kataryna - co z Twoim blogiem?

22.02.05, 00:05
Wydaje mi sie, ze wypadl z niego wpis o oswiadczeniu waznych osob z Gazety
nt. szacunku dla zmarlych i dzisiejszym "duzoformatowym" tekscie nt Chojny.
Sama usunelas, czy ktos usunal?
Pytam nie dlatego, ze zal mi komentarza, ktory tam umiescilem. :-)
    • witek.bis Re: kataryna - co z Twoim blogiem? 22.02.05, 00:56
      Up! Też mnie to interesuje, chociaż w ogóle komentarza tam nie umieściłem ;)
      • homosovieticus Re: kataryna - co z Twoim blogiem? 22.02.05, 01:07
        Żyje blog kataryny i sama kataryna.
        • bryt.bryt Re: kataryna - co z Twoim blogiem? 22.02.05, 01:11
          homosovieticus napisał:
          > Żyje blog kataryny i sama kataryna.

          I dobrze, ale co to za zycie, taki niekompletne? :-)
          A powaznie - zastanowila mnie ta sytuacja i zaniepokoila po prostu. Chetnie sie
          dowiem, jak to bylo.
          • homosovieticus Re: kataryna - co z Twoim blogiem? 22.02.05, 01:26
            bryt.bryt napisał:

            > homosovieticus napisał:
            > > Żyje blog kataryny i sama kataryna.
            >
            > I dobrze, ale co to za zycie, taki niekompletne? :-)
            > A powaznie - zastanowila mnie ta sytuacja i zaniepokoila po prostu. Chetnie
            sie
            >
            > dowiem, jak to bylo.

            Nic powiedzieć na ten temat nie potrafię.
            :(
          • pjuk autocenzura kataryny ? 22.02.05, 04:40
            ja mysle ze to autocenzura, naszla ja refleksja i sama usunela ten wpis
            • bryt.bryt Re: autocenzura kataryny ? 22.02.05, 09:57
              To byloby dziwne. Nie sadze, zeby zamieszczala wpis bez zastanowienia sie nad
              nim. Tym bardziej, ze rzecz dotyczyla drazliwego tematu.
              • czur-czur-ra Ona 22.02.05, 10:25
                bryt.bryt napisał:

                > To byloby dziwne. Nie sadze, zeby zamieszczala wpis bez zastanowienia sie nad
                > nim.

                To prawda, nigdy Jej się to nie zdarza;)
                • bryt.bryt formalnie ... 22.02.05, 10:44
                  czur-czur-ra napisał:

                  > bryt.bryt napisał:
                  >
                  > > To byloby dziwne. Nie sadze, zeby zamieszczala wpis bez zastanowienia sie
                  > nad
                  > > nim.
                  >
                  > To prawda, nigdy Jej się to nie zdarza;)

                  Bardzo prosze bez fabularyzowania, mam przesyt tego rodzaju "dyskusji" na
                  forum. Nie napisalem, ze nigdy. Napisalem, ze "nie sadze". I dodalem wazne
                  zdanie: "Tym bardziej, ze rzecz dotyczyla drazliwego tematu.".
                  To tylko formalne wyjasnienie, prosze nie odpowiadac na ten konkretny wpis, bo
                  z innego powodu zalozylem watek.
                  • czur-czur-ra Re: formalnie ... 22.02.05, 11:13

                    Jednak muszę odpowiedzieć, bo wyszło trochę inaczej niż miało. Naprawdę uważam,
                    że KK nic nie pisze bez zastanowienia i tyle.
              • kataryna.kataryna Re: autocenzura kataryny ? 22.02.05, 10:44
                bryt.bryt napisał:

                > To byloby dziwne. Nie sadze, zeby zamieszczala wpis bez zastanowienia sie nad
                > nim.



                Oj, zamieszczała, zamieszczała :)
                Nie tylko na blogu ale i na forum :)
                Jak piszę na szybko i ze złością to potem żałuję - na szczęście w blogu mogę to
                wyciąć, zresztą nie był to pierwszy raz. Nikt mi nic nie wycina, ani do
                wycinania nie namawia :)



                > Tym bardziej, ze rzecz dotyczyla drazliwego tematu.



                Właśnie dlatego wycięłam.
    • kataryna.kataryna Re: kataryna - co z Twoim blogiem? 22.02.05, 10:48
      bryt.bryt napisał:

      > Wydaje mi sie, ze wypadl z niego wpis o oswiadczeniu waznych osob z Gazety
      > nt. szacunku dla zmarlych i dzisiejszym "duzoformatowym" tekscie nt Chojny.
      > Sama usunelas, czy ktos usunal?



      Sama usunęłam bo doszłam do wniosku, że to było głupie. Zdania na temat
      artykułu nie zmieniłam.



      > Pytam nie dlatego, ze zal mi komentarza, ktory tam umiescilem. :-)



      Przepraszam
      • witek.bis Re: kataryna - co z Twoim blogiem? 22.02.05, 10:56
        kataryna.kataryna napisała:
        > Sama usunęłam bo doszłam do wniosku, że to było głupie. Zdania na temat
        > artykułu nie zmieniłam.

        Broń Boże nie kwestionuję Twojego prawa do robienia z Twoim blogiem
        wszystkiego, co Ci się tylko spodoba, ale dlaczego uważasz "że to było głupie"?
        • bryt.bryt Re: kataryna - co z Twoim blogiem? 22.02.05, 11:15
          Ano wlasnie. Uwazasz ze ludzie nie dorosli do dyskusji na tego typu tematy?
          Mi daje do myslenia, ze autorzy apelu o szacunek dla zmarlych nie okazuja tego
          szacunku, gdy chodzi o czlowieka z niejasnym zyciorysem.
        • kataryna.kataryna Re: kataryna - co z Twoim blogiem? 22.02.05, 11:38
          witek.bis napisał:

          > kataryna.kataryna napisała:
          > > Sama usunęłam bo doszłam do wniosku, że to było głupie. Zdania na temat
          > > artykułu nie zmieniłam.
          >
          > Broń Boże nie kwestionuję Twojego prawa do robienia z Twoim blogiem
          > wszystkiego, co Ci się tylko spodoba, ale dlaczego uważasz "że to było
          głupie"?



          Podpisuję się pod wszystkim co tam napisałam (oraz pod tym co Ty napisałeś pod
          artykułem) a głupio mi się zrobiło, że może to co się stało nie usprawiedliwia
          tytułu (zresztą moja pierwsza myśl po przeczytaniu tego artykułu była tak
          obrzydliwa, że się jej wstydzę i zwątpiłam w swoją ocenę tej sprawy).
          Dziennikarka jest durna (kurcze, rywalizacja o Hienę Roku chyba nigdy nie była
          tak ostra), redaktor który to puścił bezmyślny, Gazeta powinna za to
          przeprosić. A ja to wycięłam nie dlatego, że zmieniłam zdanie tylko taki miałam
          odruch (gdyby można było przywracać wpisy to bym go dla świętego spokoju
          przywróciła bo się treści nie wypieram a im bardziej się tłumaczę tym głupiej
          to brzmi bo to trochę nierozumowa sprawa).
          • witek.bis Re: kataryna - co z Twoim blogiem? 22.02.05, 12:39
            kataryna.kataryna napisała:

            > witek.bis napisał:
            >
            > > kataryna.kataryna napisała:
            > > > Sama usunęłam bo doszłam do wniosku, że to było głupie. Zdania na t
            > emat
            > > > artykułu nie zmieniłam.
            > >
            > > Broń Boże nie kwestionuję Twojego prawa do robienia z Twoim blogiem
            > > wszystkiego, co Ci się tylko spodoba, ale dlaczego uważasz "że to było
            > głupie"?
            >
            >
            >
            > Podpisuję się pod wszystkim co tam napisałam (oraz pod tym co Ty napisałeś
            pod
            > artykułem) a głupio mi się zrobiło, że może to co się stało nie
            usprawiedliwia
            > tytułu (zresztą moja pierwsza myśl po przeczytaniu tego artykułu była tak
            > obrzydliwa, że się jej wstydzę i zwątpiłam w swoją ocenę tej sprawy).
            > Dziennikarka jest durna (kurcze, rywalizacja o Hienę Roku chyba nigdy nie
            była
            > tak ostra), redaktor który to puścił bezmyślny, Gazeta powinna za to
            > przeprosić. A ja to wycięłam nie dlatego, że zmieniłam zdanie tylko taki
            miałam
            >
            > odruch (gdyby można było przywracać wpisy to bym go dla świętego spokoju
            > przywróciła bo się treści nie wypieram a im bardziej się tłumaczę tym głupiej
            > to brzmi bo to trochę nierozumowa sprawa).
            >
            >
            >
            Kasiu! Twoje wahania lepiej świadczą o Tobie, niż mój brak wahań świadczy o
            mnie. Chociaż przyznaję, że miałem pewien problem, bo pierwsza wersja postu za
            cholerę nie chciała mi przejść przez klawiaturę. Myślę, że mamy do czynienia z
            wydarzeniem wyjątkowym w dziejach polskiej prasy. Nie przypominam sobie, żeby
            któremuś z brukowców udało się upaść tak nisko. W wyścigu o tytuł Hieny Roku
            Żakowski został daleko w tyle. Na szczęście ma jeszcze trzy kwartały, więc
            pewnie nadrobi stracony dystans. Zupełnie nie rozumem co dzieje się w tej
            Wyborczej. Na razie widzę dwie możliwości. Albo kierownictwo jest tak opętane
            tą lustracją, że świata bożego poza nią nie widzi i w związku z tym puszcza tak
            kompromitujące teksty, albo przestała im wystarczać rola głównego
            rozgrywającego na scenie politycznej i zaczynają świadczyć usługi dla ludności
            w sferze całkowicie prywatnej i osobistej. Z dwojga złego wolę chyba tę
            pierwszą możliwość, bo ta druga pachnie wyjątkowo nieładnie. A poza tym mnie i
            tak nigdy nie będzie stać na wynajęcie Gazety do załatwiania moich spraw
            prywatnych :(
            Pozdrawiam!
            • plopli co nie tak z tekstem w DF? 22.02.05, 14:00
              Nie czytałem wpisu w bligu kataryny, więc nie znam zarzutów. Samo określenie
              dziennikarki hirną roku, za taki raczej nie robi.
              Chciałem więc zapytać, jakie sa wasze zarzuty, skoro używacie aż tak mocnych
              sformułowań.
              Czy chodzi o to, że tekst opublikowano w niestosownym czasie? Zgadzam się, gdyby
              sprawa poczekała jeszcze z tydzień nic by się nie stało. A raczej stałoby się,
              facet miałby pochówek w glorii chwały na co być może nie zasłużył i stąd termin,
              ale jest to m.zd. argument niewystarczający.

              Czy chodzi o jednostronność tekstu? Widać, że tekst był przygotowywany od
              dłuższego czasu. Powstaje pytanie, czy autorka rozmawiała z Chojną i dlaczego w
              tekście nie pojawiło się jego stanowisko? Czy takiego nie zajął bo nie mógł, czy
              ograniczył się do obelg izostało ono pominięte. Bez znajomości materiałów nie
              sposób ocenić, co jest prawdą. Dlaczego więc nazywacie autorkę hieną,
              przypisując jej od razu najgorsze intencje?

              Pod tekstem znalazły się wypowiedzi innych osób znających postaci dramatu.
              Niewiele tam głosyów, które mówią o nim dobrze. Dokładnie 2. Pierwszy jednej s
              jego partnerek, ten doceniam i szanuję. Drugi - osoby doceniającej jego pomysły;
              tylko, że tej pozytywnej roli jako kreatora życia gospodarczego autorka nie
              kwestionuje. Ten tekst miał pokazać wyłącznie jakim człowiekiem

              W sumie tekstowi można zarzucić przede wszystkim to, że ukazał się kilka lat za
              późno, a jeśli już, to że teraz. Pytanie do kogo ten zarzut. Raczej do GW. Coś
              musieli wiedzieć. Czy z tego powodu godzi się nazywać autorkę hieną?
              • plopli poprawka 22.02.05, 14:12
                Jedna rzecz. Autorka znała Chojnę, zle nie rozmawiała z nim o temacie artykułu,
                bo nie chciał z nią rozmawiać (tak wynika z tekstu). Jesli tak, to na własną
                prośbę pozbawił się prawa do obrony. Pewnie wiedział, że tekst pójdzie w GW.
              • michal00 Re: co nie tak z tekstem w DF? 22.02.05, 14:30
                W sumie tekstowi można zarzucić przede wszystkim to, że ukazał się kilka lat za
                > późno, a jeśli już, to że teraz. Pytanie do kogo ten zarzut. Raczej do GW. Coś
                > musieli wiedzieć. Czy z tego powodu godzi się nazywać autorkę hieną?

                A jak nazwac osobe piszaca tekst wybielajacy morderce i jego zone?
                • plopli Re: co nie tak z tekstem w DF? 22.02.05, 15:21
                  michal00 napisał:

                  > A jak nazwac osobe piszaca tekst wybielajacy morderce i jego zone?

                  Tekst nie wybiela zabójcy Chojny, nie postuluje bowiem o np. jego uniewinnienie
                  czy nadzwyczajne złagodzenie kary. Nie wybiela jego żony, bo nie musi! Ona nic
                  nie zrobiła!
                  Tekst wskazuje na ich motywy, szuka usprawiedliwień. Ale ten sam zarzut możnaby
                  postawić filmowi "Dług" Krauzego.
                  Zresztą to, że tekst ten w jakiś sposób odnosi się do innych aniżeli Chojna
                  osób, to trochę zbieg okoliczności. Tekst powstawał wcześniej, pewnie zostałby
                  opublikowany nawet w przypadku, gdyby Chojna nie został zamordowany.
                  • michal00 Re: co nie tak z tekstem w DF? 22.02.05, 15:45
                    > Tekst nie wybiela zabójcy Chojny, nie postuluje bowiem o np. jego
                    uniewinnienie
                    > czy nadzwyczajne złagodzenie kary. Nie wybiela jego żony, bo nie musi! Ona nic
                    > nie zrobiła!
                    > Tekst wskazuje na ich motywy, szuka usprawiedliwień. Ale ten sam zarzut
                    możnaby
                    > postawić filmowi "Dług" Krauzego.

                    Dlug to film fabularny a nie reportaz. Poza tym "przewinienia" Chojny w zaden
                    sposob nie usprawiedliwiaja mordercy. Nie jest tak, ze tekst wskazuje na jakies
                    motywy. Na pewno Chojna nie zginal z powodu zlego traktowania zony albo
                    dluzszego pobytu z dzieckiem. Nie ma nic o tym, ze Ireneusz M. (a nie Rafal M.
                    jak niewiadomo dlaczego ochrzcila autorka zabojce) grozil smiercia Chojnie
                    (bylo doniesienie do prokuratury 6 lutego). Jedynym widocznym motywem jest
                    przekonanie Ireneusza M., ze BC chce PORWAC swoje dziecko! Trzeba miec nierowno
                    pod sufitem, zeby z takiego powodu z zimna krwia zabic czlowieka. Chyba ze inne
                    sa prawdziwe motywy.

                    Zresztą to, że tekst ten w jakiś sposób odnosi się do innych aniżeli Chojna
                    > osób, to trochę zbieg okoliczności. Tekst powstawał wcześniej, pewnie zostałby
                    > opublikowany nawet w przypadku, gdyby Chojna nie został zamordowany.

                    Tekst byl pisany czesciowo PO smierci Chojny i POMIMO tego zostal opublikowany.
                    Autorka miala swiadomosc tego co robi. Trudno zrozumiec w jakim celu zostal
                    zamieszczony w GW w takim momencie. Nie wiedziec czemu napisala go
                    dziennikarka specjalizujaca sie na codzien w tematematyce zwiazanej z
                    nieruchomosciami.
                    • witek.bis Re: co nie tak z tekstem w DF? 22.02.05, 15:50
                      michal00 napisał:
                      [...]
                      > Tekst byl pisany czesciowo PO smierci Chojny i POMIMO tego zostal
                      opublikowany.
                      >
                      > Autorka miala swiadomosc tego co robi. Trudno zrozumiec w jakim celu zostal
                      > zamieszczony w GW w takim momencie. Nie wiedziec czemu napisala go
                      > dziennikarka specjalizujaca sie na codzien w tematematyce zwiazanej z
                      > nieruchomosciami.

                      Tematyka tematyką, nieruchomości nieruchomościami, ale przecież wszyscy mamy
                      jakichś przyjaciół i znajomych. :(
                      • plopli Miło Witku, że się pojawiłeś 22.02.05, 16:01
                        Może przy okazji odpowiesz mi na pytanie zadane w pierwszym moim poście,
                        dlaczego piszesz o autorce per hiena.
                        • witek.bis Re: Miło Witku, że się pojawiłeś 22.02.05, 16:24
                          plopli napisał:

                          > Może przy okazji odpowiesz mi na pytanie zadane w pierwszym moim poście,
                          > dlaczego piszesz o autorce per hiena.

                          Przykro mi, że nie mogę się zrewanżować takim samym tytułem postu, ale - miło,
                          czy nie miło - wyjaśnić wypada. Nie przypominam sobie, żebym "pisał o autorce
                          per hiena". Nie śmiałbym tego robić w stosunku do dziennikarki nagrodzonej
                          swego czasu prestiżową nagrodą Grand Press. Przyznaję się jedynie do tego, że
                          moim zdaniem autorka ta ubiega się teraz o tytuł "Hieny Roku". Mam nadzieję, że
                          Przemysłam Orcholski nie przywłaszczył sobie tej godności dożywotnio.
                          • plopli Wybacz brak skrupulatności. 22.02.05, 16:45
                            witek.bis napisał:

                            > Przyznaję się jedynie do tego, że
                            > moim zdaniem autorka ta ubiega się teraz o tytuł "Hieny Roku".

                            Prosiłbym cię więc łaskawie o uzasadnienie swojej tezy o zasadności obdarzenia
                            autorki tytułem "Hieny Roku".
                            • witek.bis Re: Wybacz brak skrupulatności. 22.02.05, 17:06
                              plopli napisał:
                              > witek.bis napisał:
                              >
                              > > Przyznaję się jedynie do tego, że
                              > > moim zdaniem autorka ta ubiega się teraz o tytuł "Hieny Roku".
                              >
                              > Prosiłbym cię więc łaskawie o uzasadnienie swojej tezy o zasadności obdarzenia
                              > autorki tytułem "Hieny Roku".

                              Może bym i wybaczył, ale niestety brakiem skrupulatności grzeszysz po raz
                              wtóry. Ja napisałem, że "się ubiega", a ty prosisz ł a s k a w i e :)
                              o "uzasadnienie tezy o zasadności obdarzenia autorki tytułem Hieny Roku".
                              • plopli Re: Wybacz brak skrupulatności. 22.02.05, 17:11
                                witek.bis napisał:
                                > Może bym i wybaczył, ale niestety brakiem skrupulatności grzeszysz po raz
                                > wtóry. Ja napisałem, że "się ubiega", a ty prosisz ł a s k a w i e :)
                                > o "uzasadnienie tezy o zasadności obdarzenia autorki tytułem Hieny Roku".

                                Ależ Witku, to proste. O ten tytuł nie sposób się ubiegać samodzielnie. Ty swoim
                                postem wskazujesz na zasadność obdarzenia nim autorki. Pytam więc: jak to
                                uzasadniasz?
                                • witek.bis Re: Wybacz brak skrupulatności. 22.02.05, 17:22
                                  Oczywiście jak zwykle nie zrozumiałeś. Jeśli piszę "że się ubiega" to nie musi
                                  znaczyć, że "jej się należy".
                                  Ale trochę racji to jednak masz - na dzień dzisiejszy ta pani jest dla mnie
                                  murowaną faworytką w tym konkursie. Nie przypominam sobie, żeby ktoś wcześniej
                                  wpadł na podobny pomysł i w kilka dni po tragicznej śmierci jakiejś osoby (i
                                  jeszcze przed jej pogrzebem), opublikował artykuł, w którym przedstawia denata
                                  jako skończonego łajdaka. To jest milowy krok w rozwoju polskiej publicystyki.
                                  Nagroda należy się bezwarunkowo.
                                  • plopli Re: Wybacz brak skrupulatności. 22.02.05, 21:00
                                    witek.bis napisał:

                                    > Ale trochę racji to jednak masz - na dzień dzisiejszy ta pani jest dla mnie
                                    > murowaną faworytką w tym konkursie. Nie przypominam sobie, żeby ktoś
                                    wcześniej
                                    > wpadł na podobny pomysł i w kilka dni po tragicznej śmierci jakiejś osoby (i
                                    > jeszcze przed jej pogrzebem), opublikował artykuł, w którym przedstawia
                                    denata
                                    > jako skończonego łajdaka. To jest milowy krok w rozwoju polskiej
                                    publicystyki.
                                    > Nagroda należy się bezwarunkowo.

                                    Dziękuję za uzasadnienie, choć uważam, że źle adresujesz zarzut. Jest o tym
                                    zresztą w innych wątkach. Taki zarzut powinien zostać skierowany pod adresem
                                    redaktorów GW czy DF, a nie dziennikarki.
                                    • witek.bis Re: Wybacz brak skrupulatności. 22.02.05, 21:27
                                      plopli napisał:
                                      > Dziękuję za uzasadnienie, choć uważam, że źle adresujesz zarzut. Jest o tym
                                      > zresztą w innych wątkach. Taki zarzut powinien zostać skierowany pod adresem
                                      > redaktorów GW czy DF, a nie dziennikarki.

                                      Wiem, że jest o tym w innych wątkach. Nawet w innych moich postach o tym jest.
                                      Ale nie wydaje mi się, by w tym przypadku zarzuty można było kierować wyłącznie
                                      pod jednym adresem. To, że redakcja GW jest winna nie ulega dla mnie żadnej
                                      wątpliwości, ale nie zdejmuje to przecież odpowiedzialności z autorki, która
                                      przed oddaniem tekstu wiedziała jaki los spotkał „bohatera” artykułu. Nie wiem –
                                      może pokusa umieszczenia swojego tekstu w Dużym Formacie była dla tej pani
                                      wystarczająco silna, by zagłuszyć wszystkie opory moralne. Ale to chyba też do
                                      końca jej nie tłumaczy. A tak na marginesie – nie zastanowiło cię ani przez
                                      moment, co takiego skłoniło dziennikarkę zajmującą się na codzień rynkiem
                                      nieruchomości, do długotrwałego zbierania informacji o Bogdanie Ch.? Co zmusiło
                                      ją do tego, by strugać ten artykuł przez cały miesiąc? Może się kiedyś tego
                                      dowiemy, a może nie. Trzeciej możliwości chwilowo nie dostrzegam. I tą głęboką
                                      refleksją kończę na dzisiaj zajmowanie się cudzymi sprawami.
                    • plopli Re: co nie tak z tekstem w DF? 22.02.05, 15:59
                      michal00 napisał:

                      > Dlug to film fabularny a nie reportaz. Poza tym "przewinienia" Chojny w zaden
                      > sposob nie usprawiedliwiaja mordercy. Nie jest tak, ze tekst wskazuje na jakies
                      >
                      > motywy.

                      Tekst wyraźnie wskazuje na motywy. Można najwyżej kwestionować (i słusznie), czy
                      motywy te uzasadniały popełnienie takiego czynu.

                      > Nie ma nic o tym, ze Ireneusz M. (a nie Rafal M.
                      > jak niewiadomo dlaczego ochrzcila autorka zabojce) grozil smiercia Chojnie
                      > (bylo doniesienie do prokuratury 6 lutego).

                      W tekście jest wzmianka na ten temat. Rzeczywiście nie ma informacji o
                      doniesieniu. Mniemam, że masz dość szczegółowe informacje na ten temat.

                      Jedynym widocznym motywem jest
                      > przekonanie Ireneusza M., ze BC chce PORWAC swoje dziecko! Trzeba miec nierowno
                      >
                      > pod sufitem, zeby z takiego powodu z zimna krwia zabic czlowieka.

                      Żeby zabić człowieka trzeba "mieć nierówno pod sufitem". W takim przypadku to,
                      jakie były powody zabójstwa (strach, zdrada, zazdrość) nie mają znaczenia.
                      Oczywiście to "nierówno" przybiera różną postać. Czasem sprawcę kwalifikuje do
                      uniewinnienia, czasem nie (vide: Dług).


                      > Chyba ze inne
                      > sa prawdziwe motywy.

                      Czy masz jakąś wiedzę na ten temat.

                      > Tekst byl pisany czesciowo PO smierci Chojny i POMIMO tego zostal opublikowany.

                      Oczywiście, co nie zmiania faktu, że i tak (w nieco innej formie) by się
                      pojawił. Co do "pomimo", to pisałem o tym w pierwszym poście.

                      > Autorka miala swiadomosc tego co robi. Trudno zrozumiec w jakim celu zostal
                      > zamieszczony w GW w takim momencie.

                      O tym celu też wspomniałem.
                      • michal00 Re: co nie tak z tekstem w DF? 22.02.05, 16:37
                        > Nie ma nic o tym, ze Ireneusz M. (a nie Rafal M.
                        > > jak niewiadomo dlaczego ochrzcila autorka zabojce) grozil smiercia Chojni
                        > e
                        > > (bylo doniesienie do prokuratury 6 lutego).
                        >
                        > W tekście jest wzmianka na ten temat.

                        W tekscie jest wzmianka, ze mowil o zabiciu Chojny dziennikarce, a nie ze
                        grozil Chojnie. Nawiasem mowiac to ciekawe, ze dziennikarka tak wrazliwa na
                        plotki o krzywdzie bylych kobiet i pracownikow Chojny nie dala wiary (podobno)
                        temu dosc kategorycznemu oswiadczeniu (mozna przypuszczac, ze zona byla
                        swietnie wtajemniczona w plany mezulka). Normalny czlowiek po spelnieniu takiej
                        zapowiedzi przez zabojce czulby sie nieswojo, myslalby, ze moglby temu jakos
                        zapobiec. Zas pani Klukowska bez zenady oddala rzecz do publikacji kasujac
                        wierszowke.

                        Rzeczywiście nie ma informacji o
                        > doniesieniu. Mniemam, że masz dość szczegółowe informacje na ten temat.

                        Tylko infromacje z mediow. np:
                        miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34889,2556926.html
                        www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050216/kraj/kraj_a_14.html
                        Przy okazji sprostowanie: doniesienie o grozbach zlozyl Chojna w komisariacie,
                        a nie w prokuraturze.

                        > > Chyba ze inne
                        > > sa prawdziwe motywy.
                        >
                        > Czy masz jakąś wiedzę na ten temat.

                        Nie. Ale na miejscu policji skrupulatnie sprawdzilbym testament i polisy
                        ubezpieczeniowe BC.
              • kataryna.kataryna Re: co nie tak z tekstem w DF? 22.02.05, 16:16
                plopli napisał:

                Dlaczego więc nazywacie autorkę hieną,
                > przypisując jej od razu najgorsze intencje?



                Ja ją nazywam hieną, z tego najgorszego gatunku hien cmentarnych, bo nie
                zawahała się przed opublikowaniem tego tekstu przed pogrzebem a jak niedawno
                napisali Helena Łuczywo i Paweł Wujec "Żadna znana nam społeczność świata nie
                akceptuje uwłaczania pamięci Zmarłych w okresie żałoby". Nie mieści mi się w
                głowie jak można było ten tekst teraz opublikować, zwłaszcza jak się codziennie
                płacze nad krzywdą jaką Janowi Kowalskiemu wyrządził Wildstein. A tutaj mamy
                jakąś rodzinę, która teraz tego Chojnę opłakuje i w poniedziałkowej Gazecie
                mogła sobie o nim poczytać, że właściwie nie ma po kim płakać. Pewnych rzeczy
                się po prostu nie robi, zwłaszcza jak się przed chwilą wydało na ten temat
                stanowcze oświadczenie. Niech sobie Bogucka poczyta komentarze pod artykułem,
                może sobie uświadomi, że jest gorsza motłochowatość niż ta lustracyjna.

                Katarzyna Klukowska to dziennikarska hiena.
                • plopli Re: co nie tak z tekstem w DF? 22.02.05, 16:41
                  kataryna.kataryna napisała:

                  > Ja ją nazywam hieną, z tego najgorszego gatunku hien cmentarnych, bo nie
                  > zawahała się przed opublikowaniem tego tekstu przed pogrzebem a jak niedawno
                  > napisali Helena Łuczywo i Paweł Wujec "Żadna znana nam społeczność świata nie
                  > akceptuje uwłaczania pamięci Zmarłych w okresie żałoby".

                  To może kieruj ten zarzut pod adresem Łuczywo, czy też całej GW. Nie
                  przypuszczem, aby to autorka decydowała, kiedy puszczony zostanie jej tekst.

                  > Niech sobie Bogucka poczyta komentarze pod artykułem,
                  > może sobie uświadomi, że jest gorsza motłochowatość niż ta lustracyjna.

                  Co do komentarzy, to coraz więcej w nich głosów poparcia dla autorki, a coraz
                  mniej potępienia.
                  • kataryna.kataryna Re: co nie tak z tekstem w DF? 22.02.05, 16:48
                    plopli napisał:

                    > kataryna.kataryna napisała:
                    >
                    > > Ja ją nazywam hieną, z tego najgorszego gatunku hien cmentarnych, bo nie
                    > > zawahała się przed opublikowaniem tego tekstu przed pogrzebem a jak nieda
                    > wno
                    > > napisali Helena Łuczywo i Paweł Wujec "Żadna znana nam społeczność świata
                    > nie
                    > > akceptuje uwłaczania pamięci Zmarłych w okresie żałoby".
                    >
                    > To może kieruj ten zarzut pod adresem Łuczywo, czy też całej GW. Nie
                    > przypuszczem, aby to autorka decydowała, kiedy puszczony zostanie jej tekst.



                    A ja przypuszczam, że autorka po śmierci Chojny w pośpiechu kończyła
                    swoje "dzieło", pewnie po to, żeby się ukazało jak najszybciej. Gdyby nie
                    chciała, żeby się ukazał przed pogrzebem, to by się nie ukazał. Oczywiście do
                    redaktora odpowiedzialnego za puszczenie tego tekstu też mam pretensje.



                    > > Niech sobie Bogucka poczyta komentarze pod artykułem,
                    > > może sobie uświadomi, że jest gorsza motłochowatość niż ta lustracyjna.
                    >
                    > Co do komentarzy, to coraz więcej w nich głosów poparcia dla autorki, a coraz
                    > mniej potępienia.



                    No właśnie. Jeden z forumowiczów się nawet cieszył, że ktoś wreszcie wyrwał
                    chwasta, a właściwie to powienien dostać nagrodę.
                  • witek.bis Re: co nie tak z tekstem w DF? 22.02.05, 17:01
                    plopli napisał:
                    [...]
                    > Co do komentarzy, to coraz więcej w nich głosów poparcia dla autorki, a coraz
                    > mniej potępienia.

                    Zgadza się. Coraz więcej głosów poparcia dla autorki. Na dowód przytoczę kilka
                    z nich, zastrzegając, że te "najbardziej poierające" zostały już niestety
                    wycięte.

                    A swoją drogą za zabicie
                    takiej kanalii nie powinno się karać, lecz dawać nagrody.

                    Też miałam okazję pracować u tego faceta - wyjątkowo wredny typ.

                    zgadzam sie, nie warto plakac po nim

                    Ludzie kochani,przecież ten pan ROBERT nie wytrzymał,bo ten Chojna ich
                    psychicznie wykańczał.I za co te dożywocie,nareszcie uwolnił
                    wszystkich ,powinien dostać w zawieszeniu.Nie popieram zabójstwa,ale w tym
                    przypadku to zupełnie co innego.

                    ten cały chojna igrał ,igrał i sie doigrał ,sam jest sobie winien bo to zły
                    człowiek był.

                    Pracowałem dla tego wyjątkowo obrzydliwego typa przez ok 1,5 roku i prosze mi
                    uwierzyć, że to co opisano w artykule to wyjątkowy sofcik!!! Na początku
                    wydawało mi się, ze jest on po prostu zaburzony - chory psychopata. Inaczej nie
                    dało się tłumaczyć jego zachowań. Niestety im dłużej przebywałem w BF tym
                    bardzie utwierdzałem się w przekonaniu, że to nie psychopata a po prostu
                    cyniczny oszust w krystalicznej postaci.

                    Zostawcie go w spokoju. Sprawiedliwosci stalo sie zadosc!
                    • plopli Re: co nie tak z tekstem w DF? 22.02.05, 17:06
                      Czy nie uderza cię niemal zupełny brak pozytywnych opinii o tym człowieku.
                      Przecież był on osobą publiczną, z pewnością miał wielu znajomych, dobrych
                      znajomych, czy choćby współpracowników. Dlaczego nikt go nie broni? Czyżby owa
                      "hiena" nakreśliła aż tak prawdziwy portret?
                      • witek.bis Re: co nie tak z tekstem w DF? 22.02.05, 17:13
                        plopli napisał:

                        > Czy nie uderza cię niemal zupełny brak pozytywnych opinii o tym człowieku.
                        > Przecież był on osobą publiczną, z pewnością miał wielu znajomych, dobrych
                        > znajomych, czy choćby współpracowników. Dlaczego nikt go nie broni? Czyżby owa
                        > "hiena" nakreśliła aż tak prawdziwy portret?

                        Na temat prawdziwości portretu nakreślonego przez "hienę" nie mam nic do
                        powiedzenia. Nie znałem tego człowieka. O jego istnieniu dowiedziałem się
                        dopiero wtedy, gdy on już przestał istnieć. A na głosy obrońców może trzeba po
                        prostu trochę poczekać. Teraz są pewnie zajęci czymś zupełnie innym i nie mają
                        głowy do użerania się z "hienami".
                • leszek.sopot Re: co nie tak z tekstem w DF? 22.02.05, 16:48
                  kataryna.kataryna napisała:

                  > plopli napisał:
                  >
                  > Dlaczego więc nazywacie autorkę hieną,
                  > > przypisując jej od razu najgorsze intencje?
                  >
                  >
                  >
                  > Ja ją nazywam hieną, z tego najgorszego gatunku hien cmentarnych, bo nie
                  > zawahała się przed opublikowaniem tego tekstu przed pogrzebem a jak niedawno
                  > napisali Helena Łuczywo i Paweł Wujec "Żadna znana nam społeczność świata nie
                  > akceptuje uwłaczania pamięci Zmarłych w okresie żałoby". Nie mieści mi się w
                  > głowie jak można było ten tekst teraz opublikować, zwłaszcza jak się
                  codziennie
                  >
                  > płacze nad krzywdą jaką Janowi Kowalskiemu wyrządził Wildstein. A tutaj mamy
                  > jakąś rodzinę, która teraz tego Chojnę opłakuje i w poniedziałkowej Gazecie
                  > mogła sobie o nim poczytać, że właściwie nie ma po kim płakać. Pewnych rzeczy
                  > się po prostu nie robi, zwłaszcza jak się przed chwilą wydało na ten temat
                  > stanowcze oświadczenie. Niech sobie Bogucka poczyta komentarze pod artykułem,
                  > może sobie uświadomi, że jest gorsza motłochowatość niż ta lustracyjna.
                  >
                  > Katarzyna Klukowska to dziennikarska hiena.



                  Zgadzam sie w pelni, ale jednak z malym "ale". Ja nie uzywalbym tak obrazliwego
                  epitetu. Ten tekst powinien ukazac sie po pogrzebie. Sadze, ze winic powinno
                  sie redaktora prowadzacego DF a nie autorke tekstu, ktora pewnie na wiesc o
                  zamordowaniu Chojny po prostu zredagowala na nowo dawniej przygotowywany tekst
                  i zaniosla go do redakcji majac nadzieje, ze w koncu opublikuja to, co powinno
                  byc opublikowane juz dawno temu i niezbyt sie zastanawiajac kiedy zostanie
                  opublikowany.
                  • kataryna.kataryna Re: co nie tak z tekstem w DF? 22.02.05, 16:55
                    leszek.sopot napisał:

                    > kataryna.kataryna napisała:
                    >
                    > > plopli napisał:
                    > >
                    > > Dlaczego więc nazywacie autorkę hieną,
                    > > > przypisując jej od razu najgorsze intencje?
                    > >
                    > >
                    > >
                    > > Ja ją nazywam hieną, z tego najgorszego gatunku hien cmentarnych, bo nie
                    > > zawahała się przed opublikowaniem tego tekstu przed pogrzebem a jak nieda
                    > wno
                    > > napisali Helena Łuczywo i Paweł Wujec "Żadna znana nam społeczność świata
                    > nie
                    > > akceptuje uwłaczania pamięci Zmarłych w okresie żałoby". Nie mieści mi si
                    > ę w
                    > > głowie jak można było ten tekst teraz opublikować, zwłaszcza jak się
                    > codziennie
                    > >
                    > > płacze nad krzywdą jaką Janowi Kowalskiemu wyrządził Wildstein. A tutaj m
                    > amy
                    > > jakąś rodzinę, która teraz tego Chojnę opłakuje i w poniedziałkowej Gazec
                    > ie
                    > > mogła sobie o nim poczytać, że właściwie nie ma po kim płakać. Pewnych rz
                    > eczy
                    > > się po prostu nie robi, zwłaszcza jak się przed chwilą wydało na ten tema
                    > t
                    > > stanowcze oświadczenie. Niech sobie Bogucka poczyta komentarze pod artyku
                    > łem,
                    > > może sobie uświadomi, że jest gorsza motłochowatość niż ta lustracyjna.
                    > >
                    > > Katarzyna Klukowska to dziennikarska hiena.
                    >
                    >
                    >
                    > Zgadzam sie w pelni, ale jednak z malym "ale". Ja nie uzywalbym tak
                    obrazliwego
                    >
                    > epitetu.



                    Gnoje i małpy z brzytwą są OK ale dziennikarska hiena już nie?



                    Ten tekst powinien ukazac sie po pogrzebie. Sadze, ze winic powinno
                    > sie redaktora prowadzacego DF a nie autorke tekstu, ktora pewnie na wiesc o
                    > zamordowaniu Chojny po prostu zredagowala na nowo dawniej przygotowywany
                    tekst
                    > i zaniosla go do redakcji majac nadzieje, ze w koncu opublikuja to, co
                    powinno
                    > byc opublikowane juz dawno temu i niezbyt sie zastanawiajac kiedy zostanie
                    > opublikowany.



                    Być może tak było, być może nawet redaktor wrzucił ten tekst zupełnie
                    bezmyślnie. W takim razie w jutrzejszej Gazecie powinny się ukazać przeprosiny
                    i tyle. Błąd się może zdarzyć każdemu i żaden wstyd się przyznać i przeprosić.

                    Na przykład na portalu już odcięli ten artykuł od komentarzy widząc jak ludzie
                    się rozkręcają w chamstwie, zmienili też tytuł na pierwszej stronie (na
                    początku sensacyjny "Życie i śmierć człowieka, którego nikt nie lubił", dzisiaj
                    rano "Życie i śmierć Bogdana Chojny" a teraz "Dramatyczny koniec życia i
                    kariery Bogdana Chojny") - coś robią. Zareagować też powinna Gazeta. Ja bym
                    zamieściła krótkie przeprosiny.
                    • plopli Re: co nie tak z tekstem w DF? 22.02.05, 17:03
                      kataryna.kataryna napisała:

                      > Być może tak było, być może nawet redaktor wrzucił ten tekst zupełnie
                      > bezmyślnie.

                      Bez przesady. Tekst został zamieszczony zupełnie świadomie. Wspominałem już, że
                      prawdopodobną przyczyną jego publikacji była chęć niedopuszczenia do sytuacji, w
                      której peany pod adresem Chojny wygłaszać będą ludzie ze świacznika.

                      Pytanie, czy takie zachowanie było uprawnione. Moim zdaniem nie. Tekst powinien
                      ukazać się dawno temu. Skoro się nie ukazał, należało jeszcze z tydzień poczekać.

                      Ale to wszystko nie są zarzuty pod adresem autorki, która po prostu opisała
                      pradę i odbrązowiła człowieka, który na to sobie "zasłużył". Nazywanie jej za to
                      hieną, czy wskazywanie do nagrody "Hieny Roku" jest moim zdaniem nie na miejscu.
                    • leszek.sopot Re: co nie tak z tekstem w DF? 22.02.05, 17:16
                      kataryna.kataryna napisała:
                      > > Zgadzam sie w pelni, ale jednak z malym "ale". Ja nie uzywalbym tak
                      > obrazliwego epitetu.
                      >
                      >
                      > Gnoje i małpy z brzytwą są OK ale dziennikarska hiena już nie?
                      >
                      >
                      > Być może tak było, być może nawet redaktor wrzucił ten tekst zupełnie
                      > bezmyślnie.


                      Sama sobie odpowiedzialas. Po prostu moze byc tak, ze ten epitet skierowalas
                      nie pod ten adres. co trzeba.


                      > W takim razie w jutrzejszej Gazecie powinny się ukazać przeprosiny
                      > i tyle.

                      Zatem moze ty takze swoja imienniczke powinnas przeprosic?


                      > Na przykład na portalu już odcięli ten artykuł od komentarzy widząc jak
                      ludzie
                      > się rozkręcają w chamstwie, zmienili też tytuł na pierwszej stronie (na
                      > początku sensacyjny "Życie i śmierć człowieka, którego nikt nie lubił",
                      dzisiaj rano "Życie i śmierć Bogdana Chojny" a teraz "Dramatyczny koniec życia
                      i kariery Bogdana Chojny") - coś robią. Zareagować też powinna Gazeta. Ja bym
                      > zamieściła krótkie przeprosiny.


                      Ja bym dodatkowo ukaral red. prowadzacego lub sekretarza redakcji - w
                      zaleznosci od tego, kto decydowal o tytule i czasie publikacji. Zmany tytulow
                      dowodza bowiem, ze byc moze przy redagowaniu DF brakuje fachowcow a sa
                      akordowcy.
      • bryt.bryt no i dyskusja sie rozwinela ... 22.02.05, 23:20
        Chcialem tylko zapytac o znikajacy wpis, a okazalo sie, ze niechcacy
        go "przenioslem" na forum. Nikt nie ma mi za zle? :-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja