Żakowski : PD partią "europejską", przeciwko USA !

08.03.05, 17:49
Jakich demokratów potrzeba

Mamy „partię rosyjską” i „partię amerykańską” – przydałaby się europejska

Komentarz pochodzi z najnowszego numeru “POLITYKI”, który od jutra będzie w
sprzedaży.
JACEK ŻAKOWSKI
Nie wiem, czy demokraci mają wizję tego, co chcą osiągnąć poza powrotem na
scenę polityczną. Czym ich idealny świat i ich wymarzona Polska mają się
różnić od Polski i świata ze snów Giertycha, Kaczyńskiego, Rokity, Oleksego?
Chyba jednak wiem, o jakich demokratach mogą śnić ci, którzy na ich powrót
czekali.

Najkrócej można chyba powiedzieć, że demokraci powinni być na zachód od LPR,
PSL i Samoobrony, które ciągną Polskę ku Rosji i Białorusi, oraz na południe
od Platformy, SLD i PiS, które uległy złudzeniu, że Polska leży gdzieś na
Atlantyku – dużo bliżej Teksasu niż Nadrenii. Jako Europejczycy demokraci
byliby monopolistami, bo dziś w Polsce są dwie wielkie częściowo ponadpartyjne
formacje – partia rosyjska i partia amerykańska, a partii europejskiej nie ma.

Europejskość wiąże się ze sprawami międzynarodowymi i wizją bezpieczeństwa
Polski, ale przede wszystkim definiuje sposób myślenia o świecie,
społeczeństwie i życiu. Partia rosyjska jest etatystyczna – wierzy, że za
wszystko odpowiada państwo oraz batiuszka, który nim kieruje. Partia
amerykańska jest neokonserwatywna – wierzy, że każdy odpowiada za siebie, a
kierowane przez silne przywództwo państwo ma wymusić porządek. Demokraci tym
różnią się od etatystów i neokonserwatystów, że wierzą raczej w solidarność,
we wspólnotę i jej nieformalne normy niż w siłę urzędów lub dominujących
jednostek. W polityce wewnętrznej kluczowym pojęciem jest dla nich
społeczeństwo, jego organizacje i łączące je więzi. W gospodarce – spójność
społeczna i jakość życia. W sprawach zagranicznych – społeczność
międzynarodowa, jej powiązania oraz instytucje.

To się dość prosto przekłada na wizję roli państwa. Etatyści wierzą, że ludzie
mogą wymagać od państwa. Neokonserwatyści, że państwo ma prawo wymagać od
ludzi. Jedni i drudzy opisują świat językiem uprawnionych roszczeń. Demokraci
wierzą w państwo wspomagające ludzi i przez nich budowane. Etatyści i
neokonserwatyści wierzą głównie w siłę oraz prawo. Partia rosyjska wierzy w
naprawę państwa za pomocą systemu totalnego nadzoru sprawowanego przez
wszechpotężne i wszechobecne urzędy. Partia amerykańska wierzy w aparat
ścigania, surowe prawo, w szeryfów sprawnie eliminujących skażone jednostki.
Europejczycy wierzą w społeczeństwo i budowanie łączących ludzi więzi – w siłę
chronionej przez państwo wspólnoty, w nieformalne zasady, w prawo raczej
skuteczne niż surowe, w przenoszenie do Polski norm, na których opiera się
europejska wspólnota.

Ten podział dobrze się odbija w stosunku do przewracających polską
rzeczywistość trzech komisji śledczych. Dla etatystów głównym celem komisji
jest utwardzenie rozmiękczonego państwa. Dla neokonserwatystów – ukaranie
winnych. Dla demokratów ważne jest usprawnienie państwa i ukaranie winnych,
ale ważniejsza jest transparentność – ujawnienie kompromitujących praktyk,
budzenie wrażliwości, zmiana społecznej normy, formowanie się w publicznej
świadomości zasad, które zmniejszą ryzyko podobnych sytuacji. Ten podział dość
prosto przekłada się także na stosunek do Unii Europejskiej. Partia rosyjska
jest jej z natury przeciwna. Partia amerykańska się Europy boi. Obie mają do
niej stosunek roszczeniowy i ksenofobiczny. Pytają głównie, co nam da Europa i
jak nam zagraża. Myślą językiem, w którym Europa to „oni”. Dla demokratów
Europa to „my”. Demokraci chcą Europę budować. Nie tylko z niej korzystać.
Europa jest dla nich projektem wspólnoty stanowiącej alternatywę dla
indywidualizmu Ameryki i etatyzmu Rosji. Nie chodzi tu tylko o abstrakcję.
Partia amerykańska rządząca Polską przez poprzednie lata kupowała amerykańskie
samoloty tłumacząc, że są tańsze. Partia europejska powinna kupić samolot
europejski dlatego, że jest nasz i nie musi być gorszy. Partia rosyjska mająca
ogromne wpływy uzależniła Polskę od rosyjskiego gazu dlatego, że jest tańszy.
Partia europejska powinna dążyć do zrównoważenia go gazem europejskim, nawet
jeżeli jest droższy. Bo trzeba mieć więcej naszej, europejskiej, energii.

Ten podział przekłada się też na myślenie o gospodarce. Partia rosyjska chce,
by kierowało nią państwo. Myśli językiem budżetu i politycznej kontroli.
Partia amerykańska chce zredukować państwo i zdać się na rynek, któremu
bezgranicznie ufa. Partia europejska powinna być bardziej nowoczesna
odkrywając społeczne źródła sukcesów współczesnej gospodarki, porzucając
przestarzały parametr, jakim jest PKB (produkt krajowy brutto), na rzecz
bardziej nowoczesnego i lepiej oddającego rozwój HDI (human development
index), opisującego realną jakość życia, a nie wielkość produkcji. Demokraci
powinni się uwolnić od neoliberalnej obsesji prywatyzowania wszystkiego oraz
redukowania państwa i budżetu. Powinni szukać racjonalnej równowagi między
konsumpcją zbiorową i indywidualną, bo bez dobrej powszechnej edukacji, służby
zdrowia i bez zrównoważonej struktury społecznej nowoczesna gospodarka nie
będzie się rozwijała.

By być demokratą w dzisiejszej, rozgorączkowanej polskiej polityce, trzeba
dużo odwagi. Trzeba pójść pod prąd dominujących schematów. Trzeba zaproponować
sposób myślenia wciąż nieobecny w polskiej polityce. Demokratyczny i
europejski. Czyli w wieku XXI – polski.
polityka.onet.pl/162,1218891,1,0,2493-2005-09,artykul.html

Jasne wytłumaczenie w pierwszych akapitach kto tworzy PD
    • tomek9991 Airbus jest nasz ?! 08.03.05, 17:50
      Demokraci chcą Europę budować. Nie tylko z niej korzystać.
      Europa jest dla nich projektem wspólnoty stanowiącej alternatywę dla
      indywidualizmu Ameryki i etatyzmu Rosji. Nie chodzi tu tylko o abstrakcję.
      Partia amerykańska rządząca Polską przez poprzednie lata kupowała amerykańskie
      samoloty tłumacząc, że są tańsze. Partia europejska powinna kupić samolot
      europejski dlatego, że jest nasz i nie musi być gorszy.
      • ferczarek Re: Airbus jest nasz ?! 08.03.05, 18:17
        Nie "musi" być gorszy? Musi być, bo technologia "europejska" jest daleko w tyle
        za amerykańską.Pamietam "Berliety" kupione przez Gierka tylko po to, aby
        ratować francuzka
        ą fabrykę przed upadkiem. Szczytowe osiagnięcie techniki francuskiej.
        • tomek9991 Re: Airbus jest nasz ?! 09.03.05, 06:50
          Obecnie wciskają nam samoloty.
    • saszamisza Re: Żakowski : PD partią "europejską", przeciwko 08.03.05, 18:09
      Zakowski , wyluzuj umysł. Pojedż do sanatorium ,teraz są zniżki.
      Jak Polsce nie pomoże USA to chyba już nikt. (Chińczyków nie liczę).
      Szreder, Czyrak,a tym bardziej colargol z Hiszpanii - to Twoja nadzieja?
      A może Putin?
    • tad9 Re: Żakowski : PD partią "europejską", przeciwko 08.03.05, 18:28
      tomek9991 napisał:

      dziś w Polsce są dwie wielkie częściowo ponadpartyjne
      > formacje – partia rosyjska i partia amerykańska, a partii europejskiej ni
      > e ma.
      >


      Czy to, co pisze Żakowski znaczy: Polską rządzą agenci wpływu, ale nie ci
      agenci, którzy moim zdaniem powinni? Doprawdy - każdy dzień przynosi nowe
      rewelacje. Ledwie wczoraj dowiedzieliśmy się od prezydenta, że w Polsce rządy
      obala "mutacja UB".
      • tomek9991 Hmmmmmmmm 08.03.05, 19:23
        To właśnie miałem na myśli.
    • doradca1 Żakowski nie da się lubić 08.03.05, 18:36
      Możesz się zgłosić do Chwili dla Debili czyli programu TVP2 pt. Europa da się
      lubić. I w tym programie możesz opowiedzieć,że niejaki Borel to wspaniały
      polityk europejski jakiego chcielibyśmy mieć w Polsce. Nie będzie tracił czasu
      na minute ciszy poświęconą ofiarom mordu katyńskiego.
    • indris Ładnie to brzmi... 08.03.05, 18:37
      ...ale "demokraci" z UW byli bardziej bliscy "partii amerykańskiej". Nie
      pamiętam ich protestów przeciw atakowi na Irak.
    • czarny.rycerz Partie obcych interesów Polski nie interesują 08.03.05, 18:49
      Proamerykańska, prorosyjska, prounijna...
      Nie dziwne to?
      Czy to nowe rozbiory, czy co?
      • tomek9991 Re: Partie obcych interesów Polski nie interesują 08.03.05, 19:52
        To pytanie do Żakowskiego.
    • nonno1 Re: Bzdura 08.03.05, 20:44
      aż dziwne, żeby Żakowski to twierdził, miałem go za mądrzejszego.

      Trzeba wspólpracować i nawet integrować się z UE, ale nie przeciwko USA.

      Oprócz dziwacznych pretensji Francji do pełnienia roli mocarstwa światowego nie
      widzę rzeczywistych konfliktów między UE a USA. Jest oczywiście rywalizacja
      ekonomiczna (zresztą przegrywana przez UE), są różnice kulturowe i mentalne a
      nawet polityczne, ale to jeszcze nie oznacza wrogości.
      • wislok1 Żakowski na starość socjalistą rasowym został 08.03.05, 21:58
        Zdarza się
    • basia.basia Co za bzdury! 08.03.05, 23:21
      Żakowski usiłuje dorobić PeDecji jakieś mętne idee a oni, biedaczki, nie mają
      bladego pojęcia o co im chodzi poza tym, że radykalizm - NIE, Rokita i Kaczory
      - NIE, lustracja - NIE. I to jest cały ich program, bo chyba nikt poza nimi
      nie bierze poważnie tego gadania o umiarze i rozsądku oraz obronie RP III
      czyli PRL-bis.

      Nawiasem mówiąc są tacy, którzy twierdzą, że po `89 roku mamy kolejną mutację
      PRLu a nie III RP i powinniśmy właśnie III RP zbudować. Przebieg wypadków
      wskazuje, że ten ktoś ma rację! Mamy przecież za prezydenta byłego aparatczyka,
      w Sejmie przewagę komuszą, większość instytucji państwa gęsto faszerowaną
      czerwonymi. Podobnie dzieje się w przemyśle (vide wyniki prac komisji
      śledczych), wszędzie służby specjalne takie czy owakie! Może więc należy
      skończyć z PRLem raz na zawsze?
      • plopli Basiu, litości! 09.03.05, 09:55
        Kto wybrał sobie takiego prezydenta, taki parlament i takie samorządy? Może PRL?
        Nawet krytykując nie można tracić zdrowego rozsądku.
        • jak.babcie.kocham Re: Basiu, litości! 09.03.05, 10:22
          plopli napisał:

          > Kto wybrał sobie takiego prezydenta, taki parlament i takie samorządy? Może PRL
          > ?
          > Nawet krytykując nie można tracić zdrowego rozsądku.

          Trzeba jeszcze mieć co tracić.
          Teorie spiskowe zawsze smaczne i zdrowe!
    • lucyperek2 Żakowski to niezwykle mętny facet, 09.03.05, 00:39
      tak się składa, że byliśmy razem w wojsku. To był dokładnie rok 1982, trafiliśmy
      jako pchory do Zegrza w styczniu (zaraz na początku wojny). Prowadziłem z nim
      wiele dyskusji, ale on juz wtedy miał wbudowana autocenzurkę i fukał na
      wszystkich wokół, że są "zbyt dosłowni". Już wtedy był żałosnym dupkiem
      podszytym gigantycznym strachem. Drugim facetem, który mi jednak dobrze zapadł w
      pamięć to był Sławek Mizerski (teraz bodaj w "Polityce"). Był jedynym , który
      ośmielił się zapytać czy na egzaminie z politpoprawki mamy kłamać i uchronić łeb
      czy mówić prawdę i dac się ściąć.
      To był parszywy czas. Nadzwyczaj. I niech mi nikt nie pieprzy o biednym preziu
      bo się robię niebezpieczny.

      Na pohybel władzy ludowej !
    • bladatwarz Re: Żakowski powinien sie leczyc 09.03.05, 00:40
      Albo wziac sobie dlugi urlop.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja