omamiony.wiedzmin
08.03.05, 02:27
serwisy.gazeta.pl/df/1,34467,2585295.html
"Parę minut po godzinie 13 około 20 skinów wychodzi z bramy obok sklepu Moda
Polska. Powoli podchodzą pod scenę, gdzie trwa już koncert afrykańskiego
zespołu. Krzyczą: "Niger raus!", "Murzyni do piachu!", "Apartheid!", "Polska
dla Polaków!"... Po chwili drzewce transparentów z antyrasistowskimi
hasłami "Non apartheid" i portretami Nelsona Mandeli idą w drzazgi.
- Podejrzewam, że moje wystąpienie na otwarcie imprezy mogło skinów
rozjuszyć, bo skierowałem do nich parę ostrych zdań - mówi Władysław
Frasyniuk, wtedy szef "Solidarności" na Dolnym Śląsku. - Ruszyli, zanim
skończyłem. Ale jak jednego chłopaka zaczęli katować, to nie wytrzymałem i
skoczyłem, żeby rozdzielać."
Pomyślmy jak mogłaby wyglądać reakcja tuzów politycji antyfrasyniukowej:
----------
Jan Krysia Pinokio. - Jak zaczęła się rozróba i skini byli górą,Jasiu
odważnie dołącza do łysych tłumacząc ,że z tyłu nie zdążył się wygolić bo
pisał transparenty "Polska dla Uczciwych i Łysych Polaków" oraz "Czarnym i
Czerwonym mówimy stanowcze NIE". Staje z tyłu szeregu dresiarzy i zagrzewa do
boju z PRZEMALOWANYMI NA CZARNO, CZERWONYMI.
Obie strony zamierają z zachwytu nad elokwencją Jasia......
Szybciej z omamienia wyrywają się kolorowi. Zaczynają górować nad
prawdziwymi polakami,szukają tego w okularkach.
Znikł,zapadł się pod ziemię.
(w tym czasie Janko marze sobie ciało ziemią na wiadomy kolor)
Nagle wśród Afrykanów pojawia się łysiejący Murzyn ,o jaśniejszej karnacji.
Porywa za sobą tłumy.Skini zdemolowani psychicznie,poddają się .Jasny Murzyn
(po upewnieniu,że się juz nie podniosą)literacką polszczyzną daje wycisk
hołocie,że niszczy jego wspaniały kraj i że On nigdy na to nie pozwoli.
Afrykanom wilgotnieją oczy...
Policja robi porządek,wszyscy sie rozchodzą.
Nagle na oczyszczone pole walki wjezdża wóz telewizyjny,ktoś biegnie z
predkością Lewisa do dziennikarki.
Tak tak znamy Go ,to ON Nasz Wspaniały Jan.
Jak zawsze czysty (juz zmył czerń z siebie)i elokwentny z niezwyczajną
skromnością opisuje przebieg wydarzeń.
Dziennikarze i telewidzowie na kolanach słuchają tyrady Największego Z
Żyjących Polaków .
------------------------
Kwaczące Bliźniaki - Zaczyna się dym między łysymi i czarnymi.Nie wiedzą co
o tym myśleć,gdzie tu komuchy,gdzie uwole.
Jadźki S. nie ma i nie ma ich kto za rączki potrzymać. Chcą spie.dzielić
choćby na księżyc. Kurde trochu daleko... Chowają się do mysiej ,ulicznej
dziurki.Nie wyszli by za chiny ale niespodziewanie wóz transmisyjny tvp
niszczy ich kryjówkę. Po łysych i czarnych ani śladu.
Kaczki nie dowierzają własnym kaczym oczom, jaka okazja się trafiła.
Widzieli Karierę Nokodema D. i Alternatywy - postanawiaja działać.
Krzyżują Kaczora z Dyzmą i Aniołem - postają Prawe i Sprawiedliwe Kaczki
Krzyzówki.
Teraz Ku.wa Wreszcie Ptaki Błotne.
Czajkowska na leżąco przed Kaczym Majestatem ,trzyma mikrofon nad głowami
małych bohaterów. Polscy Wołodyjowscy (mali wzrostem-wielcy duchem),oni nie
chcieli ukrasć księżyca,tylko wyrwać go komuchom i michnikowcom i oddać
narodowi !!!
Oni na własne kacze ślepia widzieli, jak łysi Michnik z Frasyniukiem skumali
się z przemalowanymi na czarno CZERWONYMI Belkami i innymi Kwachami.
Tylko oni mieli odwagę powiedzieć NIE!
Dość tej zmowy okragłorynkowej dla niepoznaki wyscenografowanej jako zadyma.
ABY W TYM KRAJU BYŁO DOBRZE TRZEBA PRZEPROWADZIĆ DEŁYSIZACJĘ I DECZARNYZACJĘ
Zróbmy mówią ,rewolucję moralną.
Czy te oczy mogą kłamać ???
Duża część ForumKraj ze łzami w oczach,stoi w oknach i pali świece
dziękczynne na cześć kaczej filozofii.
----------------------
Roman "Piękny Umysł" G. - przemawia gdy nagle zaczyna się rozróba. Nie wie o
co biega .Konsultuje się z tatkiem.
Dalej nic nie kumają.
Łączą się duchowo z dziadkiem,ktoś kurde w tym klanie musi mieć korę (u
innych nazywaną mózgową).
Dziadek radzi - spójrzcie qrna na swą skórę,do kogo wam blizej.
Dalej nie trybią.
Dziadek wrzeszczy "na krzyz i rany..." ale ćwoki.
Zajarzyli,krzyże (co,że celtyckie) mają ci biali.
We dwójkę z tatkiem ,po cieżkim boju sprowadzają do parteru 6-letniego syna
jednego z Afrykanów.
Stają sie Jedynymi Obrońcami Wiary i Polskości.
Bojowniczki Partii Moherowych Beretów oddają się bez skrępowania w Ich
Czcigodne Członki.
--------------------
wszelkie podobieństwo do realnych postaci jest oczywiscie złudne, choć w
omamiony sposób prawdziwe...
przepraszam wielbicieli opozycjonistów antyfrasyniukowych,jeśli sprawiłem
im przykrość
buziaczki przesyłam :)))))