Dodaj do ulubionych

Bandytyzm po katolicku.

08.03.05, 02:01
""Głos Pomorza": Proboszcz z Gardny Wielkiej, przed mszą pogrzebową, kazał
wynieść z kościoła trumnę ze zmarłym.

- Nasz bliski został pochowany gorzej od psa, rozpacza rodzina. Ksiądz
tłumaczy, że zmarły nie zasłużył na mszę.

- Jak można było odmówić człowiekowi godnego pochówku, mówi Janina Olszewska z
Gąbina, córka zmarłego. - W kościele nie zdążyliśmy nawet pożegnać ojca.
Trumna z jego ciałem wyniesiona została po pięciu minutach. To był dla nas
szok. Człowiek miał chrzest, bierzmowanie, ślub kościelny. Był katolikiem, a
ksiądz patrzył tylko na to czy chodził do kościoła czy nie.

Bliscy zmarłego twierdzą, że nie mógł on uczestniczyć w mszach ze względu na
poważne problemy zdrowotne. - Mój ojciec miał pierwszą grupę inwalidzką,
chorował ciężko od kilku lat - tłumaczy córka. - Dla księdza to się nie
liczyło. Nie chciał go godnie pochować, twierdząc, że mój ojciec nie
wyspowiadał się przed śmiercią i nie przyjął namaszczenia. Nie mógł go
przyjąć, bo zmarł nagle. Przewrócił się przed domem i już się nie podniósł.
Nie było czasu na spowiedź.

- Każdy ma to na co sobie zasłużył - mówi ksiądz Mieczysław Roduchoński,
proboszcz Gardny Wielkiej. - Ten mężczyzna nie przyjmował żadnych sakramentów.
Jeśli człowiek żyje godnie i ma w sercu Boga ma też szczęśliwą śmierć i zdąży
się wyspowiadać oraz przyjąć namaszczenie. Jeśli odrzucił Boga to ma właśnie
taką śmierć a nie inną. Ksiądz twierdzi nawet, że jego parafianin pochowany
został godnie. - Miał więcej niż sobie na to zasłużył - podkreśla proboszcz.

Mieszkańcy od dwóch lat bezskutecznie starają się o zmianę proboszcza. -
Jeszcze nigdy nie spotkałam takiego księdza, mówi Barbara Eder z Gąbina. -
Pisaliśmy pisma do kurii, do tej pory nie było efektu. Ten ksiądz nie zezwolił
mojemu dziecku na uczestnictwo we mszy, tylko dlatego że jest niepełnosprawne.
Usłyszałam, że moja córka to nie człowiek tylko zwierzę."
info.onet.pl/1064562,11,1,0,120,686,item.html
Kler zapomina o tym, że nie stoi wyżej niż Słowo. Zapomina o tym, co
powiedział Chrystus: "Pozwólcie dzieciom przychodzić do mnie". Wszystkim dzieciom.

Kler z uporem godnym lepszej sprawy udowadnia, że nie dorósł do propagowania
treści, którym sam zaprzecza.
Obserwuj wątek
      • pan.nikt Re: Jaki bandytyzam?? 08.03.05, 02:10
        Jakże często ludzie, którzy całe życie, rzucaja w Kościół kamieniami, chcą, aby
        w ostatnie drodze, towarzyszył im ksiądz.
        I ksiądz, nie odmówił pochówku.
        Ksiądz, nie zyczył sobie trumny podczas liturgii w kościele.
        Dlaczego człowiek, który za życia, nie umiał trafic do koscioła, ma tam byc
        przyniesiony, przez innych???

        I nnie mów mi o chrzcie i bierzmowaniu.
        Czy jak, ktos był kiedyś członkiem PZPR, a później się na ta partie wypiął,
        żąda, obecnosci na pogrzebie I sekretarza kumitetu??

        Przypomne, ksiądz, jako ochrzczonemu, nie odmówił pochówku.


        I nie mów mi ochrzescijańskim miłosierdziu.
        Po smierci, człowiek, podlega, już tylko Bogu, To Bóg, po śmierci stosuje
        zgodnie, ze swoja wolą, SWOJE BOSKIE MIŁOSIERDZIE.
        Nam ludzia pozostaje tylko modlic sie o zbawienie duszy zmarłego, właśnie o
        BOSKIE MIŁOSIERDZIE.
        A modlitwy nawet w formie nielubianej, przez zmarłego mszy ksiądz też nie
        odmówił.


        DLATEGO POMYŚL I NIE SIEJ FERMENTU
        • pan.nikt Re: Jaki bandytyzam?? 08.03.05, 02:24
          I jeszcze jedno.
          Choroba.

          1. Czy chorował tak długo, że juz nikt nie pamiętał, jak normalnie chodził do
          kościoła i praktykował religię??

          2. Czy rzeczywisci, był tak schorowany, że nie mógł wyjść z domu??
          Jakże często, łatwiej dojść do baru na piwo, niż do koscioła.

          3. Nie spotałem jeszce parafii (a znam więcej niż kilka), zeby ksiadz odmówił
          choremu, przynajmniej jednej wizyty z sakramentami śwetymi w miesiącu.
          Czy zmarły i jego dzis oburzona rodzina zapraszała księdza z kapłańską posługa
          u chorego???



          NIE SIEJ FERMENTU. PYTAJ O SZCZEGÓŁY I MYŚL!!!!!!!!!
        • warka_strong Re: Jaki bandytyzam?? 08.03.05, 02:33
          pan.nikt napisał:


          > I nie mów mi ochrzescijańskim miłosierdziu.
          > Po smierci, człowiek, podlega, już tylko Bogu, To Bóg, po śmierci stosuje
          > zgodnie, ze swoja wolą, SWOJE BOSKIE MIŁOSIERDZIE.
          ===
          Czy to zatem Bóg nakazał usunąć ciało zmarłego ze świątyni? Czy był to wyraz
          Jego woli? Nie był to przejaw kaprysu kogoś, do kogo nie należy interpretowanie
          woli Boga. "Pozwólcie dzieciom przychodzić do mnie": w tym zdaniu nie ma mowy o
          odzrucaniu.
          • pan.nikt Re: Jaki bandytyzam?? 08.03.05, 02:52
            usuniecie trumny ze światyni, nie ma nic wspólnego ze zbawieniem.
            Jest ludzką oceną życia człowieka.
            Jest ludzką ocena, jego katolickiego zachowania.

            Dlaczego, nie przeanalizowałeś całego tekstu??




            "Pozwólcie dzieciom przychodzić do mnie":

            TAK PRZYCHODZIĆ, A NIE BYC PRZYNOSZONYM W TRUMNIE.
            Bóg w sakramentach czekał na niego całe życie.
            Dlaczego go nie zapraszał?
            Napisałem, każdy ksiadz, odwiedzi chorego z sakramentami.
            Dlaczego chory z tego nie chciał skorzystać?


            Dlaczego wymagasz tylko od księdza, a nie wymagasz zaangażowania od katolika??

            Ja rozumiem ateistów. Tak, każdy ma wolność wyboru, moze nie wierzyć w Boga.
            Ale porządny ateista, nie zawraca głowy księdzu, nawet w godzinie śmierci.


            i przypomne.
            Ksiądz nie odmówił pochówku, nie odmówił mszy.
            Zwyczajnie, skoro nie widział żywego człowieka w kosciele, nie chciał ogladac
            go w trumnie.

            Zresztą problem jest poniekąd wydumany. W większości miast, zwyczaj mszy z
            udziałem trumny nie jest praktykowany i jakoś nikt nie protestuje.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka