Gość: Lech
IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl
03.09.01, 14:30
Czytając uważnie wypowiedzi dyskutantów i przytoczone fakty, w wątku: "Czy w
Polsce państwo ma zabezpieczać rozwój sekt?" doszliśmy do wniosku, że np. w
Nieczech grupy kontrowersyjne, określane jako sekty, nie posiadają tak
korzystnego statusu prawnego jak u nas. Działania polityków zmierzają tam w
kierunku ograniczenia ich szkodliwych wpływów. A tymczasem w Polsce państwo -
nadając im status związków wyznaniowych (na równi z tradycyjnymi wyznaniami) i
bardzo korzystne przywileje - niejako przyczynia się do zabezpieczania ich
rozwoju.
Zdecydowanie brakuje w Polsce osób, które poprowadziłyby sprawnie ten obszar
działań politycznych. Niestety, działania polityków częściej zmierzają w
zupełnie przeciwnym kierunku. Przykład? W dniu 18.XI.94 r. w ówczesnym Biurze
ds. Wyznań Urzędu Rady Ministrów liderzy Hare Kryszna - jakby im nie
wytarczyło, że mają w Polsce najkorzystniejszy w Europie status związku
wyznaniowego - złożyli projekt Ustawy o stosunku Państwa do Międzynarodowego
Towarzystwa Świadomości Kryszny w Rzeczpospolitej Polskiej. KURIOZALNYM
WYDARZENIEM BYŁA WIZYTA GRUPY POSŁÓW Z PARLAMENTARNEGO KLUBU UNII PRACY W
PODWARSZAWSKIIEJ SIEDZIBIE HARE KRYSZNA JESIENIĄ 96 R. Po tej wizycie, na
wniosek posła Konrada Napierały, sekretarza Klubu Parlamentarnego UP, Biuro
Studiów i Ekspertyz Kancelarii Sejmu w osobie jego wicedyrektora Jacka
Głowackiego, zwróciło się do dwóch polskich badaczy zagadnienia tzw. nowych
ruchów religijnych, doc. dr hab. Haliny Grzymały-Moszczyńskiej z UJ i dra
Tadeusza Doktóra z UW, z prośbą o wyrażenie naukowej opinii na temat możliwości
odrębnego prawnego uregulowania relacji państwa polskiego z ruchem Hare
Kryszna.
W ten sposób powstały dwie ekspertyzy pod nazwą "Przesłanki ustawowego
uregulowania stosunków pomiędzy Państwem a Międzynarodowym Towarzystwem
Świadomości Kryszny". Pierwsza z nich, sporządzona przez Grzymała-Moszczyńską z
UJ, liczy 10 stron i jest podzielona na cztery części. Oto fragment: “W
pierwszym przypadku mówimy o tradycji wisznuizmu (monoteistycznego nurtu
hinduizmu) opartej o liczący 5000 lat jeden z najważniejszych świętych tekstów
Hinduizmu noszący nazwę Bhagavad Gita” (s. 3). Owe pięć tysięcy lat nie
znajduje jednak potwierdzenia w źródłach badawczych, JEST WIĘC NIEPRAWDZIWE.
Wszystkie poważne publikacje oparte na wiedzy i badaniach indologów datują
powstanie tego tekstu najwcześniej między IV wiekiem p.n.e. a IV wiekiem naszej
ery (w formie przekazywanych ustnie hymnów pochwalnych, bowiem data spisania
jest jeszcze późniejsza). Przytacza również zdania zaczerpnięte z broszur
wydawanych przez krysznaitów (bez ich wyodrębnienia i podania
źródła): “Motywacją takiego działania jest z jednej strony wypełnianie
zalecenia założyciela Ruchu: «Nikt w promieniu 10 mil od naszej świątyni nie
powinien być głodny», a z drugiej strony realizacją wedyjskiej zasady
gościnności nakazującej gospodarzowi przed spożyciem posiłku wyjście przed dom
i zaproszenie wszystkich głodnych” (s. 9). Na końcu podaje jako wiarygodne dane
w zasadzie niemożliwe do zweryfikowania: “Obecnie 90% spośród ocenianego na 12
tysięcy w skali kraju grona zwolenników Ruchu mieszka poza świątyniami”.
Ekspertyzę kończy stwierdzenie: “Aktywność kulturalna i charytatywna Ruchu
stwarza przesłanki do tego by sądzić, że grono tych osób będzie się powiększać”.
Tekst ekspertyzy Doktóra z Instytutu Stosowanych Nauk Społecznych przy UW jest
bardziej rozbudowany (liczy 22 str. maszynopisu). Z punktu widzenia niniejszej
analizy najistotniejsze jest podsumowanie: “Międzynarodowe Towarzystwo
Świadomości Kryszny jest związkiem wyznaniowym o ugruntowanej tradycji
religijnej, posiadającej rozbudowaną i skodyfikowaną teologię i liturgię.
Istnieje także obszerna literatura socjologiczna i psychologiczna dotycząca
analizy uwarunkowań i konsekwencji uczestnictwa. Nie wskazują one na istnienie
cech negatywnych w istotny sposób odróżniających ten związek wyznaniowy od
innych, działających w oparciu o regulacje wyznaniowe. Uznać więc można, że
istnieją poważne przesłanki dla ustawowej regulacji stosunków pomiędzy Państwem
a tym związkiem wyznaniowym”.
Innego zdania są przedstawiciele Stowarzyszenia Ruch Obrony Rodziny i
Jednostki, którzy twierdzą, że "PARLAMENT", OPIERAJĄC SIĘ NA
TAKICH «EKSPERTYZACH», MIAŁBY ZAFAŁSZOWANY OBRAZ GRUPY STARAJĄCEJ SIĘ O
SPECJALNĄ USTAWĘ I NIE ZNAŁ PRAWDY O NIEJ, A DYSPONOWAŁBY TYLKO APOLOGETYCZNYMI
WYWODAMI POPLECZNIKÓW SEKT". Uważają również, że WIELE SZKODLIWYCH ASPEKTÓW
DZIAŁALNOŚCI MIĘDZYNARODOWEGO TOWARZYSTWA ŚWIADOMOŚCI KRYSZNY W POLSCE I W
ŚWIECIE JEST W NICH PRZEMILCZANYCH, A NIEKTÓRE ZJAWISKA NEGATYWNE SĄ
PRZEDSTAWIONE WRĘCZ W POZYTYWNYM ŚWIETLE.
Kim są cpecjaliści od Kryszny?
W dniach 16-19.XII.95 r. na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie odbyła się
III Międzynarodowa Konferencja zatytułowana: "Nowe ruchy religijne w Centralnej
i Środkowej Europie po upadku komunizmu". Do grona współorganizatorów, obok
Instytutu Religioznawstwa UJ, należało też Międzynarodowe Towarzystwo
Świadomości Kryszny. Spośród wykładowców prym wiodła prof. Eileen Barker z
Wielkiej Brytanii oraz prof. James Richardson z USA. Ruchowi Kryszny poświęcony
był osobny dzień konferencji, któremu przewodniczył prof. Burke Rochford z
Katedry Socjologii Uniwersytetu w Middlebury z USA – wieloletni badacz ruchu
Hare Kryszna. Ukryto jednak fakt, że jest on także doświadczonym członkiem
krysznaickiej Komisji Edukacji i współwydawcą publikacji sekty poświęconej
Prabhupadzie (ISKCON Communications Journal 1997, Vol. 2, s. 95).
W czasie trwania obrad referaty wygłosili także: prof. Isztvan Kamaras z
Węgier, prof. Marius Crisan z Rumunii oraz Peter Claesson ze Szwecji.
Najbardziej znaczący był sposób ukrywania bezpośrednich powiązań
owych "autorytetów naukowych" ze strukturami sekty. Oto informacje, które nie
znalazły się nawet w oficjalnym programie spotkania: prof. Marius Crisan jest
członkiem ruchu Hare Kryszna i posiada imię duchowe Murari Czejtańja Dasa, zaś
Peter Claesson znany jest jako Premarnava Dasa. Program krakowskiej konferencji
informował także o wykładzie zatytułowanym "Proekologiczny charakter ISKCON-u",
gdzie jako prelegenta zapowiedziano Przemysława Jaźwińskiego (czyli
Pracarananda Dasa) z Uniwersytetu Gdańskiego. Przemilczano fakt, że jest to
prezydent świątyni Hare Kryszna w Gdańsku, a czytający program mogli odnieść
wrażenie, że zaproszono pracownika neutralnej placówki badawczej celem
udzielenia w pełni obiektywnej opinii naukowej.
Podobny zabieg można było zaobserwować w programie TVP1 zatytułowanym Nocne
rozmowy emitowanym 17.X.97 r. Tematem przewodnim programu były sekty. Pośrodku
studia w "grupie ekspertów" zasiadł lider poznańskiego ośrodka ruchu
krysznaickiego "Misja Czaitanii" Tadeusz Zawiślak, który przedstawił się jako
reprezentant Instytutu Wiedzy o Tożsamości. Laik oglądający program
zasugerowany określeniem "instytut" mógł uznać go za bezstronnego
religioznawcę. Sytuacji nie ułatwiał dziennikarz, który zwracał się do niego
per "panie profesorze". Natomiast podlegli Zawiślakowi wyznawcy, którzy
siedzieli po lewej stronie wśród zwolenników "nowych religii", przedstawili się
jako reprezentanci "Misji Czaitanii". Telewidzowie nie znający problemu nie
domyśliliby się nawet, że w obu ławach siedzą przedstawiciele tej samej grupy,
której pełna nazwa brzmi Instytut Wiedzy o Tożsamości "Misja Czaitanii"...