienie Boga...Spoczywaj w spokoju siostro Łucjo i
rozkoszuj sie do woli rajskimi pejzażami
    • rzewuski1 Re: Siostra Łucja świadek objawień fatimskich nie 15.02.05, 00:13
      dowód na istnienie Boga?.koronny a jaki jesli mozna wiedziec?
      • rzewuski1 Re: Siostra Łucja świadek objawień fatimskich nie 15.02.05, 00:19
        bóg istnie ale jest to zydowski bóg a nie nasz słowianski swiatowid
    • monsieurbourbon to ja bede za nia swiadczyl w zastepstwie ! 15.02.05, 00:16
      Zalezy tylko ile mi za to zaplacicie.
    • czur-czur-ra rozbudzona poezja w duszy człowieka skowycze 15.02.05, 00:21
      "rozkoszuj sie do woli rajskimi pejzażami"

      :))) ja Tobie też zazdroszczę, osioł.
      • tojajurek Jeśli mówisz do Boga - to się modlisz 15.02.05, 00:47
        Jeśli mówisz do Boga, to się modlisz, ale jeśli Bóg mówi do ciebie, to masz
        schizofrenię - powiada ogólnie znane stwierdzenie.
        Ciekawe dlaczego współcześnie nikt się już nie spotyka osobiście z Matką Boską,
        natomiast tak wielu nawiedzonych opowiada o swoich kontaktach z kosmitami i UFO.
        Może dlatego, że dziś coraz trudniej o niedorozwinięte i niepiśmienne wiejskie
        dzieci pasające bydło?
        • oszolom.z.radia.maryja Re: Jeśli mówisz do Boga - to się modlisz 15.02.05, 13:07
          Objawienia zdarzaja sie i wspólcześnie ale o tym kościól nie nagłaśnia bo
          sprawy są badane...
    • swantevit Re: Siostra Łucja świadek objawień fatimskich nie 15.02.05, 13:08
      oszolom.z.radia.maryja napisał:
      -Ona oglądała Matkę Jezusa za zycia..jak ja jej tego zazdroszczę.
      '''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
      Chcialbys maryche podgladac?
      Fe, nieladnie.
    • oszolom.z.radia.maryja Re: Siostra Łucja świadek objawień fatimskich nie 15.02.05, 14:00
      Lucia dos Santos urodzona w 1907 r. w małej portugalskiej wiosce Aljustrel. Od
      13 maja 1917 r. znana jako wizjonerka fatimska. Od 1921 r. nieobecna dla
      świata. Najpierw pod innym nazwiskiem w szkole w Porto. Od 1926 r. jako siostra
      doroteuszka. Od 1948 r. ukryta w karmelitańskim klasztorze w Coimbra, do 13
      lutego 2005 r., do pierwszej niedzieli Wielkiego Postu, kiedy odeszła do Pana.
      Miała 98 lat. Zostawiła za sobą świadectwo o tym, co niebo wpisało w maleńki
      przysiółek o nazwie Cova da Iria - obecnie jedno z największych sanktuariów
      maryjnych świata. Dzisiaj rozpoczną się uroczystości pogrzebowe w katedrze w
      Coimbrze.
      Z woli Boga świętej pamięci Siostra Łucja przekazała nam swe widzenia nie tylko
      z Fatimy w 1917 r., ale także z Pontevedra w 1925 r. i z Tuy w 1929, a wraz z
      nimi zawarte w nich zadania dla Ojca Świętego i dla nas... Pisała do Papieży,
      którzy jej słuchali. Wysyłała listy do księży biskupów i kapłanów. Cierpliwie i
      uparcie prosiła o nawrócenie, o modlitwę i ofiarę całego Kościoła. Błagała o
      czystość dla kapłanów i posłuszeństwo dla osób zakonnych. Wzywała osoby
      świeckie do zaangażowania w życie Kościoła. Ostrzegała. Była znana i zupełnie
      nieznana, odgrodzona od mediów i ludzi ciekawskich ostrą regułą Karmelu.
      Wyłączano jej głos, gdy chciała tłumaczyć, że bieg wydarzeń rozpoczętych w 1989
      r. wyznacza nie geniusz polityków czy szczęśliwy zbieg okoliczności, lecz że to
      dzieło Matki Najświętszej, że nasze losy prowadzi niewidzialna dla świata
      macierzyńska dłoń Maryi. Pozostawiła po sobie notatki, których treść miała być
      poznana dopiero po jej śmierci. Jedna z nich znajduje się w skarbcu sanktuarium
      fatimskiego w Zakopanem. Czy są tam słowa mówiące o naszej Ojczyźnie? O
      konkretnych osobach? Może wezwanie, by Polska powróciła do Boga?
      Kto wie, czy nie była to najważniejsza osoba poprzedniego stulecia i
      najważniejszy drogowskaz dla obecnej epoki. Odeszła. Teraz zaczęła naprawdę
      żyć. W niebie z umiłowanymi Maryją i Jezusem. A na ziemi przemówi wreszcie
      wielkim głosem. I echo nie przestanie powtarzać jej słów przez kolejne
      pokolenia.
      • neceser nie czytal a zna trest nazista z rm? 15.02.05, 15:18
Pełna wersja