chadek1
06.03.05, 19:18
Ks. Józef Tischner i jego dzieło, jest doskonałą przeciwwagą dla
fundamentalnego katolicyzmu. Oto kilka "perełek", które kieruję do wiadomego
kręgu odbiorców :
"Ani katolik, ani Polak, ani nikt inny, nie mogą mieć w państwie większych
praw, niż ma człowiek".
(KNM 43)
"[Naród polski] to naród o twardym karku i nie każdą krytykę dobrze
przyjmuje. Do pewnej krytyki już się przyzwyczaił. Można go krytykować za to,
że pije, i znosi to bardzo dobrze. Krytykę swojej niechęci do pracy Polacy
też znoszą całkiem dobrze i wciąż pracują tak samo źle. Natomiast gdyby ktoś
chciał krytykować antysemityzm Polaków, najpierw musiałby przekonać ich, że
są antysemitami. A to już by było trudne. A potem musiałby jeszcze udowodnić,
że to jest zło.
(MPP 181)
"To prawda, że Polacy nie są krwiożerczy, ale też nie są w mierzeniu razów
szczególnie pedantyczni. Więc atakując komunizm, atakują najbliższego
sojusznika albo sąsiada, bo tak jest najłatwiej. Najlepiej powiesić chłopaka
z własnej wsi, który ma tę zaletę, że jest blisko, i w dodatku jeszcze biega
do tej samej dziewczyny".
(MPP 588)
"Przebaczenie to jedyne lekarstwo na chorobę niewolników; jak długo nie
będzie przebaczenia, tak długo będzie trwać choroba".
(NDW 167)
"Chrześcijaństwu w Polsce nie grozi dziś ani laicyzm, ani ateizm
(przynajmniej na razie), ale p a r o d i a religii".
(NDW 34)
"Jestem głęboko przekonany, że nasza ojczyzna dzisiaj, jak nigdy prawie,
potrzebuje religii, która by Polskę odnowiła. Ale co Polska robi z religią?
Bardzo często czyni narzędziem do nienawiści bliźniego swego.
(Świat zmienił się na lepsze)".
"Broni się wiary przed próbami zamknięcia jej w "zakrystii", a więc w
obszarze symbolizującym prywatność. Czy słusznie? Czy na tym polega jej
słabość? A może słabość wiary bierze się stąd, że jest ona za
mało "prywatna", a za bardzo "publiczna"?
(WKSW 256)
"W moim życiu filozoficzno-kapłańskim nie spotkałem kogoś, kto stracił wiarę
po przeczytaniu Marksa, Lenina, Nietzschego, natomiast na kopy można liczyć
tych, którzy ją stracili po spotkaniu z własnym proboszczem".