Co będzie z Unią W.?

28.02.05, 14:02
Witam,
w małym kłopocie jestem...Niech mi ktoś powie czy Unia W. się rowiąże czy
może będzie tak, że przewodniczący Frasyniuk będzie w 2 partiach??

Nie wiem co o tym mysleć? Bo w sumie Unia W. była jedyną nadzieją a teraz
wiąże się z Hausnerem i Belką i nadzieja się rozwiewa...

Niech mi ktoś to wytłumaczy.
    • leszek.sopot Re: Co będzie z Unią W.? 28.02.05, 14:14
      Ba, jest to pytanie z tych koszacych. W jakims tekscie dowiedzialem sie, ze na
      kwietniowym zjezdzie UW ma zapasc decyzja o rozwiazaniu partii. Prawde mowiac
      jestem ciekawy, czy ktos kto to napisal wierzy w demokracje wewnatrzpartyjna i
      dopuszcza mozliwosc, ze delegaci na zjazd powiedza, ze nie zgadzaja sie na
      rozwiazanie partii. Teoretycznie taka mozliwosc przeciez istnieje. To nie od
      woli prezydium zalezy rozwiazanie partii, ale od czlonkow. Sam jestem ciekawy
      reakcji tzw. dolow partyjnych, ktore to moga byc niezadowoleni z odgornego
      sposobu podejmowania decyzji oraz tego, ze znowu ponad ich glowami szefowie
      dogadali sie miedzy soba i decyduja o wszystkim.
      • henrykkreuz Re: Co będzie z Unią W.? 28.02.05, 14:23
        Nie zwrócił Pan uwagi na taki fakt, że ta partia już nie ma żadnych "dołów
        partyjnych" - pozostała sama góra partyjna znajdująca się w wielkim dole,
        dlatego szuka wyjścia i próbuje znaleźć sobie doły partyjne, zmieniając imię z
        Lolita na Lolita2
        • leszek.sopot Re: Co będzie z Unią W.? 28.02.05, 14:25
          Myli sie pan. Ja wole nie uprawiac propagandy i widziec rzeczy takimi jakimi
          sa. A widzialem, ze wlasnie te tzw. doly partyjne robily calkiem udana kampanie
          wyborcza np. przy okazji ostatnich wyborow do europarlamentu.
          • plopli Leszku, jakie masz zdanie o tym nowym pomyśle? 28.02.05, 14:33
            A ty Leszku, jakie masz zdanie o tym nowym pomyśle? Czy uważasz to za
            "historyczny kompromis" czy raczej za rezygnację z ideałów, etosu i historii
            wskutek dogadania się z postkomunistami? A może coś pomiędzy?
            • 9111951u Re: Leszku, jakie masz zdanie o tym nowym pomyśle 28.02.05, 14:36
              plopli
              z historii jesteś wyjątkowo słaby
              to po prostu powtórka okrągłego stolika, bo nogi mu podpiłowano !
              • plopli Re: Leszku, jakie masz zdanie o tym nowym pomyśle 28.02.05, 14:50
                9111951u napisała:

                > plopli
                > z historii jesteś wyjątkowo słaby
                > to po prostu powtórka okrągłego stolika, bo nogi mu podpiłowano !

                Nie zauważyłem, żebym pytał cię o zdanie. Skoro zaś chcesz się wypowiadać
                niepytany, to chociaż rób to w sposób nie obrażający pytającego.
                • 9111951u Re: Leszku, jakie masz zdanie o tym nowym pomyśle 28.02.05, 15:23
                  biedaku,
                  forum zdaje się ma w nazwie kraj !
                  Jak pytasz w kraju, to i odpowiedź dostajesz w karaju , nikt ci przecież nie
                  broni załozyć prywatne forum ,
                  trudno natomiast było nie zauważyć żeś z historii nietęgi !
            • leszek.sopot Re: Leszku, jakie masz zdanie o tym nowym pomyśle 28.02.05, 15:15
              Dopoki nie stal sie fakt dokonany bylem goracym zwolennikiem tego pomyslu.
              Jednak w swym pierwotnym zalozeniu mialo to byc zjednoczenie sie kilku
              podmiotow politycznych a nie kilku ludzi. Mialem takze nadzieje, ze ta
              inicjatywa przyciagnie wiecej osob i grup z tzw. opozycji posierpniowej. Teraz
              czuje jakby rownowaga zostala zachwiana.
              Wczesniej, takze rozmawiajac ze znajomymi, ktorzy jak Krzysiek Dowgialo maja do
              ludzi bedacych na lewicy bardzo krytyczny stosunek ze wzgledu na ich korzenie
              polityczne, przedstawialem swoj punkt widzenia w sposob nastepujacy. Nastal w
              polskiej polityce taki czas, ze musimy ocenic, czy ze wzgledu na zalewajacy nas
              populizm, szerzace sie endeckie hasla itp. nalezy rozwazyc czy dla obrony zasad
              demokracji i tolerancji nie trzeba zdecydowac sie na przelamanie historycznych
              niecheci. Rozwazalem to w sobie i doszedlem do przekonania, ze taka decyzja
              jest niezbedna bo w Polsce dzieje sie cos bardzo niedobrego - moze nie w sferze
              aktow prawnych, ale w sferze swiadomosci spolecznej. Czesto jest tak, ze czuje
              sie oszaczony przez awanturnikow, glupcow i oszolomow, ktorych glos zaczyna
              przewazac. Mowilem wiec, ze konieczne jest powolanie szerokiego porozumienia
              ludzi rozsadnych skupionych wokol programu a nie na zasadzie historycznych
              powiazan. Dalej twierdze, ze jest niezbedna partia ludzi rozsadnych, dla
              ktorych wazniejszym celem od rozliczen historycznych jest przyszlosc oraz
              wartosci, ktore ja kojarze z demokracja, tolerancja, poszanowaniem prawa i np.
              z poszanowaniem dla prawdy i czlowieka.
              Teraz jednak naszly mnie jakies wahania. Byc moze brakuje mi oddolnego ruchu
              wymuszajacego na UW taka zmiane i przeszkadza mi takie odgorne sterowanie.
              Przeszkadza mi takze to, co myslalem, ze nie bedzie mi wadzilo, to znaczy to
              kojarzenie z tym przechylem w lewo. Ale przeciez mi w UW przeszkadzalo z kolei
              to takie przesuniecie w kierunku liberalizmu, brakowalo mi po prostu w UW Jacka
              Kuronia i wyczucia dla waznych spraw spolecznych. O ludziach nie mozna przeciez
              tylko mowic z punktu widzenia wolnorynkowej ekonomii.
              Odgorne organizowanie nowej partii grozi, ze jej struktury zostana
              zmanipulowane przez znanych juz graczy politycznych (tak jak to sie stalo w
              PO). Pamietam natomiast w jaki sposob powstawala Unia Demokratyczna. Byl to
              oddolny ruch spoleczny organizujacy sie wokol komitetow wyborczych Tadeusza
              Mazowieckiego. Szkoda, ze teraz tego nie ma. Jest za to na powrot w polityce
              Tadeusz Mazowiecki. Z tego sie ciesze. Mam nadzieje, ze w tej partii bedzie
              odgrywal kluczowa role. Jezeli nie, to moje poparcie dla tej inicjatywy z
              pewnoscia oslabnie.
              • plopli Re: Leszku, jakie masz zdanie o tym nowym pomyśle 28.02.05, 15:34
                leszek.sopot napisał:

                > Jest za to na powrot w polityce
                > Tadeusz Mazowiecki. Z tego sie ciesze. Mam nadzieje, ze w tej partii bedzie
                > odgrywal kluczowa role. Jezeli nie, to moje poparcie dla tej inicjatywy z
                > pewnoscia oslabnie.

                mazowiecki kluczowej roli odgrywał - obawiam się - nie będzie, a to choćby z
                uwagi na swój wiek. Co zaś do przechyłu na lewo, czy raczej wyrównania
                proporcji, to z pewnością taką osoba jest Hausner. W ogóle po odejściu
                Balcerowicza UW brakowało wyraźnej "twarzy" w dziedzinie gospodarczej. Z
                Balcerowiczem można się nie zgadzać (ja się nie zgadzam), ale przynajmniej
                wiadomo było, jakie partia prezentuje poglądy. Potem powstała pustka. Niby
                odeszli liberałowie, ale jakiegoś wyraźniego powrotu do retoryki sprzed UW widać
                nie było. Wciągnięcie Hausnera jest w tym przypadku strzałem w 10.
                Jeśli jednak chodzi o Belkę, to jego obecność będzie raczej kolejnym przechyłem
                liberalnym. Belkę można nazwać lewicowcem tylko w porównaniu z Balcerowiczem. I
                nie chodzi to o kwestie takie jak słynne podatki, bo na to akurat Belka ma
                zupełnie inną filozofię (podatki służą wyłącznie finansowaniu wydatków i nie
                powinny być elementem polityki gospodarczej, czyli powinny być możliwie
                neutralne dla gospodarki), ale o wszystkie inne kwestie gospodarcze (poziom
                udziału budżetu w kreowaniu PKB, udział państwa w gospodarce, etc.)
                Przeszkadza mi natomiast w obecnej dyskusji zupełne pomijanie kwesti
                światopoglądowych. Nie wiem, jakie będzie stanowisko nowej partii w sprawach:
                aborcji, eutanazji, związków homoseksualnych, posiadania narkotyków, polityki
                imigracyjnej, etc. Czy będzie to partia liberalna, czy raczej lekko konserwatywna?
                W tej sytuacji trudno jest stwierdzić, z czym mamy do czynienia.

                P.S. W kwestii historycznych kompromisów mój stosunek jest jednoznacznie pozytywny.
                • leszek.sopot Re: Leszku, jakie masz zdanie o tym nowym pomyśle 28.02.05, 16:03
                  W dawnej UD, a moze juz w UW byl czas kiedy toczono ostre spory na temat
                  aborcji. Niestey zakonczylo sie to ostra nagonka na Basie Labude, ktora w koncu
                  Frasyniuk z Rokita z parti pogonili. Ni chcialbym aby sytuacja sie powtorzyla.
                  Chyba nie musi byc tak, ze partia na kazdy temat musi miec zdecydowany poglad.
                  Ja jestem dla przykladu zdecydowanym przeciwnikiem aborcji, ale rownoczesnie
                  uwazam, ze nie powinno sie stosowac zadnych kar dla kobiet i lekarzy, ktorzy
                  takie zabiegi przeprowadzaja. Jestem tez przeciwnikiem eutanazji choc rozumiem
                  tych, ktorzy ze wzgledu na wyjatkowe przypadki ja popieraja. Ten moj sprzeciw
                  wynika jednak z mojego glebokiego przekonania, ze kara smierci powinna byc
                  zakazana. Po prostu czlowiek nie ma prawa zabic innego czlowieka: czy to w imie
                  zemsty (kara smierci) czy tzw. milosierdzia (eutanazja) czy tez z powodu
                  glupoty i lenistwa (aborcja).
                  Ja tak wysoko jak ty nie oceniam Hausnera, a Balcerowicz byl dla mnie jedna
                  wielka pomylka jako szef partii - najwieksza wowczas gdy zostal ministrem
                  finansow i wicepremierem w rzadzie AWS. W Polsce po prostu szefem partii nie
                  moze byc ktos, kto planuje budzet i mowi, ze nie ma pieniedzy na jakies
                  podwyzki emerytur, pensji pielegniarek czy tez jakies rekompensaty.
                  Nie jestem ekonomista i raczej oceniajac obu politykow biore pod uwage ich
                  wplyw na opinie spoleczna i umiejetnosc przekonywania do swych racji ludzi. Ani
                  Hausner, ani Balcerowicz tej umiejetnosci nie posiadaja. Nie powinni wiec byc
                  liderami partii.
                  Uwazasz, ze Mazowiecki nie bedzie liderem nowej partii. To kto? Mam nadzieje,
                  ze nie Hausner i nie Frasyniuk. Takiego lidera wybierze zjazd zalozycielski
                  nowej partii. Boje sie, ze niestety nie pojawi sie zadna inna kandydatura. A ja
                  bym byl sklonny poprzec kogos innego, kogos, kto w UW nie odgrywal wiodacej
                  roli. Sam nie wiem kogo... moze kogos z mlodszego pokolenia? Wydaje mi sie
                  bowiem, ze Partii Demokratycznej przydalby sie nowy wizerunek zwiazany z
                  pojawieniem sie nowych, mlodszych ludzi, ktorzy od wielu lat sa w drugim lub
                  trzecim szeregu.
                  Ja mam duze opory przed tym by napisac, ze do historycznych kompromisow mam
                  jednoznacznie pozytywny stosunek. Ja od dawien dawna mam w sobie niechec, nie
                  tyle do czlonkow SZSP czy PZPR, ale do okreslonego charakteru ludzi, ktorzy w
                  tych organizacjach byli. Czulem zawsze niechec do ludzi, ktorzy dla ulatwienia
                  sobie zycia zapisywali sie do organizacji dajacym im mozliwosc na latwa
                  kariere. Nie wstepowali przeciez dla idei. Wiem, ze minelo 15 lat, ze czas te
                  bariery przelamac, ale nie jest to latwe dla mnie, jak i chyba dla wielu
                  sympatykow UW.
                  • plopli Re: Leszku, jakie masz zdanie o tym nowym pomyśle 28.02.05, 16:51
                    leszek.sopot napisał:

                    > W dawnej UD, a moze juz w UW byl czas kiedy toczono ostre spory na temat
                    > aborcji. Niestey zakonczylo sie to ostra nagonka na Basie Labude, ktora w koncu
                    > Frasyniuk z Rokita z parti pogonili. Ni chcialbym aby sytuacja sie powtorzyla.
                    > Chyba nie musi byc tak, ze partia na kazdy temat musi miec zdecydowany poglad.
                    > Ja jestem dla przykladu zdecydowanym przeciwnikiem aborcji, ale rownoczesnie
                    > uwazam, ze nie powinno sie stosowac zadnych kar dla kobiet i lekarzy, ktorzy
                    > takie zabiegi przeprowadzaja. Jestem tez przeciwnikiem eutanazji choc rozumiem
                    > tych, ktorzy ze wzgledu na wyjatkowe przypadki ja popieraja. Ten moj sprzeciw
                    > wynika jednak z mojego glebokiego przekonania, ze kara smierci powinna byc
                    > zakazana. Po prostu czlowiek nie ma prawa zabic innego czlowieka: czy to w imie
                    >
                    > zemsty (kara smierci) czy tzw. milosierdzia (eutanazja) czy tez z powodu
                    > glupoty i lenistwa (aborcja).

                    Tak jak to prezentujesz powyżej powinno wyglądać stanowisko partii liberalnej.
                    Nikomu nie zakazujemy i nikogo nie każemy, natomiast każdy z naszych członków ma
                    prawo mieć do tych spraw własny stosunek. Chciałbym doczekać takiego stanowiska
                    nowej formacji. Obawiam się, że niedoczekanie moje.

                    > Ja tak wysoko jak ty nie oceniam Hausnera, a Balcerowicz byl dla mnie jedna
                    > wielka pomylka jako szef partii - najwieksza wowczas gdy zostal ministrem
                    > finansow i wicepremierem w rzadzie AWS. W Polsce po prostu szefem partii nie
                    > moze byc ktos, kto planuje budzet i mowi, ze nie ma pieniedzy na jakies
                    > podwyzki emerytur, pensji pielegniarek czy tez jakies rekompensaty.

                    Ja nie oceniam Hausnera jakoś szczególnie wysoko. Ja tylko twierdzę, że taka
                    osoba jest w partii potrzebna. Musi być ktoś, kto potrafi stworzyć spójny
                    program gospodarczy, przekonać do niego pozostałych, a następnie dążyć do jego
                    realizacji.

                    > Nie jestem ekonomista i raczej oceniajac obu politykow biore pod uwage ich
                    > wplyw na opinie spoleczna i umiejetnosc przekonywania do swych racji ludzi. Ani
                    > Hausner, ani Balcerowicz tej umiejetnosci nie posiadaja. Nie powinni wiec byc
                    > liderami partii.

                    nie powinni być szefami partii, natomiast powinny być jednymi z ich liderów.
                    Każda partia powinna mieć osbę kompetentnie prezentującą jej poglądy na tematy
                    gospodarcze. Taką osobą był Balcerowicz, może będzie Hausner. Co do czasów
                    drugiego Balcerowicza w MF zgadzam się całkowicie, jednak wcześniej to był
                    świetny ruch, o czym świadczył wynik partii.

                    > Uwazasz, ze Mazowiecki nie bedzie liderem nowej partii. To kto? Mam nadzieje,
                    > ze nie Hausner i nie Frasyniuk. Takiego lidera wybierze zjazd zalozycielski
                    > nowej partii. Boje sie, ze niestety nie pojawi sie zadna inna kandydatura.
                    > A ja
                    > bym byl sklonny poprzec kogos innego, kogos, kto w UW nie odgrywal wiodacej
                    > roli. Sam nie wiem kogo... moze kogos z mlodszego pokolenia? Wydaje mi sie
                    > bowiem, ze Partii Demokratycznej przydalby sie nowy wizerunek zwiazany z
                    > pojawieniem sie nowych, mlodszych ludzi, ktorzy od wielu lat sa w drugim lub
                    > trzecim szeregu.

                    Mam dokąłdnie ten sam dylemat :-). Trudno mi wskazać dobrego przewodniczącego.
                    Chodzi o osobę, która nie byłaby malowanym przewodniczącym, ale równocześnie
                    byłaby stosunkowo nową twarzą. Nie mam pojęcia kto mógłby to być. Wydaje się, ża
                    albo ktoś z UW, ale ktoś zupełnie z zewnątrz (manewr podobny jak z Balcerowiczem).

                    > Ja mam duze opory przed tym by napisac, ze do historycznych kompromisow mam
                    > jednoznacznie pozytywny stosunek. Ja od dawien dawna mam w sobie niechec, nie
                    > tyle do czlonkow SZSP czy PZPR, ale do okreslonego charakteru ludzi, ktorzy w
                    > tych organizacjach byli. Czulem zawsze niechec do ludzi, ktorzy dla ulatwienia
                    > sobie zycia zapisywali sie do organizacji dajacym im mozliwosc na latwa
                    > kariere. Nie wstepowali przeciez dla idei. Wiem, ze minelo 15 lat, ze czas te
                    > bariery przelamac, ale nie jest to latwe dla mnie, jak i chyba dla wielu
                    > sympatykow UW.

                    Różnica pokoleniowa. Ja mam 26 lat i zupełnie inaczej oceniam tamtych ludzi.
                    Oczywiście mam w pamięci to, jakich wyborów dokonywali przed '89, ale większą
                    wagę przywiązuję do tego, co głaoszą i co robią obecnie. Stąd może mój pozytywne
                    stosunek do takiego kompromisu.
              • ko_bie_ta Re: Pytanie naiwne.... 28.02.05, 16:03
                Czy nie można być człowiekiem rozsądnym dla którego ważna jest przyszłość,
                demokracja oraz wartości takie jak: tolerancja, poszanowanie prawa, prawdy i
                człowieka, a zarazem opowiadać się za budową IV RP? Czy to wszystko wzajemnie
                się wyklucza i nie może współistnieć?
                • leszek.sopot Re: Pytanie naiwne.... 28.02.05, 16:12
                  ko_bie_ta napisała:

                  > Czy nie można być człowiekiem rozsądnym dla którego ważna jest przyszłość,
                  > demokracja oraz wartości takie jak: tolerancja, poszanowanie prawa, prawdy i
                  > człowieka, a zarazem opowiadać się za budową IV RP? Czy to wszystko wzajemnie
                  > się wyklucza i nie może współistnieć?

                  Oczywiscie, ze moze, ale zalezy od tego, co sie przez "bodowe IV RP" rozumie i
                  jak sie to chce robic. Przeciez nie wazna jest cyferka przy "RP", ale wazne sa
                  programy i czyny. Mnie natomiast nie przekonuja swa rozwaga i inteligencja
                  wypowiedzi tych, ktorzy o IV RP mowia.
                  • ko_bie_ta Re: Pytanie naiwne.... 28.02.05, 16:52
                    Nie słyszałam w mediach, żeby ludzie rozsądni całkowicie negowali dorobek III
                    RP (no może Macierewicz, Lepper czy Giertych, ale ich nie zaliczam do grupy
                    ludzi rozsądnych), dlatego dziwi mnie mocno alergiczna reakcja na hasło IV RP
                    tych, którzy przez wiele lat byli dla nas „ludźmi legendą”. Czyli według ciebie
                    chodzi tu tylko o programy i czyny? Myślę, że jeszcze o coś innego o uporczywie-
                    maniakalne trzymanie się własnej wersji rzeczywistości, tylko po to by ktoś nie
                    odważył się powiedzieć, że w przeszłości zrobiliśmy niektóre rzeczy nie tak jak
                    trzeba. Na szczęście nie wszyscy trzymają się tej linii, przecież nie można
                    zamknąć oczu na ewidentne patologie, tylko dlatego by ratować własną
                    legendę....
                    • plopli Re: Pytanie naiwne.... 28.02.05, 16:56
                      Tutaj chodzi o alergicznę reakcję na "Nicea albo śmierć", na Komisję Prawdy i
                      Sprawiedliwości, na delegalizację partii (choćby poskomunistycznej), na próby
                      opisania historii III RP w kategoriach spisku różnej maści agentów.

                      Taki język nie skłania do spokojnej debaty.
                      • ko_bie_ta Re: Pytanie naiwne.... 01.03.05, 12:43
                        Hasło "Nicea albo śmierć" jest znane nie od dzisiaj, pohukiwania o delegalizacj
                        SLD są tylko elementem kampanii wyborcza Pis-u (przed wyborami wszystkie partie
                        się radykalizują, nie tylko w Polsce), natomiast energiczna mobilizacja
                        obrońców autorytetów i demokracji nastąpiła w chwili przyspieszenia lustracji
                        (Lista Wildsteina) od tego momentu każdy kto publicznie mówi, że chce zmian
                        jest ochrzczony mianem oszołoma i radykała, nasza elita nie dopuszcza takiej
                        myśli, iż istnieje duża grupa społeczeństwa, która chce zmian, chce budowy IV
                        RP, a za razem nie ma nic wspólnego z oszołomstwem czy radykalną prawicą, ci
                        ludzie nigdy nie wybiorą ani partii Mazowieckiego, ani Giertycha, czekają
                        na..... no właśnie, na co czekają? na kolejny ruch Rokity, czy może już tak
                        mają wszystkiego dosyć że na nic już nie liczą.....
          • pan.nikt Pan się myli Panie Leszku 28.02.05, 19:24
            leszek.sopot napisał:

            > Myli sie pan. Ja wole nie uprawiac propagandy i widziec rzeczy takimi jakimi
            > sa. A widzialem, ze wlasnie te tzw. doly partyjne robily calkiem udana
            kampanie
            >
            > wyborcza np. przy okazji ostatnich wyborow do europarlamentu.


            No cóż. Widziałem z bliska zaangażowanie młodych w kampani do europarlamentu.
            Widziałem, jak zostali oszukani.
            Obiecano odmłodzoną UW w PE, tymczasem, po raz kolejny wysłano "starych pryków".
            Młodzież z tego co wiem, tą lekcję odebrała z pokorą i WIELKIM ZNIECHĘCENIEM.


            (naprawdę widziałem z bliska i słuchałem Mazowieckiego, Kołakowskiego i innych
            aparatczyków, i słuchałem młodych, którzy z nadzieji dla siebie robili "klakę")
        • basia.basia :))))))))))) 01.03.05, 00:52
          henrykkreuz napisał:

          > Nie zwrócił Pan uwagi na taki fakt, że ta partia już nie ma żadnych "dołów
          > partyjnych" - pozostała sama góra partyjna znajdująca się w wielkim dole,
          > dlatego szuka wyjścia i próbuje znaleźć sobie doły partyjne, zmieniając imię z
          > Lolita na Lolita2
          >

          Chyba znalazła - pełno aktorów, literatów, muzyków. Brakuje
          reprezentacji cyrkowców - plastyk niepotrzebny, bo przecież
          muzeum figur woskowych też mają:)


    • stefandetko Re: Co będzie z Unią W.? 28.02.05, 16:11
      UW na śmietnik historii
    • karol113 Re: Co będzie z Unią W.? 28.02.05, 17:28
      Myślę, że trzeba poczekać na ludzi honoru albo chociaż jakiegoś Millera jak
      wróci z wykładów. Oni pociągną za sobą masy ludu pracującego do nowej partii P.. Dy
    • pralinka.pralinka Re: Co będzie z Unią W.? 28.02.05, 20:50
      szkropek napisał:

      > Witam,
      > w małym kłopocie jestem...Niech mi ktoś powie czy Unia W. się rowiąże czy
      > może będzie tak, że przewodniczący Frasyniuk będzie w 2 partiach??
      >
      > Nie wiem co o tym mysleć? Bo w sumie Unia W. była jedyną nadzieją a teraz
      > wiąże się z Hausnerem i Belką i nadzieja się rozwiewa...
      >
      > Niech mi ktoś to wytłumaczy.

      Skoro Unia była Twą jedyną nadzieją to teraz będziesz miał szkropku dwie nadzieje :)
    • dokowski Tak, jedyna nadzieja była w UW. Jeśli UW zniknie, 28.02.05, 21:31
      ..., to będzie klops.

      Po tym, jak w wyborach do parlamentu Europy odnieśli sukces, Frasyniuk podkłada
      swoim ludziom taką świnię!

      A ja myślałem, że nowa Partia Demokratyczna to po prostu nowa nazwa dla UW.
      • platformiak Re: Tak, jedyna nadzieja była w UW. Jeśli UW znik 28.02.05, 21:59
        dokowski napisał:

        > ..., to będzie klops.
        >
        > Po tym, jak w wyborach do parlamentu Europy odnieśli sukces, Frasyniuk
        podkłada
        >
        > swoim ludziom taką świnię!

        PD to nowa Uw nic sie nie zmienia po prostu róznice sprzed 1989 r. się zatarly
        >
        > A ja myślałem, że nowa Partia Demokratyczna to po prostu nowa nazwa dla UW.
    • iza.bella.iza Re: Co będzie z Unią W.? 28.02.05, 22:54
      szkropek napisał:

      > Witam,
      > w małym kłopocie jestem...Niech mi ktoś powie czy Unia W. się rowiąże czy
      > może będzie tak, że przewodniczący Frasyniuk będzie w 2 partiach??

      Wydaje mi się, że w drugim linku jest odpowiedź na Twoje pytanie

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=21121590
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=21121590&a=21136845

    • basia.basia Jak to co? UW-bis 01.03.05, 01:10
      a właściwie 4. mutacja tego samego.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja