Sejm i MSZ zajmą się Jałtą

    • skok Re: Sejm i MSZ zajmą się Jałtą 17.02.05, 22:05
      Proponuje aby w Moskwie Kwasniewski rozdal przy okazji zaproszenia na obchody
      skutkow Jalty w Polsce. Rocznice procesu w Moskwie nalezy przeciez uczcic.
      Zreszta nie tylko te rocznice. Wykasowano mnie, gdy napisalam ze o AK Rosja
      ciagle jeszcze mowi "zapluty karzel reakcji". No tak, nie bedzie Niemiec plul
      nam w twarz...co innego Rosjanin!!!!!!
      • adam.2x Jałta byla i jest bez znaczenia dla Polski 18.02.05, 00:20
        skok napisała:
        ...> Proponuje aby w Moskwie Kwasniewski rozdal przy okazji zaproszenia na obchody
        > skutkow Jalty w Polsce....
        ---------------------------
        Jalta dla Polski w zasadzie byla bez znaczenia. Rosja i tak zrobila by to co
        zrobila w stosuku do nas bo Stalin mial jasny cel i duzo woska na polskim
        terytorium. Natomiast uchwaly jaltanskie byly pozyteczne zarowno dla zachodu jak
        i Stalina bo ustalily pewien status wspolzycia i odsunely widmo nowej wojny. W
        tym kontekscie przyznal bym Rosjanom racje ze uklady sluzyly rowniez Polsce.
        • skok Re: Jałta byla i jest bez znaczenia dla Polski 18.02.05, 00:29
          Wlasciwie masz racje... Grunwald tez byl bez znaczenia dla Polski. Przy takich
          sasiadach wczesniej czy pozniej i tak wyszloby na jaw, ze Krzyzacy nie sa
          najgrozniejsi. A juz Powstanie Warszawskie to najmniejsze znaczenie. Przy
          takich sasiadach wczesniej czy pozniej i tak wyszloby na jaw...itp.itd.
          grunt to pelna micha.....
          • adam.2x Re: Jałta byla i jest bez znaczenia dla Polski 18.02.05, 01:24
            skok napisała:

            > Wlasciwie masz racje... Grunwald tez byl bez znaczenia dla Polski. Przy takich
            > sasiadach wczesniej czy pozniej i tak wyszloby na jaw, ze Krzyzacy nie sa
            > najgrozniejsi. A juz Powstanie Warszawskie to najmniejsze znaczenie. Przy
            > takich sasiadach wczesniej czy pozniej i tak wyszloby na jaw...itp.itd.
            > grunt to pelna micha.....
            --------------------------
            Grunwald mial pozytywne znaczenie bo to byla bitwa ktora Polska wygrala.
            Niestety Powstanie Warszawskie bylo bitwa ktorej Polacy nie mieli szans wygrac i
            dlatego nie powinni go zaczynac. Zaglada miasta i masy wartosciowych patriotow
            tylko komunizm umocnilo. Szarze kawalerii moga byc porywajace i widowiskowe ale
            swiatem rzadzi zelazna i bezwzgledna logika. Czas aby Polacy wreszcie przyjeli
            to do wiadomosci.
            • brlink IX 1939 - VI 1941 18.02.05, 01:53
              > Grunwald mial pozytywne znaczenie bo to byla bitwa ktora Polska wygrala.
              > Niestety Powstanie Warszawskie bylo bitwa ktorej Polacy nie mieli szans wygrac

              a dlaczego nie mieli sznas wygrac? poniewaz sowieci stali za miedza i wiwatowali
              na dzwiek kazdej spadajacej bomby. z tego mamy sie cieszyc i to mamy swietowac?
              tak sie zachowuje sojusznik w walce z przeciwnikiem? a ponoc sami sowieci (czyli
              ROSJANIE) podjudzali do wszecia powstania warszawskiego...
              --------
              Panie Prezydencie niech Pan nie jedzie do Moskwy!
              • adam.2x Re: IX 1939 - VI 1941 18.02.05, 02:08
                brlink napisała:

                > > Grunwald mial pozytywne znaczenie bo to byla bitwa ktora Polska wygrala.
                > > Niestety Powstanie Warszawskie bylo bitwa ktorej Polacy nie mieli szans w
                > ygrac
                >
                > a dlaczego nie mieli sznas wygrac? poniewaz sowieci stali za miedza i wiwatowal
                > i
                > na dzwiek kazdej spadajacej bomby. z tego mamy sie cieszyc i to mamy swietowac?
                > tak sie zachowuje sojusznik w walce z przeciwnikiem? a ponoc sami sowieci (czyl
                > i
                > ROSJANIE) podjudzali do wszecia powstania warszawskiego...
                > --------
                > Panie Prezydencie niech Pan nie jedzie do Moskwy!
                --------------------------------
                Absolutnie zgadzam sie z Twoja opinia o sowietach. Tylko ze oni postepowali
                zgodnie z owczesnymi sowieckimi interesami. Nasi zachodni sojusznicy tez mieli
                na mysli SWOJE interesy podpisujac uklady w Jalcie. Zeby moc bronic swych
                interesow trzeba miec pozycje wystarczajaco silna (militarnie, gospodarczo,
                politycznie) aby sie liczyc a tego w czsie II WW Polska nie miala. Moja rada
                jest aby skoncentrowac sie na budowie takiej silnej pozycji bo teraz wreszcie
                Polska ma na to szanse w gronie sojusznikow. Sluchajmy co Rosjanie mowia ale w
                konfliktach odpowiadajmy im przez Bruksele i Waszyngton. Ukraina byla doskonalym
                przykladem takiego dzialania.
                Pozdrowienia dla wszystkich patriotow.
                • skok Re: IX 1939 - VI 1941 18.02.05, 08:43
                  Chyba nie zrozumiales...Powstanie Warszawskie mialo najwieksze szanse na
                  zwyciestwo ze wszystkich polskich powstan. Pretensje do dowodcow, ze poslali
                  ludzi na rzez sa bezpodstawne. Nie mozna ich winic, ze nie przewidzieli
                  zdrady "sojusznikow". Powiedz AK-owcom i Sybirakom, ze Jalta nie miala dla nich
                  znaczenia. Dla mnie miala.
                  • sasza04 Najwieksze szanse mialo powstanie wielkopolskie 18.02.05, 16:57
                    i ono faktycznie zakonczylo sie zwyciestwem.
                    • ubu66 Bo my Wielkopolanie znalismy swoich okupantów 18.02.05, 23:06
                      i wiedzielismy jak z nimi walczyc. W tu widze jest pospolite ruszenie, ni ładu,
                      ni składu.
                      Trzeba walczyc z zamordyzmem rosyjskim, nie z Rosjanami. Im musimy przez wiele
                      lat kłaść spokojnie do głowy nasz europejski punkt widzenia. Połajanki obelgi i
                      afronty dzaiałają na korzyść władzy która moze pokazac ludzio "nasze prawdziwe
                      oblicze".
                      • sawa.com Re: Bo my Wielkopolanie znalismy swoich okupantów 19.02.05, 08:16
                        Zgadzam się z toba ubu66. Wlielkopolanie wiele osiągnęli i osiągają swoją
                        wiedzą i spokojem.
                        Dlatego uważam, że jest powód do kierowania sie tym wzorem. Dlatego uważam, ze
                        potrzebny jest IPN. Badania historyczne w tym tej historii najnowszej,
                        pachnącej jeszcze (lekko) potem ludzi którzy ją robili, czy ich łzami. By nie
                        popełniać po raz drugi tych samych błędów.
                        Na obchody Jałty trzeba jechać. Ale na miły bóg, nie upić się!Trzeba jechać,
                        żeby chociażby mówić, że zanim było (naciągane) braterstwo broni rosyjsko -
                        francuskie, to wcześniej był pakt Ribbentrop - Mołotow. Nie wiem jak to zrobi
                        Kwaśniewski (to w końcu on jest prezydentem nie ja) ale o Katyniu trzeba
                        mówić. Trzeba wciskać w te tępe zachodnie łby i ciągle przypominać, że Stalin
                        był nie tylko ich sojusznikiem, ale największym obok Hitlera zbrodniarzem.
                        Trzeba to mówić. Ku przestrodze. I dla pamięci tych, których wymordował.
                        • adam.2x Brawo Wielkopolanie, dobry przyklad 19.02.05, 15:52
                          To jest jedno z wydarzen w historii Polski ktore powinno byc szeroko
                          naswietlane nie pod wzgledem propagandowym czy nacjonalstycznym ale w zakresie
                          effektywnej strategi dzialania.
                          Uwazam ze rowniez Grunwald wspominany w tej duskusji powinien bardziej
                          obrazowac ogrom doskonalej pracy politycznej, strategicznej, militarnej ktora
                          poprzedzala sama bitwe. Obraz bohaterskich wojownikow z mieczami i dzidami
                          ktory chyba dla wiekszosci spoleczenstwa tlumaczy sukces w tej bitwie jest
                          obrazem niepelnym i mylacym.
                          Niedocenianie calosci procesow prowadzacych do historycznych zwyciestw (albo
                          klesk) prowadzi to takich ponurych pomylek jak Powstanie Warszawskie.
                        • efg "Ubu" ma rację. 19.02.05, 17:48
                          Ja poprosiłem jednego z Rosjan dyskutujacych na forum na prywatna dyskusje -
                          podałem mu swój mail a on mi chetnie odpisał. I tak scieramy nasze poglądy,
                          widzę że z dobrym skutkiem dla nas obydwu. W Rosji cos sie zmieni niepredko, oni
                          maja troche inne widzenie swiata, chcieliby byc od nikogo niezalezni, ale nie
                          rozumieja ze inni tez by tego chcieli, np. ich tzw "bliska zagranica". Maja
                          poczucie osamotnienia i osaczenia. Troche udaja ze ich Polska nie wiele obchodzi
                          ale tak nie jest. Dlatego tak reaguja na ew. naszą nieobecność na tych
                          obchodach, których propagandowego wymiaru nie dostrzegają tak ostro jak my.
                          Pisze o zwykłych ludziach, nie o władzy która faktycznie wraca do tych
                          skompromitowanych starych metod, że kłamstwo powtarzane wielokrotnie staje sie
                          prawdą - jak mawiał Goebbels.
        • douglasmclloyd [...] 18.02.05, 04:13
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • douglasmclloyd [...] 19.02.05, 22:24
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • lukasz-papkin Re: Sejm i MSZ zajmą się Jałtą 17.02.05, 22:17
      Cały czas tylko narzekania na Jałte, że wtedy nas skrzywdzili, itd. Nie
      zapominajmy, że już w Teheranie (XI/XII 1943) na spotkaniu "Wielkiej Trójki"
      Churchill zgodził się z proponowaną przez Stalina linią Curzona (granica na
      Bugu)i włączeniem do Polski części Prus Wschodnich (bez Królewca). Roosevelt
      poparł to milczeniem. Rok później w X 1944, roku na spotkaniu w Moskwie Stalina
      z Churchillem, ten ostatni zakomunikował "uncle Joe" by ten "przejął"
      odpowiedzialność za rozwój wydarzeń w Europie wschodniej. To Churchill zgodził
      się by przyszłość Litwy, Łotwy i Estonii była wewnętrzną sprawą Stalina. Polską
      delegację z Mikołajczykiem na czele poinformowano o ustaleniach w Teheranie
      (Churchill namawiał Mikołajczyka by ten zgodził się na linię Curzona) i w końcu
      ten ustąpił ze stanowiska. Jałta nic nowego nie wprowadzała! W Jałcie (II 1945)
      ustalono, że Polska uzyska 5-8 km na wschodzie. Polska miała uzyskać
      rekompensatę na zachodzie i północy w formie znacznego przyrostu terytorialnego
      kosztem Niemiec. Ostateczne ustalenia odroczono do konferencji pokojowej w
      Poczdamie. Pozdrawiam.
      • brlink Re: Sejm i MSZ zajmą się Jałtą 18.02.05, 02:03
        Re: lukasz-papkin

        i czy wobec tego mamy sie radowac na haslo jalta? nie widze zwiazku.

        proponuje lekture: "Sprawa Honoru" Lynne Olson i Stanley Cloud (mozna m.in
        doczytac jak to nie Churchill a Roosevelt pierwszy przystal na linie curzona lub
        jak Mikolajczyk o Teheranie dowiedzial sie przypadkowo na spotkaniu w Moskwie -
        od "bezczelnego" sowieta. Ujawnienie tych faktow w owym czasie bylo nie na reke
        Rooseveltowi, bo liczyl on na poparcie polonii w zblizajacych sie wyborach
        prezydenckich... )

        ------
        Panie Prezydencie niech Pan nie jedzie do Moskwy!
    • emektb Re: Sejm i MSZ zajmą się Jałtą 17.02.05, 22:28
      Walnie kielicha Kwachu ze zgredkiem i jak sie nie dogadają to przynajniej
      łatwiej zasną
    • mazur_ep Re: Sejm i MSZ zajmą się Jałtą 17.02.05, 23:06
      Rosja, spadkobierczyni ZSRR do tej pory nie rozliczyla sie ze zbrodni
      stalinowskich popelnionych na obywatelach polskich. Ludzie ktorzy wydawali
      rozkazy i rozstrzeliwali ficerow polskich w Katyniu nigdy nie staneli przed
      sadem. Armia Czerwona po wkroczeniu na tzw tereny odzyskane wymordowala setki
      tysiecy bezbronnych cywili - Niemcow, Mazurow, Warmiakow, Slazakow.
      Krasnoarmiejcy z zimna krwia rozstrzeliwali male dzieci, gwalcili kobiety i
      dziewczynki, mezczyzn stawiano bez pytania pod sciana. Nie chce w tym momencie
      generalizowac, oczywiscie nie wszyscy zolnierze radzieccy sa odpowiedzialni za
      te zbrodnie. Problem polega tylko na tym, ze ci odpowiedzialni nigdy nie
      zostali nie osadzeni. Dzisiaj wielu z nich ma tytul "bohatera wielkiej wojny
      ojczyznianej" i zapewne ci tzw. "weterani" pojawia sie na defiladzie w Moskwie.
      No coz ja przynajmiej uwazam, ze uwlaczalo by to godnosci prezydenta
      Rzeczypospolitej Poskiej, gdyby sie znalazl w takim towarzystwie na obchodach
      rocznicy zakonczenia drugiej wojny swiatowej !!!!
      • sasza04 Re: Sejm i MSZ zajmą się Jałtą 18.02.05, 00:17
        Jakby wynmordowali te setki tysiecy to nikogo nie byloby pozniej wysiedlac do
        Niemiec kolego. Na pewnoe tez AC nie ma na sumieniu tylu niemieckich cywilow co
        zachodni alianci, a juz na pewno krasnoarmiejcy mieli dalece wiecej powodow by
        sie mscic na Niemcach niz anglosasi.
        • mazur_ep Re: Sejm i MSZ zajmą się Jałtą 18.02.05, 01:05
          Nie bede sie bawil w liczby z Toba, natomiast zamieszczam pod spodem fragmenty
          z artykulu zamieszczonego w Nowej Trybunie Opolskiej 12/01/05 - "Zdobycie
          Paryza". Jak myslisz czy ty ci "dzielni" wojacy zostali kiedykolwiek ukarani ?

          Nie było żadnego planu. Jednych oszczędzili, a w domu obok zabili wszystkich:
          mężczyzn, kobiety i dzieci.

          Przez Paryż, wieś pod Pokojem, obce wojska przeszły dwa razy. Najpierw - 200
          lat temu - przemaszerowali napoleońscy żołnierze. Zostawili wsi światową nazwę,
          tęsknotę do lepszego świata i kilka z francuska brzmiących nazwisk...
          Drugi przemarsz nie był tak łaskawy. W niedzielę 21 stycznia 1945 roku około
          godziny 17 do Paryża - wsi na prawym brzegu Odry - wkroczyli rosyjscy sołdaci.
          Nie zostali długo, zaledwie kilkanaście godzin, ale to wystarczyło, żeby wieś
          nie pozbierała się już nigdy. Gwałty, spalone domy i trupy. Od kul z rosyjskich
          pepesz we wsi, gdzie było 37 domów, zginęło 32 ludzi...
          Elżbieta Radziej, Gerard Hyla i Alojzy Rudek to żyjący świadkowie wydarzeń
          sprzed 60. lat.
          W Paryżu nie było wtedy młodszych mężczyzn, o nich upomniała się już dawno III
          Rzesza.
          - Niejeden płakał jak dziecko, jak go Wehrmacht wzywał - mówią Alojzy i
          Gerard. - Co za interes miał mój ojciec pchać się po śmierć na wschód, a
          niejeden młody swoją śmierć przeczuwał...
          Wyjątkowo w domu był młody Wieczorek. Mundur gefreitra zdążył głęboko schować,
          zanim sołtys Jan Hyla (dziadek 8-letniego wtedy Gerarda Hyli) przez wieś
          pozbawioną radia i prądu przejechał rowerem i przez tubę krzyczał: - Rus
          nadciąga!
          Zapadał styczniowy mroźny zmierzch. Pod nogami skrzypiał śnieg. Do wsi pierwsi
          weszli zwiadowcy. Coraz częściej i bliżej słychać było odgłosy strzałów.
          Dzieci zaczęły krzyczeć...
          Tragedia Paryża rozegrała się kilka godzin później, w poniedziałkowy poranek.
          - Staruszka Maria Medelnik wracała właśnie z kościoła - opowiada Gerard Hyla. -
          Kiedy przechodziła obok domu Franciszka Rudka, usłyszała przeraźliwy krzyk
          dzieci.
          Ich matkę w zaawansowanej ciąży sołdaci rozciągnęli na podwórku i jeden po
          drugim gwałcili. Po wszystkim oddali do kobiety kilka strzałów z pepeszy. Jej 7-
          letnia córka uciekła do stodoły, zakopała się w sieczce.
          - Strzelali do niej z góry - kontynuuje Hyla. - Na sieczce pozostała plama
          krwi, kiedy mój dziadek z innymi mężczyznami zbierał na żeleźniok ciała
          pomordowanych ludzi we wsi.
          Troje z czworga dzieci od Rudka Józef Hyla znalazł zastrzelonych w domu. A
          Franciszka Rudka, ich ojca, Rosjanie żywcem nadziali na widły. Potem patrzyli
          jak kona...
          Matka 8-letniego Gerarda zostawiła dom, gospodarstwo, nie zważając na
          grabieżców, i przeniosła się do teścia - starego Hyli, na koniec Paryża.
          - Zaraz w poniedziałek w naszym domu zastrzelili naszą sąsiadkę - wspomina
          Hyla. - Wujek schronił się pod łóżkiem w kuchni, strzelali do niego z góry. W
          środkowym pokoju zastrzelili kuzynkę. Siostra starego Hyli zaczęła uciekać, to
          strzelili jej w plecy.
          8-letni Gerard zapamięta na zawsze twarze zabitych, kiedy dziadek wciągał ich
          na wóz.
          Po chwili Rosjanie byli już w sąsiednim gospodarstwie. - Przeżyła ino
          Szubertka, bo schowała się za drzwi i nikt jej nie zobaczył - relacjonuje
          Alojzy Rudek. - U Szuberta zabili dziadka i synową z czwórką małych dzieci.
          Naprzeciwko Hyli mieszkała samotna kobieta, wołali ją Mańczyna.
          - Nie oszczędzili Mańcynej, od niej polecieli dalej i w następnym obejściu
          zabili siedem osób - Alojzy i Gerard na zmianę ciągną opowieść.
          Z masakry w tym domu ocalały dwie kobiety - po pierwszych strzałach padły
          przerażone na ziemię, potem dostały nadludzkiej siły i wyszarpały okno, tak
          uciekły... Jedna z nich odrętwiała z rozpaczy i przerażenia biegła przez wieś,
          niosąc na rękach swoje nieżyjące już dziecko. Z tego domu wypełznął oknem
          kaleka. Dzisiaj już nikt nie wie, czy Ruscy go na podwórku dobili czy skonał z
          wycieńczenia.
          Wieś płonęła
          jak pochodnia
          Kobiety, które przeżyły masakrę, wpadły do starego Hyli. Tam siedzieli już
          Rosjanie.
          - Wpierali nam, że to niemożliwe, że Ruski nie potrafiłby zabić dziecka -
          relacjonuje Gerard Hyla. - Mówili, że od zabijania dzieci są tylko Giermańcy.
          - W poniedziałek zastrzelili też syna Wieczorka - dodaje Elżbieta Radziej. -
          Tego, co był na przepustce. Zaraz potem podpalili stodołę, bo tam się ukrył.
          Wieś płonęła jak pochodnia. W lesie chował się z matką i innymi kobietami 13-
          letni wtedy Alojzy Rudek. Patrzył, jak pali się jego dom.
          - Ludzie mówili, że to zemsta Ruskich za małą wojnę na skraju lasu - mówi
          Alojzy Rudek.
          Tydzień wcześniej, 15 stycznia, Alojz, uczeń przedostatniej klasy szkoły
          podstawowej w pobliskiej Kuźnicy, od nauczyciela usłyszał, że nadciąga front.
          Ze ściany zdjęli portret füehrera a potem rozeszli się do domów.
          Mała wojna, o której mówi Alojzy, rozegrała się w nocy z 21 na 22 stycznia.
          - Niemcy zaatakowali Rusów - wyjaśnia Alojzy Rudek. - To było gdzieś przy
          szosie, jak się jedzie do Domaradza. Tam też porzucili działo. Ale wcześniej
          ustrzelili z niego kilku sołdatów.
          Niemcy rozpierzchli się po okolicy. Dziewięciu z nich ukryło się w opuszczonym
          budynku. Znaleźli ich Rosjanie.
          - Wyprowadzili pod dom Hyli, postawili pod płotem - opowiada Alojzy. - To był
          ich koniec.
          Chłopcy
          zdążyli się przeżegnać
          Ludzie mówili, że rozstrzelani byli żołnierzami generała Własowa, który z całą
          swoją dywizją czerwonoarmistów zdezerterował do niemieckiej armii.
          Mieszkańcy Paryża wiedzieli, że dla Rosjan byli już tylko wrogami: Germańcami.
          Ten podział był prosty i zrozumiały - dlatego nie mogli zrozumieć, że sołdaci
          nie oszczędzili Wicka, Ignaca i Bronka, młodych Polaków (sojuszników, z którymi
          parli na Berlin) spod Wielunia zesłanych na roboty do Paryża.
          - Ruscy w szopie ich przesłuchiwali - opowiada Gerard Hyla. - Patrzyłem przez
          okno, jak sołdat pogonił ich przed siebie na wzgórze koło naszego domu. Chłopcy
          zdążyli się przeżegnać, Ignac zdjął czapkę i ugniatał w ręce. Potem Rus z
          pepeszy wypalił do nich serię. A na koniec podłożył im poduszkę pod głowy...
          W środę 24 stycznia Józef Hyla i inni ocaleli starsi mężczyźni zaczęli ładować
          ciała na wóz. Razem z tymi, co mieli być od Własowa, naliczyli 41
          zamordowanych.
          - Z trupami na furze zajechali pod krzyż, co to za Napoleona te wojska miały go
          w naszym Paryżu postawić - opowiada Gerard. - Tam zastanawiali się, co dalej.
          Po dwóch dniach pojechali do Domaradzkiej Kuźni i pochowali wszystkich na
          cmentarzu w jednej bezimiennej mogile.
          Zabitych mogło być więcej, gdyby wieś nie opustoszała. Ludzie uciekali przed
          frontem, jak wielu z prawej strony Odry. Tak zrobiła siostra 20-letniej wtedy
          Elżbiety Radziej. Przerażona zabrała roczne dziecko i razem z innymi pędziła
          przed siebie. W Pokoju Niemcy mieli przygotować punkt ewakuacyjny dla cywili.
          Ale nic takiego tam nie było...
          - Nie zdążyła ze sobą niczego zabrać - wspomina 80-letnia dziś Elżbieta. -
          Wsiadłam na rower, powiesiłam bańkę z mlekiem, zapakowałam bochenek chleba dla
          tego dziecka i pojechałam za nią.
          Podmuch pierwszego wybuchu armatniego wystrzału przewrócił ją na ziemię. Mleko
          się wylało, z chleba nic nie zostało. A w Pokoju siostry i nikogo z ich wsi już
          nie było...
          - Ona wróciła się do domu, tylko inną drogą - mówi Elżbieta Radziej. - To się
          rozminęłyśmy. Przeżyła, ale o tym dowiedziałam się dopiero w maju.
          20-letnia Elżbieta, kurczowo prowadząc swój rower, w Pokoju trafiła do kolumny
          cywili i niemieckiego wojska, uciekających przed radziecką ofensywą. Ona i
          kilka innych osób przeszli mostem na Odrze w okolicy Kuźni, zanim niemieccy
          saperzy wysadzili go w powietrze. Obejrzała się, zobaczyła fruwające w
          powietrzu kawałki konstrukcji. Przeszedł ją dreszcz: Boże, jak wrócę do domu!
          Na razie szła w odwrotnym kierunku. - Przez dwa tygodnie piechty, aż do
          Jeleniej Góry, nie wiedziała, że będzie kopać okopy - mówi o sobie Elżbieta.
          W Paryżu już nikt nie szukał Niemców, z
          • mazur_ep Re: Sejm i MSZ zajmą się Jałtą 18.02.05, 01:26
            Swoja droga czego mozna oczekiwac od polanalfabetow z azjatyckich stepow,
            kiedy "zasluzony literat", a zarazem wojenny propagandzista Armi Czerwonej Ilja
            Ehrenburg wydal ponizsze oswiadczenie, które w milionach ulotek rozrzucano na
            froncie, drukowano w gazetach i wygłaszano na wiecach :

            "Mordujcie odważni czerwonoarmiejcy , mordujcie ! Nie ma w Niemcach nic co by
            było niewinne . Stosujcie się do wezwania towarzysza Stalina i rozdepczcie to
            faszystowskie zwierze w jego jaskini . Łamcie siłą wyniosłość germańskich
            kobiet , bierzcie je bez umiarkowania jako łup . Zabijajcie odważni
            czerwonogwardziści... zabijajcie !"
            • sasza04 Re: Sejm i MSZ zajmą się Jałtą 18.02.05, 16:50
              No wlasnie. Wioska miala pecha, ze nie znajdowala sie po polskiej stronie. Nie
              usprawiedliwiaqm tego, ale moge jakos zrozumiec. Zolnierze nie raz doswiadczyli,
              ze dla ich dowodztwa nie liczy sie czesto zycie wlasnych zolnierzy, a po drugie
              mieli powody by nienawidziec Niemcow.
              • mazur_ep Re: Sejm i MSZ zajmą się Jałtą 19.02.05, 13:18
                Ty to nazywasz pechem, natomiast w moim slowniku jest na to tylko jedno
                okreslenie - zbrodnia wojenna. Takich Paryzow byly tysiace. Nie bede marnowal
                Twojego czasu wypisujac kolejne przyklady na to jak dzielna Armia Czerwona
                wojowala z bezbronnymi cywilami, a zapewniam Cie ze bazujac tylko na
                opowiesciach zaslyszanych od mojej rodziny moglbym napisac spora ksiazke.
                Ironia losu polega na tym, ze marzeniem mojego dziadka, bylo to ze kiedys
                wioska w ktorej mieszkal znajdzie sie w granicach Polski. Niestety tego
                przylaczenia nie przezylo okolo 40% moich krewnych.

                Podczas drugiej wojny swiatowej byly praktycznie tylko 2 armie, ktore na masowa
                skale i swiadomie dokonywaly pacyfikacji ludnosci cywilnej. Armia Niemiecka i
                Radziecka. Zbrodniarzy niemieckich scigano przez dlugie lata. Dzisiaj mozna
                powiedziec, ze wiekszosc z nich odpowiedziala za swoje czyny.

                Natomiast nikt nigdy nie osadzil zbrodniarzy z Armi Czerwonej. Tak Sasza, ich
                cholubino, wznoszono im pomniki, wreczano setki medali. Wiesz, ilekroc spotykam
                lub widze w telewizji tzw weterana wielkiej wojny ojczyznianej zastanawiam sie,
                czy to porzadny czlowiek, czy tez morderca.

                W zwiazku z tym, ze istnieje duze prawdopodobienstwo ze wsrod weteranow Armi
                Czerwonej, zaproszenych na uroczystosci w Moskwie, znajda sie zwykli mordercy,
                jescze raz apeluje do Prezydenta Kwasniewskiego - NIE JEDZ !!!

                Mazur
                • ubu66 Rozumiem cie ... 21.02.05, 21:30
                  Pewnie brano was za Niemców, ale ciekawe czy prawdziwych Niemców tez tak
                  traktowano. Ja mieszkałem w Wielkopolsce, 25 km od przedwojennej granicy. Było
                  tez "gorąco" choc może nie tak. Pamietam sam jak to było. Moze nie było tak źle
                  jak u was, wiec jestem przeciwnego zdania co do wyjazdu, bo wyscie mieli w
                  czasie wojny nieco lepiej niz my,was Mazurów Niemcy taktowali jako Niemców,
                  mysmy przeżyli UPODLENIE bylismy trzecia kategoria o jeden numer wiecej niz
                  Żydzi. Dlatego ja nie szukam morderców wsród Rosjan chociaz też swoje przezyłem,
                  mimo to jestem im na swój sposób wdzieczny za ocalenie.
    • eeeee1 Re: Sejm i MSZ zajmą się Jałtą 17.02.05, 23:39

      ciekawi mnie co mysla Litwini, jesli czytaja polskie gazety w ktorych jest
      napisane ze Polacy nie zgadzaja sie z postanowieniami z Liwadii bo Polska
      stracila Wilno?




      ---
      a w Nowej Hucie nadal bandytyzm
    • chaosmaker Re: Sejm i MSZ zajmą się Jałtą 18.02.05, 00:17
      Lwow zgadzam sie :) ale wilno zostawcie. to byla stolia Litwy, jest i bedzie :)
      jestem polakiem, ale nie chce aby wilno bylo polskie. jako stolica litwy miasto
      wiecej zyska... serio
    • brejwhart Re: Sejm i MSZ zajmą się Jałtą 18.02.05, 00:26
      "Oddanie Śląska Polsce równałoby się wręczeniu zegarka małpie"
      David Lloyd George premier Wielkiej Brytanii

      Powiedział to wprawdzie w 1919 roku po zakończeniu I ww, ale oddaje to jaki
      stosunek mieli (mają?) do Polski i Polaków kochani sojusznicy z zachodu( nie
      wyłączając USA naszego obecnego wielkiego brata,dla którego nasz wysiłek w
      Iraku nie jest wart nawet zniesienia wiz)
      ...a my do nich zawsze z sercem na dłoni...my im enigmę, my im dywizjon
      303...eech szkoda gadać
      NA POHYBEL takim sojusznikom!!
      • douglasmclloyd Re: Sejm i MSZ zajmą się Jałtą 18.02.05, 04:05
        brejwhart napisała:

        > "Oddanie Śląska Polsce równałoby się wręczeniu zegarka małpie"

        Natomiast oddanie Polski Rosji, po tym jak Polacy walczyli o Anglię i stanowili
        czwartą siłe w czasie II wojny światowej, potwierdza fakt, że jedyną rzeczą,
        jaką można zrobić dla Anglika, to dać mu w mordę.

        > David Lloyd George premier Wielkiej Brytanii



        > Powiedział to wprawdzie w 1919 roku po zakończeniu I ww, ale oddaje to jaki
        > stosunek mieli (mają?) do Polski i Polaków kochani sojusznicy z zachodu( nie
        > wyłączając USA naszego obecnego wielkiego brata,dla którego nasz wysiłek w
        > Iraku nie jest wart nawet zniesienia wiz)
        > ...a my do nich zawsze z sercem na dłoni...my im enigmę, my im dywizjon
        > 303...eech szkoda gadać
        > NA POHYBEL takim sojusznikom!!

        Zamiast na pohybel, lepiej lać po ryjach.
    • adam81w solidaryzuje sie z Światowym Związkiem Żołnierzy A 18.02.05, 01:13
      rmii Krajowej ! Sld glownie popierajace jechanie do maskwy nie ma honoru i
      godnosci , to wsyt miec tak strachliwych politykow
    • g13r0 Re: Sejm i MSZ zajmą się Jałtą 18.02.05, 02:16
      Najbardziej zaszokowala mnie informacja o dzielnej walce z faszystami wielkiej
      francuskiej armii. Toz to przeciez jest najwiekszy obciach w nowoczesnej
      histori. Gdybym byl Francuzem to omijalbym ten temat na mile. Wielu niemieckich
      oficerow nie moglo uwierzyc ze po wejsciu do Francji najwieksza (liczebnie)
      armia swiata poddala sie ot tak po prostu a jej wodz naczelny w tym czasie
      siedzial w bunkrze bojac sie wlaczyc radia zeby go Niemcy nie namierzyli. Przez
      cala wojne kolaborowali z faszystami jak sie dalo a na koniec przyszli alianci
      i ich wyzwolili. Za co ten pomnik ??. Nie bede juz mowil o przyjazni Hitler-
      Stalin. Trzeba jednak przyznac ze wielu Rosjan zginelo w tej nierownej walce.
      Ale Francja ?? To po prostu zywa kpina !!!
      Proponuje absolutny bojkot obchodow oraz zazadanie wyjasnienia znaczenia tego
      pomnika, oraz faktu pominiecia wkladu polskich zolnierzy w walce na froncie
      radzieckim, francuskim, angielskim (bitwa o anglie). Wracajac do tego pomnika.
      Widze ze epilog "Sprawy honoru" sam sie dopisal.
    • konsmark A nie możemy tam wysłać Oleksego 18.02.05, 02:23

      • douglasmclloyd Oczywiście! 18.02.05, 04:00
        Ten przynajmniej z kolegami mógłby pogadać i od Ałganowa cukru pożyczyć.
      • skok Re: A nie możemy tam wysłać Oleksego 18.02.05, 08:57
        Mowisz o tym klamczuszku ?????? Wlasciwie powinien pojechac, ale za wlasne
        pieniadze. Jakos nie mam ochody sponsorowac klamczucha.
    • rwerp Re: Sejm i MSZ zajmą się Jałtą 18.02.05, 05:01
      Czemu PO tak się ogranicza? Niech zażądają unieważnienia rozbiorów...
      • douglasmclloyd Re: Sejm i MSZ zajmą się Jałtą 18.02.05, 05:07
        rwerp napisał:

        > Czemu PO tak się ogranicza? Niech zażądają unieważnienia rozbiorów...

        Przynajmniej czwartego, nie?
    • lodz123 ROSJA-ODWIECZNY WROG POLSKI!!!! 18.02.05, 05:35
      Pamietamy Katyn i wiarolomnosc polityki zwiazku zdradzieckiego, oj przepraszam
      sowieckiego. Rosja to kontynuacja tego zlowrogiego obrzydliwego kraju. Nalezy
      tez przypomniec o rozbiorach zainicjowanych przez moskwe. Niech Kwas zostanie w
      Polsce a Polski MSZ przygotuje obszerna publikacje przedstawiajaca drade
      rosyjska.
    • jacek1956 Re: Sejm i MSZ zajmą się Jałtą 18.02.05, 07:26
      Kiedy my Polacy w oficjalnych kontaktach z "wszechpotężną Rosją" przestaniemy
      przyjmować pozycję zbitego psa? Moim zdaniem nieobecność naszego Prezydenta na
      uroczystościach rocznicowych byłaby właściwą odpowiedzią na jawne kpiny (i jest
      to proces stały) Rosji z historii Europy. Byłaby także głośnym komentarzem,
      pewnie szeroko komentowanym w Europie, do praktyki fałszowania historii przez
      naszego wschodniego sąsiada. Mocarstwo na wschodzie już od dawna nie istnieje
      tylko nasze władze jakby tego nie dostrzegały. Może czas najwyższy po
      dziesięcioleciach uzależnienia podnieść głowę i wysunąć ogon do właściwej?
      pozycji.
      • rogerja Zbity Pies do Londynu i Waszyngtonu normalnie a w 18.02.05, 08:05
        moskwie nie? Co za roznica> Jak Putin ma odpowiadac za Stalina to Bush za
        Roosvelta a Blair za Churchila.
        Cos z logika nie pardzo, szanowne polaczki czyli "zbite psy"
        • skok Re: Zbity Pies do Londynu i Waszyngtonu normalnie 18.02.05, 08:54
          Ani Bush ani Blair nie zorganizowali tego swieta. Ale jak juz to masz racje.
          Skoro Schröder musial uznac wine Niemcow...i tak pieknie potrafilismy uprzec
          sie przy tym. Znajac Rosjan nie oczekuje od nich uznania swojej winy juz
          natychmiast ale nie odpowiada mi pouczanie nas, ze powinnismy sie cieszyc z ich
          pomocy. A co do "polaczkow". Wlasnie o tym dyskutujemy. Nie wszystkim odpowiada
          takie nas traktowanie, bo nie wszyscy sa "polaczkami".
          • rogerja Skoku, czytajac te wypowiedzi dowiedzialem sie 18.02.05, 09:16
            miedzy innymi, ze wedle "forumowej dzieciarni?" byla tylko mala roznica miedzy
            okupacja hitlerowska a zyciem w PRLu, tyle "ze Niemcy nie strzelaliw tyl glowy
            w Katyniu.
            Jezeli tak sie narod uczy historii to jak go nazwac?
        • ubu66 Nauczycielu logiki, tylko Putin tkwi w epce lodowe 19.02.05, 21:28
    • marek392 Re: Sejm i MSZ zajmą się Jałtą 18.02.05, 08:07
      czy nie jest to tez troszke z naszej strony jednostronne pojmowanie histori.
      Wszak Jałta to nie tylko Sowiety ale Anglia i USA. To zachodni sojusznicy
      zgodzili sie tam na linie Curzona, nie oferując Polsce jednoznacznej
      rekompensaty terytorialnej. To oni widzieli Polske na kształt ksiestwa
      Warszawskiego. Długie lata powojenne zachód nie zajmował jednoznacznej
      postawywobec naszej zachodniej granicy. Dopiero DeGoule w Zabrzu -
      jednoznacznie wypowiedział się o jej trwałości. Dlatego reakcja na oswiadczenie
      Rosji jest moim zdaniem histeryczna - jesli pomija sie niechlubną role zachodu
      w tej materii. Jeśli spieramy się o historie to powinniśmy jednakowo traktować
      ich uczestników. Za Jałte w równej mierze odpowiad Rosja ale także Anglia i
      USA. A spór ten napewno nie służy bieżacemu układaniu się stosunków
      bilateralnych. Najgorsze co mogłaby Polsak zrobić to zbojkotować obchody
      zakończenia wojny.
    • herr7 Sejmik szlachecki? 18.02.05, 08:08
      Niech sobie debatują. Zapewne Rosjanie przed majem zrobią jeszzce parę
      podobnych "prowokacji" żeby postawić Kwaśniewskiego w trudnej sytuacji. Prawda
      jest taka, że nikt na nas w Moskwie tam nie czeka.
    • rogerja a co robic jak wrog silniejszy? moze z honorem lec 18.02.05, 08:09
      • edek47 Jak nie chcesz ' z honorem lec', to moj drogi... 18.02.05, 08:33
        nie ma innego wyjscia, przygotuj swoj jezyk do lizania dupy silniejszemu
        wrogowi.
        • rogerja ale Ty jako nieboszczyk nie zobaczysz. 18.02.05, 09:07
    • edek47 Jak SWIAT SWIATEM , POLAK Z RUSKIEM... 18.02.05, 08:23
      NIGDY NIE BEDZIE BRATEM.' W wojnie z Niemcami mozna stracic niepodleglosc,W
      WOJNIE Z ROSJA NAROD MOZE STRACIC DUSZE.'J. Pilsudski
      • skok Re: Jak SWIAT SWIATEM , POLAK Z RUSKIEM... 18.02.05, 09:00
        I jak wiemy niektorzy stracili....
        • rogerja zakladajac ze dusza jest. 18.02.05, 09:08
    • toja3003 kiedy Anglia, USA i Rosja wypłacą nam 18.02.05, 12:18
      odszkodowanie za konsekwencje Jałty,
      bo wszytsko co straciliśmy po 1945-m
      plus szkody wyrządzone przez socjalizm
      to wina tych mocarstw; może by tu wyliczyć
      te straty i walnąć w Sejmie stosowną rezolucję?
    • rogerja Duma szes lat temu potepila pakt Rribentrop- 18.02.05, 12:24
      Molotow.
      O co tu chodzi? O przyszle wybory?
      • ubu66 Duma to Duma, Putin widno nie duma. 27.02.05, 14:10
Inne wątki na temat:
Pełna wersja