Czyżby Władek i Tadek pracowali na zlecenie

06.03.05, 01:15
Wygląda na to,że obaj gentelmani pracują na zlecenie tego samego ośrodka
władzy i próbują sklecić, dodatkową szalupę ratunkową nie tylko dla
niedobitków z UW, ale głównie, dla aktywnych ludzi z SLD.Ta główna szalupa
ratunkowa, już skonstruowana( Ordynaccy), ale jeszcze nie zwodowana i bez
nazwy, czeka na odpowiednią chwilę opuszczenia na mętne wody naszej
polityki.Dzieje się tak, w celu zajęcia przez byłych postkomunistów i
liberałów, miejsca w tworzonym własnie w Polsce politycznym systemie
dwupartyjnym.System ten prawdopodobnie zostanie wdrożony do praktyki
politycznej nie wcześnie jak za cztery lata.Sam pomysł dwupartyjnego systemu
politycznego jest - moim zdaniem, dobrym pomysłem - paskudne w nim jest to
to, że w obu partiach, rolę liderów, przynajmniej na poczatku, mają grać
ludzie o moralności i mentalności "ludzi honoru" .
Czy zamierzenia postkomunistów i TW(towarzyszy współpracujących) zostaną
zrealizowane zależy od nas.
    • enedue2 Re: sądzę, że ludzie 06.03.05, 01:20
      nie dadzą się nabrać na "plewy" kolejnej partii próżniaczej :)).
      • homosovieticus a czytasz posty leszka o plopli? 06.03.05, 01:23
        oni już się dali nabrać. :(
        • pan.nikt Re: a czytasz posty leszka o plopli? 06.03.05, 01:32
          plopli, to nie wiem., ale Leszek, jest raczej z tych, którzy próbują oszukać.
          • homosovieticus Re: a czytasz posty leszka o plopli? 06.03.05, 01:41
            pan.nikt napisał:

            > plopli, to nie wiem., ale Leszek, jest raczej z tych, którzy próbują oszukać.
            >
            >
            sądzę jednak ,że na oszusta jest za głupim.On wierzy w to co pisze.
            • pan.nikt Re: a czytasz posty leszka o plopli? 06.03.05, 02:02
              Wierzy. To fakt.
              Czyli masz rację.
              JUŻ OSZUKANY DO SPIKU KOŚCI i SZUKA KOLEJNYCH NAIWNYCH. (czyli jednak oszukuje,
              mimo wewnetrznego przekonania, albo powiela oszustwa)
              • homosovieticus Re: a czytasz posty leszka o plopli? 06.03.05, 02:19
                Nie jestem pewien czyczłowieka wierzącego ,że nie oszukuje można nazwać
                oszustem.Obstaję jednak, że głupiec jest właściwszym słowem.
    • basia.basia Czyżby? Ależ tak! 06.03.05, 01:32
      Po programie u Lisa był z nim czat i powiedział coś takiego:

      "~borzow: Czy moment ogłoszenia powstania Pana partii to pełna świadomość
      działania czy wywołanie "ruchu" w kotle politycznym i "lekarstwo" na frustrację
      społeczeństwa?
      Wladyslaw_Frasyniuk: Moje rozmowy trwają od trzech lat. Najpierw próbowałem
      przekonać senatora Piesiewicza i część ludzi z dawnego AWS o centrowych
      poglądach. Później próbowałem przekonać Marka Borowskiego, żeby wykonał ruch
      Blaira, czyli o przesunięciu się z lewicy w stronę centrum, broniłem się przez
      jakiś czas przed tzw. drzewkiem oliwnym, czyli koncepcją prezydenta, czyli
      wszyscy razem w kontrze do prawicy.
      I nagle okazało się, że są ludzie tacy, jak Hausner czy Belka, którzy gotowi
      są zdobyć się na dużą odwagę i przekroczyć dotychczasowe podziały polityczne.
      Nasze rozmowy trwały 3 miesiące i start nasz został opóźniony z powodu trudnej
      komunikacji z Januszem Steinhoffem."

      "Drzewko oliwne" - czy to mi powinno coś mówić, znany erudyto?
      • homosovieticus Re: Czyżby? Ależ tak! 06.03.05, 01:39
        Znany w Kraju i na Świecie erudyta przyznaje bez bicia ,że o drzewku oliwnym
        Niechlujnie wykształconego Peryklesa nie ma najmniejszego pojęcia.Może jednak
        któś ma takie pojęcie i podpowie nam o co biegało Władkowi F.
    • homosovieticus Re: Czyżby Władek i Tadek pracowali na zlecenie 06.03.05, 01:57
      "Drzewko oliwne ze względu na swoją długowieczność i siłę było symbolem narodu
      izraelskiego."
      ps
      www.janpniewy.hg.pl/jas/jas062001_files/jas062001_b.htm
      • bush_w_wodzie ales wynalazl... 06.03.05, 02:02
        taki prostak jak ja by sobie kojarzyl z berlusconim albo pokojem na lewicy...
        • basia.basia Re: ales wynalazl... 06.03.05, 02:13
          "Przyniesiona gałązka oliwna przez gołębicę do Arki Noego zwiastowała opadanie
          wód potopu i nastanie pokoju między Bogiem i ludźmi."

          Kto przyniósł gałązkę oliwną?
          Mówi się o tratwie ratunkowej:)
          Potop=tsunami teczkowe?
          Bóg to prezio?
          Pokój to "co moje to nie rusz"?

          Jeżeli to "drzewko oliwne" pochodzi z biblii to autorem nie jest
          nikt od Kwacha ale domyślam się kto to mógł być:)

          My się tylko zabawiamy:)
          • homosovieticus Re: ales wynalazl... 06.03.05, 02:17
            Podoba misię Twoja interoretacja.Dobre jest;"Pokój to -co moje to nie rusz."
            Dodać można, że przedtem moje pisało się państwowe.
          • t1s Re: ales wynalazl... 06.03.05, 11:27
            Drzewko jest długowieczne, 500 lat dożywa.
            Moze chodzi o stary, partyjny beton:)?
        • homosovieticus Re: ales wynalazl... 06.03.05, 02:13
          Wejdż na stronę WWW.Prezydent o poszukaj "drzewka oliwnego" a przekonasz
          sie ,że fotka jest bardzo zabawna i wielce wymowna (rok 2002 Wzgorza Golan)
          • bush_w_wodzie Re: ales wynalazl... 06.03.05, 02:28
            ten symbol jest bardzo stary bo i piekne jest drzewko oliwne. najbardziej
            uniwersalne znaczenie tego symbolu to jednak pokoj. nota bene z tym berlusconim
            oczywiscie pokrecilem bo centrolewicowa koalicja drzewo oliwne byla wlasnie w
            opozycji do berlusconiego
            • homosovieticus Nie o drzewko oliwne biega ,tylko to,że miało ono 06.03.05, 02:39
              być ZAPORĄ dla polskiej, historycznej prawicy, w której zawsze było odwołanie
              do BOGA.
    • komcic dobrze, ze to robia 06.03.05, 02:10
      Bo moze jakies otrzezwienie nastapi u innych partyjnych liderow, ktorych w
      ostatnim czasie jakis amok ogarnal. Przeciez na to cale politykierstwo juz od
      wielu lat patrzec nie mozna. Co nowa ekipa to coraz gorsza.
      Wogole to poziom dyskusji jest tak marny, jak chyba nigdy dotad. Nie ma
      powaznych dyskusji, tylko jakies slogany i oklepane juz od lat wzajemne
      oskarzenia. Polityka w Polsce schodzi na psy. Najlepsza bylaby moze opcja
      zerowa i zaprowadzenie albo monarchii albo anarchii - niech kazdy rzadzi sie
      sam.
      • homosovieticus Re: dobrze, ze to robia 06.03.05, 02:23
        Dzije się tak ponieważ nie mamy już Państwa stojącego na straży interesu
        narodowego.Takie Państwo mają Niemcy,Anglicy, może Francuzi I włosi.Reszta jest
        w podobnej sytuacji jak My.
        • komcic Re: dobrze, ze to robia 06.03.05, 02:28
          Blizszy mi jest moj prywatny interes i mojej rodziny. O narodowym interesie
          nasluchalem sie za PRL i mam go gdzies. Politycy tym narodowym interesem robia
          ludziom wode z mozgu bo jest to tak ogolne pojecie i nijak sie przeklada na
          konkrety.
          • homosovieticus Re: dobrze, ze to robia 06.03.05, 02:33
            komcic napisał:

            > Blizszy mi jest moj prywatny interes i mojej rodziny. O narodowym interesie
            > nasluchalem sie za PRL i mam go gdzies. Politycy tym narodowym interesem
            robia
            > ludziom wode z mozgu bo jest to tak ogolne pojecie i nijak sie przeklada na
            > konkrety.
            Jeśli zatracimy interes narodowy to interesu swojej rodziny nie potrafisz ani
            zrealizować , ani tym bardziej zabezpieczyć. Tak myślę.
            • komcic Re: dobrze, ze to robia 06.03.05, 02:43
              Na sloganach o interesie narodowym wielu juz sobie dobrze w PL zrobilo. Wole
              jak ci, co to glosza, ten interes pokazuja konkretnie bo wtedy wiem o co
              chodzi.
              Z jakimis ogolnymi komunalami to nie do mnie.
              • homosovieticus Re: dobrze, ze to robia 06.03.05, 03:05
                Nie mam zamiaru zawracać Ci głowy sloganami.Operuje skrótami myslowymi.Postaraj
                się je zrozumieć a nie odczytywać wprost.Uważam ,że nie powinniśmy rezygnować z
                podstawowych treści ,które zawarte są w zawołaniu, czy jak wolisz komunale-
                sloganie "Bóg , Honor i Ojczyzna"
                To pojemne i mądre zawołanie.Tak myślę.
                • komcic Re: dobrze, ze to robia 06.03.05, 11:44
                  Niejedna partia (im bardziej "katolicka" tym czesciej) przez ostatnie lata
                  poslugiwala sie sloganem Bog, Honor, Ojczyzna - i co z tego ma niby wynikac?
                  Dla mnie to sa najczesciej faryzeusze, ktorzy poza tymi sloganami nic
                  konkretnego nie proponuja. Przy pomocy takich sloganow otumania sie ludzi. Ja
                  zauwazylem, ze im wiecej bozo-narodowej frazeologi tym mniej tresci. W
                  zarzadzaniu firma nie sa potrzebne hasla ale konkretna praca. Nic nie daje to,
                  ze w Sejmie wisi krzyz - czy powieszenie go sprawilo jakis cud? Nie, AWS i jego
                  politycy przerzneli z kretesem. Powieszenie tego krzyza bylo tylko pustym i
                  glupim dzialaniem propagandowym. Bo nie sa wazne gesty, ale, ze powtorze po raz
                  wtory, konkretne programy i dzialania.
                  • homosovieticus Re: dobrze, ze to robia 06.03.05, 12:46
                    Postaraj się zrozumieć, czy pomimo sprofanowania tego zawołania o Bogu ,
                    Honorze i Ojczyżnie , przez komuchów, róznej maści niedouczonych liberałów i
                    barbarzyńców, nie chciałbyś (jeśli znane Ci są zawarte w nim treści) żeby Ty i
                    Twoja Rodzina i Inni, i Ich Rodziny, kierowały sie w życiu zawartymi w nim
                    wartościami moralnymi?
                    Nie odpowiadaj mi pochopnie, zastanów sięamoże skonsultuj z Rodziną.
                    • komcic Re: dobrze, ze to robia 06.03.05, 13:15
                      Najwazniejszy w rodzinie jest lad i rozsadek. Kierowanie sie emocjami i
                      podejmowanie pochopnych decyzji moze prowadzic do katastrofy - moim zdaniem tak
                      wlasnie postepuje dzisiejsza klasa polityczna a w slad za nia ich zwolennicy.
                      Brakuje glebszej refleksi - nie tej o abstrakcji (tej jest nadmiar), ale o
                      sprawach przyziemnych, o tych sprawach, ktore sa wlasnie wazne dla mojej
                      rodziny. Robienie awantur, przez tych, ktorzy glosza "Bog, Honor, Ojczyzna"
                      jest sprzeczne z moim pojeciem dobra rodziny - Bog na pewno nie jest za
                      destrukcja, ale za zgodnym wspolzyciem, harmonia i wspoldzialaniem.
                      • homosovieticus Re: dobrze, ze to robia 06.03.05, 13:32
                        komcic napisał:

                        > Najwazniejszy w rodzinie jest lad i rozsadek. Kierowanie sie emocjami i
                        > podejmowanie pochopnych decyzji moze prowadzic do katastrofy - moim zdaniem
                        tak
                        >
                        > wlasnie postepuje dzisiejsza klasa polityczna a w slad za nia ich zwolennicy.

                        Pełna zgoda co do tego, że polska klasa polityczna jest mizerna.Zastanawiałeś
                        się dlaczego tak się stało.Dlaczego w dalszym ciągu obowiązuje w Polsce coś na
                        kształt negatywnej selekcji?
                        > Brakuje glebszej refleksi - nie tej o abstrakcji (tej jest nadmiar), ale o
                        > sprawach przyziemnych, o tych sprawach, ktore sa wlasnie wazne dla mojej
                        > rodziny. Robienie awantur, przez tych, ktorzy glosza "Bog, Honor, Ojczyzna"
                        > jest sprzeczne z moim pojeciem dobra rodziny - Bog na pewno nie jest za
                        > destrukcja, ale za zgodnym wspolzyciem, harmonia i wspoldzialaniem.

                        To prawda.Ale nieprawdą jest ,że awantury robią zwolennicy zawołania, o którym
                        mówimy.To ludzie z nowomisją (Michnik ) robią awantury wszystkim, którzy
                        kwestionują celowość misji Michnika.Czy starasz się być bezstronnym i
                        wykazujesz się znajomością treści społecznych, moralnych i intelektualnych
                        zawartych w tym starym i dobrym zawołaniu O Bogu, Honorze i Ojczyznie.Te treści
                        powinny być przedmiotem naszej dyskusji a nie autorytatywne roztrzyganie kto
                        jest cacy, a kto be.
                        Zgadzasz się z moim rozumowaniem?
                        • komcic Re: dobrze, ze to robia 06.03.05, 15:00
                          Nie zawsze i nie wszedzie wystepuje ta negatywna selekcja. Byc moze wystepuje
                          ona tam, gdzie decyzje podejmuje sie nie na podstawie swojej wiedzy, bo sie jej
                          nie ma, lecz na podstawie zaufania i nadziei, ze ci, co obiecuja, ze bedzie
                          lepiej, naprawde sa w stanie to zrobic. A obiecuje kazdy. Jezeli obiecuje
                          kazdy, to jedynym weryfikatorem powinna byc nie weryfikacja obietnic, ale
                          umiejetnosci, dokonan i programow. Malo mnie interesuja programy odnoszace sie
                          do rozliczen z przeszloscia - to mi i mojej rodzinie chleba nie da.
                          Za najgorsze wydaja sie mi wszelkiego rodzaju owcze pedy - to m.in. widac tu na
                          forum, gdzie zwolennicy nie prgramow, ale opcji politycznych nie zwazaja na to,
                          ze i u ich przeciwnikow rodza sie i probuja byc wcielane w zycie pozytywne
                          programy. natomiast w takim owczym pedzie wszystki - nie wazne dobre czy zle -
                          jesli to glosi ktos nielubiany, jest potepiane w czambul. Mi takie myslenie
                          o "domu ojczystym" jest obce. Jesli mialbym zatrudnic kogokolwiek w mojej
                          firmie to moglby i on byc lewakiem i nacjonalista byleby tylko sumiennie i
                          odpowiedzialnie pracowal. Nie widze tez zadnych przeszkod by obok siebie
                          pracowali postkomunista i sluchacz Radia Maryja - nie wazne sa ich poglady, ale
                          wazna jest wspolpraca i efekty w pracy. A jesli przy okazji beda rywalizowac ze
                          soba - jak sportowcy a nie kryminalisci, to tylko z pozytkiem dla mojej firmy.
                          A wiec, ja jestem za tym by partie miedzy soba rywalizowaly, ale wkurza mnie,
                          ze ta rywalizacja przez jednych jest traktowana jak karczemne awantury i wali
                          sie na oslep w tych, ktorzy moga cos madrego i dobrego zrobic. Rywalizacja
                          natomiast powinna polegac na tym, ze proponuje sie cos lepszego od nich, a nie
                          na pluciu i przewzywaniu przeciwnika. Tak postepuja dzieci, gdy widza, ze ich
                          rowiesnik jest od nich lepszy i nie moga go pokona.
                          Michnik niech sobie robi awantury, czasem to nawet jest ozywcze i dopinguje
                          innych by byli lepsi i madrzejsi od niego. Nie uwazasz, ze potrzebny jest ktos
                          taki, ktory burzy stereotypy i zarozumialcom z zascianku uciera nosa?
    • homosovieticus Buschu! wejdź i klikaj uśmiechniesz się :) 06.03.05, 02:28
      Wejdx tutaj: www.prezydent.pl/x.node?id=268
      I kliknij na "Wzgórza Golan
      Na pamiątkę pobytu Prezydent RP zasadził w obozie PKW UNDOF drzewko oliwne"
      • bush_w_wodzie owszem zabawne 06.03.05, 02:30
        widzialem fotke i raczej nie ide tym tropem
        • homosovieticus Określenie "prawica " jest charakterystyczne 06.03.05, 02:36
          bush_w_wodzie napisał:

          > widzialem fotke i raczej nie ide tym tropem
          A zrozumiałeś określenie "prawica" w ustach Kwacha? Przecież niesie ono to same
          zagrozenie które determinuje myślenie Michnika-Żyda.
          • bush_w_wodzie Re: Określenie "prawica " jest charakterystyczne 06.03.05, 02:44
            to prawda ze michnik i kwasniewski widza rzeczywistosc podobnie. tylko ze rokita
            i kaczynski sie z nimi zgodza w definicji prawicy
            • homosovieticus Re: Określenie "prawica " jest charakterystyczne 06.03.05, 02:59
              bush_w_wodzie napisał:

              > to prawda ze michnik i kwasniewski widza rzeczywistosc podobnie. tylko ze
              rokit
              > a
              > i kaczynski sie z nimi zgodza w definicji prawicy.

              I to może być wielkim atutem dla kaczyńskiego i pozwolić Mu na uruchomienie sił
              drzemiących głęboko w polskiej duszy.
      • basia.basia sadzenie drzewek ... 06.03.05, 12:02
        homosovieticus napisał:

        > Na pamiątkę pobytu Prezydent RP zasadził w obozie PKW UNDOF drzewko oliwne"

        Nawiasem mówiąc kikla lat temu byłam w Łańcucie i usłyszałam opowieść
        o tym jak to prezydenci Kwaśniewski, Kuczma i chyba węgierski posadzili
        przed pałacem od strony ogrodu drzewka - kwaśniewskie drzewka stale ktoś
        ciemną nocą wyrywał (dyrektor uczulił straż, by nie spuszczali oka:))
        i dlatego kwaśniewskie mało co wyrośnięte:)
    • t1s Re: Czyżby Władek i Tadek pracowali na zlecenie 06.03.05, 12:17
      "Wladyslaw_Frasyniuk: Dziękujemy. Zapraszam na nasze strony, www.demokraci.pl,
      a także biuro@unia-wolnosci.pl , a wszystkich, którzy mają odwagę wyjść w
      poprzek modzie, która zapanowała w sejmie, modzie na lustrację i dekomunizację,
      wszystkich tych, którzy chcą realizować swoje marzenia, kształcić dzieci,
      wyjechać na przyzwoity urlop zapraszam do partii środka, partii miłych,
      tolerancyjnych, ciepłych, z temperamentem członków Partii Demokratycznej"

      Przeczytałem fragment, który przytoczyła Basia.
      I nie bardzo wiem, co Frasyniuk ma na myśli.
      Wstąp do Partii środka a wyjedziesz na urlop.
      Jakaś randka w ciemno? Trzech przystojniaczków do wyboru; Hausner, Belka i
      Frasyniuk?
      A może to wstąpienie do Partii środka, to jak przejście na drugą stronę lustra?
      U nas bedziesz wszędzie tam gdzie zapragniesz, mozesz poczuć żar białych
      piasków egzotycznej wysepki, wykąpać się w błękitach ocean, ba! U nas możesz
      nawet zostać każdym! 007, 07, Cezarem, Kleopatrą i Napoleonem, jesli takie Twe
      zyczenie. Napoleon wybierany jest najczęściej-fantastyczne uczucie a do
      elektrowstrząsów można się przyzwyczaić.
      "partii miłych, tolerancyjnych, ciepłych, z temperamentem członków Partii
      Demokratycznej"-tylko to mi jakoś na Sodome i Gomore wygląda.
      • homosovieticus Re: Czyżby Władek i Tadek pracowali na zlecenie 06.03.05, 13:03
        t1s napisał:

        > "Wladyslaw_Frasyniuk: Dziękujemy. Zapraszam na nasze strony,
        www.demokraci.pl,
        > a także biuro@unia-wolnosci.pl , a wszystkich, którzy mają odwagę wyjść w
        > poprzek modzie, która zapanowała w sejmie, modzie na lustrację i
        dekomunizację,
        >
        > wszystkich tych, którzy chcą realizować swoje marzenia, kształcić dzieci,
        > wyjechać na przyzwoity urlop zapraszam do partii środka, partii miłych,
        > tolerancyjnych, ciepłych, z temperamentem członków Partii Demokratycznej"
        >
        > Przeczytałem fragment, który przytoczyła Basia.
        > I nie bardzo wiem, co Frasyniuk ma na myśli.
        > Wstąp do Partii środka a wyjedziesz na urlop.
        > Jakaś randka w ciemno? Trzech przystojniaczków do wyboru; Hausner, Belka i
        > Frasyniuk?
        > A może to wstąpienie do Partii środka, to jak przejście na drugą stronę
        lustra?
        > U nas bedziesz wszędzie tam gdzie zapragniesz, mozesz poczuć żar białych
        > piasków egzotycznej wysepki, wykąpać się w błękitach ocean, ba! U nas możesz
        > nawet zostać każdym! 007, 07, Cezarem, Kleopatrą i Napoleonem, jesli takie
        Twe
        > zyczenie. Napoleon wybierany jest najczęściej-fantastyczne uczucie a do
        > elektrowstrząsów można się przyzwyczaić.
        > "partii miłych, tolerancyjnych, ciepłych, z temperamentem członków Partii
        > Demokratycznej"-tylko to mi jakoś na Sodome i Gomore wygląda.
        W tym wątku są inne posty.Spróbuj i je przeczytać to porozmawiamy o tym co mógł
        mieć Frasyniuk w głowie ropoczynajac wskrzeszanie politycznego potworka jakim
        była, moim zdaniem, UW.
        • t1s Re: Czyżby Władek i Tadek pracowali na zlecenie 06.03.05, 13:22
          homosovieticus napisał:

          > t1s napisał:
          >
          > > "Wladyslaw_Frasyniuk: Dziękujemy. Zapraszam na nasze strony,
          > www.demokraci.pl,
          > > a także biuro@unia-wolnosci.pl , a wszystkich, którzy mają odwagę wyjść w
          >
          > > poprzek modzie, która zapanowała w sejmie, modzie na lustrację i
          > dekomunizację,
          > >
          > > wszystkich tych, którzy chcą realizować swoje marzenia, kształcić dzieci,
          >
          > > wyjechać na przyzwoity urlop zapraszam do partii środka, partii miłych,
          > > tolerancyjnych, ciepłych, z temperamentem członków Partii Demokratycznej"
          > >
          > > Przeczytałem fragment, który przytoczyła Basia.
          > > I nie bardzo wiem, co Frasyniuk ma na myśli.
          > > Wstąp do Partii środka a wyjedziesz na urlop.
          > > Jakaś randka w ciemno? Trzech przystojniaczków do wyboru; Hausner, Belka
          > i
          > > Frasyniuk?
          > > A może to wstąpienie do Partii środka, to jak przejście na drugą stronę
          > lustra?
          > > U nas bedziesz wszędzie tam gdzie zapragniesz, mozesz poczuć żar białych
          > > piasków egzotycznej wysepki, wykąpać się w błękitach ocean, ba! U nas moż
          > esz
          > > nawet zostać każdym! 007, 07, Cezarem, Kleopatrą i Napoleonem, jesli taki
          > e
          > Twe
          > > zyczenie. Napoleon wybierany jest najczęściej-fantastyczne uczucie a do
          > > elektrowstrząsów można się przyzwyczaić.
          > > "partii miłych, tolerancyjnych, ciepłych, z temperamentem członków Partii
          >
          > > Demokratycznej"-tylko to mi jakoś na Sodome i Gomore wygląda.
          > W tym wątku są inne posty.Spróbuj i je przeczytać to porozmawiamy o tym co
          mógł
          >
          > mieć Frasyniuk w głowie ropoczynajac wskrzeszanie politycznego potworka jakim
          > była, moim zdaniem, UW.

          Jak to co? Tonący Belki się chwyta, zapowiedzi szerokiej lustracji,
          dekomunizacji to dla uwecji perspektywa szafotu, bo to zburzy porządek OS. Tu
          nie chodzi o system dwupartyny jaki opiujesz, bo na to nie ma szans, tu jest
          panika, histeria, strach. Uwecja robi wszystko, by nie dopuścić, żeby PO i PiS
          mogły samodzielnie stworzyć rząd-niech nie mają większości, niech szybko padną.
          Tak, wszystko, wystepuje w Trybunie Ludu, zmienia nazwy, z każdym się
          zjednoczy, przygarnie każdego i każdego w dupę pocałuje; Belkę, Kwacha, a jak
          trzeba będzie to nawet Jarzembowskiego.
          • polak.jeden Przepraszam, że się wtrącę 06.03.05, 13:39
            t1s napisał:

            > Uwecja robi wszystko, by nie dopuścić, żeby PO i PiS
            > mogły samodzielnie stworzyć rząd-niech nie mają większości, niech szybko
            > padną.

            Czyżby?
            Jakie masz gwarancje, że POPiS przeprowadzi lustrację i dekomunizację?
            Przyjrzyj się dokładniej czołowym przedstawicielom tych partii, ich
            działalności w przeszłości. O ile dobrze pamiętam, to np. p.Rokita głosował
            przeciwko ustawie dekomunizacyjnej. Równie istotne znaczenie w tych
            rozważaniach mogą mieć liczne przypadki zaniechania działań owych pań i panów.
            Czy funkcjonując przez 15 lat wśród elit władzy można było nie zauważać
            zdemoralizowania tego środowiska? Dlaczego dopiero teraz Twoi ulubieńcy tak
            zdecydowanie odcinają się od polityków skompromitowanych, dopiero wówczas, gdy
            wszyscy już wiemy, że są skompromitowani?
            • t1s Re: Przepraszam, że się wtrącę 06.03.05, 14:10
              polak.jeden napisał:

              > t1s napisał:
              >
              > > Uwecja robi wszystko, by nie dopuścić, żeby PO i PiS
              > > mogły samodzielnie stworzyć rząd-niech nie mają większości, niech szybko
              > > padną.
              >
              > Czyżby?
              > Jakie masz gwarancje, że POPiS przeprowadzi lustrację i dekomunizację?
              > Przyjrzyj się dokładniej czołowym przedstawicielom tych partii, ich
              > działalności w przeszłości. O ile dobrze pamiętam, to np. p.Rokita głosował
              > przeciwko ustawie dekomunizacyjnej. Równie istotne znaczenie w tych
              > rozważaniach mogą mieć liczne przypadki zaniechania działań owych pań i panów.
              > Czy funkcjonując przez 15 lat wśród elit władzy można było nie zauważać
              > zdemoralizowania tego środowiska? Dlaczego dopiero teraz Twoi ulubieńcy tak
              > zdecydowanie odcinają się od polityków skompromitowanych, dopiero wówczas,
              gdy
              > wszyscy już wiemy, że są skompromitowani?


              Pan Rokita zienił chyba zdanie a ja wierzę, że na dobre. Wierzę także, że on i
              Kaczory są niezłą gwarancją na oszczyzczenie państwa z czerwonego.
              • polak.jeden Re: Przepraszam, że się wtrącę 06.03.05, 14:36
                t1s napisał:

                > Pan Rokita zienił chyba zdanie a ja wierzę, że na dobre. Wierzę także, że on
                > i Kaczory są niezłą gwarancją na oszczyzczenie państwa z czerwonego.

                Wierząc, kierujesz się szlachetnymi pobudkami. Tylko, czy to wystarczy do
                urzeczywistnienia Twoich pragnień?
                Na marginesie, nikt spośród Twoich autorytetów politycznych nie przedstawił
                jasnego, czytelnego programu oczyszczenia państwa. Jeśli teraz tego nie czynią
                (poza ogólnikowymi frazesami), to skąd pewność, że uczynią to po zdobyciu
                władzy, którą zresztą już w przeszłości dzierżyli w różnej formie?
                Skąd wiesz, że w szeregach tych partii nie funkcjonują wysoko ulokowani TW?
                • t1s Re: Przepraszam, że się wtrącę 06.03.05, 22:25
                  Pragnienia mam inne, autorytetów politycznych też nie mam.
                  Widzę za to trochę uczciwych polityków. I to mi wystarcza-że są uczciwi. To
                  jest ważne a nie frazesy zwane programem, sztaby kryzysowe i szuflady ponoć
                  pekate od ustaw.
                  • polak.jeden Re: Przepraszam, że się wtrącę 07.03.05, 04:30
                    t1s napisał:

                    > Pragnienia mam inne, autorytetów politycznych też nie mam.
                    > Widzę za to trochę uczciwych polityków. I to mi wystarcza-że są uczciwi. To
                    > jest ważne a nie frazesy zwane programem, sztaby kryzysowe i szuflady ponoć
                    > pekate od ustaw.

                    Nie pozostaje mi nic innego, jak wyrazić...

                    Może inaczej.
                    Swego czasu miałem kontakt z pewną osobą pracującą w komórce kontrolującej
                    warszawskie urzędy z ramienia Prezydenta Warszawy. Osoba ta była bardzo
                    swobodna w kontaktach - korzystanie z telefonu i faksu służbowego, a także
                    komputera i materiałów biurowych, że o czasie nie wspomnę, nie było dla niej
                    większym problemem. Nagle wszystko się zmieniło. Widoczne były objawy paniki.
                    Jednego dnia osoba ta stała się uczciwym, rzetelnym i lojalnym pracownikiem
                    samorządowym. Był to dzień, w którym prezydentem został Lech Kaczyński.
                    Jakie wnioski z tego płyną? Przede wszystkim taki, że jeden człowiek może
                    bardzo wiele. Drugi, że takim człowiekiem był Lech Kaczyński, a przynajmniej
                    wydawał się być.
                    Finał tej historii jest dużo mniej budujący. Otóż po niespełna dwóch tygodnia
                    wszystko wróciło do "normy". Urzędnicy znów byli sobą.
                    Czy opisany przeze mnie przypadek był odosobniony, czy też było ich więcej?
                    Czy Lech Kaczyński ma świadomość, że takie sytuacje miały miejsce? A jeśli tak,
                    to co uczynił, by zapobiec "nawrotom" w stare koleiny?
          • homosovieticus Re: Czyżby Władek i Tadek pracowali na zlecenie 06.03.05, 13:52
            t1s napisał:

            > Jak to co? Tonący Belki się chwyta, zapowiedzi szerokiej lustracji,
            > dekomunizacji to dla uwecji perspektywa szafotu, bo to zburzy porządek OS.


            Co do tego pełna zgoda.
            > Tu
            > nie chodzi o system dwupartyny jaki opiujesz, bo na to nie ma szans,


            Naszym zagranicznym przyjaciółom, może też i oto chodzić.Pamietajmy ,że UW
            jest członkiem stowarzyszeń międzynarodowych.Nie bagatelizowałbym znaczenia
            tego motywu stricte politycznego, jakim jest dążenie do budowy systemu
            dwupatryjnego w Polsce.Za takim parawanem jeszcze lepiej można ukryć to
            wszystko, co z Twojej perspektywy jest wiodącym w inicjatywie Władka i Tadka.
            Nazwijmy to ZWI (Zasranym Własnym Interesem).Powtarzam,że co do tego jest pełna
            zgoda.Mazowiecki jest człowiekiem bez charakteru i swoim zaangażowaniem w tej
            inicjatywie, potwierdził to, co mówiono o Nim w kregach ludzi , którzy go
            znają od długiego czasu np, od czasu Jego stanowiska w sprawie Bp.
            Kaczmarka.Można to oczywiście puscić w zapomnienie, ale grubą kreską, tak
            realizowaną jak tego chcieli "ludzie honoru" potwierdził swoją STRONNICZOŚĆ.
            O Frasyniuku szkoda nawet gadać.
            Co do całowania Jarzembowskiego w dupę nie będę się wypowiadał.Ma takie Władek
            życie intymne jakie lubi.
            • t1s Re: Czyżby Władek i Tadek pracowali na zlecenie 06.03.05, 14:26
              homosovieticus napisał:

              > t1s napisał:
              >
              > > Jak to co? Tonący Belki się chwyta, zapowiedzi szerokiej lustracji,
              > > dekomunizacji to dla uwecji perspektywa szafotu, bo to zburzy porządek OS
              > .
              >
              >
              > Co do tego pełna zgoda.
              > > Tu
              > > nie chodzi o system dwupartyny jaki opiujesz, bo na to nie ma szans,
              >
              >
              > Naszym zagranicznym przyjaciółom, może też i oto chodzić.Pamietajmy ,że UW
              > jest członkiem stowarzyszeń międzynarodowych.Nie bagatelizowałbym znaczenia
              > tego motywu stricte politycznego, jakim jest dążenie do budowy systemu
              > dwupatryjnego w Polsce.

              jak powstanie system dwupartyjny, najpewniej jednym z jego biegunów będzie
              środowisko obecnej prawicy.
              Uwecja może co najwyżej robić za drugi, jednak, że całą scenę polityczną zajmie
              towarzycho od OS jest prawdopodobne jak marzenia ściętej głowy.



              Za takim parawanem jeszcze lepiej można ukryć to
              > wszystko, co z Twojej perspektywy jest wiodącym w inicjatywie Władka i Tadka.
              > Nazwijmy to ZWI (Zasranym Własnym Interesem).Powtarzam,że co do tego jest
              pełna
              >
              > zgoda.Mazowiecki jest człowiekiem bez charakteru i swoim zaangażowaniem w tej
              > inicjatywie, potwierdził to, co mówiono o Nim w kregach ludzi , którzy go
              > znają od długiego czasu np, od czasu Jego stanowiska w sprawie Bp.
              > Kaczmarka.Można to oczywiście puscić w zapomnienie, ale grubą kreską, tak
              > realizowaną jak tego chcieli "ludzie honoru" potwierdził swoją STRONNICZOŚĆ.

              Powrót Mazowieckiego świadczy mym skromnym zdaniem, że chodzi towarzystwu o
              własne pomniczki.


              > O Frasyniuku szkoda nawet gadać.
              > Co do całowania Jarzembowskiego w dupę nie będę się wypowiadał.Ma takie
              Władek
              > życie intymne jakie lubi.
              • homosovieticus Re: Czyżby Władek i Tadek pracowali na zlecenie 06.03.05, 14:38
                t1s napisał:

                >>
                > jak powstanie system dwupartyjny, najpewniej jednym z jego biegunów będzie
                > środowisko obecnej prawicy.
                > Uwecja może co najwyżej robić za drugi, jednak, że całą scenę polityczną
                zajmie
                >
                > towarzycho od OS jest prawdopodobne jak marzenia ściętej głowy.
                >
                To ,że coś jest małoprawdopodobne nie oznacza w polityce , że nie trzeba i na
                to zwócić uwagę i starać się to wykorzystać do realizacji własnych celów.

                Czy było wielce prawdopodobne ,że Wałesa tak bezpardonowo zaatakuje RM? Moim
                zdaniem nie było a stało się.Polityka, to najbardziej złozona i tajemnicza z
                założenia, z ludzkich działalnosci.
                • t1s Re: Czyżby Władek i Tadek pracowali na zlecenie 06.03.05, 22:19
                  homosovieticus napisał:

                  > t1s napisał:
                  >
                  > >>
                  > > jak powstanie system dwupartyjny, najpewniej jednym z jego biegunów będzi
                  > e
                  > > środowisko obecnej prawicy.
                  > > Uwecja może co najwyżej robić za drugi, jednak, że całą scenę polityczną
                  > zajmie
                  > >
                  > > towarzycho od OS jest prawdopodobne jak marzenia ściętej głowy.
                  > >
                  > To ,że coś jest małoprawdopodobne nie oznacza w polityce , że nie trzeba i na
                  > to zwócić uwagę i starać się to wykorzystać do realizacji własnych celów.
                  >
                  > Czy było wielce prawdopodobne ,że Wałesa tak bezpardonowo zaatakuje RM? Moim
                  > zdaniem nie było a stało się.Polityka, to najbardziej złozona i tajemnicza z
                  > założenia, z ludzkich działalnosci.


                  Trudno porównywać cały układ społeczno-poityczny do jednostkowego wyskoku.
                  Jednak czy rzeczywiście tak mało prawdopodobne było, że przy odpowiednich
                  okolicznościach, prezydent dostanie ataku furii?
                  Oto masz trochę faktow;
                  Lech jest porywczy, wydaje się, że łatwo go podpuścić.
                  Dalej-gw toczy boje z lustracją a jak wiadomo nie ma środków, których
                  powstydziłaby się wykorzystać.
                  I teraz Wyszkowski udziela wywiadu, w ktorym zarzuca prezydentowi współpracę z
                  sb.
                  I co, tak mało prawdopodobne, że Lech odpowiednio urobiony przez gw przypuści
                  atak pod jej dyktando?

                  Wracając jednak to tematu systemu dwupartyjnego. Nie sądzę by przez najbliższe
                  lata, przez najbliższe kilkanaście lat mógł taki się urodzić.
                  Jednak jak mi się wydaje powstaje inny podział. Mianowicie na fan klub OS i
                  grubej krechy oraz tych, którzy układ Kiszczak-Michnik kontestują.
                  Podział ten jest już ewidentny na scenie politycznej a co ważniejsze pączkuje
                  także w społeczeństwie.
                  To nowość, bo dotychczas żadnego podziału ideowego w społeczeństwie nie było.
                  Ludek popierał Solidarność, by zaraz potem oddać głos na komunę, następnie AWS
                  i znów sld.
                  ostatnie wyczyny Milera, komisje śledcze pokazujące jak agentura
                  komunistycznych służb oplata Trzecią RP powodują, że społeczeństwo zaczyna
                  dostrzegać potrzebę odcięcia się od balastu PRL, prawdziwego odcięcia.
                  Gdyby tak się stało, gdyby taki podział-mówię cały czas o społeczeństwie-stał
                  się rzeczywistością-a warunkiem tego jest sukces rządów prawicy-oznaczałby
                  najprawdopodobniej asymetryczność sceny politycznej na długie lata, po jednej
                  stronie znalazłoby się miejsce i dla PO, i dla PiS, i dla LPR, także dla
                  jakiejś lewicy antykomunistycznej podczas gdy druga strona-uwecja i komuniści-
                  miałaby do zagospodarowania dużo mniej niż ma obecnie a i tak ma już niedużo.
                  • homosovieticus Re: Czyżby Władek i Tadek pracowali na zlecenie 08.03.05, 12:14
                    Nie ma większego sensu spór o czynnik prawdopodobieństwa w polityce.pomińmy
                    wiec go.
                    Możliwe ,że za wczesnie wyskoczyłem z tym dwupartyjnym systemem i jego
                    strukturą. Ale niewątpliwie zmierzać będziemy w tym kierunku.Ciesze sie ,że i
                    Ty to dostrzegasz.
                    • homosovieticus do ts1 miałeś rację, rysyje się podział 08.03.05, 14:17
                      www.trybuna.com.pl/n_show.php?code=2005030802
                      • homosovieticus Janik jak kobieta, mówi nie a mysli tak 08.03.05, 22:57
                        Janik: Nie pójdę do Frasyniuka 04 03 2005


                        Nie pójdę do Frasyniuka, nie złoże podania. Myślę, że w takiej Partii
                        Demokratycznej byłbym być może zbyt dużą skrajnością z lewej strony –
                        powiedział szef Klubu Parlamentarnego SLD, Krzysztof Janik w radiu „TOK FM”.

                        Ja jestem człowiekiem lewicy, ja chcę zmienić SLD, jak mi się nie uda, to
                        trudno, będę szukał jakiegoś pomysłu na swoje życie. Natomiast mam pewne
                        zobowiązania. Bo SLD to nie jest kilku aparatczyków, tylko to są setki, a może
                        nawet dziesiątki tysięcy bardzo uczciwych ludzi, którzy gdzieś tam w swoich
                        wsiach, osiedlach mają odwagę mówić, że są z lewicy i mają prawo oczekiwać, że
                        ich poglądy na życie, ich poglądy na świat będą realizowane, aczkolwiek
                        przyznać trzeba, że w inny sposób, że standardy moralne w tej partii będą inne.

                        Natomiast SLD wymaga zmian, ja to mówię od wielu miesięcy. Brakowało mi takiej,
                        powiedziałbym, siły przeważającej. W tej chwili te siły prące do zmian są
                        słabsze, ale odzyskują wigor. Jak SLD jest atakowane, jak jest codziennie
                        stawiane w trudnej sytuacji, to w sposób naturalny taka integracja, czasem
                        bezrefleksyjna, ale taka integracja wewnętrzna jest mocniejsza. I moim zdaniem
                        Marek Belka tym swoim wywiadem lekko wzmocnił takie siły, nie chcę nazwać ich
                        konserwatywnymi, ale takie integrystyczne, tak to nazwijmy.


                        • polak.jeden Oni wszyscy co innego mówią, a co innego robią 09.03.05, 00:59
                          Obawiam się, że nie doczekasz odpowiedzi. Ja już straciłem nadzieję.

                          Jeśli mi wolno, dwa słowa w temacie.
                          Musimy pamiętać, że mamy do czynienia z nienormalnym systemem politycznym o
                          charakterze przestępczym. Nawet najbardziej poprawne rozumowanie sprawdzające
                          się w przypadku dojrzałych demokracji, w naszym przypadku może łatwo okazać się
                          chybione.
          • basia.basia druga "gruba kreska" ... 06.03.05, 14:17
            t1s napisał:

            >
            > Jak to co? Tonący Belki się chwyta, zapowiedzi szerokiej lustracji,
            > dekomunizacji to dla uwecji perspektywa szafotu, bo to zburzy porządek OS. Tu
            > nie chodzi o system dwupartyny jaki opiujesz, bo na to nie ma szans, tu jest
            > panika, histeria, strach. Uwecja robi wszystko, by nie dopuścić, żeby PO i PiS
            > mogły samodzielnie stworzyć rząd-niech nie mają większości, niech szybko padną.
            >
            > Tak, wszystko, wystepuje w Trybunie Ludu, zmienia nazwy, z każdym się
            > zjednoczy, przygarnie każdego i każdego w dupę pocałuje; Belkę, Kwacha, a jak
            > trzeba będzie to nawet Jarzembowskiego.

            Dobrze tę strategię określił Tusk w wywiadzie dla Faktu:
            www.efakt.pl/idee/artykul.aspx/Artykul/52614
            Fragment:

            "Pan czytał, rozmawiał, a teraz pańscy dawni koledzy z Unii Wolności zarzucają
            panu, że dołączył pan do grona "oszołomów".
            - Ci, którzy obawiają się ujawnienia prawdy z przeszłości, zawsze przedstawiają
            zwolenników otwarcia archiwów jako niebezpiecznych radykałów i osoby niespełna
            rozumu. A my przecież proponujemy rozwiązanie, które nie jest niczym
            szczególnym. Chcemy tylko, aby dostęp do archiwów był znacznie szerszy, żeby nie
            był przywilejem wybranej kasty. Po to między innymi, żeby historią nie grali
            politycy, a szczególnie byli esbecy. Natomiast histeria wokół Platformy, że jest
            zbyt radykalna i prawicowa, ma na celu promocję Unii Wolności jako jedynej
            umiarkowanej siły. Stąd zaangażowanie w tej histerycznej kampanii Tadeusza
            Mazowieckiego i "Gazety Wyborczej".

            A więc o to chodziło krakowskim intelektualistom, którzy w liście otwartym
            wezwali do stworzenia ugrupowania centrowego?
            - A czy pani nie zauważyła, że wokół tego nowego centrum trwa wielka kampania,
            że to nie są przypadkowe publikacje? Kilka wpływowych osób wystraszyło się, że
            bez tej kampanii w polskiej polityce pozostaną siły, które są mało wrażliwe na
            opinie warszawskiego salonu. A salon nie chce stracić wpływu na to, co się w
            Polsce dzieje, o czym się mówi, co wypada, a co nie.

            Zatem zamieszanie z centrum to tylko socjotechnika?
            - To strach przed utratą władzy, także władzy nad duszami."
            • t1s Re: druga "gruba kreska" ... 06.03.05, 14:35
              Boją się przy okazji remontu okrągły stół poleci przez okno. A dużo jest osób,
              uczepionych tego mebla. A także tych, którzy sobie postument z niego zrobiły
              lub siedzą pochowane przy jego nogach.
            • tad9 ale czasów dożyliśmy.... 07.03.05, 18:52
              basia.basia napisała:


              > - A czy pani nie zauważyła, że wokół tego nowego centrum trwa wielka kampania,
              > że to nie są przypadkowe publikacje? Kilka wpływowych osób wystraszyło się, że
              > bez tej kampanii w polskiej polityce pozostaną siły, które są mało wrażliwe na
              > opinie warszawskiego salonu. A salon nie chce stracić wpływu na to, co się w
              > Polsce dzieje, o czym się mówi, co wypada, a co nie.
              >
              > Zatem zamieszanie z centrum to tylko socjotechnika?
              > - To strach przed utratą władzy, także władzy nad duszami."


              No proszę, Tusk przemawiający niczym publicysta "Najwyższego Czasu". Kto by
              pomyślał. Czyżby Michtrix naprawdę pękał?
    • polak.jeden Re: Czyżby Władek i Tadek pracowali na zlecenie 06.03.05, 13:11
      Zapewne tak. Sama forma działania z doskoku oraz periodyczna hiperaktywność
      mediów i różnej maści polityków z "bożej łaski" daje wiele do myślenia.

      homosovieticus napisał:

      > Czy zamierzenia postkomunistów i TW(towarzyszy współpracujących) zostaną
      > zrealizowane zależy od nas.

      Teza jakże słuszna!
      Może by tak parę słów o warunkach i sposobach zapobieżenia realizacji ICH
      zamierzeń?
      • homosovieticus Re: Czyżby Władek i Tadek pracowali na zlecenie 06.03.05, 14:08
        polak.jeden napisał:

        > Zapewne tak. Sama forma działania z doskoku oraz periodyczna hiperaktywność
        > mediów i różnej maści polityków z "bożej łaski" daje wiele do myślenia.
        >
        > homosovieticus napisał:
        >
        > > Czy zamierzenia postkomunistów i TW(towarzyszy współpracujących) zostaną
        > > zrealizowane zależy od nas.
        >
        > Teza jakże słuszna!
        > Może by tak parę słów o warunkach i sposobach zapobieżenia realizacji ICH
        > zamierzeń?
        Najkrócej; zachować się roztropnie przy wyborach.
        • polak.jeden Re: Czyżby Władek i Tadek pracowali na zlecenie 06.03.05, 14:40
          homosovieticus napisał:

          > Najkrócej; zachować się roztropnie przy wyborach.

          Dlaczego jesteś taki samolubny?
          Skąd miliony obywateli mają wiedzieć co znaczy roztropne zachowanie przy
          wyborach w wydaniu homosovieticusowym?
          • homosovieticus Re: Czyżby Władek i Tadek pracowali na zlecenie 06.03.05, 14:42
            polak.jeden napisał:

            > homosovieticus napisał:
            >
            > > Najkrócej; zachować się roztropnie przy wyborach.
            >
            > Dlaczego jesteś taki samolubny?
            > Skąd miliony obywateli mają wiedzieć co znaczy roztropne zachowanie przy
            > wyborach w wydaniu homosovieticusowym?
            Bo życie codzienne i homosovieticus informuje ich o tem co było nieroztropnym
            wyborem poprzednio.:)
            • polak.jeden Żarty się Ciebie trzymają 06.03.05, 14:50
              homosovieticus napisał:

              > polak.jeden napisał:
              >
              > > homosovieticus napisał:
              > >
              > > > Najkrócej; zachować się roztropnie przy wyborach.
              > >
              > > Dlaczego jesteś taki samolubny?
              > > Skąd miliony obywateli mają wiedzieć co znaczy roztropne zachowanie przy
              > > wyborach w wydaniu homosovieticusowym?
              > Bo życie codzienne i homosovieticus informuje ich o tem co było nieroztropnym
              > wyborem poprzednio.:)

              :);):(
              • homosovieticus Żarty się Ciebie trzymają? ależ skąd ! 06.03.05, 14:56
                polak.jeden napisał:

                > homosovieticus napisał:
                >
                > > polak.jeden napisał:
                > >
                > > > homosovieticus napisał:
                > > >
                > > > > Najkrócej; zachować się roztropnie przy wyborach.
                > > >
                > > > Dlaczego jesteś taki samolubny?
                > > > Skąd miliony obywateli mają wiedzieć co znaczy roztropne zachowanie
                > przy
                > > > wyborach w wydaniu homosovieticusowym?
                > > Bo życie codzienne i homosovieticus informuje ich o tem co było nieroztro
                > pnym
                > > wyborem poprzednio.:)
                >
                > :);):(
                Chcesz poważnie porozmawiać to spuść troche z politycznego zadęcia i powiedz
                skad czerpiesz wiedzę o życiu tych milionów o kltórych piszesz?
                • polak.jeden Re: Żarty się Ciebie trzymają? ależ skąd ! 06.03.05, 15:07
                  homosovieticus napisał:

                  > polak.jeden napisał:
                  >
                  > > homosovieticus napisał:
                  > >
                  > > > polak.jeden napisał:
                  > > >
                  > > > > homosovieticus napisał:
                  > > > >
                  > > > > > Najkrócej; zachować się roztropnie przy wyborach.
                  > > > >
                  > > > > Dlaczego jesteś taki samolubny?
                  > > > > Skąd miliony obywateli mają wiedzieć co znaczy roztropne zach
                  > owanie
                  > > przy
                  > > > > wyborach w wydaniu homosovieticusowym?
                  > > > Bo życie codzienne i homosovieticus informuje ich o tem co było nie
                  > roztropnym
                  > > > wyborem poprzednio.:)
                  > >
                  > > :);):(
                  > Chcesz poważnie porozmawiać to spuść troche z politycznego zadęcia

                  Interesuje mnie wyłącznie poważna rozmowa.
                  Jakie są Twoje argumenty potwierdzające tezę mego rzekomego zadęcia?

                  > i powiedz
                  > skad czerpiesz wiedzę o życiu tych milionów o kltórych piszesz?

                  Wiem skąd te miliony czerpią wiedzę o polityce i życiu politycznym - z mediów
                  opanowanych przez agenturę.
                  Jeśi chcesz autentycznej dyskusji to ją rozpocznij od odpowiedzi
                  (ustosunkowania się) na treści głoszone przez innych uczestników dyskusji.
                  Zamiast tego przedkładasz głoszenie własnych opinii nie próbując dociec meritum.
                  • homosovieticus Zacznijmy może od poczatku. 06.03.05, 15:32
                    Jak komentujesz poczynania Władka i Tadka?
                    Czy tak jak oni sami o tym mówią, czy jakoś inaczej?
                    • polak.jeden Re: Zacznijmy może od poczatku. 07.03.05, 04:00
                      homosovieticus napisał:

                      > Jak komentujesz poczynania Władka i Tadka?
                      > Czy tak jak oni sami o tym mówią, czy jakoś inaczej?

                      Trochę nieuważnie czytasz wypowiedzi do Ciebie skierowane. Swój stosunek
                      wyraziłem tu:
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=21338301&a=21346132
                      Dodam jeszcze, że ci dwaj panowie i wielu im podobnych ogarnięci są panicznym
                      strachem. Strachem przed ujawnieniem prawdy. I to jest bardzo groźne. Ludzie w
                      tym stanie zdolni są do takich zachowań, których nigdy by nie ujawnili w
                      sytuacji poczucia bezpieczeństwa. Ich strach gwałtownie narasta. Widać to
                      również w wielu wypowiedziach na tym forum.
                      Najgorsze, że politycy wobec nich opozycyjni zdają się nie dostrzegać problemu.
                      Nie wykluczam, że go jednak dostrzegają, lecz świadomie nie artykułują, co jest
                      jeszcze gorsze.
                      Obawiam się, że oni wszyscy z jednego zaciągu, tylko role mają rozpisane dla
                      omamienia poddanych. Co parę lat zamieniają się rolami. I tak wkoło Macieju.
                      Jeśli nie nastąpią radykalne zmiany, zwłaszcza w sferze świadomości, jeszcze
                      przed wyborami parlamentarnymi, to nie liczcie na zbyt wiele po wyborach.
                      Skończy się na drobnej kosmetyce i pudrowaniu nosów.
                      • homosovieticus w ogólnych zarysach myślę podobnie jak Ty. 07.03.05, 07:56

                        wynika to z postu otwierającego ten wątek.
                        Zaciekawiło mnie, kto Twoim zdaniem, rozpisuje scenariusz cykli zmian ekip
                        rządzących Polską.
                        Czy jest to scenarzysta "zewnętrzny" (przewaga obcego interesu) czy "swój"
                        (przewaga interesu narodowego)?
                        • polak.jeden Diabeł tkwi w szczegółach 07.03.05, 17:50
                          homosovieticus napisał:

                          > wynika to z postu otwierającego ten wątek.
                          > Zaciekawiło mnie, kto Twoim zdaniem, rozpisuje scenariusz cykli zmian ekip
                          > rządzących Polską.
                          > Czy jest to scenarzysta "zewnętrzny" (przewaga obcego interesu) czy "swój"
                          > (przewaga interesu narodowego)?

                          Wyłącznie obcego, co nie oznacza od razu obcojęzycznego.

                          Mam ten komfort, że to co poniżej napiszę ma szansę dotrzeć do świadomości
                          czytelników i zostać poddane logicznej analizie rozumowej. Jeszcze kilka
                          miesięcy temu byłoby to niemożliwe - zostałbym niechybnie zakrzyczany mianem
                          oszołoma niespełna rozumu. I nie są to jedynie moje własne dywagacje. Wiem to z
                          autopsji.
                          Otóż przed 15 laty władza komunistyczna podjęła (nie wiemy, czy samodzielnie)
                          historyczną decyzję likwidacji totalitarnego państwa komunistycznego. W jego
                          miejsce zaprogramowano nowe państwo, które nazwano demokratycznym. Koniecznym
                          elementem planu było uwiarygodnienie nowego tworu w oczach społeczeństwa.
                          Obmyślono wówczas budowę okrągłego stołu, takiego specyficznego mebla, który
                          może służyć różnym celom. Zasiadanie przy nim dwóch przeciwstawnych stron to
                          chyba najmniej adekwatne zastosowanie tego mebla. Wszelako społeczeństwo
                          znajdowało się wówczas po przeciwnej stronie barykady.
                          De facto, władza nie zaprosiła do rozmów swoich przeciwników (czytaj:
                          przedstawicieli społeczeństwa polskiego). Władza do "rozmów" zaprosiła swoich
                          współpracowników - tajnych współpracowników. Fakt tajności miał kolosalne
                          znaczenie - społeczeństwo nie wiedziało, ani nawet podejrzewało, że "ich"
                          reprezentanci są równoczśnie współpracownikami obozu władzy. W konsekwencji TW-
                          owcy zostali obdarzeni ogromnym zaufaniem społecznym. Pamiętajmy, że to władza
                          decydowała z kim będzie rozmawiać, to ona sporządzała listę zaproszonych.
                          Proszę sobie wyobrazić najwyższej wagi rokowania np. między dwoma wrogimi
                          państwami, w których jedno z państw reprezentują osoby wyznaczone przez drugie
                          państwo. Absurd, który u nas okrzyknięto cnotą. A kto był innego zdania stawał
                          się natychniast oszołomem i ciemnogrodem. Wielką w tym rolę odegrały media, te
                          stare i te niby nowe.
                          Jest oczywiście logiczne, że władza mając w ręku tak potężną oręż wyznaczania
                          negocjatorów tzw. strony społecznej wybrała dla siebie rozwiązanie najlepsze. Z
                          TW nie potrzeba było dyskutować i nadmiernie obciążać myślenie. Wystarczyło
                          wydać odpowiednie instrukcje i wszystko szło jak po maśle. Było to zresztą
                          zgodne z wieloletnimi nawykami ludzi aparatu komunistycznego. Nie bez przyczyny
                          realizację całego przedsięwzięcia powierzono fachowcom: Jaruzelskiemu i
                          Kiszczakowi, którzy całe swoje dorosłe życie służyli wiernie swemu mocodawcy.
                          W efekcie otrzymaliśmy państwo od samego zarania zdegenerowane i
                          zdemoralizowane.

                          Czy możliwa jest naprawa takiego tworu? Tadek i Władek twierdzą, że tak.
                          Ja totalnie jestem przeciwnego zdania.
                          Jeśli nie, to kto powinien poprowadzić budowę nowego państwa?
                          Czy Kaczyński z Rokitą i Tuskiem, którzy przecież aktywnie uczestniczyli w
                          budowie tego potworka. Jeśli nawet czasem zgłaszali votum separatum, to w
                          sposób daleki od oczekiwań.

                          Jeśli nic nie wydarzy się po stronie społecznej, to wybory tak naprawdę niczego
                          nie zmienią. Ot, kolejna karuzela władzy.
                          • homosovieticus Re: Diabeł tkwi w szczegółach 07.03.05, 18:09
                            Przeczytałemi....dumam.
                            • polak.jeden Re: Diabeł tkwi w szczegółach 07.03.05, 18:15
                              homosovieticus napisał:

                              > Przeczytałemi....dumam.

                              Rad bym usłyszeć Twoje zdanie.
                              • homosovieticus Re: Diabeł tkwi w szczegółach 07.03.05, 18:26
                                polak.jeden napisał:

                                > homosovieticus napisał:
                                >
                                > > Przeczytałemi....dumam.
                                >
                                > Rad bym usłyszeć Twoje zdanie.
                                Brzeziński pisał ,że formowanie nowego społeczeństwa potrwa 60-80 lat.Skracanie
                                czasu twania tego procesu, pokojowe skracanie, przysporzy dodatkowych cierpień
                                ludziom i nie ma -moim zdaniem - szans na realizację bez wsparcia z zewnątrz.
                                • polak.jeden Re: Diabeł tkwi w szczegółach 07.03.05, 18:45
                                  homosovieticus napisał:

                                  > polak.jeden napisał:
                                  >
                                  > > homosovieticus napisał:
                                  > >
                                  > > > Przeczytałemi....dumam.
                                  > >
                                  > > Rad bym usłyszeć Twoje zdanie.
                                  > Brzeziński pisał ,że formowanie nowego społeczeństwa potrwa 60-80
                                  lat.Skracanie
                                  >
                                  > czasu twania tego procesu, pokojowe skracanie, przysporzy dodatkowych
                                  cierpień
                                  >
                                  > ludziom i nie ma -moim zdaniem - szans na realizację bez wsparcia z zewnątrz.

                                  Jak mam rozumieć Twoje słowa?
                                  Brzeziński jest Twoją wyrocznią?
                                  Lepiej ręce schować do kieszeni i kłapać na forum?
                                  Zaiste, nie tego oczekiwałem.
                                  • homosovieticus Re: Diabeł tkwi w szczegółach 07.03.05, 19:46
                                    ad 1 - dosłownie.
                                    ad 2 - nie jest ale ma większą wiedzę na ten temat jak ja.
                                    ad 3 - staram się nie trzymac rąk w kieszemiach ani pod kołdra. Lubię pokłapać
                                    dziobem na forumie. Czy stąd tam słychać?
                                    ad 4 - zaiste, przecież nie miałeś podstaw liczyć na madrzejszą odpowiedż.
                                    • polak.jeden Re: Diabeł tkwi w szczegółach 08.03.05, 09:23
                                      homosovieticus napisał:

                                      > ad 1 - dosłownie.
                                      > ad 2 - nie jest ale ma większą wiedzę na ten temat jak ja.
                                      > ad 3 - staram się nie trzymac rąk w kieszemiach ani pod kołdra. Lubię
                                      pokłapać
                                      >
                                      > dziobem na forumie. Czy stąd tam słychać?
                                      > ad 4 - zaiste, przecież nie miałeś podstaw liczyć na madrzejszą odpowiedż.

                                      Nawet nie masz pojęcia jak kwaśniewscy i im podobni radują się z takich słów
                                      jak Twoje. Dopóki "gawiedź" tylko kłapie ozorami oni są bezpieczni - nic im nie
                                      zagraża.
                                      • homosovieticus Re: Diabeł tkwi w szczegółach 08.03.05, 12:01
                                        polak.jeden napisał:

                                        > homosovieticus napisał:
                                        >
                                        > > ad 1 - dosłownie.
                                        > > ad 2 - nie jest ale ma większą wiedzę na ten temat jak ja.
                                        > > ad 3 - staram się nie trzymac rąk w kieszemiach ani pod kołdra. Lubię
                                        > pokłapać
                                        > >
                                        > > dziobem na forumie. Czy stąd tam słychać?
                                        > > ad 4 - zaiste, przecież nie miałeś podstaw liczyć na madrzejszą odpowiedż
                                        > .
                                        >
                                        > Nawet nie masz pojęcia jak kwaśniewscy i im podobni radują się z takich słów
                                        > jak Twoje. Dopóki "gawiedź" tylko kłapie ozorami oni są bezpieczni - nic im
                                        nie
                                        >
                                        > zagraża.
                                        Masz jakieś inne propozycje , to je przedstaw.Poczytam.
                                        • polak.jeden Re: Diabeł tkwi w szczegółach 08.03.05, 12:43
                                          homosovieticus napisał:

                                          > Masz jakieś inne propozycje , to je przedstaw.Poczytam.

                                          Czy to forum traktujesz li-tylko jako czytelnię?
                                          Po cichu liczyłem, że czytający moje uwagi będą wyciągać samodzielne wnioski i
                                          dzielić się nimi na forum. To warunek wstępny do zapoczątkowania procesu zmian
                                          naprawczych państwa polskiego.
                                          Okazuje się, że się przeliczyłem. Tu piszący, podpięci już są pod konkretną
                                          opcję polityczną. Prowadzenie dyskusji, która może zagrozić własnym ulubieńcom
                                          jest z ich punktu widzenia niemożliwa.
                                          Za to możliwe i zalecane jest opluwanie oponentów politycznych, bo nie zagraża
                                          istotnym interesom partyjnym.

                                          Moja propozycja ogranicza się do podjęcia dyskusji o sprawach istotnych
                                          funkcjonowania państwa. To, co w tej chwili prezentujesz trudno nazwać
                                          dyskusją, raczej zniechęcaniem do niej. Nawet Cię za to nie winię, gdyż mam
                                          świadomość, że nie robisz tego celowo. Kierujesz się szlachetnymi pobudkami, w
                                          przeciwnym wypadku nie zaczynałbym rozmowy z Tobą.
                                          • homosovieticus Re: Diabeł tkwi w szczegółach 08.03.05, 14:34
                                            Powtarzam:Masz jakieś inne propozycje , to je przedstaw.Poczytam.
                                            Wybór miejsca gdzie je przedstawisz nie jest przecież przesądzony.Możesz to
                                            zrobić na forum, ale mozesz też przesłać mi emailem.
                                            ps
                                            Mów krócej, przedstawiaj konkretne propozycje i przestań oceniać moje
                                            postępowanie. Złości mnie to. Zrozumiałeś?
                                            • polak.jeden Re: Diabeł tkwi w szczegółach 08.03.05, 15:20
                                              homosovieticus napisał:

                                              > Powtarzam:Masz jakieś inne propozycje , to je przedstaw.Poczytam.

                                              Z samego czytania niewiele wynika. Moje poprzednie uwagi przeczytałeś i zamiast
                                              przedstawić własne myśli, przywołałeś Brzezińskiego.

                                              > Wybór miejsca gdzie je przedstawisz nie jest przecież przesądzony.Możesz to
                                              > zrobić na forum, ale mozesz też przesłać mi emailem.
                                              > ps
                                              > Mów krócej, przedstawiaj konkretne propozycje i przestań oceniać moje
                                              > postępowanie. Złości mnie to. Zrozumiałeś?

                                              Czy mam rozumieć, że wszyscy, z którymi prowadzisz długie dysputy przedstawiają
                                              wyłącznie krótkie i konkretne propozycje?
                                              Dlaczego złości Cię moje pisanie, a nie złoszczą wypowiedzi Twoich wrogów
                                              atakujących Cię niewybrednymi słowami?
                                              • homosovieticus Re: Diabeł tkwi w szczegółach 08.03.05, 15:28
                                                polak.jeden napisał:

                                                > homosovieticus napisał:
                                                >
                                                > > Powtarzam:Masz jakieś inne propozycje , to je przedstaw.Poczytam.
                                                >
                                                > Z samego czytania niewiele wynika. Moje poprzednie uwagi przeczytałeś i
                                                zamiast
                                                >
                                                > przedstawić własne myśli, przywołałeś Brzezińskiego.

                                                Jeśli z tego faktu, nic dla ciebie nie wynika toś.... mało interesujacym
                                                rozmówcą dla mnie.
                                                >
                                                > > Wybór miejsca gdzie je przedstawisz nie jest przecież przesądzony.Możesz
                                                > to
                                                > > zrobić na forum, ale mozesz też przesłać mi emailem.
                                                > > ps
                                                > > Mów krócej, przedstawiaj konkretne propozycje i przestań oceniać moje
                                                > > postępowanie. Złości mnie to. Zrozumiałeś?
                                                >
                                                > Czy mam rozumieć, że wszyscy, z którymi prowadzisz długie dysputy
                                                przedstawiają
                                                >
                                                > wyłącznie krótkie i konkretne propozycje?
                                                Nie
                                                > Dlaczego złości Cię moje pisanie,

                                                Bo za słowami ukrywasz pragnienia.

                                                > a nie złoszczą wypowiedzi Twoich wrogów
                                                > atakujących Cię niewybrednymi słowami?
                                                Bom cham i lubię chamstwo.
                                                Zadowolonyś?
                                                • polak.jeden Re: Diabeł tkwi w szczegółach 08.03.05, 15:43
                                                  homosovieticus napisał:

                                                  > Jeśli z tego faktu, nic dla ciebie nie wynika toś.... mało interesujacym
                                                  > rozmówcą dla mnie.

                                                  Dziękuję za szczerość.

                                                  > Bo za słowami ukrywasz pragnienia.

                                                  Mógłbyś mi zdradzić jakie?

                                                  > Zadowolonyś?

                                                  Wcale.
                                                  Za to bardzo rozczarowany.
                                                  Mimo wszystko, dziękuję Ci za poświęcenie mi swego drogiego czasu.
                                                  • homosovieticus Re: Diabeł tkwi w szczegółach 08.03.05, 16:14
                                                    Manipulujesz moim tekstem zniekształcajac jego sens.
                                                    To rodzaj oszustwa.
                                                    Oszustów się nie boje, ale za nimi nie przepadam.
                                                  • polak.jeden Re: Diabeł tkwi w szczegółach 08.03.05, 16:21
                                                    homosovieticus napisał:

                                                    > Manipulujesz moim tekstem zniekształcajac jego sens.

                                                    To poważny zarzut. Oczekuję dowodów.

                                                    > To rodzaj oszustwa.
                                                    > Oszustów się nie boje, ale za nimi nie przepadam.

                                                    Z tym zgadzam się z Tobą w zupełności.
                                • polak.jeden Re: Diabeł tkwi w szczegółach 08.03.05, 09:35
                                  homosovieticus napisał:

                                  > Brzeziński pisał ,że formowanie nowego społeczeństwa potrwa 60-80
                                  lat.Skracanie
                                  >
                                  > czasu twania tego procesu, pokojowe skracanie, przysporzy dodatkowych cierpień
                                  >
                                  > ludziom i nie ma -moim zdaniem - szans na realizację bez wsparcia z zewnątrz.

                                  Przypomina mi to czasy komunistyczne, kiedy panowało powszechne przekonanie, że
                                  nie należy nic robić, bo i tak systemu się nie obali, a tylko narazi się na
                                  szykany lub bardziej dotkliwe działania bezpieki.
                                  • homosovieticus Re: Diabeł tkwi w szczegółach 08.03.05, 12:11
                                    polak.jeden napisał:

                                    > homosovieticus napisał:
                                    >
                                    > > Brzeziński pisał ,że formowanie nowego społeczeństwa potrwa 60-80
                                    > lat.Skracanie
                                    > >
                                    > > czasu twania tego procesu, pokojowe skracanie, przysporzy dodatkowych cie
                                    > rpień
                                    > >
                                    > > ludziom i nie ma -moim zdaniem - szans na realizację bez wsparcia z zewną
                                    > trz.
                                    >
                                    > Przypomina mi to czasy komunistyczne, kiedy panowało powszechne przekonanie,
                                    że
                                    >
                                    > nie należy nic robić, bo i tak systemu się nie obali, a tylko narazi się na
                                    > szykany lub bardziej dotkliwe działania bezpieki.
                                    Nie znam ani ludzi , ani ruchów polityczno-społecznych ,które obaliły
                                    tzw.komunizm. Znam natomiast nazwiska polityków ,którzy to obalanie
                                    firmowali.Reagan, Jan Paweł II i Gorbaczow.Nie znam natomiast motywów jakimi
                                    się kierowali i nie jestem pewien czy to były własne ich motywacje.
                                    Sprawa upadku komunizmu jest dla mnie tajemniczą.
                                    • polak.jeden Re: Diabeł tkwi w szczegółach 08.03.05, 12:49
                                      homosovieticus napisał:

                                      > Nie znam ani ludzi , ani ruchów polityczno-społecznych ,które obaliły
                                      > tzw.komunizm. Znam natomiast nazwiska polityków ,którzy to obalanie
                                      > firmowali.Reagan, Jan Paweł II i Gorbaczow.Nie znam natomiast motywów jakimi
                                      > się kierowali i nie jestem pewien czy to były własne ich motywacje.
                                      > Sprawa upadku komunizmu jest dla mnie tajemniczą.

                                      Dlaczego nie starasz się iść tokiem rozumowania swojego rozmówcy?
                                      Zamiast tego wybierasz "opłotki", wskazujesz na inne elementy zagadnienia nie
                                      mające związku z myślą przewodnią. To się nazywa zmianą tematu wbrew intencji
                                      drugiego dyskutanta.
                                      • homosovieticus Re: Diabeł tkwi w szczegółach 08.03.05, 14:39
                                        Jeśli masz zamiar, udzielać mi lekcji włąściwego prowadzenia rozmowy, to
                                        trudzisz się daremnie.Tak prowadzę rozmowę żebym mógł, na jej podstawie,
                                        wyrobić sobie jak najszybciej zdanie, co moj rozmówca ma w łepetynie i czego
                                        pragnie.
                                        • polak.jeden Re: Diabeł tkwi w szczegółach 08.03.05, 15:21
                                          homosovieticus napisał:

                                          > Jeśli masz zamiar, udzielać mi lekcji włąściwego prowadzenia rozmowy, to
                                          > trudzisz się daremnie.Tak prowadzę rozmowę żebym mógł, na jej podstawie,
                                          > wyrobić sobie jak najszybciej zdanie, co moj rozmówca ma w łepetynie i czego
                                          > pragnie.

                                          I to jest Twój cel wielogodzinnego przebywania w sieci?
                                          Nie lepiej ten czas spędzać z rodziną i/lub na łonie przyrody?
                                          • homosovieticus Re: Diabeł tkwi w szczegółach 08.03.05, 15:41
                                            polak.jeden napisał:

                                            > homosovieticus napisał:
                                            >
                                            > > Jeśli masz zamiar, udzielać mi lekcji włąściwego prowadzenia rozmowy, to
                                            > > trudzisz się daremnie.Tak prowadzę rozmowę żebym mógł, na jej podstawie,
                                            > > wyrobić sobie jak najszybciej zdanie, co moj rozmówca ma w łepetynie i cz
                                            > ego
                                            > > pragnie.
                                            >
                                            > I to jest Twój cel wielogodzinnego przebywania w sieci?
                                            Czy ja pytam o cel, Twojego wieloletniego przebywania na ziemskim padole?
                                            Nie pytam, bo znam odpowiedziedż.

                                            > Nie lepiej ten czas spędzać z rodziną i/lub na łonie przyrody?
                                            Nie powinieneś stawiać tego pytania.
    • tad9 Re: Czyżby Władek i Tadek pracowali na zlecenie 07.03.05, 18:49
      homosovieticus napisał:

      > Wygląda na to,że obaj gentelmani pracują na zlecenie tego samego ośrodka
      > władzy i próbują sklecić, dodatkową szalupę ratunkową nie tylko dla
      > niedobitków z UW, ale głównie, dla aktywnych ludzi z SLD.

      Postkomunistyczna oligarchia, a towarzystwo z UW to jej część, chce po prostu
      zatrzymać jak najwięcej z tego, czego się nachapało. Na wygraną w wyborach nie
      liczą, ale liczą na zyskanie "pakietu kontrolnego", to znaczy na zdobycie tylu
      miejsc, by paraliżować głębsze zmiany systemu którego są beneficjentami.
      • homosovieticus Po Kwachowym nie! Tadek i Władek mają kłopot 07.03.05, 18:57


        Teraz ich akcję mogą zupełnie wziąść w łeb.Bez kwacha , który pewnie zniknie z
        oczy publice , sobie nie poradzą.PD da du.py jak Sulik i BłohofFiak.
        tad9 napisał:

        > homosovieticus napisał:
        >
        > > Wygląda na to,że obaj gentelmani pracują na zlecenie tego samego ośrodka
        > > władzy i próbują sklecić, dodatkową szalupę ratunkową nie tylko dla
        > > niedobitków z UW, ale głównie, dla aktywnych ludzi z SLD.
        >
        > Postkomunistyczna oligarchia, a towarzystwo z UW to jej część, chce po prostu
        > zatrzymać jak najwięcej z tego, czego się nachapało. Na wygraną w wyborach
        nie
        > liczą, ale liczą na zyskanie "pakietu kontrolnego", to znaczy na zdobycie
        tylu
        > miejsc, by paraliżować głębsze zmiany systemu którego są beneficjentami.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja