ayran
25.02.05, 14:50
"Ty jesteś wyjątkowo silna, więc się nie liczysz" - powiedział mi Jacek
Żakowski, po czym w swoim najbliższym programie telewizyjnym stwierdził
(cytuję z pamięci): "Nie znam nikogo, kto nie przeżywałby dotkliwie obecności
swojego nazwiska na liście". No cóż, jak nie mieszczę się w tezie, to trzeba
mnie zlikwidować.
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050224/publicystyka/publicystyka_a_11.html