Jak dobrać się do teczki:)

21.02.05, 12:26
Nareszcie rzetelna informacja dla zaniepokojonych swoją obecnością na tej
całej liście. Znamienne, że GW daje przepis jak skarżyć IPN o to, że się
na tej liście znalazło a Rzepa instruuje jak sprawdzić czy się rzeczywiście
jest, dlaczego się tam jest, co z tego wynika i kiedy należy się zwrócić
do IPN.

www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050221/kraj/kraj_a_2.html
    • pan.nikt Re: Jak dobrać się do teczki:) 21.02.05, 12:46
      Znamienne, że GW daje przepis jak skarżyć IPN o to, że się
      > na tej liście znalazło a Rzepa instruuje jak sprawdzić czy się rzeczywiście
      > jest, dlaczego się tam jest, co z tego wynika i kiedy należy się zwrócić
      > do IPN.


      Oj to proste.
      Każdy publikuje na czym mu zależy.
      Widać, że GW ZALEŻY NA UPE...U LUSTRACJI,
      A RZEPIE CHYBA JEDNAK ZALEŻY NA PRAWDZIE.
      • niezlomny.prawicowiec Re: Jak dobrać się do teczki:) 21.02.05, 12:49
        pan.nikt napisał:

        > Znamienne, że GW daje przepis jak skarżyć IPN o to, że się
        > > na tej liście znalazło a Rzepa instruuje jak sprawdzić czy się rzeczywiśc
        > ie
        > > jest, dlaczego się tam jest, co z tego wynika i kiedy należy się zwrócić
        > > do IPN.
        >
        >
        > Oj to proste.
        > Każdy publikuje na czym mu zależy.
        > Widać, że GW ZALEŻY NA UPE...U LUSTRACJI,
        > A RZEPIE CHYBA JEDNAK ZALEŻY NA PRAWDZIE.

        Co ty wiesz pi.. ?
        • pan.nikt Re: Jak dobrać się do teczki:) 21.02.05, 12:56
          Wygląda, że więcej od Ciebie.
          A teraz poproszę o szczegóły!
          • b.wyborowa Re: Jak dobrać się do teczki:) 21.02.05, 13:28
            pan.nikt napisał:

            > Wygląda, że więcej od Ciebie.
            > A teraz poproszę o szczegóły!

            Zrob to sam. Bedziesz mial dostep kiedy zachcesz :). Przekopiuj liste bronka do
            Excel. Reszta to dziecinna zabawka.

            IPN BU 776/130 LEPIEJ BYC NIKIM, NIŻ NIE KOCHAĆ.
    • r.k1 Re: Jak sie dobrac do "prawdy"? 21.02.05, 13:07
      No wiec chyba GW ma racje , ze najezdza na Kieresa. Przecytalem "instrukcje" w
      Rzepie i wychodzi na to, ze od pczatku mialem racje. Oto ktos, kto NIE BYL
      pracownikiem, TW, figurantem itp, wystepuje do IPN i otrzymuje odpowiedz, ze
      nie moze byc uznany za pokrzywdzonego. Jesli to nie jest on ( na liscie) to IPN
      mu nie odpowie, ze to nie o pana chodzi. Odpowie mu , ze nie moze go uznac za
      pokrzywdzonego! Czy to tak trudno zrozumiec? Przeciez to wlasnie jest i bedzie
      zrodlem wielu nieszczesc. Wiec b.b - mutantko k.k. najpierw dobrze przeczytaj a
      potem rozdawaj klapsy GW i callusy Rzepie. Ryszard
      • pan.nikt Re: Jak sie dobrac do "prawdy"? 21.02.05, 13:24
        Rzepa podała wyraźną instrukcję w ramach obowiązującego prawa..
        Teraz czas na ruch Sejmu. (widziałeś dyskusję(?), padały konkretne propozycje).

        GW natomiast, koniecznie chce "wylać dziecko z kąpielą".
        Właściwie, GW ZALEŻY właśnie na WYLANIU DZIECKA".
      • homosovieticus bezmyślny w marszu do prawdy poniesie kleskę! 21.02.05, 13:26
        r.k1 napisał:

        > No wiec chyba GW ma racje , ze najezdza na Kieresa. Przecytalem "instrukcje"
        w
        > Rzepie i wychodzi na to, ze od pczatku mialem racje. Oto ktos, kto NIE BYL
        > pracownikiem, TW, figurantem itp, wystepuje do IPN i otrzymuje odpowiedz, ze
        > nie moze byc uznany za pokrzywdzonego. Jesli to nie jest on ( na liscie) to
        IPN
        >
        > mu nie odpowie, ze to nie o pana chodzi. Odpowie mu , ze nie moze go uznac za
        > pokrzywdzonego! Czy to tak trudno zrozumiec? Przeciez to wlasnie jest i
        bedzie
        > zrodlem wielu nieszczesc. Wiec b.b - mutantko k.k. najpierw dobrze przeczytaj
        a
        >
        > potem rozdawaj klapsy GW i callusy Rzepie. Ryszard
        Tak było tak jest i tak będzie.Dotarcie do Prawda wymaga LOGICZNEGO myślenia.
        Ćwicz r.k1. Ryszardzie rusz głową,.... a potem przepros obie Panie.
      • basia.basia Re: Jak sie dobrac do "prawdy"? 21.02.05, 13:33
        r.k1 napisał:

        > No wiec chyba GW ma racje , ze najezdza na Kieresa. Przecytalem "instrukcje" w
        > Rzepie i wychodzi na to, ze od pczatku mialem racje. Oto ktos, kto NIE BYL
        > pracownikiem, TW, figurantem itp, wystepuje do IPN i otrzymuje odpowiedz, ze
        > nie moze byc uznany za pokrzywdzonego. Jesli to nie jest on ( na liscie) to IPN
        >
        > mu nie odpowie, ze to nie o pana chodzi. Odpowie mu , ze nie moze go uznac za
        > pokrzywdzonego! Czy to tak trudno zrozumiec? Przeciez to wlasnie jest i bedzie
        > zrodlem wielu nieszczesc. Wiec b.b - mutantko k.k. najpierw dobrze przeczytaj a
        >
        > potem rozdawaj klapsy GW i callusy Rzepie. Ryszard

        Ja nie twierdzę, że pozjadałam wszystkie rozumy!
        Uważam, że nie byłoby problemu gdyby nie ta cała
        histeria wokół listy. Gdyby nie nerwowe reakcje
        niektórych to nie doszłoby do jej publikacji. Ponieważ
        to się jednak stało to znaleziono wyjście z sytuacji
        (szkoda tylko, że się Cimoszewicz nie zdecydował
        na przeprowadzenie stosownej procedury na ostatniej
        sesji Sejmu, bo się sprawa odwlecze o 2 tygodnie).
        Chodzi mi o możliwość złożenia zapytania do IPN,
        by sprawdzić czy Protazy Pipsiński widniejący na
        liście to ten sam, który mieszka w Wielkich Oczach
        w województwie podkarpackim.
        Ja uważam, że tenże P.P., jeśli ma czyste sumienie a dowie
        się, że to rzeczywiście on, może być wówczas zaciekawiony
        dlaczego znajdował się w kręgu zainteresowania SB i może
        zechceić się tego dowiedzieć a przedtem mogło mu coś takiego
        w ogóle nie przyjść do głowy. Ma wolny wybór - może dociekać
        lub nie. Chcę przez to powiedzieć, że cała historia z listą
        sprawiła, że wielu ludzi zainteresowało się pracą IPN, co uważam
        za bardzo ważne. Sondaże świadczą przecież o tym, że społeczeństwo
        nie jest bierne a wręcz przeciwnie - jest bardzo zainteresowane
        historią ostatnich lat i zapełnianiem białych plam.

        Tak więc ustwa ma różne wady ale uchwalił ją Sejm i Sejm musi
        ją poprawić. Także i w tym punkcie, na który Ty zwracasz uwagę;
        delikwent powinien dostać jednoznaczny komunikat np. nie jest
        "pokrzywdzony", bo SB się nim nie interesowała albo, że nie bo
        nie zachowały się żadne dokumenty na temat zainteresowania SB
        jego osobą, albo, że zachowały się dokumenty świadczące, że SB
        zbierała informację na jego temat ale nie spotkała go w związku
        z tym żadna krzywda itd.
        • b.wyborowa Re: Jak sie dobrac do "prawdy"? 21.02.05, 13:35
          basia.basia napisała:

          >
          > Ja nie twierdzę, że pozjadałam wszystkie rozumy!
          > Uważam, że nie byłoby problemu gdyby nie ta cała
          > histeria wokół listy.

          Wiec skoncz wreszcie z tymi bronkowymi sensacjami!
      • henryk.log Nieładnie Pan(i)e "r.k1" "Wiec b.b - mutantko k.k" 21.02.05, 22:31
        Nie lepiej - "przyboczno" k.k, - to samo a jak ładnie brzmi :):)
    • henrykkreuz Re: Jak dobrać się do teczki:) 21.02.05, 13:29
      Zapoznanie się z teczką nic nie daje osobie poszkodowanej, której nazwisko
      znalazło się na liście, poza wiedzą jaką już posiada, że agentem nie była.

      Dotychczasowa działalność IPN daje TW i pracownikom służb możliwość ukrywania
      się wsród osób poszkodowanych o tym samym nazwisku.


      Wiele mówi się o tym, że obecnie lustracja jest niemożliwa z powodu zniszczenia
      dużej ilości akt i zbyt małych środków przeznaczanych na IPN itp.

      Prawdziwa lustracja - dotychczas to tylko mydlenie oczu - jest możliwa mimo
      zniszczenia części teczek i ograniczonych środków. Do tego należałoby
      wykorzystać podstawowy atut, a mianowicie wiedzę poszkodowanych, którzy jako
      jedyni - zapoznając się z własną teczką - mogą trafnie wskazać agenturę w ich
      otoczeniu.

      100 pracowników IPN czytając te same akta nie zrobi tego co jeden poszkodowany.

      Wykorzystując powyższe należy wszystkim poszkodowanym udostępnić cały zbiór
      dokumentów ich dotyczący, załączając dodatkowo kwetsionariusz do wypełnienia
      jakie osoby zostały przez nich rozpoznane jako TW działające na ich szkodę z
      krótkim uzasadnieniem co uzasadniło podejrzenie - jako obowiązek obywatelski.
      Takie dane przekazane do IPN powinny być podstawą do wszczęcia poszukiwania
      dowowdów i ewntualnego potwierdzenia agenturalności wskazanej osoby lub też
      wykluczenia. Analiza takich danych pozwoliłaby prawie bezbłędnie wyłuskać TW
      bez kosztów na darmozjadów czytających akta, a z czego nic wyniknąć nie może.

      Rzecz jednak w tym, że "elity" nie chcą przeprowadzić uczciwej lustracji,
      ponieważ ta zaproponowana zlustrowałaby prawie wszystkich TW, również tych
      którzy dalej są aktywni, a ich teczki wyłączone z lustracji.
      • henrykkreuz I jeszcze jedno 21.02.05, 13:45
        Odpowiedź z IPN, że nie jest się poszkodowanym, mimo że nazwisko jest na
        liście, oznacza że:
        1/ nie jest się poszkodowanym ponieważ teczka nie dotyczy tej osoby;
        2/ że było się TW;
        3/ że było się pracownikiem służb.

        Osoba ta wie, że nie była TW ani też pracownikiem, ale dla otoczenia tej osoby
        taka odpowiedź nic nie daje, poza jednym zwiększa podejrzenie, a tym samym
        ukrywa - kosztem jej dobrego imienia - rzeczywistego agenta o tym samym
        nazwisku.
        I myślę, że taki był właśnie zamysł twórców kształtu obecnej lustracji.
        • basia.basia Re: I jeszcze jedno 21.02.05, 14:29
          henrykkreuz napisał:

          > Odpowiedź z IPN, że nie jest się poszkodowanym, mimo że nazwisko jest na
          > liście, oznacza że:
          > 1/ nie jest się poszkodowanym ponieważ teczka nie dotyczy tej osoby;
          > 2/ że było się TW;
          > 3/ że było się pracownikiem służb.
          >
          > Osoba ta wie, że nie była TW ani też pracownikiem, ale dla otoczenia tej osoby
          >
          > taka odpowiedź nic nie daje, poza jednym zwiększa podejrzenie, a tym samym
          > ukrywa - kosztem jej dobrego imienia - rzeczywistego agenta o tym samym
          > nazwisku.
          > I myślę, że taki był właśnie zamysł twórców kształtu obecnej lustracji.
          >


          Otóż to! Zresztą w ustawie jest więcej "zabezpieczeń" np. ten rok 1983 a poza
          tym to, że IPN może odtajnić nazwisko kapusia czy esbeka TYLKO osobie
          pokrzywdzonej, która tego zażąda. Doprowadziło to do kuriozalnej sytuacji, bo
          czytałam już wiele artykułów czy opracowań historyków IPN (ostatnio książkę
          Cenckiewica "Oczami SB") i widać, że oni opoerując tymi wszystkimi ksywami TW
          doskonale wiedzą kto jest kto (często w 100%) ale im nie wolno(!) podawać
          personaliów! To jest komiczne:) ale i absurdalne, bo ukrywają prawdę z powodu
          wadliwej ustawy.
      • ferczarek Re: Jak dobrać się do teczki:) 21.02.05, 15:29
        Mnie jednak zapoznanie się z moja teczką coć dało: po "odczernieniu"
        kryptonimów wiem, kto i co na mnie donosił. Upewniłem się co do
        poziomu "intelektualnego" niektórych moich znajomych zajmujących wówszas
        eksponowane stanowiska.
    • prince.tutka Baska i kataryna = oszolomki teczkowe 21.02.05, 14:29
      o niczym innym nie potrafia.
    • t1s Re: Jak dobrać się do teczki:) 21.02.05, 20:35
      basia.basia napisała:

      > Nareszcie rzetelna informacja dla zaniepokojonych swoją obecnością na tej
      > całej liście. Znamienne, że GW daje przepis jak skarżyć IPN o to, że się
      > na tej liście znalazło a Rzepa instruuje jak sprawdzić czy się rzeczywiście
      > jest, dlaczego się tam jest, co z tego wynika i kiedy należy się zwrócić
      > do IPN.


      Nie po to gw budziła panikę, by ja teraz studzić:)
      • basia.basia Re: Jak dobrać się do teczki:) 21.02.05, 22:44
        t1s napisał:

        > basia.basia napisała:
        >
        > > Nareszcie rzetelna informacja dla zaniepokojonych swoją obecnością na tej
        > > całej liście. Znamienne, że GW daje przepis jak skarżyć IPN o to, że się
        > > na tej liście znalazło a Rzepa instruuje jak sprawdzić czy się rzeczywiśc
        > ie
        > > jest, dlaczego się tam jest, co z tego wynika i kiedy należy się zwrócić
        > > do IPN.
        >
        >
        > Nie po to gw budziła panikę, by ja teraz studzić:)


        Zmienili taktykę:) Teraz tłumaczą wespół zespół z Polityką
        oraz TP, że przedtem (Polska Michnika) było cudnie jak w raju
        a teraz GROZI nam Polska Widsteina i będziemy utytłani w bagnie
        po same szyje:)

        To towarzystwo trzeba by posłać na jakieś kursy marketingu
        politycznego za ocean, bo co się wezmą do jakiejś kampanii
        za albo przeciw to im wychodzi wręcz przeciwnie:) Podejrzewam,
        że jak by się wespół zespół zabrali byli do lansowania IPN,
        listy Widsteina itp. to już by IPN był zamknięty na cztery
        spusty a teczkami Rapaczyńska podpalałaby grila:)
        • rolotomasi Re: Jak dobrać się do teczki 22.02.05, 01:23
          Czas Adama Niewymownego już minął i to nieodwracalnie. Zrobił swoje. Teraz
          czasb na powrót do prostej, a nie pokrętnej drogi. Przez 15 lat AdaM ijp.
          decydowali za Nas -jak za Komuny- co wolno wiedzieć, a czego nie, e basta !

          Ktoś wyżej napisał: GieWi jest przeciw lustracji, a 'Pospolita' za <<to prawda
          widoczna bez lupy.
          Na marginesie>> 'Pospolita' podała użyteczny, szczególnie dla Młodych przewodnik
          po archiwach bezpieki. u mnie mają za to +
          np>>'Jak zostawało się TW? Oficer SB od werbowanej osoby wymagał podpisania co
          najmniej dwóch dokumentów: deklaracji współpracy oraz pouczenia o zasadach pracy
          w tajemnicy i zobowiązania do przestrzegania tych zasad.Na ogół oficer nakłaniał
          też tajnego współpracownika do złożenia choćby jednego własnoręcznie sporządzo-
          nego meldunku i podpisania go pseudonimem. Sprawdzali to przełożeni funkcjonarju
          -sza, prowadzącego werbunek'
          • rolotomasi Re: Jak dobrać się do teczki 22.02.05, 16:51
            Temat wciąż jest otwarty, dopóki będą zamjnięte teczki.
            już-Dajemy radę
        • t1s Re: Jak dobrać się do teczki:) 23.02.05, 00:27
          basia.basia napisała:

          > t1s napisał:
          >
          > > basia.basia napisała:
          > >
          > > > Nareszcie rzetelna informacja dla zaniepokojonych swoją obecnością
          > na tej
          > > > całej liście. Znamienne, że GW daje przepis jak skarżyć IPN o to, ż
          > e się
          > > > na tej liście znalazło a Rzepa instruuje jak sprawdzić czy się rzec
          > zywiśc
          > > ie
          > > > jest, dlaczego się tam jest, co z tego wynika i kiedy należy się zw
          > rócić
          > > > do IPN.
          > >
          > >
          > > Nie po to gw budziła panikę, by ja teraz studzić:)
          >
          >
          > Zmienili taktykę:) Teraz tłumaczą wespół zespół z Polityką
          > oraz TP, że przedtem (Polska Michnika) było cudnie jak w raju

          Adam i Kiszczak za Ewę robiący. Tej parce rzeczywiście było jak w raju.



          > a teraz GROZI nam Polska Widsteina i będziemy utytłani w bagnie
          > po same szyje:)

          Michnik już grzęźnie.


          > To towarzystwo trzeba by posłać na jakieś kursy marketingu
          > politycznego za ocean, bo co się wezmą do jakiejś kampanii
          > za albo przeciw to im wychodzi wręcz przeciwnie:) Podejrzewam,
          > że jak by się wespół zespół zabrali byli do lansowania IPN,
          > listy Widsteina itp. to już by IPN był zamknięty na cztery
          > spusty a teczkami Rapaczyńska podpalałaby grila:)

          :)

          Pech straszny, a jeszcze w 92 taki numer przeszedł i z próby lustracji udało
          się zrobić noc teczek a Macierewicz do dziś uważany jest za oszołoma.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja