TAK, WIEM KTO RZADZI POLSKA

03.03.05, 05:34
Bo jezeli nie my sami to znaczy, ze jestesmy Narodem z jakas niewatpliwa
ulomnoscia, albo taka albo taka, ale jezeli zawsze jak cos nie idzie tak jak
zesmy oczekiwali, to "ktos nami rzadzi" to czyz my sami nie mamy w tym winy?
Nie potrafimy rzadzic, nie rozumiemy jak sie rzadzi, nie wiemy jak sie
wybiera, a wiec moze ...nie powinnismy rzadzic...?

To nie Zydzi, to nasze rodaki komuchy, to nasze rodaki zlodzieje, z naszych
domow, chalup i mieszkan. Oni keidys byli w naszych domach i rodzinach. Oni
wyrosli na naszych wartosciach rodzinnych. Oni sa odzwierciedleniem naszego
wlasnego problemu. To nasza tolerancja dla kryminalu i pasozytnictwa i ..tak,
zgadles cwaniactwa.

Bylem w Polsce i slyszalem narzekania na tych, tamtych, czy inych. Ale jak
Kaziu cos sobie "zalatwil" to slyszalem pochwaly i podziw. A taki wlasnie
Kaziu to ten sam, ktory takiemu komuchowi, moze Zydowi, Niemcowi, Ruskiemu czy
innemu pozwala krasc bo sam moze cos sobie zalatwic. A wiec spojrzmy w lustro,
wezmy sie do roboty i wybierzmy prawych ludzi. Prawych to jednak zamalo -
rowniez i inteligentnych ludzi. Sa jeszcze inteligentni Polacy, tak? A wiec?
    • szpikulec1 Major Bąbel rzadzi Polska. 03.03.05, 05:41
      • doradca1 Półkownik Bąk-Bas rownież rządzi 03.03.05, 05:49
        Półkownik Bąk-Bas wraz z majorem Bąblem kombinują jak nie oddawać władzy w
        cudze ręce.
      • bladatwarz Major Bąbel musi byc ZLUSTROWANY 04.03.05, 03:00
        NIe ma wyjscia. Chce rzadzic, niech sie zlustruje, a nic tylko kompozytorzy,
        dzialacze, jaycs opozycjonisci....
    • doradca1 Najwyższy wskaźnik zadowolenia konsumentów i 03.03.05, 05:47
      Najwyższy wskaźnik zadowolenia konsumentów i przedsiębiorców

      Polacy patrzą w przyszłość z największym optymizmem spośród wszystkich krajów
      Unii Europejskiej. Według ekspertów Komisji Europejskiej jest to zapowiedź, że
      polska gospodarka będzie się rozwijała w najbliższych latach 2-3 razy szybciej
      niż średnia dla całej Wspólnoty.

      W lutym nastroje wśród przedsiębiorców i konsumentów Polsce osiągnęły 142,8
      proc. średniej dotychczasowych wyników. Na Litwie, zajmującej drugie miejsce w
      rankingu, wskaźnik także jest bardzo dobry, ale znacznie niższy - 114 proc. W
      strefie euro poziom wskaźnika spadł poniżej 100 proc. To przede wszystkim efekt
      fatalnych sygnałów z Niemiec, Włoch i Hiszpanii.

      Według ekspertów przedsiębiorcy nabrali optymizmu, ponieważ nie spełniły się
      obawy, że w Unii czekają na nich same problemy. Firmy z wielu sektorów
      skorzystały na integracji i z powodzeniem podbiły rynki zachodnie, co daje
      szanse na obniżenie bezrobocia.

      Dzięki rosnącemy wskaźnikowi optymizmu motorem gospodarki staje się popyt
      wewnętrzny oraz szybko rozwijający się eksport.

      Comiesięczne badania nastrojów w krajach "25" to jeden z najbardziej śledzonych
      przez rynki wskaźników. Sondaż jest zwykle zapowiedzią rozwoju europejskiej
      gospodarki w najbliższej przyszłości. Ufność przedsiębiorców przekłada się na
      wzrost inwestycji, a ich klientów - na większe wydatki konsumpcyjne.

      ”Polacy okazali się narodem o wiele bardziej przedsiębiorczym niż inne
      społeczeństwa europejskie. Kiedy mamy odpowiednie warunki, szybko nadrabiamy
      zaległości. W tym roku spodziewamy się przejściowego spowolnienia wzrostu
      gospodarczego do ok. 4,5 proc., ale w 2006 i 2007 roku jego tempo powinno
      przyspieszyć do 5 - 5,5 proc. Ale nawet to, co dla nas jest spowolnieniem,
      pozostaje dla krajów zachodniej Europy niedościgłą dynamiką,” tłumaczy
      Rzeczpospolitej Krzysztof Rybiński, członek Rady Polityki Pieniężnej.

      I na koniec pewien cytat. "Polska gospodarka za 10 lat może przegonić pod
      względem wydajności niemiecką. Będzie to jednak zadanie trudne, bo wymagające
      m.in. dodatkowych nakładów na edukację, szkolnictwo zawodowe. Polsce bardzo
      pomogą natomiast unijne fundusze strukturalne." Reinhard Hild, ekonomista
      Instytutu Badań nad Gospodarką IFO z Monachium. /źródło: www.paiz.gov.pl

      I jak myślisz skąd to wszystko bierze się???
      • szpikulec1 Wystarczy popatrzec na 03.03.05, 05:53
        Majora Bąbla, jak dobrze wyglada, jakim samochodem jezdzi i do tego zaczal
        ostatnio inwestowac w kopalnie wegla.Jak tutaj nie byc optymista !
        • galt Re: Wystarczy popatrzec na 04.03.05, 02:34
          A wiec Mjr. Babel pewno zna odpowiedzi na powyzsze pytania. Masz do niego kontakt?
          :)
      • galt Re: Najwyższy wskaźnik zadowolenia konsumentów i 03.03.05, 05:56
        Niewatpie.
        Szybki rozwoj gospodarki kraju rozwiajacego sie nie moze byc porownywany do tepa
        rozwoju krajow rozwinietych. Przedsiebiorczosc, tak - pomimo zapor rzadowych,
        powiklanych przepisow i lapowkarstwa. Mamy wielki potencjal, ciagle jednak
        niezrealizowany. Wlasciwy kierunek rozwoju nie jest odzwierdciedleniem
        potencjalu. Za komunizmu tez sie rozwijalismy... Inne dane wskazuja, ze
        uzyskanie 80% poziomu zycia mieszkancow Europy Zachodniej w Polsce nastapi
        dopiero za ok 30+ lat. W Czechach na przyklad juz za ok. 15 lat. Nie polegalbym
        totalnie na zrodlach rzadowych mowiacych o sukcesie ...rzadu jak np.
        www.paiz.gov.pl... Nie watpie, ze dynamika ekonomii wolnorynkowej jest
        silniejsza niz dzialania destrukcyjne. Problem polega jednak w istnieniu tych
        drugich w pierwszym rzedzie.
        pozdr.
        • doradca1 Jeśli już to jestem optymistą 03.03.05, 06:16
          Niestety ale nie zgodzam się z Tobą w całokształcie Twojej wypowiedzi. Pozwól,
          że przyczepie się pewnego sformułowania. Otóż sugerujesz, że nie należy
          totalenie polegać na źródłach rządowych mowiących o sukcesie rządu. Jezeli
          pominiemy tzw. propagandę to zwróć uwagę, że inwestorzy zagraniczni swoją
          wiedzę na temat Polski czerpią między innymi z takich źródeł jak www.paiz.gov.pl
          Nie wierze, że jeśli inwestor nie posiada wiarygodnych informacji to będzie na
          siłę i wbrew logice inwestował w dobra danego kraju. Prosze zwróć uwagę na to
          co wydarzyło się wczoraj na polskim rynku kapitałowym. Giełda dostała po rogach
          a złotówka zaczęła tracić na wartości. Oczywiście działania spekulacyjne miały
          wiele do powiedzenia. Jednak tzw. inwestorzy krótkoterminowi dali czytelny
          sygnał jeśli mowa o otoczeniu i sytuacji politycznej. Polska musi pamiętać, że
          nie może zdewaluować sukcesu jakim jest przystąpienie do UE oraz profity z tego
          płynące. Potencjał Polski jest ogromny. Nie boję się uzyć określenia, że
          jesteśmy czymś na podobienstwo Stanow Zjednoczonych Europy. Ten kto nie widzi
          pewnych zjawisk albo jest ślepy lub nie chce ich widzieć. Nikt nikomu nie
          obiecuje, że będzie lekko. Natomiast można przyjąć, że cierpliwość będzie
          wynagrodzona. Zdaję sobie sprawe z tego, że kontrargumentem może być sytuacja
          wielu milionów polskich gospodarstw domowych, które do tej pory nie korzystają
          z dobrodziejstw poprawy koniunktury gospodarczej. Nie ukrywam, że jestem
          optymistą pomimo tego, że bardzo trudno jest być optymistą w Polsce.
          Pozdrawiam i życze udanego śniadania lub kolacji bo nie wiem w jakiej Jesteś
          (cie) strefie czasowej. Niestety musze kończyć aby udać się do sklepu i polską
          walutę zamienić na dobra konsumpcyjne jakim jest świeże pieczywo.
          • galt Jeśli już to jestem optymistą 03.03.05, 06:47
            Tak nie ponizam osiagniec i potencjalu polskiej gospodarki. Sugestia
            selektywnosci dobory zrudel oceny stanu polskiej gosodarki w zrodlach rzadowych
            byla zrobiona nie w kontekscie argumentu skutecznosci pozytywnego tonu dla
            potencjalnych inwestrow, z ktorym to argumentem moglbym sie zgodzic, gdyby nie
            fakt, ze te zrodla tez nie sa koniecznie powolywane przez banki inwestycyne, ale
            raczej byla to sugestia to wiarygodnosci oceny stanu polskiej gospodarki. Juz
            Twoj argument potrzeby pozytywnej propagandy sugeruje, ze relna ocena powinna
            korzystac rowniez z innych zrodel. Nie jesdnak to mnie martwi w Twoim
            argumencie, a raczej silne przeswiadczenie, ze obecny aparat rzadzacy jest w
            rzeczywistosci sila adekwatna do polskiego potencjalu gospodarczego i ze kazdy
            sukces powinnien bysc uznany jako dowod ich domniemanej kompetencji . Tu, nie
            bede odsosobniony w dokladnie odwrotnej ocenie. Watpliwej jakosci administracja
            procesu reprywatyzacji, niedostateczne wspomaganie mlodziezy studenckiej,
            biurokratyczne i antystymulujace przepisy dla malych przedsiebiorstw prywatnych
            i wiele innych to tylko kilka z woelu niedowladow decyzyjnych obecnego rzadu.
            Oczywiscie nie bede nawet probowal dyskutowac tzw. mandatu moralno-etycznego, a
            raczej jego braku, ktory ciazy na wielu z prominentow polskiej sceny
            politycznej. Polityk, ktory kiedykolwiek w swoim zyciu kolaborowal przeci
            interesom swojego panstwa czy narodu, nie ma takowego mandatu. Z braku czasu nie
            bede rowniez cytowal komentarzy ludzi, ktorych znam i ktorzy w roznych okresach
            otarli sie o aparat rzadzacy - wszyscy zdegustowani i z anegdotami, ktore
            moglyby Agenta 007 wprawic w zaklopotanie.
            Miara postepu tego narodu nie powinno byc to, ze zrobilismy troche wiecej niz
            wczoraj, a raczej to ile z danego potencjalu optymalnie wykorzystalismy.
            Niestety z braku czasu wiele moich argumentow jest gleboko skroconych.
            I jeszcze jedno, moj watek dyskusyjny wynika raczej z frustracji nad psychoza
            "szukania winnych" w duchu nacjonalistycznej suremacji, niz probie oceny naszej
            ekonomii.
            pozdrawiam.
            • doradca1 Re: Jeśli już to jestem optymistą 03.03.05, 07:23
              Powiem krótko. Korzystne wskaźniki gospodarcze zawdzięczamy głownie
              przedsiębiorcom a nie ekipie rządzącej.
              • galt A wiec jestesmy na tej samej stronie... :) 03.03.05, 07:28
                Nie zeby bylo cos zlego z posiadaniem innego punktu widzenia.
                Zgadzam sie i wielu z przedsiebiorcow nie korzystalo ze skorumpowanej pomocy od
                nieuczciwego urzednika. Tym ludziom chwala bo oni sa wlasnie nadzieja Polski.
                W Stanch nie General Motors, Exon czy General Electric zatrudnia najwiecej ludzi
                ale wlasnie male prywatne przedsiebiorstwa. To one stanowia sile kalsy sredniej,
                a ta sile Stanow Zjednoczonych. Wszelkie przepisy utrudniajace rozwoj tego typu
                klasy obywateli nie ida w parze z interesami kraju rozwijacego sie.
                Tez jestem optymista.
          • bladatwarz Milion ludzi wyjechalo z Polski za chlebem 04.03.05, 16:28
            To tez sukces tego rzadu?
            • galt ...i bezrobocie 05.03.05, 04:01
              ponad 25%!!!? w Niemczech mowi sie o katastrofalnym bezrobociu blisko 16
              najwiekszym od lat 30-tych... a u nas ponad polowa mlodych ludzi nie pracuje i
              rzad nie uwaza tego za katastrofe. A co by bylo, gdyby Polaska Armia zaprzestala
              poboru?
      • bladatwarz dORADCOI 04.03.05, 03:15
        To takie beznamietne.

        > Polacy patrzą w przyszłość z największym optymizmem spośród wszystkich krajów
        > Unii Europejskiej. Według ekspertów Komisji Europejskiej jest to zapowiedź,
        że
        > polska gospodarka będzie się rozwijała w najbliższych latach 2-3 razy
        szybciej
        > niż średnia dla całej Wspólnoty.
        Zeby w Polsce rowzijala sie przedsiębiorczość musza byc spelnione odpowiednie
        wrunki. PRAWO! PRAWO SWOBODY DZIALALNOSCI GOSPODARCZEJ (smieszne) i jeszcze raz
        PRAWO!
        > W lutym nastroje wśród przedsiębiorców i konsumentów Polsce osiągnęły 142,8
        > proc. średniej dotychczasowych wyników. Na Litwie, zajmującej drugie miejsce
        w
        > rankingu, wskaźnik także jest bardzo dobry, ale znacznie niższy - 114 proc. W
        > strefie euro poziom wskaźnika spadł poniżej 100 proc. To przede wszystkim
        efekt
        >
        > fatalnych sygnałów z Niemiec, Włoch i Hiszpanii.


        >
        > Według ekspertów przedsiębiorcy nabrali optymizmu, ponieważ nie spełniły się
        > obawy, że w Unii czekają na nich same problemy. Firmy z wielu sektorów
        > skorzystały na integracji i z powodzeniem podbiły rynki zachodnie, co daje
        > szanse na obniżenie bezrobocia.

        NIe WIDAC, BO BEZROBOCIE WZROSLO!!!!
        PO CO PISAC, O RZECZACH, KTORE NIE MAJA MIEJSCA?

        > Dzięki rosnącemy wskaźnikowi optymizmu motorem gospodarki staje się popyt
        > wewnętrzny oraz szybko rozwijający się eksport

        CHYBA IMPORT, BO ZLOTOWKA MOCNA JAK NIGDY!

        I TO BY BYLO NA TYLE!
        • galt prawda - brzmi ponuro 04.03.05, 07:19
          wielu z naszych przedsiebiorcow, z tego co widze, osiagnelo sukces nie z powodu
          inicjatyw stymulujacych autorstwa rzadu a wrecz przeciwnie - wbrew inicjatywa
          destymulujacym. Oczywiscie pomijamy biznesy oparty na bezprawnym podziale
          majatku panswowego i grup czysto przestepczych.
          Brzmi rzeczywiscie ponuro...
    • shanti ONI RZĄDZĄ 05.03.05, 11:10
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=396&w=21313316
Pełna wersja