galt
03.03.05, 05:34
Bo jezeli nie my sami to znaczy, ze jestesmy Narodem z jakas niewatpliwa
ulomnoscia, albo taka albo taka, ale jezeli zawsze jak cos nie idzie tak jak
zesmy oczekiwali, to "ktos nami rzadzi" to czyz my sami nie mamy w tym winy?
Nie potrafimy rzadzic, nie rozumiemy jak sie rzadzi, nie wiemy jak sie
wybiera, a wiec moze ...nie powinnismy rzadzic...?
To nie Zydzi, to nasze rodaki komuchy, to nasze rodaki zlodzieje, z naszych
domow, chalup i mieszkan. Oni keidys byli w naszych domach i rodzinach. Oni
wyrosli na naszych wartosciach rodzinnych. Oni sa odzwierciedleniem naszego
wlasnego problemu. To nasza tolerancja dla kryminalu i pasozytnictwa i ..tak,
zgadles cwaniactwa.
Bylem w Polsce i slyszalem narzekania na tych, tamtych, czy inych. Ale jak
Kaziu cos sobie "zalatwil" to slyszalem pochwaly i podziw. A taki wlasnie
Kaziu to ten sam, ktory takiemu komuchowi, moze Zydowi, Niemcowi, Ruskiemu czy
innemu pozwala krasc bo sam moze cos sobie zalatwic. A wiec spojrzmy w lustro,
wezmy sie do roboty i wybierzmy prawych ludzi. Prawych to jednak zamalo -
rowniez i inteligentnych ludzi. Sa jeszcze inteligentni Polacy, tak? A wiec?