demokrata.antyfaszysta1
01.03.05, 01:16
Giertych próbował przekupić?
Poniedziałek, 28 lutego 2005 - 20:22 CET (19:22 GMT)
Prokuratura wszczęła postępowanie w sprawie ewentualnego popełnienia przez
Romana Giertycha przestępstwa udzielenia obietnicy korzyści osobistej
nauczycielowi akademickiemu Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.
W połowie stycznia Stowarzyszenie Młoda Socjaldemokracja (SMD) w Warszawie,
młodzieżówka SdPl, złożyło w warszawskiej prokuraturze zawiadomienie o
możliwości popełnienia rzekomego lobbowania Giertycha na rzecz oceny z
egzaminu jego żony. Przestępstwo miało polegać na próbie niedozwolonego
wpłynięcia przez Giertycha na ocenę wystawianą jego żonie wiosną 2004 r.
podczas sesji egzaminacyjnej na UAM. "Według składających zawiadomienie,
poseł Giertych zachował się w sposób co najmniej nieetyczny, a wręcz wystąpił
z propozycją o charakterze korupcyjnym" - poinformował PAP rzecznik prasowy
Prokuratury Okręgowej w Poznaniu Mirosław Adamski.
Rozmowy towarzyskie czy korupcyjne?
Wyjaśnił, że po otrzymaniu materiałów w tej sprawie, poznańska prokuratura
przesłuchała w charakterze świadka adiunkta Wydziału Prawa i Administracji
UAM. "Zeznania adiunkta wymagają procesowego sprawdzenia, tym bardziej że
naukowiec twierdził, iż rozmowy z posłem były prowadzone w obecności innych
pracowników uczelni. Chcemy ustalić, czy te rozmowy miały charakter tylko
towarzyski, czy podczas nich nie padły jednak propozycje o charakterze
korupcyjnym" - powiedział Adamski.
Roman Giertych określił w styczniu całą sprawę "atakiem na jego rodzinę".
Oświadczył, że nie wywierał wpływu na egzaminatora żony. W obronie Giertycha
stanął wtedy jego ojciec Maciej, eurodeputowany LPR, który uważa, że
doniesienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez jego
syna jest walką z działalnością polityczną Ligi Polskich Rodzin.