Dodaj do ulubionych

Sejm nie zajmie się ustawą antyaborcyjną

15.02.05, 10:14
co???! to nawet jej nie głosowali??? ręce opadają! PANOWIE W SEJMIE! KOBIETY
TEŻ ŻYJĄ W TYM KRAJU! i ta ustawa jest dla niech super ważna! czekają na
nią! ale nie, panowie z pis i lpr wolą zbijać na nas polityczny kapitał,
głośno krzyczeć, ale już dyskutować na poważnie to nie chcą...
dzis pokazali, jak poważnie traktują wyborców - szczególnie kobiety-wyborców -
ale nas jest ponad połowa i jak tak dalej pójdzie, to będziemy wszystkie
głosować na Zielonych2004, bo oni mają parytet, nieparzyste miejsca na
listach dla kobiet i na poważnie zajmują się tzw."kwestią kobiecą" - chociżby
tą ustawą - mówią otwarcie i głośno...
Obserwuj wątek
    • dante-alighieri Sejm nie zajmie się ustawą antyaborcyjną 15.02.05, 10:15
      Płód dobrem narodowym. Prawica znacznie bardziej troszczy się o tzw. życie
      poczęte niż życie narodzone. Nie słyszymy, by Roman Giertych ujmował się z
      takim zapałem za 1,5 mln niedożywionych Polaków, 3-milionową armią
      bezrobotnych, rzeszą bezdomnych, których ilu jest – nikt dokładnie nie wie.
      Płód jest dla prawicy ważniejszy od kobiety. Prawicowcy chcą ją skłonić do
      rodzenia jałmużną – tzw. becikowym. A przede wszystkim obowiązującymi
      zakazami aborcji. Szacunek dla kobiet podpowiada, by to im pozostawić decyzję
      o macierzyństwie.

      Co trzeci Polak należący do 4 milionowej grupy osób żyjących poniżej minimum
      egzystencji biologicznej to dziecko, które nie ukończyło 14 roku życia - o
      sytuacji poinformowała Polska Akcja Humanitarna .

      Z badań, przeprowadzonych przez prof. Wielisławę Warzywodę- Kruszyńską
      (Instytut Socjologii Uniwersytetu Łódzkiego), wynika, że najwięcej biednych
      dzieci jest w województwach: świętokrzyskim, warmińsko-mazurskim (w ubóstwie
      żyje 40 proc. wszystkich dzieci), podkarpackim, kujawsko-pomorskim, podlaskim
      i lubuskim (30-40 %).

      Zdaniem prof. Warzywody-Kruszyńskiej, "każde z tych województw należy w
      całości uznać za enklawy dziecięcej biedy". Według UNICEF, w całej Polsce w
      skrajnej biedzie żyje średnio 15,4 proc. dzieci.
            • mag9 dziecko poczete, narodzone... 15.02.05, 17:36
              A mi sie wydaje, ze i poczete i narodzone maja takie same prawa.
              Karanie dzieci nienarodzonych za to ze sie jeszcze nie narodzily wydaje mi sie
              czyms tak absurdalnym, jak na przyklad to, abysmy zabijali noworodki, bo
              jeszcze nie potrafia chodzic, albo ludzi ktorzy nie potrafia mowic, bo nie moga
              sie werbalnie sprzeciwic. A moze zabijajmy ludzi z uposledzeniem umyslowym, bo
              i tak nie do konca wiedza, co sie wokol nich dzieje? Mamy pewnosc, ze wiekszosc
              z wyzej wymienionych osob stanie sie po jakims czasie "pelnowartosciowym"
              czlowiekiem, wiec NIE MAMY PRAWA KOGOKOLWIEK Z NICH ZABIJAC.
              A co do praw kobiet. Jestem liberalem. Jedna z podstaw liberalizmu jest
              ODPOWIEDZIALNOSC za swoje czyny. Kazdy kto podejmuje sie wspolzycia musi sie
              liczyc z nastepstwami. Sa metody zabezpieczenia sie przed ciaza i mozna z nich
              korzystac. Jestem jednak zdecydowanym przeciwnikiem tego, aby za "wpadke" mial
              odpowiadac ten trzeci i to najwyzszym wymiarem kary - zyciem.

              Po prostu, szanujmy prawa czlowieka.

              pozdrawiam

              Marcin Gucia
      • pato Re: Sejm nie zajmie się ustawą antyaborcyjną 15.02.05, 12:14
        To chyba jasne, że płodem należy się bardziej opiekować niz dorosłą kobietą. Jest on bezbronny, bez prawa głosu i możliwości podejmowania decyzji.
        A według Ciebie najlepszym sposobem na 1,5 mln niedożywionych Polaków i 30mln armię bezrobotnych jest aborcja??? No cóż już kiedyś był podobny i nazywał się Hitler.
        Właśnie, decyzja o macierzyństwie, powinna być podejmowana w odpowiednim momencie, a nie po fakcie...
        • zbyszczek Re: Sejm nie zajmie się ustawą antyaborcyjną 15.02.05, 12:55
          Decyzja o macierzyństwie powinna być podejmowana w odpowiednim momencie. I
          właśnie kwestią dyskusji jest który to jest ten odpowiedni moment. Bo chyba
          każdy się zgodzi, że lepsza skuteczna antykoncepcja niż aborcja. Tylko LPR, PiS
          i inni "obrońcy" życia nie daja kobietom ŻADNEJ alternatywy i zmuszają je
          poniekąd do stawania przed dylematem - urodzić niechciane dziecko czy nie. Jak
          się mówi o świadomym macierzyństwie to trzeba mówić o świadomej antykoncepcji. I
          tyle. Najlepszy przykład to Holandia, gdzie pomimo pełnej dowolności aborcyjnej
          liczba zabiegów jest jedna z najniższych w Europie (i nie chodzi o statystyki
          podawane przez rzad, bo chyba nikt nie dyskutuje z tym, że największym
          beneficjentem ustaw "chroniących poczętych" jest podziemie ginekologiczne.)
          • aron2004 nie ma alternatywy? 15.02.05, 17:01
            jak to nie ma alternatywy?
            dowód osobisty ci zabrali?

            każda kobieta która chce zabić własne dziecko może sobie pojechać do Czech i tam
            je zabić. Za własne pieniądze.

            Szkoda żeby jeszcze NFZ finansował aborcję i antykoncepcję jak nie ma na leki
            dla chorych na serce.
        • terminatius Re: Sejm nie zajmie się ustawą antyaborcyjną 15.02.05, 17:27
          Bardzo smutny kolezko - ty powinienes podejmowac decyzje zanim napiszesz cos na
          forum, "a nie po fakcie". Bredzisz pan. Kobiety sa takze ludzmi, choc tobie
          pewno trudno to pojac.Srodki antykoncepcyjne maja to do siebie, ze bywaja
          zawodne.Nadto moga byc zawodne jescze bardzie w przypadku ograniczego dostepu
          do rzetelnej wiedzy lub przeklamywania faktow przez zakompleksionych
          katechetow. Nie znajduje najmiejszego powodu, aby tacy jak pan, mieli
          decydowac, czy ktoras z kobiet ma byc zdewastowana porodami krowa, czy tez nie.
          Wylacznie kobietom nalezy zostawic wybor, bo tylko one ponosza wszystkie
          konsekwencje. Osobna kwestia jest ubostwo, ktore zwylke idzie w parze z
          wielodzietnoscia.
    • indris A do kogo mieć pretensje ? 15.02.05, 10:35
      LPR, PiS, PO, nawet chyba PSL i Samoobrona zawsze (tj i przed wyborami)
      zapowiadały, że takiej nowelizacji będą przeciwne. Kto więc na nie głosował, to
      nie powinien się dziwić.

      Ale za taką lub podobną ustawą opowiadały się SLD i UP. I to ich wyborcy mogą
      mieć pretensje. Za wprowadzeniem ustawy do porządku dziennego głosowało 183
      posłów. Czy ączna ilość posłów SLD, SdPl (dawniej SLD) i UP nie jest
      przypadkiem dużo większa ?
      Odnoszę wrażenie, że SLD chciał zlożyć wspomniany projekt, ale wcale mu
      specjalnie nie zależało, żeby był procedowany.
    • venus99 Re: Sejm nie zajmie się ustawą antyaborcyjną 15.02.05, 10:42
      żyjemy w kraju wyznaniowym gdzie naczelną doktryną jest totalna obłuda. pisząc
      o łajdactwie prawicy nie zapominajmy o kretactwie lewicy. sld przypomniało
      sobie o tym punkcie programu na 6 miesięcy przed kolejnymi wyborami.trochę za
      póżno.
      jedno w tym wszystkim jest pocieszające: ludzie olewają totalitarne rządy
      ciemniaków.sprzedaz prezerwatyw i środków antykoncepcyjnych rosnie, lekarze za
      granicami ciemnogrodu skrobią i ludzie mają tych durni w dupie. tak trzymać!
      • biszka Re: Sejm nie zajmie się ustawą antyaborcyjną 15.02.05, 18:48
        Rację mają ci, którzy piszą, że mamy polityków, czy raczej politykierów w dupie.
        A ilość aborcji w Polsce wzrosła w porównaniu z okresem sprzed ustawy. Dane
        oficjalne są tylko zakłamanymi danymi. I tak bogate panie jeżdża na zachód na
        zabiegi (teraz to nawet nie trzeba paszportu, wystarczy dowód i ileś tam euro),
        mniej bogate na Litwę i do Rosji (na weekendowe pobyty szpitalne, znam temat bo
        rozmawiałam z szefami takiej jednej agencji, oficjalnie to zabiegi kosmetyczno-
        upiększające), a zupełnie biednym pozostają tradycyjne metody (np. przerzucenie
        tony węgla lub podnoszenie ciężarów - wiadomo, ze kobiecie w ciązy tego nie
        wolno. Ale te przeciążenia są skuteczne, wywołują poronienia - a jak wszystko
        poleci, to lekarz musi dokończyć, choćby nie chciał). Są jeszcze inne metody, o
        których czytałam w literaturza - rodem z Indii. To specjalny masaż powodujący
        poronienie. Też skuteczny sposób, choć podobno bardzo bolesny. I tak ustaw niby
        jest, a kto chce może ja łukiem ominąć. Wszystko zależy od kobiety i jej
        decyzji. Tak było, jest i będzie. Podobnie ma się rzecz z prostytucją. Można
        zakazywać i bez efektu. A poza tym u nas, w naszym państwie zakazy zwykle się
        łamie. Nie pamiętacie z historii. A kto wymyslił Liberum Veto?
    • no_comments typowa obstrukcja parlamentarna. 15.02.05, 10:53

      Głosowanie nad porządkiem obrad nie może zastępować merytorycznego głosowania
      nad projektem ustawy - w ten sposób w nieskończoność można przecież odwlekać
      głosowanie nad praktycznie każdym niewygodnym dla sejmowej większośći
      projektem. Posłowie po raz kolejny w typowy dla siebie sposób nagięli przepisy
      (regulamin sejmu), żeby wręcz nie powiedzieć, że je złamali.
    • zuzanka1 Re: Sejm nie zajmie się ustawą antyaborcyjną 15.02.05, 11:41
      Z jednej strony mądrale z PiSu i LPRu krzyczą na całe gardło o wolnościach i
      prawach każdego obywatela do swobody wypowiedzi, do decydowania o sobie - z
      drugiej okazuje się to czystą demagogią, jak zresztą większość frazesów przez
      nich głoszona. Co będzie później? Pan Giertych będzie osobiście decydował na
      jakie tematy Sejm może rozmawiać, a jakich nie poruszać, bo niewygodne? Jeśli
      chodzi o problem aborcji to jest on dużo szerszy i ma więcej aspektów, niż
      wszystkim tym partyjnym kolesiom mieści się w głowach. Dlaczego po prostu nie
      urządzić referendum i sprawdzić, co naród myśli na ten temat? Sprawa byłaby
      prosta, skończyłyby się czcze dyskusje, sejmowe przepychanki i idiotyczne
      żonglowanie tematem dla uzyskania dodatkowych punktów... Wstyd panowie,
      naprawdę wstyd.
      • rs_gazeta_forum Re: Sejm nie zajmie się ustawą antyaborcyjną 15.02.05, 11:57
        zuzanko, a gdzie PiS i LPR krzyczą o tych wolnościach, bo zapewne po prostu
        przeoczyłem? ;-)

        A wracając do ustawy - niestety, niezależnie od tego, czy jest to "kiełbasa
        wyborcza", postawa "lewicy" (cudzysłów zamierzony) jest tak najeżona hipokryzją,
        że to za to, a nie za afery i przekręty (które rzecz jasna trzeba napiętnować, a
        winnych osądzić, podkreślam, by nie wywołać nie daj Bóg polemiki na ten temat).
        należy im się porażka w wyborach.
        Zammiast od początku kadencji dać sygnał swoim wyborcom, że ich szanują, i
        choćby zająć się tematem edukacji seeksualnej, szli jak świnki na rzeź, myśląc,
        że jak nie będą "prawicy" (cudzysłów zamierzony) drażnić, to ci ich zostawią w
        spokoju... Ot, hipokryzja i głupota.
        • puszka.sardynek Re: Sejm nie zajmie się ustawą antyaborcyjną 15.02.05, 12:32
          Racja. Wygląda na to, że sama "lewica" nie chciała przed wyborami głosowania nad
          projektem, żeby żaden z posłów nie podpadł czasem antyaborcjonistom, w końcu
          nawet wsród "lewicowego" elektoratu sporo ludzi po latach wrzaskliwej propagandy
          prawicy odpuściła sobie myślenie i z lenistwa i oportunizmu uznała, że aborcja
          to zbrodnia i mordowanie dzieci, i że lepiej nie ruszać tematu.
          Teraz wyszło, że "lewica" chciała projekt przepchnąć, ale zła prawica nie dała
          im nawet zagłosować. I w czasie kampanii będzie można mówić - w zależności od
          tego, do kogo będzie się akurat mówiło - że się bardzo chciało znieść
          dotychczasową ustawę, albo wręcz odwrotnie. Co za asekuranctwo, ohyda.
      • droch Re: Sejm nie zajmie się ustawą antyaborcyjną 15.02.05, 12:00
        To może w czadzie pytania społeczeństwa o zdanie w referendum, zróbmy za jednym
        zamachem powszechne głosowanie, czy ludziom którzy mają więcej niż 2 mieszkania
        ustawowo zabrać nadwyżkę, sprzedać i tak zarobione pieniądze przeakać na ważne
        społeczne cele? Na domy dziecka, dożywianie dzieci w szkołach, na ludzi
        starszych.
        A bogacze i tak sobie w życiu poradzą...
    • uasiczka Re: Sejm nie zajmie się ustawą antyaborcyjną 15.02.05, 12:51
      tylko dlaczego "za przeproszeniem" dupą kobiety żądzą faceci - i to głównie ci
      co sami noszą sukienki i nigdy rodzicami nie będą i nie dotyczy ich bezrobocie -
      a co za tym idzie brak możliwości wyżywienia rodziny???
      żeby chociaż antykoncepcję rozpropagować, dofinansować...
      • echtom Re: Sejm nie zajmie się ustawą antyaborcyjną 15.02.05, 13:16
        Nie łudź się, wg nauki społecznej Kościoła antykoncepcja i aborcja to prawie to
        samo, bo obie wynikają z postawy "antydzietnej". Trudno spodziewać się
        realistycznego myślenia od twórców religii, której najważniejszym dogmatem jest
        dziewictwo pewnej Matki - a potem się dziwią, że kobiety nie chcą naśladować
        ideału, tylko kręcą się wokół jakichś przyziemnych, nieczystych spraw. Czasem
        myślę, że postawa "panów w sukienkach" wobec kobiet niekoniecznie wynika ze
        złej woli, tylko kompletnego oderwania od społeczno-rodzinnej rzeczywistości.
        Żaden pastor, który ma na utrzymaniu własne dzieci, nie będzie występował
        przeciw świadomemu rodzicielstwu, bo przecież sam wie, jak to jest.
        • r306 Re: Sejm nie zajmie się ustawą antyaborcyjną 15.02.05, 13:21
          Nie ma to jak skomentowac cos, o czym sie kompletnie nie ma pojecia :)

          > której najważniejszym dogmatem jest
          > dziewictwo pewnej Matki
          Po pierwsze - nie najwazniejszym.
          Po drugie, fakt, ze slowo "dziewictwo" kojarzy Ci sie w tym przypadku z blona
          dziewicza, swiadczy nie tylko o Twojej ignorancji, ale rowniez o zwyklym
          prostactwie.
          I facet o tak znikomej wiedzy ma decydowac o czyims zyciu i smierci...
          • echtom do r306 15.02.05, 13:59
            Lubię udane prowokacje. Jeżeli "facet" z Twojego postu to ja, zaszła pomyłka,
            ponieważ jestem kobietą. Do tego matką trojga dzieci, zatem osobą najbardziej
            kompetentną, by wypowiadać się w sprawie aborcji i antykoncepcji. Jeszcze raz
            Cię rozczaruję - jestem katoliczką chyba dłużej niż Ty, do matury pilnie
            uczęszczałam na religię, a potem przez wiele lat dokształcałam się sama. Dobrze
            znam zasady swojej wiary i rozróżniam, co jest teoretycznie najważniejsze, a do
            czego Kościół w praktyce przywiązuje największą i przesadną wagę. Zauważ, że w
            nauce Jezusa kwestia ludzkiej seksualności i wszelkich spraw z nią związanych
            potraktowana jest marginalnie, bardziej w kategoriach słabości niż grzechu, a
            Kościół od ładnych paru stuleci obsesyjnie ją roztrząsa i obwarowuje tysiącami
            zakazów, grożąc za ich przekroczenie wiecznym potępieniem. Co do Twojego postu:
            najbardziej frapuje mnie, gdzie w mojej wypowiedzi odczytałeś, z czym kojarzy
            mi się dziewictwo, bo nie przypominam sobie, bym podawała jakąś definicję.
            Jeżeli jesteś teologiem, oczekuję rzeczowych kontragumentów zamiast zwykłej
            negacji i obrzucania mnie inwektywami. Kolejne pudło: mam parę wad, ale
            prostactwo jest ostatnią rzeczą, jaką można mi zarzucić.
            • r306 Re: do r306 15.02.05, 14:27
              Za "faceta" przepraszam. Za szybko przeszedlem w uproszczenie, ze skojarzenie z
              blona dziewicza jest charakterystyczne dla facetow. Czesto sie z tym spotykam,
              wiec polecialem szybkim uproszczeniem. Blad.

              > Do tego matką trojga dzieci, zatem osobą najbardziej
              > kompetentną, by wypowiadać się w sprawie aborcji i antykoncepc
              Twierdzenie oparte na ludowym porzekadle: cwiczenie czyni mistrza :)
              Blad logiczny - znacznie wieksza wiedze o aborcji i antykoncepcji posiada
              bowiem wspolzyjaca regularnie i dlugo ze soba para, ktora dzieci nie posiada.
              Czyz nie? Pomijam juz patologie bezplodnosci w tym momencie.
              Czym innym byloby stwierdzenie: "posiadajac trojke dziedzi, wiem jak pomocna mi
              by byla aborcja". Tu moglibysmy przejsc do rzeczowej dyskusji.
              Bledem logicznym tez jest wysnuwanie wniosku, ze kobieta, jako osoba rodzaca,
              jest bardziej uprawniona w dyskusji o aborcji. Idac tym tokiem rozumowania,
              przepisy przeciwpozarowe ukladaliby pogorzelcy itd.

              Nie wiem skad wywnioskowalas natomiast, ze jestem Katolikiem :) Niekoniecznie :)
              Wiedza na temat dogmatow jakiejs wiary moze wynikac chocby z faktu ich poznania
              w sensie literackim.

              > najbardziej frapuje mnie, gdzie w mojej wypowiedzi odczytałeś, z czym kojarzy
              > mi się dziewictwo
              Fakt, uproscilem, nie pytajac dokladnie, bo z wypowiedzi raczej wywnioskowalem,
              a nie przeczytalem literalnie. Przepraszam i naprawiajac swoj blad, pytam - w
              jakis sposob odczutujesz dogmat o "matce boskiej, zawsze dziewicy"?

              Za inwektywy rowniez przepraszam. Czasem mnie ponosza nerwy.
              • echtom Re: do r306 15.02.05, 19:28
                Dyskusje religijne prowadzi się na ogół na forum "Społeczeństwo", ale wyłożę
                krótko swój pogląd. Dla mnie miarodajny jest przekaz biblijny i dwa zdania z
                Ewangelii: "Jak to się stać może, skoro nie znam męża?" oraz "I nie poznał jej,
                aż porodziła syna." Wynika z nich jasno, że Maria była dziewicą od poczęcia do
                urodzenia Jezusa. Co było dalej, nie wiadomo,i prawdę mówiąc, nie ma to
                większego znaczenia, więc nie rozumiem, czemu ten dogmat ma służyć. Wprowadził
                tylko jakiś schizofreniczny kult dziewictwa i macierzyństwa za jednym zamachem,
                a tego normalnie pogodzić się nie da. Stąd pewnie wzięło się chore postrzeganie
                kobiecości w chrześcijaństwie i problemy, z którymi borykamy się do dziś.
                Przechodząc do konkretów: problem aborcji i antykoncepcji dotyczy w równym
                stopniu par dzietnych i świadomie bezdzietnych, wiedza jest dostępna dla
                każdego, więc nie widzę różnicy. Chyba nie zakładasz, że para, która ma troje
                dzieci, trzy razy wpadła, bo to już byłoby z Twojej strony przegięcie.
                Stwierdzenie, które próbujesz na mnie wymusić, jest nieprawdziwe, bo akurat
                jestem przeciwna aborcji i mało prawdopodobne, że skorzystałabym z
                tego "dobrodziejstwa". Jestem natomiast zwolenniczką antykoncepcji i rzetelnej
                edukacji seksualnej i oburza mnie wrzucanie tych trzech spraw do jednego worka
                i torpedowanie wszelkiej dyskusji na ten temat. Oburza mnie podwójnie, że w
                państwie świeckim czyni to instytucja kościelna. Lubię jasne sytuacje i jasny
                podział kompetencji. Przeprosiny przyjmuję, to miło z Twojej strony. Pozdrawiam.
                • r306 Re: ... 16.02.05, 08:41
                  > Dyskusje religijne prowadzi się na ogół na forum "Społeczeństwo",
                  Nie ja w ten watek dyskusji wplotlem zagadnienia religine :) Prawda? :)

                  > Dyskusje religijne prowadzi się na ogół na forum "Społeczeństwo", ale wyłożę
                  > krótko swój pogląd. Dla mnie miarodajny jest przekaz biblijny i dwa zdania z
                  > Ewangelii: "Jak to się stać może, skoro nie znam męża?" oraz "I nie poznał
                  > jej, aż porodziła syna." Wynika z nich jasno, że Maria była dziewicą od
                  > poczęcia do urodzenia Jezusa.
                  Brawo :) Pelen szacunek.

                  > Co było dalej, nie wiadomo,i prawdę mówiąc, nie ma to
                  > większego znaczenia,
                  No jest to istotne, o tyle bowiem, ze dogmat w swojej trzeciej czesci glosi
                  dziewictwo Maryi do konca jej zycia i zupelnie sie tu nie broni, bo nie ma do
                  tego zadnych przeslanek.

                  > więc nie rozumiem, czemu ten dogmat ma służyć.
                  No wlasnie, jesli przyjac, ze dogmat ten mowi o kwestii fizjologii poczecia, to
                  nie ma on sensu. Jesli przyjac, ze jest to prawda objawiona, czyli tak jak ma
                  wynikac z dogmatu i tak powinno byc to interpretowane, to nie chodzi o
                  fizjologie poczecia, ale o to, ze Jezus jest poczety z ducha swietego, jest
                  synem bozym i jako takiego nie dotycza prawa fizjologii poczecia i narodzin.
                  Natomiast jego czlowieczenstwo ma wynikac z tego, ze narodzila go kobieta.
                  Chodzi o kolejne podkreslenie dualizmu Jezusa - syna bozego i jednoczesnie
                  czlowieka. To kult Matki Boskiej jako takiej, a nie sam ten dogmat doprowadzaja
                  do wypaczen.

                  > Wprowadził
                  > tylko jakiś schizofreniczny kult dziewictwa i macierzyństwa za jednym
                  > zamachem,
                  Z fizjologicznego punktu widzenia i takiego odczytywania dogmatu nie ma to
                  faktycznie sensu. Tylko, ze nie o taki sens chodzi w dogmatach. Sa to "prawdy
                  objawione". Pierszy przyklad z brzegu - dogmat o trojcy swietej - jednej osobie
                  w trzech osobach/postaciach. Przeciez to najbardziej abstrakcyjny dogmat z
                  punktu widzenia fizjologii - czyz nie? ;)

                  > Stwierdzenie, które próbujesz na mnie wymusić, jest nieprawdziwe
                  Nie, nie chcialem go wmusic, chodzilo o podwazenie logiki Twojej poprzedniej
                  wypowiedzi, czyli swierdzenia, kto moze wiecej wiedziec o antykoncepcji :)


                  > Jestem natomiast zwolenniczką antykoncepcji i rzetelnej
                  > edukacji seksualnej i oburza mnie wrzucanie tych trzech spraw do jednego
                  > worka
                  > i torpedowanie wszelkiej dyskusji na ten temat. Oburza mnie podwójnie, że w
                  > państwie świeckim czyni to instytucja kościelna. Lubię jasne sytuacje i jasny
                  > podział kompetencji
                  No i to konczy nasza dyskusje, bo jesli przeczytasz moj watek "Wkurzony", to
                  sie przekonasz, ze nie ma miedzy nami rozbieznosci w tej materii.
              • r306 Re: do r306 I po co tu religie mieszać! 16.02.05, 08:43
                Przeczytaj uwaznie - w zadnym watku nie poruszylem tematu religii - w tym
                przypadku odpowiedzialem jedynie na zagadnienie dotyczace jednego z dogmatow -
                nic ponad to. No i byla to tylko odpowiedz - nie ja wiec pierszy wlaczylem to
                zagadnienie do dyskusji. Troche spokoju i obiektywizmu ;)
    • anna.konda ABORCJA TAK 15.02.05, 13:04
      .. i już.
      Niech każdy decyduje o sobie. A Kaczyński i Giertych niech się czepią brzucha
      swoich żon i kochanek. Dla tych osób powinno się (conajwyżej) liczyć ich
      zdanie.
      • r306 Heh 15.02.05, 13:08
        Rozdac bron ludziom - kazdy jest dorosly wiec powinien decydowac. Jak
        zadecuduje, ze trzba bylo odstrzelic sasiada, to znaczy, ze widocznie tak
        musialo byc. Heh.
        Jak nie jestes w stanie sie odpowiedzialnie zabezpieczyc, to co mi tu
        pierdzielisz o decydowaniu o sobie?
          • r306 Re: Heh 15.02.05, 13:15
            > O czym Ty mówisz?
            Mowie o zabijaniu. Ale widze, ze trudno Ci przeskoczyc pewna granice mentalna.

            Czego oko nie widzi tego sercu nie zal?

                  • r306 Re: Heh 15.02.05, 13:38
                    > Sorry, to jednak nie mój poziom. Przerastasz mnie umysłowo.
                    Buahahahaha. No prosze, jaki wysublimowany sarkazm. On zawsze jest pod reka,
                    gdy juz zbraknie argumentow...
                • sierus Re: Heh 15.02.05, 13:35
                  Niektorzy 'obroncy' wpadli w jakas manie przyrownywania dyskusji o aborcji do
                  postepowan nazistow. Pani/-e r306 czy nie warto sie jednak dwa razy zastanowic
                  nim cos sie rzuci na forum? Przydalo by sie troche oczytania, wiedzy
                  historycznej itp...

                  W calej dyskusji o aborcji najgorsze jest to ze jej w zasadzie nie ma. Za kazdym
                  razem kiedy takowa dyskusja ma sie zaczac jacys smieszni prawicowcy krzycza, ze
                  nie ma nawet sensu o tym rozmawiac. Nie mozna zestawiac aborcji z morderstwem.
                  Jest to czysto demagogiczne myslenie, ktore w latwy sposob oddzialywuje na
                  emocje wielu niezorientowanych ludzi. Szkoda, ze nasza demokracja zaczyna sie i
                  konczy w okreslonym przedziale tematycznym. Jak to mozliwe, ze w wolnym kraju
                  nie mozna podjac dyskusji na taki temat? I niech mi nikt nie pisze, ze o
                  mordowaniu itp. sie nie dyskutuje...

                  Smieszne jest to, ze niektorzy nie chca oficjalnej aborcji, prawnie
                  usankcjonowanej, a wszyscy zdaja sobie sprawe (a moze i nie!?!) ze w Polsce ma
                  sie calkiem dobrze, preznie dzialajace podziemie aborcyjne. Czyli prawnie
                  sumienie jest uspokojone i mozna powrocic do spokojnych dzialan zycia
                  codziennego. Czyli czego oczy nie widza tego sercu nie zal jak to ktos napisal
                  na tym forum ale w innym kontekscie.
                  • r306 Re: Heh 15.02.05, 13:46
                    > Niektorzy 'obroncy' wpadli w jakas manie przyrownywania dyskusji o aborcji do
                    > postepowan nazistow. Pani/-e r306 czy nie warto sie jednak dwa razy zastanowic
                    > nim cos sie rzuci na forum? Przydalo by sie troche oczytania, wiedzy
                    > historycznej itp...
                    Czlowieku, wiesz co to jest "kontekst wypowiedzi"? Doskonale znam podejscie
                    nazistow do kwestii aborcji - dla aryjczykow byla calkowicie zakazana. Gdybys
                    jednak nieco sie wczytal w sens dyskusji, to bys wiedzial, ze dla dziewczyny z
                    ktora dyskutuje aborcja nie jest rownoznaczna z pozbawieniem zycia czlowieka.
                    Identyczne podejscie mieli nazisci w konteksie Zydow i Cyganow - dla nich to
                    tez nie byli ludzie - ich eksterminacja nazwali wiec "rozwiazaniem problemu
                    zydowskiego". Znajdowanie inny nazw dla juz dawno nazwanych czynnosci jest
                    relatywistyka - tu bardzo grozna relatywistyka zycia.

                    I ja chetnie podyskutuje, ale na rzeczowe argumenty, a nie z postawa "bo ja tak
                    chce i juz", "bo to jest MOJE prawo i juz".

                    > Smieszne jest to, ze niektorzy nie chca oficjalnej aborcji, prawnie
                    > usankcjonowanej, a wszyscy zdaja sobie sprawe (a moze i nie!?!) ze w Polsce ma
                    > sie calkiem dobrze, preznie dzialajace podziemie aborcyjne
                    Czy smieszne jest rowniez to, ze jestem przeciwko legalizacji narkowykow mimo,
                    ze mam swiadomosc, ze handel nimi kwitnie????
                    Czy smieszne jest to, ze jestem przeciwko kradziezom, mimo, ze odbywaja sie na
                    porzadku dziennym?
                    Zacznij lepiej dobierac argumenty.
                                  • r306 Re: Czy kura na obiad to to samo co jajko? 15.02.05, 15:02
                                    hehehe przyznam, ze troche oslupialem gdy zobaczylem te porownania i to w tym
                                    watku, ktory dotyczy w dosc ogledny sposob istoty "czlowieczenstwa". No ale
                                    dobrze, gdy sprowadzamy istote do "zwierzatek", to jedzmy tym torem.
                                    Podane przez Ciebie dwa przyklady zwierzat sa przykladami zwierzat jajorodnych.
                                    Czlowiek jest zwierzeciem zyworodnym. Roznica jest taka, ze kijanka i kurczak
                                    moga zyc samodzielnie, u zwierzat zyworodnych, szczegolnie tych bardziej
                                    rozwinietych jest to wykluczone.
                                    Jesli wiec nie roznimy sie od zwierzatek, bo do nich zrobiles odniesienie, to w
                                    takim razie abstrakcyjne staje sie pojecie aborcji - nieznane w swiecie
                                    zwierzat - zwierzeta zabijaja zwyczajnie narodzone mlode, ktore na przyklad
                                    odstaje budowa ciala od "wzorca". Wprowadzmy wiec takie prawo, jesli sie nie
                                    roznimy od zwierzatek.
                                    To tyle jesli chodzi o logike Twoich przykladow.

                                    A odpowiadajac na pytanie - kijanka jest zaba - w swym wczesnym stadium
                                    przepotwarzania. Wystarczy zapytac dowolnego biologia aby podal galoz i rzad
                                    identyfikujacy dany gatunek pokazujac mu kijanke. Nazwa bedzie ta sama co w
                                    przypadku doroslego osobnika.

                                    Jesli natomiast sprowadzac zagadnienie do kulinariow, to byc moze kanibale
                                    mieli by rowniez duzo do powiedzenia jesli chodzi o rozrozniania smakowe wsrod
                                    ras ludzkich.
                                        • palnick Czy jajo jest kurą?r306 nie potrafi odpowiedzieć. 16.02.05, 16:19
                                          r306 napisał:

                                          > Juz uproscilem zagadnienie - przyjmijmy prawa zwierzat :)
                                          -----------------
                                          Przecież to czemu hołduje KK - "prawo naturalne" to nic innego jak prawa
                                          zwierząt :) Są wiec juz przyjęte.
                                          A na pytanie nie potrafisz odpowiedzieć, jak każdy zatwardziały
                                          antyaborcjonista kruchciany :)
                                          • r306 Re: Czy jajo jest kurą?r306 nie potrafi odpowiedz 17.02.05, 10:25
                                            Hehehe, czy opowiadasz sie za kara smierci lub wiezienia za zabicie kury?
                                            Czlowieku, domagasz sie abym patrzyl na kure i jej jaja jak na czlowieka i jego
                                            zarodek? Popierdzielilo Cie do reszty? Jak traktujesz ludzki zarodek jak kurze
                                            jajo, no to sorry - wszyscy musimy przejsc na wegetarianizm... o cholera, no
                                            chyba nie - przeciez rosliny tez sie jakos rozmnazaja, wzrastaja...
                                            Gratuluje pomyslu na pytanie. Moj dawny wykladowca algebry abstrakcyjnej
                                            powiadal, ze nie ma glupich pytan, sa tylko glupie odpiwiedzi, ale za zle
                                            sformuowane zalozenia do dowodu twierdzenia oblewal niemilosiernie.
                                            Sprawdz wiec najpierw spojnosc tezy na jakiej opierasz swoje pytanie.
                                            A odpowiadajac na nie bezposrednio - nie, jajo kury nie jest dla mnie kura. Tak
                                            jak prawa zwierzat nie sa dla mnie prawami ludzkimi.
    • r306 Wpieniony 15.02.05, 13:05
      Wnerwia mnie to wszystko. Bo zarowno prawa jak i lewa strona oczywiscie nie
      moze w zaden sposob wyposrodkowac. Jak juz lewica przygotowywala projekt ustawy
      o "swiadomego rodzicielstwa", to zamiast skupic sie na edukacji seksualnej i
      upowszechnieniu antykoncepcji, to oczywiscie musiala do zagadnienia od razu
      dorzucic aborcje. A prawica natychmiast odrzuca na pniu kazde rozwiazanie
      proaborcyjne, wiec i tak potrzebne rzeczy jak "profilaktyka", ze tak to ogolnie
      ujme, tez sa momentalnie kladzione, gdy tak sie przygotowuje projekty ustaw.

      I tak w kolko Macieju...
      • mondokane Re: Wpieniony 15.02.05, 13:25
        Też jestem wpieniony, ale z innego powodu. Wpienia mnie to, że poziom dyskusji jest na żenującym poziomie. Szczególnie jeśli chodzi o zwolenników legalizacji aborcji, bo argumentacja przeciwników jest jasna (cenią prawo do życia od poczęcia i traktują je jako wartość nadrzędną). Natomiast argumentowanie za legalizacją aborcji ilustrując to losem niedożywionych dzieci albo noworodków porzuconych na śmietnikach jest czymś ohydnym. Sugeruje bowiem, że aborcja jest (lub powinnna być) czymś w rodzaju eutanazji społecznej (lepszym rodzajem śmierci). O ile mądrzejsza była dyskusja w Stanach, gdzie wartości prawa do życia (pro-life) przeciwstawiało się prawo do swobodnego wyboru (pro-choice). Uważam, że wokół tego powinna się toczyć dyskusja (a nie wzajemne poszczekiwanie): czy kobieta ma prawo samodzielnie wybierać, czy chce ma mieć dziecko czy nie? Natomiast jakie ma powody aby dokonać aborcji to przecież zupełnie inna rzecz! W tej sprawie ja sam uważam, że nie ma prawa, ale z drugiej strony nie chciałbym aby aborcja była karana.
        • r306 Re: Wpieniony 15.02.05, 13:50
          Wiesz - komentowalem w tym miejscu akurat wydzwiek samego artykulu, a nie
          dyskusje wokol niego. Stad wyrazilem wkurzenie akurat postawa poslow
          przygotowujacych ten projekt. A dalej masz juz tylko racje.
      • terminatius Re: Wpieniony 15.02.05, 17:55
        Zadne jaja nie sa ludzmi.O co wam wszystkim chodzi. Jezeli nie chcecie uznac
        postepu w medycynie, ktory pozwala na bezpieczna aborcje, to nie leczcie tez
        uszu, zebow i wrzodow dwunastnicy, bo nienaturalna ingerencja w plany pana B.
    • muklo Ciekawe ile rodziców zdecyduje się, becikowe 5000 15.02.05, 13:13
      Becikowe w Warszawie - 5000 złotych.
      Niech mi ktoś powie, że to nie jest szczęście dla wielodzietnej rodziny w której
      rodzice ciągle są pijani? Ile za to można wódki kupić!

      Szkoda, że ciąża trwa aż 9 miesięcy... Byłoby niezłe źródło dochodu.

      A dziećmi zajmą się domy dziecka i opieka społeczna.
    • wyjec2 Dyskusje pozbawione sensu, bo dotyczące przekonań 15.02.05, 13:19
      Poglądy na aborcję są ściśle subiektywne. Dla kogoś życie ludzkie zaczyna sie
      od poczęcia, dla innego później (wtedy granica człowieczeństwa ustalana jest
      czysto arbitralnie). W tej dyskusji nie da się użyć żadnych racjonalnych
      argumentów, więc jej ponowne wszczynanie nie ma żadnego sensu. Każde
      rozwiązanie prawne będzie dla części społeczeństwa oburzające.
      Ja osobiście boję się arbitralnego ustalania początku "bycia człowiekiem" i
      dlatego uważam, że jedynie bezpieczny moralnie jest pogląd, że życie ludzkie
      zaczyna się od poczęcia.
    • andida Re: Sejm nie zajmie się ustawą antyaborcyjną 15.02.05, 13:23
      Cynizm, cwaniactwo, obluda i, powatarzana tu juz wiele razy, demagogia naszych
      sejmowch wybrancow dociaga zenitu. Nieodmiennie siegaja po te ustawe przed
      zmianami na stolkach - panowie, to juz nudne. Nie macie to juz innych asow w
      rekawach? Znow zerujecie na 'niedoli' niepoczetych?
      Flaki mi sie przewracaja jak pomysle ze taki jeden Giertych z
      drugim "wpieprzaja" sie z buciorami w moje zycie. Bo to, ze spie z facetem
      przed slubem, to tylko i wylacznie moj biznes (by the way - a wy, panowie
      politycy to swietoszki niby?)! To, ze zaszlam w niechciana, nieplanowana i
      bezsensowna ciaze, to tez moj i tylko moj wlasny biznes. I moge sobie robic z
      tym fantem, co mi zywnie podoba! Bo jest w moim brzuchu!! A ze chce to robic
      po 'ludzku'? Mam takie prawo! Ponoc zyjemy w cywilizowanym kraju?!
      I niech nikt mi nie gada, ze kosciol, ze etyka, ze prawo do zycia! Bzdury!
      Powiedzcie to matce, ktora ma piatke dzieci, meza pijaka i wizje nastepnej
      ciazy jako wynik amorow meza 'po pijaku'. Powiedzcie to kobiecie, ktorej zycie
      jest zagrozone, bo ma raka i zerowa wizje przyszlosci a dziecie, ktore nosi w
      sobie tez ma nikle szanse na przezycie. I takich przykladow mozna dac tysiace!
      Panie Giertych, jeden z drugim: dziecko ma byc OWOCEM milosci a nie KARA za
      grzechy.
      Oddajcie kobietom to co ich! Oddajcie nam prawo do decydowania o naszym zyciu!
      • mondokane Re: Sejm nie zajmie się ustawą antyaborcyjną 15.02.05, 13:30
        ndida napisała:
        > Cynizm, cwaniactwo, obluda i, powatarzana tu juz wiele razy, demagogia naszych
        > sejmowch wybrancow dociaga zenitu


        A zadałaś sobie może kiedyś trud, aby zrozumieć jakie są argumenty drugiej strony? Najwyraźniej przerastało to Twoje możliwości, skoro zarzucasz im wyłącznie złą wolę i hipokryzję. Czy naprawdę tak trudno zrozumieć, że ktoś może mieć inne zdanie niż Ty i niekoniecznie od razu trzeba go za to obrzucać błotem?
        • andida Re: Sejm nie zajmie się ustawą antyaborcyjną 15.02.05, 13:41
          mondokane:
          jak dla mnie, to do tej pory jedynym argumentem dla drugiej strony jest brak
          szacunku i ponizanie kobiet, sprowadzajac je do poziomu ryb bez prawa do glosu.
          Mozliwosci - jakie mam, takie mam i to nie twoj problem, wierz mi. W kwestii
          zrozumienia zdania kogos innego, to wlasnie ty, mondokane wykazujesz ten 'brak
          zrozumienia' krytykujac moje mozliwosci i opinie, ktora wyrazilam.
          • mondokane Re: Sejm nie zajmie się ustawą antyaborcyjną 15.02.05, 14:34
            andida napisała:
            > mondokane:
            > jak dla mnie, to do tej pory jedynym argumentem dla drugiej strony jest brak
            > szacunku i ponizanie kobiet, sprowadzajac je do poziomu ryb bez prawa do glosu.

            No i wlasnie ten fragment dowodzi, że nie zadajesz sobie trudu, aby ich zrozumiec (tym bardziej ze sugerujesz facetow jako swoich oponentow, a sa wsrod nich kobiety, takie same jak Ty). Wykazujesz uprzedzenia, gdy sugerujesz, ze chodzi im o przede wszystkim ponizanie kobiet. Nie dostrzeglas natomiast, ze ich glownym argumentem jest uznanie, ze samo zycie jest wartoscia nadrzedna, niezaleznie od jego jakosci (czy jest to zycie niechcianego dziecka, inwalidy, czy tez nieuleczalnie chorego). Te wartosc Twoi oponenci stawiaja wyzej niz prawo wyboru do posiadania dziecka.
      • r306 Re: Sejm nie zajmie się ustawą antyaborcyjną 15.02.05, 13:35
        > Bo to, ze spie z facetem
        > przed slubem, to tylko i wylacznie moj biznes
        Zaden z tych panow nie wtraca sie w to, czy sie seksisz, czy tez nie, ile razy
        i z kim. Ta ustawa nie byla o tym. Tylko tak ladnie brzmi ""wpieprzaja" sie z
        buciorami w moje zycie" :)
        Poza tym, to nie Giertychy wyjechaly z ta ustawa przed wyborami. Jak ktos nie
        umie czytac ze zrozumieniem zwyklego tekstu artykulu, to co sie pozniej dziwic,
        ze nie przeczyta ze zrozumieniem tekstu jak zastosowac pigulke...
        I ty cos mowisz o decydowaniu o sobie?? Jak??? Przeciez wtorny analfabetyzm
        przez Ciebie przmawia kobieto!!!

        > A ze chce to robic po 'ludzku'? Dosc "ciekawe" okreslenie dla procesu
        unicestwienia. Znaczenia slow tez chyba nie rozumiesz.

        > Powiedzcie to matce, ktora ma piatke dzieci, meza pijaka i wizje nastepnej
        > ciazy jako wynik amorow meza 'po pijaku'. Powiedzcie to kobiecie, ktorej
        > zycie jest zagrozone, bo ma raka i zerowa wizje przyszlosci a dziecie, ktore
        > nosi w sobie tez ma nikle szanse na przezycie
        Nawet nie znasz tresci obecnie obowiazujacej ustawy, ktora wlasnie precyzuje
        gwalt i zagrozenie zycia matki jako przeslanki do usuniecia plodu.

        Zgroza - o niczym nie masz pojecia, ale domagasz sie jakis praw...
        Instynktownie??? heh
        • andida Re: Sejm nie zajmie się ustawą antyaborcyjną 15.02.05, 13:57
          Sluchaj no r306:
          Jak ktos nie
          > umie czytac ze zrozumieniem zwyklego tekstu artykulu, to co sie pozniej
          dziwic, ze nie przeczyta ze zrozumieniem tekstu jak zastosowac pigulke...
          (...)Przeciez wtorny analfabetyzm przez Ciebie przmawia kobieto!!!

          Mojez ty madrosci (pierwotne)! Czep sie rzepa, a nie mnie w kwestii zrozumienia
          textu. Nie mialam zamiaru wymieniac wszystkich 'prawych obroncow' i uogolnilam
          je pod nazwiskiem "jednego Giertycha z drugim". Ale jak widac, tu trzeba kawe
          na lawe, bo ciemnogrod sie czepia do wszystkiego co nie po mysli, prawda?...
          I jak ladnie brzmi "kobieto" ...

          A ze chce to robic po 'ludzku'? Dosc "ciekawe" okreslenie dla procesu
          > unicestwienia. Znaczenia slow tez chyba nie rozumiesz.

          Tu 'mojez madrosci' mialam na mysli, ze nie musze isc do brudnej piwnicy, gdzie
          gosc w sztywnym od zakrzeplej krwi fartuchu i przy 20W zarowce dokonuje zabiegu
          kazac mi jeszcze byc cich, bo sasiad jest 'prawy' i jeszcze doniesie.

          I na koniec: instynktownie, to ja rozpoznaje ciemnogrodzkich gnojkow. heh
      • aron2004 podziemie 15.02.05, 17:27
        tak samo jest podziemie złodziei samochodów, wielu z nich pochodzi z biednych
        rodzin. Dlaczego nie zalegalizować złodziejstwa samochodów.

    • aska-polka POLSKA JEST TALIBANEM EUROPY 15.02.05, 13:40
      BOGATE KOBIETY ZAWSZE SOBIE DADZA RADE!
      A CO Z BIEDNYMI? TO JEST DZIEDZICZENIE UBOSTWA!
      Prawo do aborcji w Europie


      1. Irlandia: dla ratowania życia kobiety. W 1993 r. Przyznano kobietom prawo do
      podróżowania i informacji w sprawach aborcji.
      2. Irlandia Północna: dla ratowania życia i zdrowia fizycznego i psychicznego
      kobiety.
      3. Polska: dla ratowania życia i zdrowia fizycznego i psychicznego kobiety.
      Aborcja jest legalna gdy ciąża jest wynikiem gwałtu i uszkodzenia płodu.
      4. Hiszpania: dla ratowania życia i zdrowia fizycznego i psychicznego kobiety.
      Aborcja jest legalna gdy ciąża jest wynikiem gwałtu i uszkodzenia płodu.
      5. Portugalia: dla ratowania życia i zdrowia fizycznego i psychicznego kobiety.
      Aborcja jest legalna gdy ciąża jest wynikiem gwałtu i uszkodzenia płodu.
      6. Szwajcaria: dla ratowania życia i zdrowia kobiety.
      7. Finlandia: dla ratowania życia i zdrowia fizycznego i psychicznego kobiety
      oraz ze względów społecznych. Aborcja jest legalna gdy ciąża jest wynikiem
      gwałtu i uszkodzenia płodu.
      8. Wielka Brytania: dla ratowania życia i zdrowia fizycznego i psychicznego
      kobiety oraz ze względów społecznych.





      Na życzenie kobiety bez konieczności podawania powodu



      9. Albania
      10. Austria
      11. Białoruś
      12. Belgia
      13. Bośnia-Hercegowina
      14. Bułgaria
      15. Chorwacja
      16. Dania (na życzenie do 12 tyg. ciąży, w drugim trymestrze legalna m.in. z
      przyczyn społecznych, społeczno-medycznych, społeczno-ekonomicznych)
      17. Estonia
      18. Francja
      19. Grecja (na życzenie do 12 tyg. ciąży, z powodów med.-psych., gwałtu i
      innych przestępstw do 20 tyg., ze względów genetycznych do 24 tyg. ciąży)
      20. Holandia ( do 90 dni ciąży na życzenie, do 24 tyg. Z powodu nieznośnej
      sytuacji kobiety, zdefiniowanej wspólnie z lekarzem)
      21. Jugosławia,
      22. Litwa
      23. Łotwa
      24. Macedonia
      25. Mołdawia
      26. Niemcy( na życzenie do 12 tyg., do 22 tyg. W przypadku gwałtu lub innych
      przestępstw krym., bez ograniczeń z przyczyn zdrowotnych oraz genetycznych)
      27. Norwegia
      28. Rumunia
      29. Rosja
      30. Słowacja
      31. Słowenia ( prawo kobiet do przerywania ciąży zapisano w konstytucji )
      32. Szwecja ( do 12 tyg. Na życzenie, do 18 tyg. konsultacja, powyżej 18 tyg.
      zgoda Rady Zdrowia)
      33. Ukraina
      34. Węgry
      35. Włochy ( powyżej 90 dni ciąży z powodów medycznych, eugenicznych, gwałtu
      lub innych przestępstw seksualnych)
      free.ngo.pl/stowarzyszenie_wolnomyslicieli/strony/abor3.htm
      • r306 heh 15.02.05, 13:57
        > BOGATE KOBIETY ZAWSZE SOBIE DADZA RADE!
        > A CO Z BIEDNYMI? TO JEST DZIEDZICZENIE UBOSTWA!
        Akurat podany przez Ciebie przekroj panstw wcale nie wskazuje, ze czynnik
        ekonomiczny jest tu znaczacy.
      • m15 Re: POLSKA JEST TALIBANEM EUROPY 15.02.05, 14:11
        Szanowne feministki walczace!Czlowiek ma wolna wole ,to go zdecydowanie rózni
        od zwierzat.Skoro tak to odpowiadac musi za swoje postepowanie.Mordowanie
        nienarodzonych nie jest rozwiazanoem dla tego problemu.Popelnianie morderstwa
        na wlasnym dziecku pod pozorem braków materialnych jest nie tylko najciezsza
        zbrodnia,lecz równiez najwiekszym nieszczesciem jakie moze spotkac
        matke.Mordowanie dzieci nazywacie aborcja,mordowanie starców,kalek,ciezko
        chorych eutanazja.Pamietamy dobrze,iz Hitler mordowanie Zydów
        nazywal"ostatecznym rozwiazaniem kwestii zydowskiej.Dla kazdej niegodziwosci
        mozna wymyslec zgrabne okreslenie,lecz ono nie usprawiedliwi zbrodniarza
        • milis2 Re: POLSKA JEST TALIBANEM EUROPY 15.02.05, 16:01
          Jesli to najwieksze nieszczescie jakie moze spotkac matke to dlaczego znam
          dziewczyny, ktore czuja po aborcji ulge i sa zadowolone, ze to zrobily?
          Jezeli to morderstwo, to wiezienia powinny byc zapelnione kobietami i
          ginekologami a tak nie jest (i bardzo dobrze). Jestem zwolenniczka legalnej
          aborcji ale za jeszcze wazniejszy uwazam wsobodny dostep do antykoncepcji i
          edukacje seksualna.
          • r306 Re: POLSKA JEST TALIBANEM EUROPY 15.02.05, 16:07
            Odpowiedz bedzie brutalna.
            Pytajac gwalcicieli, czy czuli ulge po gwalcie dowiesz sie ze tak. Fanatyk
            religinjy zabijajac "w imie boga" czuje nawet dume.

            > Jezeli to morderstwo, to wiezienia powinny byc zapelnione kobietami i
            > ginekologami a tak nie jest
            Gdyby tylko plod mogl zlozyc pozew do sadu...
          • ako3 Re: POLSKA JEST TALIBANEM EUROPY 15.02.05, 18:33
            BRAK SŁOW BRAK SŁOW BRAK SŁOW.... kobiety, proponuje zaczac kampanie wsrod
            rodzin,przyjaciol by nie glosowaly na pis, platworma tez nie lepsza,bo sie od
            tego tematu odcina. sprobujmy zmniejszyc ilosc tepych baranow w sejmie, zeby
            nie mogli sprawowac nad kobiecymi rzuchami tak duzej wladzy o jakiej marza...
      • m15 Apel do feministek 15.02.05, 14:14
        Szanowne feministki walczace!Czlowiek ma wolna wole ,to go zdecydowanie rózni
        od zwierzat.Skoro tak to odpowiadac musi za swoje postepowanie.Mordowanie
        nienarodzonych nie jest rozwiazaniem dla tego problemu.Popelnianie morderstwa
        na wlasnym dziecku pod pozorem braków materialnych jest nie tylko najciezsza
        zbrodnia,lecz równiez najwiekszym nieszczesciem jakie moze spotkac
        matke.Mordowanie dzieci nazywacie aborcja,mordowanie starców,kalek,ciezko
        chorych eutanazja.Pamietamy dobrze,iz Hitler mordowanie Zydów
        nazywal"ostatecznym rozwiazaniem kwestii zydowskiej.Dla kazdej niegodziwosci
        mozna wymyslec zgrabne okreslenie,lecz ono nie usprawiedliwi zbrodniarza
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka